www.balet.pl
forum miłośników tańca

Inne formy tańca - tance ludowe.

Kasia :)) - Sob Lut 25, 2006 3:33 pm
Temat postu: tance ludowe.
uczycie sie? jaki jest wasz ulubiony?
uleczka - Nie Lut 26, 2006 2:24 am

mazur!!
Kasia :)) - Nie Lut 26, 2006 10:22 am

my dotyhczas na wystepach mielismy okazje zaprezentowac:
poloneza
mazura
krakowiaka
i koniec.
kujawiaka i oberka uczylismy sie tylko na lekcji.
:)

czekoladka - Nie Lut 26, 2006 12:43 pm

gdy bylam w moim wczesniejszym zespole to uczylismy sie tanczyc tanców ludowych a moim ulubionym jest mazur(który także tańczyłam w operze "Straszny dwór")i taniec tupaniec też świetny i śmieszny :wink:
Kasia :)) - Nie Lut 26, 2006 12:47 pm

a co to za taniec tupaniec?
ja osobiscie bardzo lubie krakowiaka mazura i poloneza. oberka w sumie tez. mniej kujawiaka.

pablo964 - Nie Lut 26, 2006 5:52 pm

a ja tam lubie oberka !!!!!!!!!!!!!
czekoladka - Nie Lut 26, 2006 6:40 pm

taniec tupaniec sama nazwa wskazuje niewiem jak to wytlumaczyc ale wyglada to jak takie dreptanie i co jakis czas przytupuje sie no nie wiem czy wytlumaczylam ale innaczej nie potrafie musiala bym to pokazac na zywo :P :D :wink:
Bajaderka - Nie Lut 26, 2006 6:50 pm

ja lubię oberka i tańce irlandzkie [niektóre] (:
Columbina - Nie Lut 26, 2006 7:23 pm

Ja uwielbiam poloneza!! Ostatnio mialam z nim stycznosc na studniowce :D Ach... Jest w nim tyle wdzieku.....
Marysia W - Nie Lut 26, 2006 8:02 pm

A ogólnie wcale nie lubię ludowego. (z różnych powodów). Ale jeśli już miałabym wybierać do Polonez i Oberek.
Kasia :)) - Nie Lut 26, 2006 9:11 pm

"POLONEZ-uwazany za najstarszy taniec polski.

Piękno ukryte jest w jego dostojnej formie ruchowej, w której mężczyżni z godnością prowadzą swoje partnerki oraz w majestatycznych krokach mających w sobie zarazem wiele dumy, powagi jak i pewnego czaru i uroku. Piękno tego tańca tkwi również i w tym, że dzięki prostym, niewymagającym nadmiernej uwagi krokom stwarza on możliwość świetnej zabwy, ułatwiającej również nawiązanie miłych kontaktów towarzyskich."

Kasiu, czy mogłabyś jeszcze tylko dodać zródło? Dzięki :) sisi

no wlasnie nie wiedzialam czy napisac, poniewaz zrodlem jest kartka z materialami na dyplom ktora dostalam w 8 klasie ;) nie ma autora..
sa tam opisane wszystkie tance narodowe..

Paula - Pon Lut 27, 2006 6:23 pm

Ja najbardziej lubię oberka właśnie, miałam okazje go tańczyć kiedy pierwszy raz byłam we Francji :) Do tego jeszcze tańczyłyśmy "Łowiczankę" i poloneza...
Ogólnie lubie też wszystkie tańce regionalnie a szczególnie, rzeszowskie i wielkopolskie :)

Kasia :)) - Pon Lut 27, 2006 8:10 pm

o tak, niby tance ludowe sa bardzo latwe, ale latwo to tez sie zmeczyc przy nich mozna ;)
a juz najbardziej przy krakowiaku i oberku.
niestety znam wielu ludzi ktorzy nawet wymienic tancow narodowych nie potrafia...

mirrorball - Pon Lut 27, 2006 10:21 pm

tych, którzy nie potrafią wymienić tańców narodowych są całe tłumy. wstyd!

mazur ulubiony? dziewczyny, przerażacie mnie ;) wg mnie jest najtrudniejszy, chociaż stroje z epoki Księstwa Warszawskiego (szczególnie kobiece, na zdjęciu ZPiT Powiśle) naprawdę piękne.

Moim ulubionym tańcem narodowym jest oberek (ach te osiem kilo sukna ;) ), z regionalnych lubię tańce rzeszowskie (żywiołowe), śląskie (pełne gracji) i oczywiście góralskie.

pozdrawiam
m.

amira - Sro Mar 01, 2006 3:31 pm

Lubiłam Poloneza (w pięknych kontuszach szlacheckich), żywiołowe oberki, rzeszowskie polki-dzwony, kurpiowskie fafury, lubelskie też polki, śląskie trojaki, mazura, choć wolę patrzeć niż sama tańczyć (piekielnie trudny), kujawiak też jest piękny, bo spokojny i dostojny, a potem trochę można poszaleć... aaaa zapomniałabym o Podlasiu (walczyki, polka-krzyżak, polka-trzęsionka).
Uwielbiam patrzeć na góralskie wyczyny, aczkolwiek nie mieliśmy tego sami w repertuarze.

Nena - Sro Mar 01, 2006 5:28 pm

My na rytmice słuchamy często muzyki do tańców ludowych. Trzeba powiedzieć, że jest bardzo przyjemna i zachęcająca do tańca :D Szkoda, że nie miałam takowej styczności... :roll:
THE - Czw Mar 02, 2006 11:23 am

ajć mazur jest piekielnie trudny ;) ale piekny

ja najbardziej uwielbiam tance goralskie (żywieckie. beskid sląski) ;) sam żywioł .... no i oberka ;)

Cheryl - Nie Sie 06, 2006 1:49 pm

J chyba największą sympatią darzę mazura i oberka. Jak dla mnie polonez jest za nudny. Taki wolny.. nic się nie dzieje :mrgreen:
Krushyna - Wto Sie 22, 2006 11:45 am

A ja kocham wszystkie poczawszy od narodowych po regionalne cudne :)
tancerka - Wto Sie 22, 2006 8:08 pm

ja kocham wszytskie tańce ludowe i wogóle co z tańcem ludowym jest związane. Taniec ludowy to moje życie:):):)
Cheryl - Wto Sie 22, 2006 8:40 pm

A chodzisz może do jakiegoś zespołu?
Sorki za offtop

Krushyna - Wto Sie 22, 2006 9:04 pm

Jesli chodzi o mnie to tak :)
Chiquita - Wto Wrz 05, 2006 2:29 pm

Mazur trudny :shock: ????!!!! Zlitujcie się!!! Co w nim trudnego?? Proszę, niech ktoś mi powie. To jeden z moich ukochanych tańców ludowych (obok poloneza i kujawiaka).
mirrorball - Wto Wrz 05, 2006 3:29 pm

krok podstawowy :) żeby nie skakać, ale nie tańczyć na sztywnych nogach, żeby zróżnicować długość kroków, ustabilizować rękę odwiedzioną do boku i nie machać nią, trzymać się prosto, ale z ciężarem ciała na przedniej części stopy..

w posuwistym żeby nie zginać nogi, nie wykręcać biodra, ściągnąc stopę, nie odrywać pięty nogi oporowej zbyt wysoko, na raz obie nogi muszą być razem ..

i przy ukłonie żeby panie nie robiły z siebie ptaków machających skrzydełkami :D w ogóle ręce w mazurze to trudny temat ;)

a co najtrudniejsze: zachować styl i charakter tańca (czyli jak w strojach z Księstwa Warszawskiego to panie broń boże nie mają ręki w górze, a jak szlachcianki w kontuszach, to jak najbardziej, albo też które figury są wyraźnie męskie a które damskie (o czym niektórzy choreografowie zapominają) )

wymieniać dalej? ;)

pozdrawiam
m.

