www.balet.pl
forum miłośników tańca

POGADALNIA - O wszystkim i niczym

~ balerinka ~ - Nie Cze 01, 2008 1:42 pm

A ja po ostatnich pointach nie mogę prawie małym palcem ruszać, a paznokcia nie dotykam bo tak boli. Jeszcze na całym czubku dużego palca zrobił mi sie bombel i nie mogłam się powstrzymać - przebiłam go. Teraz już nic nie dotykam. Już nie wspominam o tym, że wkładanie butów to dla moich małych paluszów męka.
Ale takie życie jak się chce tańczyć;)

A za niedługo gala i wakacje:)) Już się doczekać nie mogę...

Alleoya - Pią Mar 06, 2009 11:20 pm

Siunia, dlaczego się zdziwiłaś? Każdy normalny, niebaletowy człowiek by to tak właśnie określił. Ja zresztą też :) Chociaż to trochę nieprecyzyjna definicja. Tam na początku jest plie, w plie wyciąga się nogę a la seconde, saute z podniesieniem pracującej na 45* i lądowanie w V. No ale wiesz... Nie każdy zna się na terminologii tańca klasycznego :)
Agasiek - Sob Mar 07, 2009 12:06 am

Dla mnie nie ma w tym nic śmiesznego Siuniu :)
rooni assamble moze byc tez w tyl lub przod wiec nie koniecznie a la seconde

Joanna - Sob Mar 07, 2009 1:08 am

Father napisał/a:
ausliderem


:twisted:

hmm, nie skomentuję takiego samokrytycyzmu :roll: :wink:


Z linka Columbiny:

Cytat:
# Szanujące się dziecko Neostrady to poliglota: zna język pokemoniasty i podstawy hakerskiego. Trudności sprawia polski.
# Ulubioną postacią fantastyczną Dzieci Neostrady jest troll.
# Wieczne Neo-dzieci po roku użytkowania Internetu potrafią zapytać: „a do czego służy to całe Google?”.
# Ulubionym windowsowym narzędziem neo-dzieci jest tablica znaków.
# Dzieci Neo są przekonane, iż umiejętność gry w Tibię jest równoznaczna z przyszłą karierą informatyka.


Nieźle się uśmiałam z w/w punktów ;)


Cytat:
nasza klasa już dawno straciła prawdziwy cel powstania tego portalu


Ale co w tym złego? Po prostu okazało się, że dobrze spełnia zapotrzebowanie użytkowników, które widocznie wykracza poza odnalezienie znajomych sprzed x lat...

Columbina - Sob Mar 07, 2009 10:21 am

Joanno... też mam niezły ubaw z tego opisu :)

Rooni: niestety nie podam, bo może inni by sobie tego nie życzyli :wink:

Siunia - Sob Mar 07, 2009 11:08 am

No cóż. Mamy najwyraźniej odmienne poczucie humoru. Ja w assemble nie widzę żadnego ślizgania, ale może źle się przyglądam... Ja gdybym z baletem nie miała nic wspólnego, określiłabym ten ruch bardziej jako wyrzucenie nogi w przód, bok, lub tył na wysokość 45* z jednoczesnym wyskokiem. :roll:
nathaliye - Sob Mar 07, 2009 11:22 am

Joanna napisał/a:
Ale co w tym złego?

ludzie zaczeli wykorzystywac ta olbrzymia baze danych by sie niekiedy zemscic albo zniszczyc i nie sa to jednostkowe przypadki czasem pokazane w tv, uwazam ze to jest zle

Father - Sob Mar 07, 2009 4:15 pm

Przebiegli ludzie wykorzystują wszystko, to truizm. Ale każdy upubliczniając swoje dosieur w sieci powinien być tego świadom.
Ja osobiście uwazam, że N.K. dobrze spełnia swoją rolę i daje przedsmak tego iż stajemy sie społeczeństwem informatycznym, niezależnie od tego czy chcemy tego, czy nie.

Joanna - Sob Mar 07, 2009 4:24 pm

nathaliye, osobiście się z tym nie spotkałam, ale słyszałam o takich przypadkach - dotyczą one jednak dość specyficznej grupy osób, głównie młodych użytkowników, a nie spośród wszystkich korzystających z serwisu (czyli rzecz nie zależy od serwisu, a od pewnej specyficznej grupy osób). Poza tym, tego typu problemy dotyczą wszystkich innych serwisów społecznościowych, jak np. Facebook, MySpace, Youtube - wymieniając te największe, gdzie się najczęściej słyszy o podobnych zachowaniach.
kfviatek - Nie Mar 08, 2009 1:27 pm

szukałam trochę już takich pytań ale nie mogłam znaleźć...
a piszę tutaj, bo jakoś mi nie spasowało do innych tematów a nowego nie chciałam zakładać...


mam tylko takie krótkie pytanie...
wie ktoś może czy baletki skórzane nadają się do prania w pralce czy innego jakiegoś?

(pytanie może się komuś wydać głupie..;p ale ja się poważnie zastanawiam..)

Olimpia - Nie Mar 08, 2009 1:59 pm

Wyczyściłam temat z "przeterminowanych" postów. Dyskutujcie dalej, oczywiście zgodznie z regulaminem :)
O.

Joanna - Nie Mar 08, 2009 2:21 pm

kfviatek napisał/a:
wie ktoś może czy baletki skórzane nadają się do prania w pralce czy innego jakiegoś?


byl caly temat o czyszczeniu baletek.

kfviatek - Nie Mar 08, 2009 3:44 pm

to w takim razie sory... ale ta wyszukiwarka jest jakaś dziwna... bo albo wyświetla 155 tematów i szukaj sobie... albo w ogóle nic nie wyświetla... :/
Susanna - Nie Mar 08, 2009 3:57 pm

No masz racje ja raz szukałam czegoś o poszerzaniu się stóp od point to mi wyskoczyło 1999 tematów :roll:
Blanche - Nie Mar 08, 2009 4:02 pm

Przy wyszukiwaniu polecam zaznaczać opcję "Pokaż wyniki jako posty", wtedy wyświetlają się całe posty i od razu można zobaczyć, co kto pisał i jeżeli to jest to, czego szukacie, wejść w temat.
Joanna - Nie Mar 08, 2009 4:17 pm

kfviatek napisał/a:
to w takim razie sory... ale ta wyszukiwarka jest jakaś dziwna... bo albo wyświetla 155 tematów i szukaj sobie... albo w ogóle nic nie wyświetla... :/


Ale te można poprzeglądać tematy w dziale np. Praktyka (po samych tytułach)... Nie jest ich aż tak bardzo dużo, a może się natknąć na sporo ciekawych rzeczy - trzeba się tylko nastawić na chęć poczytania i poszperania; ale warto, sama czasem przeglądam czasem stare tematy :)

Father - Nie Mar 08, 2009 6:12 pm

Rozlużnijcie sie trochę miłe Dziewczyny albowiem składam Wam Życzenia spełnienia Waszych marzeń.
A oto kwiaty: http://www.sendspace.com/file/d6sil4

SYJKA - Nie Mar 08, 2009 7:51 pm

Dziękuujeemyy! ;)
dusia - Nie Mar 08, 2009 8:36 pm

Dziękujemy :)


Czy czytał ktoś dzisiejszą "Angorę"? w "Angorce" jest wywiad z uczniem szkoły baletowej :)

Columbina - Nie Mar 08, 2009 9:05 pm

Kiedyś na forum (w sumie dość niedawno) był temat o zakładaniu własnej szkoły tańca. Pamięta ktoś może gdzie on był? Szukam go od 2 dni i nic.
Torin - Nie Mar 08, 2009 9:08 pm

Napisz do Caroline ona zadje się cós ostatnio otworzyła :)

Torin
p.s.
no i mam nadzieję, że wszystkie przemiłe Panie miały okazję otworzyć dziś (lub raczej został im otworzony) szampana :) (te nieco młodsze szampana bezalkoholowego ;) )

Columbina - Nie Mar 08, 2009 9:11 pm

Eee... nie przepadam za szampanem :P

No właśnie nawet nie mogłam znaleźć kto coś próbował otworzyć... Dziękuję Torin :)
Czyli temat ten jest skasowany?

Torin - Nie Mar 08, 2009 9:16 pm

Nie - ja pamiętam tylko luźną uwagę Kasi G przy jakiejś okazji na temat Caroline która poprowadziła pierwsze zajęcia w swoim ognisku :)

Torin
p.s.
mimo wszystko - na zdrowie :)

Olimpia - Nie Mar 08, 2009 11:00 pm

Columbino:
http://www.balet.pl/forum...opic.php?t=5805

Kasiaczek - Pon Mar 09, 2009 10:28 pm

dusia napisał/a:

Czy czytał ktoś dzisiejszą "Angorę"? w "Angorce" jest wywiad z uczniem szkoły baletowej :)


Dusia, jak tylko przeczytałam Twój post, od razu puściłam się pędem do pokoju obok po gazetkę i przeczytałam ^^

pluszak - Wto Mar 10, 2009 6:30 am

kfviatek napisał/a:
szukałam trochę już takich pytań ale nie mogłam znaleźć...
a piszę tutaj, bo jakoś mi nie spasowało do innych tematów a nowego nie chciałam zakładać...


mam tylko takie krótkie pytanie...
wie ktoś może czy baletki skórzane nadają się do prania w pralce czy innego jakiegoś?

(pytanie może się komuś wydać głupie..;p ale ja się poważnie zastanawiam..)


Jeśli nie klejone a szyte to tak, możesz wyprać, ale skóra długo schnie, w 24 godziny Ci nie wyschnie. A jesli są klejone ( a bywają takie ) to ryzykujesz że puści klej ( małe ryzyko ale zawsze ryzyko ).
W sumie możesz oddac do czyszczenia ( do pralni chemicznej ), tak jak oddaje sie skórzane kurtki czy płaszcze, ale takiej opcji nie probowałem :D

Columbina - Wto Mar 10, 2009 9:42 pm

Jeju... idę jutro na 19:00 na rozmowę w sprawie pracy... :shock:
Trzymajcie kciuki bo małego pietra mam!!!

M. - Wto Mar 10, 2009 11:04 pm

Trzymamy :)
pluszak - Sro Mar 11, 2009 6:31 am

Columbina napisał/a:
Jeju... idę jutro na 19:00 na rozmowę w sprawie pracy... :shock:
Trzymajcie kciuki bo małego pietra mam!!!


Trzymamy mocno kciuki, daj znać jak Ci poszło na rozmowie... - powodzenia :)

Minarei - Czw Mar 12, 2009 8:05 pm

Wiecie kto dzisiaj ma urodziny ?
Niżyński !



To dziwne, że nikt o tym jeszcze nie wspomniał...a może po prostu jak zwykle źle szukam.

Piękna - Sro Mar 18, 2009 4:24 pm

o to jest chyba temat w ktorym mozna napisac pytanie jak tu sie dodaje zdjecia ??
Blanche - Sro Mar 18, 2009 4:29 pm

Tu masz instrukcję:
http://www.balet.pl/forum...opic.php?t=2245

Joanna - Sro Mar 18, 2009 4:35 pm

Piękna, chyba pisałam, że w dziale 'regulamin i pomoc', tak trudno samemu otworzyć ten dział i zajrzeć?
Siunia - Sro Mar 18, 2009 5:39 pm

We wczorajszej Gazecie Wyborczej, a dokładnie w dodatku Edukacja była wzmianka o maturze z WOT-u... :)
dusia - Sro Mar 18, 2009 6:22 pm

a w Angorce znowu baletowy akcent- tym razem krótki tekst o baletówce w Bytomiu :)
SYJKA - Sro Mar 18, 2009 7:55 pm

Jej, ale żałuję, że nie mam tej gazety...A można prosic skany? Jeśli oczywiście to nie problem :smile:
Aha i wiem, że dawno temu (chyba nawet mam jesczą tą gazetę) w "Małym Gościu Niedzielnym" :D był artykuł o baletówce w Bytomiu właśnie

dusia - Czw Mar 19, 2009 8:13 pm

o to ten sam artykuł. tak pisze pod tekstem jako źródło :)
Torin - Czw Mar 19, 2009 9:21 pm

A propos Małego Gościa Niedzielnego to mi się przypomniało, że tak z miesiąc temu był wywiad z uczniami z Gliwic.
Jednego to nawet znalazłem w necie to zdaje się ten gostek .

Torin

Columbina - Czw Mar 19, 2009 11:07 pm

A on to jest akurat Torinku uczniem OSB w Bytomiu :P :wink:
Chodził do jednej klasy z naszą Bajaderką, a nadal jest w klasie z forumową melaniak... tak mi się przynajmniej wydaje :) No i ma na imię Tomek.

dusia - Sob Mar 21, 2009 6:16 pm

na dance.net jest temat ze zdęciami z TW-ON i wszyscy się zachwycają kostiumami :D

kto szyje kostiumy te kostiumy ;) ?

Torin - Sob Mar 21, 2009 6:29 pm

Kostiumami z jakiegoś konkretnego przedstawienia czy tak po prostu ogólnie ?? :)

Torin

Blanche - Sob Mar 21, 2009 6:50 pm

Na początku ktoś się zachwycił szczególnie Śpiącą Królewną, później już ogólnie ;) .
nathaliye - Sob Mar 21, 2009 7:10 pm

a mozesz wkleic link do tego tematu?
Blanche - Sob Mar 21, 2009 8:38 pm

Proszę bardzo:
http://www.dance.net/topi...html&replies=6p

Torin - Sob Mar 21, 2009 9:34 pm

Baaardzo ładny temacik :)
Ciekawe czy jest jakaś korelacja między zmiana dyrekcji baletu w TW-ON a tym wątkiem - ja to wszędzie węszę spisek ;) :D

Torin

dusia - Nie Mar 22, 2009 7:52 pm

hmm z tego forum nikt się nie przyznaje do tematu :D ?? bo jeśli nie, to możesz mieć rację Torin :)
nin(j)a - Nie Mar 22, 2009 9:36 pm

Torin napisał/a:
Baaardzo ładny temacik



popieram Torin

Piękna - Sro Mar 25, 2009 3:08 pm

Mam propozycje może jeszcze raz odegracie jakieś przedstawienie zbliza sie koniec szkolły może na koniec znowu zrobili byscie cos w stylu dziadka do orzechow czy ostatnio wystawianego Jeziora Łabędziego. ?? 8) :D
Maron - Sro Mar 25, 2009 5:16 pm

zbliża się koniec szkoły? xD do końca to jeszcze daleko... a im dalej tym gorzej, ze względu na naukę
ludzie czasu nie mają :roll:

Olimpia - Pią Mar 27, 2009 12:58 am

Princess Maron napisał/a:
zbliża się koniec szkoły? xD do końca to jeszcze daleko...

Moja mamusia zabiła mnie ostatnio pytaniem czy się już zaczynam uczyć, bo jak to powiedziała "przecież czerwiec niedaleko" :)
Fakt faktem, że czas leci jak szalony. Ale z tym niedaleko to już przesadziła :D

Giselle12 - Pią Mar 27, 2009 9:08 am

no nie wiem
zanim się obejrzysz już będą egzaminy

VisVersa - Pią Mar 27, 2009 4:19 pm

Blanche, stronka do której podałaś linka jest fantastyczna !! Już dawno nie widziałam tylu cudownych zdjęć naraz :) Kostiumy rzeczywiście piękne, bardzo spodobała mi się Nikia z Bajadery.
A co do upływu czasu i nieprzyjemnych tego konsekwencji mnie już muli w żołądku na myśl o czerwcu, bo wydaje mi się, że on już tuż tuż. Może przez to, że chciałabym do czerwca zrobić więcej rzeczy niż pewnie realnie mogę dać radę zamiast cieszyć się wiosną, której nawet dobrze jeszcze nie widać, już się martwię co to będzie jak nadejdzie lato ;))

ladybird - Sob Mar 28, 2009 9:35 am

Do końca roku szkolnego jeszcze 83 dni :D
Bez weekendów 60 :D
A bez świąt jakieś... 50 pare :D
ladybird się nudziło ;P

Agnes - Sob Mar 28, 2009 11:43 am

A maturzystom to zostało już tylko 17 razy :P
VisVersa - Nie Mar 29, 2009 2:04 pm

Ladybird, wiesz, nie powiem żeby mi się zrobiło lżej na duszy po tym jak dorzuciłaś trzy grosze od siebie ;) Ale przynajmniej kolejny etap zestresowania się mam już za sobą 8)
ladybird - Nie Mar 29, 2009 3:21 pm

To może Cię pocieszy, że zleciało już ponad 200 dni roku szkolnego? :D
Susanna - Nie Mar 29, 2009 4:08 pm

Super można liczyć że od maja mamy wakacje bo matury będą :D
VisVersa - Nie Mar 29, 2009 4:26 pm

Ladybird, coś amator matematyki jesteś ;)
Ja niby też, ale co z tego skoro to nie ma przełożenia na sprawy czysto praktyczne a zarazem najprostsze...
i nie wiem sama czemu, ale często bywa tak, że jak mam jeszcze 2, 3 miesiące przed sobą na zrobienie czegoś, to wydaje się, że to jest po prostu morze czasu, a jak potem jak zostaje tydzień lub dwa to wpadam w popłoch i dziwię się gdzie ten cały czas skoro tyle go było.
Teraz niby też już się niby martwię, że czerwiec zbliża się i zbliża, a jak przeliczyłaś dystans, który nas jeszcze od niego dzieli na dni, to wydało mi się tego i tak dziwnie malutko... niby to oczywiste, że miesiąc tylko cztery tygodnie ma, a jednak niektórym trzeba to czarno na białym napisać, żeby na dobre zdali sobie z tego sprawę ;)

ladybird - Nie Mar 29, 2009 11:18 pm

Cóż, matematyki nie trawie ale jeżeli chodzi o odliczanie dni do wakacji, jakoś mi ona nie przeszkadza :D


I mamy kwiecień :D

MissAloha - Pią Kwi 03, 2009 1:42 pm

I już po prima aprilis... <lol2> A komuś chciałbo się dokłądnie obliczyc ile dni trzeba się tłuc jeszcze w szkole? :D
Susanna - Pią Kwi 03, 2009 3:05 pm

Jakieś 49 ;)
fijoletowa - Pią Kwi 03, 2009 9:33 pm

mam pytanie- pisząc o tutu napiszę: "ubierając do niej" , czy "ubierając do niego"? jeki to jest rodzaj?
Sephia - Pią Kwi 03, 2009 9:42 pm

A ja pewnie nikogo tym nie pocieszę oprócz siebie, ale ja już mam wakacje
No tylko w maju tam na maturę przyjdę, ale lekcji żadnych już nie mam :)

MissAloha - Pią Kwi 03, 2009 9:46 pm

Miałaś racje - nie pocieszyłaś. :D
JustDance. - Pią Kwi 03, 2009 10:18 pm

Ojj, ale za to pewnie się uczysz do matury. ;) Mam rację?
Agnes - Pią Kwi 03, 2009 10:36 pm

Z tym uczeniem do matury to ja na przykłąd się nie uczę :D Ale ja jeszcze lekcje mam więc to sie nie liczy :D
Iluane - Sob Kwi 04, 2009 9:25 am

Mi coś to "ubierając do niej" nie podchodzi pod gust :P
Susanna - Sob Kwi 04, 2009 10:38 am

Nie kumata jestem ale dobra o co chodzi z tym "ubierając do niej" ??
Sephia - Sob Kwi 04, 2009 12:40 pm

JustDance. napisał/a:
Ojj, ale za to pewnie się uczysz do matury. ;) Mam rację?


W sumie to tak uczę się, ale to też nie tak że całymi dniami tylko tam trochę sobie powtarzam :)

Jeśli chodzi o tutu to mi pasuje "do niej" bo tutu to paczka, taka sukienka czyli "ta" paczka

Maron - Sob Kwi 04, 2009 2:04 pm

tutu to chyba rodzaj nijaki jest, powiemy - to tutu, o tym tutu i tamte tutu tak jak to dziecko, o tym dziecku, tamte dzieci

więc chyba ubierając do niego, do tego tutu

----

przed chwilą sprawdzałam w języku niemieckim i francuskim, o ile jestem pewna że w języku niemieckim jest to rodzaj nijaki [DAS tutu] to w języku fancuskim jest on chyba w rodzaju męskim [LE tutu], więc nie powinno być u nas w rodzaju żeńskim :P

MissAloha - Sob Kwi 04, 2009 2:24 pm

A może i t tak i tak? No bo tutu - to paczka (r.ż), ale ogółem chyba nijaki jak juz ktos napisał. Okej, teraz rydzien wolnego i luz. Łee.. Będę płakać <lol2>. Wczoraj do spzgatu francuskiego brakło mi zaledwie 2 cm. :D . Ale zakwasów chyba nie mam, to może dorobię dzisiaj te dwa centymetry :D .

[Odeszłam od tematu, ale to nic]. W każdym razie można juz śpiewać na pocieszenia 'wakacje, znów będą wakacje, na pewno mam rację, wakacje będą znów' ;)

Giselle12 - Sob Kwi 04, 2009 2:57 pm

Ludzie, ale się ciepło zrobiło!
Nareszcie! Po tej zimie :)

MissAloha - Sob Kwi 04, 2009 6:23 pm

Noom i coraz bliżej do wakacji. :) . W poniedizałek ma być powyżej 20. <jupi>
Minarei - Sob Kwi 04, 2009 6:34 pm

Ha, a ja już dzisiaj miałam 21 :D
Susanna - Sob Kwi 04, 2009 6:35 pm

A ja 25 XD :D
MissAloha - Sob Kwi 04, 2009 7:12 pm

xdd. a może nawet nie wiem a u mnie było 26 <lol2>...
Torin - Nie Kwi 05, 2009 10:34 pm

Jak jeszcze ktoś napisze że u niego było fafnaście stopni to normalnie tak się wkurzę że ....
E lepiej nie gadać że co ...

Torin

Kasia :)) - Pon Kwi 06, 2009 12:22 am

ja nie napiszę, bo nie wiem ile u mnie było :(

Torin, musiałam! :*

Columbina - Pon Kwi 06, 2009 6:58 am

Ja chciałam tylko powiedzieć, że ostatnio wiele w moim życiu się dzieje. Zaczęło się od pójścia do pracy, w zeszłym tygodniu się zaręczyłam, a po świętach (bliżej maja) wyprowadzam się z domu :)

Jestem taka szczęśliwa, że szok! :P

Sorry, ale musiałam...

Father - Pon Kwi 06, 2009 7:15 am

Nie rozumiem jak można byc szczęśliwym kiedy zostaje się bezdomnym :D
No ale widać, że ludzie się pięknie różnią :)

Columbina - Pon Kwi 06, 2009 7:18 am

Oj nie bezdomnym :P

Będę mieszkać w swoim mieszkaniu... a nie z rodzicami :P

Father - Pon Kwi 06, 2009 5:32 pm

No to gratuluję! A swoją drogą to już samej trzeba bedzie prać, gotować, sprzatać itd. :)
Columbina - Pon Kwi 06, 2009 6:20 pm

No kiedyś trzeba zacząć :P
Choć przyznam się, że w domu czasem te wszystkie rzeczy robię... :wink:

Cheryl - Pon Kwi 06, 2009 7:50 pm

Columbinko gratuluję zaręczyn :)
A raczej Twojemu facetowi takiej wspaniałej dziewczyny ;**

Kasia :)) - Wto Kwi 07, 2009 12:40 am

Cheryl jest zazdrosna;PPP
Ode mnie również gratulacje!!!! :))

To już wiem do kogos się zgłosić podczas wycieczki do KR :))

Cheryl - Sro Kwi 08, 2009 2:17 pm

Hehe Kasiu nie mam powodu by być zazdrosną ;]
Nie przywykłam by zazdrościć dziewczynom facetów :razz:
Cieszę się szczęściem Ani :)

Columbina - Sro Kwi 08, 2009 6:18 pm

Hehe... oj dziewczyny, dziewczyny :)

Dziękuję :*

Kasia :)) - Sob Kwi 11, 2009 9:48 pm

Mi chodziło o zazdrość o Columbinkę, nie jej chłopaka ;DDD
Porcelaine - Sob Kwi 11, 2009 10:06 pm

Też gratuluję... ale bardziej wyprowadzki od rodziców :P

/Wróciłam. Boże, jak dawno się tu nie logowałam/

Cheryl - Nie Kwi 12, 2009 6:47 pm

Kasia :)) napisał/a:
Mi chodziło o zazdrość o Columbinkę, nie jej chłopaka ;DDD


Aaa Kasiu, o to też nie jestem zazdrosna.
Korzystam z uroków życia. Nie boję się - na mnie też przyjdzie czas ;]

JustDance. - Nie Kwi 12, 2009 8:07 pm

Właśnie, ja też Ci gratuluję, Columbina! : ]
Chociaż Cię nie znam, na forum jestem od niedawna, ale gratuluję. : )

Pozdr.,
JD.

Susanna - Nie Kwi 12, 2009 8:43 pm

Jak wszyscy to chyba ja też Ci mogę pogratulować. Więc...GRATULACJĘ ! :D


PS. 100 postów ! Yupi ! XD

Father - Nie Kwi 12, 2009 8:46 pm

Tak sobie czytam Wasze zazdrosne gratulacje i dochodzę być może do fałszywego wniosku, że zaręczyny a już napewno małżeństwo to jakiś awans społeczny i nobilitacja. Zdaje sobie sprawę, że prowokuję ale nie jestem tego pewny.
Wyprowdżcie mnie proszę z błędu jeśli takowy popełniam powyższym stwierdzeniem. :roll:

Torin - Nie Kwi 12, 2009 10:13 pm

HeHe - wszędzie dobrze gdzie nas niem ;)
Taka luźna uwaga mi się nasunęła :D

Torin

Jo_Ann - Nie Kwi 12, 2009 11:44 pm

Father napisał/a:
Tak sobie czytam Wasze zazdrosne gratulacje i dochodzę być może do fałszywego wniosku, że zaręczyny a już napewno małżeństwo to jakiś awans społeczny i nobilitacja. Zdaje sobie sprawę, że prowokuję ale nie jestem tego pewny.
Wyprowdżcie mnie proszę z błędu jeśli takowy popełniam powyższym stwierdzeniem. :roll:


Nie, to po prostu bardzo szczęśliwe wydarzenie w życiu i zupełnie nowy etap. A poza tym dużo dziewczynek marzy o ślubie od przedszkola, więc mogą być zazdrosne, jak jedną z nich to spotyka :D .

Kasia :)) - Pon Kwi 13, 2009 12:28 am

Ja mam pecha w tego typu sprawach ; )
JustDance. - Pon Kwi 13, 2009 8:03 am

Marzy o ślubie od przedszkola? xP
Może i marzy ale to tylko wymysł małego dziecka ; ]
Chociaż każda marzy, to fakt, ja też marzyłam. ;)

Susanna - Pon Kwi 13, 2009 11:03 am

Nie prawda nie każda XD Ja jakoś nie chciałam mieć ślubu jak byłam mała ;P
Torin - Pon Kwi 13, 2009 8:21 pm

Kasia :)) napisał/a:
Ja mam pecha w tego typu sprawach ; )


Eeee tam - ale przynajmniej w wieku 98 lat umiesz jeszcze komputer dojrzeć ;) :P :D

Torin

Father - Pon Kwi 13, 2009 8:31 pm

Cytat:
Ja mam pecha w tego typu sprawach

Tak, tak, sadząc po wieku to "w tych sprawach" mógłbym sie sporo od Ciebie jeszcze nauczyć.
No ale konkretnie! Ile już tych spraw miałaś? :D

Kasia :)) - Wto Kwi 14, 2009 12:31 am

To zależy jak na to spojrzeć, czyt. CO uznać za sprawę ;))
Najlepszą odpowiedzią będzie dokończenie zdania zaczynającego się "Brakiem szczęścia jest..." ;))
A głębiej wnikać nie potrzeba:)

Innymi słowy, skoro do 98 wiosny tyle przecierpiałam, to wg romantyków jestem najbogatszą wewnętrznie kobietą na świecie.
I może tego się trzymajmy xDD

Cheryl - Wto Kwi 14, 2009 4:33 pm

Mam prośbę.
Czy ktoś może podać mi link do tematu związanego z Bajaderą w Warszawie?
Szukałam tematu i niestety nie mogę znaleźć
Z góry dziękuję :)

Domi - Wto Kwi 14, 2009 4:35 pm

jest w pogadalni, w przyklejonych u góry tematach, jako II zlot forumowiczów ;)
Cheryl - Wto Kwi 14, 2009 4:41 pm

Dziękuję :)
Father - Wto Kwi 14, 2009 5:47 pm

Kasia :)) napisał/a:
o wg romantyków jestem najbogatszą wewnętrznie kobietą na świecie.
I może tego się trzymajmy xDD

Chyba, byłaś bo teraz jesteś utracjuszką i pozostały Ci tylko wspomnienia :(

Kasia :)) - Wto Kwi 14, 2009 8:52 pm

straciłam młodość, ale nie utraciłam serca.
jestem romantycznym ideałem <3 dlaczego nikt nie napisał o mnie poematu?

Father - Wto Kwi 14, 2009 11:06 pm

Pogadaj odpowiednio ze specami od poezji a konkretnie z Pawciuniem, ksieciem Benno to może ich natchniesz i cóś napiszą. :D
Kasia :)) - Sro Kwi 15, 2009 2:46 am

Father, tchnę Ciebie ;P
Giselle12 - Czw Kwi 16, 2009 4:41 pm

Jak tam się żyje?
Macie aktualnie jakieś występy w szkołach w których tańczycie?

Maron - Czw Kwi 16, 2009 7:16 pm

Kasia :)) napisał/a:
straciłam młodość, ale nie utraciłam serca.
jestem romantycznym ideałem <3 dlaczego nikt nie napisał o mnie poematu?

nie wspominaj mi o lekturach!! rzygam już nimi... szczególnie romantyzmem... chociaż już właściwie skończyliśmy jakiś czas temu ten właściwy romantyzm
ostatnio Potop omawiamy co za męcząca lektura, po trzech godzinach nauki już mi siadało od czytania tego streszczenia i oglądania jednocześnie filmu [młody stary Olbrychski jako Kmicic już mi się śnił po nocach]
ale jako jedyna z klasy dostałam 5 ahahah więc warto było się pomęczyć :D xD były tylko jeszcze dwie czwórki, dwie trójki no i prawie same pały i dwóje haha
a dzisiaj jeszcze Zbrodnię i karę wałkować będę bo jutro jest wypracowanie... chociaż to już jest lżejsza lektura, thank God i całkiem przyjemna do omawiania i czytania [streszczenia rzecz jasna bo ja książek a juz tymbardziej lektur nie czytam haha], pewnie dlatego że to nie jest literatura polska tylko rosyjska xD

raisa - Czw Kwi 16, 2009 8:14 pm

Giselle12 napisał/a:
Jak tam się żyje?
Macie aktualnie jakieś występy w szkołach w których tańczycie?


U mnie akurat będą teraz drzwi otwarte i przez całą sobotę będę w szkole... (co powoduje wiele wyrzeczeń - francuskiii!!!!) i dzisiaj dowiedziałam się, że będę tańczyć jakieś tango, które dopiero dzisiaj zaczęliśmy na klasyce układać a jeszcze wcześniej na przepięknym dziedzińcu mojej szkoły, na świeżym powietrzu zostaną ustawione drążki, rozłożona mata i będziemy robić całą lekcję tańca klasycznego dla szerokiej publiczności. U mnie gwarantowana jest choroba po takiej akcji ale lepiej to przemilczę i cieszę się tym, że jestem w tak pięknej baletówce.

Jo_Ann - Czw Kwi 16, 2009 11:52 pm

Princess Maron napisał/a:
Kasia :)) napisał/a:
straciłam młodość, ale nie utraciłam serca.
jestem romantycznym ideałem <3 dlaczego nikt nie napisał o mnie poematu?

nie wspominaj mi o lekturach!! rzygam już nimi... szczególnie romantyzmem... chociaż już właściwie skończyliśmy jakiś czas temu ten właściwy romantyzm
ostatnio Potop omawiamy co za męcząca lektura, po trzech godzinach nauki już mi siadało od czytania tego streszczenia i oglądania jednocześnie filmu [młody stary Olbrychski jako Kmicic już mi się śnił po nocach]
ale jako jedyna z klasy dostałam 5 ahahah więc warto było się pomęczyć :D xD były tylko jeszcze dwie czwórki, dwie trójki no i prawie same pały i dwóje haha
a dzisiaj jeszcze Zbrodnię i karę wałkować będę bo jutro jest wypracowanie... chociaż to już jest lżejsza lektura, thank God i całkiem przyjemna do omawiania i czytania [streszczenia rzecz jasna bo ja książek a juz tymbardziej lektur nie czytam haha], pewnie dlatego że to nie jest literatura polska tylko rosyjska xD


Nie narzekaj, ja studiuję anglistykę i mam za sobą "Opowieści kanterberyjskie" w oryginale (czyli 14wiecznym angielskim, przykład: Of fustian he wered a gipon :shock: ), "Fausta" Christophera Marlowe'a (tego, co go w "Zakochanym Szekspirze" gra Ben Affleck) a przed sobą "Hamleta", obydwa oczywiście w oryginale. A, i jeszcze w między czasie był "Sir Gawain i Zielony Rycerz", czyli romans arturiański o rycerzu, który był cały zielony, łącznie z koniem :P . A lektury w klasie maturalnej wspominam miło, chociaż niektóre ciężkie są, to fakt... Ale ja jestem maniaczką, prezentację maturalną miałam z poezji 20lecia międzywojennego ;) .

Maron - Pią Kwi 17, 2009 9:55 pm

hahaha dlatego ja nigdy nie pójdę na żadną filologię xD
Siunia - Nie Kwi 19, 2009 10:46 am

A we wczorajszych wieczornych wiadomościach zdaje się, że w TVP1, była mowa o operach w kinach :)
Kasia :)) - Nie Kwi 19, 2009 2:00 pm

A ja za tydzień spędzam weekend w Poznaniu...
...tak, to była sugestia;D
byłoby bardzo sympatycznie poznać jakiegoś forumowicza-Poznaniaka;D

drugą połowę sobotniego dnia mam zajętą - turniej (powód podróży;) ).

Cheryl - Nie Kwi 19, 2009 3:46 pm

Kasiu a jaki to turniej i gdzie jeśli można wiedzieć?

:)

nin(j)a - Nie Kwi 19, 2009 4:10 pm

raisa, jesteś w poznańskiej osb?
raisa - Nie Kwi 19, 2009 4:19 pm

Tak, ninjo, jestem z poznańskiej OSB.
Kasia :)) - Nie Kwi 19, 2009 10:46 pm

http://www.finezja-ktt.pl/?d=0 ;)
Kasia :)) - Wto Kwi 21, 2009 10:48 am

teraz wszyscy unikają tego tematu jak ognia xD
Torin - Wto Kwi 21, 2009 2:14 pm

Jak widać próba spotkania w realu zwykle kończy się dziwnie - patrz wątek o Krakowskim spotkaniu ....
Father - Wto Kwi 21, 2009 5:01 pm

Jeśli chodzi o spotkania w realu to już to przerobiłem w ubieglym roku na obozie łyzwiarskim i powiem, że w 60% byłem mile zaskoczony a w pozostałej części było drętwo.
Cheryl - Wto Kwi 21, 2009 7:22 pm

Kasiu jeśli chodzi o mnie, to bardzo chętnie bym się z Tobą spotkała, ale mam próby w Teatrze i nie za bardzo dam radę :(
madison - Nie Maj 10, 2009 6:54 pm

Mam pytanie,

czy ktoś wie może gdzie mona obejrzeć cale "A beautiful tragedy" nie kupujac tego w sklepie?

To chyba nie ten wątek - napisz w gloszeniach lub w Zyciu baletomana
Administrator Kasia G

SYJKA - Czw Maj 14, 2009 8:31 pm

Można na youtube, w 4 bodajże częściach...
raisa - Czw Maj 21, 2009 4:42 pm

Proszę trzymajcie jutro za mnie kciuki, bo mam egzamin z klasyki. Jest to dodatkowy stres, że jestem w klasie progowej, więc surowiej oceniają. Ogólnie, to nie za dobrze się teraz czuję, bo jakiś niż dobrego humoru przyszedł.
Poprostu pomyślcie o mnie chwilę, będę bardzo wdzięczna i dam z siebie wszystko (egzamin zaczynam o 9.40)

Giselle12 - Czw Maj 21, 2009 4:46 pm

życzę jak najlepiej
może rozerwi się...
idź do kina czy coś..

PS Znam stres.. jestem w tym samym wieku co Ty, co prawda nie w OSB ale w zwykłym gimnazjum też idzie sę ostro denerwować :smile:

margotczyk - Czw Maj 21, 2009 4:58 pm

Trzymam.
Powodzenia!!! :one:

Napisz jak było.

raisa - Czw Maj 21, 2009 5:24 pm

Nie-dziękuję.
Szczerze mówiąc, z chęcią poszłabym do kina ale nie mogę bo najbliższe kino jest 25 km od mojego domu, a poza tym nie mam z kim iść ;) . Pozostaje odprężenie przy serialu i czytanie książek.
Oczywiście, napiszę jak było, chyba że będzie mi tak wstyd, że nie będę mogła się przyznać :wink:
No i mam nadzieję, że ci którzy powiedzieli " jeśli próba generalna poszła fatalnie to spektakl wyjdzie bardzo dobrze" mieli rację... :roll:

Cheryl - Czw Maj 21, 2009 6:19 pm

Dasz radę ;))
wpadnę jutro! ;]

Giselle12 - Pią Maj 22, 2009 2:38 pm

no czekam na nowinki po egzaminie
jak było? ostro oceniali?

raisa - Pią Maj 22, 2009 3:16 pm

Hmm...
może zacznę tak.
Czy mieliście kiedyś takie uczucie, że osiągneliście sukces ale nie możecie się cieszyć bo jednocześnie stało się coś strasznego?
No właśnie, ja miałam dzisiaj dokładnie to.
Ogólnie lekcja poszła nieźle (według innych) ale ja odczuwałam, że kiepsko.
Na wyniki czekaliśmy ponad 2,5 godziny, bo tak długo komisja sie naradzała.
W końcu nasza nauczycielka przyszła, ale po minie widać było, że nie jest najlepiej.
Okazało się, że dostałam 5 ale nie to jest najważniejsze, bo 2 dziewczyny z naszej 10-osobowej grupy nmie zdały egzaminu i muszą odejść. Cała grupa zaczęła płakać. Było nam tak przykro, bo przez 3 lata, przecież się zżyłyśmy.
Chyba dzisiaj nauczyłam się, że taniec w OSB, to nie tylko ból mięśni...

Giselle12 - Pią Maj 22, 2009 3:52 pm

ojej, gratuluję piątki, ale i wspólczuję
to były Twoje przyjaciółki?

raisa - Pią Maj 22, 2009 4:44 pm

Przyjaciółki... może nie aż tak, ale chociaz czasem z jedną miałam niemiłe sytuacje, to jednak jest nam wszystkim przykro.
Giselle12 - Pią Maj 22, 2009 9:19 pm

rozumiem i współczuję, ale i życzę dalszych sukcesów
Agasiek - Sob Maj 23, 2009 8:08 pm

A ja mam we wtorek egzamin trzymajcie kciuki !!!! :) ;) :):)
raisa - Sob Maj 23, 2009 9:14 pm

No oczywiście, że będziemy trzymać kciuki, ale ty akurat nie musisz się martwić o wynik, jesteś doskonale przygotowana, jako konkursantka ;)
Agasiek - Sob Maj 23, 2009 9:40 pm

Taa jasne jasne :): ) :?
SYJKA - Pon Cze 01, 2009 3:31 pm

I jak, i jak? :smile:
teleskop - Sro Cze 03, 2009 4:53 am
Temat postu: Taniec ze słuchawkami w uszach :)
Robicie tak? Ja jakoś przyzwyczaiłem się do słuchania prawie w 100 % z odtwarzacza mp3, żeby uzyskać takie brzmienie na głośnikach musiałbym zainwestować sporo kasy więc na razie tak sobie radzę. Ale czy da się tak tańczyć? Czy mogę sobie słuchać akompaniamentu ze słuchawek i tak tańczyć czy też jest to absolutnie niedopuszczalne? Chciałbym zacząć uczyć się tańczyć tango, flamenco, może jeszcze jakichś tańców dawnych. Nigdy wcześniej nie tańczyłem ale dużo słuchałem muzyki i jakoś ostatnio tak mnie wzięło. Ma to sens? :)


Pozwoliłem sobie przenieść twojego posta do wątku w którym rozmawiamy o różnych nietypowych sprawach. Zwyczaj ten zapobiega powstawaniu mnóstwa króciutkich tematów na około baletowe tematy, przez które trudno się później przedrzeć szukając jakiejś informacji.
Pozdrawiam
Torin

Father - Sro Cze 03, 2009 7:26 am

teleskop napisał/a:
Czy mogę sobie słuchać akompaniamentu ze słuchawek i tak tańczyć czy też jest to absolutnie niedopuszczalne?

Przecież nikt tego nie zabrania. Tyle tylko, że nadużywanie tego przytempia słuch.
Ja to stosuję do jazdy na łyzwach i rolkach :)

Kasia G - Sro Cze 03, 2009 8:48 am
Temat postu: Re: Taniec ze słuchawkami w uszach :)
teleskop napisał/a:
Ale czy da się tak tańczyć? Czy mogę sobie słuchać akompaniamentu ze słuchawek i tak tańczyć czy też jest to absolutnie niedopuszczalne?


Ba, to częsty motyw na filmach tanecznych - np. dwoje tancerzy tańczy do muzyki z discmena zawieszonego przy pasku - dwie pary słuchawek, oni złaczeni na odległośc kabelków, wokół cisza a oni tańczą :) A na seri to nic nie szkodzi na przeszkodzie jesli tak lubisz słyszeć muzykę, poza wspomnianym przez Fathera problemem zdrowotnym - słuchanie muzyki bezposrednio do ucha jest ogólnie niezdrowe, a już glośne szczególnie. Nasze ucho nie jest do takiego dostarczania dźwięków przystosowane stąd moze sie buntować. Więc nagminnie raczej się nie powino tego praktykowac.
Poza względami zdrowotnymi innych przeciwskazań nie widzę, zwłaszcza jesli robisz to sam (w grupie mogoby to ... dziwnie wygladać, no i jesli inni słuchaliby muzyki z głosnika). Inna sprawa, ze jest nawet taka metoda twórcza w choreografi współczesnej, ze widzowie słuchają innej muzyki, a tancerze w słuchwkach maja inną i do niej tańczą. Powstają ciekawe efekty asynchronu - czasem fajne, czasem po prstu przypadkowe. Ot taki eksperyment

Agasiek - Sob Cze 06, 2009 11:50 am

SYJKA napisał/a:
I jak, i jak? :smile:

A dobrze, nawet bardzo :)

melaniak - Nie Cze 07, 2009 12:04 pm

raisa napisał/a:
Czy mieliście kiedyś takie uczucie, że osiągneliście sukces ale nie możecie się cieszyć?


ten zawód jest brutalny, niestety.
a Twoje podejście do całej sprawy świadczy tylko o tym, jak dobrym człowiekiem jesteś.
niestety bywa tak, że nawet najbliżsi muszą odejść, a Ty w tym momencie już nic na to poradzić nie możesz.
kto powiedział, że świat będzie 'łatwy'?

oczywiście gratuluję Ci 5-tki. :) a z ciekawości - ile pkt?

ja też cieszę się, że już po tych wszystkich konkursach, egzaminach i wszystkim..
jeszcze tylko koncert końcoworoczny i bye!

pozdrawiam wszystkich!

raisa - Nie Cze 07, 2009 12:44 pm

No tak wygląda ten zawód, bo są i te piękne sprawy i sukcesy, ale też i ból i płacz.
Dostałam 5 z największą ilością punktów na jaką jest 5 ale nie wiem ile to jest... 15?
Chociaż spotkałam się również z opiniami bardzo miłych koleżanek z klasy, że wszystkie oceny z tańca mam ponaciągane a to z różnych ciekawych powodów, o których najlepiej wiedzą te miłe koleżanki, bo przecież to one zawsze wszystko najlepiej wiedzą, nie? :?
A ty melaniak, ile miałaś punktów i jaką ocenę na egzaminie?

Torin - Nie Cze 07, 2009 1:35 pm

Z jak zazdrość ?? :)

Torin

Father - Nie Cze 07, 2009 1:37 pm

Cytat:
ten zawód jest brutalny, niestety

Nie tylko ten zawód ale tak jest we wszystkim w życiu gdzie wystepują elementy współzawodnictwa.
Przyzwyczajcie się bo w dorosłym życiu to normalka :sad:

Cheryl - Nie Cze 07, 2009 1:57 pm

Wydaje mi się, że ocenia się na 25 pkt. :)
raisa - Nie Cze 07, 2009 2:03 pm

No bardzo możliwe, że 25, bo ja jestem niedoinformowana a nauczyciele bardzo niechętnie opowiadają nam o kulisach wystawiania ocen...

Może zazdrość, może nie. W każdym razie niby już się jakoś wciągu tego roku uodporniłam na takie rzeczy, ale za każdym razem takie słowa nie są najprzyjemniejsze.

Susanna - Wto Cze 09, 2009 4:40 pm

coś dla śmiechu xD
http://www.youtube.com/wa...zkAjRjM5bs&NR=1
i to też xP
http://www.youtube.com/wa...5r4KvVxJxM&NR=1

Joanna - Wto Cze 09, 2009 9:10 pm

mówiąc szczerze, mnie to jakoś nie śmieszy, wygląda raczej boleśnie...

w pierwszym filmiku to jest gimnastyka sportowa, nie akrobatyka.

Father - Wto Cze 09, 2009 10:43 pm

No, fakt. Niektóre "śmiesznostki" bez interwencji ortopedy raczej sie nie obyły.
Cheryl - Sro Cze 10, 2009 8:09 pm

Nie chciałabym wypaść za drzwi podczas wyk. ćwiczenia.
Musiało boleć.

SYJKA - Sro Cze 10, 2009 10:41 pm

Łooo...
Szczerze to te wypadki są straszne! Współczuję...

Kasia :)) - Sob Cze 13, 2009 7:32 am

No dobra. Proszę Was o trzymanie kciuków za mnie i mojego partnera podczas dzisiejszego turnieju!! Mieliśmy półtora miesiąca przerwy (on miał sprawy szkolne) i dopiero od tygodnia wróciliśmy do wspólnego trenowania.
Mam stracha.
(turniej jest obowiązkowy, ponieważ organizowany przez mój klub)

raisa - Sob Cze 13, 2009 8:02 am

Będziemy trzymać, będziemy!
:) Powodzenia :)

Gosia066 - Sob Cze 13, 2009 12:26 pm

POWODZENIA!!!!!!!!!!!! :) No i oczywiście napisz jak było :)
melaniak - Sob Cze 13, 2009 9:04 pm

0 - 12 -> nie zdajesz
13 - 15 -> dostateczny
16 - 20 -> dobry
21 - 24 -> bardzo dobry
25 -> celujący

gratuluję oceny! :)

no ja w sumie to 25 pkt miałam z kilku zawodowych.

raisa - Nie Cze 14, 2009 1:20 pm

wow, gratulacje!
Ja byłam bardzo zdziwiona swoją oceną z tańca ludowego, przez cały rok niby byłam dobra ale nie dokońca, a po przeglądzie byłam strasznie zaskoczona moją baaaardzo dobrą oceną na koniec.

Kasia :)) - Wto Cze 23, 2009 9:05 pm

Ja tu przeżywam kryzys osobowościowy związany z wybiciem godziny pozbawiającej mnie beztroski na resztę moich dni, a Wy mi jeszcze taką wiadomość wysyłacie!

Cytat:
!!!! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!!!

Z okazji Twoich 99 urodzin!
Życzymy Ci wszystkiego co najlepsze zarówno w życiu prywatnym, jak i tutaj w Internecie!

Użytkownicy i administratorzy forum

Zamknij Okno


tylko pójść i się zarnżnąć xD

Maron - Sro Cze 24, 2009 4:00 pm

a bo właśnie... osiemnastka cię dobiła

a tam ja za pół roku mam 19, a się czuję jakbym miała 15 czy 16 xD

nathaliye - Pią Cze 26, 2009 8:59 am

wczoraj zmarł Michael Jackson, oczywiście jest tyle zdań o nim ile ludzi, ja go zawsze ceniłam, oprócz tego że był niezapomnianym wokalistą był również świetnym tancerzem i choreografem
melaniak - Pią Cze 26, 2009 11:24 am

[*]


Torin - Pią Cze 26, 2009 2:26 pm

No co by o nim nie sądzić - ale wniósł straaaasznie dużo tak do muzyki popularnej, jak i do sztuki teledysku, wykorzystania ruchu. No cóż odeszła legenda, nawet jeśli troszkę podgryziona ....

Torin

Olimpia - Pią Cze 26, 2009 4:22 pm

Dzień dobry, heloł.
Wróciłam!
Pozdrawiam!

sylwiam95 - Wto Cze 30, 2009 5:30 pm

Michael miał trudne dzieciństwo, ale byl tak silny, ze dawal sobie z tym rade. Byl wielkim krolem popu. Byl wspanialy nie tylko pod wzgledem muzyki, ale tez pod wzgledem tanca i wgl swojej osoby. Nie chce mowic, ze byl super, bo go nie znalam, ale nie moge powiedziec tez nic innego, jak to, ze był wspaniałym człowiekiem. Po prostu to było czuc, widac zreszta tez. No i słychac ;P
Nataszaa - Wto Cze 30, 2009 6:20 pm

Widzieliście ten filmik z Poliną Seminovą?
http://www.youtube.com/wa...player_embedded
Pięknie... Chciałabym kiedyś tak zatańczyć, ale marne szanse... :(

Maron - Wto Cze 30, 2009 6:30 pm

ja myślę że on miał źle poukładane w głowie nie przez domniemane molestowanie przez ojca ale głównie przez to jak go ludzie w ogóle traktowali od dziecka... w końcu od małego był sławny...
odkąd pamiętam zawsze były spekulacje na temat jego przeszłości jako dziecko, wybielania skóry, operacji plastycznych, stosunków rodzinnych, molestowania dzieci - Jackson to, Jackson tamto. całe jego życie się do niego ktoś przypier****ł, praktycznie o wszystko - dlatego ja się wcale nie dziwię że to się tak skończyło w końcu [po tylu latach!!], skoro tak bardzo się pogubił i żył właściwie we własnym świecie.
ja usłyszałam ostatnio w TVN24 takie stwierdzenie że Jackson był jak obcy, był tak traktowany przez wszystkich i zapewne - mimo że nie chciał [bo ja nigdy bym nie słyszała by w jakikolwiek sposób się wywyższał będąc sławnym] - to i tak sam się pewnie tak czuł jak jakiś nie z tego świata... i że dopiero teraz po śmierci odnalazł spokój, będąc właśnie w innym świecie.

Father - Wto Cze 30, 2009 6:30 pm

Nataszaa napisał/a:
Pięknie... Chciałabym kiedyś tak zatańczyć, ale marne szanse...

To zamknij oczy i sobie wyobraż.
Wyobraznia jest matką osiagania celów :D

Nataszaa - Wto Cze 30, 2009 6:34 pm

Dzięki, ale ja chcę czegoś więcej. :D
Wyobraźnia mi nie wystarczy! Już za długo z niej korzystam.
Najgorsze jest to, że nawet nie wiem, czy jestem przyjęta, i moje marzenie się spełni... :(

Alleoya - Sro Lip 01, 2009 4:19 pm

Hm... Mogłabym się czymś pochwalić?...

Mam nadzieję, że żaden z moderatorów mnie za to nie zamorduje :)

Otóż z ilością 144 pkt dostałam się do mojej wymarzonej szkoły: VII LO im. Kopernika w Częstochowie :) Było to moje marzenie, nie dość, że blisko domu to jeszcze bardzo dobra i oblegana szkoła... Wymarzony profil- biol-chem-fiz. Nic tylko kuć biologię :)

Jakież było moje wczorajsze zdziwienie, kiedy okazało się, że moje stare pointki są już tak zniszczone, że stając en pointe czuję podłogę przez czubek i mogę wygiąć je we wszystkie strony... Jak na moje słabe stopki to było ogromne zaskoczenie, ale pozytywne :)

Wybaczcie ten offtop! :*

Nataszaa - Sro Lip 01, 2009 5:14 pm

Oj, to gratuluję! :)
Ty szczęściaro! ;) No to ja mam prośbę: trzymajcie za mnie kciuki 15 sierpnia - wtedy okaże się, czy będę mogła napisać: związek z tańcem 'uczeń' . :)

Anka - Sro Lip 01, 2009 7:16 pm

rooni napisał/a:
Hm... Mogłabym się czymś pochwalić?...

Mam nadzieję, że żaden z moderatorów mnie za to nie zamorduje :)

Otóż z ilością 144 pkt dostałam się do mojej wymarzonej szkoły


Gratulacje!
Mam podobne odczucia, ponieważ z ilością 176 pkt (sama nie wiem jak to zrobiłam) dostałam się do wymarzonego liceum. Cieszę się strasznie, bo mam moje wymarzone języki (angielski i niemiecki) i rozszerzenia takie jakie chcę. Życ, nie umierac!

Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymac, jak zobaczyłam post rooni :P

Anna-Maria - Sro Lip 01, 2009 7:39 pm

Gratuluję dziewczyny! Jak się człowiek dostanie tam gdzie chce, to i nauka lepiej idzie i atmosfera lepsza jest.

Ja się również cieszę, bo jakoś sesja idzie, i w sobotę mam najgorsze zaliczenie - łacina... (czuję wrzesień nosem), i jeszcze dwa inne, ale tamte to light.

Poza tym, zrobiłam sobie dziś kolejny tatuaż i aż pękam z dumy. Po prostu jestem w nim za-ko-cha-na! : D

Nataszaa - Sro Lip 01, 2009 8:47 pm

Wszystkim wam jeszcze raz gratuluję. Brawo! :)
A ja mam pytanie z innej beczki: znacie jakieś ćwiczenia na rozciąganie?
Chciałabym nauczyć się robić szpagat... a nie wiem jak się do tego zabrać.
Rady? ;)

Joanna - Sro Lip 01, 2009 9:26 pm

Anka napisał/a:
Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymac, jak zobaczyłam post rooni :P


Ale za co przepraszacie? To jest watek 'O wszystkim i o niczym', wiec to jest jedyny temat, w ktorym mozna dowolnie offtopowac i pisac o wszystkim.

SYJKA - Sro Lip 01, 2009 9:29 pm

Droga Nataszo.
Proszę cię, skorzystaj z wyszukiwarki! Zajrzyj do innych działów. Wiesz ile jest tam tematów na ten temat...? :roll: :roll:

fijoletowa - Czw Lip 02, 2009 11:44 pm

huhu, a ja tego maturę zdałam i nawet nie tak najgorzej. ;) mam nadzieje, że trafię na studia do Krakowa- jednym z plusów (oprócz wielu innych) jest to , że miałabym więcej możliwości tanecznych tam. :)
ladybird - Nie Lip 05, 2009 2:39 pm

Aaaaaleee miałam piękny sen dzisiaj :D Śniło mi się, że pojechałam do Teatru Maryjskiego i tam Polina tańczyła w Bajaderze, a po przedstawieniu poszłam do jej garderoby i się zaprzyjaźniłyśmy :D A potem miała ze mną wracać samochodem do Polski ;D Jeej, przeuroooczy sen :D
Father - Nie Lip 05, 2009 6:10 pm

Piękny sen :)
A czy pamiętasz jakieś szczegóły (przedmioty, gesty, kolory)?

ladybird - Nie Lip 05, 2009 9:31 pm

Hmmm.
Pamiętam że ładny był koszyk w tańcu z koszykiem kwiatów :D I że pięknie zagrała śmierć. I że ładny miała głos. :) Kurcze, uwielbiam ją :)

Olimpia - Pią Lip 31, 2009 4:12 pm

Bardzo dziękuję forumowiczom za życzenia :)
Torin - Czw Sie 13, 2009 9:08 am

Cóż jak sporo z nas wie wizyta w teatrze to obecnie dla sporej części ludzkości coś pomiędzy sportem ekstremalnym a skrajnym masochizmem. Nie dość że wypada się jako tako ubrać, to trzeba się zachowywać jakoś tak nienaturalnie.
Poniższy poradnik savoir vivre ułatwi niektórym poruszanie się w tym dziwnym świecie ;) :) :D :twisted:

Torin vel niebywale kurturarny i w ogóle gość ;)
p.s.
6 i 9 reeewelacja ;)
p.s. II
8 - skąd oni mają moje zdjęcie :)

Nataszaa - Czw Sie 13, 2009 10:39 am

"Put your hands up in the air" - genialne! xD
Torin - Pon Sie 17, 2009 1:02 pm

Ekhm !!
O zgubnych skutkach czytania książek :)
Nie w zasadzie o zbawiennych skutkach !!!
A więc - ten tego ...
Bardzo przepraszam, ja wiem że to powinno być karalne i w ogóle ale naprawdę czytałem książkę w domu nikomu nie zagrażałem ta czynnością. Nikt nie mógł zostać biernym czytaczem ani nic :)
I cóż wyczytałem ??
Otóż - drogie Kasiu G i M. !!!
Czem prędzej opuście budynek TW - najlepiej niezwłocznie i natychmiast !!!
W ostatnim dziele Andrzeja Pilipiuka pod tytułem "Rzeźnik Drzew" znajduje się opowiadanie relacjonujące to co dzieje się w TW.
I zuuuupełnie nie wiem czy po przeczytaniu jego chciałbym tam pracować.
Z drugiej strony - niektóre strony zdają się być caaaałkiem yyyy pociągające ;)
W ogóle się zastanawiam, czy wybierać się jako widz...
W sumie teatr fajny jest i tak dalej - no aleee ;)

Torin
p.s.
miłej lektury :)
p.s.II
ciekawe czy przepastne kazamaty biblioteczne Kasi G zawierają już tą pozycje :)

M. - Pon Sie 17, 2009 9:51 pm

Cytat:
miłej lektury

haha - przypomnę brodaty pijacko-studencki dowcip, w wersji pasującej do ostatnio panującego nastroju na forum ;) :

- cześć, co robisz?
- czytam o teatrze
- no dobra przekonałeś mnie :)

P.S. Ale z teatru to nie uciekam, bo mnie tam już od dłuższego czasu nie ma. Więc ratować trzeba jedynie naszą Kasię ;)

Kasia G - Wto Sie 18, 2009 10:56 am

Torin napisał/a:
p.s.II
ciekawe czy przepastne kazamaty biblioteczne Kasi G zawierają już tą pozycje :)


zawierają i czytałam ja własnie w pracy w teatrze. Musze przyzać ze autor doskonale oddał specyfike zaplecza TW, tajemnicza plątaninę korytarzy a przy tym musiał je poznac i zwiedzac bo topografia się zgadza - istnieje zarówno waski wysoki korytarz z gigantycznymi drzwiami do modelatornii, jak i malarnia z galeryjką gdzie pojedynkuja się rzekomi mieszkańcy TW, jak i korytarz z leżącym bykiem z Carmen :) Klimat w ksiażce jest oczywście zby szary i beznadziejny bo PRLowski ale ogólnie tak własnie teatr od kulis wygląda - tajemniczo i lekko przerażajaco :) No ale nie dla stałych mieszkańców (i bywalców)

Torin - Wto Sie 18, 2009 11:56 am

HeHe - właśnie miałem się Ciebie spytać na ile udało mu się oddać klimat teatru i na ile to co opisał jest zbliżone do prawdziwego TW ;) No ale pięknie mi właśnie odpowiedziałaś :D
Mam nadzieję jednak (mimo wszystko) że stałym mieszkańcem - w kontekście rzeczonego opowiadania - nie jesteś ;)

Torin

Kasia G - Wto Sie 18, 2009 12:24 pm

nie jestem i nie będę bo nie mogłabym sie żywić na tutejszej stołówce :twisted:
Olimpia - Nie Wrz 20, 2009 12:06 pm

Polecam program Hani Rydlewskiej w radio Chilli Zet, o godzinie 13:00.
Dzisiejszymi goścmi będą Marta Fiedler i Krzysztof Pastor.

Father - Pią Wrz 25, 2009 3:59 pm

Cytat:
nieskończoną inteligencją"
:shock:
Teraz ja potężnie offtopuję.
Jak to rozumieć? Skoro nieskończona to się nie da zrozumieć przez takich skończonych ludzi jak np. ja :roll: Prawda to czy fałsz?
A może faktycznie tylko taniec daje możliwość zrozumienia tego? A inne dziedziny sztuki to co? Są gorsze?
Faktem jest, że taniec np. rytualny( chociaż każdy taniec jest po trosze rytualny) zmienia chwilowo świadomość ponad czasem. Ale czy to powoduje erupcję inteligencji?
Proszę Moderatorow o łaskawość, ewentualnie o przeniesienie tematu jeśli będą chętni do podjęcia rękawicy.

Joanna - Pią Wrz 25, 2009 4:12 pm

Father napisał/a:
Jak to rozumieć? Skoro nieskończona to się nie da zrozumieć przez takich skończonych ludzi jak np. ja :roll: Prawda to czy fałsz?
A może faktycznie tylko taniec daje możliwość zrozumienia tego? A inne dziedziny sztuki to co? Są gorsze?
Faktem jest, że taniec np. rytualny( chociaż każdy taniec jest po trosze rytualny) zmienia chwilowo świadomość ponad czasem. Ale czy to powoduje erupcję inteligencji?
Proszę Moderatorow o łaskawość, ewentualnie o przeniesienie tematu jeśli będą chętni do podjęcia rękawicy.


Skoro istnieje nieskończona głupota, to może i inteligencja również? ;)

Btw, nie zgodzę się, że każdy taniec jest po troszę rytualny - chociaż to raczej dyskusja dla antropologów kultury.

Torin - Wto Wrz 29, 2009 10:10 pm

Drogie Panie ....

Jako, że pamięć bywa zawodną, pragnę delikatnie przypomnieć iż jutro przypada mało jeszcze rozpropagowane święto - czyli dzień chłopaka :) :D
Wiadomo, że najlepiej trafić do osoby takiej jak chłopak/mężczyzna poprzez żołądek !
Więc pragnę podpowiedzieć niniejszym że najlepszym pomysłem będzie własnoręczne przygotowanie jakowegoś ciasta :)
Poniżej pozwoliłem sobie zamieścić krótki przepis na domowe przygotowanie szarlotki.
(Hmmm - wersja jest wybitnie dla mężczyzn, no ale mam jakieś nieodparte wrażenie, że i w wypadku yyy niektórych osób innej płci może być podobnie ;) )

Przepis :)

Przepis na ciasto:
Szarlotka
1' Z lodówki weź 10 jajek, połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj!
2' Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia.
3' Wytrzyj podłogę, następnym razem bardzie uważaj! W naczyniu mamy 5 żółtek.
4' Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka.
5' Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać.
6' Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.
7' Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę.
8' Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki.
9' Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania.
10' Weź szybciutko prysznic!
11' Weź 4 jabłka i ostry nóż.
12' Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!
13' Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek, więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy.
14' Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.
15' Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę bo jak zaschnie to nie domyjesz!
16' Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.
17' Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.
18' Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Otwórz okno i piekarnik.

Po tych przeżyciach nie pozostaje nic innego jak pójść do sklepu i kupić coś z większą zawartością yyyy chyba jednak alkoholu.......... :)

Torin ;)

Maron - Wto Wrz 29, 2009 11:38 pm

hahaha nigdy nie pamiętam kiedy jest dzień chłopaka xD ale dzięki za przypomnienie :P
Kasia G - Sro Wrz 30, 2009 9:00 am

ja kupiłam swojemu... chłopakowi czekoladowy biust ;) mam nadzieję ze się ucieszy :) Szarlotki nie bede robić a już zwłszcza nie wg Twojego przepisu, Torin!
Father - Sro Wrz 30, 2009 12:23 pm

Kasia G napisał/a:
ja kupiłam swojemu... chłopakowi czekoladowy biust

Ale masz pomysły. :roll: Ja jako facet bardziej bym sie ucieszył z naturalnego biustu polanego czegoladą :D

Kasia G - Sro Wrz 30, 2009 2:14 pm

Fatherku, a kto mówi ze nie mozna miec jednego i drugiego, ale sza, bo to forum czytaja osoby nieletnie
SYJKA - Sro Wrz 30, 2009 2:18 pm

A ja mam takie pytanko :P
Nataszo, dostałaś się do SB?

Olimpia - Sro Wrz 30, 2009 10:51 pm

To będzie miał chłopak uciechę Kasiu :)
Kasia G - Czw Paź 01, 2009 9:47 am

No i jak obeszliście (-łyście) Dzien Chłopaka? jakies prezenty? Tylko ja sie pochwaliłam.....
A tak na marginesie to dzis dla odmiany jest Międzynarodowy Dzień Muzyki. Dla nas kochajacych taniec który zwykle odbywa się do muzyki to tez całkiem znaczące święto

Czajori - Czw Paź 01, 2009 9:54 am

Fatherku, czyli potwierdzasz teorię, że dla mężczyzny najpiękniejszym prezentem jest po prostu kobieta w ciekawej ...hm...stylizacji? :D
Father - Czw Paź 01, 2009 11:32 am

Czajori napisał/a:
Fatherku, czyli potwierdzasz teorię, że dla mężczyzny najpiękniejszym prezentem jest po prostu kobieta w ciekawej ...hm...stylizacji? :D

Tak potwierdzam a nawet powiem, że po poście może być bez stylizacji, pod jednym wszakże warunkiem a mianowicie: najpierw musi on dostać swoje ulubione zabawki, np. w moim przypadku może to być żagiel do deski bądż łyżwy. :D

Czajori - Czw Paź 01, 2009 1:06 pm

Stylizacja to miała być ta czekolada na biuście ;)
Father - Czw Paź 01, 2009 1:49 pm

A jeszcze lepiej wyglada z oliwą. :P
Kasia G - Czw Paź 01, 2009 1:57 pm

a bita śmietana?
(ta dyskusja zmierza w dziwnym kierunku)

Joanna - Czw Paź 01, 2009 2:01 pm

Father napisał/a:
A jeszcze lepiej wyglada z oliwą. :P


to ja mam tutaj i skojarzenie taneczne :smile: (jak na wzorową administratorkę forum baletowego przystało :D ):
otóż jest taki spektakl Jana Fabre'a, gdzie tancerka ma właśnie solo w oliwie...

Father - Czw Paź 01, 2009 2:19 pm

Kasia G napisał/a:
ta dyskusja zmierza w dziwnym kierunku

Dla mnie to nie dziwne a wręcz interesujace. ;) Wiem, wiem to nie forum erotyczne i sądze , ze cienka granica przyzwoitości nie zostala jeszcze przekroczona.
Nawet naukowcy w swoich dociekaniach miewaja dymki erotyczne :wink:
Joanna napisał/a:
otóż jest taki spektakl Jana Fabre'a, gdzie tancerka ma właśnie solo w oliwie..

Tak oliwa sprawiedliwa na wierzch wypływa bo naoliwiona tancerka musi tańczyc bezbłędnie :D
Kasia G napisał/a:
a bita śmietana

Kasiu! Ostro idziesz :shock:

Joanna - Czw Paź 01, 2009 2:22 pm

Father napisał/a:
Tak oliwa sprawiedliwa na wierzch wypływa bo naoliwiona tancerka musi tańczyc bezbłędnie


z całą pewnością, zwłaszcza u Fabre'a :twisted: ;)

Czajori - Czw Paź 01, 2009 2:28 pm

Kasia G napisał/a:
a bita śmietana?
(ta dyskusja zmierza w dziwnym kierunku)


Bita śmietana! Rewelacyjny gadżet...aaa, kulinarny. :twisted:

Kasia G - Czw Paź 01, 2009 2:34 pm

no własnie - a propos kulinariów oczywiscie pora przypomniec, ze teraz jest wyśmienita PORA NA PLACEK ZE ŚLIWKAMI (z bitą śmietana oczywiscie)

1/2 kostki masła
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
2 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
4 jajka
cukier puder do posypania
śliwki

Masło rozpuścić w garnku, dodać cukier i proszek do pieczenia- wcześniej wymieszany z mąką. Dodać jajka. Wszystko wymieszać w garnku i wlać na okrągłą formę 24 cm średnicy. Na wierzch wyłożyć śliwki przekrojone na pół.
Piec w 180 stopniach dotąd aż ciasto zbrązowieje u mnie 40 minut. Ale najlepiej sprawdzić patyczkiem czy się upiekło. Na koniec jak przestygnie posypać cukrem pudrem

Czajori - Czw Paź 01, 2009 3:30 pm

Najłatwiejsze ciasto w świecie, tak! Tak! Tak! Nic a nic się go nie gniecie...

Pamiętacie ten teledysk? Piosenka była właśnie o placku ze śliwkami :)

Kasia G - Czw Paź 01, 2009 8:43 pm

pamietamy! a pamietacie : "zielone włosy, zielone butki, całe zielone sa ufoludki!" :lol:
M. - Czw Paź 01, 2009 11:40 pm

No pewnie! :) I fantazję, i Zuzię i każdy ma jakiegoś bzika... :)

to co? Wirtualnego śpiewania jeszcze nie było ;) Na trzy, cztery... musimy równo zacząć! :)

Czajori - Pią Paź 02, 2009 9:08 am

Ooo, i jeszcze "Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda, tak się zaczyna wielka przygoda, myję zęby bo wiem dobrze o tym,kto ich nie myje ten ma kłopoty!"

:D

SYJKA - Pią Paź 02, 2009 9:15 am

Widzę, że nam się szefostwo rozśpiewało :D
Same przeboje!

Kasia G - Pią Paź 02, 2009 9:30 am

ja jeszcze pamiętam: "Ogórek, ogórek ogórek, zielony ma garniturek, i czapke i sandały, zielony, zielony jest cały"!

a co najlesze słyszałam tę piosenke jeszcze jakies 3-4 lata temu na wakacjach nad morzem, w tzw. ogródku piwnym , gdzie pan w srednim wieku i ze sredniki umiejetnosciami wokalnymi umilał czas gościom grajac przeboje na kybordzie

M. - Pią Paź 02, 2009 9:32 am

:) a w alternatywnej wersji: "Szczotka, pasta, kubek dynamitu..." :twisted: ;)
Czajori - Pią Paź 02, 2009 10:16 am

He he, hity z dzieciństwa chyba w ogóle są bardzo popularne wśród wykonawców karaoke, w Gdańsku swojego czasu każdy chciał śpiewać "Puszka Okruszka" w klubie "Parlament" :D
Minarei - Sob Paź 03, 2009 6:22 pm

Ha, mam dla Was trochę spamu do poczytania :) : Niedawno dostałam zaproszenie na stronę lockerz.com na której zbiera się punkty i wymienia na nagrody typu iPod nano, shuffle, touch, ray bany, gry, słuchawki,odtwarzacze dvd i różne takie pierdoły. Za codziennie logowanie dostajesz 2 punkty zwane PTZ, i za odpowiadanie na idiotyczne pytania równieź 2 PTZ. Za każdą zaproszoną osobę dostaje się 2 punkty. Jeżeli uzbierasz 20 znajomych liczba kolejnych zdobywanych punktów jest podwajana [np. logując się dostajesz 4 PTZ]. Ja podchodziłam z początku do tego trochę sceptycznie, ale wszystkie znaki na niebie mówią, że to działa i się wciągnęłam. Więc jeżeli macie ochotę się pobawić to możecie podać mi swoje maile, a ja Wam wyślę zaproszenie ;p

ps1 Warto wiedzieć, że przy rejestracji jest jednorazowa gra w której można zdobyć do 60 punktów.
ps2 Jeżeli chcecie wiedzieć więcej to radzę zajrzeć na http://www.lockerz.com.pl/

koniec spamu ;)

Father - Sob Paź 03, 2009 7:31 pm

Lepiej poświęć ten czas na doskonalenie techniki tańca. To Ci da pkty bardziej wartościowe. tyle tylko, ze za jakiś czas a nie natychmiast. :D
Minarei - Sob Paź 03, 2009 8:05 pm

Hihi, primo, lockerz zamuje mi może 2 minuty dziennie, więc znowu 23 godziny i 58 minut tańca to nie tak mało... Secundo, jeżeli zdobędę np na tej stronie iPoda i potem sprzedam go na allegro to za pieniądze za niego zawsze mogę zapisać się na jakiś kurs tańca, prawda ? ;p
Father - Sob Paź 03, 2009 8:36 pm

Uważaj bo handel bardziej wciąga niż taniec. Ktoś kiedyś powiedział, ze najgorszy handel jest lepszy od najlepszej pracy. ;)
Minarei - Sob Paź 03, 2009 8:58 pm

Iiiii tam.
Maron - Sob Paź 03, 2009 10:17 pm

hehe nie wspominając o tym że z takim ipodem na uszach możesz tańczyć zawsze i wszędzie :P
Minarei - Nie Paź 04, 2009 10:23 am

No widzicie, jak to wiele ma wspólnego z tańcem ;p
Father - Nie Paź 04, 2009 5:12 pm

Princess Maron napisał/a:
że z takim ipodem na uszach możesz tańczyć zawsze i wszędzie

Z tym należy nie przesadzać ponieważ przytępia to słuch.

Maron - Pon Paź 05, 2009 2:18 pm

godzinne słuchanie z głośnością 50% nie jest takież bardzo szkodliwe...
Father - Pon Paź 05, 2009 2:44 pm

Czytałem, ze każde nawet ciche odsłuchiwanie bezposrednio -uszne jest szkodliwe ponieważ w wiekszej cześci wyłączone zostają z funkcji słuchania małżowiny uszne ktore działają jak filtr. Poza tym dzwięk ze żródla oddalonego(nawet głośny) podlega iterferencji bądż odbiciu co powoduje iz ucho(za pomocą mózgu) jakby "uczy" się wyławiać te dzwięki ktore nas interesuja.
No ale ja sam sie do tego nie stosuję ponieważ np: na slizgawce bylbym zdany tylko na bylejaką muzykę zagluszaną na dodatek przez gwar gawiedzi :)

Maron - Pon Paź 05, 2009 8:18 pm

no wiadomo że każde bezpośrednio douszne słuchanie muzyki jest na jakiś tam sposób szkodliwe, ale nie popadajmy w paranoję tatuś, bo np. takie siedzenie przy komputerze na pewno jest gorsze niż słuchanie muzyki na przenośnych odtwarzaczach xD
Minarei - Pon Paź 05, 2009 9:21 pm

ej, za bardzo oddaliliście się od tematu przewodniego ,tyle Wam powiem ;P
Father - Pon Paź 05, 2009 10:49 pm

A w końcu, to jaki jest temat? :D
Kasia :)) - Pon Paź 05, 2009 10:52 pm

wszystko i nic! i proszę o tym nie zapominać:P
Minarei - Pon Paź 05, 2009 11:25 pm

tematem było to, że jestem żądna Waszych mailli, żeby doładować sobie punkty, które z kolei potem wymienię na iPoda psującego sluch ;)
Czajori - Pon Paź 05, 2009 11:33 pm

Coś mi się wydaje, Minareiko, że prędzej uda Ci się uzbierać zwykłe, ludzkie pieniądze na tego iPoda :) Albo dostaniesz go od bożka konsumpcji czyli tak zwanego Mikołaja świętego.

Baj ze łej, nie miałaś być na obozie? :wink:

Minarei - Pon Paź 05, 2009 11:57 pm

Hihi, ale to jest tak, że w sumie to go nie potrzebuję. Ale jak mogę dostać to czemu nie :D

A z obozu naukowego już wróciłam- było zimno, koszmarnie, naukowo, chemicznie i wyczerpująco. Brrr...

miss Julia - Sro Paź 07, 2009 8:19 pm

Podziwiam cię... Ja od chemii to po pieciu minutach uciekłabym pod kocyk :smile: Już nie mówiąc o obozie...
Torin - Czw Paź 08, 2009 7:31 am

<off top mode on>
Moje domowe doświadczenia chemiczne powadzone w czasach szkolnym cudownie wpłynęły na wystrój mieszkania.
Konieczny był remont i zmiana dywanów .... :)
Pozdrowienia dla Minarei :D
<of top mode off>



Torin

Minarei - Czw Paź 08, 2009 3:10 pm

uhm, póki co mój pokój ma się dobrze i w najbliższej przyszłości nie zamierza być świadkiem jakiś wybuchów, czy też czegoś podobnego :P
Sagittaire - Sob Paź 17, 2009 12:32 pm

Father napisał/a:
to z wiekiem ubywa testosteronu i człowiek niewieścieje albo dziecinnieje :)


To wg mojej wiedzy praktycznej nie niewieścienie tylko fakt, że w procesie dojrzewania u facetów szybciej wychodzi się z fazy agresji. U nas kobiet później. Dlatego np wsród 16, 17-latków groźniejsze są panienki...
Przepraszam, że może nie na temat . (Najwyżej się wytnie)

Father - Sob Paź 17, 2009 2:20 pm

ag111111 napisał/a:
To wg mojej wiedzy praktycznej nie niewieścienie tylko fakt, że w procesie dojrzewania u facetów szybciej wychodzi się z fazy agresji. U nas kobiet później. Dlatego np wsród 16, 17-latków groźniejsze są panienki...

A to ciekawe? Bo wg mojej praktycznej wiedzy najgrożniejsze są panienki w menopauzie :D
Tak, rozciaganie wśród facetów nie należy do dobrego tonu. Pakowanie natomiast tak i dlatego są tacy sztywni co jest atrybutem męskości ;)

Joanna - Sob Paź 17, 2009 3:30 pm

buahahaha! wybaczcie mało elokwenty post (wytnę go później, I promise!), ale Father - rozwaliłeś mnie tym nazwijmy to, sylogizmem :lol: :lol: :lol:
miss Julia - Sob Paź 17, 2009 3:47 pm

Princess Maron napisał/a:
a po co komu się rozciągać skoro nie jest tancerzem/sportowcem/miłośnikiem fitnessu lub czego tam jeszcze

dla samego rozciągania... U mnie np. jak ktoś zrobi taką sztuczkę to wszyscy "wywalają gały" Choć to jest przecież nic

Father - Sob Paź 17, 2009 6:41 pm

miss Julia napisał/a:
dla samego rozciągania... U mnie np. jak ktoś zrobi taką sztuczkę to wszyscy "wywalają gały" Choć to jest przecież nic

Podzielam Twój pkt. widzenia. Fajnie jest w towarzystwie sciagnąć komuś nogą kapelusz z głowy. Ja wprawdzie tylko potrafię noga wyłaczyć światło i dlatego znam to uczucie. :D

miss Julia - Sob Paź 17, 2009 7:08 pm

Dziekuje Fatherze... W końcu zawsze prawie chodzi o to by się "pokazać"... Bo całe życie jest sceną;)
Father - Sob Paź 17, 2009 8:34 pm

Joanno czy mozemy jeszcze pogadać? Ostatecznie to temat własnej próżnosci ociera się o temat przewodni.
Julio. Pokazać czasem sie można pod warunkiem, że jest co pokazywać. A życie jest sceną ale dla Pana Boga :wink:

miss Julia - Sob Paź 17, 2009 8:42 pm

Z tym ostatnim będę się spierać... Bo czy makijaż przed wyjściem z domu rózni się od tego ze sceny? A ubiór? Zawsze gramy, Fatherze... I my ,a nie Bóg, przynajmniej w większości przypadków decyduje o naszej roli i reszcie obsady...
Father - Sob Paź 17, 2009 11:13 pm

To ja Ci odpowiem też dosłownie. Makijaż jest po to aby kobieta stała sie atrakcyjniejsza dla mężczyzny. Ubior jest po to aby nie zmarznąć a jeszcze jest taniec który istnieje po to aby sie porozumieć bez używania uszu. Herezje- nieprawdaż?
Joanna - Sob Paź 17, 2009 11:16 pm

Cytat:
To ja Ci odpowiem też dosłownie. Makijaż jest po to aby kobieta stała sie atrakcyjniejsza dla mężczyzny.


o niekoniecznie.
wbrew pozorom, kobiety bardzo często 'wyglądają' dla innych kobiet.
(zresztą, z mężczyznami też tak bywa - owi wcześniej wspomniani panowie pakujący bez umiaru na siłowni, przecież nie robią tego dla kobiet, które nierzadko są wręcz against...)


ps. off przeniosę później do tematu 'o wszystkim i o niczym' :)

Torin - Nie Paź 18, 2009 12:58 am

Dość często gramy też dla siebie.
I o nie zależnie od tego czy jesteśmy facetem czy babką.
Robimy coś co powoduje podniesienie u siebie a to samooceny a to dowartościuje nas w jakiś inny sposób.
Nie zawsze potrzebujemy lustra innych oczu aby poczuć się dobrze.
Pewnie jest tak, że kobiety czasem wyglądają nie dla facetów nie dla innych kobiet, a faceci pakują nie dla panienek czy podziwu innych pakerów, ale po to aby w swoich oczach być lepsi....

Torin
p.s.
no off top extra - ale jakżeż fajny ! :)
p.s.II
w przyszłym tygodniu idę nurkować - niby nie a propos ale chyba jednak ;)

Father - Nie Paź 18, 2009 5:16 am

Torinie! Dawno sie nieuzewnetrzniałeś. Brakowało Ciebie szczególnie w takich dyskusjach.
Ale wracajac do tematu to niezgodze sie z Tym:
Torin napisał/a:
Dość często gramy też dla siebie

Jeśli nawet wydaje się nam, że gramy dla siebie to zawsze w kontekście jest jakiś przynajmniej wirtualny drugi człowiek.
Makijaż, pakowanie, podnoszenie umiejetnosci tanecznych są tego dobrymi przykładami, jeszcze zaliczył bym do tego sztukę
Są jeszcze inne bezwzględne wartości np etyczne, matematyczne a generalnie opierajace sie na naukach scisłych. I na tych polach faktycznie możemy "grać dla siebie" a ludzie religijni powiedzieliby, że dla Boga. Rozwiazanie zadania matematycznego, bądż postąpienie zgodnie z naszym sumieniem nie podlega ocenie innych ludzi ponieważ zadanie rozwiazalismy niezaleznie od tego czy to sie komuś podoba lub nie. Postępujemy etycznie nawet wtedy gdy to sie nie podoba naszemu otoczeniu. Właśnie z takich zachowań człowiek może czerpać prawdziwą satysfakcje bez najmniejszego cienia próżności.
No ale przytrułem jak kaznodzieja. Cos spać nie mogę bo jestem podminowany tym, ze dzisiaj po dłuższej przrwie rozpoczynam sezon łyżwiarski

jurecq - Nie Paź 18, 2009 8:14 am

x
Father - Nie Paź 18, 2009 10:04 am

Dobrze gadasz. Ale tańczyć dla siebie mozna też, bez widza. Mamy przecież wyobrażnię?
Torin - Nie Paź 18, 2009 10:12 am

Torin obiecuje uzewnętrzniać się regularniej ;)
A wracając do jakżeż miłego memu sercu pędzenia off topa, to chcę zauważyć, że pewną pułapka jest przywiązanie do słowa GRA.
Tak jakbyśmy wszystko co robimy robili na pokaz dla kogoś w jakimiś celu który ma nam przynieść bezpośrednia korzyść, łatwiejsza lub trudniejszą do uchwycenia ale mierzalną.
A przecież tak nie jest !!!
Dość często robimy przecież coś dlatego, że musimy że jakaś wewnętrzna siła nam każe i niezależnie od innych czynników działamy tak jak dusza każe.
I to może być działanie artystyczne - przypuszczam, że tu bardziej ode mnie biegli w tej sztuce wypowiedzą się inni. Ale czuje że może być tak, że coś jakaś przemożna siła wewnętrzna (nazwijmy ja dla duużego uproszczenia talentem ;) ) powoduje że coś nam gra coś widzimy i musimy to przenieść na papier. Czujemy jakiś ruch i koniec musi to się uzewnętrznić. W chwili gdy to się dzieje nie robimy tego "na pokaz". Tylko aby zaspokoić ugasić wewnętrzny ogień.
W działaniach pozaartystycznych też przecież mamy czasem do czynienia z taka postawą. Choćby w mojej pracy czasem/często/za często ;) zdarza się, że problem czysto techniczny powoduję że siedzę nad czymś aż nie zostanie rozwiązane. Mimo że ani termin jeszcze nie goni, ani nie jest to jakiś krytyczny błąd... A czasem robię to bardziej kosztem czegoś niż dla jakiegoś konkretnego celu ale robal wewnętrzny tak każe i nie ma mocnych.
Oczywiście można to zawsze zwalczyć, zawsze możemy racjonalnie zadziałać - ale wtedy tracimy tą jakżeż niezbędną cząstkę swojej duszy jaka nazywa na swoje proste potrzeby ogniem :)
Chcę tym wywodem odczarować hasło słówko gra.
Nie jest tak, ze wszystko co robimy jest grą. Mam nadzieje ze tak nie jest ...
Bo to oznaczało by coś złego bardzo złego baaaardzo baaaaardzo :) :)
Howgh ... :D

Torin
p.s.
właśnie zastanawiam się jak dziś się ubrać coby jako tako wyglądać, taki mały kamyczek do gier codziennych ;)

Katerina - Nie Paź 18, 2009 10:21 am

motyw Theatrum mundi;
porównując - nasze poczynania- jak scenariusz, choreografia
My- jako aktorzy, tancerze wykonujący wyznaczone dla nas role :)
( co do tego słodkiego offtopu) ;)

a co do tematu- postrzegają mnie jako zapatrzoną w taniec osóbkę ;) ale mimo wszystko
po zapoznaniu znajomych mniej wiecej z ogólnikami "co i jak" są nastawieni pozytywnie,
nawet czasami ( :!: ) pytają, dopytują kiedy coś będzie , czy mogą wpaść, obejrzeć, zobaczyć, popodziwiać. :)
przyznam, bardzo miłe uczucie, bo wkońcu wiadomo- ktoś rozumie twą pasję.

miss Julia - Nie Paź 18, 2009 10:36 am

Ale jest jeszcze inny aspekt GRY, mniej związany ze sztuką. Przecież kazdy z nas ( a przynajmniej większość) nosi, teatralnie mówiąc, maskę... Nikt nie zna nas takich jakich naprawdę jesteśmy, nawet osoby najbliższe... Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Każdy zna tylko część mnie... I czy to nie jest GRA?
jurecq - Nie Paź 18, 2009 10:54 am

x
miss Julia - Nie Paź 18, 2009 11:04 am

Z tym tańczeniem dla siebie to nie tak... Jak ja tańcze sama, to żeby dać upust emocjom, w najpiękniejszy znany mi sposób... I nie istnieje nic, tylko ruch i muzyka... I o to może chodzilo dla Fathera. Ale co do tych zwierzątek, to niktórzy taniec traktują jako sposób na "przywabienie zwierzątka płci przeciwnej"...
jurecq - Nie Paź 18, 2009 11:39 am

x
miss Julia - Nie Paź 18, 2009 11:50 am

Tańczyć każdy może... Choćtylko człowiek ma talent do komplikowania wszystkiego, ale tym mierzy się człowieczeństwo. Wątpię, aby jakieś zwierze potrafiło wymyślić zasady i kanony jak np. w balecie. Ale w końcu dlatego jesteśmy ludżmi
Torin - Nie Paź 18, 2009 12:28 pm

No myślę że takie na przykład głuszce maja ściślejsze kanony niż balet ;)
Co do gry - w sensie kreowania tworzenia obrazu swego.
Obecnie przez całe zjawisko "kulturę" celebrytów którzy generalnie w całości są wykreowani a to przez siebie a to przez zewnętrzne firmy, dość często przenosi się to zjawisko na "normalnych" ludzi. A przecież każdy powinien (musi ?? ) mieć to miejsce w którym będzie sobą - w którym jego prawdziwe ja może swobodnie zaistnieć...
Ale miejsce to mało, trzeba mieć ludzi przed którymi nie możemy grać.
Przed którymi słowo gra nie ma zastosowania. To też jakaś tam ułomna definicja przyjaźni. I jeśli ktoś nie ma takiej osoby w swoim życiu ani choćby takiego miejsca to jest to dla mnie znak iż coś nie tak jest w jego życiu. Nie można grać kogoś innego cały czas ... A przynajmniej nie powinno się. IMHO ;)
Co do dzieła sztuki - to trafna obserwacja. Tak na mój prosty rozum informatyka.
Obserwator tworzy dzieło sztuki odbierając je na swój sposób. Odbierając je na swój sposób wyparza trochę idee twórcy, dodając swoja interpretację niejako współuczestniczy w akcie tworzenia. No trochę się zapędziłem w tym moich yyy teoryjkach ;)
Czas wziąć się za tworzenie !!! Obiadu ;)

Torin

Father - Nie Paź 18, 2009 7:38 pm

Tak. W zasadzie to wszyscy macie rację. A mi chodziło w tym tańczeniu dla siebie jako o sposobie wyrażenia chwilowych emocji :)
miss Julia - Nie Paź 18, 2009 8:20 pm

Torin napisał/a:
A przecież każdy powinien (musi ?? ) mieć to miejsce w którym będzie sobą - w którym jego prawdziwe ja może swobodnie zaistnieć...

Właśnie w tym jest problemTorinie, że nie każdy może je znaleźć. I to prowadzi do wielu dramatów i tragedii. Ale dość o tym

Siunia - Nie Paź 25, 2009 10:34 am

Oglądaliście wczoraj Mam Talent?

(to jest taka mini sugestia do wypowiedzi na temat pięciu małych baletnic...)

Maron - Nie Paź 25, 2009 5:07 pm

ja tam się wypowiem tylko na temat Kuby: w jego oczach obudził się instynkt tacierzyński i był sto razy bardziej przy tym słodszy niż te dziewczynki xD
Olimpia - Nie Paź 25, 2009 9:16 pm

Princess też na to zwróciłam uwagę :) Kuba przebił dziewczynki.
Torin - Pon Paź 26, 2009 3:00 pm

A one przeszły ??
Bo mi ten szczegół umknął był..
Jakoś szczególnie występem nie zachwycały.
Cała reszta jak to u takich maluchów na scenie - pooowalająca ;)

Torin

Joanna - Pon Paź 26, 2009 3:09 pm

A mnie to jakoś totalnie nie wzrusza.

Wkurzyło mnie tylko, jak się śmiali z zestresowanej dziewczynki:/

Siunia - Pon Paź 26, 2009 3:14 pm

Przeszły, przeszły, niestety (?) nie będą miały okazji pokazać się w półfinale...
adida - Pon Paź 26, 2009 4:58 pm

Hmmm, ciężko żeby się dostały do półfinału. To program "Mam Talent" a nie "jesteśmy słodkie". Tzn. żebyśmy się dobrze zrozumieli, nie kwestionuję talentu tych dziewczynek, ale z uwagi na ich wiek, ich talent nie miał szans się jeszcze rozwinąć.

Ale oglądałam ich występ z uśmiecham na twarzy :)

Olimpia - Wto Paź 27, 2009 12:11 am

Joanna napisał/a:
Wkurzyło mnie tylko, jak się śmiali z zestresowanej dziewczynki:/

To samo sobie pomyślałam Joanno. To było trochę...nie na miejscu. W dodatku gdyby to było moje dziecko, trochę bym się wkurzyła, że się z niego robi za przeproszeniem idiotę.
A tak poza tym to były słodkie. No i nic więcej.

jurecq - Wto Paź 27, 2009 7:37 am

x
Czajori - Wto Paź 27, 2009 8:51 am

Odnośnie do dzieci na scenie to bardzo proszę, żeby ktoś mi wyjaśnił, dlaczego małe dziewczynki śpiewają najchętniej ramoty muzyczne w stylu Violetty Villas czy Anny German? Wiem, wiem, że są fajne do interpretacji aktorskiej i pozwalają pokazać możliwości głosowe, ale to i tak ciekawe, że podobają się jedenastolatkom :)

A tak jeszcze co do uczestniczek "Mam talent" to chciałam powiedzieć, że jestem niepocieszona, że odpadła dziewczyna, która śpiewała "Hallelujah" Jeffa Buckleya, a przeszła ta trolka, która myśli, że umie śpiewać jak Amy Winehouse. Jestem ciekawa reszty jej repertuaru.

Torin - Wto Paź 27, 2009 9:27 am

Czajori napisał/a:
ale to i tak ciekawe, że podobają się jedenastolatkom

Raczej ich nauczycielkom :roll: Tak sobie myślę, że to nie łone ino właśnie nauczycielki dobierają im repertuar :)

Torin

Joanna - Wto Paź 27, 2009 1:47 pm

Mnie z kolei bardzo denerwuje śpiewanie takiego dojrzałego repertuaru przez dzieci, które tego w ogóle nie rozumieją:/ Tzn nie mówię, że nie 'rozumieją' literalnie, ale do takich tekstów potrzeba dojrzałości, doświadczena, przeżycia pewnych rzeczy.

Poza tym odbieram to jako takie 'nabieranie' publiczności, która uczy się cyrkowego patrzenia na wykonanie - że jest ok, jak zaśpiewa się tak samo jak jakaś wokalistka, albo jak się wyciągnie mocnym głosem (zdarzały się teksty, że te dziewczynki zaśpiewały lepiej niż np. taka German!). Jak mała dziewczynka śpiewa o Eurydyce, to ja naprawdę nie wiem, co ona może tym tekstem powiedzieć... Podobnie Popowska - głosowo super, wszystko genialnie, ale jakoś tak zabrakło mi w tym jej samej. I to nie chodzi nawet o samą interpretację, ale o to, żeby tę interpretację przekazać innym, i aby płynęła gdzieś od środka, a nie była wyuczona po nutach...

Maron - Wto Paź 27, 2009 3:38 pm

ja też jestem niepocieszona że nie przeszła ta dziewczyna [Kasia jakoś tak na P. nazwisko] co śpiewała "Hallelujah" [co najlepsze jakoś nie przepadam za tą piosenką, a ta dziewczyna najbardziej mi się podobała ze śpiewiających solistek]
i przede wszystkim nie zgadzam się z werdyktem jury odnośnie dziewczynek - moim zdaniem Kasia Sawczuk [czyli ta wspomniana dwunastolatka śpiewająca Annę German] zaśpiewała najlepiej ze wszystkich dziewczynek które uczestniczyły w programie dotychczas... jestem zbulwersowana że jej nie wzieli! moim zdaniem milion razy lepiej śpiewa niż ta co śpiewała Niemena i Villas której to głos był dla mnie męczący wręcz...

adida - Wto Paź 27, 2009 9:27 pm

Też mi było żal Kasi Popowskiej :( Widziałam ją wcześniej na youtubie, jej wiele wykonań i naprawdę liczyłam, że przejdzie dalej. A wspomniane wcześniej Hallelujah moim zdaniem ładniej jej wyszło na nagraniu umieszczonym na yt ;)

I cieszę się że przeszło tych dwóch chłopców, co śpiewali piosenkę o draniach ;p (nie pamiętam jaki jest tytuł)

jurecq - Sro Paź 28, 2009 7:43 am

x
Maron - Sro Paź 28, 2009 3:21 pm

a ja nie mogę przestać słuchać Kasi Sawczuk :shock: more! more! :D
jak ja uwielbiam takie głosy

duet "Grzybki"... tanie dranie... słodcy byli ci chłopcy też świetni

a jak wam się podobały grypy tańczace? te dziewczyny "Balans" miał fajny występ, super techniczny, równy i rytmiczny, tylko że... nie lubie jak za dużo jest "wytańczonych dźwięków", wiadomo że to podnosi trudność i wartość, ale nie lubię jak te proporcje są mocno naruszone - mogłoby być trochę więcej muzyki niż samego walenia, turkotania, piszczenia etc. i w ogóle czego tam jeszcze było
grupa b-boyów i b-girls z Koszalina miała znacznie bardziej wyważony występ jeśli chodzi o dźwięki i muzykę
z kolei z tych grup najmniej mi się podobała druga b-boyowa ekipa - dla mnie zbyt chaotyczni byli w tym wszystkim [szczególnie że ich jest tam całkiem sporo w tym crew...]

Czajori - Czw Paź 29, 2009 9:05 am

Co do ekip tańczących...Dobrze jest przeczytac opinię kogoś, kto "siedzi" w tej estetyce i wie, na co patrzy :) Kompletnie mi ten styl nie leży, ale myślę, że masz dużo racji, Princess - rzeczywiście ruchów do stuków i pisków było bardzo dużo, przez co sam występ stał się trochę efekciarski. Może dziewczyny chciały wcisnąć maksimum swoich trików do jednego układu :) Trzeba im jednak przyznać, że są w fajny sposób pewne siebie i to na pewno przysporzy im sympatyków.

"Tanie dranie"... mam nadzieję, że mnie nie zlinczujecie, ale IMHO to też był występ wybitnie wykreowany przez rodziców czy innych prawnych opiekunów - coś na zasadzie "ojej, pokażmy ich jako takich starych-malutkich, jakie to urocze" :694: Szczerze mówiąc, nigdy nie rozumiałam dlaczego dzieci przebrane za dorosłych wydają się niektórym ludziom takie zabawne.

Jeśli chodzi o śpiewających chłopców to zdecydowanie większe wrażenie zrobili na mnie bracia - hiphopowcy, którzy zaśpiewali idealnymi kontratenorami :)

Maron - Czw Paź 29, 2009 2:25 pm

ja "Tanich drani" odebrałam może nie tyle jako dorosłych tylko bardziej jako chłopców pokroju Tomka Sawyera lub kogoś innego w ten deseń
ale ogólnie też pomyślałam że troszkę to wygląda jakby to specjalnie rodzice ich pchali tam na tę scenę dając specyficzny image i występ, ponieważ "to się się sprzeda" [ponieważ dzieci te nie miotały głosem jak dziewczynki, musieli postawić na coś innego, niż piosenki Niemena czy German] no ale tak czy siak mi się podobali

jeszcze odnośnie dziewcząt z Balans - i tu wygłaszam swój elaborat na ten temat :576: - dokładnie mam takie samo odczucie właśnie że chciały tych tricków i przysłowiowych "jaj" wcisnąć tam jak najwięcej... pewnie ludziom się musiało to podobać, bo przeciętny człowiek nie zna się na tańcu i nawet nie rozróżni czy tańczą locking czy wacking, a tak to przynajmniej się pośmieje/uśmiechnie widząc że dziewczyny tak się bawią się ruchem :P
tak czy siak cały ten fragment z dźwiękami był moim zdaniem solidnie dopracowany i laski musiały się chyba przy tym nieźle narobić żeby zinterpretować owe dźwięki tak żeby było oryginalnie i żeby się wszystko kupy trzymało
nie mówiąc już o tym że takie tańczenie do dźwięków jest znacznie trudniejsze niż do muzyki [dobra wiem, truizm xD] - nawet jeśli się słabo gra na scenie to muzyka jakoś zawsze to w pewnym stopniu nadrabia, a tak to niedosyć że ma się dwa razy wiecej roboty z odgrywaniem to jeszcze trzeba to wszystko zsynchronizować [bez często jakiegokolwiek rytmu] tańcząc grupą :P i to właśnie podnosi trudność programu... dlatego tyle było tego u tych dziewczyn... chyba szalenie im zależało na przejściu dalej xD
dlatego pomimo różnych odczuć i tak szacunek za włożoną pracę w ten występ

adida - Czw Paź 29, 2009 4:37 pm

Czajori napisał/a:


"Tanie dranie"... mam nadzieję, że mnie nie zlinczujecie, ale IMHO to też był występ wybitnie wykreowany przez rodziców czy innych prawnych opiekunów - coś na zasadzie "ojej, pokażmy ich jako takich starych-malutkich, jakie to urocze" :694:


Wiadomo, że ten występ był wykreowany przez kogoś dorosłego. Ale moim zdanie to to jest właśnie atut tych chłopców. Umieli sprostać takiej koncepcji, umieli zagrać to aktorsko i przy tym nieźle śpiewać, nie bać się sceny i publiczności. I to jest właśnie ich talent.

A do to grupy Balance to całkowicie zgadzam się z Princess Maron, więc nie będę drugi raz pisała tego samego ;)

Siunia - Czw Lis 12, 2009 5:52 pm

Kurka wodna, ja własnie zauważyłam, że pojawiła się zagadka dotyczęca mojej szkoły baletowej! :shock:
Torin - Nie Gru 06, 2009 1:10 am
Temat postu: Mikołaj :)
Taaaak i przyszedł Mikołaj...
I każdemu przyniósł to na co zasłużył.
Jednym rózgę innym chatkę z piernika a o innych zapomniał.

Czegóż by można życzyć naszym kochanym forumowiczom by ten stary biskup/przerośnięty krasnal im przyniósł ??
Tak myślę że nie warto życzyć nowych point, pięknych tutu czy też -10 kg na wadze, to można załatwić i bez Mikołaja.
Warto życzyć wzruszeń, emocji !!!
I to zarówno tych przeżywanych podczas oglądania spektakli baletowych jak i tych które przeżywacie występując w nich.
Ale głownie życzę wam - tym szczęśliwym istotą którym dane jest występować na scenie - abyście mogły te emocje przekazać - DAĆ - widzom. Aby wasze starania powodowały że w oglądających drgnie zapomniana struna otworzy się dawno nie używana klapka :)
Nie ma nic piękniejszego na świecie niż umiejętność budzenia emocji wzruszeń w drugim człowieku. IMHO oczywiście ;)
I tego wam życzę - nie w zastępstwie św. Mikołaja ale od siebie ;)

Torin
p.s.
w stosownym czasie posta wsadzę w watek o wszystkim i o niczym ale na ten czas niech żyje samodzielnym życie ;)

Joanna - Nie Gru 06, 2009 12:04 pm

to ja ze swojej strony dziękuję bardzo! a Tobie życzę, jak najwięcej owych wzruszeń przeżywania! :)
Father - Nie Gru 06, 2009 9:47 pm

Torin napisał/a:
Nie ma nic piękniejszego na świecie niż umiejętność budzenia emocji wzruszeń w drugim człowieku.

Dziekuję! Jeno zapomniałeś dodać, że chodzi o emocje i wzruszenia pozytywne bo inaczej to jest manipulacja srodkami socjotechnicznymi.

Joanna - Nie Gru 06, 2009 10:18 pm

Father, niekoniecznie... odbierając sztukę można przeżywać całą gamę emocji, nie tylko tych pozytywnych, zresztą z tym wiążę się pojęcie katharsis - że poprzez niejako odebranie emocji i 'przeżycie' ich za artystę na scenie, następuje oczyszczenie naszych własnych emocji, stanów, itp... (nie musimy ich przeżywać 'za siebie', np. lęk, stratę czegoś/ kogoś, itp. tylko mamy coś rodzaju medium w postaci aktora/ tancerza śpiewaka itd.).
Father - Nie Gru 06, 2009 10:41 pm

Tak jest, właśnie Ty to właściwie rozwinełaś a ja tylko miałem na myśli to aby poprzez sterowanie emocjami ludzi nie budzić w nich negatywnych uczuć do innych . :)
Joanna - Pon Gru 07, 2009 12:18 am

o, to się absolutnie zgadzam:)
Father - Wto Gru 08, 2009 8:41 am
Temat postu: Torin ma Urodziny
A więc trzymaj się Chłopie bo z autopsji wiem jaki to trudny wiek.
Spójrz na Słońce, ono ma 4,3 mld lat a Ty tylko 4,3x10do-8mej :o

Kasia G - Wto Gru 08, 2009 9:08 am

wiemy, wiemy i życzenia składamy juz od jakiegoś czasu poza forum coby Jubilata nie zawstydzać ;)
100 lat!

Torin - Wto Gru 08, 2009 9:09 pm

HeHe - dzięki Father !!!
Poczułem się normalnie ważny !!!
Dzięki !!!
Wolę jako informatyk zapisywać swój wiek tak:
gdy chcę się postarzyć - 101011 lat
gdy chcę odmłodnieć - 2B lat
ale i ze standardowych 43 zadowolony jestem :)

Torin - kurde jubilat - brzmi jakoś tak podejrzanie statecznie ;)

Joanna - Sro Gru 09, 2009 12:02 am

to ja złożę życzenia i tutaj też: wszystkiego baletowego najlepszego! :)
Sephia - Sro Gru 09, 2009 11:27 am

Ja także chciałabym złożyć Torinowi życzenia wszystkiego najlepszego :D trochę spóźnione, ale zawsze coś :p
Torin - Sro Gru 09, 2009 2:28 pm

Pięknie Pięęęęknie wszystkim dziękuje którzy złożyli mi życzenia tu czy na priva gdziekolwiek !!!
Bardzo wam wszystkim dziękuję - jest mi niezwykle miło !!!!

Torin

Father - Sob Gru 19, 2009 11:06 pm

Nie chcę sie awanturować ale idą Świeta B. N. a Szanowni Moderatorzy zapomnieli o gwiazdkach. W tym roku zanosi sie wreszcie na to, że B. N. bedzie białe jak sie należy. :)
margotczyk - Nie Gru 20, 2009 12:56 pm

A u mnie i gwiazdki i świąteczne dzwonki już działają;
Wśród propozycji "Styl Forum" należy wybrać "snovSilver".

Father - Nie Gru 20, 2009 8:31 pm

Są gwiazdki tylko takie mizerne i trudno je zuważyć. Może wzrok mi na starość siada?
A może u Was sa lepsze? :sad:
Torinie! Dołóż Waść do pieca co by mocniej sypało, tak jak to drzewiej bywało.

Torin - Nie Gru 20, 2009 10:34 pm

Ło ki - zaraz to demokratycznie wszystkim narzucę i odświeżę sklerozę gdzie się tą ilość gwiazdek zmieniało ;)

Sekunda i będzie działać (albo całe forum się wykrzaczy ;) )

Torin
update:
No i mamy śnieg nie tylko za oknem ;) oby ten za oknem dotrwał chociaż do świąt.
(Mróz mógłby być kapkę mniejszy bo dziś odpalając auto mało nie przymarzłem do kierownicy ;) )

jurecq - Pon Gru 21, 2009 8:03 am

x
Bajaderka - Pon Gru 21, 2009 8:46 pm

Torin napisał/a:

(Mróz mógłby być kapkę mniejszy bo dziś odpalając auto mało nie przymarzłem do kierownicy ;) )

na szczęście niektórzy co są uziemieni w pozycji poziomej nie mają tego problemu :D Wyjście na mróz jest wielką ulgą więc mi tu nie narzekać :P

melaniak - Pon Gru 21, 2009 10:00 pm

Bajaderka napisał/a:
uziemieni w pozycji poziomej
już niedługo:)
Father - Pon Gru 21, 2009 10:20 pm

Teraz gwiazdki sa pierwszo-klaśne. Jest miło, za oknem sypie i na ekranie sypie jeno ten mróz całą przyjemność z łyżew zabiera. Wy Baletowcy to macie dobrze. Ćwiczycie sobie w ciepełku a jak Wam zagorąco to okno uchylić możecie :sad:
melaniak - Pon Sty 04, 2010 12:28 am

już do szkoły...
dyplom (lekcje, pdd od początku samego, współczesny, ustny dyplom),
matura!!!
końcówka "Romeo i Julia"..
zaliczenia w szkole, bo w marcu koniec edukacji ogólnokształcącej,
schudnąć dużo,
wrócić do formy do czwartku, bo "Romeo i Julia",

nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!