Chiquita - Wto Wrz 05, 2006 3:42 pm

No nie wiem... może jestem jakaś dziwna.... Wydaje mi się, że jesli chodzi o kroki to kwestia czasu... mi się to nie wydaje zbyt trudne, nie wiem.... A co do strojów i odpowiednich figur... no to trochę trzeba sobie poczytać historii, zwyczajów itp, itd :)
Krushyna - Wto Wrz 05, 2006 7:09 pm

mirrorball napisał/a:
krok podstawowy :) żeby nie skakać, ale nie tańczyć na sztywnych nogach, żeby zróżnicować długość kroków, ustabilizować rękę odwiedzioną do boku i nie machać nią, trzymać się prosto, ale z ciężarem ciała na przedniej części stopy..

w posuwistym żeby nie zginać nogi, nie wykręcać biodra, ściągnąc stopę, nie odrywać pięty nogi oporowej zbyt wysoko, na raz obie nogi muszą być razem ..

i przy ukłonie żeby panie nie robiły z siebie ptaków machających skrzydełkami :D w ogóle ręce w mazurze to trudny temat ;)

a co najtrudniejsze: zachować styl i charakter tańca (czyli jak w strojach z Księstwa Warszawskiego to panie broń boże nie mają ręki w górze, a jak szlachcianki w kontuszach, to jak najbardziej, albo też które figury są wyraźnie męskie a które damskie (o czym niektórzy choreografowie zapominają) )

wymieniać dalej? ;)

pozdrawiam
m.



o rtak koleżanka widzę duzo wymieniłą heeh dalej wymieniac nie trzeba
mazur to najtrudniejszy z tańców ludowych.

mirrorball - Wto Wrz 05, 2006 7:28 pm

Chiquita napisał/a:
No nie wiem... może jestem jakaś dziwna.... Wydaje mi się, że jesli chodzi o kroki to kwestia czasu... mi się to nie wydaje zbyt trudne, nie wiem.... A co do strojów i odpowiednich figur... no to trochę trzeba sobie poczytać historii, zwyczajów itp, itd :)

pewnie że kwestia czasu :) do nauczenia :)

swoją drogą, to co umiemy nie wydaje się byc zazwyczaj trudne, czyż nie? ;)

o co tak naprawdę chodzi w mazurze chyba zrozumiałam jakieś pół roku temu (mam na myśli głównie charakter tańca ale też znaczenie różnych figur), lepiej późno niż wcale ;) (choć czy prawdziwie rozumiem, nie jestem pewna.. ;) )

pozdrawiam
m.

Aga - Nie Paź 15, 2006 1:55 pm

Moim ulubionym jest oberek. Bardzo lubię te 12 obrotów (krokiem oberkowym) a później 8 piruetów...
A tak poza tym to co myślicie o tańcach dolnośląskich? Co prawda są bardzo proste ale mają wiele uroku w sobie i na dodatek mało zespołow je tańczy. A to wielka szkoda...

Qba - Nie Paź 15, 2006 2:07 pm

Ja i mój kolega Paweł, który jest teraz u mnie lubimy najbardziej Oberka.
mirrorball - Nie Paź 15, 2006 4:05 pm

Aga napisał/a:
A tak poza tym to co myślicie o tańcach dolnośląskich?

opowiesz coś o nich?

zespół, w którym tańczyłam, miał suitę tańców śląskich- ale to było chyba Zagłębie (trojak etc.)

pozdrawiam
m.

Aga - Nie Paź 15, 2006 10:58 pm

Tańce dolnoslaskie to:
Koza, Porębiok, Jedliniok, Kozira (przynajmnie u mnie w zespole tańczy sie tylko te i to własnie w tej kolejnosci).Np. Jedliniok oparty jest na 2 podstawowych krokach. 1)krok podobny do trojaka(bez releve ale z małym podskokiem na nodze na której stoimy- na 1 w takcie skrzyzowanie nóg ,na 2 mały podskok,stawiamy nogę która była z przodu i zamiana ról)nastepnie 4 kroki do przodu (cos w rodzaju truchtu) w tym kroku jest trzymanie krzyżowe, początkowo korpus wyprostowany a przy "truchcie" prosty korpus ale pochylony do przodu; 2) na raz w takcie krok lewą nogą a na dwa podskok bez zmiany nogi-czyli tez na lewej-,prawa noga zgięta w kolanie i zatrzymana na chwilę-tworzy kat prosty-oczywiscie z obciągnietymi palcami nastepnie dwa zwykłe kroki i to samo na kolejną nogę
Zapomniałam napisać,że Jedlinioka liczymy na 4
Poza tym jest jeszcze wiele figur różne trzymania ,proste obroty (np.oparte na 2 kroku)itp.
To tak w skrócie.Mam tylko nadzieje,że cos zrozumiesz z mojego opisu kroków. Tanczy sie go bardzo przyjemnie (nie mamy zadyszki-tempo umiarkowane)tylko muzyka troche nudnawa (ta sama melodia powtarze się 6 razy)ale zmienna choreografia daje bardzo ciekawy i barwny efekt.

Zapomiałam dodać,że dolny sląsk rózni sie od górnego sląska chaciażby ułożeniem rąk(a dolnym śląsku są płasko jak np.w lublinie a w górnym przsłowiowe "świeczniki").Poza tym figury sa inne i wiele innych rzeczy
Tak poza tym to jeszcze jest sląsk opolski i też ma inne tańce

mirrorball - Pon Paź 16, 2006 1:03 pm

Aga napisał/a:

Zapomiałam dodać,że dolny sląsk rózni sie od górnego sląska chaciażby ułożeniem rąk(a dolnym śląsku są płasko jak np.w lublinie a w górnym przsłowiowe "świeczniki")

hihi, nigdy się nie spotkałam z takim określeniami ;) (chyba chodzi o 'otwarte' trzymanie ręki lub dłoń zwiniętą w pięść??)

wytłumaczysz mi o co chodzi, tu lub na priv? ;)

pozdrawiam
m.

Aga - Pon Paź 16, 2006 10:14 pm

płasko = dłoń otwarta oparta na biodrze
"swieczniki"= to jest okreslenia używane w moim zespole. Chodzi o to,że ręka która jest w górze nie jest prosta tylko zgjęta w łokciu i w sumie tworzy się kąt prosty (np.trojak)Jest to cecha charakterystyczna górnego sląska (w tym regionie nie istnieje prosta ręka w górze -jak np.w Krakowie)
Jak widać każdy zespół ma swoje okreslenia. Jestem ciekawa jak pójdę na próbe do innego zespołu czy zrozumiem o co chodzi...

mirrorball - Wto Paź 17, 2006 6:05 am

o tych "świecznikach" to nie wiedziałam :shock: u mnie Górny Śląsk tańczyło się z rękami w górze -wyprostowanymi!

a Ty mówisz że to źle.. wstyd mi ;) ale jestem z Lubelszczyzny - i o otwartym trzymaniu ręki też nie wiem nic ;) u nas otwarte trzymanie było tylko w Górnym Ślasku i kujawiaku

w jakim zespole tańczysz?

pozdrawiam
m.

Ciarka - Pią Paź 20, 2006 12:50 pm

Czy ktoś wie, gdzie w Warszawie można nauczyć sie podstaw tańca ludowego?
mirrorball - Pią Paź 20, 2006 7:24 pm

Kursów czy zajęć samych w sobie - chyba nie ma

Zostają dziecięce i studenckie (nie wiem w jakim wieku jesteś) zespoły pieśni i tańca (studenckich jest w Wwie 4: ZPiT Politechniki Warszawskiej, ZPiT"Warszawianka" UW, ZTL "Warszawa" AWF i ZPiT SGGW "Promni")

Wiem że zajecia z tańców polskich były prowadzone w Białolęckim Ośrodku Kultury,ale w tym roku nie znalazłam ich na stronie.

pozdrawiam
m.

katexp - Pią Gru 01, 2006 5:14 pm

co do mazura ........

to moim zdaniem jet to najtrudniejszy taniec polski ...
bardzo trudny jest tez kujawiak....niby wolny i wogule....ale ale... właśnie przez to że wolny nie mozna sobie pozwolić na jakie kolwiek niedociągnięcia, perfekcyjne stopy, dłonie..itp. sa obowiązkowe

ja osobiscie lubie chyba wszystkie tańce narodowe i nie umiem powiedzieć który najbardziej, a z tańców ludowych jabardziej podoba mi sie rzeszów... moc kolorów i energia tanca.....śliczne... średnio podobają mi sie kurpie ale je zdarza mi się tańczyć najczęsciej hehe...