Bajaderka - Pon Sty 04, 2010 12:38 am

melaniak napisał/a:

schudnąć dużo,

:511: :504:

A poza tym to dasz rade i powodzenia :D

raisa - Pon Sty 04, 2010 6:11 pm

Może ja nie mam tak zawalonego i poważnego jak melaniak, ale również z chęcią się wyżalę, że
mam próby do 3 spektakli
mam następny etap konkursu francuskiego (nic nie umiem)
pełno sprawdzianów
repertuar i ogólne zamieszanie z przypuszczalnym konkursem
no i dojazdy, granie na pianinie i jakoś nie mogę się ogarnąć... :roll:

TheRytmiczka - Pon Sty 04, 2010 7:50 pm

Heh... No coś o tym wiem :D Pianino, spektakle, teatr, improwizacje. Pełno sprawdzianów no i wystawianie ocen, co się równa zdawanie, zdawanie, zdawanie... Ech..
melaniak - Wto Sty 05, 2010 9:19 pm

a tak ogólnie to w piątek o 11.00 w Operze Śląskiej jest "Romeo i Julia".
długo już nie będzie tak więc jak ktoś chętny to zapraszam:D

2 dni w szkole i już padam, to jest nienormalne jakieś D:D::D

tak tak Bajaderko, dużo schudnąć!

sisha945 - Wto Sty 05, 2010 9:42 pm

tez musze schudnąć :D do konca stycznia, jak najwiecej :D
TheRytmiczka - Wto Sty 05, 2010 9:45 pm

mi by się też przydało, a właśnie jem czekoladę :D dobra... zorganizujmy jakąś organizację wspierającą.
Alya - Wto Sty 05, 2010 9:57 pm

TheRytmiczka napisał/a:
mi by się też przydało, a właśnie jem czekoladę :D dobra... zorganizujmy jakąś organizację wspierającą.

bardzo dobry pomysł, bo po świętach mój partner taneczny ma coraz większe trudności z podnoszeniem mnie ;D

TheRytmiczka - Wto Sty 05, 2010 10:01 pm

Uff... dobrze, że nie mam partnera, ale i tak muszę schudnąć. Dla samej siebie. :D
sisha945 - Wto Sty 05, 2010 10:03 pm

TheRytmiczka napisał/a:
właśnie jem czekoladę :D

a ja przed chwila zrobilam blok czekoladowy i teraz mnie kusi :D
TheRytmiczka napisał/a:
zorganizujmy jakąś organizację wspierającą.

jestem za!!! :D :D :D

TheRytmiczka - Wto Sty 05, 2010 10:10 pm

blok czekoladowy? A cóż to takiego? :D
melaniak - Wto Sty 05, 2010 10:23 pm

to ja jeszcze proponuję akcje :
1. Romeo i julia - zatanczycie julie za mnie
2. dyplom - zdacie go za mnie
3. matura - zdacie ja za mnie

:D :D

TheRytmiczka - Wto Sty 05, 2010 10:31 pm

Chętnie zdałabym dyplom za ciebie, ale nie jestem pewna czy wyszłabyś na tym dobrze :D

To może ktoś zaliczy za mnie egzamin? :]

Kasia :)) - Wto Sty 05, 2010 10:37 pm

Gimnazjalny? Ja! Ja! xD
Ale Ty zdasz rozszerzoną biologię i polski;DD
Jestem jak najbardziej za:P

A ja chudnę do 23 stycznia, później staram się nie przejmować do matury i po maturze tracę wagę definitywnie i porządnie!

TheRytmiczka - Wto Sty 05, 2010 10:40 pm

Heh, nie gimnazjalny :D Do tego jeszcze trochę czasu mam.
Chodziło mi o egzamin taneczny. W mojej szkole :]

fijoletowa - Wto Sty 05, 2010 10:45 pm

uh, uh, a mi się sesja zbliża wielkimi krokami... biologiczne podstawy psychologii- drżę ze strachu!

Melaniak, strasznie chciałam zobaczyć "Romeo i Julię", no i dlaczegóż tak rano ten spektakl..., tak to mogłoby mi się udać dojechać z Krakówka do domu i wpaść do Bytomia, a tak to słabo... ;/

(i też powinnam schudnąć po świętach, ale jak tu chudnąć, jak trzeba siedzieć i się uczyć?!)

Kasia :)) - Wto Sty 05, 2010 11:00 pm

Dokładnie! Nauka tuczy! Ja też jestem tego przykładem xD
No bo jak nie możesz się zabrać albo następują kłopoty z koncentracją...
...to trzeba coś zjeść!
Kiedy jesteś przed ważnym sprawdzianem albo odpowiedzią...
...musisz się posilić!
Gdy trzeba pokuć trochę w nocy...
...to przecież nie na pusty żołądek!
Itd.
Itd.
Itd. w nieskończonośc;D
Każdy pretekst jest dobry żeby coś skubnąć xD

Fijoletowa, czy Ty jesteś w Krakowie na psychologii?!?!?!

melaniak - Wto Sty 05, 2010 11:02 pm

fijoletowa napisał/a:
Melaniak, strasznie chciałam zobaczyć "Romeo i Julię", no i dlaczegóż tak rano ten spektakl..., tak to mogłoby mi się udać dojechać z Krakówka do domu i wpaść do Bytomia, a tak to słabo... ;/


nie wiem czemu:(:(:( też mi się nie chce tak rano:D

raisa - Sro Sty 06, 2010 6:27 am

A ja przy nawale pracy zapominam o jedzeniu i jak jestem 12 godzin w szkole to mało jem (warzywka i owoce jedynie, no i jeszcze razowy chleb) i staram się nie tyć, bo później będzie ciężko, żeby schudnąć.
sisha945 - Sro Sty 06, 2010 11:49 am

TheRytmiczka napisał/a:
blok czekoladowy? A cóż to takiego? :D

nie wiesz co to blok czekoladowy?! :shock: :shock: :shock:
ja bez tego zyc nie moge :D
oj takie cos czekoladowe , z bakaliami i pokruszonymi cherbatnikami PYCHA :D
a ja za tydzien mam próbny test gimnazjalny. :evil: :?

fijoletowa - Sro Sty 06, 2010 12:31 pm

tak, jestem w Krakowie na psychologii i mam nadzieje, że po sesji dalej będę ha ha ha. :D
TheRytmiczka - Sro Sty 06, 2010 7:52 pm

Nie wiedziałam, serio :D U nas się takich rzeczy nie je. A ja mam właśnie ambitny plan. Kupiłam sobie kilka redbulli i zamierzam uczyć się na sprawdziany. Życzcie powodzenia :D
Czajori - Sro Sty 06, 2010 8:33 pm

Red bulle są niespecjalnie zdrowe (i do tego niesmaczne, IMHO :P ). Może lepiej zainwestować w jakies musujące tabletki z magnezem i guaraną? Jakiś Plusszzz Aktiv czy coś? Większa skuteczność i są zdrowsze.
sisha945 - Sro Sty 06, 2010 8:58 pm

TheRytmiczka napisał/a:
Życzcie powodzenia :D

powodzenia :D
a ja dzis nie byłam w szkole i ominął mnie sprawdzian z polskiego 8)

Bajaderka - Sro Sty 06, 2010 10:35 pm

melaniak napisał/a:

tak tak Bajaderko, dużo schudnąć!

ja Wam dam wszystkim tutaj z tym odchudzaniem!! :569: :wpale:

Już mi do normalnego jedzenia i tyle :067:

Bo własnoręcznie przyjde i powiesze
:evilbat:

sisha945 - Czw Sty 07, 2010 3:14 pm

Bajaderka napisał/a:
:evilbat:
Bajaderka napisał/a:
:569: :wpale:

jak Ty to tobisz? :D

melaniak - Czw Sty 07, 2010 7:33 pm

trzymajcie jutro kciuki - "Romeo i Julia". ! :)
Gosia066 - Czw Sty 07, 2010 8:29 pm

Będziemy napewno trzymać(prawda forumowicze!!!!!!).Życzę powodzenia,jestem przekonana,że sobie poradzisz i widzowie ponownie zobaczą pięknie tańczącą Julię w twoim wykonaniu. :) :)
sisha945 - Czw Sty 07, 2010 9:05 pm

Gosia066 napisał/a:
Będziemy napewno trzymać(prawda forumowicze!!!!!!)


no jasne:) z całej siły :D

Sagittaire - Czw Sty 07, 2010 9:29 pm

ja również :)
TheRytmiczka - Czw Sty 07, 2010 11:02 pm

Oczywiście, że będziemy trzymać kciuki.
Racja, redbull jest niedobry, do tego przyznam, ze piłam go pierwszy raz w życiu, jeśli chodzi o takie jednorazowe użycia to na prawdę pomaga i myślę, że w takiej ilości (250 ml) raczej nie zaszkodzi.
Bajaderko, ty jesteś szczupła, więc nie myślisz o odchudzaniu... :D

miss Julia - Pią Sty 08, 2010 1:14 pm

Nie zaszkodzi i nie pomoże. Po wypiciu takiej ilości dostaniesz kopa, ale potem i tak potem poziom skupienia spadnie ci niżej i będziesz się czuła gorzej, więc nie polecam Redbulla
Bajaderka - Pią Sty 08, 2010 3:47 pm

melaniak napisał/a:
trzymajcie jutro kciuki - "Romeo i Julia". ! :)

I jak poszło?

melaniak - Sob Sty 09, 2010 12:04 pm

Cytat:
I jak poszło?
Bajaderka napisał/a:
I jak poszło?


szczerze, to w miarę..
lepiej niż na premierze:)
w sumie to dużo miłych słów - nie spodziewałam się.

lecz teraz do marca z tym finito, za dyplom się trzeba wziąć.

TheRytmiczka - Sob Sty 09, 2010 5:39 pm

No to gratulacje! :)
Sagittaire - Wto Sty 12, 2010 4:46 pm

czy jest możliwosc nagrania na swoim komp filmu z youtube??????
(właśnie znalazlam cos co zamierzam oberzec 1000000 razy a ze to tak cenne to boje sie ze mi sie moze kiedys na youtubie zagubić). Próbowałam ale jakos nie umiem tego zgrac, wiecie jak to sie robi????
tzn przeslalam sobie mailem ten film tylko jeszcze bym jakos zgrac na dysku zeby sobie byl bezpieczny

Bajaderka - Wto Sty 12, 2010 6:15 pm

Owszem, jest taka możliwość.
Albo tutaj:
http://keepvid.com/

Albo ściągnij z internetu coś takiego jak np. OrbitDownloader.

TheRytmiczka - Wto Sty 12, 2010 9:32 pm

Z tego co wiem w nowej wersji RealPlayera jest możliwość zapisywania plików z YouTube w komputerze. Spróbuj ściągnąć z internetu.
Sagittaire - Nie Sty 17, 2010 3:59 pm

dziekuje za pomoc
a zmieniajac temat musze to napisac bo od kilku dni trzęsę sie z wscieklosci z powodu tego co sie dzieje z Camerimage w lodzi moim miescie. Odsyłam was do króciutkiego i najprosciej napisanego artykulu Tomasz Lisa na ten temat.

http://www.polskatimes.pl...iowac,id,t.html

a jesli chcecie poprzec akcje pospolitego ruszenia w Lodzi to oto strona oficjalna pospolitego ruszenia: mlodych ludzi ktorzy okupuja rade miasta lodzi
http://strajkokupacyjny.pl/

Father - Nie Sty 17, 2010 5:24 pm

Ag6x1! Nie daj sie zmanipulować, Owszem idea Centrum jest porywajaca ale ktoś musi za to zaplacić. Zawsze gdy dochodzi do dyskusji o kasie to skrzydła opadają.
Byly prez. Clinton powiesił sobie w gabinecie takie hasło: "Po pierwsze gospodarka głupcze"
Prez. Kropiwnicki Clintonem nie jest ale raczej megalomanem o zapędach dyktatorskich, o czym swiadczą jego "dokonania na przestrzeni 7-miu lat jego rzadów. Przeczytaj ciekawy artykul na ten temat w ostatnim numerze "Polityki"

Sagittaire - Nie Sty 17, 2010 5:43 pm

nie zgadzam się z tym. Nie uważam sie za kompetentną w dziedzinie ekonomi ale bazuję na opiniach autorytetów, którzy sa calkowicie zgodni . Na zalaczonej poniżej stronie jest artykul pracowy profesora ekonomi na temat dokonan Kropiwnickiego. Tam sa opisane dokładnie wszystkie inwestycje jego.
oto on w łatwiejszym dostępie:
http://krakow.gazeta.pl/k...ra_trwanie.html
. Na oficjalnej liscie poparcia znajlazly sie takie nazawiska jak Lis, Wajda, A.gnieszka Holladd , Pazura, L. Wałęsa i wielu innych- czy oni wszyscy sie dali zmanipulowac?????

Ogólnie chodzi tu o to, że projekt od poczatku byl kojarzony z Kropiwnickim a PO i sLD jest wlasnie na ukonczeniu prowadzonej juz pol roku wielkiej akcji odwolania Kropiwnickiego. Juz nawet ustalili kto bedzie nowym prezydentem... Dzis jest referendum z jego odwaolania -nie mogli poprzec jego inicjatywy, bo w ten sposob kilka dni przed referendum mieliby wielki sukces Kropiwnickiego.
Father, nie jestres z Lodzi wiec nie wiesz czym jest dla Lodzi camerimage. To dni kiedy Lódx ożywa. Swiat przyjeżdża tu. W oparciu o Camerimage mamy sie ubiegac o bycie europejska stalica kultury (z Brukseli przyszedl do prezydenta oficjalny list ze jesli chcemy zfdobyc stolice,to to musimuy na bazie Camerimage.
A to mala ilustracja :
http://www.youtube.com/watch?v=U0bRW7wzWl4

Father - Nie Sty 17, 2010 6:02 pm

W porzadku rozumiem Was. Jesli jesteście gotowi odmówić sobie innych inwestycji inaczej mowiąc odjąć sobie od ust aby poszybować do niebios(byle nie do piekła) w objęciach Orfeusza to- szacunek. Ale czy takie jest zdanie większosci Łodzian wykaże referendum.
Te autorytety to nie ekonomiści ino w samej rzeczy artyści(Wałesa tyż) :D
Zreszta jest stara polska zasada: "zastaw sie a postaw się" albo bardziej poetycko: "mierz zamiary nad siły "- a kto to powiedział? :wink:

P.S. Pazura pasuje do tego towarzystwa jak Doda do Rodowicz. :D

Sagittaire - Nie Sty 17, 2010 6:14 pm

kochany pisząc o autorytetach mialam na myśli artykuł profesora A. Jajszczyka, który powyzej przytoczylam, a ktory wsystko w sumie tlumaczy o ile ktos ma czas i sily czytac bo jest dlugi.
A Wajde, A. Holland i innych przytoczylam jako przykład ludzi innej beczki tzn osob, ktore na codzien zajmuja szie sztuka i wiedza co przynosi Łodzi festiwal filmowy Camerimage.

Co do zarzutuze zamiast wydawać pieniądze na megaprojekty prezydenta, lepiej odnowić kamienice, naprawić drogi, poprawić infrastrukturę komunalną to zacytuje to co napisal krakowski profesor
". To argument bałamutny - realizacja owych megaprojektów, zwiększy atrakcyjność Łodzi dla inwestorów, co przełoży się na dochody pozwalające na odnowę istniejących dzielnic, a przede wszystkim umożliwi systematyczne ich utrzymanie.
Powstanie przy tym miasto piękne i atrakcyjne dla wszystkich mieszkańców.
Dobrym przykładem jest tu hiszpańskie Bilbao - po zbudowaniu tam Muzeum Guggenheima, projektu Franka Gehry'ego, (to jego kropiwnicki chce zaangazowac do tego projeku, bo jest to najlepszy architekt swiata a z pewnoscia w 1szej dziesiatce) z zapyziałego i zaniedbanego ośrodka przemysłowego wykształciło się miasto znane w całym świecie, piękne i wygodne do życia".

Father - Nie Sty 17, 2010 6:24 pm

A niech Wam Pan Bóg pobłogosławi. Ostatecznie to Wy sie zastawicie a my to znaczy Polska na tym tyż skorzystamy. :smile:
Ale tego specjalistę od Trzech Króli to bym jednak zdjął :D

Sagittaire - Nie Sty 17, 2010 6:39 pm

Father napisał/a:
A niech Wam Pan Bóg pobłogosławi. Ostatecznie to Wy sie zastawicie a my to znaczy Polska na tym tyż skorzystamy. :smile:
:D


i o to mi chodziło - dopięłam chyba swego :D
Oby tylko cała ta wstrętna polityka nie przeszkodziła tej wizji...

A najgorsze w tym wszyskim jest to, że co niektórzy kojarzeni z walki z tą koncepcją to ludzie ponadprzeciętnie inteligentni (dawni olimpijczycy o ponadprzeciętnej inteligencji). Ale jak w grę wchodzi polityka, to gaśnie rozum, a zostają własne cele, wlasna kariera i to zeby konkurenta za wszelka cene osmieszyc, oglupić, miasto zostawic zapyzialym- wszystko tylko zeby konkurent sie nie wzbił i nic nie osiagnal. I dlatego nasz kochany kraj tak tkwi i tkwi w tym samym punkcie od lat, bo zamiast sie zjednoczyc i cos robic wspolnie to kazdy decydent ma tylko cekl zeby uniemozliwic sukces i zamierzenia drugiego. Boże jak mnie to wkurza...

Father - Nie Sty 17, 2010 8:04 pm

Nigdy nie odżegnuj sie od polityki bo jest ona atrybutem i podstawą każdej dzialalności człowieka zdeterminowanej okreslonym celem.
Ludzie ponadprzecietnie inteligentni wcale nie sa dobrymi politykami ponieważ z determinacją u nich przeważnie jest gorzej a wlasne ego przeszkadza im w rozumieniu innych. Wlasnie pan Żydowicz być może człowiek inteligentny ale polityk żaden jest tego dobitnym przykładem.
ag111111 napisał/a:
I dlatego nasz kochany kraj tak tkwi i tkwi w tym samym punkcie od lat

Oj miła Pani o trochę wnikliwego spojrzenia na rzeczywistość proszę :sad:

Sagittaire - Nie Sty 17, 2010 8:40 pm

od polityki sie w 100% izoluje i bede izolowac z pelnym przekonaniem, bo jak kilka lat temu mialam cos z tym wspolnego, to zdalam sobie sprawe, ze polityke uprawiaja specyficzni ludzie od ktorych lepiej trzyamc sie daleko. Najlepsi osiągają sukcesy w swoich zawodach (i sa lekarzami, naukowcami i innymi) i nic im wiecej nie trzeba, a do polityki garnie sie nie kwiat spoleczenstwa ale ludzie zapatrzeni w swoja kariere za wszelka cene. Od tego znam 1 wyjatek chyba tylko.

A co do inteligencji to nie mialam na mysli Żydowicza. On nie jest zadnym politykiem lecz czlowiekiem z pasja, wizja i marzeniami, ktore w znacznym stopniu juz ucielesnil. Wg mnie zyczyc nam wszystkim takich ludzi. At o ze teraz ma zwiazek z polityka to dletego ze chce wyzebrac troche pieniedzy.

A co do stagnacji, to mozna sobie porównac nop rozwoj Niemiec po II wojnie okropnie zniszczonych i podzileonych, to jak szla do przodu Irlandia, Finlandia!!!, Hiszpania itd.
Dużo można zrobić dobrego szybko a to u nas zajmuje wieki (np zmiana prawa dla przedsiębiorców co do czego każdy wie co trzeba zmienic a zmienic nie mozna mimo ze badania wykazuja ze nasze prawo to chyba specjalnie bylo pisane dla utrudniania zycia: prawo rejestrowe, gospodarcze , procedura i te nieszczesne podatki, ktore sa tak powiklane, ze najlepsi rezygnuja z mozliwosci ulg bo boja sie spraw karno skarbowych w sadzie z karno skargowych.

Ale prosze nie rozmawiajmy o polityce, bo mnie zaraz wkurza sporo spraw. Mówmy o wizji Łodzi - centrum kultury , bo to ma jakis zwiazek z tym forum , a oprocz tego to mnie bardzo obchodzi w ostatnich dniach.

jaromir - Nie Sty 17, 2010 11:14 pm

Wiesz, przypuszczam, ze projekt Camerimage jest tak nośny i cieszy sie takim poparciem, ze i tak ruszy, a to, ze teraz jest zawirowanie, to wlasnie chwilowe zwiazane z przesileniem politycznym na szczeblu lokalnym.
Gdyby doszlo do zmian, to po drobnych kosmetycznych korektach projekt bedzie kontynuowany.
Lodz cieszy się duza popularnoscia takze za granica ( oczywiscie w odpowiedniej skali - kraju malo turystycznego) cudzoziemcom imponuje galeria poznanskiego i pewien klimat miasta - zadaja sobie pytanie jak to mozliwe, ze tyle ostalo sie z kultury przemyslowej dawnej lodzi.
oczywiscie, ze infrastruktura rzutuje na jakosc zycia, ale taki projekt - Camerimage , stanowi tez o jakosci zycia w miescie.

Sagittaire - Pon Sty 18, 2010 7:25 am

jaromir napisał/a:
cudzoziemcom imponuje galeria poznanskiego i pewien klimat miasta - zadaja sobie pytanie jak to mozliwe, ze tyle ostalo sie z kultury przemyslowej dawnej lodzi.
.


tez sie z tym zdaniem spotkałam i mysle że przetrwało tak dużo , bo przez lata nic sie nie dzialo , nikt nie mial pomyslu i stal sobie i niszczal taki skansen. Teraz dopiero zaczęto starac sie o pieniadze i cos z tym robic.

Co do tego co napisales o Camerimage to chyba uchwyciles istotę. Mam nadzieje ze jak polityka sie uspokoi, to wezma sie w garsc i zaczna razem dzialac jak to bylo w tym artykule Tomasza Lisa madrze napisane.
Ale mimo wszystko jak Zydowicz straszy ze rzucil Torun i tak samo rzuci teraz Lodz , to troche sie boje, bo drugiej takiej szansy jak teraz Łodz moze juz nie miec

Sagittaire - Sro Sty 27, 2010 10:16 am

Posprzątawszy nieco sama po sobie z off-ów w temacie Łyżwiarstwa wklejam tutaj to co napisałam w tym temacie:

ja też czasem mam problem z tym, że ludzie nie rozumieją, że na codzień (nie licząc dni nietypowych) muszę wcześniej iść spać, żeby wstać rano.
A tymczasem czytałam taki tekst starożytny o wczesnym wstawaniu, że wtedy dzień ma inny smak i tak jest.
Ja w godzinach rannych, mam na zawołanie taką wenę do pracy i pisania, że w te godziny czasem robię niemal cały plan dnia.
No ale nikt z moich znajomych nigdy tego nie mógł pojąć : takie życie.

Joanna - Sro Sty 27, 2010 10:24 am

4 rano??
o matko...
w zyciu bym nie wstala o tej godzinie, chyba ze na samolot albo pociag...

ale tez to, ze ja zwykle wracam do domu 21-22 to nie mam nawet jak polozyc sie spac o normalnej godzinie, jesli chce jeszcze cos minimum zrobic wieczorem, niz tylko wrocic do domu i od razu jesc, myc, spac:/

jurecq - Sro Sty 27, 2010 1:11 pm

X X X
Sagittaire - Sro Sty 27, 2010 1:38 pm

W moim przypadku obecny mój styl życia spowodowany jest pracą, a że oprócz pracy trzeba też żyć :) , to poznawszy siebie zobaczyłam, że najlepiej mi wstać rano i wykorzystać niesamowity wręcz potencjał, który w sobie mam, potem coś tam pozałatwiać, coś tam odnieść na termin, podokańczać, a wieczorem czas wolny.

Co do ulegania presji otoczenia, to po 28 latach praktyki życiowej mogę pokusić się o stwierdzenie, że jestem mistrzem świata w nieuleganiu naciskom; od dziecka zawsze musiałam żyć po swojemu - zgodnie z sobą, mimo że niejednokrotnie płaciłam za to jakieś ceny. Ale nigdy nie żałowałam i nie żałuję.

A co do Joanny - to przy takim trybie życia jaki masz nikt by nie podołał wstawaniu o 4-5 :) . To z jednej strony dobrze, a z drugiej źle, bo przy codziennym takim planie dnia jak masz z biegiem czasu zaczną Ci się problemy z zasypianiem- zmora naszego wieku, na którą jedynym lekarstwem jest taki styl zycia z wczesnym wstawaniem.

PS tak czy inaczej cieszę się, że jest ktos, kto ma w nieco podobne spojrzenie na ten temat :wink: , bo rzadko się z takimi praktykami spotykam wsród ludzi.

jurecq - Sro Sty 27, 2010 1:54 pm

X X X
Sagittaire - Sro Sty 27, 2010 2:11 pm

Nie miałam problemów z presją otoczenia, bo dostałam to gratis od natury: taka się już urodziłam, że jak sobie jako dziecko coś postanowiłam, to nie było siły, żebym zmieniła zdanie:
A potem jak byłam starsza, to tez zawsze mialam na tyle silny charakter, ze nie dalam sobie niczego narzucic. Tzn mialam o dziwo tak, że od dziecka lubiłam najgorszych gagatków ze szkoly, ktorzy sie angazowali w rozne sprawy mi obce ale jakos zawsze -bardziej podswiadomie niz z przemyslenia mialam-do ludzi podejście: ja Cię szanuję , ty szanuj mnie. a jak nie- to koniec znajomości. O dziwo częściej taki człowiek z silną osbowoscia to uszanował niz ten ktory wszystkiemu ulegał,- ale to juz inna sprawa.

Bo na marginesie to też są 2 różne rzeczy: można sie z kims przyjaźnić w pozycji wolnego człowieka , tzn z zachowaniem swojej osobowosci, a mozna z pozycji niewolnika, który skoczy z 3 go piętra, zeby tylko nie stracić czyjejś przyjaźni. Może uznacie, że jestem nie społeczna ale ja NIGDY nie byłam w stanie z kims sie przyjaźnić z pozycji niewolnika i jak była alternatywa : rezygnuję z siebie albo ze znajomości, to zawsze bez wahania rezygnowałąm ze znajomości. I chyba to dla mnie było dobre, bo w konsekwencji jestem z mojego zycia zadowolona.

Co zaś się tyczy samodyscypliny, to ja na studiach niestety jeszcze jej nie miałam - tak jak Ty :) . Nabyłam ją później. ale teraz chyba mam - głównie dzięki wstawaniu rano.

jurecq - Sro Sty 27, 2010 3:14 pm

X X X
Sagittaire - Sro Sty 27, 2010 4:10 pm

No to ja byłam w klasie E w szkole podstawowej ze wszystkimi konsekwencjami, o których napisałeś :) .
Nie wiem, czy ktoś z mojej klasy był już karany ale by mnie to jakoś specjalnie nie zdziwiło :) .

Co do przyjaźni niewolnika, która -jak ustaliliśmy -nie jest przyjaźnią :) , to nie wątpię, że jest jak napisałeś :) - a wiesz czemu? - gdyż u przedstawicieli rodzaju męskiego jest to rzadsza cecha niż u kobiet (wytępuje ale nieco rzadziej).
To raczej cecha kobiet, która wynika z tego, że niektóre kobiety mają biologicznie silnie rozbudowane instynkty z czasów prehistorycznych: dbania o potomstwo i też człowieka, który im coś tam upoluje i przyniesie, jak ona będzie z dzieckiem leżała w jaskini albo będzie chora. W takich czasach kobieta nie zaprzedając sama siebie umarła by zaraz z nędzy i głodu.

Ufff co za ulga, że nie jestem kobietą pierwotną, bo z moim charakterkiem byłabym pierwszą, która z nędzy i głodu by padła :D .

jurecq - Sro Sty 27, 2010 5:40 pm

X X X
Father - Sro Sty 27, 2010 8:31 pm

jurecq napisał/a:
ie wiem czy taka dyskusja kogos poza nami tu interesuje, no ale skoro miesci sie w temacie (bo z zalozenia nie moze sie nie miescic) to chyba mozna chwile popisac...

Interesuje, intersuje! Wprawdzie nie całkiem sie zgadzam ze wszystkimi Waszymi tezami ale za to coraz wiecej wiem na temat Waszych charakterów. :)
jurecq napisał/a:
co do przyjazni miedzy mezczyznami a miedzy kobietami - sa bardzo rozne o ile ta druga moze w ogole miec miejsce. wielu twierdzi ze nie, a jeszcze wiecej osob twierdzi, ze trzecia wersja czyli przyjazn miedzy kobita, a mezczyzna w ogole nie moze istniec.

Ja na podstawie moich zyciowych doswiadczeń twierdzę, że taka przyjazń jak najbardziej istnieje. Sam mam takie przyjaznie i to od wielu lat.

Joanna - Sro Sty 27, 2010 10:32 pm

Agnieszka P. napisał/a:
A co do Joanny - to przy takim trybie życia jaki masz nikt by nie podołał wstawaniu o 4-5


o tym to ja nawet nie mówię, dla mnie wyzwaniem jest wstanie 7-8 ;)

jurecq - Czw Sty 28, 2010 7:43 am

x
Sagittaire - Czw Sty 28, 2010 5:54 pm

[quote="Father"][Wprawdzie nie całkiem sie zgadzam ze wszystkimi Waszymi tezami /quote]
a to wiem i bez słów :) nawet pisząc wczoraj niektóre powyższe rzeczy tak sobie pomyślałam, że zaraz odpiszesz, że się nie zgadzasz :wink:

Co do przyjaźni "międzyrodzajowej", to widzę po sobie, że jak najbardziej jest mozliwa, zwłaszcza jak w pracy zejdzie się dwóch tej samej miary pasjonatów swojej pracy, którzy mogli by o pracy mowic i śnić 24 H/dobę . a jak się z takim kims spotykasz regularnie na gruncie zawodowym, to jakos tak sama taka przyjaxń powstaje.

Ogólnie to sądzę, że przyjaźń i inne relacje miedzy dziewczyna i chlopakiem są takie, jaka jest dziewczyna. Faceci z zasady maja mniejsza zdolnosc kreowania rzeczywistości miedzy ludzkiej a raczej tylko przystosowywuja sie do stwarzanych im warunkow (nie w sensie poczatkow ale tego jak znajomosc sie dalej rozwija).
Jesli z woli dziewczyny jest silna wola zeby byla przyjazn i tylko przyjazn to raczej bedzie- nawet jakby chlopak mial tendencje do tego zeby sie zauroczyc.

jurecq - Czw Sty 28, 2010 7:36 pm

X X X
Father - Czw Sty 28, 2010 9:16 pm

jurecq napisał/a:
w odpowiednim momencie to wykorzystasz...

Masz rację. Tak będę się starał ale tylko w dobrej wierze albowiem ludzie maja i dobre zle cechy charakteru i najczęsciej warto starać sie o ich przychylność to znaczy przymykać oko na te złe. :)

Ewa J. - Wto Lut 09, 2010 4:30 pm

Może to nie jest odpowiedni temat, ale nie wiedziałam, gdzie indziej to napisać. Czy ktoś może oglądał "Rajmondę" z Opery Paryskiej w niedzielę na mezzo? Ja oglądałam i szczerze mówiąc liczyłam, że w roli głównej pojawi się Agnes Letestu, dlatego kiedy już w czołówce zobaczyłam, że zamiast niej występuje Marie-Agnes Gillot (która jak wiadomo, bardziej sprawdza się we współczesnych choreografiach, niż w klasycznym repertuarze) byłam trochę rozczarowana.. ale po obejrzeniu zmieniłam zdanie o 180 stopni, jako Rajmonda była nadzwyczajna! A słynną wariację z ostatniego aktu wykonała według mnie fenomenalnie - jest taka silna i pewna siebie. Oprócz świetnej Gillot warto wspomnieć o oprawie plastycznej spektaklu: wszystkie dekoracje i kostiumy były idealnie dobrane, naprawdę przepiękne. Tutaj akurat przepych nie był przesadzony i nie raził ;) I jeszcze bardzo podobała mi się Dorothée Gilbert, którą do tej pory kojarzyłam przede wszystkim z komicznej roli w balecie Robbinsa: "Koncert, czyli co grozi każdemu".
Czy ktoś jeszcze oglądał? Jeśli tak, to jestem ciekawa opinii; z tego co mi wiadomo Opera Paryska nigdy nie wydała "Rajmondy" na dvd, tylko dokument, a według mnie ta ich produkcja jest sto razy lepsza, niż np. wydana przez nich "Bajadera" (i nie tylko), która szczerze mówiąc mnie nie zachwyciła.

sisha945 - Pon Lut 15, 2010 8:21 pm

jak spedziliscie/ spedzacie ferie?
Nataszaa - Wto Lut 16, 2010 3:55 pm

Ja już swoje hmm... spędziłam. :P
Ale pojechałam na obóz taneczny, wiec jestem usatysfakcjonowana. :P

sisha945 - Wto Lut 16, 2010 4:43 pm

a ja całe ferie siedze w domu... buuuuu :sad: i jeszcze chora jestem... :?
Sagittaire - Wto Lut 16, 2010 5:04 pm

w takim razie: szybkiego powrotu do zdrowia.

A tak w ogole to tran trzeba pić :D , (o ile to przeziebienie albo cos w ten deseń :wink: )

sisha945 - Wto Lut 16, 2010 5:26 pm

dzięki:D
tran? pierwsze słysze... ale podobno pomaga na strzykajace stawy :)

Sagittaire - Wto Lut 16, 2010 5:38 pm

prosze bardzo :)
tran pomaga na wszysko :D : na odpornosc, na oczy,\ na all.

Ja to ze rok juz na nic nie chorowalam zawdzieczam tylko temu :)

Kasia G - Wto Lut 16, 2010 5:38 pm

tran to nie na przeziębienie tylko na wzmocnienie a przede wszystkim na rozwój tkanek i "mądrość" - po prostu to to samo co jeśc duzo ryb lub łykac pigułki z kwasami Omega 3 - tylko ze tran naturalny itd. Mnie tam jeszcze w początkach dzieciństwa raczyli łyżką tranu codziennie, potem wyszło z mody. Teraz to ja jestem za ratowaniem wielorybów ;)
Sagittaire - Wto Lut 16, 2010 5:40 pm

o przepraszam ja nie piję z wieloryba :D

na odpornosc i na serce tez : tak mi powiedzial pewnien kardiolog...

Nataszaa - Wto Lut 16, 2010 8:20 pm

o, chyba wypróbuję. :)
sisha945 - Wto Lut 16, 2010 8:35 pm

ja też:) chociaż nienawidze smaku tranu. kiedys połykałam taki w kapsółkch, i jakos to przygryzłam. FUJ :? :? :?
Nataszaa - Wto Lut 16, 2010 9:25 pm

Eh, a ja jestem tak zmęczona :(
W szkole mamy istny zawrót głowy - dziś 2 sprawdziany + kartkówka, choć wedle statutu tak być nie powinno. ;/ Co gorsza, jutro także mam sprawdzian, z niemieckiego. Nie mam na nic czasu, a gdy mogę sobie pozwolić na luksus 'pobyczenia się' na forum - jestem w niebie. :)

Mam nadzieję, że po w marcu zrobi się 'luźniej'. ;)
A jeszcze mam musical, itp, itd. :)

sisha945 - Wto Lut 16, 2010 9:41 pm

współczuję Ci... :) tez tak miałam przed feriami.
2 sprawdziany jednego dnia mogą być, ale 3 w tygodniu raczej nie. chyba że został przełozony (np. była wycieczka i spr przełożono).
a kartkówki mogą byc praktycznie na kazdej lekcji. A raczej teoretycznie, bo w praktyce się z tym nie spotkałam :D
zreszta kazda szkoła ma swój statut.
u nas w szkole nie można chodzic w obuwiu sportowym. pozostaja sandałki i ciapki :P

Nataszaa - Wto Lut 16, 2010 9:46 pm

Oj, to nieciekawie. ;)
My możemy chodzić praktycznie w czym chcemy. Ja najchętniej chodziłabym w baletkach, ale oczywiscie nie mogę. ;p


Nie wiem czym to jest spowodowane, ale od pewnego czasu nie mogę przestać tańczyć.
Wiem, że to może zabrzmieć jak jakaś przechwałka (?) czy coś w tym rodzaju, ale mimowolnie kręcę piruety, po lekcjach zostaję na sali, żeby sobie potańczyć, itp. XD

Oczywiście, przedtem też kochałam tańczyć, ale teraz przeradza się to w małą manię. ;p
Czy ktoś z was tez tak kiedyś miał? :)

sisha945 - Wto Lut 16, 2010 10:00 pm

ja tak mam cały czas. to znaczy nie cały, bo zwykle zachowuje sie całkiem normalnie. ale czasem mam takie chwile ze np w sklepie zastanawiając sie nad wyborem batona zaczynam tańczyć locking. Tańcze na lekcjach w ławce, ostatnio jak byłam na lodowisku tez miałam taką chęc , co skończyło sie upadkiem i pociagnieciem za soba koleżanki...
czasem po prostu nie moge sie powstrzymać. hmm... a może to nerwica natręctw czy cos w tym rodzaju... wrrrr

Nataszaa - Wto Lut 16, 2010 10:05 pm

Wiesz co? Mimo, iż w takich momentach przez obce osoby jestem postrzegana jako pacjentka zakładu psychiatrycznego, właśnie wtedy czuję się jak tancerka.

Najszczęśliwsza jestem, gdy tańczę.
A gdzie, kiedy i przed jaką publicznością - to wszystko jest na drugim miejscu. :)

Nataszaa - Czw Lut 18, 2010 7:34 pm

Mam doła - jeśli ktoś czuje się na siłach, by mnie wysłuchać, zapraszam na PM. :(
Father - Czw Lut 18, 2010 8:43 pm

Cytat:
Chcę tylko wciąż tańczyć,
nic więcej.

Nie martw się, to Ci przejdzie z czasem :wink:

Nataszaa - Czw Lut 18, 2010 8:44 pm

Father, mam szczerą nadzieję, że nie, bo wtedy stałabym się wrakiem człowieka. :)
Father - Czw Lut 18, 2010 9:28 pm

Ja też kiedyś chcialem być papieżem, ale mi przeszło :D
nin(j)a - Czw Lut 18, 2010 9:53 pm

Nataszo, pozwalają wam w sali zostać po zakończeniu płatnych zajęć. Nam by nie pozwolili, tam są płyty, odtwarzacz, pianino. MOżna to popssuć, ąlbo ukraść :wink: Zawsze mam ochotkę jeszcze pół godz zostać, poćwiczyć dodatkowo, przed wielkim lustrem, ale nic z tego :sad:
sisha945 - Pią Lut 19, 2010 8:32 am

Father napisał/a:
Ja też kiedyś chcialem być papieżem, ale mi przeszło :D

skoro o nie zbyt realnych marzeniach mowa, to ja bym chciała byc murzyką. i urodzić sie na Bronxie w latach 70'

Nataszaa - Pią Lut 19, 2010 9:01 am

nin(j)a, ale ja nie zostaję w sali w mojej szkole baletowej. Też nam nie pozwalają. ;)
Jednak z racji tego, że moja mama zna naszą dyrektor, porozmawiała z nią, i dzięki temu czasem mogę zostać po lekcjach w sali gimnastycznej i chwilę (jedną, dwie godziny) potańczyć. ;p

Nie jest to prawda sala z drążkiem czy lustrem, zwykła gimnastyczna, ale lubię po prostu włączyć muzykę z odtwarzacza i zatańczyć to, co podsuwa mi piosenka. To baardzo relaksuje. :)

Co do marzenia sishy, to ja chciałam się urodzić w wiktoriańskiej Anglii.
Marzyłam o spotkaniu z Kubą Rozpruwaczem ! To dopiero byłaby przygoda, choć niebezpieczna. Nowy Jork jest dla mnie ideałem za swoją wielokulturowość, ale kocham też Anglię za swoje tradycje i Walię za nostalgię. :)

Obcenie mam fazę na średniowiecze, więc od wszystkich kolegów oczekuję przepuszczania w drzwiach, po prostu - traktowania jak damę. :D

Gosia066 - Pią Lut 19, 2010 4:21 pm

Zchodzę z tematu :D W czwartek o 21.30 na TVN będzię film pt."Umrzeć dla tańca".
Nataszaa - Pią Lut 19, 2010 5:11 pm

"Alyssa zawsze marzyła o zawodzie tancerki. Teraz wydaje się, że jej marzenie zaczyna się spełniać. Dziewczyna dostaje się do jednego z najlepszych zespołów baletowych w kraju. Zaczyna stosować morderczą dietę i forsowne ćwiczenia. Popada w anoreksję. Kompulsywne zachowania i niska samoocena zaczynają zagrażać zarówno karierze zawodowej, jak i życiu dziewczyny."



coś a propos.

raisa - Pią Lut 19, 2010 5:44 pm

o to świetnie, bo właśnie wczoraj dowiedziałam się o tym filmie i bardzo zależy mi, aby to obejrzeć... TVN czyta mi w myślach ;)
Nataszaa - Pią Lut 19, 2010 5:51 pm

O tak, TVN jak zawsze nie zawiódł. :)


Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, jak zrobić fouette ? Próbuję, i próbuję, i...

Olimpia - Pią Lut 19, 2010 6:59 pm

Nataszo poszukaj w tych tematach:
http://www.balet.pl/forum...opic.php?t=3473
http://www.balet.pl/forum...ghlight=fouette

Nataszaa - Pią Lut 19, 2010 7:36 pm

Olimpia, dziękuję. :)
Wspomagam się filmikami, ale i tak jest średnio. :P

Gdyby ktoś z okolic Krakowa miał czas, i mógłby mi udzielić korepetycji z fouette, np. odpłatnie, to byłabym chętna ! :)

Nie myślę od razu o 16 czy 32, ale chciałabym wykonać poprawnie choć 5.
Poprawność jest najważniejsza, liczba jest na drugim miejscu. :D

Czajori - Pon Lut 22, 2010 2:40 pm

Po pierwsze, od dyskusji technicznych mamy "Forumowe korepetycje baletowe". :)
Po drugie, o fouette już bardzo dużo pisaliśmy, ale Twoim problemem zdają mi się być ogromne chęci i (na razie) małe doświadczenie taneczne - wszystko przyjdzie z czasem.

Lovett - Pon Lut 22, 2010 4:45 pm

Przypomni mi ktoś jaki tytuł miała wspominana na forum książka
z podstawami tańca klasycznego ?
Będę bardzo wdzięczna,
z góry dziękuję :D

raisa - Pon Lut 22, 2010 5:24 pm

Zasady tańca klasycznego Agrypiny Vaganovej?
Lovett - Pon Lut 22, 2010 5:32 pm

Ach, to z pewnością to :D
Dziękuję ;* :)

Czajori - Wto Lut 23, 2010 9:32 am

A ja podzielę się z Wami wiadomością, że właśnie wczoraj przeżyłam pierwszą godzinę za kółkiem...Czajori robi prawo (lewo) jazdy :616:
Father - Wto Lut 23, 2010 9:40 am

Dla tancerzy prowadzenie samochodu to bułka z masłem. :smile:
calawtrawie - Wto Lut 23, 2010 10:14 am

Podpisuje się pod ostatnim postem ;D
Torin - Czw Lut 25, 2010 10:12 am

Father napisał/a:
Dla tancerzy prowadzenie samochodu to bułka z masłem.

Obyś się nie mylił bo koordynacja koordynacją, a rozeznanie na drodze rozeznaniem na drodze :)
Ale jako że Czajori daleko ode mnie rezyduje to niech sobie robi - na zdrowie :) ;)

Torin

Nataszaa - Czw Lut 25, 2010 3:15 pm

No to ja także życzę powodzenia. :)
Ja osobiście dla bezpieczeństwa swojego (i innych przede wszystkim ;) ) swój kontakt z samochodami ograniczę do bycia pasażerem. :D

Sagittaire - Czw Lut 25, 2010 7:18 pm

tym bardziej, ze nawet będąc kursantem mozna byc skazanym za wypadek drogowy
Father - Czw Lut 25, 2010 10:58 pm

Nataszaa napisał/a:
Ja osobiście dla bezpieczeństwa swojego (i innych przede wszystkim ) swój kontakt z samochodami ograniczę do bycia pasażerem.

Dziwne to bezpieczeństwo skoro statystyki mowią, że pasażerow ginie wiecej niż kierowców. Oczywiscie w wypadkach gdy z nimi jadą :D

Sagittaire - Pią Lut 26, 2010 11:44 am

no wiesz ale duzo jest tez wypadkow, gdy samochod wpada w poslizg i wjezdza na chodnik na pieszego/. Wiec po chodnikach tez strach chodzić :) Że juz o przechodzeniu przez ulice to nie wspomne :D

Generalnie najbezpieczniej w domu siedziec ale tez nie do konca, bo np gaz moze wybuchnac. :D

Ach to zycie nasze to takie juz jest ryzykowane

przyjaciolka - Pią Lut 26, 2010 1:15 pm

Chciałabym Was zapytać o bluzki baletnic z odkrytymi plecami-są to takie ładne wycięcia,widziałam na filmach...z pewnością jest to przewiewne...a jeszcze gdyby były bawełniane !!! Bo wszędzie są ze sztucznych tkanin a te odpadają...
Będę wdzięczna za odpowiedź gdzie można takie nabyć !!! (najlepiej,by był długi rękaw)

Father - Pią Lut 26, 2010 9:09 pm

Ja też lubię te wycięcia, oooooj jak lubię zwłaszcza na plecach ;)
Gosia066 - Sob Lut 27, 2010 10:05 pm

Mam prośbę do tych którzy oglądali film "Umrzeć dla tańca"możecie napisać mi jak się skończył,bo ja niestety oglądałam go do połowy,a jestem ciekawa jak się zakończył.
Father - Sob Lut 27, 2010 11:15 pm

Najbardziej klasyczne piękno sportowego zwycięstwa :lol:
Czy dobrze mówię?

Siunia - Nie Lut 28, 2010 11:43 am

Czy ktoś mógłby wrzucić na chomika te ,,Podstawy tańca klasycznego'' Vaganovej, co tam były...? Bo gdzies mi się zapodziały, chyba na starym, zepsutym komputerze...
Byłabym wdzięczna :)

sisha945 - Pon Mar 01, 2010 9:30 pm

wydaje mi sie ze dzis są imieniny JOANNY
więc wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń:)

Joanna - Wto Mar 02, 2010 10:02 am

Akurat moje nie - ja obchodzę w maju - ale i tak dziękuję, w imieniu wszystkich Joann obchodzących dziś imieniny:)
Torin - Sro Mar 03, 2010 7:44 am

Zanotujemy w kajeciku :)

Torin

Czajori - Sro Mar 03, 2010 9:23 am

Agnieszka P. napisał/a:
tym bardziej, ze nawet będąc kursantem mozna byc skazanym za wypadek drogowy


Dzięki za wsparcie! g:D

A Torin ma świętą rację - koordynacja to jedno, przepisy drogowe to drugie, a wyczucie maszyny to jeszcze trzecie. :694:

Sagittaire - Sro Mar 03, 2010 3:24 pm

ale mozna liczyć na złagodzenie kary :D , wiec jakies pocieszenie jest :D

Ja to juz mam takie poczucie humoru....

A tak powaznie, to chyba jednak koordynacja jest najwazniejsza, bo przepisow mozna latwo sie wyuczyc, a wyczucie samochodu przyjdzie z czasem.

Tak wiec bedzie na 100% dobrze!

Joanna - Sro Mar 03, 2010 3:41 pm

tak, ale koordynacja koordynacji nierówna.

a taka ciekawostka - kiedyś robiono takie badania, gdzie wyszło, że dzieci uczeszczające na zajęcia taneczne, miały np. gorszą zwrotność i tym podobne cechy motoryczne od dzieci, które nie tańczyły, a które poruszały się - jak to dzieci - bardziej instynktownie.

Sagittaire - Sro Mar 03, 2010 3:43 pm

J: burzysz mi moje autorskie toerie piszac o tych dzieciach :D

a swoja droga to dziwne

jurecq - Sro Mar 03, 2010 3:49 pm

x
Joanna - Sro Mar 03, 2010 10:20 pm

Agnieszka P. napisał/a:
J: burzysz mi moje autorskie toerie piszac o tych dzieciach :D

a swoja droga to dziwne


w pierwszej chwili też mnie to zaskoczyło, ale po chwili zastanowienia takie bardzo dziwne nie jest. nie znam szczegółów badania, a to by wiele dodało - np. jaka próba osób, jakie zadania miały, itp. ale takie bardzo dziwne to jednak nie jest - takie dziecko będzie np. bardziej kontrolowało ciało, czy zastanawiało się jak coś zrobić, bo taniec jednak często uczy takiego zewnętrznego spojrzenia na ciało (tu popraw, tu ustaw, tam przestaw, itp., rusz lewą/ prawą, itp.).
poza tym każdy wie, że np. tancerzom baletowych średnio trudniej jest tańczyć np. hip hop czy poruszać się organicznie (czyli naturalnie, instynktownie), niż ludziom 'z ulicy' (jeśli oczywiście takowi zechca się ruszyc sprzed telewizora;) )
no a już poza wszelkimi usztywnieniami tanecznymi (i nawykami, w ktorymi kazdy tancerz walczy - mniej lub bardziej), to jak pisalam, koordynacja koordynacji nierowna. czym innym jest wytworzenie pewnego specyficznego (nawet trudnego koordynacyjnie) tzw. wzoru ruchowego, zwlaszcza wypracowywanego przez lata, co innego np. gra na instrumencie, czy prowadzenie samochodu. jedno wcale niekoniecznie musi sie przekladac na drugie.

Olimpia - Nie Mar 07, 2010 9:33 pm

Właśnie spostrzegłam, że jestem na forum trzy lata i niecały miesiąc. Szaleństwo :)
Ile rzeczy się wydarzyło przez ten czas...

nin(j)a - Nie Mar 07, 2010 9:43 pm

Gosia066 napisał/a:
Mam prośbę do tych którzy oglądali film "Umrzeć dla tańca"możecie napisać mi jak się skończył,bo ja niestety oglądałam go do połowy,a jestem ciekawa jak się za kończył.




Proszę bardzo: główna bohaterka w końcu wylądowała w szpitalu i nie brała udziału w tym przedstawieniu- wybrali Murzynkę. PO premierze było bardzo wzruszające przemówienie, superhiper glłebokie :lol: :roll: , powiedzieli na co przeznaczą dochody z przedstawienia. Prawie wszyscy zebrali się na scenie, bo tak powolutku wchodzili, wchodzili na tę scenę, no i weszlii zaczęli sie przytulać. Dochód miał być przeznaczony na tańczące anorektyczki w ich miejscowym szpitalu.
Jeżeli popełniłam błąd to proszę poprawcie mnie. A tak nawiasem mowiąc: podobał się WAm ten film? dla mnie był okropny, fabuła i taniec, i aktorzy, bleee...

Czajori - Pon Mar 08, 2010 10:43 am

Dobrze to o Tobie świadczy - jesteś odporna na banał i kicz, charakterystyczny dla tzw. "filmów telewizyjnych", które z jakiegoś powodu często przedstawiają poważne problemy w strasznie cukierkowy i odstający od rzeczywistości sposób.
Sagittaire - Pon Mar 08, 2010 12:11 pm

kochani moi: a gdzie sie podzialy dziesiatki życzen dla forumowych kobiet z okazji ich dnia ? :D :D :D :D
Father - Pon Mar 08, 2010 1:50 pm

jak to gdzie! Poszły do lamusa historii :D
To świeto troche pachnie komuną.
No ale umówmy się, że ja Wam życze jak Najlepiej, spełnienia swoich marzeń tanecznych i tych co Kobiety gdzieś tam głeboko w Swoich Sercach ukrywają.
Acha, bądżcie dla nas Dobre(na wiosnę) :smile:

Sagittaire - Pon Mar 08, 2010 1:57 pm

dobre zawsze jestesmy ;)

Dziekuje w imieniu all. :)

A co do tego komunizmu, to ja wychodze z zalozenia, ze all co mi sprawia przyjemnosc jest OK, a to czy wywodzi sie korzeniami z PRL czy nie , to nie wazne.

A przy okazji luxna dygresja nt przezytkow komunizmu: Dzis pisalam zdanie o Finlandii i tak mi sie wlasnie skojarzylo teraz, ze jak bylam kiedys w Finladii to tam pelno bylo pomnikow Lenina itd. Bardzo mi sie to podobalo. Oczywistym jest, ze nikt tam dzis nie podziwia Lenina i dzis mu by nie postwil pomnika, ale te pomniki sa jak lekcja historii, czy zywa historia: skoro iles dziesiecioleci temu zmuszano ludzi do stawiania pomnikow tym ludziom, to jest to czesc historii. Nie ma to nic wspolnego z dzisiejszym zachywtem nad ta osoba ale jest powiedzeniem, ze tak kiedys bylo, ze pomniki stawialismy.

Father - Pon Mar 08, 2010 2:28 pm

Agnieszka P. napisał/a:
jak bylam kiedys w Finladii to tam pelno bylo pomnikow Lenina itd. Bardzo mi sie to podobalo.

Wprawdzie jest Wasze Świeto ale powiem rzecz brzydką. Lenin "zyje" w aureoli hipokryzji ponieważ mordował ludzi w imię walki klas i w tym dziele niczym się nie różnil od innych dyktatorów, np: Hitlera który mordował w imię czystości rasy i dlatego nie rozumiem dlaczego sie zostawia jego pomniki a zwłaszcza w Finlandii. kto dobrze zna historie to nie będzie z tym dyskutował. :sad:

To prezent wpisany się do historii Waszego Świeta(dla polepszenia nastroju) :smile:

http://rapidshare.com/fil...Slonce.mp3.html

vickop - Pon Mar 08, 2010 2:31 pm

Wszystkim kobietom życzę to co najlepsze :!: :)
Sagittaire - Pon Mar 08, 2010 2:33 pm

nikt nie ma co do tego watpliwosci, ze mordowal. Nie nie nic z tych rzeczy nie chcialam powiedziec.

Podobalo mi sie tylko to, ze stoja. Bo to,z e byly stawiane, to fakt: to jest wlasnie historia. To tak jakby burzyc mury obozow koncentarcyjnych dzis. Nikt nie burzy a all zgadzaja sie, ze byly straszne. Pozostawienie pomnika to jak powiedzenie: to byla historia podla w skutkach ekonomicznych i bolesna z innych wzgledow ale byla to historia.

Wiem,z e dla wielu ludzi pomnik to dla bohatera ale ja na to patrze tylko jak na historie, ktorej i tak nie da sie wykreslic przez zburzenie pomnika....
Jak z rok temu jeszcze czasem ogladalam TV, to byl taki program o Krakowie, ze Amerykanie jak przyjezdzajali, to zalowali ze zburzyli pomnik z nowej huty, ale nie dlatego zalowali, ze PRL to byl taki fajny czas, ile dlatego, ze ten pomnik byl super wpisany w idee tworzenia nowej huty: byl jej synonimem, symbolem, wyrazem, istotą. Był częscia nowej huty i dlatego dziwili sie, ze to zburzono.

PS dzieki Vickop :)

Father - Pon Mar 08, 2010 2:40 pm

Agnieszka P. napisał/a:
o zalowali ze zburzyli pomnik z nowej huty,

Ja też ten pomnik bym zostawił i inne też zwłaszcza ku czci zniewolonych Czerwonoarmistów ale Lenin i Stalin- von!

Sagittaire - Pon Mar 08, 2010 2:48 pm

no tak w tej armii czerwonej, to latwo nie mieli: z glodu umierali, jedli co im sie ukrasc udalo np surowe ziemniaki z polskich pol albo zakonserwowane eksponaty z ludzkich płodów z Akademii Medycznej we Wroclawiu :) . Ale przynajmniej z pragnienia nie umierali, bo o ile jedzeniu Stalin nie pomyslal, to o tym, zeby kazdy zolnierz mial bimbru ile w siebie wleje to i owszem :D

Prawda , ze mam spracyficzne poczucie humoru? :D

a tak powaznie, ja F. uwazam , ze na tej samej zasadzie jak Stalin na pomnik nie zasluguja tez ludzie, ktorzy niszczyli nasza gospodarke i odpowiadaja za to, ze nie zyjemy dzis na stopie takiej jak Hiszpanie, bo to zawsze sie mowi i takie sa analizy ekonomiczne, ze gdyby ustroj zapoczatkowany w 20leciu miedzywojennego (poniekad wowczas tez okropnie niedojrzaly) trwal do 1989 r, to zyloby sie u nas jak w Hiszpanii, Grecjii itd.

Ale nie w tym rzecz, rzecz w moim odczuciu w tym, ze taka byla historia ze te pomniki sie stawialo. I jako przypomnienie tego winny zostac.

Popastrz F niedlugo mlodzi ludzie z epoki internetu, to przestana kojarzyc jakies takie fakty z PRL, te pomniki to by bylo takie przypomnienie, ze byl taki czy inny, ktory sobie rzadzil wtedy w Polsce i kazal sobie pomnik wystawic

Sagittaire - Pon Mar 08, 2010 3:03 pm

a i dzieki za piosenke :) mi sie bardzo dobrze dobrze kojarzy z dziecinstwem :) a z kilkanascie lat jej nie slyszlam :)
Torin - Pon Mar 08, 2010 11:56 pm

No cóż rzutem na taśmę ale jednak jeszcze 8 marca :)
Naaaaajlepsze życzenia wszystkim naszym przemiłym (a są inne ?? :) ) Paniom składa Torin.
Czasem spóźniony a czasem ino cierpiący na choooolerną migrenę facet ;)

Torin
p.s.
w dodatku zaciekły antykomunista ;)

Sagittaire - Sob Mar 27, 2010 2:36 pm

pamiętajcie o zmianie czasu w nocy z dzis na jurto :D
Siunia - Sob Mar 27, 2010 5:52 pm

A tam, zmiana czasu. Godzina dla Ziemi!
Lovett - Sob Mar 27, 2010 6:08 pm

Właśnie :)
20:30 - 21:30 gasimy światło! 8)

sisha945 - Sob Mar 27, 2010 7:20 pm

y.. ja jak zwykle nie poinformowana.. zmienia sie o godzine do tyłu<np z 9 na 8. czy do przodu? :D
Sagittaire - Sob Mar 27, 2010 7:24 pm

zaraz zaraz; niech pomysle, bo mi sie zawsze myli; kradną nam godzine z zycia, czyli o 2giej przestawiamy na 3cia.
Zgadza sie?; nic nie poplątałam?

raisa - Sob Mar 27, 2010 7:57 pm

Tak, zgadza się. ;/ Niestety zabierają nam godzinkę snu (w moim przypadku)
Joanna - Sob Mar 27, 2010 9:45 pm

to już zmiana czasu? teraz? super, nawet bym nie wiedziała...
Czajori - Nie Mar 28, 2010 2:16 pm

Dzień zmiany czasu z zimowego na letni jest dla mnie jednym z najmniej ulubionych dni w roku... <ziewa>
Katerina - Pon Mar 29, 2010 9:41 pm

HEJ
znalazłam właśnie przed chwilą wariację, która bardzo mnie zaciekawiła ->

http://www.youtube.com/watch?v=n1MpJzW69dM

Jakie macie zdanie na jej temat? :?:

Sagittaire - Wto Mar 30, 2010 2:29 pm

czemu Cie zaciekawila?
Kasia G - Wto Mar 30, 2010 3:14 pm

no własnie, az obejrzałam zeby zobaczyć o co chodzi i nadal nie wiem. Ta wariacja jest czesto wykonywana nawet nie tyle na konkursach, co na koncertach szkół baletowych, bo ma odpowiedni stopień trudnosci dla nie w pełni jeszcze ukształtowanych tancerek - oczywiście,bezbłędne jej wykonanie to nie "pan pikuś' ale generalnie niezbyt trudna (i jak dla mnie niebyt piekna). Sam balet nie bywa raczej wystawiany - ot taki relikt przeszłosci
sisha945 - Wto Mar 30, 2010 3:17 pm

a z jakiego baletu jest ta variacja? bo jakos nie kojarze :oops:
Sagittaire - Wto Mar 30, 2010 4:17 pm

Słoneczko życia mojego: chyba zamieszanie z czasami i przestawianiem godzin uśpiło Twoją znaną czujność :D

Jak sama nazwa wskazuje to Talizman (fantastyczny balet w 4 aktach i 7 scenach)
choreografia Marius Petipa ,
muzyka Riccardo Drigo
libretto Konstantin Augustovich Tarnovsky i Marius Petipa
Premiera w XIXw Marinskim.

Sagittaire - Wto Mar 30, 2010 4:46 pm

a ta Emili Kadow to chyba Amerykanka, a w kazdym razie zdobywczyni brązowego medalu w Youth America Grand Prix w 2008 roku.

Fajna dziewczyna ale zeby mnie tym akurat wykonaniem powalila, to nie...

Dziwne, ze wybrala taki program na konkurs do Moskwy

sisha945 - Wto Mar 30, 2010 5:14 pm

<puka sie w głowe>
rzeczywiscie ta zmiana czasu na mnie zle podziałała, mimo ze to tylko 1 godzina .
tak w ogóle to pobiłam swój rekord w spaniu, bo spałam prawie do 10.. :D :shock:
Agnieszka P. napisał/a:
Słoneczko życia mojego

czuje sie zaszczycona tym zacnym tytułem :D :D :D
o ile to do mnie :)

Katerina - Wto Mar 30, 2010 6:05 pm

dlaczego mnie zaciekawiła? hmm bo wcześniej się jeszcze z nią nie spotkalam, a szukam jakiejś aby zacząć sobie opracowywać i zatańczyć.
Mam już tyle pomysłów że sama nie potrafię się określić i jeszcze wpadła mi w ręce ta wariacja... hmm tylko tak myślę że mało hmm. " efektowna" i muzyka średnio mi przypadła do gustu. Ale za to choreografia mi się spodobała... :wink:
Nie potrafię się na nic zdecydować :oops:
Może Wy macie jakieś pomysły? :D wiem że to obszerny temat.. ale nie potrafię się określić ;)

PS: Myślę, że to wykonanie które umieściłam jest chyba najładniejszym z całego zasobu youtube ;]

Czajori - Wto Mar 30, 2010 7:37 pm

Zacznijmy od tego, że wariacje omawiamy w zupełnie innym dziale i temacie, ten jest generalnie do offtopowania legalnego :wink:
Jaki jest sens nauk wariacji, co do której masz tyle wątpliwości (nie podoba Ci się muzyka itd.)? Znajdź taką, która Cię zachwyci. Za mało "efektowna"? Najwyraźniej jest dla Ciebie zbyt łatwa.

Katerina - Wto Mar 30, 2010 8:19 pm

przepraszam właśnie za ten offtop, byłam go całkowicie świadoma, ale potrzebowałam Waszej szybkiej opinii ;)
A zachwyca mnie wiele... to jest coś ;D
dzięki Czajori :wink:

Father - Wto Mar 30, 2010 10:42 pm

A tak na marginesie to zauważam, że na tym niezwykle eleganckim forum sa objawiane tylko dwa stopnie wrażeń, mianowicie: totalny zachwyt albo całkowita obstrukcja :wink:
Joanna - Wto Mar 30, 2010 11:06 pm

bo inne przejawiają się w przemilczaniu tematu;)

w sumie logiczne: skoro coś skrajnie nie porusza, to się po prostu nie pisze, bo i nie zawsze jest co... a jak porusza w nas skrajne emocje, to one wręcz same na klawiaturę wychodzą;)

Father - Sro Mar 31, 2010 6:09 am

No tak, bardzo trafnie to wytlumaczyłaś. Ostatecznie sztuka tańca jest po to aby wywoływać skrajne emocje :smile:
Że ja na to nie wpadłem? :roll:

Sagittaire - Sro Mar 31, 2010 6:47 am

Joanna napisał/a:
skoro coś skrajnie nie porusza, to się po prostu nie pisze, a jak porusza w nas skrajne emocje, to one wręcz same na klawiaturę wychodzą


To raz, a dwa że są tacy wśród nas, którzy z natury mają zdecydowane poglądy :D .

Katerina - Sro Mar 31, 2010 10:01 am

a bywają też tacy którzy są na codzień zupełnie niezdecydowani,
nawet czy kupić sok jabłkowy czy pomarańczowy ;)
Swoją osobę podpisuję do takiej postawy ;D :oops:
Dlatego tak ciężko mi podjąć chociazby decyzje o wariacji i muszę zawszę najpierw nazbierać tysiąc opinii za i przeciw :twisted:

Kasia :)) - Pon Kwi 05, 2010 1:19 am

A ja Wam powiem, że chcę już 18 maja! Tak koniecznie, koniecznie.
:(

A tak w ogóle, to Joanna i Kasia G przegoniły mnie w ilości postów! Czuję się do niczego ;(

Father - Pon Kwi 05, 2010 9:30 am

Liczy się jakość a nie ilość :D Pisanie listów na forum to nie sport!
Bambyno - Pon Kwi 05, 2010 12:01 pm

Jak tam z posiłkami baletnice? : D
Trzymacie dietę, czy raczej nie stronicie od słodkości w święta? : DD

Joanna - Pon Kwi 05, 2010 6:29 pm

Kasia :)) napisał/a:
A tak w ogóle, to Joanna i Kasia G przegoniły mnie w ilości postów! Czuję się do niczego ;(


hah chyba już dawno :P ;)

ale ja naprawde nie wiem jak to sie stalo, wlasciwie to wcale az tak bardzo duzo to nie pisze:)

za to chyba pobijam rekord w ilosci godzin na forum - ale to raczej 'wina' mojego komputera? ustawien? nie wiem czego, ale mnie czesto nie wylogowywuje z forum jak wylacze strone, i jak wracam np. na nowo to pokazuje, jakbym na forum byla przez caly ten czas, mimo iz nie;) niemniej jednak - to chyba jest nie do pobicia? :D

Father - Pon Kwi 05, 2010 7:35 pm

Joanno! Prawdopodobnie przegladarke masz ustawiona w "Operze" i dlatego tak jest. Aby po wejsciu na Operę nie pokazywały się ostatnio przegladane strony, np: forum, należy przed przejściem na "stand by" skasować je w górnym pasku.
Joanna napisał/a:
za to chyba pobijam rekord w ilosci godzin na forum -

Pobijasz napewno rekord w totalnej ilości zdań co akurat w Twoim przypadku jest adekwatne do ilości merytorycznych treści :)

Sagittaire - Wto Kwi 06, 2010 12:17 pm

Joanna napisał/a:
za to chyba pobijam rekord w ilosci godzin na forum -


e tam Joanno, gdybysmy obie nie były "ukryte" to by wyszło, ze mnie nikt nie przebije :D

od poczatku roku 2010 jestem rekordzistką i nią bedę do polowy wrzesnia, bo na ten czas jestem zmuszona zyc tylko pracą. A jak cale godziny czytam/pisze na komputerze, to automatycznie co chwilę zaglądam na forum.

Zreszta to chyba widac, ze ostatnio sie zaktywowalam i w kazdym temacie wcikskam swoje 5 groszy :D ; mam nadzieje ze jakos wytrzymacie z moim forumowym gadulstwem i offtopowaniem przebijajacym Torina do polowy wrzesnia :)

Torin - Wto Kwi 06, 2010 3:05 pm

Włączę na stronie zegar odliczający - a po zniknięciu zorganizuję impezę z tańcami (oczywiście baletowymi...) i innymi atrakcjami zupełnie nie przynależnymi temu forum :D

Torin
p.s.
zawiesić życie prywatne ??
zamknęli Cię gdzieś czy co ?? :)

Sagittaire - Wto Kwi 06, 2010 3:14 pm

zegar włącz, włącz; będzie mi przypominal, ze czas nieuchronnie płynie i mnie mobilizowal do wiekszej pracy jeszcze :D .


a impreza z tancami? :( - :sad:

Joanna - Pią Kwi 09, 2010 12:59 am

Father napisał/a:
Joanno! Prawdopodobnie przegladarke masz ustawiona w "Operze" i dlatego tak jest. Aby po wejsciu na Operę nie pokazywały się ostatnio przegladane strony, np: forum, należy przed przejściem na "stand by" skasować je w górnym pasku.


nie mam opery, tylko firefoxa:)

juz kiedys sprawdzalam ustawienia cookies itp., ale nic podejrzanego nie zauwazylam, a zupelnie wylaczyc ich nie moge, bo jednak ich potrzebuje;) zreszta, specjalnie mi to nie przeszkadza, chociaz fakt te wyniki wygladaja dosc hmmm kuriozalnie imponujaco;)

mowiac szczerze sama mnie ten wynik szokuje :shock: :lol: , tak samo, jak nie za bardzo rozumiem skad sie wzial, bo jednak AZ tyle to tu nie siedze;) moglby to ktos przeliczyc na dni?? 8)

sisha945 - Sob Kwi 10, 2010 12:56 pm

to straszne, co sie dzis stało... prezydent i najwazniejsze osoby w Polsce zgineły....
Lovett - Sob Kwi 10, 2010 1:01 pm

Dajcie spokój ... Wszędzie o tym piszą. Tragedia i tyle.
Mam cichą nadzieję, że coś się wreszcie poprzewraca na
dobre tory w głowach naszych rodaków. No i sama też się
zmienię. (...)

margotczyk - Sob Kwi 10, 2010 1:39 pm

(*)
Giselle12 - Sob Kwi 10, 2010 3:44 pm

za jednym razem giną prawie wszystkie najbardziej ważne osoby w kraju... straszne (*)
Kasia G - Sob Kwi 10, 2010 8:20 pm

zginęli przede wszystkim ludzie, wielka targedia, niektórych znalam, innych widywałam na róznych uroczystościach. Brak słów by oddać szok jakim jest to dla nas wszystkich.....
Agne$ - Nie Kwi 11, 2010 12:46 am

10 kwietnia 2010r. będzie niezapomnianą datą przez tą tragedię w której zgineło tyle ważnych osób. Dla mnie już wcześniej była nie do zapomnienia ,dzień urodzin mamy i dziadka.
pluszak - Nie Kwi 11, 2010 12:05 pm

[*]

Może w końcu ktoś nie dopuści do tego aby jednym samolotem podróżowały ważne osobistości, może Polski Rząd w końcu zakupi nowe, bezpieczne samoloty dla VIP'ów, może w końcu ktoś przeanalizuje procedury bezpieczeństwa.

Poniedziałek dniem żałoby w całej Unii Europejskiej. We wszystkich unijnych instytucjach opuszczone będą do połowy flagi, a spotkania będą poprzedzane dwiema minutami ciszy. Żałobę Narodową ogłoszono także na Litwie (3 dni ) oraz w Rosji ( 1 dzień ).

Maron - Nie Kwi 11, 2010 10:02 pm

powiem tak, zawsze byłam osobą która popierała L. Kaczyńskiego i PiS począwszy od wyborów, wszak jestem osobą która interesuje się polityką od kilku lat, odkąd poszłam do gimnazjum.
o całej tragedii dowiedziałam się będąc przez trzy dni [pt-nd] na wyjeździe, na warsztatach tanecznych odcięta od całej zwykłej codzienności, telewizora i internetu, jakimś cudem zadziałało mi radio w telefonie. mimo że mamy po 13-19 lat [nie licząc trenera] dało się jednak odczuć że coś jest nie tak w grupie, chociażby wtedy kiedy uczyliśmy się to kolejnych choreografii [im więcej ich było tym gorzej one szły]. z początku nie potrafiłam tego ogarnąć i nie mogłam tego sobie jakoś wyobrazić, nie docierało to do mnie. dopiero po powrocie całość zamieniła się w jeden wielki płacz kiedy całość odebrałam wizualnie [akurat wróciłam na przejazd po Warszawie trumny z ciałem].
nie wiem jak to nazwać - w jakimś stopniu drażni mnie to, że to jest dopiero drugi raz jak nasz naród naprawdę docenia swojego prezydenta [pierwszy raz to był jak go wybierali...], kiedy to cały czas krytykowano jego działania, a co grosza jeszcze się naśmiewano.
chociażby fakt jak dużo działał w sprawie Katynia jest dowodem na to że jednak ten człowiek nie był tylko śmiesznym, małym, niewyraźnie mówiącym "kaczorem". tak bardzo chciał zwrócić uwagę świata na mord przedstawicieli polskich elit. i tak sobie pomyślałam: dokonał tego. tylko teraz się nasuwa pytanie, czy aby na pewno "było warto"...
cała ta tragedia zwróciła na Polskę i na sprawę Katyńską oczy całego świata, nawet piłkarze dwóch potęg ligi hiszpańskiej uszanowali nasz dramat. i chyba to najbardziej mnie wzrusza w tym wszystkim.
szkoda mi nie tylko samej postaci prezydenta i pierwszej damy, ale i innych osób chociażby Przemysława Gosiewskiego czy Piotra Nurowskiego. tak strasznie mi jest przykro że nawet nie umiem tego wyrazić, dla mnie jest to wręcz osobisty dramat i czuję się jakbyśmy zostali sami, opuszczeni przez najważniejszego człowieka w państwie i jego najwierniejszych współpracowników.

Sagittaire - Pon Kwi 12, 2010 7:30 am

ja w moim srodowisku bylam jedyna osoba, ktora odwazała sie bronic L. Kaczynskiego, jak byl prezydentem, bo nagonka i nieche c do niego (min ze wzgledow swiatopogladowych)byla taka, ze trzeba bylo umiec sie postawic, zeby to robic...

Szanowalam go za KOR, za to, ze byl jednym z niewielu politykow takich jak na zachodzie: czyli nie zasadzie nic nie osiagnalem, bylem szefem kółka rolniczego, kombinowaniem jak kon pod gore i dlatego wbilem sie w polityke, bo tam sa pieniadze, ale na zasadzie jak w Stanach, ze najpierw osiaga sie w zyciu tytul np profesora prawa, duzo sie znaczy, ma sie prestiz i potem wchodzi sie w polityke bardziej dla prestizu niz dla pieniedzy.

Oprocz tego byl chyba pierwszym prezydentem III RP, ktory mial ogromna wiedze historyczna, a to dla mnie wazne. Byl zdecydowany i umiel bronic swoich pogladow nawet jak widzial, ze dzieki temu spada mu poparcie. Nienawidze ludzi, ktorzy nie maja swojego zdania , a tylko zyja zeby osiagac osobiste cele.

Kilka razy za jego kadencji, szykowane byly przez ministerstwo sprawiedliwosci (m.in. super chwalonego p. Ćwiąkalskiego i innych ) ustawy w kwestiach, na ktorych sie troche znam i mowione byly przez Premiera/Ćwiakalskiego i innych rzeczy, ktore byly zenujace i swiadczyly o braku elementarnej wiedzy i rozenania. Prezydent nigdy takiej ustawy nie bronil, mial swoje zdanie, ze to glupota i jasno dawal znaki, ze zawetuje.

Zreszta mnie osobiscie bardzo przekonal do siebie swoim pomysłem na uratowanie sytuacji po pewnym wyroku Trybunalu Konstytucyjnego . Bylo to najlepsze rozwazanie zdaniem moim i wszystkich ktorzy sie znaja bardziej niz ja na tych rzeczach i pracuja w zawodzie po kilkadziesiat lat. Niestety mimo poparcia KRS i wszystkich, ktorzy sie znaja pomysl ten byl blokowany dla samej zasady, zeby nie bylo tak jak chce prezydent. Juz teraz sa tego skutki ale kto sie tym ogolnie przejmuje? Wazne , ze udalo sie pomysl zblokowac.

W kazdym razie dla mnie bylo duzym komfortem, ze jak rzad/ministerstwo/parlament forsowali ustawe z ksiezyca i nie bylo zadnej dyskusji na etapie przygotowywania, klapki na oczach i darcie sie, ze musi by wlasnie tak, to byla przynajmniej 1 osoba, ktora dla swietego spokoju sobie nie odpuszczala i jakos starala sie wybrnac.

Jednym slowem bardzo go szanowalam za 4 rzeczy: 1)ze byl dobrym prawnikiem (a w naszej polityce to ogromna rzadkosc, a polityk- jako ten ktory prawo tworzy musi sie na nim znac. W krajach cywilizowanych rzadza panstwem ekonomisci i prawnicy, u nas zalozyciele kolek rolniczych i inne cwaniaki , wiec czemu sie potem dziwic ze tworzone sa ustawy z kosmosu?), 2)ze znal sie na historii, 3) ze mial swoje zdanie a nie tylko slupki sondazow przed oczyma i nie bylo mu wszystko jedno i narazal sie przez to na mase atakow, 4) ze byl takim patriota jak nasi dziadkowie, bo prezydent dobrze by bylo gdyby umial byc z naszej historii dumny, a nie jak szczuty piesek.

sisha945 - Pon Kwi 12, 2010 9:37 am

to straszne co sie stało. nawet nie ze względu na liczbe osób która zgineła, bo codzien ginął krocie ludzi na drogach, w domach, w szpitalach.
ale przede wszystkim zal mi Polski. zgineli najwazniejsi, najwybistniejsi ludzie w kraju. zgineli najwieksi Patrioci , którzy walczyli o wolnośc. kraj został pozbawiony po raz kolejny "kwiatu i elity".
zastanawiam sie co dalej bedzie z naszym krajem, skoro jedna z "głównych" partii została zdziesiątkowana. teraz do władzy dojdą komuniści, lewica. jedyna nadzieja w tym, ze ta tragedia cos zmieni w nas, jako w narodzie, ze odrodzi sie w nas patriotyzm.

natomiat podoba mi sie postawa Rosji, Moskwy wobec tego co sie stało. wzieli wszystkie koszty zorganizowania przyjazdu rodzin Zmarłych, i kosztów ich pobytu. Postawili na nogi wszystkie siły i organizacje które mogą pomóc.
wiele osób na niego wrzucało, media i opozycja nie raz przekraczały granice..
bo był niski? bo miał iny głos? a moze dlatego ze nie robił wszystkiego na pokaz, jak to robia przedstawiciele innych partii.. on przynajmniej cos dla tego kraju zrobił. Dla mnie osobiscie jest to straszna tragedia

Sagittaire - Pon Kwi 12, 2010 10:44 am

[b
tak Sisha podobnie myslimy :) , ja tez sie ciesze, ze z Rosji jakies dobre sygnaly dochodzily od prostych ludzi, bo w pierwszych chwilach, jak swiat obiegla wiadomosc o katastrofie, to balam sie, zeby to nie poszlo w jakims zlym kierunku i nie przyczynilo sie do jakies naszej wrogosci do prostych Rosjan.

A tak na marginesie, to i zupelnie juz odchodzac od tej katastrofy, to zwykly Polak ze zwyklym Rosjaninem był w historii sklocany z przyczyn politycznych i metody walki politycznej prowadzily u nas czesto do hodowania złości do prostych Rosjan, ktorzy tak samo albo jeszcze bardziej byli tez manipulowani.

Czytalam./ czasem slyszalam wiele relacji od osob zeslanych na Syberie itd, ktorzy wspominaja, ze zwykli ludzie/mieszkancy tych wsi czesto dzielili sie z Polakami resztkami jedzenia, ktorego sami mieli malo. Bylo to b czeste. Ale to tak na marginesie jako luźna mysl

Torin - Sro Kwi 14, 2010 2:57 pm

Agnieszko i sisho - baaaardzo się cieszę że tak dużo i ładnie napisałyście o NIM.
Niestety bardzo rzadko do tzw szerokiego ogółu dochodziło to co On robił dobrego i jakie naprawdę miał zdanie/poglądy/osiągnięcia.
Nic więcej nie pisze bom chory nieco ..(może nawet więcej niż nieco ..)
Ale do niedzieli ustawiłem nam żałobny motyw (przynajmniej nieco bardziej stonowany...)
Niech przypomina i tu o tej wielkiej tragedii. Stracie jakich dawno już Polska nie poniosła. I nie myślę tylko o prezydencie ale wielu wielu porządnych ludzi których los dopełnił się w tym jakżeż pamiętnym miejscu....

Torin

sisha945 - Sro Kwi 14, 2010 3:02 pm

a wiec zycze szybkiego powrotu do zdrowia:)
Sagittaire - Sro Kwi 14, 2010 3:23 pm

u mnie w mieszkaniu zimno; kaloryfery nie grzeja. Chcą mnie przeziębić jak nic, ale jakos sie nie daje.

A Ty to Torin fajnie masz; w Krakowie mieszkasz, na pogrzeb będziesz mógł pójść... o ile dociągniesz ;) :D

Torin - Sro Kwi 14, 2010 3:27 pm

Pogłoski o mojej rychłej śmierci som mocno przesadzone jeszcze będę tańczył na grobach moich wrogów czy jakoś tak :)
Dzięki za życzenia a na pogrzeb jak ozdrowieję to pójdę :)

Torin

Lienka - Czw Kwi 15, 2010 9:49 pm

To jest plus mieszkania w Krakowie, że mamy możliwość bycia na pogrzebie, chociaż mnie osobiście przeraża to co się będzie tutaj działo w związku z tym.
sisha945 - Czw Kwi 15, 2010 9:53 pm

a mnie szczerze mówiąc przeraża to co sie dzieje jesli chodzi o miejsce spoczynku :? bardzo szybko jako naród pokazaliśmy ze ta tragedia nas niewiele nauczyła..
a w krakowie bedzie napewno masakryczny tlum...

Lienka - Czw Kwi 15, 2010 10:02 pm

na to, to w ogóle szkoda słów, jak można się zachowywać w ten sposób w takiej sytuacji :?
Ale patrząc z drugiej strony, jeżeli okoliczności byłyby inne, sprawa wymagałaby jednak poważnej dyskusji. Teraz nie jest odpowiedni czas na to, decyzja była na pewno trudna do podjęcia i jeżeli nie byłoby zgody na pochowanie pary prezydenckiej na Wawelu, reakcja mogłaby być podobna.

Maron - Czw Kwi 15, 2010 10:13 pm

Boże jak przeczytałam post Agnieszki to aż mi się łza w oku zakręciła. dawno nie słyszałam tylu dobrych słów o L. Kaczyńskim, naprawdę dziękuję Ago za ten post...

ale co do Rosji - to powiem tak... generalnie Rosjanie jako naród potrafią być bardzo mili i pomocni, szczególnie że żaden chyba naród tak nie pragnie spokoju i zrozumienia jak inni. dlatego chcąc tego od innych narodów próbują zaoferować to co mogą, szczególnie że mają na to szansę [mówię tu o przeciętnym Fiederowiczu czy innym odpowiedniku naszego Kowalskiego]. ALE - Putin to stary KGB-owiec, takiego pokerface'a to można się tylko nauczyć kisząc się latami w czerwonym ruskim szambie polityki. ma do głowy tak nawciskane komunistyczne racje i techniki manipulacji, że sam Szatan nie chciałby go w piekle, bo bałby się że podległych mu z diabłów zrobi Armię Czerwoną i przejmie władzę. choćby mi nawet padł tu na kolana z przebaczeniem, dla mnie i tak będzie biło od niego fałszywością i znieczulicą którą widziałam jeszcze od czasów jak byłam małym dzieckiem. sam jest omotany ale potrafi też omotać ludzi jak mało kto. taki terminator pozostały po komuchach, a Miedwiediew to jego pilny uczeń...
imho, jakby olali całkowicie sprawę, to by popsułoby to wizerunek rosyjskiej władzy. bo wytłumaczcie mi, po kiego oni by trzymali te czarne skrzynki [nam oddali tylko jedną, bo tylko nasi inżynierowie mogą ją odczytać] i ciała, i po co ciagają autokarami te biedne rodziny, zamiast od razu odesłać to co mają [i co mogą, bo trudno żeby odsyłali cały samolot, chociaż... wspominając te historie związane IŁ-em "Mikołajem Kopernikiem" który leciał m.in. z Anną Jantar i jego z łożyskami.... gdyby nie upór takiego pewnego pana którego już nazwiska nie pamiętam, a będzie się zajmował sprawą TU-154, nigdy by to nie wyszło na jaw!!], gdyby nie mieli w tym większego interesu? rosyjska władza musi się interesować naszymi sprawami i musi powiedzieć to czego Polacy oczekują to bo teraz cały świat patrzy im na ręce, wszyscy chcą wiedzieć co to jest Katyń i co się tam stało, kto to zrobił i co się dzieje teraz czyli jak się toczy sprawa z katastrofą samolotu.
oczywiście podziwiam wszystkich Rosjan pracujących na miejscu tragedii, chociażby z samego faktu że jest to straszne obciążenie psychiczne i cieszę sie że nam pomagają. wierzę w dobre intencje setek, tysięcy... może i milionów Rosjan, którzy się modlą za naszych mimo żeśmy się na wiekach poróżnili, głównie politycznie. ale w czyste i dobre intencje Kremla - to ja nigdy nie uwierzę.
nie, żebym ja nie lubiła Rosjan, wręcz przeciwnie - bardzo lubię ten naród. i wiem że gdyby nie te całe bogobojne wielowiekowe konflikty, wszystko naprawde byłoby między nami dobrze, zero uprzedzeń i zero problemów. ale na władzę jestem po prostu UCZULONA...
heh a dobrzy to i Niemcy się podczas II wojny światowej trafiali ^^ mimo że moja babcia miała może 8 lat nie więcej, to do dziś nie zapomni twarzy przystojnego niemieckiego oficera który przez cały okres czasu jak mieszkał niedaleko zrujnowanego gospodarstwa mojej prababci był głównym ich żywicielem. zobaczył płaczącą moją małoletnią babcię i po tym jak się dowiedział od swojego nastoletniego rosyjskiego pomagiera dlaczego płacze [a płakała z głodu], zaczął regularnie dawać kartki na jedzenie do niemieckiej kuchni by miała wraz z braćmi i jej matką co jeść. a jedzenie ponoć było wyborne... :wink:
heh ponoć się tak z początku bała tego Niemca jak nigdy, a okazał się być bardzo wporządku... cóż jest świetnym przykładem że nie zawsze władza przekłada się na człowieka, no ale niestety często jednak tak jest... :roll:
heh taki off troche zrobiłam :P

ale to co mną telepie ostatnio to sytuacja która się toczy w sprawie pochówku... no po prostu nic tylko zachlastać się... należy rozpędzić te o ile dobrze myślę, w dużej mierze antypisowskie bojówki a nie, syf robią pod oknem papieskim na Franciszkańskiej -.-"
heh zresztą, ja bym się wcale nie zdziwiła gdyby to były partyjne bojówki, wszyscy dobrze wiedzą że Dziwisz nie daje sobie w kaszę dmuchać... nikt tam nie spocznie bez zgody Dziwisza jeśli chodzi o te sprawy. takim SLD-owcom czy PO-wcom nigdy nie udzieliłby nawet metra kwadratowego tamtejszych podziemi.
irytuje mnie to że wszyscy zwalają to na rodzinę, ew. na kardynała Dziwisza, że to oni dali pomysł... właściwie to po wypowiedzi Dudy [a ten z tego co wiem, najbardziej krytykował publicznie tę demonstrację w Krakowie] wydaje mi się że to ktoś z kancelarii prezydenta jako pierwszy podsunął ten pomysł podczas rozmów z rodziną, bo ja nigdy nie uwierzę żeby rodzinie aż tak zależało na pochowaniu państwa Kaczyńskich tak daleko od domu. to dla nich przede wszystkim rodzina, a nie władza, najwyższe stołki... ;/ naprawdę bardzo mi szkoda Marty i J. Kaczyńskiego że muszą się takich rzeczy nasłuchać, jeszcze podczas żałoby.
dla mnie tam dobrze że zostanie pochowany na Wawelu, bardzo się cieszę. szkoda że trochę daleko i "mało dostępnie"...
jedyne co mnie uspokaja w tej całej sprawie to to że za każdym razem jak chcieli kogoś pochować to się tak ci butni krakowiacy sprzeciwiali, a i tak wszystko na koniec by było dobrze. 8)

tak jakiś czas temu przeglądając na internecie nagrania z pogrzebu J. Piłsudskiego, myślałam sobie różne rzeczy. że wielkie przeżycie, że zaszczyt, że w tych czasach takie coś się nie zdarza, żeby tak żegnał naród jakiegoś polityka. wręcz chciałam się przenieść w tamte czasy i zobaczyć jak ludzie żegnają tego Piłsudskiego, bo wydawało mi się wręcz fascynujące. teraz wiem że podobna rzecz mnie teraz spodka, nigdy bym nie pomyślała że akurat takie coś się w moim życiu odbędzie jednak, że jest mi przeznaczone żegnać kogoś ważnego, prezydenta, tak jak niegdyś w 1936 roku [jak dobrze mówię, bo nie pamiętam dokładnie] żegnano Piłsudskiego. szczerze - dałabym wszystko żeby to się w ogóle nigdy nie stało...
w takiej chwili chciałoby się życie zresetować jak grę i uruchomić ją ponownie od najlepszego zapisanego save'a, stanu teżje gry jaki się ma. :sad:
do tego przychodzą do mnie obawy, przecież tylu ludzi ważnych mości tego świata się zjedzie, Boże jak się coś stanie, jakaś bomba spadnie na Wawel, kolejni ludzie poginą [ci ważni i zwykli obywatele] a nasze dziedzictwo wraz z pochówkami przepadnie, ja nie wiem - chyba umrę wtedy z rozpaczy, to będzie po prostu koniec... ;//// zwykle się nie modlę ale teraz to normalnie aż proszę Boga żeby się tylko nic strasznego nie stało.

jurecq - Pią Kwi 16, 2010 10:57 am

xx
Torin - Pią Kwi 16, 2010 11:42 am

Z całym szacunkiem - ale Gazeta Wyborcza =/= obiektywizm w sprawie Kaczyńskiego.
Całą kadencje pluli jadem wręcz syczącym więc teraz ciężko (delikatnie mówiąc ...) mi uwierzyć w obiektywizm wyrażanych na ich łamach poglądów.
IMHO oczywiście !!!

Torin - nadal chory :(

Kasia G - Pią Kwi 16, 2010 11:50 am

może najlepiej będzie jeśli wstrzymamy się choćby z powodu żałoby od dyskusji na ten temat i na tematy polityczne. Pamiętajmy za to ze w tej katastrofie zgineła:

Zenona Bożena Mamontowicz-Łojek (używała drugiego imienia) urodziła się w 1937 roku. Skończyła Państwową Szkołę Baletową w Warszawie, tańczyła w Centralnym Zespole Wojska Polskiego oraz na scenach operowych Łodzi i Warszawy. Była historykiem polskiego baletu, opublikowała kilka prac z tej dziedziny np. Tancerze Króla Stanisława Augusta. Studiowała też pedagogikę i polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W 1972 r. obroniła doktorat.

http://wyborcza.pl/1,9144...wicz_Lojek.html

sisha945 - Pią Kwi 16, 2010 12:27 pm

absolutnie zgadzam sie z Torinem.. :)
Gazeta Wyborcza napisał/a:
Dlatego w tym całym kontekście trzeba sobie przypomnieć dokonania ale również te elementy z życia prezydenta, za które był krytykowany i słusznie. O tym nie wolno zapominać. Podkreślam rodzina i Kościół dokonują niestosownego nadużycia.

.... :roll:

Ewa J. - Pią Kwi 16, 2010 2:02 pm

Kiedyś sobie postanowiłam, że nie będę na tym forum wypowiadać się na tematy niezwiązane z jego istotą, ale chciałam Wam podziękować, ponieważ reakcje niektórych osób tutaj bardzo podniosły mnie na duchu; były bardzo budujące i kostruktywne. Dwa dni temu wielką przykrość sprawiła mi dyskusja, która odbyła się na forum mojej klasy. Była tym większa, że jako jedyni z całej szkoły oddaliśmy hołd ofiarom katastrofy, ubierając się na galowo. Ale niedługo po ogłoszeniu decyzji o pochowaniu Pary Prezydenckiej na Wawelu, rozmawialiśmy na lekcji historii o tym, co się stało i przy okazji pojawiły się komentarze na temat rzekomej niestosowności takiego wyboru. Warto podkreślić - i ominąć w ten sposób manipulacje medialne - to nie była decyzja podjęta samodzielnie przez rodzinę, kardynała Dziwisza, jak nie tylko próbuje się sugerować, a nawet otwarcie stwierdzać na ten temat w różnych serwisach informacyjnych i prasie.
Mam do powiedzenia tylko tyle - jest mi głęboko wstyd za wszystkich tych, którzy ulegają manipulacjom medialnym i do całej tej sytuacji podchodzą niepoważnie.
Przy tym nie zdają sobie wcale sprawy nie tylko z tego, jakim człowiekiem był prezydent Lech Kaczyński, ale przede wszystkim ze skali jego osiągnięć politycznych. To, ile zrobił, a ile nie, wynika w dużej mierze z faktu blokowania różnych jego inicjatyw przez rząd, ale jego zasługi nie ograniczają się tylko do tych związanych z postawami patriotycznymi, jak na przykład inicjatywy wybudowania Muzeum Powstania Warszawskiego, walki o prawdę i pamięć historyczną. Za to obłuda mediów, które do tej pory bezlitośnie go szkalowały i opluwały, wyśmiewały, poniżały, jest dla mnie naprawdę porażająca.
Z ręką na sercu mówię, że - nawet będąc przeciwniczką polityczną prezydenta, nie ośmieliłabym się zabrać głosu w jakiejkolwiek dyskusji dotyczącej przeciwstawiania się wybranemu miejscu pochówku. Jest to niestosowne nie tylko ze względu na skalę tragedii, ale przede wszystkim należne poszanowanie uczuć rodziny dotkniętej tym wydarzeniem. Ocena rządów prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest rzeczą subiektywną, a opinie środków masowego przekazu, w tym Gazety Wyborczej tym bardziej, nie są dla mnie żadnego rodzaju autorytetem, przeciwnie; ich wiarygodność w ostatnich dniach - w moich oczach uległa całkowitemu załamaniu. Poza tym po tym również poznaje się człowieka; czy mierzy drugiego miarą własnego rozumu, czy miarą narzuconą mu przez media. Na koniec pozwolę sobie zacytować bardzo mądre słowa, które chyba oddają istotę tego, jak wszyscy powinniśmy postępować w takiej sytuacji: "Zachowajmy się z godnością. Zamilknijmy nad tą trumną."

klara - Pią Kwi 16, 2010 3:15 pm

grzebiac wczoraj po internecie znalazlam to

http://astral-projection....0%20,index.html

Father - Pią Kwi 16, 2010 7:33 pm

Ewa J. napisał/a:
"Zachowajmy się z godnością. Zamilknijmy nad tą trumną."

Właśnie! Skończcie z tą żenujaca dyskusją. A jak bardzo chcecie to przenieście sie na inne fora gdzie harcowników ci dostatek :sad:

pluszak - Sob Kwi 17, 2010 5:07 pm

Father napisał/a:
...gdzie harcowników ci dostatek :sad:


...pytań bez odpowiedzi oraz wątpliwości również. A zdania Polek i polaków zawsze będą podzielone, jedni będa chcieli napisac to co czują w danym momencie, a innym to będzie przeszkadzać.

A mi tam dyskusje nie przeszkadzają, o ile są na temat :)

Czajori - Sob Kwi 17, 2010 6:25 pm

Kasia G napisał/a:
może najlepiej będzie jeśli wstrzymamy się choćby z powodu żałoby od dyskusji na ten temat i na tematy polityczne.


Popieram i dziękuję.

jaromir - Sob Kwi 17, 2010 8:06 pm

Dobrze, ze przypomnieliśmy sobie czego dotyczy to forum i dzięki Kasiu, ze zwróciłaś uwagę na postać Pani Bożeny Mamontowicz, osobę zwiazaną z tańcem, które można znaleźć także w środowisku rodzin Katyńskich, ( podobnie jak strażników i pasjonatów jedynej polityczno - historycznej prawdy wśród tancerzy i miłośników baletu ).

Czy zostanie pochowana z mężem - prof. Łojkiem. Zobaczyłem w wikipedii zdjecie grobu, jeżeli jest w nim miejsce, będa musieli zmienić lub dodać nową tablicę.

Sagittaire - Sob Kwi 24, 2010 10:40 am

właśnie przyniosłam sobie bukiecik narcyzów :) .

tak siedzę, patrzę na nie i nie wiem, czemu te subtelne kwiatki są synonimem pyszałka, człowieka zakochanego w sobie?

Father - Sob Kwi 24, 2010 5:01 pm

Jesteś jak kwiat, Narcyz ot tak. Ty myślisz, że jesteś wspaniały, Że stałeś się doskonały, Lecz gdy tak na Ciebie patrzę, To z żalem, mówię, że niedojrzały jesteś. Dziecinny i pusty, Aż brak Mi słów by Cię określić… Uważasz, że jesteś boski? Narcyz z Ciebie okropny. Szkoda, że nie znasz całej prawdy, Jaki jesteś z wyglądu potworny. » :wink:

Hmmm? Już sam fakt, że sobie przynosisz kwiatki czyni ambaras. A gdzie jest rycerz co by je dla Ciebie znalazł? :D

Kasia :)) - Nie Kwi 25, 2010 12:32 am

Zdaje się, że najpierw był Narcyz, a dopiero później kwiatek;D Tak więc nazwa ta miała być zapewne adekwatna do jego wyjątkowej urody :)
Czajori - Pon Kwi 26, 2010 9:44 am

Narcyzy są prześliczne, szkoda, że można się nimi tak krótko cieszyć ...
Torin - Pon Kwi 26, 2010 12:02 pm

W przeciwieństwie do narcyzów ludzkich - którzy swoją osobą uprzykrzają innym życie przez dłuuuugi czas ... ;)

Torin

Kasia :)) - Pon Kwi 26, 2010 8:56 pm

Czasem wystarczy podsunąć solidne lustro takiemu ludzkiemu narcyzowi i zaraz robi się pokorny ^^
Kasia G - Pon Kwi 26, 2010 10:15 pm

uwielbiam narcyze (tak się dawniej - pieknie odmieniało te kwiatki w l.m.) ale nie mam ich w ogrodzie więc u mnie będa stały w wazonie pokryte rózowymi kwiatkami gałązki migdałowca :)

a tak wogóle to czekam na konwalie - moje najbardziej ulubione kwiatki

Torin - Pon Kwi 26, 2010 11:08 pm

Eeee tam !
Najpiękniejszymi kwiatami świata są/bywają kobiety ;)

Torin

margotczyk - Pon Kwi 26, 2010 11:12 pm

Jeszcze jeden "Narcyz" do tego bukietu:

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Torin - Pon Kwi 26, 2010 11:17 pm

Pięęęęękne zwieńczenie bukietu !!! :)

Torin

Father - Wto Kwi 27, 2010 7:38 am

Ale do rzeczy! Wydaje mi sie , że każdy tancerz w mniejszym stopniu aktor a także krasomówca(polityk) są z natury dotknięci narcyzmem. Myle się czy nie? :o
Kasia G - Wto Kwi 27, 2010 10:22 am

jesli już musimy generalizowac to były to tez każdy artysta - ale z drugiej strony większosć artystów choć jest przeświadczona o swej niezwykłości to jednoczesnie często cierpi z powodu niedoskonałości swego dzieła - ich idea i wyobrażenie nie zgadza się z tym co są w stanie stworzyć. Więc termin "narcyzm" zarezerowałabym tylko dla osób które są sobą jednoznacznie i bezwzględnie zachwycone - w naszym zakomplesionym społeczeństwie to chyba jednak rzadkosć choc - nic nikomu nie ujmując - czasem widze różne "białe kozaczki" na ulicy - i one wyglądają na zakochane w sobie ze wzajemnością :) A tancerze.. chyba zbyt czesto są niezadowoleni ze swego ciała, wygladu, talentu... nie myliłabym budowanej i niezbędnej do wykonywania tego zawodu pewności siebie z narcyzmem
Bambyno - Wto Kwi 27, 2010 10:46 am

Ojj w zupełności zgadzam się z Kasią G. ! Z reguły tancerze nie są narcyzami, bo ciągle mają przeczucie, że wiele im brakuje do doskonałości i bycia coraz to lepszym w tej dziedzinie. A tak z innej beczki... To np. tancerz przebywający w normalnej szkole może wywyższać się [bo tańczy lepiej od innych] i popaść w samozachwyt. Ale to są raczej wyjątki :P
Father - Wto Kwi 27, 2010 4:33 pm

No dobrze. A nie zdarza wam czasem popadac w samozachwyt, bo mi sie to zdarza ale tylko w szczegolnych momentach i nie dotyczy to rzecz jasna mojego wygladu :)
Kasia G - Wto Kwi 27, 2010 6:17 pm

o kurcze... w samozachwyt? chyba nie, a jesli już znajduje jakies chwile zadowolenia z siebie to zwykle bierze się to z pochwał z ust osób trzecich. Na sój temat nie popadam w samozachwyt, czasem jestem poprostu trochę bardziej zadowolona, z wykonanej roboty, jakiejś aktywnosci, z wygladu tez czasem. Najbardziej z udanego spotkania z przyjaciółmi z dobrym jedzonkiem w moim wykonaniu. Ale do samozachwytu mi daleko ;)
Bambyno - Sro Kwi 28, 2010 9:45 am

Sporadycznie popadam w samozachwyt, gdy uda mi się robić jakieś ćwiczenie na pointach, którego dotąd nie potrafiłam wykonać. ;)
Joanna - Sro Kwi 28, 2010 2:43 pm

Father napisał/a:
Ale do rzeczy! Wydaje mi sie , że każdy tancerz w mniejszym stopniu aktor a także krasomówca(polityk) są z natury dotknięci narcyzmem. Myle się czy nie? :o


z doswiadczenia muszę sprostować - aktorzy są dotknięci narcyzmem nie w mniejszym stopniu niz tancerze, wręcz większym (chociaż właściwie nie jestem pewna, do której opcji była twoja odpowiedź?). tancerze są porównywalnie jednak trochę mniej narcystyczni niż aktorzy (chodzi oczywiście o średnią), bo tancerze znacznie ciężej pracują fizycznie, i w całym toku nauki i pracy powtarza im się, jak ważna jest technika, siła, rozciągnięcia, i cała ta sfera fizyczna (osobowość rzecz jasna równie jest ważna, tyle że znacznie rzadziej się o tym wspomina), w aktorstwie odwrotnie - tu liczy się charyzma, osobowosć sceniczna, to że wchodzisz na scenę i po prostu stoisz i robisz wrażenie - to jest tutaj chwalone i doceniane, na takich osobach skupia się uwaga, a dalsza praca rzemieślnicza zaczyna się dopiero od tego poziomu - po prostu środek ciężkości osobowosci a fizycznej harówy (która siła rzeczy spokarnia ludzi, przynajmniej troche bo czy gornik czy tancerz, kazdy sie meczy i poci).

tancerze w toku nauku sa chwaleni za prace (= cos co da sie zmierzyc, np. nie tylko ze ma sie predyspozycje w biodrach, ale jak wysoko faktycznie podnosi sie nogi, ile obrotow sie kreci, itp. - to wszystko bez wzgledu na najcudowniejsze predyspozycje trzeba po prostu wypracowac), aktorzy z kolei sa chwaleni za naturalny czar, charyzme, i za przejawy bezczelnosci (tak, dokladnie tak;) - oczywiscie na polu artystycznym nie prywatnym). tancerz ma bezwzglednie sluchac nauczyciele, a aktor nierzadko jest 'testowany', czy potrafi dyskutowac z nauczycielem/ rezyserem (o czym oczywiscie nikt oficjalnie nie powie, bo wtedy to juz nie bylby 'test' ;) ).
oczywiscie, to wszystko zwiazane jest tez z wiekiem nauki, i wymogami zawodu. niemniej jednak powoduje to, ze aktorzy hoduja w sobie z pewnym umilowaniem pewna odmiane narcyzmu, jako element zawodu. naprawde, tutaj tak bardzo patrzy sie na to, ze ktos np. ma naturalny talent, ze ruszy palcem na scenie i wszystkich tym zachwyci, i za taka naturalna charyzme nawet wybacza sie niedostatki techniczne, nieznajmosc tekstu, jesli przypadkiem sie zdarzy, itp. nic dziwnego, ze masa osob zaczyna hodowac w sobie przekonanie o wlasnej niezwyklosci.

ale i tak znakomita wiekszosc, artystow, czy to tancerze, czy aktorzy, czy inni (w kazdym razie wszyscy ci co wystepuja i prezentuja siebie), maja zaburzone ego lub wrecz spaczone, w niektorych wersjach.
ale to trzeba zrozumiec (z akceptacja trudniej), bo
a/ nie dosc ze do sztuki itp. garna specyficzne osoby, ktore czuja irracjonalna potrzebe dzielenia sie czyms nie tylko z najblizszymi (jak to ma w zwyczaju wiekszosc ludzi), a z calym swiatem ( ;) ), to jeszcze
b/ zawody artystyczne, medialne itp. sa po prostu strasznie ciezkie i malo wdzieczne (w porownaniu do nakladu srodkow i wymaganego poswiecenia, do tego, co sie z tego wyciaga... lub nie) ( :( )

Father - Sro Kwi 28, 2010 5:57 pm

Tyle watków naraz poruszyłaś, że chyba zwariuję.
Generalnie mi chodzi o to,że tancerz swoj narcyzm objawia na scenie a aktor w życiu prywatnym bo kiedy dobrze gra swoja rolę nie moze go uzewnetrzniać. Tak to czuję przez skurę. I co Ty na to?

Joanna - Sro Kwi 28, 2010 7:50 pm

nie sądzę... to już zależy od człowieka. czym się różni aktor na scenie od tancerza na scenie? pomijając oczywiste różnice:) - to niczym, oboje są na scenie, oboje grają (mają do przekazania coś), oboje kreują pewien świat: otoczenie /scenę/ i czas w danym momencie, poprzez bycie w JAKIŚ sposób na scenie (celowo piszę opisowo, a nie że tylko 'grają', ze względu na odmienne środki wyrazu, inny rodzaj obecności na scenie).

a prywatnie to już naprawdę zależy od człowieka i na ile mu się własne ego na mózg rzuciło... u niektórych rzuca się tylko sporadycznie - tych nazywam healthy balanced i stawiam za wzór:) do którego i ja dążę;)

zresztą, na scenie to wszystko jest ok. prywatnie bywa od lekko wkurzającego do nie do zniesienia.

ale jeszcze tylko chciałam dodać jedną rzecz... parę osób pisało o skrajnym samouwielbieniu, itp. to nie jest tak. im bardziej niezdrowo wygórowane mniemanie ktoś posiada, tym pewniej można przyjąć, że to tylko bardzo gruba maska, za którą jest masa niepewności i frustracji - może to jest klucz, bo tyle frustracji ile w tych zawodach to mało gdzie, i ludzie sobie z tym bardzo różnie radzą.

niektórzy m.in. tworzą swój własny prywatny świat, w którym sami są guru, a innym pozwalają się albo wielbić (by kontynuować ten stworzony fałszywy obraz), albo ich niszczą. [aczkolwiek na zewnątrz, 'oficjalnie', lub dla przelotnie poznawanych ludzi zwykle sprawiają bardzo pozytywne wrażenie].
to tylko jeden z przykładów. z własnego otoczenia znalazłabym jeszcze inne rodzaje zachowania towarzyszące megalomanii, + na dokładkę różne inne rozchwiania. artyści po prostu często bywają mało normalni;)

sisha945 - Czw Kwi 29, 2010 2:21 pm

dzis miedzynarodowy dzien tanca :)
(taka mala zmiana tematu :razz: )

Father - Czw Kwi 29, 2010 9:06 pm

Joanna napisał/a:
czym się różni aktor na scenie od tancerza na scenie?