Aga - Pią Gru 01, 2006 8:05 pm

To prawda tańce rzeszowskie są super. Ja jednak wolę tańce lubelskie i opoczyńskie. Są bardzo energiczne i ze względu no kostiumy bardzo kolorowe. A Wy jakie lubicie tańczyć regiony?[/url]
arabeseczka - Sob Gru 02, 2006 2:32 pm

a ja bardzo lubię tańce rzeszowskie, lubelskie i góralskie ogólnie, np.: podhalańskie albo żywieckie

natomiast z tańców narodowych najbardziej lubię oberka

a w ogóle...to lubię wszystkie tańce ludowe...za ich żywiołowośc, dostojność, wyraźny charakter każdego tańca, róznorodność i az wstyd słyszeć, że ludzie z tańców narodowych potrafią wymienić tylko poloneza albo jeszcze gorzej- zadnego :roll: (wiem z autopsji, w mojej klasie tylko ja umiałam wymienić wszystkie 5...na 34 osoby...)

Madzia vel 100krotka - Pią Gru 22, 2006 10:50 pm

Aguś, czy wiesz może gdzie we wrocławiu można tańczyć tańce ludowe, etniczne czy coś w tym stylu?
Aga - Sro Gru 27, 2006 10:36 pm

Polecam zespół "Reprezentacyjny Dolnśląski Zespół Pieśni i Tańca Wrocław". Obecnie jest na festiwalu w Australii więc prób nie ma. Jeżeli jesteś zainteresowana to zapraszam na pw.
mirrorball - Czw Gru 28, 2006 10:51 am

hihi, siedzą na Tasmanii u mojego kolegi :))

zazdroszczę im jak nikomu. fajowe wyjazdy, Sylwester w upale-to są plusy zespołów ludowych ;)

pozdrawiam
m.

katexp - Czw Gru 28, 2006 11:53 pm

a wogule wie ktos może czy dziewczyna w mazurze tańczy tak zwany krok szase <nie wiem jak to sie dokładnie pisze więc prawdopodobnie jest to napisane błednie> albo inaczej mozna to tez posuwistym nazwać?
bo zdania sa podzielone u tych instruktorów których znam a chciała bym poznac tez wasze zdanie i to co wam wpajaja do główek fachowcy ... dzięks za odpowiedź ;)

mirrorball - Pią Gru 29, 2006 7:47 am

katexp napisał/a:
a wogule wie ktos może czy dziewczyna w mazurze tańczy tak zwany krok szase

chasse? ;) obecnie częsciej stosuje się nomenklaturę polską: krok posuwisty

mnie uczono, że to zależy od charakteru mazura: w mazurze kontuszowym tak (bo tam partnerka może robić prawie tak dużo kroków i figur jak pan), ale już w Księstwie Warszawskim nie.

rozwinę się na ten temat po Nowym Roku ;)

pozdrawiam
m.

melaniak - Pią Gru 29, 2006 10:01 am

my na ludowym dopiero zaczniemy Mazura :)
teraz mamy tańce góralskie (faaane, fane :P )
krakowiak, b. fajny, lecz trochę męczący w układzie 4 min :D
kujawiak, fajny, lecz niektóre firury są już naprawdę "śpiące"
oberek, super :) szybki i wogóle
polonez, gracja, i wszystkie te takie :) super

chciałabym_chciała - Pią Lut 16, 2007 9:48 pm

Z tańców polskich czy ludowych ?? bo to różnica:P

Ja jak do tej pory tanczyłam śląsk, rzeszów, kaszuby, lublin, podlasie,beskid i teraz krakowiaki narodowe [bo mamy jeszcze wschodnie].

Pod wzgledem strójów - lublin [tylko te wianki...] i podlasie
Pod wzgledem śpewania- beskid i podlasie
Pozd względem choreografi- beskid :P

Olimpia - Wto Lut 27, 2007 2:54 pm

tance ludowe sa wspaniale:)lubie wszystkie bez wyjatku, ale najbardziej mazura, poloneza i oberka. Mazura tanczylysmy kiedys z kolezankami w "Halce", i pieknego poloneza na roznych koncertach. Uwielbiam to, ze mazur jest taki szybki i gnajacy do przodu. Oberek jest skoczny i taki typowo ludowy, a polonez...sama dostojnosc. W tancach ludowych mozna swietnie popisac sie gra aktorska.
remigo - Nie Mar 04, 2007 12:50 am

Cala dyskusja jest śmiechu warta.
Taniec ludowy byl kolebką wszystkich tańców (walc wiedeński, samba itp) Jest to penlno wartościowy taniec. Niestety dziś niektórzy uważają za przeżytek. Ale to się zmieni taniec folk wraca do lask. We Francji gdzie mieszkalem poznalem kilka zespolow tansc apolskiego ludowego. Wraca moda na neofolk wiec taniec ludowy jeszcze wróci do lask.

Pozdrawiam

Aga - Nie Mar 04, 2007 10:27 am

Ja się z Tobą nie zgodzę. W zespole ludowym jestem prawie 10 lat i mamy duże problemy z ludźmi. Balet jeszcze jakoś się kręci a chór... szkoda mówić (kilka lat temu było odwrotnie).Poza tym nie widać perspektyw na lepsze.Ludzi nie interesuje folklor. Nawet 50-letnia tradcja zespołu i liczne wyjazdy (w styczniu wróciliśmy z festiwalu Pol-Art na Tasmani).
Poza tym zespoły polonijne w innych krajach są bardzo pielęgnowane. Jest duzo chętnych.Czsami przychodzą do naszego zespołu ludzie,którzy przyjeżdżają do Polski na studia(lub też stypendium).Tańczyli polskie tańce w innych krajach(pomimo,że nie są Polakami)i robią to świetnie.

Cała prawda jest taka,że Ci którzy mają folklor na wyciagnięcie ręki lekceważą to(bo zawsze będzie a inni powiedzą,że to obciach- spotkałam się z takimi opiniami) a osoby,które maja do niego utrudniony dostęp walczą o niego,by mieć odrobinę polskości w innym kraju i bardzo go pielęgnują.

Pozdrawiam

remigo - Nie Mar 04, 2007 10:35 pm

Przykro to slyszeć. Wiesz w polsce jestem od kilku miesięcy (wczesniej mieszkalem we francji). Ale bylem niedawno na mallej potancówce organizowanej prze kapelę Brodów (neofolk z mazowsza) na sali bylo z 50 osób a na parkiecie 30. Wodzirej uproszczone kroki.

Wiem że ludzie myślą o ludowym "prymitywne". Tak samo myślaly moje kolezanki z kursu "instruktorów tańca" w warszawie kiedy w planie mielismy taniec narodowy. Okazal się on hitem. Prosta zabawa jak wspomnienie z dzieciństwa.

Może warto aby wykożystać zblizającą się wiosne i przygotować plenerową majówkę gdzieś w centrum miasta i to nie tylko z pokazem Waszej 50l tradycji ale takrze z prostymi warsztatami, animacjami dla "laików" którzy tylko lapią rytm. Prost wiejska zabawa będzie dobrą popularyzją tanca ludowego i Waszego zespolu. Może warto pomyśleć:)

Bedąc we Francji organizowaliśmy kilka razy imprze na placu tylko podium orkiestra i kilu animatorów tańca repertual folk, izrael, walczyki, rok, róznorodności. Zatrzymywaly się setki ludzi do tanca dolaczalo wielu (a szczególnie dzieci które byy jak zauroczone".

Może to rady a może i marzenia ściętej glowy. Ale sam bym się pobawil na takiej wiejskiej zabawie.