A no chyba się rożni w szczególach. Ja myslę , że aktor ma mniej swobody w odtwarzaniu roli niż tancerz. Pozornie wydaje sie to odwrotne, wprawdzie i tancerz musi dzialac w myśl dyrektyw choreografa i rezysera, i aktor musi grac wg. scenariusza i dyrektyw rezysera z tym, że role aktorskie sa bardzo szczególowo rozpisywane z mimika twarzy włacznie ale tancerz może przemycić wiecej swojej osobowości z tej racji iz język ciala jest trudniejszy i bardziej zagmatwany.
Kurcze! ale zciemniłem :roll:

Father - Czw Kwi 29, 2010 9:13 pm

sisha945 napisał/a:
dzis miedzynarodowy dzien tanca

Zrobcie coś na tę okazję :wink:
Ja np:uczcilem to wypijąc piwo marki"Bosman" :smile:

Torin - Czw Kwi 29, 2010 10:41 pm

Father napisał/a:
wypijąc piwo marki"Bosman"

Kurcze a u mnie nie ma takiego piwa :(
A ja czynnie nie uczciłem, za to kazałem (dobre słowo ... ;) ) córce przypomnieć wszystkim dziewczynom na balecie, że dziś ich święto :)

Torin

Joanna - Pią Kwi 30, 2010 10:49 am

Father napisał/a:
A no chyba się rożni w szczególach. Ja myslę , że aktor ma mniej swobody w odtwarzaniu roli niż tancerz. Pozornie wydaje sie to odwrotne, wprawdzie i tancerz musi dzialac w myśl dyrektyw choreografa i rezysera, i aktor musi grac wg. scenariusza i dyrektyw rezysera z tym, że role aktorskie sa bardzo szczególowo rozpisywane z mimika twarzy włacznie ale tancerz może przemycić wiecej swojej osobowości z tej racji iz język ciala jest trudniejszy i bardziej zagmatwany.
Kurcze! ale zciemniłem :roll:


absolutnie się nie zgodzę.

"role aktorskie sa bardzo szczególowo rozpisywane z mimika twarzy" - absolutnie nie, aktor ngra całym sobą, całym ciałem, psychikę, staje się na scenie inną postacią jako człowiek, osadzony w 'normalnych' kontekstach społecznych i kulturowych. tancerz różni się tym, że nie staje w aż tak realistycznym kontekście jak aktor, tylko bardziej abstrakcyjnym, ruch tancerza jest co prawda odzwierciedleniem jakichś emocji, itp., ale w abstrakcyjny sposób - tak naprawdę jeśli chodzi o środek wyrazu to omija barierę realizmu, i tyle.

Nie można powiedzieć, że aktor lub tancerz ma wwiecej/ mniej swobody w wyrażaniu czegoś - bzdura. To zależy od danego talentu - jeden będzie genialny aktorem, drugi genialnym tancerzem, trzeci genialnym malarzem. Każdy wyraża się poprzez to, co czuje.

Rozumiem, że możesz mówić jak jako widz odbierasz aktorstwo i taniec, ale to nie mow wtedy, że to aktor czy tancerz ma tyle a tyle mozliwosci wyrazu.
Pod wzgledem indywidualnego podejscia osobiscie sie zgadzam - sama zrezygnowalam z aktorstwa, bo czulam ze ten sposob wyrazania sie ma dla mnie swoje ograniczenia, ktorych nie mam w tancu. To byla jedna z pierwszych rzeczy jakie zauwazylam w szkole aktorskiej. Druga - ze jednak inni nie podzielaja mojego punktu widzenia;) i zdecydowanie przekladaja aktorstwo - wcielanie sie w konkretna postac, z jej historia, cechami, itp., - nad jakimkolwiem nie realistycznym ruchem. po prostu tego nie rozumieli. czyli moral taki - nie kazdemu dany jest ten sam talent, i stad sztuka jest tak roznorodna:) moral nr 2 - ani tancerz gorszy od aktora, ani odwrotnie - po prostu inny.

Chiaranzana - Pią Kwi 30, 2010 1:48 pm

A ja protestuje, w mowieniu o tym ze tancerze wiecej pracuja. Pracuja tyle ile musza, to ich wybor. Aktor pracuje tyle aby byc aktorem na scenie, to jego zawod, wobec tego mowienie o tym ze tancerz pracuje wiecej bo ......... jest zadnym argumentem. Tak samo ciezko pracuje rezyser!. ktory musi wszytsko opanowac, nie jedna role aktora ale kilka rol, musi panowac nad spektaklem. Pozatym sztuka jest i tanczyc i mowic na scenie albo i spiewac. Kazdy zawod wymaga swojej pracy. Archeolog tez pracuje na stanowisku, czy to znaczy ze ma ciezsza prace niz tancerz. Nie. Dla niego ta praca jest wazna, ciezka, poswieca sie jej tak samo jak ludzie innych zawodow.

W scenariuszach teatralnych nie ma nic o mimice dla aktora. Nad stylem i gestem aktorskim pracuje sie z rezyserem, podczas prob. W didaskaliach nie ma nic o tym jaka aktor ma mniec mine. Co innego wskazanie czy ma plakac czy sie smiac.

Joanna - Pią Kwi 30, 2010 3:50 pm

nie mowie, ze pracuje wiecej w sensie nakladu pracy. mowie, ze pracuje ciezej fizycznie - i uwazam, ze czysto fizyczna harowka ma wplyw na dyscypline, jakas pokore, itd., z samego tego faktu, ze tu pewnych rzeczy nie da sie oszukac, czy nadrobic ladnym usmiechem itp. - czlowiek sie meczy, poci, ma zadyszke, czuje zmeczenie, itd., bez wzgledu na to, jak dobrym/ zlym tancerzem jest.

w aktorstwie jest troche inaczej - to rownie ciezki zawod, pelen frustracji i wymagajacy ogromnego nakladu pracy, gloenir nad psychika, wlasna osobowoscia, emocjonalnoscia, itp., co z samej definicji jest trudne. tutaj znacznie bardziej liczy sie to, kim sie jest, jaka ma sie osobowosc, i taka naturalna iskre Boża - i z jednej strony mozna tym wiecej nadrobic, ale z drugiej tez odrzucenie bardziej boli, bo trudniej jest zrzucic to na karb po prostu slabej techniki (o co w tancu z kolei latwiej), tylko czlowiek czuje sie odrzucony jako on sam: Jan Kowalski jest nudny i tyle, albo Jan Kowalski ma nie taka urode albo wiek (czesty problem aktorek).

dlatego tez, co do stwierdzenia, ze tancerz moze przemycic wiecej ze swojej osobowosci - nie sadze, zeby to bylo porownywalne w ogole. aktor moze budowac role korzystajac ze swojej osobowosci, w mniejszym lub wiekszym stopniu, ale to w koncu on jest tworzywem, ktore sam formuje - naginajac wlasna osobowosc tworzac nowa postac (chociaz sa rozne metody tworzenia postaci, niektorzy tworza ja bardziej wewnatrz siebie, inni zupelnie obok - to kwestia przyjetej szkoly oraz czesto preferencji aktora).
to, jakie 'miny' robi aktor to nie jest wyuczona choreografia - to tylko efekt emocjonalnego przeprowadzenia roli, i to jest wlasnie najtrudniejsze zadanie aktora, bo to on wczuwa sie i tworzy postac, a nie ja 'odtwarza'.
niektorym taka praca dodaje pokory, innym ja odbiera... ;)

nie zeby dramatyzowac - wiekszosc artystow chyba jednak nie zamienilaby swojego zawodu na zaden inny :)

Father - Pią Kwi 30, 2010 5:34 pm

Joanna napisał/a:
absolutnie się nie zgodzę.

Czyżby?
Joanna napisał/a:
tancerz różni się tym, że nie staje w aż tak realistycznym kontekście jak aktor, tylko bardziej abstrakcyjnym, ruch tancerza jest co prawda odzwierciedleniem jakichś emocji, itp., ale w abstrakcyjny sposób - tak naprawdę jeśli chodzi o środek wyrazu to omija barierę realizmu, i tyle.

I tu wydaje mi się jest pies pogrzebany.
Wracamy do tematu.
Wlaśnie w tej abstrakcji może się objawiać narcyzm tancerza wynikajacy z jego osobowości
Joanno! co do reszty Twoich szlachetnych wynurzeń to z grubsza sie zgadzam :)

Kasia :)) - Pią Kwi 30, 2010 8:54 pm

A ja dzisiaj zakończyłam swoją edukację szkolną, czuję się staro i zbyt głupio, by za 4 dni pisać rozszerzoną maturę z języka polskiego.
Trzymajcie za mnie kciuki...
Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to może... jeszcze w tym roku... przywitam Kraków?
Marzę, pragnę, pracuję, błagam.

Sagittaire - Sob Maj 01, 2010 12:01 pm

Father napisał/a:
sam fakt, że sobie przynosisz kwiatki


generalnie F. jest taka zasada, ze jak ktos da komus kwiaty, to konczy sie na daniu. Nieść ich potem juz nie niesie :D

nie wiem, czy rozmowa aktor/tancerz juz zakonczona, bo Wam nie chce sie ladowac w temat ?
Odnosnie ludzi zapatrzonych w siebie, to mnie zawsze to porownywanie do narcyza akurat dziwilo , bo dla mnie zawsze piekno to pokora/brak przesady itd. Generalnie we wszystkim wole prostotę, bo w niej jest najwiecej piekna w mojej ocenie.
Dlatego lubie narcyzy, bo sa skromne. Bardziej niz chociazby żąkile.

Father - Nie Maj 02, 2010 12:02 pm

Agnieszka P. napisał/a:
generalnie F. jest taka zasada, ze jak ktos da komus kwiaty, to konczy sie na daniu.

Powiem Ci, że nie zawsze sie kończy na daniu :wink:

Kasia G - Nie Maj 02, 2010 6:55 pm

Kasiu :)) - trzymam mocno kciuki!!!!
Sagittaire - Nie Maj 02, 2010 8:09 pm

wszyscy trzymamy kciuki za Kasie i wszystkich forumowych maturzystów, ktorych w tym roku jest jakis wyjątkowy urodzaj :)

bardzo fajny jest ten fragment filmu Tomasza Baginskiego - historia w 8 minut; bardzo jestem ciekawa calosci; mozliwe ze po expo bedzie do zobaczenia w Internecie. A wam sie podoba?

Giselle12 - Nie Maj 02, 2010 9:05 pm

ciekawy, szczególnie muzyka:)

EDIT:
Co wy na to? Kilka nawet ciekawych...
http://www.widelec.org/in...&text=&pages=10

Father - Pon Maj 03, 2010 10:43 am

Kasia napewno sobie radę da bo jak domiemam jest niezwykle zdolna. Ale na wszelki wypadek-powodzenia :smile:

Dzisiaj jest dzień konstytucji w związku z tym dedykuję Wam taki utwór:

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Czy ktoś zna jakieś lepsze wykonanie taneczne tego poloneza bo na Youtubie są same maturalne wypociny :sad:

Kasia :)) - Pon Maj 03, 2010 10:50 am

Dziękuję Wam bardzo, bardzo!
Nie jestem w stanie napisać nic sensownego. Mam nadzieję, że jutro nie będę miała takiego problemu!
Fakt, momentami jestem nadwrażliwa, stres już nie przestaje mni zżerać... Ale nie mogę czuć się inaczej, skoro od wyniku tej matury zależy znaczna część mojego przyszłego życia.
Nie chrzanię Wam już i życzę jasności umysłu oraz ociupiny szczęścia wszystkim tegorocznym maturzystom, którzy pracowali dla dobrego wyniku! :)

A sama... lecę dalej powtarzać.
Ahoj!

Bambyno - Pon Maj 03, 2010 11:02 pm

Ja dopiero za rok piszę maturę, ale już się boję jak mi pójdzie... Zwłaszcza z matematyki.
sisha945 - Pon Maj 03, 2010 11:06 pm

o tak.. matematyka jest najgorsza. ja juz sie jej boje, biorąc pod uwage to, jak napisałam kilka dni temu egzamin gimnazjalny :? :D
gonia - Pon Maj 03, 2010 11:08 pm

Matematyki podstawowej nie ma co się bać, jest książka (bo kart tego nie można nazwać) wzorów. Żeby ją zdać z całkiem dobrym wynikiem wystarczy umiejętność wyszukania wzoru w owej książce.


Łał, wrócił człek i od razu ładna, okrągła liczba postów-1800 :)

Bambyno - Pon Maj 03, 2010 11:09 pm

Mój egzamin gimnazjalny [który pisałam dwa lata temu ;) ] z części matematyczno-przyrodniczej [jak się nie mylę] poszedł mi wręcz fatalnie. Nie dla mnie matematyka :P Ale mam cichą nadzieję, że na te 30% jakoś uda mi się napisać... :D
Bambyno - Pon Maj 03, 2010 11:11 pm

gonia - wiem o którą książkę Ci chodzi bo w tym roku pisałam próbny z matematyki i takowa była :) nie oszukujmy się - jak ktoś nie umie podstawić wzoru to nie napisze :P fakt faktem, że ta książka przydatna jest. :)
Maron - Wto Maj 04, 2010 5:28 pm

nie wszystkie wzory są w tablicach matematycznych :roll: pamiętam że nie mogłam tam znaleźć wzoru na jakiśtam trójkąt [na próbnej]
a który temat wybrałyście na polskim? ja drugi
mam na pewno jeden błąd rzeczowy, jak pisałam o Edelmanie... napisałam że trafił do obozu, a nie trafił :/ i jak roku śmierci nie byłam pewna [2008 czy 2009] tak tego byłam pewna na 100% że trafił do obozu!
jaaaaaaaaa niedosyć że jak zwykle dadzą mi przeraźliwie mało punktów za styl i język to jeszcze mi odejmą za błąd rzeczowy punkty, jakby ich za dużo było :?
w dodatku w 10 minut musiałam napisać połowę pracy - nie starczyło mi czasu
cóż wszystkie lektury powtarzałam ostatnio prócz lektur z 1 klasy i tych o tematyce wojennej...

Father - Wto Maj 04, 2010 6:23 pm

Maron napisał/a:
nie wszystkie wzory są w tablicach matematycznych

Matematyka to nie biologia ani historia. Jeśli się wzoru nie pamięta to należy go sobie wyprowadzić. Wtedy można powiedziec, że sie rozumie matematykę bo jest ona metodą rozumowania a nie wkuwania :wink:

Bambyno - Wto Maj 04, 2010 7:52 pm

Fajnie, że "Świętoszek" był na maturze z polskiego. :) Całą lekturę pamiętam z pierwszej klasy i by mi to nie sprawiło problemu w napisaniu wypracowania. :) Mam nadzieje, że za rok na wypracowaniu będzie jakaś lektura z 1klasy ;) np."Król Edyp" :D
Sagittaire - Sro Maj 05, 2010 11:43 am

Maron napisał/a:
cóż wszystkie lektury powtarzałam ostatnio prócz lektur z 1 klasy i tych o tematyce wojennej...

a to tak zawsze z tą wojną, że niemal wszyscy tak mają, że ten ostatni okres czyli wojna i wspoczesnosc jest najgorzej nauczony na polski i historie. :)
Mi tez troszke czasu zabraklo na ten czas i nie zrobilam tego tak jak wczesniejszych okresow, wiem znam ten bol :)

Father napisał/a:
Jeśli się wzoru nie pamięta to należy go sobie wyprowadzić.


no wiesz F, jak sie skonczylo studia na politechnice (ktory jak wbijano od dziecka sa najbardziej wartosciowymi i pasjonujacymi), to mozesz sobie wzory wyprowadzac. Ale do tego trzeba wiedzy i czucia tego. Ale istotnie cos w tym jest, bo moj tata tez zawsze jak nie pamietal wzoru i nie chcialo mu sie sprawdzac, to sobie go sam "wytwarzał".

Father napisał/a:
Wtedy można powiedziec, że sie rozumie matematykę bo jest ona metodą rozumowania a nie wkuwania


A tak ogolnie co do tej matematyki na maturze, to ja sie ciesze ze jest taki przymus. Ja nie zdawalam, bo zdawalam marure tak pod katem egzaminow na studia ale matematyka to byl chyba jeden z 4 tylko przedmiotow w szkole, ktore lubilam.

A ze jest obowiazkowa to dobrze dlatego, ze ogolnie dobrze cwiczyc umysl w logicznym mysleniu. Dobra by byla moze tez taka logika z elemetami logiki, zeby potem chociaz logicznie umiec mowic i formulowac zdania tak zeby sie tresc nie wykluczala. No i po politechnice zawsze latwiej o prace niz po filozofii czy historii, a jak sie zda na maturze matematyke, to mniej sie moze czlowiek boi tych technicznych uczelni

Kasia G - Pią Maj 07, 2010 10:49 am

widzieliście dzisiejsza winietkę Googla? Z okazji urodzin Piotra Czajkowskiego białe łabędzie tancerki układaja sie w napis Google ;)))
Sagittaire - Pią Maj 07, 2010 10:54 am

widzielismy. n apoczatku sobie pomyslalam czy mi sie w oczach nie troi, bo balet na "witytowce google" to widze pierszy raz :D

a tak na marginesie, to ostatnio jakos mi sie dobrze uczy przy Prokofiewie i Czajkowskim. Mimo, ze ja z natury nie slucham muzyki i musze miec cisze absolutna jak czytam. Ale tak z godzine dziennie takie polaczenie przyjemnego z pozytecznym jest calkiem mile.
Tyle, ze Czajkowski mnie bardziej rozprasza (bo mnie przeszywa do szpiku)

Bambyno - Pią Maj 07, 2010 11:43 pm

Ciekawy pomysł z tą winetką :) Ale pewnie tylko do 24:00 będzie w tej wersji...
Katerina - Sob Maj 15, 2010 7:32 pm

Drodzy baleciarze:)
Mam do Was prośbę.
Poszukuję jak największej ilości wariacji damskich w paczkach romantycznych... :)
Tyle ile pamiętacie to proszę podajcie :)
Mi przychodzi na myśl odrazu Giselle, Córka źle strzeżona, Swanilda i nie wiem własnie co jeszcze:) Czekam na Wasze propozycje :)

Kasia G - Nie Maj 16, 2010 11:22 am

no, Sylfida oczywiscie, nawet kilka wariacji tytułowej bohaterki
Katerina - Nie Maj 16, 2010 11:51 am

O tak , zapomniałam :) I jeszcze Grand pas de quatre.
Hmm co jeszcze sobie przypominacie z takowych wariacji ?

Cheryl - Pon Maj 17, 2010 9:26 pm

Chopiniana :)
margotczyk - Pon Maj 17, 2010 10:41 pm

"Ondyna":
http://www.youtube.com/wa...feature=related

"La Esmeralda" (od 5:04):
http://www.youtube.com/watch?v=hSzquURShrM

Kasia :)) - Pon Maj 17, 2010 11:21 pm

a ja mam już wakacjeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee !!!!!!!!!!!!!
meegson - Wto Maj 18, 2010 9:03 pm

i nawet nie zdajesz sobie sprawy jak ja Ci zazdroszczę. :D
oddałabym 'wszystko' za dwa miesiące wolnego!

Kasia :)) - Wto Maj 18, 2010 11:03 pm

a ja oddałabym WIELE za możliwość cofnięcia się do II klasy liceum ;D
Sagittaire - Sro Maj 19, 2010 8:50 am

cofnięcia? to ja nigdy tak nie mialam :) .
Tzn tak podstawowwa szkole srednio lubilam. potem jak bylam w 2 klasie LO, to myslalam , zeby ten czas trwal zawsze, ale potem jak byly pozniejsze lata, to mialam podobnie.
A potem zycie pokazalo, ze na studiach bylo o niebo lepiej niz w liceum...
Wiec na studiach tez myslalam, zeby trwaly jak najdluzej, bo juz potem tak fajnie nie bedzie..
Ale jak studia skonczylam, to widze, ze teraz dopiero jest moj czas. a po wrzesniu bedzie jeszcze lepiej, wiec generalnie zawsze jest dobrze i nie ma co bac sie, ze wychodzi sie z jakiegos etapu zycia fajnego w nie fajny; przeciwnie im pozniej tym bardziej zycie dostosowywac mozna do swoich potrzeb i siebie samego, wiec o tyle jest lepiej

Kasia :)) - Sro Maj 19, 2010 2:12 pm

Wspaniale, że Tobie się tak udaje, jednak wielu ludzi ma zupełnie odwrotne odczucia... ;)
Oczywiście staram się dopasowywać własne życie do moich indywidualnych potrzeb, jednak nie wszystko da się ułozyć jak w bajce.
Po części trzeba też liczyć na uśmiech losu, a ten rzadko kiedy przypomina sobie o moim istnieniu...
;)

Lienka - Sro Maj 19, 2010 4:13 pm

Kasia, masz 19 lat, jeszcze jest dużo czasu przed tobą, gdzie ten uśmiech losu może czekać na ciebie :)

Też bym się wróciła do liceum, ale nie dlatego, że wtedy było lepiej niż teraz, bo w sumie u mnie też jest lepiej teraz niż w liceum, no ale tamte czasy miały jedną wielką zaletę - jeszcze daleko było do dorosłości

Kasia :)) - Sro Maj 19, 2010 5:20 pm

Postarzyłaś mnie :P
Wciąż się staram i wciąż do czegoś dążę. Doceniam ile w życiu dostałam. Po prostu często los zabiera mi coś sprzed nosa, po tym jak pracowałam na to X czasu;)
No nieważne, nieważne. Generalnie jestem szczęśliwą osóbką, naprawdę ;D

Sagittaire - Czw Maj 20, 2010 11:19 am

a to ze jestes szczesliwa osobka to widac akurat. A na pewno ze wesołą.

usmiech losu? los sie usmiecha wtedy, gdy sie czlowiek sie o to bardzo wystara. ot tak samo to prawie nic wartosciowego nie przychodzi

ps jesli chcesz tak publicznie pisac o tym, to mam pytanko :) : o jakim kierunku studiow myslisz? mniej wiecej dziedziną np kultura, nauki ścisłe, sztuka , sport itd

Kasia :)) - Pią Maj 21, 2010 12:25 am

Konkretnie myślę o psychologii na UJ. Ba! Marzę o niej całą sobą!
Jednak jeśli nie w tym roku, to postanowiłam dać sobie szansę na spełnienie marzeń i przybyć w roku 2011 ;)

Zaś jeśli chodzi o staranie się... Daję z siebie tyle, ile mogę. Czasem nawet przesadzam, ale nie potrafię inaczej.
Co mogę sobie pomyśleć, kiedy wiem, że jak dotąd zawsze na maturze z polskiego można było wybrac między liryką i epiką, przygotowywałam się dniami (i nocami) ze wszystkich epok pod kątem przede wszystkim liryki... i na maturze pojawiła się 4x epika? Oczywiście szykowałam się również z epiki, ale najmniej akurat z tego, co się pojawiło. Taki właśnie pech mnie prześladuje bardzo często, niestety.

Sagittaire - Pią Maj 21, 2010 9:55 am

pech prześladuje każdego z nas. Z mojego doswiadczenia wiem natomiast, ze jak sie czlowiek uprze jak ten osiolek i brnie mimo pechu, to osiagnie co chce. Tak, ze ktos by mial latwo i szczescie cale zycie bez wysilku, to sie nie da. Tzn moze sie i da, np gdy ma sie silne znajomosci itd, ale ta droga jest bardzo krotka i zycie weryfikuje takie osoby żle tak, ze tylko na tym tracą. Spotkalam sie kiedys z synem profesora, ktory cale studia byl niby najlepszy ale jak w zawodzie zaczal sam na siebie pracowac, to wszystkich bledow, jakie popelniał nikt nie mogl naprawic, mimo wszystkich ukladow. A chlopaka nie byl glupi i gdyby musial sam ciezko na wszystko zapracowac przez lata, to mogl byc nie taki zly. Generalnie najlepsi sa ci, ktorzy ciezko musza zapracowac na to, co maja. Z tego punkltu widzenia z przeciwnosci trzeba sie cieszyc, bo wzmacniaja na przyszlosc.

Psychologia ? w takim razie ja i wszyscy Ci tego b . zyczymy :) . Mnie zawsze interesuje ta kliniczna, mimo ze z tego, co wiem najlepsi z roku wcale jej nie wybierali... pieniadze ach pieniadze...

Tak wiec powodzenia. Ja tez sobie zdawalam na moje studia do 1 miasta na 1 tylko kierunek z mysla ze jak sie nie dostane, to bede za rok. Zdalam od razu ale moja b dobra kolezanka nie , wiec zdawala za rok, zaczela po roku , a potem wyszlo, ze byla jedną z lepszych studentek...

Niektorzy, mniej cierpliwi, robili tez tak, ze zdawali do innego miasta, zeby sie przeniesc.

Sagittaire - Pią Maj 21, 2010 1:36 pm

wlasnie sie rozłączałam ale zerknęłam na osoby, ktore maja dzis urodziny i wzrok mi padl na uzytkownika "słoń w pointach".
to tak apropo mojej , planowanej na po wakacjach , nauki tanca klasycznego :D :D :D (jak nic od paxdzienika zmienie login na taki)

Lienka - Sob Maj 22, 2010 1:34 pm

Kasia :)) napisał/a:
Postarzyłaś mnie

Przepraszam :) założyłam, że jak zdajesz maturę teraz, to powinnaś w tym roku kończyć 19 lat ;)

Trzymam kciuki, żebyś się dostała na psychologię :)

ladybird - Sob Maj 22, 2010 8:25 pm

Wow, ile mnie tu nie było! Dużo nowych użytkowników wiedzę.
A, Kasiu G, wiesz, że widziałam Cię ostatnio w Teatrze! Raz na próbie do Chopina a innym razem, dziś albo wczoraj przy wejściu I :)

fijoletowa - Sob Maj 22, 2010 11:02 pm

no, Kasia, to trzymam kciuki, co byśmy się mogły mijać na korytarzu w Instytucie Psychologii. ;D
Kasia :)) - Nie Maj 23, 2010 11:56 pm

Agnieszko, pracuję tyle ile tylko daję radę (a nawet ciut więcej). Znam trochę osób, które również całkiem się poświęciły i spotkało nas niemiłe rozczarowanie. Nie jest sympatycznie pomyśleć wówczas, że ktoś mógł przeczytać tylko jeden temat i akurat z niego dostać zagadnienie.
Ale nieważne. Na razie nie straciłam jeszcze motywacji (na szczęście, bo było blisko).

Mnie też nie pociąga p. kliniczna na tę chwilę. Nie ze względu na pieniądze :)

Lienko, nic się nie stało. Napisałaś prawdę, ale ja wolę trzymać się wersji, że dopóki nie wybije godzina 00:00 dnia 23 czerwca to wciąż mogę podawać wiek osiągnięty podczas ostatnich urodzin ;D

fijoletowa, bardzo bym chciała...

Sagittaire - Pon Maj 24, 2010 10:35 am

Kasia :)) napisał/a:
Nie ze względu na pieniądze


no tak, w sumie to rzeczywiscie pieniadze nie sa tu najwazniejsze :) ; glownie chodzi tez chyba o to, zeby cos czlowieka pociagalo (to tak jak z chlopakami, co z tego ze dobrze mu sie powodzi, jesli jest bez sensu :D ).
Nie wiele osob marzy o pracy w zakladzie psychiatrycznym itd , zwlaszcza ze u nas wygladaja one jak wygladaja. Chociaz musze powiedziec, ze teraz w Polsce jest minimum jeden osrodek prywatny na poziomie swiatowym , czyli taki eksluzywny kurorcik, w ktorym z nalogow wychodzi co i rusz jakas gwiazda .
Ale ja jakbym miala wybierac, to bym -mowiac szczerze - chyba wybrala najbardziej oblesny psychiatryk, jakos mnie to pociaga

Torin - Pon Maj 24, 2010 5:17 pm

Cytat:
Agnieszka P.
Solista Baletu


Posty: 1000


No kurcze jakaś impreza z tego powodu czy cóś ?? :)

Torin
p.s.
a tak a propos to mooocno trzymam kciuki za wszystkich poszkodowanych tudzież zagrożonych powodzią. Ja mieszkam bliiiiziutko wału przerwanego w Krakowie ale nie było źle, ino że w sobotę od 9 do 19 wywalałem wodę z piwnicy. A w środę dziesięć godzin spędziłem na rowerze "patrolując" okolicę. W szczycie woda przelewała się około 200 metrów od mojego bloku ...
Ale nie było tragicznie :)
Ale ostatnio za dużo "atrakcji" na mnie spływa. Najpierw wypadek w pracy potem komunia syna a teraz ta powódź - pasowało by coby się seria na tym zakończyła ;)

Sagittaire - Pon Maj 24, 2010 6:57 pm

no patrz, teraz dopiero mi uświadomiles, ze mi ranga podskoczyla :)
pamietam jak napisalam moj pierwszy post jako nowicjusz; a kilka dni potem dołączył nowicjusz Father :D

wszyscy trzymamy kciuki za zagrozonych powodzia; ja szczegolnie za tych z Płocka...

woda w piwnicy tez z pewnoscia nie jest mila; no i jest zanieszczyszczona, wiec czeka Cie pewnie potem sporo niedogodnosci, bo to moze wychodzic dlugi czas.

Ogolnie trzymaj sie :)

Father - Pon Maj 24, 2010 11:19 pm

Agnieszka P. napisał/a:
pamietam jak napisalam moj pierwszy post jako nowicjusz; a kilka dni potem dołączył nowicjusz Father

No,no powoli mnie doganiasz Solistko :D a za niedługo bedziesz moją Miszczynią :D
Torinie! Ale u Was już opada a w centrum Polski sie podnosi.
Tak sobie myslę, że mimo wszystko lepsza powódz niż afrykanska susza. Wiem, że to troche obrazoburcze no, ale trzeba sie pocieszać. Na pocieszenie jeszcze jeden joke: facet wali sobie cegła po dłoni i syczy z bólu, na pytanie dlaczego ty to robisz odpowiada; bo jak przestane to dopiero bedę szczęśliwy :wink:

Torin - Pon Maj 24, 2010 11:25 pm

Father napisał/a:
facet wali sobie cegła po dłoni i syczy z bólu, na pytanie dlaczego ty to robisz odpowiada; bo jak przestane to dopiero bedę szczęśliwy

HeHe dooobre - aczkolwiek znam to w wersji baaardziej hardcorowej - zdecydowanie nie nadającej się na to forum ;)

Torin

Sagittaire - Wto Maj 25, 2010 10:26 am

Father napisał/a:
mimo wszystko lepsza powódz niż afrykanska susza. Wiem, że to troche obrazoburcze no, ale trzeba sie pocieszać


no to mnie rozbawiłeś :D .
Afrykanska susza, azjatycki monsun, amerykański huragan, arktyczna zawierucha; co tam przy tym taka Wisla i Odra :D .

Sagittaire - Wto Maj 25, 2010 4:24 pm

zmienilam nazwe uzytkownika (bo mnie juz 2 osoby w zyciu rozpoznaly :evil: i postanowilam sie jednak maskowac).
Nataszaa - Wto Maj 25, 2010 4:52 pm

Przyznam, że nick bardzo ciekawy. ;)
Skąd się wziął?

Sagittaire - Wto Maj 25, 2010 4:59 pm

e, nick bez sensu. Ale milo ze tak napisalas
wzial sie stad, ze musialam wymyslic na lapu capu cos nowego a jak spojrzalam w slownik pol-francuski i akurat to slowo mi utkwilo.
To jest po fr strzelec, swoja dr moj znak zodiaku. (z natury nie czytam horoskopow)

Sagittaire - Czw Maj 27, 2010 7:14 pm

a swoja droga to sporo jest tu nas strzelcow, bo i Kasia G i Torin i ja i pewnie jeszcze ktos? jest jeszcze ktos????
Father - Czw Maj 27, 2010 11:14 pm

Ma się rozumieć, że strzelec wyborowy :wink: .
Podczas wojny strzelcy wyborowi nie byli traktowani jako jeńcy tylko...?
Oj, dwuznaczny ten Twój nick ;)

Sagittaire - Pią Maj 28, 2010 5:29 pm

tylko jako kto? :D
Father - Pią Maj 28, 2010 7:30 pm

Jako szpiedzy lub dezerterzy. Kulka w łeb :sad:
Giselle12 - Sob Maj 29, 2010 6:23 pm

co tam narodzie baletowy?
wybieracie się może do jakiegoś teatru lub opery?
a właśnie, lubicie opery?

Sagittaire - Sob Maj 29, 2010 7:03 pm

lubic to moze i lubie ale nie chodze.
Dlaczego? raz dlatego, ze ostatnio jestem na balecie tak mniej wiecej raz na tydzien i na chodzenie na inne rzeczy nie mam czasu, a 2 ze kilka lat temu zauwazylam, ze na operach najwieksze ciarki mi i tak zawsze przechodzily jak balet ruszal do akcji :D

Kasia :)) - Nie Maj 30, 2010 8:06 am

A ja chciałabym zapytać tegorocznych maturzystów gdzie planują soędzić najbliższe lata :)
nutriaa - Nie Maj 30, 2010 11:40 am

To ja dorzuce jeszcze jedno pytanie: Znacie jakies strony internetowe po francusku o balecie? Chodzi mi o cos w stylu opisu na wikipedii ale bardziej rozbudowanego.
Sagittaire - Pią Cze 04, 2010 2:46 pm

jej, jak mnie boli. wszystko. jakas grypa chyba. cala zime wiosne jesien bylam zdrowa jak ryba a teraz mnie rozlozylo w czerwcu :evil:
Ewa J. - Pią Cze 04, 2010 7:26 pm

Tak nie a propos dyskutowanych tu zazwyczaj tematów ;) Czy mi się wydaje, czy obecnie na youtube przeprowadzone zostały spore czystki? Może to kwestia mojego dzisiejszego pesymistycznego nastawienia: już któryś raz chce odtworzyć jakiś film i okazuje się, że jest skasowany, zauważyłam, że zniknęło sporo nagrań z Opery Paryskiej (np. film Etoiles), ale również, że zostało zawieszonych kilka baletowych kanałów (np. chyba dosyć popularny mydiorella), lub nieco "przeczyszczonych". Czy ktoś zorientowany w temacie podziela moje zmartwienia, czy są raczej bezzasadne (może to, że ostatnio trafiłam na tyle skasowanych filmów jest po prostu przypadkiem, czystym zbiegiem okoliczności ;) ?
Nataszaa - Pią Cze 04, 2010 7:49 pm

A wiesz, że ja też to zauważyłam?
Myślałam, ze jestem jakaś przewrażliwiona, albo coś...

Ewa J. - Pią Cze 04, 2010 8:00 pm

No właśnie, więc chyba jednak nie jesteśmy przewrażliwione, ale coś w tym zdecydowanie musi być.. Ten "proces" szybko się posuwa, mydiorella ostatni raz logował się 15 godz. temu, czyli konto musiało zostać zawieszone bardzo niedawno.. hm, czuję aż ciarki przestrachu na plecach, chociaż już od dłuższego czasu zapisuję interesujące mnie nagrania, to teraz chyba zabiorę się za to ze zdwojoną gorliwością.

PS. Może od razu zapytam o to, co mnie najbardziej nurtuje. Czy ktoś zapisał sobie pas z tego oto "Dziadka..":
http://www.sendspace.com/file/jb8t42

Tańczą Laurent Hilaire i Elisabeth Maurin. Ogólnie nie przepadam za tym baletem, ale ich wykonanie jest po prostu cudowne, nawet to nowsze z Myriam Ould-Braham i Jeremie Belingardem się nie umywa w porównaniu do tego. Niestety zapisałam tylko część I z III i jest w dodatku w tragicznej jakości..

sisha945 - Pią Cze 04, 2010 8:27 pm

Sagittaire napisał/a:
jej, jak mnie boli. wszystko. jakas grypa chyba. cala zime wiosne jesien bylam zdrowa jak ryba a teraz mnie rozlozylo w czerwcu :evil:

mnie tez cos chyba zaczyna brac... ale nie zamierzam sie poddawac bo jutro wybieram sie na Wschodnia Strefe Tanca i nic mnie nie zatrzyma . na noc wezme jakies aspiryny i to co mam w domu :D
Ty też wracaj do zdrówka Sagittaire :)

Sagittaire - Sob Cze 05, 2010 11:21 am

Ewa J. napisał/a:
film Etoiles

usuneli go? ojej to okropnie. Tak z raz na miesiac/ raz na 2 mce lubilam go sobie przypomniec. Bardzo fajny film.

sisha945 napisał/a:
na Wschodnia Strefe Tanca

a co to takiego???

sisha945 - Sob Cze 05, 2010 11:29 am

WST to zawody street dance + warsztaty + afterparty odbywajace sie w noc kultury. czyli dzisiaj. Jedno z wazniejszych (jesli nie najwazniejsze) wydarzenie taneczne roku :D
Sagittaire - Sob Cze 05, 2010 11:41 am

startujesz w zawodach? :)
sisha945 - Sob Cze 05, 2010 11:44 am

nie, odpadłambym w przedbiegach :D
ale za rok.. czemu nie? :)

Sagittaire - Sob Cze 05, 2010 11:50 am

to w takim razie zycze Ci dobrej zabawy :) .
a jak teraz , z ciekawosci, zobaczylam na youtube to bardzo fajnie to wyglada. Niektorzy sa niesamowici.

a co do kasowania filmow na youtube, to tez to odczulam kilka dni temu bolesnie, jak z przezrazeniem zobaczylam, ze nie ma filmu, ktory ogladam non-stop... az mi sie chcialo plakac... ale na szczescie jedna forumowiczka z dobrym sercem mnie poratowala :) I teraz mam wersje jeszcze lepsza 100 razy niz ta youtube :D

sisha945 - Sob Cze 05, 2010 12:11 pm

dziekuje bardzo :)
Sagittaire napisał/a:
I teraz mam wersje jeszcze lepsza 100 razy niz ta youtube :D

jak to sie mówi.. nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :smile:

Bambyno - Sob Cze 05, 2010 12:30 pm

Jak planujecie spędzić wakacje? :)
ebaleciara - Nie Cze 06, 2010 6:08 pm

Robiąc to, co tygryski i ebaleciary lubią najbardziej czyli... a, sami zgadnijcie. :)
I prawdopodobnie nie jestem jedyna?... :roll: :D Ach, ci potencjalni tancerze...

Bambyno - Nie Cze 06, 2010 6:30 pm

Czyli pewnie leniuchowanie i taniec ;)
ebaleciara - Nie Cze 06, 2010 6:45 pm

O tak, trafiłaś w dziesiątkę :D .
Chociaż głownie to drugie :wink: .

Wyjeżdżam na dziesięć dni do Włoch i 2 tygodnie do Tunezji. Będzie świetnie! Byłoby normalnie idealnie, gdybyśmy tak jeszcze mieli zajęcia... ale tak też jest cudnie 8) .

sisha945 - Nie Cze 06, 2010 6:56 pm

ja jade na warsztaty do Bytomia (mam nadzieje ze uda mi sie na 2 tygodnie :wink: ) wpadam do kolezanki w góry , a potem ona do mnie . no i Mazury, jak sie uda :roll: a w ogole super by było jakbym jeszcze dopadła jakiś obóz za granicą :D no, ale zobaczymy :)
Zazdroszcze Ci tej Tunezji Ebaleciara :smile: ... a własnie, jak tam ida przygotowania na rekrutacje?

ebaleciara - Nie Cze 06, 2010 9:41 pm

Jej, jest mi tak strasznie miło, że o mnie pamiętacie :064: .
Pełną parą. Jak nie siedzę tutaj albo próbuję odrabiać lekcje (próbuję. To wszystko już nie ma dla mnie sensu) to ćwiczę, ćwiczę i ćwiczę. Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie :wink: .

sisha945 - Pon Cze 14, 2010 5:22 pm

Ewa J. napisał/a:
Czy mi się wydaje, czy obecnie na youtube przeprowadzone zostały spore czystki?

a ja dopiero dziś zauważyłam przegladajac moje ulubione filmiki na yt.. faktycznie sporo zosłało usunietych, najwiecej chyba z kanału mydiorella..
szkoda, mam nadzieje ze wiecej nie beda usuwac :?

Sagittaire - Pon Cze 14, 2010 5:29 pm

o, widzę Sisha, że Ci trochę lat przybyło .
sisha945 - Pon Cze 14, 2010 9:42 pm

hehe :D
i owszem, ale to już jakiś czas temu :wink: .

Sagittaire - Wto Cze 15, 2010 5:48 am

a, bo mi ostatnio ubyło refleksu :D
Columbina - Wto Cze 15, 2010 7:54 pm

A ja się chciałam ze wszystkimi podzielić (i pochwalić?), że w przyszłym roku wychodzę za mąż :)
Cheryl - Wto Cze 15, 2010 10:22 pm

gratuluję :) :D
Sagittaire - Sro Cze 16, 2010 6:44 am

ja tez :) , z tym, ze z tymi chlopakami to tak jest, ze czlowiek sie cieszy, a potem sie okazuje ze tylko sobie problem wziął na barki :D

no ale ten Twoj na pewno jest taki jak trzeba :wink:

ebaleciara - Sro Cze 16, 2010 8:21 am

Kurczę, gratulacje! :)
Columbina - Sro Cze 16, 2010 11:12 am

Sagittaire napisał/a:
ja tez :) , z tym, ze z tymi chlopakami to tak jest, ze czlowiek sie cieszy, a potem sie okazuje ze tylko sobie problem wziął na barki :D

no ale ten Twoj na pewno jest taki jak trzeba :wink:

Ja już teraz mam czasem wrażenie, że sobie wzięłam problem na barki, ale cóż mam zrobić jak nie mogę żyć bez tego Oszołoma? :D :) :) :)

Nataszaa - Sro Cze 16, 2010 3:29 pm

"Małżeństwo nie jest stanem – jest umiejętnością." - Magdalena Samozwaniec

"Małżeństwo to partnerstwo dwóch osób." - Yakeen

"Świat uważa, że zawarcie małżeństwa jest zwieńczeniem wszystkiego, podobnie jak w komedii. A tak naprawdę jest dokładnie na odwrót: małżeństwo to dopiero początek wszystkiego." - A. S. Swetchine

To taka mała dawka cytatów ode mnie. :)

Columbinko, życzę wam dużo cierpliwości, miłości i wzajemnego zrozumienia. ;*

Sagittaire - Sro Cze 16, 2010 4:16 pm

Columbina napisał/a:
cóż mam zrobić jak nie mogę żyć bez tego Oszołoma


a, to skoro tak, to nie ma rady; trzeba sie zenic :D

wszystkiego co najlepsze :)

Kasia :)) - Pią Cze 18, 2010 4:05 am

Cytat:
trzeba sie zenic

Oł jea, a ja dla odmiany... wyjdę za mąż :D kiedyś :P

musiałam!

Ola.K - Pią Cze 18, 2010 12:35 pm

GRATULACJĘ Columbina,
Życzę Ci wszystkiego co najlepszę.

P.S
I tak przy okazji mamy dzisiaj koncert w Operze (trochę się stresuję) :roll:

sisha945 - Pią Cze 18, 2010 2:00 pm

również gratuluje Columbince :) życze żebys nigdy nie żałowala tego wyboru. i pewnie nie bedziesz :)
Ola.K zycze powodzenia na wystepie:)

a dziś zostały zamieszczone wyniki testów gimn. ;)

Kasia G - Pią Cze 18, 2010 3:55 pm

Ojej Columbinko, to dokładnie tak jak ja - tez w przyszłym roku - miałam się nie chwalić albo dopiero za jakiś czas ale skoro juz temat wypłynął to nawiązuję - ja też w przyszłym roku zmienię stan cywilny ale nie stan uwielbienia dla baletu ;)
Sagittaire - Pią Cze 18, 2010 4:01 pm

znaczy, ze to jakies takie zaraźliwe ? :D

a tak w ogole to u na s na forum, to wszystko idzie "grupami". W tym roku grupami "pol forum" zdawalo mature :D

tez zycze powodzenia na dzisiejszym wystepie :)

sisha945 - Pią Cze 18, 2010 6:44 pm

Sagittaire napisał/a:
a tak w ogole to u na s na forum, to wszystko idzie "grupami". W tym roku grupami "pol forum" zdawalo mature

to ja sie zwróce do grupy ktora pisaly testy gimn. :D , bo wydaje mi sie że na forum było kilka takich osób. jak Wam poszło? :)

Bambyno - Pią Cze 18, 2010 10:06 pm

Ja na szczęście się załapałam i nie musiałam pisać obowiązkowego testu gimnazjalnego z angielskiego :P Rok w plecy i bym pisała ;)
Nataszaa - Pią Cze 18, 2010 10:34 pm

Ja uwielbiam angielski. :)
sisha945 - Pią Cze 18, 2010 10:42 pm

ja tez nawet lubie, i test nie był specjalnie trudny. :)
Ola.K - Sob Cze 19, 2010 11:17 am

Uff już po występie! Dostałyśmy duże brawa i nawet kilka osób nam wiwatowało :D
Ale wszystkiego dowiemy się w poniedziałek na lekcjach klasyki...

julianka - Sob Cze 19, 2010 12:01 pm

No dokładnie Olka.
Nam poszło bdb. Moja mama powiedziała, że widać, że nasza grupa świetnie ze sobą współgrała.
Mam nadzieję,że nagrywali koncert ;)

Father - Sob Cze 19, 2010 8:48 pm

Columbina napisał/a:
A ja się chciałam ze wszystkimi podzielić (i pochwalić?), że w przyszłym roku wychodzę za mąż

Widać Columbino, że jesteś kobietą bardzo rozważną skoro dajesz sobie jeszcze rok do namysłu. Pochwalam. Rok to szmat czasu i wszystko sie może jeszcze zdażyć.
Tu była tak jedna co tak planowala i ani jej, ani o ślubie nic nie słychać :wink:

Kasia G - Sob Cze 19, 2010 9:52 pm

Fatherku, to nie jest kwestia roku na namysł, tylko terminów - np. w pałacu ślubów na Starym Mieście w Wawie gdzie my chcemy brac ślub dogodny termin rezerwuje się pół roku wczesniej. Dodaj do tego np. mój pomysł zeby brać slub wiosną, to wynika ze idealnie pasuje termin za rok. Zreszta - im dłuższe czekanie i planowanie tym fajniej - no bez przesady - rok jest akurat, zdąrzy się wszystko zaplanować i jeszcze jest oddech na owo planowanie i marzenie, zwłaszcza gdy nie planuje sie wielkiego wesela. Bo z wielkim weselem to bywa ze i dwa lata trwają przygotowania (a propos naszej zaginionej forumowiczki)
Father - Sob Cze 19, 2010 10:44 pm

Kasia G napisał/a:
Fatherku, to nie jest kwestia roku na namysł, tylko terminów -

To mi pachnie jakąś groteską. Przeca jak ma się do tego to całe parcie na zawieranie malżeństw a co za tym idzie przyrost naturalny. Powinna byc wieksza przepustowość w tych pałacach ślubów.
A i w kościele trza długo na nauki przedmałżenskie chodzić. Za moich czasów tak nie było :o

Kasia G - Nie Cze 20, 2010 10:46 am

wiesz, przepustowość niby jest - jak komuś na konkretnym terminie i miejscu nie zalezy to moze brac ślub i za tydzień, ino ze to rzadkie przypadki. Nie jestem fanatyczką oprawy slubnej i nie zamierzam urządzać Bóg wi czego, ale chcę w konkretnym miejscu i czasie - tylko tyle. A co do nauk przedmałżeńskich i tych wszystkich papierków do ślubu kościelnego to sie nie będe wyrażać bo m.in. dlatego nie biorę. Owszem - wszystko mozna załatwić jak się ma znajomego fajnego ksiedza, ale to powinna być norma a nie wyjątek. W UMCS przynajmniej wystarczy tylko odpis aktu urodzenia i dowód osobisty ;)

A co do przyrostu naturalnego to umówmy się ze w dzisiejszych czasach nie ma to wiele do rzeczy ;) Dzieci rodzą się ze ślubem lub bez ...

Sagittaire - Nie Cze 20, 2010 7:41 pm

te organizacyjne sprawy to okropność. jak ja bym w przyszlosci zmienic nastawienie , to tylko na taki slub w gronie kilku osob, zeby tego uniknac.
wiem, mam niepopularne poglady :D

Kasia G - Nie Cze 20, 2010 9:17 pm

alez dlaczego - ja tez zamierzam miec tylko najbliższa rodzine i przyjaciół ale sęk w tym ze ich jest dośc sporo :) Wesela nie bedzie tylko slub a potem... koncert (jesli uda mi sie wszystko zorganizować) ale ja... lubię organizowac i planować. Najchetniej już bym robiła listę zaproszonych ale się powstrzymuję bo to jeszcze tyyyyyle czasu :)
Nataszaa - Nie Cze 20, 2010 9:59 pm

A ja przymierzam się do kupna sneakersów, i mam problem: wybrać Sanshę Dynamo czy Tutto Nero? Zależy mi na tym, bym mogła w nych stać na palcach i kręcić piruety. Co polecacie?
Kasia :)) - Nie Cze 20, 2010 11:56 pm

Kasiu, ja też uwielbiam planować! Często nawet z dużym wyprzedzeniem lub w dwóch wersjach. Obecnie mam zaplanowaną przyszłość w wersji A - dostałam się na studia na UJ! i przyszłość w wersji B - poprawiam maturę i pracuję w Szczecinie. ^^ Oczywiście plany są bardziej szczegółowe, ale wynikają z powyższych założeń;D
Father - Pon Cze 21, 2010 6:35 am

Plany sie sprawdzają ale głownie w tworzeniu rzeczy martwych natomiast w życiu trzeba mieś poprostu szczęście ktoremu należy pomagać :)
Sagittaire - Pon Cze 21, 2010 10:32 am

wow, koncert to fantastyczny pomysł!!!! :) .

a co do planowania (ktore tez troche przesadnie lubie) jednej rzeczy na pozna jesien , to mam pytanie: ile dokladnie sie idzie i jedzie z opery narodowej na dworzec?
i czy ten czas trwania spektakli, ktory jest podany, obejmuje czas łącznie z przerwa czy bez przerwy?


Wierzę, że wszyscy pelnoletni wsrod nas zaglosowali wczoraj na wyborach????? Ja byłam :)

Kasia G - Pon Cze 21, 2010 11:56 am

Z Dworca Centralnego najlepiej pojechac pod TW-ON autobusem (nr 175) spod Mariotta który jest naprzeciwko dworca. jak podjedzie (jeździ mniej wiecej co 15 min) to jedzie sie szybko, zwłaszcza w godzinach wieczornych - po 17tej - około 15-góra 20 minut i zatrzymuje się na petli z tyłu opery więc nie mozna pzeoczyć przystanku ani się zgubić :) Trzeba dodać z 5 minut na dojście i wejscie do budynku i 5 albo i 10 na dostanie się na swoje miejsce zwłaszcza jesli jest gdzieś wyżej niż na parterze bo mozna się zgubić w windach, schodach i balkonach ;) czyli licząc na okragło trzeba miec minimum 40-45 minut.
Tak, czas trwania obejmuje przerwy. Zwykle balety dwuaktowe typu Tristan, Kurt Weill, balety Ejfmana trawają dwie godziny z małym hakiem - mniej wiecej do 21.10 - 15
Klasyczne ok. 3 godzin - wiadomo: Jezioro, Bajadera - trzeba liczyć do ok. 22


PS. Oczywiście ze głosowałam :)

Sagittaire - Pon Cze 21, 2010 2:53 pm

dzieki Kasiu :) . Na razie to wstępne takie zorientowanie sie, bo wyjazd planuję dopiero w pazdzierniku ale jezeli jest tak jak piszesz, to sprawy nie maja sie tak żle jak na poczatku myslalam. Jakby byl Kurt Weill albo Tristan o 18:00 (a w niedziele zdarzaja sie), to jeszcze by dalo rade zdążyć na pociąg na 21:10 i o 22:30 byc w domu.

A w grudniu, przed swietami, pewnie sie dodatkowo wybiore na rannego Dziadka.

A tak na marginesie, to repertuar Warszawski taki jakis nieczytelny (chyba ze moje oko nieprzyzwyczajone). Jakby nie ta forma papierowa (ktorą czasem w łódzi w Wielkim mozna znalesc) albo nie ten repertuar w dziale bilety, to polapac sie ciezko. No i widownia nie do konca, bo ja lubie siedziec blisko , a z tego co widzę po cenach dobre miejsca zaczynaja sie od 5 rzedu na parterze.

Kasia G - Pon Cze 21, 2010 8:47 pm

Tak, Tristan albo Weill może być, moze i na 18tą, wiem ze we wrzesniu będą spektakle Tańczmy Bacha, na październik repertuaru jeszcze nie znam.
Uwaga, Dziadka w przyszłym sezonie nie będzie, zamiast niego Kopciuszek który ma miec premierę - mysle ze będzie grany dla dzieci przed świętami, miejmy nadzieje ze i poranne...

Tak, dobre miejsca zaczynają się od 4-5 rzędu bo w pierwszych 3 rzędach nie widzi się nóg tancerzy prawie do kolana :) ale to i tak jest bardzo blisko, biorąc pod uwagę jak ogromna jest to scena, jak siedzisz bliżej to nie ogaraniasz całości. Inna sprawa ze najlepiej kupić jakiś tani bilet i potem złapać wolne miejsce na parterze - własnie w 5 rzędzie bo tam biley najdroższe wiec często "nie schodzą" ;)

Sagittaire - Wto Cze 22, 2010 8:07 am

no nic, jeszcze pomysle. W kazdym razie dzieki za informacje :)
Sagittaire - Wto Cze 22, 2010 7:11 pm

czy dalo by rade te ostatnio posty o PBN wyciac do innego watku np porady dla albo do sezonu nowego??? w pogadalii ciezko po kilku miesiacach odszukiwac...
a i strasznie szkoda tego dziadka :sad: ; jak przystalo na dorosle dziecko uwieeeeelbiam ten balet i bardzio jestem go ciekawa w wykonaniu PBN

raisa - Sro Cze 23, 2010 5:57 pm

Ja za to strasznie się boję, bo jutro wyjeżdżam do Warszawy na pewne wydarzenie baletowe, które co uważni skojarzą ;) . Proszę tylko o trzymanie kciuków, żeby było tak jak ma być ;) . Więc przez parę dni mnie nie będzie, niestety...
ebaleciara - Sro Cze 23, 2010 9:52 pm

Trzymamy i to bardzo mocno. Powodzenia!
Chociaż jestem pewna, że to nie jest Ci potrzebne.

Columbina - Pią Cze 25, 2010 11:49 pm

Father napisał/a:
Columbina napisał/a:
A ja się chciałam ze wszystkimi podzielić (i pochwalić?), że w przyszłym roku wychodzę za mąż

Widać Columbino, że jesteś kobietą bardzo rozważną skoro dajesz sobie jeszcze rok do namysłu. Pochwalam. Rok to szmat czasu i wszystko sie może jeszcze zdażyć.
Tu była tak jedna co tak planowala i ani jej, ani o ślubie nic nie słychać :wink:

Dokładnie to co napisała Kasia G.
U mnie w Krakowie sale rezerwuje się co najmniej rok wcześniej. Żadko się zdarza, że komuś sie uda zarezerwować wcześniej. A nawet bywa tak, że 2 lata z wyprzedzeniem trzeba myślec i rezerwować. Już nie mówiąć o organizowaniu ślubu kościelnego w opactwie Tyńcu k.Krakowa (na pewno znacie go z "Krzyżaków" Sienkiewicza) trzeba iść minimum 2 - 2.5 roku wcześniej, żeby sie załapać na "swój" termin... także nie jest kolorowo...

Father - Sob Cze 26, 2010 6:41 am

Jak tak dalej pójdzie to śluby w godnej oprawie trzeba bedzie rezerwowac dla jeszcze nienarodzonych pokoleń :D
Sagittaire - Sob Cze 26, 2010 11:45 am

2 lata, matko jedyna ; toż z mojego doświadczenia wynika, ze mało które małżeństwo dotrzymuje 2 lat :D (ktore sa najtrudniejsze).

A Columbinko: czy po ślubie goście zobaczą Cie w szalonych tańcach??? Klasyczni tancerze czasem cudnie tanczą w klubach itd. Choć rzadko pokazują , poza sceną, na co ich stać. Niestety.

Columbina - Sob Cze 26, 2010 2:07 pm

Sagittaire napisał/a:
A Columbinko: czy po ślubie goście zobaczą Cie w szalonych tańcach??? Klasyczni tancerze czasem cudnie tanczą w klubach itd. Choć rzadko pokazują , poza sceną, na co ich stać. Niestety.

W sensie na weselu? No pewnie... choć najpierw muszę nauczyć tańczyć narzeczonego (w tym celu wymyśliłam, że zapiszemy się na kurs tańca dla narzeczonych - bo ja nie piszę się na to, żeby sama go uczyć, oj nie) :P

Sagittaire - Sob Cze 26, 2010 2:33 pm

a czemu? dlatego, ze na kursie bedzie bardziej zdyscyplinowany? :)
Father - Sob Cze 26, 2010 4:35 pm

Columbina napisał/a:
choć najpierw muszę nauczyć tańczyć narzeczonego

Skoro jest w Ciebie wlublion to znaczy, że czuje bluesa i wystarczy mu improwizacja wtedy jest naturalnie i wszyscy myślą, że tak ma być. :smile:

Sagittaire - Wto Cze 29, 2010 6:36 am

Nie wiem czy o tym pisalam czy mialam napisac ale TW w Łodzi jest od jakiegos czasu na facebooku.
Do dzisiejszej nocy nie sledzilam, a dzis zauwazylam, ze ta osoba, ktora go "obsluguje" byla dzis aktywna cala noc z przerwami: nawiazywala znajomosci, pisala odpowiedzi itd.
Nie wiem kto sie tym zajmuje ale to fajnie ze jest kontakt z teatrem prawie 24 godz na dobe :D . Ogolnie mi sie top podoba. A zwlaszcza to, ze z tego co widze jakos tak aktywnie ta strona dziala , sa konkursy, ktos tam odpowiada na pytania zawsze , rozsyla zaproszenia itd

Torin - Wto Cze 29, 2010 10:20 pm

Za to stronka opery krakowskiej niby aktualizowana na bieżąco itp itd ale w sumie mało żywa - a to mnie się już mniej podoba .... :evil:

Torin

Sagittaire - Wto Cze 29, 2010 10:34 pm

ale za to krakowska stronka jest bardzo czytelna np w porownaniu do Warszawskiej, do ktorej trzeba sie przyzwyczaic zeby cos znalesc a i tak latwe to nie jest.

Wiem, bo jak podales ją dzis, to z ciekwosci spojrzalam, jakie macie spektakle i wszystko jest bardzo bardzo przejrzyście.

ebaleciara - Sro Cze 30, 2010 9:10 am

A ja chcę się szybko usprawiedliwić, że długo mnie nie będzie, potem chwilę będę, a potem znowu mnie nie będzie i tak w kółko, aż do września. Bawcie się dobrze! :D

Edit: Udało się, jak dobrze,że jest Internet :) ! Tak więc opuszczę Was trochę później niż myślałam.

Kostaryka - Czw Lip 08, 2010 2:40 am

cześć, chciałabym wam oznajmić <pożalić się> że zapisano mnie do listy rezerwowej na studia :cry: :evil:
Columbina - Czw Lip 08, 2010 6:32 am

Kostaryka... a na co sie chcesz dostać? I gdzie?
Kostaryka - Czw Lip 08, 2010 10:49 am

Uniwersytet Wrocławski- Biotechnologia
Nataszaa - Sro Lip 28, 2010 10:33 am

Przepraszam, ale czy ja jestem przewrażliwiona? Od jakiegoś czasu co rusz spotykam "dziwne" wątki po angielsku od jakieś nieznajomych użytkowników.

1
2

Były jeszcze inne, ale zostały usunięte. Co to wgl. jest?![/i]

ebaleciara - Sro Lip 28, 2010 11:00 am

Aha, też to ciągle widzę. Ciągle znikają stare, ale zaraz też pojawiają się jak grzyby po deszczu nowe...
Kasia G - Sro Lip 28, 2010 11:56 am

spokojnie, Torin wie co to jest i jak się tego pozbyć, na razie pozostaje nam (modom) kasowanie tego.... :(
Maron - Czw Lip 29, 2010 1:10 am

widzę że moderatorzy nie próżnują :)

a co do studiów od października będę studentką turystyki i rekreacji na geografii :D
wydział 5 minut drogi piechotą od studia tańca gdzie się uczę hahahahaha lepiej to ja trafić nie mogłam z miejscówą :576:
i kumpel z owego studia tańca też na to samo się dostał... zapewne trafimy po nazwisku do jednej grupy :D

jurecq - Czw Lip 29, 2010 6:04 am

xx
Torin - Czw Lip 29, 2010 9:07 am

captcha jest ino zdaje się iż została złamana - problem jest w trakcie załatwiania ... :|

Torin

jurecq - Pią Lip 30, 2010 7:01 am

xx
ebaleciara - Sob Lip 31, 2010 9:49 pm

Przy okazji:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...961v534DHg&NR=1
Uwielbiam :D !

meegson - Sob Lip 31, 2010 10:03 pm

to jest genialne. :D


-dlatego nie będę hip hopką tylko baletnicą :D

NAPEWNO HIP-HOP TEGO NIE ZAŚPIEWATO ALE TO GŁUPKOWATO.

Maron - Sob Lip 31, 2010 11:53 pm

znam to na pamięć ha ha ha :P

hiphopiec i hiphopka xD

jakie znasz rodzaje muzyki?... koci koci łapci i siała baba mak hahahaha

"koci koci łapy, pojedziem do baby, od baby do mamy, mama da śmietany" hahahahahahahahahah :576: epic!

Cheryl - Nie Sie 01, 2010 9:48 pm

ale Maron... artysta musi być ładny :P
"on się we mnie zakochał więc jest moim narzeczonym" i "nie odpuszczę ci go więc się wypchaj". :D

Torin - Pon Sie 02, 2010 4:10 pm

Taak balet dotarł na demotywatory ;)
Czasami uproszczenia tak naprawdę niczego nie wyjaśniają ....

Torin

Cheryl - Pon Sie 02, 2010 4:18 pm

Fajny demot.
Tu jeszcze jeden.
http://demotywatory.pl/19...e-lepiej-wiedza

Mi się wydaje czy w tym roku brak konkursu na wakacyjne zdjęcie baletowe? :)

Nataszaa - Pon Sie 02, 2010 6:02 pm

No to ja pomarudzę... mam kontuzję. Ścięgna, mięśnia? Nie mam pojęcia, boli mnie cały tył nogi od pośladka do kolana. Mam smarować tą część maścią co 4 godz., a od 14:00 jestem na środkach przeciwbólowych i ledwo chodzę.

Jeszcze wczoraj kręciłam piruety, a teraz nie wiem, kiedy znów się porozciągam.
Boję się myśleć do będzie. :(

Katia - Pon Sie 02, 2010 6:14 pm

Nataszaa napisał/a:
Jeszcze wczoraj kręciłam piruety, a teraz nie wiem, kiedy znów się porozciągam.
Boję się myśleć do będzie. :(

Ojoj.. :( Mam nadzieję, że do września Ci to przejdzie. :(
Każdy tancerz przechodzi jakieś kontuzje... (niestety)
Ja zauważyłam ostatnio że mam torbiel wielkości drugiej kostki. :(
Boje się, że przez to nie będę mogła tańczyć w pointach..

Kostaryka - Pon Sie 02, 2010 6:18 pm

heh też tak miałam, bolało jak diabli, na nastepny dzień musiałan noge reką sciągać z łóżka bo nie dałam rady. teraz to mnie boli, a właściwie uwiera i jest uciążliwe jak siedzę- tj jak mam zgietą noge

aha to było jakieś ponad pół roku temu. od 15-go zaczynam rehab- lasery diadynamik i magneto- cośtam

Gość - Pon Sie 02, 2010 9:08 pm

Nataszaa napisał/a:
No to ja pomarudzę... mam kontuzję. Ścięgna, mięśnia? Nie mam pojęcia, boli mnie cały tył nogi od pośladka do kolana. Mam smarować tą część maścią co 4 godz., a od 14:00 jestem na środkach przeciwbólowych i ledwo chodzę.

Jeszcze wczoraj kręciłam piruety, a teraz nie wiem, kiedy znów się porozciągam.
Boję się myśleć do będzie. :(
a to nie jest rwa (nerw kulszowy)? boli Cię jak dotykasz?
Kostaryka - Wto Sie 03, 2010 12:18 am

tez tak podejrzewałam ale nie dowiedziałam się w końcu<o sobie mówię>
Maron - Wto Sie 03, 2010 12:23 am

heh ale nie widzieliście tego [może nie odnośnie baletu ale tańca w ogóle, a konkretniej - tancerki]
http://demotywatory.pl/16...sc-choreografii

ja ZDĘBIAŁAM czytając komentarze. już nawet się tam nie rozpisywałam.

Kostaryka - Wto Sie 03, 2010 12:38 am

matko co za neandertale. nawet jeżeli nie była to choreografia < :D >, to przecież co taniec może z ludźmi zrobić- szczególnie tak napchany emocjami najróżniejszymi. aż iskry leciały. ehhh.
Nataszaa - Wto Sie 03, 2010 1:49 pm

Gość napisał/a:
Nataszaa napisał/a:
No to ja pomarudzę... mam kontuzję. Ścięgna, mięśnia? Nie mam pojęcia, boli mnie cały tył nogi od pośladka do kolana. Mam smarować tą część maścią co 4 godz., a od 14:00 jestem na środkach przeciwbólowych i ledwo chodzę.

Jeszcze wczoraj kręciłam piruety, a teraz nie wiem, kiedy znów się porozciągam.
Boję się myśleć do będzie. :(
a to nie jest rwa (nerw kulszowy)? boli Cię jak dotykasz?


Nie, nie boli mnie. :)
Ale zastanawiam się, czy np. gdy robię jakąś figurę i mnie zaboli, to przestać i znieść i tańczyć dalej? Nie mówię o rozciąganiu, itp. tylko np. o piruecie.

Maron - Wto Sie 03, 2010 4:48 pm

najbardziej mnie to drażni, że przecież już się w układach całowali w YCD... i to w pierwszej edycji chociażby, Maria z Gauą, a Gaua miał wówczas dziewczynę :roll:

a najbardziej nie zapomnę jak w komentarzach było coś takiego
A: Ilona wtedy grała, taka była jej rola w tym tańcu, pocałunek to element aktorski...
B: nie! ona nie grała, ona w tym tańcu była sobą!

o matko to jak Marcin i Justyna mieli taniec gdzie ona była w sukni ślubnej a on w garniaku to znaczy że się pobrali faktycznie?! albo Paulina z Tomkiem?!
n/c

w programie Ilona chyba całowała się jeszcze dwa razy z Kubą [albo dobrze te pocałunki zamarkowała], w takich jakby "scenkach" przed tańcem [w odcinkach gdzie był wampirzy taniec Kuby i Ilony oraz duet chłopaków], ale nie - oczywiście ona była sobą wtedy i nie grała :roll:
nie przepadam za Iloną, ale...
no co za złomy z tych ludzi na demotach, a myślałam że są tam jeszcze porządne osoby, a przede wszystkim rozumne i nie ingnoranckie...

Cheryl - Czw Sie 12, 2010 5:37 pm

W sumie nie wiedziałam gdzie o to zapytać... więc tutaj zadaję pytanie.
Chciałabym sobie kupić niedługo https://dancewear.co.uk/index.php?a=products/details/&prodid=1700 to.
I nie wiem co z rozmiarem. Na co dzień noszę 34, S, zdarza się XS.
Na tej stronie jest tylko medium/large. M/L UK size 12-14
Myślcie, że będzie na mnie dobre? :(

Przy okazji zapytam też o to https://dancewear.co.uk/products/details/&prodid=1703
Niestety na zdjęciu ja nie widzę, bo dobrali akurat czarny kolor.. ale czy to się jakoś rozpina czy nie można? Ktoś wie?
No i jaki rozmiar? Dodam, że mam bardzo długie ręce - to chyba też ma znaczenie. Chociaż w razie czego mogę podciągnąć do łokcia :)

eventail - Czw Sie 12, 2010 5:49 pm

Myślę że obie rzeczy będą na ciebie dobre. Jeżeli nosisz rozm 34 to M albo L na pewno będą dobre. Co najwyżej może być trochę luźniejsze, nie takie obcisłe. A co do swetra to albo jest na gumkę i się zakłada przez głowę, albo się rozwiązuje. Także spokojnie, a poza tym to nie wiem jak długie te ręce musiałabyś mieć, żeby te rękawy były za krótkie :P
Elliot - Czw Sie 12, 2010 5:59 pm

Cheryl napisał/a:
sumie nie wiedziałam gdzie o to zapytać... więc tutaj zadaję pytanie.
Chciałabym sobie kupić niedługo https://dancewear.co.uk/index.php?a=products/details/&prodid=1700 to.
I nie wiem co z rozmiarem. Na co dzień noszę 34, S, zdarza się XS.


Ja mam taki :)
czarny, rozmiar petite/small, leży na dnie szafy - jak Cię interesuje, to napisz na priv ;)

Cheryl - Czw Sie 12, 2010 6:14 pm

A petite-small nie będzie za mały? Chodzi też oto by nie krępował ruchów... :)
Elliot - Czw Sie 12, 2010 6:19 pm

jak kupowałam, to były tylko dwa rozmiary: P/S i M/L, ja sama noszę S albo XS i jest dość luźny, nawet powiem, że na plecach jest trochę za luźny, ale rękawy są fajnie długie :)
inaenka - Czw Sie 12, 2010 6:32 pm

Cheryl, potwierdzam. Też kupiłam to teraz. Ja mam rozmiar 36/38 i to jest na mnie stanowczo za duże, co więcej, cardigan rozmiar S też jest spory. Powinnam kupić XS, więc tym bardziej dla Ciebie M-L będzie na pewno dużo za duże. Ale niezłe ocieplacze na nogi z tego mogą być ;)

A ten sweterek jest zakładany jak szlafrok, przeciąga się pasek przez dziurkę i zawiązuje z tyłu. (Pomylili się i przysłali mi różowy zamiast czarnego buu :( )

Cheryl - Czw Sie 12, 2010 6:43 pm

Ooo! Dzięki za odpowiedź.
A to jest takiej długości? https://dancewear.co.uk/products/details//&prodid=2160
Ale różowy faaaajny :D kolor baletnic :P
Bo myślę jeszcze nad tym... https://dancewear.co.uk/products/details/&prodid=1699
I teraz nie wiem czy lepiej wziąć ten a la szlafrok czy ten drugi...?

Bo jeśli mówicie, że M/L za duże to nie kupię w tym sklepie na pewno, tego ocieplacza na ramiona.

eventail - Czw Sie 12, 2010 6:53 pm

Szlafrok :P Ładniej podkreśla sylwetkę i ma ogółem atrakcyjniejszy krój
inaenka - Czw Sie 12, 2010 7:02 pm

Haha, szlafrok :)
ale ten drugi też się tak zawiązuje. No, nie wiem, mi się ten drugi bardzo podoba, ale poczekam, może też go przecenią. Mam staaary strasznie w takim fasonie i jest super, świetnie przylega, ładnie się układa i nie krępuje ruchów, ale trzy razy zszywałam go już, a dziurę na troczek ma jak na rekę, dlatego zdecydowałam się sprawić sobie nowy, ale niespecjalnie mi pasuje. Dziwnie się układa - workowato na plecach i jakoś tak naprawdę szlafrokowato pod szyją (ten pierwszy https://dancewear.co.uk/products/details/&prodid=1703 ).

Cheryl - Czw Sie 12, 2010 7:17 pm

https://dancewear.co.uk/products/details/&prodid=1703
Ten się mówisz, źle układa? Może to wina rozmiaru?

inaenka - Czw Sie 12, 2010 10:59 pm

Nie odpowiedziałam bo pognałam na contemporarka :)
No, właśnie ten, być może powinnam mieć mniejszy rozmiar, ale zobacz, że i na tej modelce jest trochę zbluzowany.
(A w góle w UK to ja nie za wiele mogę dla siebie znaleźć. Ludzie tutaj mają jakieś insze kształty chyba).

Cheryl - Czw Sie 12, 2010 11:06 pm

Dzięki za odpowiedź :) Jednak warto skonsultować coś z forumowiczami. ;]
https://dancewear.co.uk/products/details/&prodid=1699 czyli ten już miałaś kiedyś? Kolor jest trochę dziwny... ale ciekawy w sumie. I rozmiar Petit/small wybrać?

inaenka - Czw Sie 12, 2010 11:24 pm

Nie, tego nie miałam, tylko podobny do tego drugiego zawiązywanego. A ten jest ładniutki w sumie też. Chyba tak chyba ten najmniejszy rozmiar powinnaś wziąć. Jak widzę jest wykonany z tego samego materiału co tamte - mięciutki i rozciągliwy (chyba, że wolisz, żeby trochę wisiał - to S (ten fason nawet może lekko chyba wisieć, jak ktoś lubi).

ja zastanawiam się nad tym, ale to tak na codzień
https://dancewear.co.uk/products/details/&prodid=1694 :)

Cheryl - Czw Sie 12, 2010 11:38 pm

Też zwróciłam na niego uwagę :)
ale stwierdziłam, że wezmę jeden tylko sweterek.
ale jest również ładny.

inaenka - Czw Sie 12, 2010 11:48 pm

i leciutki... (to może mieć znaczenie ;) )
Maron - Pią Sie 13, 2010 12:16 am

inaenka napisał/a:
Nie odpowiedziałam bo pognałam na contemporarka :)
No, właśnie ten, być może powinnam mieć mniejszy rozmiar, ale zobacz, że i na tej modelce jest trochę zbluzowany.
(A w góle w UK to ja nie za wiele mogę dla siebie znaleźć. Ludzie tutaj mają jakieś insze kształty chyba).

wszystkie moje koleżanki które wyjechały do UK pozbyły się wszelkich kompleksów patrząc na brytyjskie kobiety :P

inaenka - Pią Sie 13, 2010 12:31 am

Ha, to fakt, można się pozbyć kompleksów. Ale ja jestem już taka, że podoba mi się jak kobita ma to i owo i wygląda apetycznie (choć tutaj zwykle jest to juz nieapetyczna przesada, a raczej mało apetyczne jest przesadne nieprzejmowanie się "małymi" mankamentami), jednak sama chciałabym być ...chuuuuda. Większość życia byłam baardzo szczupła i jak przekraczam 53 kg to jestem załamana. W zasadzie to główny temat moich rozważań - żarcie i dieta :(
A co do rozmiarów - tutaj wychodzi się chyba z założenia, że brzuch i tyłek powinny tworzyć jedną linię z biustem i to w najbardziej popularnej 14...
No, ale tańczące dziewczynki wyglądają tu oczywiście całkiem do rzeczy i ubrania dla nich z pewnością szyte są wg innych standardów niż przeciętna brytyjska sylwetka :)

Torin - Wto Sie 17, 2010 9:56 pm

Ha - A Torin obecnie byczy się i to o dziwo w ulubionej Jastarni. Szkoda że ino chwilkę :(

Pozdrawiam wszystkich zapracowanych a szczególnie tych również byczących się ;)

inaenka - Wto Sie 17, 2010 10:06 pm

A tych, którzy powinni pracować a byczą się - też pozdrawiasz?
Kasia :)) - Sro Sie 18, 2010 12:39 am

Ci, którzy powinni się byczyć, a harują, też pragną dostać jakieś małe pozdrowienia z odzysku. :oops:
fijoletowa - Sro Sie 18, 2010 2:51 am

o, tak, tym co powinni się byczyć, a harują też się coś należy! ;)
Father - Czw Sie 19, 2010 7:32 pm

Torin napisał/a:
Ha - A Torin obecnie byczy się i to o dziwo w ulubionej Jastarni.

Torinie! Masz klasę boć miejsce dla VIP-ów. :smile:

Kasia G - Czw Sie 19, 2010 8:52 pm

Fatherku, chyba Ci sie pomerdało - VIPy wypoczywają w Juracie - hotel Bryza i te sprawy, Jastarnia jest dla ludzi - prywatne kwatery, smażalnie, zatoka, surferzy, pola namiotowe itp. - moja tez najulubieńsza i najukochańsza :)
nin(j)a - Czw Sie 19, 2010 9:24 pm

A ja mam problem z mamą, bo już we czerwcu zostałam przyjęta do Lubuskiego Zespołu Piesni i Tańca( prowadzi go też moja pani od baletu-wtyki ;)) , ale moja wspaniałomyślna matka powiedziała, że albo,albo... A ja na to,że balet, bo go kocham(tego nie ppowiedziałam :D ). Natomiast moi rodzice tylko: to kiedy zadzwonić do pani Ani A ja im na to,że balet. Najbardziej chciałabym chodzić na obie rzeczy, nie chodzi o koszta, tylko o to, że teraz będę w trzeciej klasie, ale ja natomiast uważam,że skoro Lubuski jest w godz. 19:30- 21:30 to może być, bo i tak w tym czasie się nie uczę, tylko tv oglądam :lol:

No i jetsem z tego powodu trochę smutna, bo moi rodzice to tacy tyrani, zę nie da się ich przekonać, trudno :(

Father - Czw Sie 19, 2010 10:27 pm

Kasia G napisał/a:
Fatherku, chyba Ci sie pomerdało - VIPy wypoczywają w Juracie - hotel Bryza i te sprawy, Jastarnia jest dla ludzi

A no, pomerdało się. Ale przeca Jurata jest o rzut kamieniem i dla tak błachego powodu mam obniżać klasę Torinowi? Nie, to byłaby niegodziwość :sad:

Kasia G - Pią Sie 20, 2010 11:56 am

fakt, o rzut baretem marynarskim - dokładnie 25 minut spacerkiem. Ino ze ja nie dam szargac honoru mojej ukochanej Jastarni ze jest "dla VIP-ów" - choc inna sprawa ze jest podobno najbogatsza gmina w Polsce, no może jedną z najbogatszych
inaenka - Pią Sie 20, 2010 1:25 pm

Skoro to Twoja ukochana Jastarnia Kasiu, no to jak nie dla VIP-ów? Wszak Tyś Very Important Person jest :)
Nataszaa - Pią Sie 20, 2010 9:09 pm

Poszukuję osób z Krakowa i okolic, które chciałyby pojechać na warsztaty z Żanetą Majcher.
Informacje tutaj.. Do Radzionkowa (woj. śląskie) można dojechać pociągiem z dworca Kraków Główny prosto na stację w Radzionkowie.

Bardzo mi zależy!

Lienka - Pon Sie 23, 2010 9:28 am

A ja mam pytanie do ludzi z Krakowa. Znacie może jakiegoś dobrego ortopedę? Przed zapisaniem się na balet postanowiłam jednak przebadać moje bolące kolana i wolałabym iść do jakiegoś sprawdzonego lekarza, a nie pierwszego z brzegu.
sisha945 - Sro Sie 25, 2010 12:49 pm

możecie mi powiedziec co Ferri roboi w około 1.30 filmiku? :shock:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
czy ona 'odkraja ' podeszwy w pointach :?: :!: :D

julianka - Sro Sie 25, 2010 1:10 pm

Hmm....Cóż to za tajemnicza czynność :?
Kostaryka - Sro Sie 25, 2010 2:43 pm

sarkazm nie jest Twoją domeną.

chyba odkrawa, ale też nie do końca wiem dlaczego.

julianka - Sro Sie 25, 2010 3:08 pm

Cytat:
sarkazm nie jest Twoją domeną.

No zdarza się...Nikt nie jest perfekcyjny...
Co do tej czynności, to może chce mieć cieńszą podeszwę, by pointy szybciej się wyrobiły :|

Elliot - Sro Sie 25, 2010 3:27 pm

sisha945 napisał/a:
możecie mi powiedziec co Ferri roboi w około 1.30 filmiku? :shock:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
czy ona 'odkraja ' podeszwy w pointach :?: :!: :D


też mnie to zawsze zastanawiało i nigdy wcześniej nie spotkałam się z tym.
ma ktoś jakąś inną teorię?

julianka - Sro Sie 25, 2010 3:30 pm

A może je oczyszcza? :?
Elliot - Sro Sie 25, 2010 3:49 pm

julianka napisał/a:
A może je oczyszcza? :?


wątpię, bo wyglądały na nowe.
nie wiem na ile wiarygodne jest info, które znalazłam w necie, ale ponoć chodzi o to, żeby się nie ślizgać 8)

Alleoya - Sro Sie 25, 2010 4:20 pm

Wydaje mi się, że robi to, żeby z jednej strony ułatwić rozrobienie point do półpalców, a z drugiej nie naruszyć twardości pointy. Ale żeby też zwiększyć przyczepność.
Cheryl - Sro Sie 25, 2010 4:53 pm

Ferri robi to by się nie ślizgać. Elliot dobrze znalazła.
Czynność ta nie ma żadnego wpływu na twardość pointy ponieważ zdziera się tylko wierzchnią warstwę podeszwy.

sisha945 - Sro Sie 25, 2010 6:04 pm

aha, dzięki :)
z czymś takim spotkałam się pierwszy raz.. :D

Nataszaa - Pią Sie 27, 2010 7:56 pm

Marzy mi się sukienka. Którą wybrać? (;






sisha945 - Pią Sie 27, 2010 8:08 pm

ja bym wzięła pewnie czarną, chociaż ta żółta tez jest śliczna.. a mogę spytac z kąd ją wytrzasnełaś? :D
Cheryl - Pią Sie 27, 2010 10:40 pm

Jak dla mnie w ogóle niepraktyczny zakup chociaż nie wiem do czego potrzebujesz :)
bierz czarną!

Sagittaire - Nie Sie 29, 2010 11:34 am

cha cha usiadlam tu po 2 mcznej przerwie i nie moge sie odessac. :D . Duzo ciekawych watkow i tematow sie pojawilo z tego co pobieznie przejrzalam.

No i ku mojej olbrzymiej satysfakcji nowa osoba zabrala glos w moim ulubionym temacie Yurija Smek. :D

Elliot - Nie Sie 29, 2010 11:47 am

na tym zdjęciu ferri ma "coś dziwnego" ponad przyszwą od point, tak, że lekko zakrywa jej podbicie.
jakieś pomysły po co to?

http://bellablue.tumblr.c...dra-ferris-feet

sisha945 - Nie Sie 29, 2010 11:57 am

może coś w rodzaju wkładki.. czy opatrunku na halluxy .. bo ja wiem :D
albo tak dziwnie przyszyte gumki :?:

Cheryl - Nie Sie 29, 2010 12:51 pm

To jest pewnie kawałek trykot albo bandaż - forma wkładki :)
Elliot - Pon Sie 30, 2010 10:44 pm

przypadkowo znalazłam odpowiedź na swoje pytanie.
takie taśmy wszywają osoby o bardzo wysokim podbiciu, żeby nie przelatywać przez box. zamiast kupować pointy o wysokiej przyszwie, ale mniejszej plastyczności, można kupić z niższą przyszwą i wszyć sobie coś takiego ;)
przykład http://www.dancer.com/cushion.php#vampelas jako vamp elastic

Cheryl - Wto Sie 31, 2010 7:59 pm

A ja chciałam na tylko skromnie wspomnieć, że bardzo dziękuję wszystkim Forumowiczom, którzy pamiętali o mnie dzisiaj. Nie spodziewałam się aż tylu życzeń :oops: Bardzo wszystkim dziękuję :*
Nataszaa - Czw Wrz 02, 2010 2:55 pm

No to ja się trochę poużalam, tak dla odmiany. ;P
Nie wiem co będzie z moją grupą taneczną, wszystko się skomplikowało.
Szkoda mi tym bardziej, że bardzo podobało mi się w tej szkole i nie chcę jej opuszczać. :( W tym roku czeka mnie mnóstwo pracy, mam masę zajęć (też narzuconych przez szkołę), i nie mogę chodzić na zajęcia 5 razy w tygodniu, jak to zazwyczaj jest w szkołach.

Na szczęście pozostaje mi "tylko" przetrwać ten rok, i od przyszłego mogę w 100% poświęcić się tańcu. :)

Sagittaire - Czw Wrz 02, 2010 3:31 pm

przetrzymasz Nataszko i bedzie ok.
A ktora grupa sie rozwiazuje: klas czy towarz?

Nataszaa - Czw Wrz 02, 2010 3:35 pm

Jazzowa. :(

Tzn. nasza nauczycielka odeszła, i znaleźli nam nową. Problem w tym, że tylko 2 osoby ze "starej" grupy podpisały umowy, więc na razie stworzono nową grupę, dla osób początkujących, a nasza, średnio-zaawansowana została rozwiązana. Dlatego musimy pójść na pierwsze zajęcia nowej nauczycielki, i jeśli będzie ok, to wtedy podpisze więcej osób umowy, co poskutkuje przywróceniem naszej grupy. :)
Potrzeba 12 osób, więc jeszcze 10. Ale masz rację, damy radę. :)

Sagittaire - Czw Wrz 02, 2010 3:40 pm

oj, to ja nawet nie wiedzialam, ze tanczysz jeszcze jazz :)
to jest to co koniec koncow wybralas?

powodzenia:) choc pewnie z Twoimi podstawami z klas to pewnie jest b dobrze w jazzie :)

Nataszaa - Czw Wrz 02, 2010 3:51 pm

W sumie, to chodzę jednocześnie na jazz i klasykę. :)
Towarzyski jest świetny, i bardzo mi się podoba, ale byłby kłopot z partnerem, który ta jest najważniejszy. ;)

ebaleciara - Pią Wrz 03, 2010 6:42 pm

Dobrze, to ja się pochwalę pierwszymi dniami w OSB :) .

Codziennie dwie klasyki. Jezu, jak cudownie. Przyznaję, że jest ciężko, zwłaszcza, jak się ma dziesięć czy jedenaście lekcji w ciągu dnia :D . Przychodzę do szkoły, jem śniadanie, idę na lekcje, w międzyczsie jem obiad, po lekcjach od razu kolacja, a po kolacji wracam do bursy. I to jest życie :D .

Mam świetną nauczycielkę klasyki, panią profesor Gruszkę. Bardzo dbrze tłumaczy i jest bardzo wymagająca.

No i mam POINTY! Boziu, życie jest piękne...

Nataszaa - Pią Wrz 03, 2010 6:51 pm

ebaleciaro, powiem Ci, że strasznie Ci zazdroszczę tego OSB. :(
Zawsze marzyłam o takiej szkole... nie chodzi o możliwość zdobycia dyplomu, itp.
Lecz o tą atmosferę... bardzo chciałabym przez jeden dzień uczestniczyć w tych 10 lekcjach w szkole, zobaczyć jak to wygląda z perspektywy ucznia.
Marzy mi się dzień w szkole w której jest po prostu magicznie za sprawą właśnie tego klimatu... Uczniowie zgłębiający tajniki teatru, sztuki tańca, oczami wyobraźni widzący siebie na scenie... Zazwyczaj nie mam problemu z opisaniem marzeń, ale w tym przypadku brakuje mi słów. :(

ebaleciara - Pią Wrz 03, 2010 7:10 pm

Nataszo, a nie chciałabyś spróbować?

A poza tym masz świetny podpis.

Nataszaa - Pią Wrz 03, 2010 7:37 pm

Chciałabym, ale cóż... najbliższa szkoła jest w Bytomiu, który i tak jest daleko, a myślę, że w moim wieku nie przyjmują już kandydatów. W OSB każdy wie, że taniec to jego życie, jest w stanie dla niego wiele poświęcić... tymczasem w moich szkołach większość osób traktuje taniec jako hobby, ot, kolejne zajęcie dodatkowe, więc olewają sobie zajęcia odrabiane, a gdy pani proponuje, że zostanie z nami dłużej, żebyśmy poćwiczyli więcej - zwyczajnie się im nie chce. :(
Elliot - Pią Wrz 03, 2010 7:44 pm

Nataszaa napisał/a:
W OSB każdy wie, że taniec to jego życie, jest w stanie dla niego wiele poświęcić... tymczasem w moich szkołach większość osób traktuje taniec jako hobby

no a Ty? :wink: traktujesz taniec jako hobby? tutaj musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie. jeśli nauczycielka pyta się czy nie chcecie zostać, zgłoś się i zawsze możesz zostać z nią sama. miej w nosie co inni z grupy sobie pomyślą.

Nataszaa - Pią Wrz 03, 2010 7:52 pm

No dobra, ale jedna osoba nie zrobi układu z panią np. na turniej czy występ, choćby nie wiem jak chciała. :( Zresztą, już nie będę zanudzać. :) ebaleciaro, życzę samych piątek w szkole, niezapomnianych chwil i pracuj za nas dwie! :)
Sagittaire - Pią Wrz 03, 2010 7:56 pm

Nataszko, czy coś ostatnio napisałaś ciekawego-jakies opowiadanie?
Elliot - Pią Wrz 03, 2010 8:30 pm

Nataszaa napisał/a:
No dobra, ale jedna osoba nie zrobi układu z panią np. na turniej czy występ, choćby nie wiem jak chciała.

wcale nie zanudzasz :) ja tylko zachęcam abyś chciała wyżej dalej więcej ;)

Sagittaire - Pią Wrz 03, 2010 8:35 pm

To ja wtrące, że "znając" naszą Nataszkę z forum jestem spokojna o to, ze chce wiecej, dalej itd. Z tym, ze jak kazda natura wrazliwa, rowniez i ta lubi czasem powiedziec o tym co tam gryzie w duszę :)
tak?

Nataszaa - Pią Wrz 03, 2010 8:44 pm

Sagittaire, wiesz jak mi się ciepło zrobiło na sercu? :*
Ja szczególnie często mam chwilowe załamania, ale na szczęście jesteście wy, hah. :)

A wgl. to muszę się wybrać do Łodzi na spektakl, i porwać cię na ciacho. :D

Sagittaire - Pią Wrz 03, 2010 8:50 pm

mysle, ze wszyscy wyczuwamy, ze jestes wrazliwa istotą. Zreszta sporo tu takich. :D
a na spektakl zapraszam jesli tylko bys miala taka mozliwosc. zaopiekuje sie Tobą jak na starszą kolezankę przystało. pociagow nie ma ale autobusem bezposrednim moznaby przyjechac , to tez w sumie i bezpieczniejsze nawet . :D

inaenka - Pią Wrz 03, 2010 9:01 pm

Nie wszystko możemy wszyscy. A przynajmniej nie to samo/nie w taki sam sposób. To bez sensu namawiać do spróbowania czegoś za co oddałoby się wiele i bez namawiania, ale nie jest to osiągalne. Ale z drugiej strony sprawa też nie wygląda beznadziejnie. (dla przykładu - moja mama tańczyła w Operze Wrocławskiej a uczyła się w ognisku przy szkole baletowej, nie miała dyplomu).
Nataszko wierzę, że i Ty i wiele osób podobnych do Ciebie możecie zostać profesjonalnymi tancerzami. Jest wiele uczelni które umożliwiają otrzymanie takiego dyplomu i bez tradycyjnej osb.

nin(j)a - Pią Wrz 03, 2010 10:02 pm

Nataszaa napisał/a:
ebaleciaro, powiem Ci, że strasznie Ci zazdroszczę tego OSB. :(
Zawsze marzyłam o takiej szkole... nie chodzi o możliwość zdobycia dyplomu, itp.
Lecz o tą atmosferę... bardzo chciałabym przez jeden dzień uczestniczyć w tych 10 lekcjach w szkole, zobaczyć jak to wygląda z perspektywy ucznia.
Marzy mi się dzień w szkole w której jest po prostu magicznie za sprawą właśnie tego klimatu... Uczniowie zgłębiający tajniki teatru, sztuki tańca, oczami wyobraźni widzący siebie na scenie... Zazwyczaj nie mam problemu z opisaniem marzeń, ale w tym przypadku brakuje mi słów. :(


Ja też Ci tego zazdroszczę, ja nawet czasami sobie wymyślam jakie to miałabym lekcje gdybym poszła na tydzień do OSB, albo jakbym napisała list do dyrektora z prośbą o przyjęcie, dlatego tak lubię Zoe i resztę :) ...

sisha945 - Pią Wrz 03, 2010 10:12 pm

Inaenko, wiem ze wypowiedź była skierowana do Nataszy, ale jesli pozwolicie dorzuce swoje '3 grosze'.
owszem, może i można zostać profesjonalnym tancerzem, ale dla mnie najgorsze jest to że chociaż to moje najwieksze marzenie , nigdy nie bede wiedziec jak to jest być w takiej baletowej szkole, i na dodatek z każdym dniem od tego marzenia sie oddalamy. nigdy nie poznamy atmosfery tej szkoły, nigdy nie spędzimy tam dnia, i w moim przypadku świadomosc ze nigdy nie spełni sie moje największe marzenie. czasem jeszcze przychodzą takie mysli "próbuj! może ci sie uda", a kilka godzin poźniej dopada mnie prawda, ze nic już sie nie da zrobić.. i to potrafi człowieka dobić na jakiś czas.Pozostaje tylko wierzyc ze moze istnieje reinkarnacja i w nastepnym wcieleniu bede baletnica.
dziwnie to zabrzmiało.. :oops: głupie marzenia. :roll:

Nataszaa - Pią Wrz 03, 2010 10:20 pm

Wcale nie! :)

Może to zabrzmi oskarżycielko (jeśli tak, to przepraszam), ale czasem myślę, że uczniowie (zwłaszcza młodszych klas) nie doceniają szansy jaką dostali... Jeśli się skończy OSB można bez problemu uczyć w jakiejkolwiek szkole, dostać się do wymarzonego teatru... ale cieszę się, że wgl. mam możliwość nauki bo wiem, że ci, którzy mają za daleko/rodzice im nie pozwalają/zdrowie przeżywają to jeszcze bardziej, a ja mimo wszystko tańczę. Mniej niż niektórzy, ale tańczę. :)

Wiesz co, a może w OSB są dni otwarte? Wtedy mogłybyśmy pojechać razem i pozwiedzać szkołę, porozmawiać z uczniami i nauczycielami? Zawsze to coś, i kolejne piękne wspomnienie. :)

sisha945 - Pią Wrz 03, 2010 10:25 pm

Jesli to było do mnie, to baaaaardzo chętnie :) nawet jesli okaze sie ze szkola jest jeszcze wspanialsza niż sobie wyobrazam to raczej bardziej sie juz nie załamie :D Dni otwarte sa jakos na wiosne z tego co pamiętam. ja sie jeszcze pocieszam tym, ze moge jesc co tylko chce :D
Elliot - Pią Wrz 03, 2010 10:27 pm

Nataszaa napisał/a:
ale cieszę się, że wgl. mam możliwość nauki bo wiem, że ci, którzy mają za daleko/rodzice im nie pozwalają/zdrowie przeżywają to jeszcze bardziej, a ja mimo wszystko tańczę. Mniej niż niektórzy, ale tańczę

i to jest zdrowe podejście. tak trzymaj! ;)

inaenka - Nie Wrz 05, 2010 7:13 pm

Sisha, rozumiem to jak najbardziej. Sama pamiętam, jak dziecięciem będąc, przechodziłam obok szkoły baletowej na Moliera i zaglądałam do okien stołówki z wielką nostalgią i zazdrością.
Zawsze czegoś nam żal, zawsze za czymś tęsknimy. Jak już poradziłam sobie z tamtym żalem, pojawił się nowy. Bardzo chciałam studiować na uniwersytecie w Salamance. Oddychać tą atmosferą, znaleźć się w tych starych murach i mieć do czynienia z niezwykłą kadrą i miejscowymi studentami. Jak już to mi przejdzie, z pewnością pojawi się kolejna pozytywna zazdrość, kolejna nostalgia i żal. To nas w jakiś sposób motywuje by robić to co przynajmniej możliwe.
Moje zajęcia są w szkole baletowej. Uwielbiam tę atmosferę, ciszę na korytarzach, muzykę płynąca z sal. Czasem mijam się z dziewczynami z tej szkoły, lub z osobami z przesłuchań do ENB czy innych prestiżowych zespołów. Koncerty i pokazy mamy w teatrze tej szkoły, te same garderoby co studenci. Chłonę to jak gąbka. Taka namiastka zaledwie, ale zawsze coś :)

Father - Nie Wrz 05, 2010 10:30 pm

Pięknie napisane. Aż mnie starego to ruszyło :(
Nataszaa - Nie Wrz 05, 2010 10:37 pm

inaenka opisała to, o co mi chodziło: myślę, że ani mnie, ani sishie nie chodzi o możliwość zdobycia dyplomu, choć to też jest ważne.

Bardziej chodzi o możliwość obcowania ze sztuką, przeświadczenie, że oto zgłębia się jej tajemnice. Możliwość poczucia jak to jest być adeptem takiej szkoły, być 'szkolonym' na tancerza, jest bezcenne. Tęsknię za tym czytają to forum, oglądając "Tancerzy".

I tego mi brakuje w moich szkołach. Tego poczucia, że z każdym dniem przybliżamy się do dnia występu w teatrze, spełnienia marzeń.

sisha945 - Pon Wrz 06, 2010 10:38 pm

wiecie gdzie można kupić 'kapcie' takie jakby ortalionowe? mam nadzieje ze wiecie o co mi chodzi- jesli nie to spróbuje znaleźć jakieś zdjęcie.. :)
inaenka - Pon Wrz 06, 2010 11:05 pm

TAKIE? :)

i jeszcze tu

sisha945 - Pon Wrz 06, 2010 11:08 pm

własnie cos takiego , dzięki :) mogą tez być niższe, zreszta nie mam specjalnych wymagań :D
a można to kupic w Polsce?

Nataszaa - Pon Wrz 06, 2010 11:17 pm

Znalazłam takie, ale są chyba z polaru. :roll:
inaenka - Pon Wrz 06, 2010 11:26 pm

Jakie szlyyczne!!
Jak powiekszyć zdjęcie to wydaje się, że to jednak ortalion. Ale kurczę, drogie to!!
Można w sumie takie kapciochy kupić o wiele taniej ;)

Nataszaa - Pon Wrz 06, 2010 11:35 pm

No niestety już to zauważyłam, że ceny artykułów tanecznych poszły w górę.
Getry, tj. ocieplacze kosztują załóżmy 60 zł, bo są sygnowane logiem Sansha, Bloch, itp.
Tymczasem identyczne można kupić w sieciówkach, o wiele taniej...

inaenka - Pon Wrz 06, 2010 11:55 pm

Można to zostawić bez komentarza, ale wściec się można, to fakt. Sklepy żerują na ograniczonym dostępie. Dla przykładu - w sporym sklepie w Liverpoolu wszystko było bardzo przecenione, bo zaczyna się nowy rok szkolny (podobnie on line), ale u mnie, wręcz przeciwnie. Jeden sklep z niewielkim wyborem, więc podciągają ceny :(
Nataszaa - Wto Wrz 07, 2010 3:20 pm

Ktoś może powiedzieć, ze takie prawo handlu i jeśli nam się nie podoba, możemy zwyczajnie nie kupować, ale... jeszcze ocieplacze, itp. można kupić w 'zwykłym' sklepie, ale rzeczy typowo już nie, i wtedy trzeba się liczyć z kosztami. :P
Nataszaa - Wto Wrz 07, 2010 10:12 pm

x
Lienka - Pią Wrz 10, 2010 6:53 pm

muszę się podzielić czymś co mnie trochę wzburzyło dzisiaj ;) mianowicie czytałam "Korsarza" Byrona i przez całe 60 stron zastanawiałam się komu przyszło do głowy stwierdzić, że libretto baletu o takim tytule jest na podstawie tego utworu. Bo niestety nie jest. Jedyną rzeczą która oba dzieła łączy są postacie Medory, Gulnary i Konrada.
Sagittaire - Wto Wrz 21, 2010 4:04 pm

w zwiazku z tym, ze od tego wiecznego tu zagladania , wielu, coraz wiecej forumowiczow traktuję niemal jak bliskich znajomych :) , to przyznam sie, ze w pt bedzie najbardziej stresujacy dzien mojego zycia. Wiec jakbym po piątku nie pisala , to znaczy, ze poszlo żle, przywiazalam sobie do szyi młyński kamień i poszłam się utopić :D
sisha945 - Wto Wrz 21, 2010 5:03 pm

Trzymam kciuki żeby wszystko poszło po Twojej myśli :)
Sagittaire - Sro Wrz 22, 2010 12:04 am

dzieki. wpadla mi do glowy mysl taka, zeby Was poprosic o pomoc. chodzi o to, zeby slac z roznych adresow mailowych listy z prosba do TW ON o 1 spektakl baletowy w miesiacu o godz 17:00 albo jakos tak wczesniej. jakby wiecznie dostawali maile od roznych osob, to moze by sie zlitowali jakims cudem. Nie wiem czy to realne ale sprobowac chyba mozna.
tylko mysle wlasnie na jaki adres by bylo najlepiej:
http://www.teatrwielki.pl/kontakt.html
jak myslicie, na ktory?

Sagittaire - Sro Wrz 22, 2010 9:40 am

jejku, ale Wy dlugo spicie (czekam na odzew :) )
Kasia G - Sro Wrz 22, 2010 10:38 am

ja nie napiszę na który bo potem w teatrze powiedza ze Was napuszczam i ze maja PRZEZE MNIE zalew maili ;)

Sagittaire, nie narzekaj tak na te godziny - jeżdzę po kraju na balety - zawsze na 19tą - owszem, jest to raz na pół roku ale daje się - trzeba albo mieć koleżanke która Cie przenocuje w danym mieście, albo wracać nocnym pociągiem, albo nakłonić do wyjazdu większa grupe z samochodę. Co do pierwszego - oferuje nocleg w Warszawie, nie zawsze się da - ale jestem otwarta :)

a po cichu oczywiście stwierdzam: napisac nie zawadzi - to uswiadomi teatrowi ze są widzowie spoza Warszawy, którzy chetnie przyjadą do nich wyłącznie na spektakl. Niech uwzględnią to w przyszłym sezonie :) własciwie to powinno im być miło :)))

Sagittaire - Sro Wrz 22, 2010 11:11 am

no tak, tylko widzisz ja chcę co miesiąc a gora co dwa... i robic to tak, zeby nikogo sobą nie obciążać (z natury jestem niezalezna niezależna; duszą mnie i mierzią jakiekolwiek zaleznosci od kogokolwiek).
nie wiem czy cos to da ale jak mowil moj nauczyciel od geografii nalogowo grajacy w totka "ten na pewno nie wygra co nie probuje".
a kurczę wszystkie teatry na swiecie od Londynu , Paryz, po Petersburg i wlaczajac mala Łódź graja spektakle wczesniejsze czasem (w Łodzi balet (opera nigdy) jest raz na mc wczesniej i bilety rozchodza sie na te ranne spektakle najszybciej ze wszystkich i kupuję je jako jedyne jako spady z rezygnacji kilka minut przed spektaklem, bo inaczej nie da rady). Podobnie sa ranne spektakle w Muzycznym w Łodzi i taz maja pelna salę. Czyli jesli 2 teatry w Łodzi maja takie zainteresowanie rannymi to jak Warszawa by miala nie miec???? Sądzę, że zainteresowanie by bylo koniec koncow ale musialoby sie rozejsc, ze takie spektakle sa, czyli potrzeba by bylo czasu i wyrobienia przyzwyczajen. Pw wiele szkol by mysle jechalo. Kazde liceum w Polsce jezdzi do opery warszawskiej. No i sa tez z pewnoscia takie osoby nietypowe jak ja. Wiec` sądzę, ze publicznosc by sie uzbierala.

NIE CHCE ZA BARDZO WAS ZANUDZAC MOIMI pomyslami/MARZENIAMI BALETOWYMI ALE JESLI KTOS UWAZA PODOBNIE ALBO NIE ALE CHCIALBY MI POMOC, TO PROSZE O KONTAKT NA PW. Z gory dziekuje.

sisha945 - Sob Wrz 25, 2010 10:15 am

http://archiwum.polityka....sci,363713.html

fajnie napisany felieton :)

Sagittaire - Sob Wrz 25, 2010 10:33 am

rzeczywiscie fajny. dzieki s., ze nam to wyszukalas.
umieszcze to zaraz na facebooku, zeby dotarlo do jak najwiekszej liczby osob

dede - Sob Wrz 25, 2010 10:43 am

o tak, felieton świetny, jak zwykle w Polityce, rzetelnie, merytorycznie i jednocześnie interesująco:) polecam tą gazetę zawsze, nie tylko jak piszą o tańcu:)
Sagittaire - Sob Wrz 25, 2010 11:09 am

ten felieton swietny ale co do Polityki ogolnie to ja nie moge czytac, bo ilekroc siegam, to mnie trzęsie z nerw ....
to takie moje skromne zdanie :)

sisha945 - Sob Wrz 25, 2010 11:25 am

sama tez nie znosze tej gazety, ma przeciwne poglądy do moich i najbardziej denerwuje mnie stronniczy sposob w jaki te swoje poglady prezentują.

a tak wogóle to miło Cie widzieć na forum po piątku Sagittaire :D

Kasia G - Sob Wrz 25, 2010 11:42 am

a ja uwielbiam tę gazetę i kupuje co tydzień - długie, ciekawe artykuły. A dla porządku: to nie felieton (krótka czasem żartobliwa i subiektywna, wyrażajaca oceny i poglądy autora forma) ale reportaż - pokazująca "realia i sytuacje z rzeczywistości oraz wypowiedzi bohaterów, dłuższa forma dziennikarska!
sisha945 - Sob Wrz 25, 2010 11:49 am

oczywiście reportaż, przepraszam za pomyłke :oops:
Father - Sob Wrz 25, 2010 4:14 pm

sisha945 napisał/a:
sama tez nie znosze tej gazety, ma przeciwne poglądy do moich i najbardziej denerwuje mnie stronniczy sposob w jaki te swoje poglady prezentują.

A ja odnosze przeciwne wrażenie. Jest to jedno z nielicznych u nas czasopism nie narzucajacych czytelnikowi wniosków a juz napewno nie pogladów. A jakie poglady Ci chodzi "S"?
Reportaż świetny.

Sagittaire - Sob Wrz 25, 2010 5:34 pm

poglądy mam widzę takie dokladnie jak Sisha ale kompletnie mi to nie przeszkadza w mysleniu jak najcieplejszym o K.G i Fatherze. Zresztą swoją drogą to mam takie wrażenie, ze w ciagu ostatniego roku te nasze dyskusje rozne maja czasem takie cechy nie tyle jak na forum ile jak rozmowa ze znajomymi. :)

PS tak Si.- wszystko poszlo dobrze wiec nie mialam co sie topic :) . dziekuje za pamiec.

sisha945 - Sob Wrz 25, 2010 7:12 pm

Father napisał/a:
A jakie poglady Ci chodzi "S"?

to zależy jeszcze kto pisze , ale tak po krótce:
głównie o poglądy antypisowskie, pokazujące 'ciemność ludu' który popiera pis,
kpiny z chęci wybudowania pomnika ofiarom katastrofy, pomijanie wpadek Komorowskiego, zato naswietlanie potyczek prezesa pis.itp itd

Sagittaire - Sob Wrz 25, 2010 10:29 pm

pisze tutaj, bo nie chce zasmiecac watku o ksiazkach moimi luznymi myslami.
zaczelam szukac ksiazek i to co mnie zdziwilo to to, ze natknelam sie -nie szukajac zupelnie - na dostepne w Polsce az 3 ksiazki o lwowskim balecie i to jedna wydana w 99 r.

Father - Sob Wrz 25, 2010 11:16 pm

sisha945 napisał/a:
głównie o poglądy antypisowskie,

Czyli kto przeciwko PIS-owi(znaczy się prezesowi) ten nie jest godny być prawdziwym Polakiem, hehe :D
sisha945 napisał/a:
kpiny z chęci wybudowania pomnika ofiarom katastrofy,

A tego to ja sie w Pol. nigdzie nie doczytałem :?:
Sagittaire napisał/a:
kompletnie mi to nie przeszkadza w mysleniu jak najcieplejszym o K.G i Fatherze.