Pozdrawiam serdecznie

DoBi - Czw Mar 08, 2007 12:31 am
Temat postu: :)
Ja przez 5 lat tańczyłam w zespole ludowym...fajnie było ! Jeździłam na turnieje i zdobywałam takie nawet miejsca.....a ulubiony ludowy to mazur i oberek. Chociaż polonez rzeczywiście ma wdzięki jednak z mojej klasy jestem jedyną, ktora umnie go tańczyć. Teraz mam bal gimnazjalny i chłopcy panikują lool
Cheryl - Czw Mar 08, 2007 8:07 pm

A propos mazura. Czy po mazurze bolą Was opuszki stóp?(półpalce). Mnie zawsze bolą i pieką, zresztą w mojej klasie kilka osób ma ten sam problem... :)
tygrys - Sob Gru 15, 2007 2:17 pm

Chcę ostro zaprotestować wobec absurdalnych wypowiedzi na temat rzekomych dolnośląskich tańców ludowych na tym forum. Gdzie czytaliście coś na ich temat? Źródła? Ja znam najlepsze w Polsce źródło i nie ma mowy o żadnym Jedlinioku czy innych, po prostu ułożonych po wojnie tańcach- "żeby poświadczyć polskość Ziem Odzyskanych".

To nie jest atak, tylko wołanie o rzetelność, a nie powtarzanie komunistycznych bzdur i krzewienie kłamstwa. Pozdrawiam wszystkich i proszę, nie odbierzcie mnie źle, ale ja badam te sprawy zawodowo i jestem uczulona:)

Dominia1995 - Nie Gru 16, 2007 8:36 pm

Co do ulubionych tańców ludowych to moim również jest oberek, a droga Cheryl co do bólu palców po mazurze ja ci niestety nie odpowiem, ponieważ na tańcu ludowym nie miałam jeszcze mazura, a przynajmniej nie w tak zaawansowanym stopniu żeby mogły boleć mnie palce. Myślę jednak skoro kilka osób w twej klasie ma taki problem to znaczy, iż jest to taniec który może przeciążyć dany mięsień. Mam jednak nadzieję, że ból nie jest na tyle silny, aby prowadził do jakiś poważniejszych kontuzji. :)
Aga - Nie Gru 16, 2007 9:41 pm

Tygrys dobrze wiesz,że wiele zespołów ma w swoich programach tańce dolnosląskie (autentyczne, czy też nie ale były,są i będą tańczone). Poza tym idąc Twoim mysleniem to powinnaś podważyć tańce jeszcze innych regionów. Przecież np. śląsk także nie należał do Polski więc defakto tańce górnosląskie nie są polskimi tańcami...
tygrys - Pon Gru 17, 2007 9:45 pm

OK. Wcale nie krzyczę o to, aby zaprzestać tańczenia czegokolwiek. Nawet CIOFF nie ma takiego stanowiska.

Jednak co innego wpływy obcych tańców na te występujące na ziemiach polskich (dajmy na to taniec Sztajer), a co innego wymyślanie ich od podstaw i wmawianie ich "wielowiekowości" czy autentyczności. Dlaczego nie powiemy: OK, nie było w Jedlinie wcale Polaków przed 1945, ale chcemy mieć coś własnego, coś, co podtrzyma nasz związek z Dolnym Śląskiem, utwierdzi tożsamość naszą i naszego regionu, dlatego powstał Jedliniok itp. Kultura ludowa jest żywa, oczywiście! Nie mam nic do zarzucenia na przykład Przodkowi Szamotulskiemu- wszak to taniec "świetlicowy"- ale nikt nie kłamie na temat jego pochodzenia!

Mamy natomiast na Dolnym Śląsku wymyślony od podstaw taniec, o którym mówi się, że był tańczony od dawna w tamtym regionie, że nazwa pochodzi od Jedliny Zdrój... To i ja mogę ułożyć układ choreograficzny, skomponować polkę i już mamy następny! Ale nie ważyłabym się powiedzieć, że tańczono go przed wojną, bo...po prostu lubię uczciwość.

I tylko o to mi chodzi- o uczciwość i świadomość.:wink:

Aga - Pon Gru 17, 2007 11:29 pm

Tygrysie a co powiesz na temat Kozy, Koziry? Też są wymyślone?
tygrys - Wto Gru 18, 2007 2:27 pm

Ja odpowiem tylko tak: proponuję lekturę prac Roderyka Lange, J. Marcinkowej i G. Dąbrowskiej. Jeśli ktoś coś znajdzie, sama będę zainteresowana... Jednak tacy znakomici badacze nie piszą nic na ten temat.

Taniec o nazwie koza istnieje na Mazowszu, Kaszubach, Wielkopolsce i Śląsku (Beskid). Oczywiście istnieją różnice lokalne. Nie chcę tu rozpisywać się nad chopreografią; fakt, że rytmicznie i melodycznie odmiana WLKP. i Śl. są zbliżone do siebie.

Kozerydy, kozir czy kozira to taniec śląski.

Po prostu Dolny Śląsk nie ma swoich własnych tańców w stylu Czardasza Spiskiego na Spiszu. W granicach administracyjnych dzisiejszego Dolnego Śląska (ale wschodniej części) mogły być tańczone takie tańce jak mietlorz, kozira, polki i waloszki, jednak ja to widzę jako wpływy niemiecko-wielkopolsko-śląskie (Śląsk Opolski i Górny).

tancereczka - Sro Sty 23, 2008 3:46 pm

Ktos napisal ze strój do oberka waży 8 kg to zalezy jescze od tego czy tańczy sie go wstrojach kujawskich.. Ja tańcze oberka z kujawiakiem w strojach łowickich i mój strój waży całe 13 kg.... a co do mojego ulubionego tańca to mazur, oberek z kujawiakiem, tańce rzeszowskie, tańce krawkowiaków wschodnich, łowickie, i starowarszawskie. Oczywiscie wszytkie tańce ludowe są przepiekne i wyjatkowe ale do tych jakos najbardziej mnie ciągnie.. :D Goraco Pozdrawiam
Aga - Czw Sty 24, 2008 9:45 pm

To są moje ulubione tańce. Co sądzicie o wykonaniu?

http://www.youtube.com/watch?v=8fNE3un2uxc

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Krushyna - Pią Sty 25, 2008 2:46 pm

Mach do złudzenia przypominający naszego=] penie 'babcia Kaniorowa' konsultowała to w końcu specjalistka od naszego regionu była :)
szkoda, że nie moge wam pokazać naszego. naprawde zjawiskowa żywiołowość i spódnice latały po scenie :) Wrocław natomiast ma kilka mankamentów aczkolwiek tanczy poprawnie i podobały mi sie koła w oberku [ łowickim, albo kujawiak z oberkiem] =]
Moje ulubione to Mazur ze strasznego Dworu i Kujawiak z oberkiem równiez.

odette - Sob Mar 22, 2008 1:54 pm

nasz mach wymiata Krush :D . a mi rzeszow, tylko ten reprezentacyjny, mazur ze strasznego i krakowiak :D . duet kujawiaka tez jest ok :D
abeille - Wto Mar 25, 2008 12:51 pm

ah, kiedy to bylo gdy tanczylam tance ludowe, mile wspomnienia. uwielbiam krakowiaka i mazura oczywiscie :-) ten ostatni zawsze bedzie mi sie kojarzyl z naszym kochanym profesorem, notabene mial na nazwisko mazur :-D cudny staruszek pozdrawiam serdecznie
Elizabeth - Wto Maj 20, 2008 4:14 pm

Moim ulubionym tańcem jest Suita Rzeszowska co prawda nigdy nie tańczyłam jej osobiście ale bardzo mi się podoba
odette - Pią Maj 30, 2008 5:45 pm

rzeszow to jedna z moich ulubionych suit. mozna ja zatanczyc kompletnie na luzie jakby od niechcenia :D
Elizabeth - Pon Cze 16, 2008 6:44 pm

Mam takie pytanie czy któraś\któryś należy do zespołu folklorystycznego bo jak tak to do jakiego
Bardzo mnie to ciekawi a niema sensu zakładać nowego tematu lub taki już istnieje :)

Manon - Pią Sie 22, 2008 11:55 am

Kto powiedział że tańce ludowe są proste?
niektóre-może....
Ale są też trudniejsze.......

Elizabeth ja należę ale w Poznaniu......Do D.Z.F CEPELIA

Słowianin - Nie Paź 12, 2008 1:03 pm

Witam wszystkich bardzo serdecznie.