A dziekuję za ciepłe myśli :smile:

dede - Nie Wrz 26, 2010 1:06 am

sisha945 napisał/a:
Father napisał/a:
A jakie poglady Ci chodzi "S"?

to zależy jeszcze kto pisze , ale tak po krótce:
głównie o poglądy antypisowskie, pokazujące 'ciemność ludu' który popiera pis,
kpiny z chęci wybudowania pomnika ofiarom katastrofy, pomijanie wpadek Komorowskiego, zato naswietlanie potyczek prezesa pis.itp itd


znam bardziej stronnicze gazety, np. Gazeta Polska czy Nasz Dziennik. Tam to dopiero jest dziennikarstwo "niezależne" od myślenia chyba. Polityka ma linie powiedzmy bardziej lewicową niż prawicową, ale nie jest ani propisowska ani propowska;p rzetelnie informuje, i bez względu na to jakie ma się poglądy powinno się to zauważyć. nikt tam nie kpi z chęci wybudowania pomnika, ale z ogólnonarodowej histerii budowania pomników wszystkim i gdzie popadnie bez głębszej refleksji nad sensem takich działań. akurat wyborcy pisu sami sobie pracują na miano ciemnego ludu, niestety

Sagittaire - Nie Wrz 26, 2010 9:06 am

ok to proponuję przyjąc , ze ja i sisha mamy inne poglady na ten temat ale dajmy sobie spokoj z drazeniem tego tematu
caly czas mi siedzi w glowie czemu w Polsce jest bez problemu dostepnych kilka ksiazek o balecie lwowskim i ani jednej o warszawskim (tzn jest 1 ale potwornie stara). tak sobie mysle, ze to moze dlatego, ze na Ukraikrainie maja duzo lepiej rozwiniete ksztalcenie wyzsze tancerzy. W sumie jest moze nie powszechnym ale bardzo bardzo czestym, ze dobry tancerz konczy choreografię baletu na uniwersytecie. A skoro tak to musi byc sila rzeczy jakas kadra uniwerystecka itd.

A skoro juz tym tropem myslenia idę to ciekawe jak jest pod tym wzgledem w Petersburgu....

sisha945 - Nie Wrz 26, 2010 10:55 am

Father napisał/a:
Czyli kto przeciwko PIS-owi(znaczy się prezesowi) ten nie jest godny być prawdziwym Polakiem, hehe :D


nic takiego nie napisalam, ale gazeta rzekomo "nie narzucająca wniosków ani poglądów" chyba nie powinna pokazywać poparcia dla zadnej ze stron?

dede - Nie Wrz 26, 2010 2:46 pm

sisha945 napisał/a:
Father napisał/a:
Czyli kto przeciwko PIS-owi(znaczy się prezesowi) ten nie jest godny być prawdziwym Polakiem, hehe :D


nic takiego nie napisalam, ale gazeta rzekomo "nie narzucająca wniosków ani poglądów" chyba nie powinna pokazywać poparcia dla zadnej ze stron?

i nie pokazuje właśnie:) sugeruję wnikliwiej czytać Politykę:)

Sagittaire - Nie Wrz 26, 2010 3:03 pm

jej od rana zagaduje o lwowskim balecie a Ci swoje i swoje :evil:
ZWOLENNIKOM DLUZSZYCH DYSKUSJI O POLITYCE PROPONUJE POSZUKAC SOBIE FORUM O POLITYCE I TAM SIE WYPISYWAC DO WOLI a tutaj po krotce powiedzielismy sobie co myslimy i ok, niech kazdy sobie mysli co chce, a teraz na tym forum, mysle, ze juz czas chyba temat zamknąć.
Czyli co: ustalamy, ze ja i Sisha mamy swoje zdanie Wy swoje i temat zamkniety?????

Maron - Nie Wrz 26, 2010 4:02 pm

ooooo jeśli chodzi o w ogóle tego typu magazyny, ja czytam je od dawna z rezerwą. przyjmuję też z rezerwą to co robi i mówi PiS. i uwierzcie że wiele osób jest podobnych do mnie i zupełnie się nie utożsamiają z zachowaniami prezentujacymi przez najwierniejszych wyborców tej partii.
"akurat wyborcy pisu sami sobie pracują na miano ciemnego ludu, niestety"
ja bym powiedziała że to łatka przypisana wyborcom pis przez media i opozycję, oparta na tylko jednej grupie o SKRAJNYCH poglądach. to tak jakby utożsamiać wszystkich Żydów z tymi ortodoksyjnymi wyznawcami judaizmu [trochę zły przykład, ale taki pierwszy mi przyszedł do głowy].

a jeśli chodzi o dyskutowanie na tym forum na takie tematy:
po kiego groma iść na jakieś obce forum by się wtrącały obce osoby do naszej rozmowy?
chcemy o tym pogadać we własnym, zaufanym już [w jakimś stopniu] gronie...
można powiedzieć że od tego są prywatne wiadomości, albo gg. ale wtedy wymiany zdań między 4-5 osobami sobie nie wyobrażam za bardzo....
i to dotyczy nie tylko polityki ale też i innych tematów, który pochwyci kilka osób. a wiele takich było

Sagittaire - Nie Wrz 26, 2010 8:42 pm

poniewaz, jak sama nazwa wskazuje pogadalia to miejsce na tematy luzno ale jednak zwiazane troche z tancem. kilka postow o czyms zupelnie innym ok, ale wielka dyskusja nt polityki to moim zdaniem juz raczej miejsce na pw albo forum o polityce.

mam pytanie czy ma ktos link do SD 3D albo mao`s last dancer???? wiem ze ni epowinnam tak wprost oglaszac ale to z niemocy. 2 dni szukam i znalazlam tylko film bez glosu. obraz ok i nawet sa polskie napisy taniec bez glosu to troche glupiuo sie oglada...

Father - Nie Wrz 26, 2010 10:27 pm

Sagittaire napisał/a:
taniec bez glosu to troche glupiuo sie oglada...
_________________

Dlaczego nie? A pantonima? :D
A tak przy okazji dlaczego nie ma na tym forum mimów i zainteresowania pantonimą?
Przeca to esencja tanca. To zakrawa na skandal :sad:

Sagittaire - Nie Wrz 26, 2010 10:59 pm

wierz mi F, ta pantonima przyprawia mnie o szał :evil:
a swoja droga czasem sa elementy pantonimy w balecie,... i czasem nawet o tym pokatnie piszemy. a na marginesie rozmow i pantonimach i nimach to w lodzi jest 1 nim, ktory jest na wszystkim jak idzie w Teatrze wielkim

margotczyk - Nie Wrz 26, 2010 11:20 pm

"..a na marginesie rozmow i pantonimach i nimach to w lodzi jest 1 nim,..."

Pantonima - czyli nimodram pełen nimów mnie też "przyprawia" ;)
Wiem, wiem - tutaj to tylko literówki albo żart, ale sporo ludzi tak mówi.

jurecq - Pon Wrz 27, 2010 7:04 am

xx
Sagittaire - Pon Wrz 27, 2010 10:17 am

mima, mima i mim :) - oczywiscie
(fajny renifer; luzem sobie taki chodził? :) )

A co do Ukraińców i na marginesie tego filmu, to ja jestem człowiek, który jakis czas temu zauwazyl, ze Ukraina to zagłębie genialnych ludzi. To nieprawdopodobne, wystarczy popatrzec na ten zalew Europy tancerzami Ukrainskimi. W teatrach operowych (np w Łodzi moj ulubieniec), w companiach modernowych w calej Europie itd. Coraz bardziej sie w tych ludziach "zakochuje" . Odnoszę też czasem takie wrazenie, ze sa to najlepiej wyksztalceni tancerze polskich scen, bo prawie kazdy z tych, ktorych kojarze ma studia albo choreograficzne albo historyczne albo jakies i ma jakies pasje, zainteresowania, jakas głębię w sobie. Ogólnie jestem -za sprawa znanych mi tancerzy ukrainskich - bardzo proukrainska :)

jest tez sporo osob zza wschodniej granicy u nas w Polsce zajmujacych sie malarstwem, grafika, zdobieniem bajek: tzn ksiazek i tych zatrudnionych w TV. Ja sie za bardzo na tym nie znam, zeby oceniac ich fachowo ale na oko laika, to bardzo mi sie ich prace podobaja. No moze nie ich, chodzi mi o 1 w sumie czlowieka.

Maron - Sro Wrz 29, 2010 6:28 pm

wygląda na to jakbyś w ogóle nie przeczytała mojego postu
jeszcze raz napiszę:
powodzenia życzę, jak masz zamiar rozmawiać w 5 osób naraz na prywatnych wiadomościach. po prostu się NIE DA. prywatne wiadomości nie mają takich opcji jak mailing list.
nie wiem jak ty, ale nie chciałabym żeby jakieś nieznane mi osoby wtrącały się w wymianę zdań którą chcę prowadzić ze swoimi znajomymi. a to jest na forach nieuniknione, w końcu każdy może wejść w rozmowę.
i to się nie tyczy tylko polityki, ale też innych tematów.
no tak, przykładem związanego tematu z tańcem lub sztuką jest wielce górnolotny temat o imionach... hm.

hmm, na tym forum było już mnóstwo kłótni, ale jakoś nikt się chyba nie obraził na śmierć. ja jakbym miała się na każdego obrażać, kto jedzie po PiS i jest za PO [chociaż często jedynym argumentem tej osoby jest "bo tak"] to bym do studia tańca w ogóle nie chodziła. poza tym, jurecq - forum balet.pl nie jest forum gdzie jest sryliard użytkowników, gdzie tworzą się jakieś dziwne grupki, wszyscy mogą się nawzajem bluzgać i być zupełnie anonimowi, bo mało kto kogo lepiej zna... jednak nasze grono jest bardziej kameralne, niektórzy piszą na tym forum od dobrych kilku lat, no i prowadzi się tu dyskusje troszkę głębsze i o poważniejszych rzeczach, a za wklejenie linka nie stawia się "browara"...

a jeśli chodzi o linki, była chyba już tu mowa o Ksenii.
na youtube jest wiele filmików z różnymi rysunkami, polecam je obejrzeć :)

a pantomimę... lubię... nawet trochę doczynienia miałam xD a właściwie to zaczynałam od tego xD

Sagittaire - Sro Wrz 29, 2010 6:48 pm

nie jestem adm ani nikim odp za forum, wiec moje zdanie ma male znaczenie i jesli chcesz to ja z pewnoscia nie jestem predystynowana do zabraniania tego. :) .
A napisalam moj post dlatego, ze -moim zdaniem- jest na forum nieformalny zakaz pisania o polityce co wynika z kilku pw , ktore dostalam jak o polityce pisalam. Akceptuję tę zasadę niepisaną i staram sie ja przestrzegac od niedawna.
A co do tego skad taka mysl, ze na forum jest taka zasada to kiedys , jak pisalam swoje zdanie nt polityki, to dostalam b taktowną i rzeczową pw od Fathera, nie nakierowana na klotnie tylko na racjonalne dojscie do porozumienia, zeby o polityce nie pisac i temat wygasic. podobnie napisala Joanna odnoszac sie do argumentu, ze zawsze jest forum o polityce, na ktorym mozna o tym do woli. Na poczatku sie wkurzylam na te dwojkę ale z biegiem czasu doszlam do wniosku, ze Father i j. maja racje. Cos w tym jest, ze jak powyzej napisano, na roznych forach sa pogadalie nt wlosow itd i bezwzgledny wniosek dyskusji nt polityki.... I chyba rozumiem geneze tego.
I ja sie osobiscie z tym zgadzam, miedzy innymi dlatego, ze zostalam przekonana argumentami z pw osob z naszym forum dlugo zwiazanymi.
Ale wiesz: to jest moja sugestia. Jeżeli sie z nia nie zgadzasz i nie przyjmujesz moich argumentow za trafne to to szanuję. :)

Maron - Sro Wrz 29, 2010 7:35 pm

heh to dziwne że do ciebie pisali, jako osoba robiąca tutaj zadymy naczęściej [a przynajmniej kiedyś tak było], pisząca o polityce również, nigdy takiej wiadomości nie dostałam xD

nie no rozumiem teraz twoją wypowiedź. ale
dalej mnie drażni jednak argument że "są inne fora od tego".
ten argument jest kompletnie nie trafiony moim zdaniem, dlaczego - pisałam już...
przecież nie zarejestruję się z kilkoma użytkownikami balet.pl na jakimś forum o sporcie/polityce/anime/czymkolwiek i nie napiszę ludziom: "proszę tu nic nie pisać, chyba że jesteś z forum balet.pl" :roll:
jeśli byłyby to dwie osoby czy coś - to rozumiem, można chociażby na gg popisać. ale jeśli jest to 4-5... to już nie bardzo...

Sagittaire - Sro Wrz 29, 2010 7:50 pm

Maron napisał/a:
przecież nie zarejestruję się z kilkoma użytkownikami balet.pl na jakimś forum o sporcie/polityce/anime/czymkolwiek i nie napiszę ludziom: "proszę tu nic nie pisać, chyba że jesteś z forum balet.pl


dobre :D
a pisali do mnie akurat, bo sie w swoim czasie okropnie rozbestwilam i pisalam potwornie duzo: o polityce lokalnej, krajowej i kazdej łącznie bylo z kilkadziesiat mysle postow :) -moze dlatego

jurecq - Czw Wrz 30, 2010 7:06 am

xx
Sagittaire - Czw Wrz 30, 2010 8:08 pm

na nk jest grupa balet, tylko jakos malo liczna... jak chcecie to zasilajcie :)
Kasia G - Pią Paź 01, 2010 12:37 am

Ok, z braku innych zajetych widać modów zwracam sie jednak o nie rozwlekanie tematów politycznych, które po pierwsze z tańcem nawet najluxniej mało maja wspólnego, po druie - zwykle nie kończą się obopólna zgoda i padaniem sobie w ramiona nawet przy dużej kulturze dyskusji. Moze nie tyle chodzi o to, ze od tego sa inne fora, co o to, ze jest to temat czy tematy namiernie rozbudzajace emocje. A co do tego ze jakos "nikt nie obraził sie na smierć" na forum, to spieszę zawiadomić ze owszem, były takie przypadki, nie chodziło akurat o polityke ale takie bardzo mocne i zdecydowane acz ciche (o co zadbaliśmy w moderatorskim gronie) odejścia się zdarzały w dawniejszej przeszłosci foruum, stad moze nasze nadmierne na zimne dmuchanie :)
Sagittaire - Pią Paź 01, 2010 1:41 pm

nie chce zasmiecac tematu o ksiazkach moimi odczuciami o zdobywaniu ich ale podziele sie z Wami tym, ze sadzilam, ze zdobywanie ich bedzie trudniejsze niz myslalam. w 2-3 dni zdobylam 4 najbardziej mnie interesujace wiec nie jest zle. na początek mi wystarczy, a reszte mogę sobie zbierac latami. Te 4 to 2 Turskiej, 1 Wysockiej Dzieje baletu i 4- ta to Fryderyk Ashton i jego balety.
PS szkoda tylko, ze natknęłam sie na 3 opracowania dotyczace baletu lwowskiego a ani jedno na temat petersburskiego czy moskiewskiego. No ale i tak nie jest żle.
PS najlepsze antykwariaty sa w Krakowie

Iluane - Nie Paź 03, 2010 9:03 pm

Proszę Was o pomoc ; D

Mam do zrobienia prezentację na informatyce, chciałam coś o balecie.
Niestety nie wiem całkowicie co miałabym tam zamieścić.
Wiem, że jakieś filmiki, muzykę, informacje, ale nie wiem jakie dokładniej ii.. tu moja prośba: Znacie może jakieś ciekawe materiały, które mogłabym wykorzystać? :D

Sagittaire - Nie Paź 03, 2010 9:56 pm

a co dokladnie macie zadane? co ma byc w tej prezentacji? pokaz slajdow? filmow? przeplatane informacjami?
Iluane - Nie Paź 03, 2010 10:21 pm

noo.. wszystko. XD

Pokaz slajdów, jak ktoś chce to jakieś filmiki mogą być, muzyka :)

Sagittaire - Nie Paź 03, 2010 10:43 pm

mi chodzi dzic po glowie caly czas 1 : balet Etiudy. Widzialam dzis final w Marince i jest jeszcze spektakl jakiegos nieznanego zespolu na youtube. jak chcesz to poszukam. Moge Ci napisac z Przewodnika baletowego z teorii o nim. vchetnie to zrobie. Wiec bedziesz miala i ksiazkowo i filmowo :) pisac???
Father - Nie Paź 03, 2010 11:02 pm

Iluane napisał/a:
Niestety nie wiem całkowicie co miałabym tam zamieścić.

Wystarczy, że troche przetrząsnieś to forum i bedziesz miala tego aż zanadto do prezentacji :)

Lienka - Pon Paź 04, 2010 11:40 am

Father ma rację, starczyło by tego na kilka prezentacji. Mogłabyś zrobić taką prezentację np. Co każdy powinien wiedzieć o balecie. Omówić takie najważniejsze i najbardziej podstawowe informacje, albo przygotować prezentację o najsławniejszych zespołach, albo choreografach, o sławnych tancerzach, albo o jakieś jednej sławnej osobie, o technice, o szkołach, o jakimś konkretnym balecie itd, itp. jeszcze by się tego pewnie trochę znalazło. :)
Kasia :)) - Pią Paź 08, 2010 7:44 pm

A ja chciałam oficjalnie poinformować, że od dn. 30.09.2010r. studiuję i mieszkam w Krakowie. Mało kogo tutaj znam, w związku z czym liczę na jakieś baletowe spotkanie! :)
Father - Pią Paź 08, 2010 11:52 pm

Kasia :)) napisał/a:
Mało kogo tutaj znam, w związku z czym liczę na jakieś baletowe spotkanie!

Przeca tam żywie Torin, naczelny wiciarz tej zacnej kompaniji :)

Kasia G - Sob Paź 09, 2010 12:20 am

no, własnie, Kraków mimo braków zespołu baletowego z prawdziwego zdarzenia jest przeciez mocno "zabaletowiony" - jest tam takoż makova, która choć bywa rzadkim i cichym gościem na forum obecnie, dawniej stanowiła jego duszę, a miłości do baletu napewno nie porzuciła tak całkiem?
Father - Sob Paź 09, 2010 12:30 am

No przeca nie można zapomnieć o Bajaderce.
Kasia :)) - Sob Paź 09, 2010 4:44 pm

Bajaderkę już znam! Co więcej, jutro przychodzi do mnie z całą rodzinką :DD
Torin - Pon Paź 11, 2010 10:55 am

Taaak Torin zdecydowanie z Krakowa :)
Ha !!!
Zdecydowanie znowu o jakimś spotkaniu yntegracyjnym trza pomyśleć !!!

Torin

Sagittaire - Pon Paź 11, 2010 6:07 pm

na które znowu coś Ci wypadnie i jako jedyny nie przyjdziesz :D
Torin - Pon Paź 11, 2010 7:40 pm

Ha - wiedziałem że będzie mi to wypominane do końca dni moich ale pragnę oświadczyć iż to się już zmieniło :)
Nieodwołalnie ...

Torin
p.s.
chyba żeby cos odwołało ... ;)

Sagittaire - Pon Paź 11, 2010 8:21 pm

tzn Wiesz Torin (zeby nie bylo ze tylko krytykuję) - zalożę się o paczkę krówek, że rzucisz sie w wir organizawania tego spotkania, wszystko dziewczynom pozalatwiasz, pomozesz, doprowadzisz do spotkania.,... ale cos ci wypadnie i w ostatniej chwili nie dojedziesz. ale i tak beda wielkie dzieki za organizacje, poprowadzenie pomyslu itd. :)
Kasia :)) - Pon Paź 11, 2010 9:26 pm

Może lepiej nie zakładajmy się tak od początku, a raczej rozpocznijmy planować :)
Czy pasuje Wam sobota - 23.10.10r.? :)

Ewa J. - Pon Paź 18, 2010 6:56 pm

Miałabym interes - niekoniecznie do informatyka, ale na pewno do kogoś znającego się na obejściach różnych zabezpieczań na youtube.. Chciałabym obejrzeć ten film: http://www.youtube.com/watch?v=eHiKw0G_Bw0 ale barierą jest zakaz wyświetlania go w Polsce. A strona http://ctunnel.com/ niestety nie zadziałała.. Rozumiem jeszcze, jak zablokują dostęp do jakichś wideoklipów i innych bzdur, ale uniemożliwiać baletomanom dostęp do sztuki tanecznej? O zgrozo!;)
Torin - Sro Paź 20, 2010 12:44 am

Na szybko (bo generalnie już śpię ...)
Wejść na stronę proxy.org
Wybrać proxy ze stanów zjednoczonych
Postępować w/g faq dostępnego na rzeczonej stronie
Cieszyć się obejściem zabezpieczenia ;)

Torin

Ewa J. - Sro Paź 20, 2010 8:59 pm

Niestety ten sposób też nie działa, cały czas wyświetla się tylko ten jeden komunikat: "Ten film zawiera treść od partnera WMG. Nie jest on dostępny w twoim kraju".
No ok, z dwoma wyjątkami, z wielkim wysiłkiem wypróbowałam wszystkie te strony i dwie z nich wyświetliły witrynę youtube (jedna niemiecka, druga amerykańska) z komentarzami itd., ale to co najważniejsze, czyli sam film - nadal się nie odtwarza.
http://7zone.info/browse....&b=31&f=norefer
http://meinproxy.com/brow...R19CdzA%3D&b=31

Najgorsze jest to, że ani nie można obejrzeć, ani pobrać. A może jest jakiś sposób na Linuxa? Nie znam się, ale zdarzają się przypadki, że jeśli ktoś nie może czegoś zrobić na Windowsie to próbuje na innym systemie.. ale to chyba zły trop, bo chodzi w końcu o adres IP, więc pewnie nawet za pomocą innego systemu nic się nie wskóra. No nic, dzięki za dobre chęci :)

Torin - Sro Paź 20, 2010 9:20 pm

Podeślę Ci w weekend małą niespodziankę ;)

Torin

Sagittaire - Czw Paź 21, 2010 8:00 pm

o, teraz widze, ze pojawila sie nowa informacja w lewym gornym rogu: ostani raz bylas dnia, godz; dzis jest :)
Agne$ - Czw Paź 21, 2010 9:08 pm

Nowe? ja tam nic nie zauważyłam :D (moja spostrzegawczość jest zabójcza :roll: )
Ewa J. - Nie Paź 24, 2010 6:05 pm

Torin napisał/a:
Podeślę Ci w weekend małą niespodziankę ;)

Torin


A co to ma być za niespodzianka - może zdradzisz? Tj domyślam się, że pewnie związana w jakiś sposób z moim problemem;)

Torin - Pią Paź 29, 2010 10:00 pm

No i zapomniałem :|
Ale kolejny weekend przede mną więc cicho sza ;)

Torin vel sklerotyk ....

Sagittaire - Pią Paź 29, 2010 10:20 pm

coz; Torin vel ojciec, maz , szef i -jak wlasnie napisal Fat. "piastujacy wazna funkcje na forum" ma prawo w natloku zajec do zapomnienia

(Sagittare vel lizus) :D

Sagittaire - Sro Lis 03, 2010 10:21 pm

EEE
Kasia G - Czw Lis 04, 2010 11:56 am

może jest w urojonej ciązy? To się zdarza... ale na serio to - chłopiaki i dziewczyny dbajcie o figure - nie przesadnie, ale jednak.... :roll:
Sagittaire - Czw Lis 04, 2010 8:26 pm

a nie pomyslalam:)
Kasia G - Czw Lis 04, 2010 10:32 pm

oooo, wspominałysmy o tym w rozmowie w TW-ON, ze osoby zawodowo z tańcem związane, a zwłaszcza uczniowie sa najgorszymi krytykami bo "doskonale sami wiedzą jak to powinno być".... Co nie znaczy ze sami by tak kiedykolwiek potrafili ;) Zresztą - nie ma nic złego w krytykowaniu, równiez tego czego się samemu nie umie (jak większośc zawodowych krytyków) ale osoby tańczące, lub się tańca uczące sądoprawdy nieznośne w takich sytuacjach :))))
Sagittaire - Pią Lis 05, 2010 9:48 pm

no tak, moze i dobrze ze nie jestem po sb= wieksza radosc ogladania :D
czy jest na forum temat o tancerzach PBN? jest o tancerzach tw w lodzi i poznaniu a o warszawskich chyba tylko o Wojtiulu?

Kasia G - Pią Lis 05, 2010 11:26 pm

chyba nie ma osobnego o róznych tancerzach PBN - jest o Maksie, był o Woźniaku, moze o kims jeszcze ale zbiorczo nie. Mysle ze jak masz ochote pisać to mozna w wątku o PBN lub założyć nowy
sisha945 - Sob Lis 06, 2010 12:04 pm

Sagittaire napisał/a:
jeden tancerz, zreszta b fajny przytył po wakacjach tak, ze szok.


może specjalnie tyje do jakiejs roli :D :D :D

Sagittaire - Nie Lis 07, 2010 3:57 pm

jakim cudem w Przewodniku baletowym Turskiej nie ma Bajadery??? :shock:
margotczyk - Nie Lis 07, 2010 4:15 pm

W wydaniu z roku 1997 jest krótkie omówienie Bajadery
ze streszczeniem i obsadą pierwszej inscenizacji -
po rozdziale "Don Kichot" - str. 91.

Sagittaire - Nie Lis 07, 2010 4:45 pm

rzeczywiscie jest tez w wydaniu z 1997 roku na tej samej, tzn 91 stronie. Dzkekuję:) Ciekawe czemu nie ma osobnego rozdzialu, czyzby byla wowczas tak rzadko wystawiana? I jeszcze ciekawa rzecz, ze napisano o wystepie baletu z Tbilisi. W VI, wiec wyglada na to, ze w ramach ŁSB.
Kasia G - Nie Lis 07, 2010 11:26 pm

dokładnie. Bajadera była nie tylko niezbyt czesto wystawiana - w Polsce niemal nigdy w pełnym kształcie, nasza publicznośc zupełnie jej nie znała. Radziecka to jeszcze owszem, ale też nie była wtedy tak popularna, a dla polskiego baletomaniaka to nawet nie było potrzeby pisać. Bo na serio wystawić dobrze bajaderę jest chyba jeszcze trudniej niż Jezioro. Z tym ze Jezioro jest tak znane i oklepane ze nawet jak teatr ma tylko 15 łabędzi to będzie je wystawiał, podczas gdy Bajadery nie. Pozostają Ci informacje na stronie TW-ON oraz na forum - swego czasu coś zamieszczałam chyba
Sagittaire - Pon Lis 08, 2010 7:44 pm

dziekuje za odpowiedz.
co do Jeziora to dla mnie to szczyt perfekcji baletowej - ja np caly czas slysze biale PDD i widze Uliane w nim i mam kompletny obłęd na punkcie Jeziora i klasycznego i przerobek w stylu labedzie-facecie i kobiety jabedzie bez point).
Ale fajnie, ze w Warszawie Bajadere wystawili i ze w Marince jest tez

Father - Czw Lis 11, 2010 10:55 am

Z okazji Naszego Narodowego Świeta składam Wam Życzenia pomyślności i spełnienia sie w swojej tanecznej pasji :smile:
Nie wiem czy to nie jest zbyt pompatyczne, no ale od czego jest to świeto?

Sagittaire - Sob Lis 13, 2010 10:53 pm

fajnie sie czas przetraca na forum :) . tyle mam pisania, ze szok a ja tu juz godzine widze przetracilam.... solidaryzuje sie z Wami wszystkimi, nad ktorymi tez cos wisi dzis do zrobienia, a ciezko idzie :)
sisha945 - Sob Lis 13, 2010 11:00 pm

oglądał ktos moze mam talent? Jesli tak, to co myslicie o wystepie udsu?
:)

Sagittaire - Sob Lis 13, 2010 11:08 pm

ja nie:)
julianka - Nie Lis 14, 2010 10:23 am

Ja oglądałam. Mieli świeeeeetny synchrom. Godziny spędzone na sali....
nathaliye - Nie Lis 14, 2010 12:33 pm

obejrzałam przed chwila na stronie, zawsze to coś innego niż piosenkarze...
Sagittaire - Nie Lis 14, 2010 8:28 pm

jak to sie stalo ,z e juz po tych czterech dniach "wolnego" to sama nie wiem...
sisha945 - Nie Lis 14, 2010 9:58 pm

ja niestety nie miałam 4 dni wolnego.. w piatek byłam w szkole :evil:
Sagittaire - Nie Lis 14, 2010 10:31 pm

wiem :) - z fb :D
inaenka - Nie Lis 14, 2010 10:39 pm

Koleżanka właśnie przysłała mi takiego linka. Zakochałam się w tych obrazach. Zwłaszcza tych tanecznych i bajkowych. Artystka miała swoją ekspozycje m.in. w Bytomskiej szkole baletowej. Jest genialna!!
Sagittaire - Nie Lis 14, 2010 10:51 pm

to ja sie chyba nie znam ale cos mi w nich nie pasuje. tzn generalnie ok ale tu taniec jest taka ilustracja czegos a nie glowna inspiracja i celem samym w sobie. roznie dobrze moglaby tam byc pianistka na kazdym z tych obrazow i efekt by byl ten sam

coz z wiekiem chyba rosnie zgryźliwosc :D

sisha945 - Nie Lis 14, 2010 10:56 pm

nic sie przed Toba nie ukryje, Sagittaire ;) :D
a obrazy sa faktycznie swietne :) podoba mi sie taki czarno biały ...z baletnicą :twisted: :D

inaenka - Nie Lis 14, 2010 11:00 pm

Cytat:
to ja sie chyba nie znam ale cos mi w nich nie pasuje. tzn generalnie ok ale tu taniec jest taka ilustracja czegos a nie glowna inspiracja i celem samym w sobie. roznie dobrze moglaby tam byc pianistka na kazdym z tych obrazow i efekt by byl ten sam


Tak, bo główną inspiracją jest kobieta w ogóle. Między innymi w tańcu.
Zresztą nie chodzi mi tylko o te obrazy "taneczne". Wszystkie są niezwykłe, magiczne, bajkowe,poruszające i bardzo pozytywne. A to galeria jej męża chyba jeszcze bardziej mi się podoba.

Sagittaire - Nie Lis 14, 2010 11:00 pm

no, Sagittaire czujna jak rewolucja rosyjska :D ; a ten wpis ze sciana to dzis wyjatkowo sie do mnie odnosi; tyle ze ja sie nie gapie w sciane zamiast pisac tylko w forum www.balet.pl :D
sisha945 - Nie Lis 14, 2010 11:03 pm

Sagittaire napisał/a:
a ten wpis ze sciana to dzis wyjatkowo sie do mnie odnosi; tyle ze ja sie nie gapie w sciane zamiast pisac tylko w forum www.balet.pl :D


hahaha :D wlasciwie to ja zupelnie tak samo! :smile: ale sciana tez jest dobra 8)

Kasia :)) - Nie Lis 14, 2010 11:51 pm

Sagittaire, czy Ty jesteś z Krakowa?: P
Sagittaire - Pon Lis 15, 2010 8:43 am

Kasiu: jak pisze w co drugim poscie jestem z Łodzi. widac nie czytasz moich setek postow o lodzkim balecie :cry: ;)
Z krakowa sa min: Torin, Nataszaa, Bajaderka - to wiesz :) , i sporo, sporo innych osob :)

Ola.K - Pon Lis 15, 2010 6:48 pm

inaenka napisał/a:
Koleżanka właśnie przysłała mi takiego linka. . Artystka miała swoją ekspozycje m.in. w Bytomskiej szkole baletowej. Jest genialna!!


Obrazy śliczne
Ale nie przypominam sobie by te obrazy były w naszej szkole. Kiedy miała tą ekspozycję?

inaenka - Pon Lis 15, 2010 7:32 pm

W biografii podany jest rok 1996. Zatem nie możesz pamietać, bo to już dawno :)
Ola.K - Wto Lis 16, 2010 6:31 pm

Wtedy to mnie na świecie jeszcze nie było kochana ;)
Sagittaire - Wto Lis 16, 2010 7:31 pm

z okazji setnego postu- Oli K -zyczymy : zdrowia, szczescia, pomyslnosci i jak najczestszego pisywania na forum!!!! :D :D :D

(pisze tu, bo nie chcialam w tamtym temacie ciagnac offtopu)

Katia - Wto Lis 16, 2010 9:12 pm

Ja się chciałam zapytać jedną rzecz odnośnie dobierania point. Bo nie do końca wiem, o co chodzi z tą szerokością (przede wszystkim chodzi o grishko Vaganova).
Moja stopa jest w miarę wąska... ale jak to stwierdzić? Czy to trzeba jakoś pomierzyć? zastanawiam się nad kupnem wąskich... albo średnio szerokich. POMOCY :O

Obecnie mam Sanshe recital 202, 9 W.

Dołączam tabelke miar grishko:

X - bardzo wąskie
XX - wąskie
XXX - średnio szerokie
XXXX - szerokie

Cheryl - Wto Lis 16, 2010 9:24 pm

Dla Ciebie powinny być dobre XXX. :)
Katia - Wto Lis 16, 2010 9:43 pm

no też mi się tak wydaje, tym bardziej, że Vaganova jest stworzona dla wąskich stóp... Ale XXXX to już na pewno będą zbyt szerokie. Dziękuję Cheryl!! :): )
(wiecie... wolałam się upewnić czy ma być te XX czy XXX :D )

inaenka - Wto Lis 16, 2010 10:01 pm

A ile masz cm szerokości?
Katia - Wto Lis 16, 2010 11:22 pm

8 cm. :)
inaenka - Wto Lis 16, 2010 11:31 pm

To najwyżej xxx
Ja mam 9 cm i w 2007 już nie każda wkładka wejdzie, a w fouette jest idealnie i z wkładką i bzz.

Katia - Wto Lis 16, 2010 11:55 pm

właśnie, ja będę brać Vaganovą i nie wiem, jak to tam będzie z tymi szerokościami. Ale myślę, że zdecyduję sie na XXX :)
Ewa J. - Czw Lis 18, 2010 9:01 pm

http://www.staatstheater....cast/spiel.html

Ciekawy test: jakim bohaterem z baletów Cranko jesteś? :)

Georgia~ - Pią Lis 19, 2010 2:53 pm

Hahahaha jestem Pani Capulet :D :D :D :shock:
skąd oni widzieli że zawsze się z nią utożsamiałam :P

Kawka - Pią Lis 19, 2010 3:30 pm

ja jestem Julia :razz:
Ewa J. - Pią Lis 19, 2010 4:13 pm

Mi z kolei wyszła Tatiana ;)
venus-in-furs - Pią Lis 19, 2010 5:40 pm

Odylia, pięknie :D Świetny test, ładnie zrobiony, pytanie piąte mi się szczególnie spodobało :)
Ola.K - Sob Lis 20, 2010 12:19 pm

Sagittaire napisał/a:
z okazji setnego postu- Oli K -zyczymy : zdrowia, szczescia, pomyslnosci i jak najczestszego pisywania na forum!!!! :D :D :D

(pisze tu, bo nie chcialam w tamtym temacie ciagnac offtopu)


Och, dziękuję ogromnie g:D . będę się starać często pisać (choć czasem jest to trudne :545: )

Co do testu to SUPER! Te zdjęcia, animacje... Bardzo się postarali. Wyszło mi że jestem : You're Olga in Onegin. Nawet się zgadza bo na imię mam Ola :razz:

Sagittaire - Nie Lis 21, 2010 7:13 pm

ja sie potnę: od 2 miesiecy szukam dvd ze Swan lake z Kirova z Uliana Lopatkina (pozniejsza wersja) i sa co prawda w 2 na stronach sklepow internetowych polskich ale jak sie zamawia, to odpisuja ze sie wlasnie skonczyly. W empiku tez nie maja. Sa te dvd dostepne na angielskich amazonach ale chcialabym sie wstrzymac, a noz bedzie gdzies w Polsce, bo tam koszt przesylki moze byc rowny albo wyzszy od ceny tego DVD w Polsce
julianka - Nie Lis 21, 2010 7:22 pm

Ja jestem "Pani Capulet".....
Nie wiedziałam, że jestem taka stara :twisted:

Sagittaire - Nie Lis 21, 2010 11:22 pm

ach jak przyjemnie... przetracac czas na forum tak jak w ten weekend... i jak przyjemnie miec odrobine wolnego czasu do przetracania....
inaenka - Nie Lis 21, 2010 11:29 pm

No, kochana uwijasz się tu jak mróweczka. Nie wiem jak Ty, ale my na tym nie tracimy, wręcz przeciwnie :D

Obyś miała jak najwięcej takiego czasu do "przetracania" :))

Czego i sobie i wszystkim życzę i... wracam do roboty
aaaaaaaaa

Sagittaire - Nie Lis 21, 2010 11:32 pm

jak milo :)
i przy okazji przeprasza za odrywanie ludzi pracy od pracy ;) [size=9][/size]

inaenka - Nie Lis 21, 2010 11:35 pm

haha, jeśli chodzi o mnie to przecież sama zaczęłam!
:D

Kawka - Pon Lis 22, 2010 10:26 am

to forum ma to do siebie, że troszkę dekoncentruje w pracy :D
Torin - Wto Lis 23, 2010 4:58 pm

Ekhm - ja wiem iż wątek ma tytuł - O wszystkim i o niczym - no ale ...

Nooo - Torin ;)

Sagittaire - Wto Lis 23, 2010 8:39 pm

Torin nie łam mi serca. toż to jedna z najmilszych rzeczy pod słońcem móc sobie nieco porozmawiac z osobami z forum, poznac je troche i nawiazac kontakty blizsze (posty zapoznawcze i nawiazywanie kontaktow - jest w opisie pogadalii).
Popatrz , gdybym napisala pw do Inaenki tylko, to kawka by nie odpisala i co? i nie bylo by tak fajnie jak jest.
W zwiazku z tym prosze o blogoslawienstwo administratorskie nad swobodniejszymi, zapoznawczymi postami w pogadalii w tym jednym jedynym temacie o wszystkim i o niczym. OK???????????????? :)

inaenka - Wto Lis 23, 2010 8:46 pm

tak tak, i ja jestem za takim pogadalniowym pomieszczeniem socjalnym :lol:
Już nie mówiąc o tym, że Sagi jest teraz wzorem antyofftopowicza, ale nic w przyrodzie nie ginie i swoje ujście znaleźć musi. O 'wszystkim i o niczym' to doskonały zawór bezpieczeństwa :D

Sagittaire - Wto Lis 23, 2010 8:51 pm

inaenka napisał/a:
Już nie mówiąc o tym, że Sagi jest teraz wzorem antyofftopowicza, ale nic w przyrodzie nie ginie i swoje ujście znaleźć musi


oj musi musi :D :D :D :D :D :D

inaenka - Wto Lis 23, 2010 9:00 pm

Właśnie widziałam, że wśród moderatorów masz największą średnią postów :lol:
Sagittaire - Wto Lis 23, 2010 9:29 pm

ojej, to az sie boje, bo ja to wszystko prawie naklepałam przez ostatni rok :D
Torin - Sro Lis 24, 2010 9:42 am

Cóż serce me miętkie niczym wosk jest - a oczy przymykają się już nieco (być może ze starości ...)

Torin
ino proszący o rozwagę ...

Father - Sro Lis 24, 2010 12:11 pm

Torin napisał/a:
oczy przymykają się już nieco (być może ze starości ...)

Ale co trzeba to wypatrzą. :?:
Jak ja byłem w tej fazie starości co Ty to myslałem, że bede żył wiecznie i szkoda iż wtedy nie interesowalem sie tańcem ino ciężkim sprzętem z czołgami na czele :wink:
Te czołgi to taka niezgrabna metafora no ale Ty rozumiesz o co chodzi.

Katia - Sro Lis 24, 2010 12:53 pm

http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Balet

Muahahah xD

julianka - Sro Lis 24, 2010 5:17 pm

Katia napisał/a:
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Balet

Muahahah xD


HAHA.... Ale się uśmiałam.... betonowe buciki :lol: :lol: :lol:

Sagittaire - Sro Lis 24, 2010 10:10 pm

Pointy to betonowe obuwie służące do kaleczenia nóg - to lubie najbardziej!!!!
Kawka - Sro Lis 24, 2010 11:10 pm

http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Teatr

:razz: :razz:

julianka - Czw Lis 25, 2010 6:12 pm

W.F. na Nonsensopedii...

Katia, dziękuję Ci za to wspaniałe źródło wiedzy bezużytecznej na lekcji, ale za to jak potrzebnej w rozśmieszeniu wnętrza po ciężkim dniu w szkole...

DZIĘKUJĘ
:509:

Georgia~ - Czw Lis 25, 2010 6:27 pm

a mi się nie wiem dlaczego żadna z tych stron nie chce otworzyc....ktoś ma też taki problem czy to mój wiekowy komp tak zamula???? :D
Sagittaire - Czw Lis 25, 2010 6:33 pm

chyba wiekowy zamula :D (ale spróbuj jeszcze raz, czasem to dziala na takie)
venus-in-furs - Czw Lis 25, 2010 6:38 pm

Że tak odbiegnę od poprzedniego tematu, bo mam szybkie pytanie, a nie chcę zaśmiecać nowym tematem: co grozi nauczycielowi klasyki, jeśli jego uczeń złamie nogę na zajęciach? Pytanie na potrzeby fikcji literackiej :)
Sagittaire - Czw Lis 25, 2010 6:49 pm

jest taka specjalna podstawa odpowiedzialnosci pomyslana m.in o nauczycielach, ktorzy sa zobowiazani do nadzoru uczniow maloletnich (czyli do 18 lat). Jest bardzo surowa ale dotyczy tylko takiej sytuacji, gdy np nauczyciel wyszedl z lekcji mimo, ze powinien na niej byc, a uczniowie sie pobili i jeden drugiemu zlamal noge. Wtedy nie odpowiada ten, co zlamal, tylko nauczyciel (no chyba, ze sie ktos uprze, to moze byc inaczej ale to najkorzystniejsze ).
Jesli chodzi zas o zlamanie nogi na skutek tego, ze nauczyciel zadal bezmyslne zadanie, to zasady ogolne. jesli sie wine udowodni i zwiazek miedzy tym co zlecil a zlamaniem to mozna zadac zeby placil za lekarstwa, rehabilitacje i za krzywde.
Mozna od Skarbu Panstwa dochodzic w przypadku publicznych szkol ale u nas, nie tak jak w Stanach, na tym sie nie korzysta za duzo, ledwie starczy na lekarstwa
no i .... jest tez odpowiedzialnosc dyscyplinarna nauczyciela.
Ale do tego wszystkiego musi byc niewatpliwe i udowodnione, ze nauczyciel zawinil.
Jezeli jest to zas perfidnie i umyslnie albbo z nieuctwa kompletnego i niekompetencji to mozna tez mu zakazac wykoywania zawodu. Z grubsza to tyle..

Katia - Czw Lis 25, 2010 9:17 pm

julianka napisał/a:
Katia, dziękuję Ci za to wspaniałe źródło wiedzy bezużytecznej na lekcji, ale za to jak potrzebnej w rozśmieszeniu wnętrza po ciężkim dniu w szkole...

DZIĘKUJĘ


Hah, Julianko nie dziękuj ;p ;*

Polecam wam grę, którą tylko raz w życiu przeszłam. Idzie się naprawdę uśmiać xD
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Gra:Gra

venus-in-furs - Czw Lis 25, 2010 11:17 pm

Sagittaire, jesteś wielka! :D Dziękuję :)

Katia napisał/a:

Polecam wam grę, którą tylko raz w życiu przeszłam. Idzie się naprawdę uśmiać xD
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Gra:Gra


I wieczór z głowy - najpierw na granie, później wymyślę własną wersję.

Elliot - Pią Lis 26, 2010 5:09 pm

nie chce zakładać nowego tematu dla nurtującego mnie pytania, więc zapytam tutaj; czy ktoś może zdefiniować, co rozumie przez "dobre warunki do baletu"? często to słyszę, ale nie do końca wiem, co mam przez to rozumieć.
Sagittaire - Pią Lis 26, 2010 8:06 pm

jej, grypsko mnie jakieś bierze ... i to takie baletowe (pisze baletowe, zeby Torin nie mowil, ze znow off ;) ) - baletowe bo w srode wylecialam na łeb na szyję z teatru w czasie przerwy bez czapki i teraz mam. zrobilabym sobie kąpiel żurawinową rozgrzewającą, gdybym miala wannę i żurawinę
Kawka - Pią Lis 26, 2010 9:16 pm

Elliot napisał/a:
nie chce zakładać nowego tematu dla nurtującego mnie pytania, więc zapytam tutaj; czy ktoś może zdefiniować, co rozumie przez "dobre warunki do baletu"? często to słyszę, ale nie do końca wiem, co mam przez to rozumieć.


gdyby mnie ktoś o to zapytał, powiedziałabym, że chodzi o giętkie i smukłe ciało;)

Georgia~ - Pią Lis 26, 2010 9:19 pm

Elliot napisał/a:
"dobre warunki do baletu"

hmmm.....lekkie kości :D

sisha945 - Pią Gru 03, 2010 9:14 pm

oraz wytrwalosc, silna psychika i ambicja żeby do czegoś chcieć dojść.

a tak apropo :D
znacie jakieś balety nawiązujące do biblii, jakiejś postaci, wydarzenia biblijbego? :)

Sagittaire - Pią Gru 03, 2010 9:46 pm

no tak, to jest a propo :D
ps czy ktos z Was moze ma nagrana albo ma namiary na piekna tragedie????????????????????????????????????????????????

Father - Sob Gru 04, 2010 2:19 am

Przeca pełno jest w mediach o tragediach jeno, że nie pięknych. Bo jak tragedie moga być piekne?
Aczkolwiek katastrofy tak(vide Grek Zorrba) :wink:

julianka - Sob Gru 04, 2010 9:15 am

Sagittaire, jeśli chodzi ci o ten film o dziewczynie ze szkoły baletowej w Permie, to wystarczy wpisać na YouTube "Beautiful Tragedy". Tam jest kilka części (part 1, 2 itd.).
Sagittaire - Sob Gru 04, 2010 9:17 am

sa rozne czesci , nawet dluzsze pod oksana skorik , ale nie calosc (z tego co wczoraj przeczesalam youtube) :) -chyba, ze czegos nie zobaczylam
julianka - Sob Gru 04, 2010 9:18 am

No, też mi się wydawało, że to co na YouTube to raczej nie całość, bo nie było ani poczatku, ani końca.... :roll:
Dolores1984 - Sob Gru 04, 2010 5:13 pm

Mam do Was pytanie ,zadaję je tu ,bo nie udało mi się znaleźć odpowiedniego wątku.
Co robicie jak pruje Wam się satyna na czubkach point?

Przekierujcie mnie do odpowiedniego wątku.

julianka - Sob Gru 04, 2010 5:20 pm

Może offtopuję, ale odpiszę na twoje pytanie.
Ja po prostu to co się już strasznie postrzępiło i tak "zwisa", to po prostu "to" ucinam.
Przecież czubki point nie muszą być idealnie satynowe. Ba, jest nawet nie możliwe, jeżeli ćwiczy się systematycznie aby satyna była nie naruszona.
Jeśli ktoś bardzo nie chce mieć postrzępionych, obdartych czubków, to może kupić takie specjalne skórzane nakładki, ale one podobno "hamuję" i np. ciężej wykonać pas cuiru (ojejku, jejku nie wiem jak to napisać :sad: ).

Dolores1984 - Sob Gru 04, 2010 5:51 pm

julianka
Po prostu chce uratować jakoś te pointy ,które mam przed tym. O skórzanych nakładkach nie pomyślałam ,ale może to dobre rozwiązanie.

inaenka - Sob Gru 04, 2010 7:21 pm

http://www.balet.pl/forum...bki+point#60395

ale chyba nie ćwiczysz w tych pointach?

Dolores1984 - Nie Gru 05, 2010 9:36 pm

Raz mi się udało prawie na nich stanąć ,chciałam poczuć ten ból. Rozumiesz.
Sagittaire - Nie Gru 05, 2010 9:41 pm

do jednego stanięcia na nich nie potrzebujesz nakladek :D .
a swoja droga to strasznie niemadre chciec poczuc ten bol skoro, jak piszesz, masz spore problemy z nogami. Jezeli chcesz poczuc jak to jest to idz sobie na jakis balet, cwicz podbicie tam, ucz sie stawac w 1-2 3 pozycji i moze z biegiem czasu pojdziesz do przodu a stawanie ot tak to wyjatkowo nierozsadne dla zdrowych nog, nie mowiac juz zupelnie o takich, ktore cos tam przeszły

Dolores1984 - Pon Gru 06, 2010 2:10 pm

Naprawdę nic mi się nie stało i przyrzekam ,że nie będę tego powtarzać.
Otóż nie ,potrzebne mi jest jakieś zabezpieczenie na czubki. Pointy dostałam od jednej z baletnic, która w ten sposób spełniła mi moje małe marzenie. Za to będę jej wdzięczna do końca swoich dni.

julianka - Wto Gru 07, 2010 5:52 pm

Możesz iść do szewca. Wydatek z rzedu 10 zl.
sisha945 - Wto Gru 07, 2010 9:23 pm

to jak? Znacie jakieś nawiązania w balecie do Bibli, osob i wydarzen z nią związanych? To dosc pilne, potrzebne na jutro... :)
Gosia066 - Wto Gru 07, 2010 9:31 pm

sisha945 znalazłam tylko to http://www.synmarnotrawny.pl/ , http://www.opera.poznan.p...1/0/show/1368/.
inaenka - Wto Gru 07, 2010 9:41 pm

Przychodzi mi do głowy Salome. Oprócz baletu hiszpańskiego pod takim tytułem bylo coś z Karsaviną. Sprawdź.

EDIT:
mam:
chodzi o Tragedy of Salome:
http://ballettalk.invisio...de-salome-1907/
http://webcache.googleuse...n&ct=clnk&gl=uk

Sagittaire - Wto Gru 07, 2010 9:51 pm

trzeba bylo tak od razu :D (myslalam, ze tak sobioe marzysz baletowo):
1. Figle szatana grane teraz we Wroclawiu (nawiazanie do szatana :D );
2. stworzenie świata I w chor J. Borlin (o z 2 kreskami), premiera Paryz 1923 r. -
3. stworzenie swiata II - w chor Natalii Kasatkiny i Wladimira Wasiljowa. z prapremiera stworzenia swiata II w leningradize w Kirovie w 1971 roku (w Polsce w Operze Śląskiej w 74 r.).
W Marince to tanczyl na premierze Adama tanczyl sam Michail Barysznikow !!!!!
pozostala obsada to: Ewa irina Kołpakowa, Bóg - Jurij sołowiow , Diabeł Walerij Panow,

generalnie libretto mozna opisac: stworzenie swiata. W akcie II jest kuszenie, zaczyna sie od kuszenia przez diablice, potem gonitwa, zabawy, pokusy, pas de quatre : diabel , diablica, Adam i Ewa. Potem diablyu zwyciezaja. Czyli troche inaczej niz w Biblii, bo tam nie ma diablicy :)

sisha945 - Wto Gru 07, 2010 10:28 pm

o , dziękuje pięknie :) :) :) !!! kojarzylam tylko "figle szatana" z jakiejs dawnej zagadki zresztą :D
sisha945 - Wto Gru 07, 2010 10:44 pm

a "stworzenie świata" nie jest przypadkiem w choreografii Uwe Scholz'a ? bo znalazlam to na str. opery poznanskiej, i jeszcze jakiejs. ale to moze Stworzenie świata III? :D
margotczyk - Sro Gru 08, 2010 12:17 am

No to i ja dorzucę:

ADAM I EWA (EDEN) - muz. H.Rosenberg, chor. B.Cullberg (1961).
LEGENDA O JÓZEFIE - muz. R.Strauss, chor. M.Fokin (1914).
SYN MARNOTRAWNY - muz. S.Prokofiew, chor. G.Balanchine (1929).
PIĘKNY JÓZEF - muz. s. Wasilienko, chor. B.Erdman (1925).
DAWID TRIUMFUJĄCY - muz. V.Rieti, chor. S.Lifar (1937).
LEGENDA O JUDYCIE - muz. M.Seter, chor. M.Graham (1962).
.

sisha945 - Sro Gru 08, 2010 8:02 am

super, dziekuje baardzo :D tyle powinno wystarczyc :D
Father - Sro Gru 08, 2010 11:51 pm

Jak można przeoczyć Urodziny Torina? I to jakich? Mickiewiczowskich 44.
Torinie: Szczęscia, zdrowia, uznania u kobiet no i dalszych owocnych działań na naszym forum :lol:

Torin - Czw Gru 09, 2010 11:21 am

:)
A imię jego czterdzieści i cztery :D
Brzmi nieźle, żeby nie powiedzieć tajemniczo ! I tego się trzymajmy !
Za wszystkie życzenia serdecznie dziękuję i tuszę iż się spełnią :)

Torin

nathaliye - Czw Gru 09, 2010 6:54 pm



Uploaded with ImageShack.us

jak widać demotywatory wszędzie znajdują inspiracje.

Katerina - Sob Gru 11, 2010 8:39 pm

SZUKAM WARIACJI!
ostatnio usłyszałam o bardzo ciekawej wariacji z Esmeraldy ale nie mogę jej znaleźć. Liczę na Waszą pomoc :)
Tańczona w sukience do kolan, zaczyna się grand pas de chat z nogą z tylu w attitude i rękoma w III pozycji. Ma w ręku tamburynek.
Ponoć szybka, skoczna.
Więcej szczegółów niestety nie mam ...
Przychodzi Wam coś do głowy? :)

Lienka - Nie Gru 12, 2010 9:50 am

Katerina napisał/a:
Tańczona w sukience do kolan, zaczyna się grand pas de chat z nogą z tylu w attitude i rękoma w III pozycji. Ma w ręku tamburynek.