Tańczę w Zespole Pieśni i Tańca UJ Słowianki, polecam wszystkim bo jest to w Krakowie zespół z najwyższym poziomem tańca ludowego :) . Obecnie jest prowadzony nabór więc zapraszam na przesłuchanie. Słowianki w swoim repertuarze posiadają tańce narodowe regionalne i zagraniczne (tańce bułgarskie macedońskie ukraiński). Wszystkiego dowiecie się na stronie http://www.adm.uj.edu.pl/...i/index.pl.html

pozdrawiam

przyjaciolka - Pią Lis 14, 2008 5:21 pm

a ja mam pytanie - jakie historie opowiadają tańce ludowe?
dacie jakieś przykłady,proszę?
jest jakieś wspólne przesłanie dla wszystkich czy każdy taniec jest osobną historią?
są to długie opowieści czy symbole w postaci silnych mężczyzn i wdzięcznych dziewczyn?

pozdrawiam i wracam do uważnego czytania Was z boku :)

Manon - Sob Lis 15, 2008 1:09 pm

Hmmm.
Na pewno nie opowiadają poprzez taniec(mówię o polskich tańcach) bo często na występach mówi się i śpiewa
Mogą być rożne,wesele,zabawa,jakaś uroczystość...(jeżeli o to chodzi...)

elajza921 - Czw Lis 27, 2008 11:25 pm

Ja chodze na tance ludowe juz 6 rok i w sprawie czego one dotycza wypowiem sie, ze glownie mowia o zalotach, o zajeciach ludzi w danym regionie, zwyczajach. Gdy bylam młodsza mialam ok 12 lat, to nasze tance przedstawialy glownie zabawy. teraz mam 17 lat i uwazam ze to piekny taniec. Pokazuje nasza kulture. Ci co smieja sie z niego lub wstydza sie tego tanca po prostu sami nie wiedza skad pochodza. a Wy jak sadzicie, jest sie czego wstydzic??
Aga - Wto Gru 30, 2008 7:20 pm

Poszukuję wzorcowego mazura, kujawiaka (nagranie DVD, jakieś domowe archiwa). Będzie to wykorzystane w pracy doktorskiej na temat Mazurków Chopina. Niestety na youtube nie znalazlam (chyba,że źle szukalam). Liczę na Waszą pomoc. Jeżeli ktoś ma jakieś materialy to proszę pisać na pw. Podam swojego maila.
Katia - Wto Cze 01, 2010 9:15 pm

elajza921 napisał/a:
Ja chodze na tance ludowe juz 6 rok i w sprawie czego one dotycza wypowiem sie, ze glownie mowia o zalotach, o zajeciach ludzi w danym regionie, zwyczajach. Gdy bylam młodsza mialam ok 12 lat, to nasze tance przedstawialy glownie zabawy. teraz mam 17 lat i uwazam ze to piekny taniec. Pokazuje nasza kulture. Ci co smieja sie z niego lub wstydza sie tego tanca po prostu sami nie wiedza skad pochodza. a Wy jak sadzicie, jest sie czego wstydzic??


Gdzież tam! Tańczę w zespole folklorystycznym, ludzie znający się, doceniają nas. Ale co prawda do prawda... publiczność często jest niedouczona i gdy widzi na przykład grupę ludzi ubranych w stroje ze śląska... to buczy. Ale jak np. Odtańczy się młyn raciborski, jakieś waloszki to na końcu są taaaakie oklaski! Ja dziękuję za taką publikę. Ale no cóż. :P :P
Można wiedzieć w jakim zespole tańczysz? ;>

Kropa-88 - Sro Cze 02, 2010 7:43 am

a ja mam do was pytanie. Jakie dobre ksiązki byście polecili z tematyka naszych polskich tańców ludowych i narodowych ? W ogóle ksiązki nt tańca cieżko dostać ;/
pozdrawiam

Katia - Sro Cze 02, 2010 8:07 am

Nasza grupa ostatnio miała zdjęcia robione do książki folklorystycznej. Jak ją dostanę, to Ci powiem, czy jest ok. :)
Chiaranzana - Sro Cze 02, 2010 11:06 am

Byly podawane ksiazki, jesli pamietam to nawet podawalam link ale to raczej ksiazka o strojach. A na studiach nie macie specjalistycznej biblioteki tanecznej? I zalezy co chcesz wiedziec o tych tancach. Historia czy opisy krokow.

Pisali: Karol Hlawiczka, Zofia Steszewska i Maria Drabecka. Hlawiczke znajdziesz w sieci, tyle ze wiekszosc jest w jezyku niemieckim. Steszewska pisala arykuly do Muzyki a Drabecka to chyba wszyscy znaja. Wszyscy autorzy raczej pisza z historycznego punktu widzenia i jako muzykolodzy ale opieraja sie na zrodlach jeszcze przedwojennych i nie koniecznie dzis istniejacych. Najwiecej pisali o Chodzonym (Polonezie) oraz Mazurze.
Ja mam wrazenie ze wiecej o tancach ludowych czy o narodowym tancu pisza zagranica niz w Polsce. Byc moze male osrodki cos wydaja na temat tancow regionalnych, ale weicej ludzi fascynuje sama muzyka ludowa niz taniec.

tygrys - Sob Cze 05, 2010 12:05 am
Temat postu: tańce ludowe
Drodzy młodzi adepci baletu - słyszeliście o Grażynie Dąbrowskiej? Oan napisała wiele ksiażek na temat tańca ludowego (zresztą jest chyba prezesem Polskiego Towarzystwa Etnochoreologicznego).

Dąbrowska G., W kręgu polskich tańców ludowych. Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1979

Grażyna Dąbrowska: Taniec w polskiej tradycji. Leksykon. Muza, 2006 [świetna pozycja! zawiera DVD z zapisem wielu tańców ludowych różnych regionów Polski]

Polecam lekturę tych i innych ksiażek Dąbrowskiej, bo warto. Oprócz Dąbrowskiej, tańcem zajmował się Roderyk Lange: http://pl.wikipedia.org/wiki/Roderyk_Lange

Chiaranzana - Pią Cze 11, 2010 10:32 pm

O wielkie dzieki, niestety nigdzie jej juz nie ma, w zadnej ksiegarni. Czy ktos ma te pozycje i moze powiedziec czy jest tam poruszone zagadnienie Chodzonego i Mazura?
Sagittaire - Nie Cze 13, 2010 2:31 pm

Wygląda na to, ze w księgarniach wszystkie zapasy sie pokonczyly. Pozostaje czekac na łut szczescia w antykwariacie albo na jakims allegro. Ewentualnie, jezeli to by Cie interesowalo, to mozna by skorzystac z "wypożyczalni międzybibliotecznej"i sprowadzic w ten sposob do swojego miasta .
Kropa-88 - Pon Cze 14, 2010 11:30 am

moze ten temat byl juz poruszany, ale pozwole sobie zapytac jeszcze raz, chcialbym wziac udzial w warsztatach tancow macedonskich, ukrainskich, gruzinskich, bulgarskich, czy ktos wie gdzie sie odbywaja takie zajecia ?
Chiaranzana - Pon Cze 14, 2010 9:11 pm

Saggitaire powiesz mi co to jest wypozyczalnia miedzybiblioteczna? Bede polowac na nia.

Kropa ja nie slyszalam o takich warsztatach ale za to w lipcu beda warsztaty tancow polskich i norweskich.

http://www.dzwiekipolnocy.pl/pl/program/warsztaty/

P.S. Chyba tu się zrobił off topic :568:

Sagittaire - Wto Cze 15, 2010 4:41 am

ale w sumie i tak na temat :) .
Co do tej wypozyczalni to jest to takie porozumienie miedzy bibliotekami, ze np ja w bibliotece uniwersytetu lodzkiego moge wystapic o to, zeby mi sciagnęli jakas ksiazke z biblioteki uniwersytetu jagiellonskiego. Takimi porozumieniami jest wiekszosc najwiekszych bibliotek objeta, bo , o ile i wiadomo, i z Gdanska ksiazke moznaby sciagnac do Łodzi. Tyle, ze z tym jest sporo zabiegania, bo trzeba wykazaywac do czego ta ksiazka jest potrzebna itd.

Shecharchoret - Nie Lip 11, 2010 9:37 pm

Kasia :)) napisał/a:
my dotyhczas na wystepach mielismy okazje zaprezentowac:
poloneza
mazura
krakowiaka
i koniec.
kujawiaka i oberka uczylismy sie tylko na lekcji.
:)


Ludzie ogarnijcie się! Wszystkie te tańce czyli polonez, mazur, krakowiak, oraz łowicz (dla niewiedzących kujawiak z oberkiem) to tańce narodowe a nie ludowe...ludzie złoci!

Shecharchoret - Nie Lip 11, 2010 9:42 pm

mirrorball napisał/a:
tych, którzy nie potrafią wymienić tańców narodowych są całe tłumy. wstyd!

mazur ulubiony? dziewczyny, przerażacie mnie ;) wg mnie jest najtrudniejszy, chociaż stroje z epoki Księstwa Warszawskiego (szczególnie kobiece, na zdjęciu ZPiT Powiśle) naprawdę piękne.

Moim ulubionym tańcem narodowym jest oberek (ach te osiem kilo sukna ;) ), z regionalnych lubię tańce rzeszowskie (żywiołowe), śląskie (pełne gracji) i oczywiście góralskie.

pozdrawiam
m.


W ZPiT Mazowsze strój dziewczęcy łowicki waży 15 kilogramów, a oryginalne przekraczały wagę 20 kg...
Góralskie wg mnie są przepiękne...Żywiec jest chyba mym ulubionym...i popisy dziewcząt (Sarna) i mężczyzn (Hajduk)...
Oprócz tego bardzo podoba mi się strój Cieszyński...

Notabene słyszał ktoś o czymś takim jak Bamberki? Na youtubie są wykonywane przez ZPiT Mazowsze...wg mnie bardzo ładne, ale mało polskie...

Ivanovna - Sro Lip 14, 2010 10:01 pm

Do jakiego wieku mozna się zapisac do formacji tańca ludowego? Dodam że nie mam żadnego dośiawdczenia jeśli chodzi o taniec. Jedynym moim atutem jest motywacja :P
Father - Sro Lip 14, 2010 10:31 pm

Shecharchoret napisał/a:
Ludzie ogarnijcie się! Wszystkie te tańce czyli polonez, mazur, krakowiak, oraz łowicz (dla niewiedzących kujawiak z oberkiem) to tańce narodowe a nie ludowe...ludzie złoci!

Z tym chcę podyskutować, albowiem taniec narodowy to taniec akceptowany przez cały naród jako wspólne dobro kultury. I dlatego poloneza i mazura(dzięki Moniuszce) jak najbardziej zaliczyłbym do tańców narodowych.
Natomiast co do kujawiaka, krakowiaka, oberka to mam pewne watpliwości ponieważ zwiazane są te tańce ścisle z okreslonnym regionem jak sama ich nazwa wskazuje. Wiem też, że i one pomimo regionalności znane są wiekszości Polaków.
Analogicznie to i zbójnicki należałoby zakwalifikować jako taniec narodowy :roll:

Shecharchoret - Sro Lip 14, 2010 10:55 pm

Father napisał/a:
Natomiast co do kujawiaka, krakowiaka, oberka to mam pewne watpliwości ponieważ zwiazane są te tańce ścisle z okreslonnym regionem jak sama ich nazwa wskazuje. Wiem też, że i one pomimo regionalności znane są wiekszości Polaków.


Jednakże wchodzą one w skład tych pięciu tańców narodowych...oczywiście nie mylić z tańcami regionalnymi takimi jak np Oberek lubelski...to już jest ludowy...ale...Łowicz jest zaliczany do narodowych i to nie ulega wątpliwości...zawsze jednak miałam problemy czy krakowiak należy do narodowych a kraków wschodni do ludowych, czy na odwrót...

Shecharchoret - Sro Lip 14, 2010 10:57 pm

Ivanovna napisał/a:
Do jakiego wieku mozna się zapisac do formacji tańca ludowego? Dodam że nie mam żadnego dośiawdczenia jeśli chodzi o taniec. Jedynym moim atutem jest motywacja :P


Można zacząć teoretycznie w każdym wieku...oczywiście, czym wcześniej tym lepiej w każdym tańcu, ale jeśli chodzi o ludowe to chyba nie ma znaczenia...oczywiście w granicach rozsądku...

Ivanovna - Sro Lip 14, 2010 11:40 pm

Shecharchoret napisał/a:

Można zacząć teoretycznie w każdym wieku...oczywiście, czym wcześniej tym lepiej w każdym tańcu, ale jeśli chodzi o ludowe to chyba nie ma znaczenia...oczywiście w granicach rozsądku...


A jakie są te granice rozsądku? :p Bo ja już mam niestety 21 lat. Tanczyć chcialam od 16 roku zycia ale wtedy wydawało mi sie że jestem za stara ( jaka ja byłam głupia) a taniec nie daje o sobie zapomnieć ...

Father - Czw Lip 15, 2010 5:25 am

Shecharchoret napisał/a:
Jednakże wchodzą one w skład tych pięciu tańców narodowych..

A więc jest to kwestia umowy. :)
Cytat:
Bo ja już mam niestety 21 lat

Zauważ, że istnieje mnóstwo regionalnych zespołow ludowych złozonych z 60-cioparoletnich babci. Tak, że do granic rozsadku masz daleko a nawet możesz jeszcze poczekać :lol:
Spójrz na mój wiek pomimo którego jeszcze tańczę na łyżwach i to ja mam problem z granicą rozsądku.
Pisze o tym aby Cię pocieszyć :smile:

Shecharchoret - Czw Lip 15, 2010 10:22 am

Cytat:
A jakie są te granice rozsądku? :p Bo ja już mam niestety 21 lat. Tanczyć chcialam od 16 roku zycia ale wtedy wydawało mi sie że jestem za stara ( jaka ja byłam głupia) a taniec nie daje o sobie zapomnieć ...


Granicami rozsądku jest wiek właśnie w wieku starczym...chociaż są takie zespoły, ale raczej śpiewają, bo nie spotkałam jeszcze 60-cioparolatków wywijających np Młyn Raciborski czy Hajduka...owszem jakieś waloszki, etc...

21 lat to jest również dobry wiek...ja zaczęłam tańczyć w zespole ludowym w wieku 15 lat, ale jesteś moim zdaniem cały czas w dobrym wieku...a zamierzasz ćwiczyć gdzieś na jakiś zajęciach czy zapisać się do zespołu ludowego? Bo ja polecam to drugie rozwiązanie...nie dość, że nauczysz się tańczyć, to jeszcze poznasz miłych ludzi, na pewno pojeździcie gdzieś po Polsce, może nawet świecie...to jest świetne uczucie...np. w tym roku mój zespół jedzie we wrześniu do Monachium tak więc będzie na pewno wesoło... ;)

Ivanovna - Czw Lip 15, 2010 10:33 am

chyba do zespołu, narazie szukam czegoś w okolicach krakowa. Słowianki to za wysoki poziom ale może znajde jeszcze coś ciekawego :)
I dzięki że mnie trochę podbudowaliście ;)

Shecharchoret - Czw Lip 15, 2010 1:29 pm

Słowianki to rzeczywiście wysoki poziom...ale jeśli można wiedzieć...w jakiej miejscowości mieszkasz i jak daleko możesz sobie pozwolić dojeżdżać ewentualnie...oraz czy gdziekolwiek indziej tańczyłaś (balet, hip hop, etc)...ja postaram się coś znaleźć dla Ciebie, a o odkryciach dam Tobie znać już pisząc prywatnie...
Ivanovna - Czw Lip 15, 2010 4:04 pm

Dzięki :) Problem jest taki że właściwie nie tańczyłam niczego, kiedyś zaczęłam towarzyski ale bardzo szybko odpadł partner, potem byłam na kilku spotkaniach z baletu ale bardzo amatorsko bo było to jak miałam ok 18 lat.
Od wrzesnia będę na stałe w Krakowie ( no prawie na stałe ;)) więc najlepiej żeby było to coś w okolicach Krakowa:)

Shecharchoret - Czw Lip 15, 2010 7:31 pm

Zespół Pieśni i tańców bałkańskich (jedyny taki z innych, reszta to normalne ZPiT):
http://www.iglika.pl/inde...ntpage&Itemid=1

Tutaj bardziej z tej wyższej półki (to już na przyszłość):
http://www.krakowiacy.art...dfa9b094d56d2c2

http://www.slowianki.uj.edu.pl/index.php?id=9

A tutaj młodzieżowe i studenckie:
http://www.nck.krakow.pl/nowahuta/

http://www.krakus.net/cms_index.php

I jeszcze jeden:
http://www.zpit-swojacy.cba.pl/

Tyle na razie...jak coś znajdę to jeszcze dam znać...

Chiaranzana - Sro Lip 21, 2010 10:18 pm

Jestem zlota. Polonez i Mazur to tance narodowe, reszta to bajka i i ideologia zaprzeszla. Jestem ciekawa kto na Mazowszu tanczyl krakowiaka a moze jakis goral kiedys tanczyl poloneza? W jaki sposob Lowicz moze byc narodowym?

Taniec narodowy a ludowy to dwie rozne rzeczy. Ten pierwszy tanczony przez wszytskich mieszkancow zamieszkujacych dany kraj a ludowy charakteryzuje dany region w kraju.

Nikt mnie nigdy nie przekona ze jest 5 tancow narodowych.

Shecharchoret - Sro Lip 21, 2010 10:44 pm

No to czyli Mazur powinien też być tańcem ludowym, a przecież nie jest...

Niestety masz złe rozumowanie...otóż pozwolisz, iż wyjaśnię:
Tańce ludowe wytworzyły się na danym terenie i nie były tańczone nigdzie indziej... natomiast tańce narodowe również wytworzyły się w jakimś miejscu (oprócz poloneza, był to taniec dworski) ale rozpowszechniły się również na inne regiony polski i również tam były one tańczone...

Jestem pewna, że na Mazowszu mogli tańczyć krakowiaka...górale raczej nie tańczyli poloneza gdyż, j.w. pisałam, był to taniec dworski, ale górale tańczyli taki prototyp poloneza, czyli tzw. chodzony...

Możesz się zarzekać, że nikt Cię nie przekona, ale taka jest prawda...gdyby było inaczej, jaki sens byłby to, iż mam dwie instruktorki...jedną od tańców narodowych (która uczy tych pięciu tańców i podstaw klasyki), oraz od tańców ludowych (która uczy tych regionalnych, nazw strojów, różnic oraz dialektów)...

Tkwij kochana w tym błędzie nadal...pozdrawiam...

Chiaranzana - Pią Lip 23, 2010 12:38 pm

Nie przekona mnie nikt ze Polonez byl tancem dworskim, wymien mi zrodla gdzie i na jakim polskim dworze byl tanczony? Kazdy taniec raczej wywodzi sie z korzeni ludowych, chociaz nie wiem jak bys chciala zmieniac myslenie o nim. Miedzy Chodzonym a Polonezem jest duza roznica zarowno w metrum jak i w czasie kiedy powstal jak rowniez w ujeciu tradycji.

Poza tym jaki jest sens nazywania Poloneza tancem dworskim skoro tanczyli go takze mieszczanie i patrycjusze w Gdansku, w Warszawie czy Krakowie. Nie wspominajac o nizszych warstwach spolecznych.

Mazura przyjelo sie nazywac tancem ludowym w XX wieku, blizej mu do narodowego i tanca towarzyskiego, od XVIII wieku przechodzil wiele form, by reszcie w XIX wieku wyladowac na salonach francuskich.
Jesli Mazur to tylko taniec ludowy to dlaczego byl tanczony w roznych krajach, nie tylko w Polsce?

Taniec narodowy to taki ktory reprezentuje dany kraj, w ktorym byl popularny tanczony wszedzie, bez regionalizmow. Nie wierze w to ze krakowiaka tanczono na Mazurach, bo jak? jaka bylaby przyczyna ze akurat Krakowiaka przywialo do Mazur?

Katia - Pią Lip 23, 2010 1:00 pm

Dobry Boże... Shecharchoret, - Pomocy.

Dobrze Chiaranzana, jeżeli masz własne pojęcie o dawnym folklorze, to zostaw je tylko i wyłącznie dla siebie, gdyż jest ono sprzeczne z wiedzą, którą otrzymuję od ludzi, którzy się na tym znają.
Jest 5 tańców narodowych, ale masz rację - powstały one wszystkie w danym regionie.
Mazur na Mazowszu, kujawiak na Kujawach, Krakowiak z Krakowa. Pierwowzorem poloneza był chodzony - wówczas był on zwany tańcem ludowym, był tańczony w wielu miejscach Polski. Później polonez przyjął całkiem inną formę i był tańczony na dworach, uroczystościach, tańczony przez szlachty i wyższe warstwy społeczne. Oberek z kolei był tańczony w bardzo wielu regionach, dlatego też (ja przynajmniej) Nie wiem gdzie on się narodził. Wiem, że oberek i kujawiak są to tańce Łowickie.
Jest wiele odmian oberków, ale właśnie ten z Łowicza jest narodowym, gdyż rozprzestrzenił się on w Polsce najbardziej. Jak już wcześniej mówiono, istnieje również oberek lubelski. Zalicza on się do tańca ludowego.

Taniec narodowy cechuje się przede wszystkim tym, że nie był on tańczony na ściśle określonym terenie. Rozprzestrzenił się na wiele regionów Polski, jak i nawet poza nią.

Shecharchoret, jeżeli w czymś się mylę - popraw mnie, gdyż wydaje mi się, że posiadasz tu dość sporą wiedzę na ten temat. :roll:

Shecharchoret - Pią Lip 23, 2010 4:09 pm

Katia Oczywiście dobrze wszystko napisałaś z małymi niedociągnięciami...ale wszystko zaraz naprostuje (oberek pochodzi z Mazowsza ;) )

Chiaranzana...masz niestety małe pojęcie na temat pochodzenia tańców ludowych i (zwłaszcza) narodowych...i radzę dobrze się dokształcić przed następną negującą mój post wypowiedzią...i nie wiem skąd pochodzi Twa wiedza...z książek wątpię, bo nigdzie takich bzdur by nie napisali...jedynie na wikipedii ktoś inteligentny napisał, iż są to tańce ludowe...paranoja...

A teraz żeby każdy, a zwłaszcza Ty, moja droga Chiaranzano, zrozumiał, wyjaśnię pochodzenie, oraz inne rzeczy związane z naszymi pięcioma (powtarzam PIĘCIOMA) tańcami narodowymi...

Zacznę więc od POLONEZA:
Jest on rytmicznym pochodem wielu par...u ludu (powtarzam znów...U LUDU) tego rodzaju pochód zwał się: tańcem wielkim lub (w zależności od miejsca występowania, od regionu) pieszym, wolnym, chodzonym, tańcem polski, łażonym, powolnym, okrągłym, starodawnym, staroświeckim, chmielowym, gęsim, wielkim, etc, i był on łączony ze śpiewem...(do dzisiaj słynne kolędy są napisane pod melodię poloneza by również nim otwierać różne ceremoniały m.in. "Bóg się rodzi", "W żłobie leży" czy "Dzisiaj w Betlejem"...
Był tańczony pod koniec XVI i XVII wieku na dworze polskiej magnaterii, szlachty oraz królów i był swego rodzaju paradą szlachty przed władcą. Otwierano nim największe uroczystości (jest tak po dziś dzień). Był tańcem poważnym i dostojnym...tańczony w kontuszach, później również w strojach księstwa warszawskiego...
Teraz nieco o muzyce...poloneza charakteryzuje ostinatowy rytm, metrum nieparzyste 3/4, dostojny charakter, umiarkowane tempo...
Taka mała ciekawostka - Polonezowo - oberkowate rytmy dostrzeżono w pieśniach średniowiecznych i renesansowych Śląska Cieszyńskiego...a tak opisywał poloneza Norwid: "POLONEZ, kreacja już nie prowincjonalna, pojedynczego elementu, ale cało-narodowa, mogąca się rozciągnąć od religijnego rytmu aż do jej poważnej mimiki chórów lub tryumfów starożytnych, które na bareliefach greckich i rzymskich spotykamy. Jako powaga rytmu tej jest wartości i to miejsce zajmuje u Polaków co np. (w rozwijaniu się pieśni u Greków) Epopeja."

KRAKOWIAK:
Otóż nie ustępuje on w starszeństwie polonezowi. Pierwowzorem był taniec, który był tańczony przez mężczyzn jako taniec rycerski (bez udziału kobiet).
Tańczy się go w takcie dwumiarowym z charakterystycznymi synkopami, przyśpiewkami solowymi i swoistym trzykrotnym przytupem, kończącym zazwyczaj frazę muzyczną. Charakter ruchu krakowiaka to żywość, skoczność, lekkość, sprężystość, etc...
Nazwa tańca pochodzi z XVIII wieku i odnosiła się do grupy tańców posiadających własne, lokalne nazwy: mijany, dreptany, ścigany, skalmierzak, przebiegany, etc. Pod koniec XVIII wieku charakterystyczne synkopowane rytmy krakowiaka pojawiły się w muzyce symfonicznej, a na początku XIX wieku taniec ten stał się popularny w muzyce scenicznej i instrumentalnej. Nazwy tej nie nadał mu lud podkrakowski.
W tym tańcu rej wodził tancerz, który swoją zwinnością, zręcznością i zdolnościami w improwizowaniu okolicznościowych przyśpiewek zdobył przewodnictwo w gromadzie tancerzy. W czasie przyśpiewek uczestnicy tańca kołyszą się w rytm muzyki, a następnie tańczą parami za "przodującym" szybkim cwałem, bocznym krokiem podstawowym. Zapewne barwny i pełen fantazji strój w krakowiaku jest Wam znany...
Metrum 2/4 (gwoli ścisłości).

MAZUR:
Nazwę tańca utworzono od nazwy ziemi – Mazowsza, gdzie najpraw­dopodobniej się zrodził, a w każdym razie najpowszechniej występował jego ludowy pierwowzór – mazurek. Powstał przypuszczalnie ze wstępu do oberka, tj. z biegu parami dookoła izby i występował pod różnymi nazwami jak: wyrwos, goniony, szumny, gniewus, itd. Zawsze żywy i dostojny, a jednocześ­nie pełen fantazji łączy w sobie specyficzne cechy muzyczno – ruchowe, które stanowią o polskości tego tańca. Mazur jest tańcem reprezentacyjnym. Ma on wszystkie znamiona polskich tańców ludowych, ale jego kroki taneczne są odrębne i nie powtarzają się w tańcach regionalnych, mimo, że niektóre elementy tych kroków są powszechnie stosowane.
W mazurze niewiasty tańczyły lekko, zwiewnie, bez przytupów. Były jakby dekoracją i zarazem stroną podziwiającą, popisy mężczyzn, którym taniec ten stwarzał wielkie ku temu możliwości. Popisywał się więc mężczyzna kunsztem rycersko – tanecznym przed damą.
Okresem największego powodzenia mazura jest wiek XIX i pierwsze dwudziestolecie wieku XX. Spośród tańców narodowych mazur jest nie tylko najbardziej rozbudowanym tańcem, ale jest na pewno najtrudniejszym (zaraz po oberku) ze względu na szybkie tempo i różnorodnie rozmieszczone akcenty.
Metrum 3/4...tańczony również w kontuszach lub strojach księstwa warszawskiego.


KUJAWIAK:
Nazwa kujawiaka pochodząca od nazwy regionu, pojawiła się po raz pierwszy w 1927 roku. Na Kujawach tańce kujawiakowe mają różne nazwy: ksebka (na kseb) – obrót w lewo, odsibka – obrót w prawo), śpiący, gładki, okrągły, niesiony, kolebany i inne.
Wyszedł z obyczajów weselnych i zachował w swoich figurach, tematach, układach pierwiastek tańca miłosnego, zalotnego, sentymentalnego. Nastrojowe, rzewne, smętne, liryczne melodie ukształtowały taniec spokojny, choć nie pozbawiony tuszowanego dynamizmu i tonowanej ruchowej akcentacji.
Kujawiak różni się od mazura wolniejszym tempem, zwykle molowym trybem tonacji i przewagą spokojnego rytmu ósemkowego. Muzyka trójmiarowa o powracających motywach melodycznych towarzyszy ruchom wolnym płyn­nym, harmonijnym, emocjonalnie wyrazistym.
Zazwyczaj rozpoczyna się tańcem powolnym, chodzonym, a dopiero potem przechodzi w tzw. „odsib” – taniec obracany, nieco szybszy, który jest właściwym kujawiakiem. Niekiedy przyśpiesza i przechodzi w oberka.
Kujawiak lubi tempo rubato (zwolnienia i przyspieszenia, które nie zmieniają czasu trwania całego taktu) oraz zmienne akcenty.
Po kujawiaku następuje najczęściej oberek, a zaczynają go grać na żąda­nie wodzireja.
Tańczony oczywiście w strojach łowickich.

OBEREK:
Dopiero przy końcu XIX wieku stał się on tańcem różnych warstw społecznych, a więc dość późno. Pierwsze wzmianki o „obertasie” pochodzą z wieku XVII. Nazwa obertas występuje po raz pierwszy w 1697 r.
Jego bardzo szeroki zasięg w kraju sprawił, że nie nadano mu z zewnątrz nazwy od jakiej „ziemi” jak w przypadku krakowiaka, mazura, kujawiaka. Obok nazwy oberek znane były inne określenia tego tańca pochodzenia gwarowego: owijak, zawijacz, okrągły, wyrywas, wykrętacz, drygant, etc. Nazwa oberek wywodzi się od „obwyrtania”, „obertania”, „od obertasa” czyli od obracania się. Oberek jest tańcem narodowym w takcie trójmiarowym i metrum 3/8 a niekiedy 3/4, z przewagą rytmu mieszanego (ósemki i szesnastki).
W XIX wieku tańczono oberka (z uwagi na to, że jest wykonywany w bardzo szybkim tempie) z poprzedzającym go polonezem i następującym po nim wolniejszym kujawiakiem. Z tańców narodowych oberek jest najżywiej granym i tańczonym tańcem.
Kolberg o oberku: "Muzyka obertasa jest jędrna, ognista i pełna skupionego życia, jest ona obszerniejsza od mazura, bo po nucie obertasa doskonale tańczą tamtego, po nucie zaś mazura nie zatańczysz oberka."
Tańczony również w strojach łowickich.

Droga Chiaranzano...masz jeszcze wątpliwości ku temu, iż są to tańce narodowe? Czy mam szerzej niż do tej pory opisać różnice pomiędzy tańcami ludowymi a narodowymi?

Nataszaa - Pią Lip 23, 2010 5:03 pm

Shecharchoret, skąd czerpałaś wiedzę na ten temat? Z książek? Jakich?

:)

Shecharchoret - Pią Lip 23, 2010 5:21 pm

Niestety czerpałam ją z wiedzy mej choreograf (specjalistki od tańców ludowych i po części narodowych), jej córki (specjalistki od tańców narodowych i po części ludowych), z własnych doświadczeń oraz tego, co napisała pani Grażyna Termena...ze wszystkich tańców narodowych nie tańczyłam jeszcze Krakowiaka, gdyż skupiamy się bardziej na tańcach ludowych i mamy dużo zamówień, więc czasu na naukę za mało...
Kropa-88 - Sob Sie 07, 2010 1:39 pm

http://www.mckis.waw.pl/pl/content/view/103/31/
wybiera się ktoś w tym roku?

Kropa-88 - Sro Wrz 01, 2010 10:29 pm

zna ktos moze plan zjazdow dokladnie terminow na IKk z tancow ludoych w tym roku ?
TaZz - Nie Wrz 12, 2010 5:43 pm

rok 2, czyli ten co kończy, ma zjazd w najbliższy weekend;) -> 17-19.09.2010

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group