Przepraszam, ale wariacja ma w ręku tamburynek? :P
Chodzi Ci o tą wariację? http://www.youtube.com/watch?v=WV0jT1Do6NQ
Wystarczy wpisać na YT esmeralda variation :P

Katerina - Nie Gru 12, 2010 6:34 pm

właśnie rzecz w tym że nie tę.
ta jest bardzo znana,a ta o której pisałam ponoć nie. i jest z Iego aktu.
przejrzałam fragmenty Iego aktu i dalej na to nie trafiłam

ladanseuse - Pią Gru 17, 2010 9:31 pm

ok, może wiele osób to nie interesuje, ale wróciłam! (melaniak)
wszystko dzięki kochanemu Torinowi, który wysłał mi na pocztę życzenia urodzinowe 3 dni temu i powiedział, że mnie brakuje:). jeszcze raz dziękuję:*

julianka - Sob Gru 18, 2010 10:20 am

A ja chodziłam z ladanseuse przez rok do szkoły :D
Kawka - Sob Gru 18, 2010 12:13 pm

Witam z powrotem ladanseuse mimo, że nie miałam okazji poznać, bo sama jestem od niedawna :smile:
ladanseuse - Sob Gru 18, 2010 3:34 pm

julianka napisał/a:
A ja chodziłam z ladanseuse przez rok do szkoły
serio?:D
Maron - Sob Gru 18, 2010 4:48 pm

hehe chciałabym zauważyć że dwa dni temu minęło 5 lat jak się tu ze mną męczycie
rany ile się przez ten czas zmieniło...

Sagittaire - Sob Gru 18, 2010 7:20 pm

:) ; leci ten czas leci
Father - Sob Gru 18, 2010 9:42 pm

Maron napisał/a:
hehe chciałabym zauważyć że dwa dni temu minęło 5 lat jak się tu ze mną męczycie
.

My sie zTobą nie męczymy ale na Facebooku =kto wie? :D
Jednym słowem: zaniedbujesz nas :(

julianka - Nie Gru 19, 2010 9:07 am

ladanseuse napisał/a:
julianka napisał/a:
A ja chodziłam z ladanseuse przez rok do szkoły
serio?:D



Nawet byłam na Twoim dyplomie (tańczyłaś wtedy Odylię z Jeziora Łabędziego), no i na pożegnanie ostatniej klasy dawałam prezent M.F. i śpiewałam z tymi strasznymi włosami "rankami budzę się śliczna, liryczna i apetyczna.... to musnę coś jak jaskółka to usnę w słonku..... jak pszczółka" i jako pierwsza wychodziłam z ławki do "Michał, Karol, Patryk.. ty poucz się" :D

Cheryl - Nie Gru 19, 2010 3:55 pm

Mam do Was prośbę. Pisze tutaj ponieważ to taki luźny temat ;-)
Szukam teatrów baletowych na świecie o nie najgorszym poziomie, ale też nie takim jak zespoły, w którym tańczą same Zakharove i inne cuda. Jeżeli ktoś zna lub wpadnie na jakiś proszę niech poda mi adres na PW bądź tutaj. Będę bardzo wdzięczna :-)

Maron - Nie Gru 19, 2010 5:09 pm

Father napisał/a:
Maron napisał/a:
hehe chciałabym zauważyć że dwa dni temu minęło 5 lat jak się tu ze mną męczycie
.

My sie zTobą nie męczymy ale na Facebooku =kto wie? :D
Jednym słowem: zaniedbujesz nas :(

Tatuś! ja pilnie pracuję! chcesz zobaczyć córeczkę w Casablance czy nie?! [w Gdańsku byłam i fest akcje robiłam! xD takie, że sam Michał Piróg mnie popamiętał i chce mnie zobaczyć na następnym castingu! :576: ]
haha no tak nie męczycie się ze mną tutaj bo mało piszę :D
ale na fejsie piszę dużo więc się teraz tam męczycie :576: proste xDDD

nin(j)a - Nie Gru 19, 2010 9:24 pm

A ja moze tak troche nie na temat,ale chce sie pochwalić,że w poniedzialek moja grupa baletowa(no i w sumie moj zespół z ludowego) tańczą w teatrze miejskim,jest to taki świateczny "spektakl", ktory trwa mniej więcej 1,5 h. Co prawda tym razem nie mam solówki,lecz jest nas na scenie tylko 4 więc będzie bardzo kameralnie ;) Mamy aż dwa tańce, gdzyż jesteśmy tylko gośćmi Lubuskiego... Tańczymy do Czajkowskiego, więc to ogromny zaszczyt jak dla takiego żółtodzioba jak ja...

PS juz mam stresa, czuję,że jutro będę cała różowa :oops:

Kostaryka - Nie Gru 19, 2010 11:04 pm

wyjdzie super! :)
venus-in-furs - Nie Gru 19, 2010 11:23 pm

Na pewno, całe forum wspiera duchowo :D
ladanseuse - Pon Gru 20, 2010 2:28 pm

julianka napisał/a:
tańczyłaś wtedy Odylię z Jeziora Łabędziego
fakt, tańczyłam:)
Torin - Wto Gru 21, 2010 4:25 pm

Fajnie że jestes ladanseuse !
Czy zmieniłaś nicka czy mnię się ino wydaje ?? :)

Torin

ladanseuse - Wto Gru 21, 2010 8:02 pm

Torin napisał/a:
Czy zmieniłaś nicka czy mnię się ino wydaje ??
zmieniłam z melaniak:)
Torin - Wto Gru 21, 2010 10:57 pm

Brzmi poooważniej !
Jak przystało na ekhm poważniejszą (?) osobę ;)

Torin

julianka - Sro Gru 22, 2010 9:39 am

la danseuse, czyli tancerka, a przecież ladanseuse taką osobą jest :)
Sagittaire - Sob Gru 25, 2010 7:34 pm

Cheryl napisał/a:
Szukam teatrów baletowych na świecie o nie najgorszym poziomie, ale też nie takim jak zespoły, w którym tańczą same Zakharove

teatrow, czy teatrow tanca tez? bo jesli chodzi o to drugie, to slyszalam, ze w Berlinie sie sporo dzieje i jest pod wzgledem roznorodnosci i otwartosci atrakcyjniejszy dla niz np. Paryz (zamkniety na obcych) czy Belgia (ma super ludzi \szkolonych po swojemu i ogolnie potworna konkurencja).
Slyszy sie czasem o jakis teatrach na Cyprze czy w Grecji, czy w Egipcie, gdzie kogos tam przyjeli po polskiej szkole baletowej albo z mniej wiecej podobnymi umiejetnosciami jak dobry uczen polskiej baletowki ale jak to jest, to ciezko powiedziec. Generalnie w tych duzych, znanych teatrach jest ciezko, niektorym sie udaje jak Krajewskiemu czy Dudkowi ale to rzadko. Cześciej jest tam, ze swietny tancerz z Polski potrafi utknąć tam na cale lata w corps nie tanczac zadnych rol solowych, wowczas gdy w Polsce bylby po krotkim czasie juz solista. Trzeba miec szczescie i sledzic ogloszenia o audycjach. Ale jak czasem patrze na kariery tancerzy, ktorzy w Polsce pierszy sezon po SB zaczeli od głównych ról a teraz np w Berlinie tancza w dziesiatym rzedzie corps ktorys rok, to zastanawiam sie, po jaka anielke tam tkwią???

Father - Sob Gru 25, 2010 8:14 pm

Sagittaire napisał/a:
Ale jak czasem patrze na kariery tancerzy, ktorzy w Polsce pierszy sezon po SB zaczeli od głównych ról a teraz np w Berlinie tancza w dziesiatym rzedzie corps ktorys rok, to zastanawiam sie, po jaka anielke tam tkwią???

A nie zastanawialaś sie nad tym, że 10-ty rząd tam to być może wyższy poziom i co ważne wieksze pieniadze i prestiż niż u nas 1-szy?

Sagittaire - Sob Gru 25, 2010 8:53 pm

nie zupelnie, bo obecnie w czolowych polskich zespolach tancerze pracuja z choreografami znanymi w Europie (WWa, Poznan -Pastor; Łódź - dyzurny choreograf Narodowego Baletu Austiackiego; Wiedeńskiego, ktory robil tez rzeczy dla wielu scen swiata), a z tymi pieniedzmi, to ja np ostatnio sie mocno zdziwilam ile "wyciaga się" np w lodzkim corpsie..., a ostatnio z tego co wiem mieli chyba jeszcze dostac podwyzki. To nie lata 90te ze byly 2 tytuly i bieda az piszczy. Wyzsze zarobki sa m.in zwiazane z tym,z e sa robione rzeczy przez dobrego choreografa i jest w zwiazku z tym duzy popyt i tlumy walą. I tak w Łodzi w styczniu mamy grane 7 spektakli baletowych, na które od kilku tygodni nie ma juz biletów (zostaly pojedyncze i najgorsze), bo sie rozchodza w b szybkim tepie. W II i III bedzie po 5. Taka ilosc tytulow miesiecznie gwarantuje calkiem dobre zarobki.
Father - Sob Gru 25, 2010 9:23 pm

Widac jesteś dobrze poinformowana i skoro jest tak jak mówisz to wnioskuję, ze zagranicą podejmuja pracę ci co sie nie moga załapać w kraju. zreszta podobna sytuacja jest w innych zawodach, przynajmniej tych które znam.
Wazne jest aby praca w ogóle była.
Sagi! Miłych Świat Ci zyczę :smile:

Sagittaire - Sob Gru 25, 2010 9:30 pm

dziekuje za zyczenia:) i zycze tego samego (coraz bardziej mi sie podoba to Sagi:)

ale nie jestem dobrze poinformowana, mam strzepy informacji ale w miare pewnych, jestem jednak caly czas spoza srodowiska.
A co do zagranicy to tak: najlepsi uciekaja tam i geniusze powinni uciekac, bo zalapac sie jako solista np. w Staatsballett Berlin to i duuuzo wyzsze stawki i ustawienie do konca zycia z taka biografia...-nawewt jesli by mieli potem wrocic do kraju. I tak gdyby Krzysztof Pastor swego czasu nie uciekl z baletu lodzkiego, to smiem twierdzic, ze dzis nie bylby ani znanym choreografem ani dyrektorem baletu. Podobnie co do dyrektora baletu Poznanskiego. Ale zagranica jest biletem do dobrej przyszlosci dla tancerzy wybitnych, ewentualnie tych, ktorzy maja szczescie. A jezeli jest ktos nie genialny ale taki w miare ok, powiedzmy na poziomie przecietnego polskiego solisty, to czasem mam wrazenie, ze lepiej wyjdzie na tym, jesli zostanie w kraju, no chyba ze mialby szczescie i sie dobrze zalapal. Tymczasem polscy tancerze strasznie chca tanczyc za granica, nawet jesli tam beda dozywotnio w corpsie i w sumie nic wielkiego z tego miec nie bedą. A tak jak powiedzial kiedys w wywiadzie M. Wojtiul, jezeli w Polsce jest sie I tancerzem, to ma sie warunki naprawde calkiem przyzwoite.
Przy czym to co wyzej dotyczy teatrow wielkich, bo jesli chodzi o tetry tanca, to lepiej uciekac stad czym predzej (nie wiem jakie sa stawki w PTT ale jesli nie tam, to w sumie Polska nie jest w stanie zapewnic tancerzowi wspolczesnego porzadnych warunkow finansowych)

Father - Sob Gru 25, 2010 10:31 pm

To może jednak zmień ten przydługawy obcojezyczny? :)
To co piszesz jest logiczne. Dodam tylko, że jak sadzę przecietny tancerz zagranica może ze swojego uposażenia godnie żyć a u nas nie. Pierwszych tancerzy czyli solistow jest niewiele i to nie stanowi o statusie przecietnego tancerza u nas. Zważ jeszcze na fakt, że tancerz nie może sobie pozwolić na tak zwane fuchy, nawet gdyby coś umial innego( np: remonty, sprzatanie mieszkań i.t.p.) ponieważ zawsze musi być w formie.

Sagittaire - Nie Gru 26, 2010 11:09 am

wlasnie mowie od dwoch postow, zeby nie mowic tego co sie tu wiecznie powtarza na forum, ze tancerz zarabia tragicznie i ginie z glodu i ze w Polsce tancerz nie zarabia godnie, bo moim zdaniem zarabia calkiem, przynajmniej w wielkim w lodzi i wwie (innych teatrow nie znam, wiec sie nie wypowiadam , no i z pomienieciem wspolczesnych, bo tam istotnie ciezkawo jest)
Pierwszy tancerz w Polsce zarabia z pewnoscią mniej niz I solista ABT czy Narodowego Berlińskiego ale wezmy pod uwage jakie gwiazdy tam maja te tyttuly: Diana Vishneva czy Vladimir Malakhov, światowa czolowka, wiec zrozumiale, ze musza zarabiac wiecej i to jest sprawiedliwe. I solista w Polsce nie zarabia sie tyle co tancerz z podobna ranga w operze francuskiej czy narodowej berlinskiej , ale jak na to co prezentują tacy tancerze to bym nie rozdzielala szat, ze nasi maja mniej (mimo calej ogromnej sympatii i czasem uwielbienia co do niektorych polskich tancerzy trzeba jasno to powiedziec,).

Moim zdaniem zarobki w Polsce nie sa takie zle jak sie tu pisze. Tancerza z corpsu , ktory czasm dostaje male role solo stac na mieszkanie, zycie na w miare godnym poziomie + np wycieczke zagraniczna w wakacje przy zalozeniu rzecz jasna, ze jego teatr gra 7/5 baletow/mc , bo wynagrodzenia sa glownie uzaleznione od tego ile razy sie wyjdzie na scene. Uwazam, ze to nie jest zla pensja. Wezmy tez pod uwagę, ze zarobki dobrego tancerza corpsu w Łodzi, ktory czasem zatanczy cos solo (czyli najnizszej grupy w balecie) sa tozsame z tymi, ktore ma przecietny adiunkt po doktoracie zatrudniony na polskiej uczelni (vczyli najlepszy z roku, ktoremu sie zaproponowalo zostanie na uczelni) . Sadze, ze uwzgledniajac wszystkie uwarunkowania nie powiedzialabym, ze zarobki tu w Polsce sa zle. O ile oczywiscie solista z Polski nie zyczylby sobie zarobkow na poziomie Diany Visnevy przy swoich umiejetnoscuiach i patrzylby realnie to powinien byc w miare zadowolony. Oczywiscie mowie o zarobkach w lodzi i Wwie- innych nie znam ale przypuszczam, ze w najlepszych teatrach moze byc dosc podobnie z tym, ze jak np we Wroclawiu graja 1/2 balety na miesiac, to z pewnoscia zarabiaja mniej niz w Łodzi gdzie jest 7/5 spektakli na miesiac. Wiec problem jest tu z iloscia spektakli. Ale jak porownuje zarobki łodzkie to nie moge pisac tego, co tu sie wiecznie tłucze na forum, ze tancerze nie mają za co życ.

A co do tych hałtur, to tez nie tak. 2 tancerzy z TW w Łodzi dorabia uczac grupy baletu w szkole tanca, 2 udziela sie na kierunku tancerz-choreograf, 2 jest zatrudnionych w łodzkiej sb + niektorzy maja dodatkowa funkcje jak np korepetytor baletu itd. I to tylko z tego, co sie wie z wiedzy powszechnej.

Edit:
z tym, ze wszystko jest wzgledne, bo o ile dla 1 osoby to moga byc calkiem dobre pieniadze, to gdy ma sie na utrzymaniu dziecko/2 dzieci + czasem zone/meza z marna pensja, to moze byc ciezko. Jednak ja uwazam, ze jak na najnizsza grupe w teatrze to na prawde nie jest zle wynagrodzenie, no i tozsame z tym, co maja , jak mowilam, adiukci po dr na polskich dobrych uczelniach

Father - Nie Gru 26, 2010 3:30 pm

Sagittaire napisał/a:
oddam za to wszystko

Czyżby? To chyba niewiele masz? :D

Sagittaire - Nie Gru 26, 2010 3:43 pm

w miedzyczasie usunelam, bo zobaczylam, ze jest od tego temat. a oddam wszystko jak ten krol krolestwo na konia :D :D
Nataszaa - Sro Sty 05, 2011 5:01 pm

Witajcie kochani:-)

Piszę do was po ponad trzech miesiącach nieobecności na forum. Pewnego dnia po prostu nie mogłam się zalogować na forum i ten stan trwał niestety aż do czasu, gdy kochany Torin polecił mi usunąć cache - zadziałało! ;p

Nadrabiam zaległości i strasznie się cieszę, że znów z wami jestem!:-)

Sagittaire - Sro Sty 05, 2011 5:48 pm

tez sie ciesze :) -ze juz jestes. a swoja droga to to mi przypomnialo, ze z 3 lata temu, jak forum bylo zainfekowane, to tez 3 dni nie moglam sie zalogowac, a ze wtedy logowalam sie rzadko, tj z raz na mc, to pomyslalam, ze cos pokrecilam z haslem i zalozylam nowe kontom, na ktore nie weszlam (bo foum nie dzialalo). Ale to nowe konto chyba jeszcze wisi, a ja nie wiem nawet jaki to byl login, bo po tym jak zalozylam i nie podizalalo to juz wiecej nie probowalam na nie wchodzic. Jesli mozna odszukac po komputerze to w sumie dobrze by to usunąc... :oops:
Nataszaa - Sro Sty 05, 2011 5:55 pm

Oj, teraz zobaczyłam, że "trochę" przesadziłam z tymi 3 miesiącami :p Ale byłam pewna, ze ostatnio tutaj zaglądałam w październiku ;p W każdym razie czas dłużył mi się straaasznie. ;) Najbardziej szkoda mi tych wszystkich warsztatów które przegapiłam.. ;( W ferie je nadrobię ;p
Sagittaire - Sro Sty 05, 2011 6:23 pm

ale moze dzieki temu mialas wiecej troszke czasu na praktykę? i ćwiczenie w domu?:)
Sagittaire - Sro Sty 05, 2011 9:54 pm

Popatrzcie sami, jakie poczucie humoru ma łódzki Teatr Wielki. Żartowniś;) Oto zdjęcie , jakie Teatr Wielki w Łodzi zamieścił sobie na swojej stronie na facebooku:
http://www.facebook.com/home.php?#!/photo.php?fbid=153602251355156&set=a.109186245796757.4161.100001161472124&notif_t=photo_reply

i wersja dla tych, ktorzy nie sa zarejestrowani:
http://www.fotosik.pl/pok...d288181e59.html


Dodam tylko, że owa Agnieszka to ja :D

Kawka - Czw Sty 06, 2011 12:40 am

no właśnie chciałam zapytać, kim może być tajemnicza Agnieszka:>
inaenka - Czw Sty 06, 2011 11:13 am

Saguś, chyba nie przestaniesz się teraz dzielić tą wiedzą z nami? ;)

(wiedziałam od razu, że chodzi o Ciebie :) )

Sagittaire - Czw Sty 06, 2011 12:25 pm

nie no Inaenko:) to nasze forum jest mi bardzo bliskie, podobnie jak wiele osób tu piszących:), i nie zapowiada się, żeby mnie cokolwiek od niego odciągnąć mogło.
A tak na marginesie, to zachęcam do odwiedzenia tego forum Teatru Wielkiego (wejście przez stronę TW). Ono jest w sumie martwe i z zasady jest tylko miejscem na jakies żale do teatru ale jak by ktos z Was byl kiedys na jakims spektaklu w Łodzi i chcial sie podzielic, to tam tez mozna, a dzieki temu moze by sie tam kiedys jakas dyskusja wywiązała. Podobnie jeżeli ktos z Was ma może do powiedzenia o funkcjonowaniu TW w łodzi itd.

Father - Czw Sty 06, 2011 12:31 pm

O! Sagi! Stajesz autorytetem. Moje uznanie :)
Sagittaire - Czw Sty 06, 2011 3:01 pm

Dzięki F. ale w moim odczuciu to bardziej chodzi o to, że jeden chochlik z TW sobie robi żarty (ale jest taki uroczy i pomocny w wielu sprawach, że wybaczam mu to w 10000% :) ) niż o to, że tam uzewnętrzniam jakąś super wiedzę. :)
Father - Czw Sty 06, 2011 5:06 pm

Wpadłaś mu w oko i powinnaś to przynajmniej wykorzystać dla swojego baletowego image. A może i rownocześnie jest odwrotnie, to tym bardziej :smile:
Przepraszam za moje może zbyt śmiałe teorie.

Sagittaire - Czw Sty 06, 2011 5:44 pm

ależ kochany to jest ona a nie on :D
to raz, a dwa, to jest tylko żart, image żadnego nie mam i miec nie chcę, bo mi to do niczego nie potrzebne.

Father - Pią Sty 07, 2011 1:06 pm

Sagittaire napisał/a:
ależ kochany to jest ona a nie on

To nie ma znaczenia. Ja tam do takich drobiazgów uwagi nie przywiązuję :D

sisha945 - Nie Sty 09, 2011 3:30 pm

http://demotywatory.pl/25...lnione-marzenia
Nuna - Pon Sty 10, 2011 8:48 pm

Hej!
mam takie pytanie, tlyko nei wiem czy dobrze zrozumiecie...
A więc:
Powiedzmy do salsy jest łatwo wyczuc muzyke- chodiz o to ze jka ją usłyszysz to wiesz ze jest idealna do salsy, no i słyszalam taką piosenke i nei wiem do jakiego tanca by sie nadawała. Może ktos pomoże:
http://www.youtube.com/watch?v=tgvgCliWgmI
Bo mam do niej uklad i w takim stylu, do tego tlpu muzyki chciałabym tańczyc więc na co się zapisac? :wink:

Kawka - Pią Sty 14, 2011 7:29 pm

może lyrical jazz?
agata31 - Nie Sty 16, 2011 7:42 pm

myśle że modern :lol:
Dolores1984 - Czw Sty 27, 2011 9:08 pm

Nie chciałam zakładać nowego tematu ,ale coś mnie zdziwiło i jestem ciekawa co powiecie.
Znalazłam na necie zdjęcia point ,nieco dziwnych.


http://www.nydancestore.c...cts/deco3_b.jpg

I mam do Was jeszcze takie pytanie. Jaka musi być szerokość gumki w baletkach żeby ją można było przyszyć na krzyż?

Lienka - Czw Sty 27, 2011 10:14 pm

świetne te pointy, szczególnie te niebieskie w kwiatki bardzo mi się podobają :)

Co do gumki to chyba może być jaka chcesz :P tylko zbyt szeroka byłaby chyba niewygodna. W moich baletkach gumki mają 1 cm są ok :) Podejrzewam, że w jakimś temacie o baletkach była o tym mowa, ale nie chce mi się szukać :p

agata31 - Pią Sty 28, 2011 5:23 pm

bardzo fajne te pointy :D
takie ... inne

julianka - Pią Sty 28, 2011 6:09 pm

Te pointy to Recitale Sanshy, tylko nie satynowe, lecz inno-materiałowe ;)
inaenka - Pią Sty 28, 2011 7:44 pm

O "dziwnych" i przerabianych własnoręcznie pointach:
http://www.balet.pl/forum...opic.php?t=4241

Dolores1984 - Nie Sty 30, 2011 12:00 am

Mam do Was pytanie.
Czy pointy ,które leżą na półce w pudełku przetrwają próbę czasu?
Mam na myśli kilkadziesiąt lat.

agata31 - Nie Sty 30, 2011 1:09 pm

Wydaje mi sie, a nawet jestem pewna ze nie beda się błyszczeć, a jeżeli sie je włoży to sie polamią bo beda tzw. "zwietrzałe" :D
Tak mi sie wydaje...

Father - Nie Sty 30, 2011 2:38 pm

Wszystko zależy od temperatury i wilgotności a także od materiału z jakiego sa zrobione. Wiekszość materiałów syntetycznych wytrzymuje dłużej niz naturalne.
Najlepiej przechowywać w zamrażarce :)

Elliot - Nie Sty 30, 2011 2:48 pm

wydaje mi się, że klej, który jest używany by uległ jakimś dziwnym i nieznanym mi procesom i pewnie szybko by się szybko złamały. ale to tylko moje wyobrażenie. chociaż pamiętam, że kiedyś zużyte pointy wrzuciłam na parę lat to szafy, znalazłam je przez przypadek i masz - były całkiem dobre, bo znowu twarde.

domyślam się, że chodzi Ci, Dolores, o info do Twojej książki. musisz wziąć pod uwagę, że na przestrzeni kilkudziecięciu lat technika wykonywania point i ich wygląd zmieniły się i będą się zmieniać. kto wie, co na nogach będą miały baletnice za 50 lat :)

Dolores1984 - Nie Sty 30, 2011 6:34 pm

No nie wiem...
Widziałam 20-letnie pointy. Co prawda nie wiem w jakim stanie były jeśli chodzi o zdatność do tańca ,ale wizualnie wyglądały jak normalne pointy po przejściach tanecznych i pytam się o to ze względu na ciekawość i chodzi mi też o moje pointy, które sobie leżą spokojnie w pudełku.

Elliot - Nie Sty 30, 2011 6:52 pm

bardziej niż o wygląd chodzi mi o materiały, z których są wykonane. freed of london na przestrzeni lat nie zmienił wyglądu swoich point, ale np jeszcze 20 lat temu nie było gaynor minden, które używa innej technologi. ba nawet grishko wtedy ledwo zaczynało raczkować. szczytem pointowej "technologii" jest model capulet julia.
Dolores1984 - Nie Sty 30, 2011 7:06 pm

Dziękuje za informacje ,jesteście pomocne jak zawsze.

Mam pytanie ,z innej kategorii bo mnie to ciekawi.
Czy słyszałyście o Międzynarodowym Lecie Baletowym? Może baliście udział?

Jeśli ktoś będzie chciał poczytać to odsyłam tutaj:
http://www.fit.pl/taniec/...we,441,1,0.html
http://www.artbale.pl/content/blogcategory/30/76/

A tutaj filmik:

http://tvklodzko.pl/telew...o-baletowe.html

Sagittaire - Nie Sty 30, 2011 7:14 pm

ciężko tu znalesc takiego, co nie słyszał. Ale jak się rozgladasz za festiwalem to najbardziej prestiżowy i najstarszy jest w Łodzi. W tym roku od 29 kwietnia do 5 czerwca. Będą m.in. lódź i PTT, Sylvie Guille, R. Maliphant, Bejarta zespół, Royal Ballet of Flanders, Balet Permski, Akram Khan Kompany i włoska La Scala z Klejnotami. Wszystko z ceniami w wiekszej polowie refundowanymi przez lodzki samorzad. Oprocz spektakli ww zespolow pewnie, wzorem ostatnich spotkan, filmy, wystawy itd- wszystko o tancu
Dolores1984 - Nie Sty 30, 2011 7:27 pm

Wiesz ,mi nie jest potrzebny żaden warsztat ,tylko byłam ciekawa co ludzie o nim myślą. Tyle.
Sagittaire - Sob Lut 05, 2011 12:35 pm

Właśnie doszłam do wniosku, ze się chyba uzależniłam od forum... bo jak sobie myślę, ze ma mnie nie byc tu od dzis do wtorku, to dziwnie się czuję i wczorajszy wieczór i dzisiejszy poranek z utęsknieniem przepędzam tu całe. Oj źle to chyba wróży, źle wróży :) będę ogromnie tęsknic za wszystkimi: za tymi w moim wieku i baletowymi dziecmi moimi ulubionymi:)- trzymajcie sie dziewczyny!!!!!!!!!:)
Nataszaa - Sob Lut 05, 2011 12:50 pm

Wiesz co, mam tak samo. ;p Dopiero gdy wróciłam to sobie uświadomiłam jak mi tego brakowało :) Ale baw się dobrze! :)
Kasia :)) - Sob Lut 05, 2011 3:27 pm

forum jest uzależniające, to trzeba przyznać : -)
zwłaszcza kiedy zostawiło się tutaj ładny kawałek własnych przemyśleń
pomimo dużej ilości codziennej pracy wciąż lubię wejść czasem i zobaczyć, jak się stronka rozwija ; -) nowi ludzie nadają forum wciąż świeży oddech :)

Sagittaire - Nie Lut 06, 2011 12:56 pm

tak, straaaaaasznie uzalezniające o czym świadczy moja dzis tu obecnosc :D .
Kasiu- wreszcie widze zdjęcie Twojej twarzy:), bo rozumiem, ze to Twoje zdjęcie? Pozdrawiam i życze powodzenia w podboju Krakowa!!!!!

Kasia G - Pon Lut 07, 2011 10:58 am

o tak, uzalezniajace i jak potwierdzają moje obserwacje wciąż dla wielu dobre i cenne źródło wiedzy o tańcu. Własnie się dowiedziałam ze odwiedza nas cichaczem pare osób ktore kiedyś intensywnie tu pisały a od lat ich nie widac ale czasem na forum sięgają
Laranda - Pon Lut 07, 2011 7:35 pm

a ja w końcu zdecydowałam się zarejestrować. Podglądam was chyba już od dwóch lat :)
Giselle12 - Pon Lut 07, 2011 8:14 pm

witam, witam:)
o jakich pasjach mowa w Twoim podpisie jeśli można spytać?

Sagittaire - Pon Lut 07, 2011 10:16 pm

witamy, witamy i chetnie porozmawiamy o wroclawskim balecie:)

Widzieliście:
http://www.onet.tv/partia...l#m=8680901,c=1

Laranda - Wto Lut 08, 2011 7:13 am

taniec i jazda konna :) szczególnie teraz, gdy właśnie zaczęłam się budzić z bezruchu i znowu trenować wszystko co się da :)
Siunia - Nie Lut 20, 2011 2:52 pm

Nie znalazłam takiego tematu, więc piszę tutaj.
Nie wiecie może gdzie można dostać kalafonię? Taką najzwyczajniejszą, żeby się nie ślizgać. I raczej w skromnych ilościach.
Jedyna jaką znalazlam to taka do lutowania. Raczej się nie będzie nadawać...

Gość - Nie Lut 20, 2011 7:01 pm

ja zawsze używałam właśnie takiej do lutowania - nadaje się (i jest tania)
poza tym kalafonia sprzedawana jest w sklepach muzycznych

Anna-Maria - Pon Lut 21, 2011 7:46 am

Dzień dobry... ;>
Kasia G - Pon Lut 21, 2011 10:16 am

a któz to do nas zawtał :)))
Anna-Maria - Pon Lut 21, 2011 12:33 pm

Czarna łowca tego forum. :twisted: :mrgreen:
Kasia G - Pon Lut 21, 2011 3:34 pm

no tak - nawet wygląda, że CZARNA ;)))
Cheryl - Pon Lut 21, 2011 8:03 pm

Ooo. Halo :)
Anna-Maria - Wto Lut 22, 2011 10:29 am

O, halo Cherylku! :mrgreen: :588:
Dolores1984 - Czw Lut 24, 2011 8:14 pm

Baletowe dziewczyny

Mam dla Was dobrą wiadomość. Doszły mnie słuchy ,że tego roczna wiosna/lato ma być podporządkowana w modzie balecie. Pewnie to zasługa Czarnego Łabędzia.
W modzie mają być kolory baletowe brzoskwiniowy, pastelowy róż itp. rajstopy w jasnych kolorach np. białe nakostniki i gadżety z elementami baletowymi.
Sadzę ,że to dla Was raczej dobra wiadomość.

ebaleciara - Czw Lut 24, 2011 9:41 pm

Czy ja wiem... Chyba w sumie fajnie, że ludzie się zaczynają interesować, ale boję się, że ktoś zacznie się nazywać baleriną z powodu białych nakostników i łososiowych rajtuzek. Tage bym nie chciała ;) .
Kasia G - Pią Lut 25, 2011 9:38 am

generalnie w tegorocznej modzie wszystko jest kobiece i mozna wybierac - pastelowe pudrowe róże i błekity, czysta biel i proste formy ale tez koronki i dziergane "na szydełku" kamizelki i sweterki.
Ale moze być tez na rockowo, na dżinsowo, na kowbojowo :)) No i mocne kolory : szafir, pomarańcz, róż, żółcień, zieleń jak najbardziej. ja już nie moge doczekac sie wiosny

ebaleciara - Pią Lut 25, 2011 1:12 pm

Ja również Kasiu. Stanowczo domagam się ciepełka i roślinek :) .
Dolores1984 - Pią Lut 25, 2011 7:26 pm

Jestem odmieńcem- wole chłodniejsze dni ,kocham wrzesień.
Mowa o tym jest w tych artykułach:
http://www.stylistka.pl/o...racje-w-modzie/

http://www.gala.pl/styl-z...mabalerine.html

Kasia G - Sob Lut 26, 2011 10:05 am

jakby tancerki ubierały się wyłacznie w pudrowy róż, podczas gdy w salach ćwiczeń króluje czerń... ;)

no ale to mi sie podoba:
http://www.stylistka.pl/o.../zdjecie/30510/

Georgia~ - Sob Lut 26, 2011 3:42 pm

a ja jestem egoistką i nie podoba mi się ta moda.. :D ...przestanę byc wyjątkowa.... zawsze to ja nosiłam ubrania w tym stylu, wyróżniałam się na ulicach, a teraz wszyscy zaczną paradowac w tutu na mieście.. :evil: ..jeszcze dojdzie do tego że (ja kiedyś ktoś pisał na forum) ludzie zaczną chodzic w pointach po ulicy
Dolores1984 - Sob Lut 26, 2011 6:22 pm

Wiecie ,ja nie uważam tego trendu za zły. Jest szansa,że ludzie nie będą się dziwnie patrzeć na "chodzenie na palcach" ,a tancerki będą miały lepszy dostęp do akcesori tanecznych. Osobiście wole ten trend niż na przykład wystające części bielizny ze spodni- modne kila dobrych lat temu.
agata31 - Sob Lut 26, 2011 7:02 pm

Dolores1984 napisał/a:
Wiecie ,ja nie uważam tego trendu za zły. Jest szansa,że ludzie nie będą się dziwnie patrzeć na "chodzenie na palcach" ,a tancerki będą miały lepszy dostęp do akcesori tanecznych. Osobiście wole ten trend niż na przykład wystające części bielizny ze spodni- modne kila dobrych lat temu.



Też jestem tego zdania byc moze troche latwiej bedzie dostac jakies akcesoria taneczne :D
Wgl taki styl jest fajny, delikatny :mrgreen:

ebaleciara - Sob Lut 26, 2011 8:14 pm

Ja akurat lubię się wyróżniać jak Georgia, chcę świecić jak na scenie, a nie wtapiać się w tłum beżowych i delikatnych panieneczek stylizowanych na primabaleriny.
Dolores1984 - Sob Lut 26, 2011 10:09 pm

Dla mnie o wyjątkowości danej osoby nie świadczy styl ubierania się czy to co robi ,ale to co czuje i jak patrzy na świat.
Tancerka nie jest wyjątkowa przez to ,że nosi stroje specjalne do swojego zajęcia ,tylko przez to jakie emocje,uczucia pokazuje przez taniec i ile jest w stanie zrobić dla swojej pasji.
Czasami nie jest ważny nawet dyplom... Ważne są umiejętności ,zaangażowanie i talent.

To moim zdaniem może Wam tylko wyjść na dobre.

Dolores1984 - Nie Lut 27, 2011 2:49 pm

Chciałam Wam pokazać stopy pewnej dziewczyny. Nigdy nie miała ani zajęć baletowych ani nauczyciela. To osiągnęła sama ,na początku pomagała jej jeszcze znajoma baletnica , teraz jest zupełnym samoukiem.

En pointe

http://www.youtube.com/watch?v=-5UDT6MjfPc

Demi-pointe

http://www.youtube.com/wa...feature=related

inaenka - Nie Lut 27, 2011 4:02 pm

No i co?
Widywałam dziewczyny w grupie początkującej, które wcześniej nic z baletem nie miały wspólnego, z pięknym podbiciem, przeprostami w kolanach oraz umięśnieniem jak u profesjonalnych tancerek. Pogratulować i pozazdrościć. Tyle :P

Kostaryka - Nie Lut 27, 2011 9:09 pm

ebaleciara napisał/a:
a nie wtapiać się w tłum beżowych i delikatnych panieneczek stylizowanych na primabaleriny.


co Cię ugryzło ebaleciara? przeszkadza Ci to, że ktoś będzie się tak ubierał? baletowy "styl" nie jest zarezerwowany tylko dla uczennic OSB.

Sagittaire - Nie Lut 27, 2011 9:16 pm

e tam zaraz ugryzło :) , nic nie ugryzło, tak sobie rozmawiamy i dziewczyny się wtapiac nie lubią, więc sobie pisza tak
Laranda - Pon Lut 28, 2011 7:19 am

dla mnie wszystko co z baletem jest piękne, i nie przeszkadza mi to na ulicy, ale właśnie jak ktoś już tu powiedział, dziewczyny będą się uważać za super tancerki posiadając tylko i wyłącznie strój. A jak zaczną sobie kupować pointy i aż strach pomyśleć co będzie...
Kawka - Pon Lut 28, 2011 9:59 am

moda jak moda, inna co sezon, mnie martwi, że ceny zajęć baletowych mogą pójść w górę jeśli taki popyt będzie :wink:
julianka - Pon Lut 28, 2011 8:32 pm

Georgia~ napisał/a:
udzie zaczną chodzic w pointach po ulicy


Amy Winehouse....

Dolores1984 - Pon Lut 28, 2011 10:02 pm

Hmm... Amy... Tak słyszałam ,ale nie sądzę żeby jej to mogło przyjść do głowy.
Nie spodziewam się jakiegoś takiego mocnego szału na to. Nie każdemu to będzie się podobać.

Prawdziwe tancerki baletu nie stracą na uroku ,bo są jak szlachetne kamienie. Będą raczej budzić jeszcze większy zachwyt i podziw.

:mrgreen:
Czy zajęcia podrożeją, nie wiem w końcu to nie łatwa rzecz i nie lada wysiłek więc nie sadzę żeby wszystkie studia narzekały na brak wolnych miejsc....

sisha945 - Wto Mar 01, 2011 10:05 am

Jesli maja drozec to predzej przez vat czy inne bzdury (a no właśnie - takie zajecia taneczne tez sa opodatkowane? :D )
nathaliye - Wto Mar 01, 2011 1:57 pm

nie wiem czy ktos śledził czerwony dywan Oskarów ale tam tendencje juz wyraźnie było widać, link ponizej
http://blog.cessoviedo.co...Oscars-2011.jpg
ps może ten temat da się jakoś wykleić czy z czymś połaczyć bo w sumie wyszała dyskusja nie tylko o wszystkim i o niczym

sisha945 - Sro Mar 02, 2011 12:52 am

odpowiem sobie sama, bo przed chwila przez przypadek znalazlam informacje o podatkach nalozonych na szkoly tanca :razz: .
Nie wiem czy kogos to interesuje ale podatek wzrósł z 0% na 23% :?

Zocha - Sro Mar 02, 2011 1:48 pm

w studiu taneczno-aktorskim w Wawie cena za jedne zajecia wzrosla o 2 zlote :(
ebaleciara - Sro Mar 02, 2011 6:47 pm

Oj, błagam, nie naskakujcie na mnie. Nie mam siły się bronić.
Miałam na myśli to, że denerwuje mnie to, kiedy kto każesię do siebie zwracać per Primabalerino, kiedy zakupi sukienkę a la Primabalerina (te artykuły, "Obudźw sobie baletnicę" są cudowne... :roll: ). Absolutnie nie chodziło mi o to, że tylko uczennice OSB mają do tego prawo.
Ostatnio też ktoś zwrócił mi uwagę, że się wywyższam z powodu mojej szkoły. Przepraszam Was z całęgo serca, jeżeli coś takiego robię. To nie jest umyślne. Ech... nie wiem, co się ze mną dzieję.

Po prostu padam z nóg.

Sagittaire - Sro Mar 02, 2011 6:55 pm

e tam Kochanie nie wywyższasz się :) A przynajmniej ja tego nigdy nie zauważyłam .
Nie czytałam wątku za dokłądnie, bo mnie jakos srednio zainteresowal ale jeżeli ktos Cię masakruje to z góry upominam, ażeby jednego z moich ulubionych dzieciatek baletowych mi nie masakrowac!!!!

ebaleciara - Czw Mar 03, 2011 8:30 am

Sagittaire, przekazuję Ci wielkiego buziaka :588: .

Sorry, za duży skrót myślowy. Nie chciałam, żebyście mnie jakoś źle zrozumieli.

A dziś chyba jedno z ulubionych święt tancerek, Tłusty Czwartek :D . W szkole na deser po obiedzie dostaniemy pączki. A wy jakoś świeujecie?

Laranda - Czw Mar 03, 2011 8:41 pm

zjadłam faworka :) chociaż jestem na diecie ale cóż...
sisha945 - Czw Mar 03, 2011 8:53 pm

Ktoś coś więcej wie na temat powstającego filmu o Nurejewie? :)
http://kultura.lublin.eu/...ml?locale=pl_PL

julianka - Czw Mar 03, 2011 9:45 pm

Dolores1984 napisał/a:
Tak słyszałam ,ale nie sądzę żeby jej to mogło przyjść do głowy.


Ona nosiła już pointy "po ulicy" kilka lat temu... Wyprzedziła trendy :lol:

Kasia G - Czw Mar 03, 2011 10:09 pm

sisha945 napisał/a:
Ktoś coś więcej wie na temat powstającego filmu o Nurejewie? :)
http://kultura.lublin.eu/...ml?locale=pl_PL


na razie nie, ale mamy nadzieje ze się dowiemy. Swoja drogą to przerażajace:

"jednego z najwybitniejszych baletmistrzów wszech czasów, o iście filmowym życiorysie. Mikołaj był już przed paroma dniami w Londynie na przymiarce kostiumów. Nuriejew zasłynął z tego, że sam szył swoje bogato zdobione trykoty"

żałosne - jesli głównie z tego zasłynął to ja odpadam.... O baletmistrzu już nie wspomnę... :evil:

Sagittaire - Pią Mar 04, 2011 9:51 am

Ogólnie to dziennikarze wybitnie upodobali sobie, żeby tancerzy nazywać baletmistrzami. Co się nie zabiorę do czytania jakiegoś artykułu o tańcu, to zaraz widzę baletmistrz S.Popov, baletmistrz jakiś.
(Chociaż czasem dzięki temu można mieć niezły ubaw np dzięki zapytaniu chłopaka tancerza klasyka jak się mu tańczy na pointach :D )

Dolores1984 - Pią Mar 04, 2011 7:13 pm

julianka

Faktycznie ,masz racje. Chodziła w baletkach po ulicy.
tutaj zdjęcia



venus-in-furs - Pią Mar 04, 2011 7:41 pm

Jeszcze przed erą Czarnego Łabędzia kupiłam chyba w Mohito taki sweterek, bardzo zadowolona z niego jestem, mogę polecić :)
(chociaż pani ma trochę brzydką rękę :D )


Dolores1984 - Pią Mar 04, 2011 8:26 pm

venus-in-furs

Bardzo ładny ,musisz być szczupła.

ebaleciara - Pią Mar 04, 2011 9:51 pm

Ojej, prześliczny! Zazdroszczę :) . Fantastyczny.
A na marginesie widać od razu, że masz świetną figurę i budowę tancerki ;) .

venus-in-furs - Sob Mar 05, 2011 1:18 pm

Hah, dziękuję uprzejmie :D
Kasia :)) - Pon Mar 07, 2011 11:58 pm

dużo za niego dałaś? :O
venus-in-furs - Sro Mar 09, 2011 5:54 pm

Nie pamiętam dokładnie, coś koło 90 zł.
Sagittaire - Sob Mar 19, 2011 4:13 pm

zastanawiam sie, czy powinnam, bo to trochę ocieka erotyzmem ale co tam, podaje link :
http://www.youtube.com/wa..._embedded#at=45

ten i tak jest lightowy. :)
fajni sa Ci Ukrainscy tancerze.

Father - Sob Mar 19, 2011 7:15 pm

Sagittaire napisał/a:
bo to trochę ocieka erotyzmem

No co Ty? Jaki tu erotyzm, może troche w szczątkowej formie. Myślalem, że wreszcie zobaczę jakis porządny hardcore a tu wymuskane chłoptysie wyginaja sie w takt jednostajnej muzyki :D

Sagittaire - Sob Mar 19, 2011 7:19 pm

A bo na początku był inny link ale pomyślałam, że forum - w znacznej części tworzą młodziutkie dziewczynki - i podmieniłam link, nie zmieniając tekstu. Tanecznie fajnie; prawda? Muzyka i wokal średnie, ale zespół tworzą tancerze i to chyba ich największy atut. To sa takie przyjemne obrazki...
Kostaryka - Sob Mar 19, 2011 7:23 pm

ojjj, bardzo przyjemne ;)
Father - Sob Mar 19, 2011 7:28 pm

Jak sa młodziutkie to i tak tego nie skumają.
Tanecznie faktycznie fajne ale reszta taka sobie.
Może by tak załozyc temat; taniec erotyczny i tam byś mogła wreszcie zademonstrować te hardcorowe kawałki :roll:

Sagittaire - Sro Mar 23, 2011 12:06 am

I pięknie. Pożyteczne rzeczy nie napisane. Jutro będzie 2 razy więcej pracy. Forum za bardzo wciąga momentami.
Nagash - Sro Mar 23, 2011 12:19 am

odłóż na pojutrze to co masz zrobić dziś, 2 dni wolnego będzie :wink:
Sagittaire - Sro Mar 23, 2011 8:33 am

jasne, a potem dwie doby bez snu będą :)
a swoją drogą ostatnio forum nam kwitnie;nowe osoby sie pojawiają :) . Tylko jedno mnie dziwi, ze juz koniec marca, a jeszcze sie nie pojawiają osoby z pytaniami: czego sie uczyc do matury z WOT, zdaje mature za 2 miesiace, a nie mam ksiazek z WOT itd.

Laranda - Sro Mar 23, 2011 2:17 pm

właściwie to gdzie jest wymagany wot? szczególnie we Wrocławiu. Jakie szkoły tego wymagają?
Sagittaire - Sro Mar 23, 2011 2:24 pm

nie za bardzo rozumiem? można go wybrac fakultatywnie
Laranda - Sro Mar 23, 2011 7:41 pm

chciałabym się uczyć juz bardziej profesjonalnie tańca w jakiejś szkole. nie chodzi mi o konkretny gatunek tańca tylko tak ogólnie. Nie wiem jak to wytłumaczyć, to coś bardziej zaawansowanego niż teraz powszechne kursy baletowe dla młodzieży ale mniej rygorystycznego niż szkołv baletowe. Czy do takich szkół potrzebny jest WOT?
mam nadzieję że jestem zrozumiała :)

Sagittaire - Sro Mar 23, 2011 8:13 pm

Chodzi Ci o studia? Nie wiem, czy jest taki wymóg. Wiem, ze można dostac sie na studia typu pedagogika baletu czy choreografia bez matury z WOT. Byc może jest to jakiś atut ale nie sądzę, żeby był koniecznością albo generalnie, żeby duzo to znaczyło.
Laranda - Sro Mar 23, 2011 8:17 pm

ok dzięki właśnie o to mi chodziło :) bo do matury roczek mi został i się własnie obudziłam że WOT mi został a ja nic nie umiem.
Sagittaire - Sro Mar 23, 2011 8:22 pm

Powiem tak: jeżeli nie miałaś WOTu w Szkole Baletowej i nie pragniesz jakoś cała zdawac to akurat, to wybierz przedmiot, który Ci bardziej leży. WOT jest dobrym rozwiązaniem dla uczniów SB, którzy mają ten przedmiot ileś lat w szkole. Samemu można się nauczyc (niejaki Sfra to uczynił) ale jest to jakieś wyzwanie.

Zmieniając temat - kopiję , co następuje:

Bolshoi Theater Gets New Artistic Director | Arts
wildfire.gigya.com
After more than a week of turmoil surrounding leadership of its renowned ballet troupe, the Bolshoi Theater announced the appointment of former Bolshoi premier danseur Sergei Filin as its new ballet artistic director.

Nagash - Sro Mar 23, 2011 9:46 pm

No to kontynuuje w wątku z którego nie trzeba usuwać bo jak głosi jego tytuł jest od wszystkiego :P

No to Sagittaire co tam piszesz? dzieło o wyższości La Scalla nad POB? :twisted:

Sagittaire - Sro Mar 23, 2011 9:51 pm

niestety nie :neutral: .
A jeżeli juz, to bardziej by bylo dzielo o wyższości Marinki nad POB i La Scala razem wziętymi ... T

Nagash - Sro Mar 23, 2011 10:00 pm

kurcze nie patrząc na moje uwielbienie do wiadomo kogo chyba też bym się podpisał pod tym dziełem wykluczając tylko taką jedną smukła blond tancerkę :wink:
Sagittaire - Sro Mar 23, 2011 10:12 pm

Aline?
Nagash - Sro Mar 23, 2011 10:24 pm

No tak jakbyś zgadła, w temacie o Don Kichocie coś tam swego czasu delikatnie na nią najechałem ale niestety wywaliłem tego posta. Przede wszystkim troszkę przeraża mnie jej szczupłość, ma tak chude nogi że przez to jej stopy w pointach wyglądają na strasznie duże :shock: , mam wrażenie że jak partner ją podnosi to zaraz jakaś krzywda jej sie stanie. W Don Kichocie jest moment jak skacze na Basila a ten ją łapie, pomyślałem wtedy - o boże nie! połamiesz się! Czytałem kiedyś jakąś recenzję i redaktor gdzieś w połowie tekstu pogrubioną czcionką zapytał - Alino gdzie byłaś jak uczono cichego lądowania po skokach? - a potem opisuje swoje wrażenia z występu jak to Alina skacze i BAM! ląduje skacze BAM! ląduje :smile: . Czepiam się w końcu mamy już kilka lat wprzód i może teraz jest wyśmienitą tancerką.
Sagittaire - Sro Mar 23, 2011 10:27 pm

Ja kiedys czytałam, jak jakiś recenzent z Anglii napisał, ze ona nie skacze jak baletnica tylko jak przez płotki. Teraz co widze te jej skoki, to mam takie skojarzenie.
Nagash - Sro Mar 23, 2011 10:31 pm

Nie wiem jak teraz ale (****** tutaj to sam siebie ocenzuruje*****) naoglądałem się występów z nią ale to większość było z 2007. Chciałbym zobaczyć ją obecnie jak tańczy a nóż by mi się trochę zdanie o niej polepszyło.
Sagittaire - Sro Mar 23, 2011 10:35 pm

Nagash napisał/a:
swego czasu Mariinsky miał nazwijmy go "nieoficjalnym operatorem kamery

o kogo chodzi? o mada? czy kogos innego? podobno sie polepszyło Alinie ale i tak moim idolem nie zostanie.

Megara - Pią Mar 25, 2011 7:38 am

venus-in-furs napisał/a:
Jeszcze przed erą Czarnego Łabędzia kupiłam chyba w Mohito taki sweterek, bardzo zadowolona z niego jestem, mogę polecić :)
(chociaż pani ma trochę brzydką rękę :D )

Obrazek

Przepiękny!! Bardzo lubię Mohito i często do niego chodzę, ale sweterka nie widzialam:(

lailana - Nie Mar 27, 2011 4:20 pm

słodki sweterek, aż pozazdrościłam :D
ja też taki chcę! :twisted:

Kasiek - Pon Mar 28, 2011 5:03 pm

U mnie w mieście jest Mohito i jest sweterek,teraz tyko pozbierać troche pieniędzy i modlić się żeby został rozmiar.;p
Megara - Wto Mar 29, 2011 9:53 am

No ciekawa jestem, czy jest jeszcze na niego szansa.
Chociaż ostatnio zrobiłam tyle zakupów, że...o_O
Niemniej jednak, taki sweterek to perełka:P

venus-in-furs - Sro Mar 30, 2011 4:35 pm

Teraz wchodzi pewnie kolekcja wiosenna, czyli będą wymieniać towar, czyli pewnie wypadałoby się spieszyć :)
ebaleciara - Sob Kwi 02, 2011 12:47 pm

http://zapytaj.com.pl/Cat...baletowych.html
Przed chwila to znalazłam, może Was to zainteresować.

Sagittaire - Pon Kwi 04, 2011 11:37 am

jak ostatnio próbuję wkleić uśmiechniętą buśkę, to mi wychodzi coś zezowatego:):):) W każdym razie to nie tak jest w zamyśle, to tylko tak wychodzi. :D
Laranda - Pon Kwi 04, 2011 6:45 pm

a szukam mojej starej wstążki gimnastycznej, koleżanki z pantomimy mnie natchnęły... Przetrząsnęłam całą piwnicę i nie moge znaleźć... A jak zobaczyłam ceny takich w sklepach to się przeraziłam. Trzeba będzie odkurzyć maszynę do szycia i samemu coś sklecić.
Maron - Sro Maj 04, 2011 12:46 am

firefox ma fajną opcję - w pasku adresu pojawia się na jakim serwerze jest strona [pojawia się flaga danego kraju]

jakie oczy zrobiłam jak zobaczyłam że normalnie Niemce nam serwer udostępniają dla tego forum i praktycznie nie prowadzonej już strony :shock:

a np. forum i strona walley o łyżwiarstwie figurowym jest na serwerze Czeskim...

venus-in-furs - Sro Maj 04, 2011 12:41 pm

To się wiąże z czymś praktycznym, czy to tylko ciekawostka? :)
Torin - Sro Maj 04, 2011 4:44 pm

Tylko ciekawostka :)
Gdzie leży serwer nie ma w chwili obecnej żadnego znaczenia. A gdzie będzie on dalej leżał to najbliższe miesiące pokażą :D

Torin

venus-in-furs - Sro Maj 04, 2011 8:54 pm

Temat z dzisiejszej rozszerzonej matury z polskiego: Porównaj sposób kreowania obrazów tańca i jego funkcje na podstawie "Kwiatów polskich" Tuwima i "Niech żyje bal" Osieckiej (nie brzmiał w 100% tak, ale o to chodziło), jednak nie skusiłam się na niego :)
madelaine - Sro Maj 04, 2011 8:57 pm

venus-in-furs napisał/a:
"Kwiatów polskich" Tuwima

Tak a propos, przypomniał mi się "Grande Valse Brillante" i chciałam napisać, że to wprost genialny utwór, zwłaszcza w wykonaniu Ewy Demarczyk. :)
Przepraszam, po prostu mi to przyszło na myśl. :D

Sagittaire - Sro Maj 04, 2011 9:57 pm

hmm dziwny temat jak na maturę rozszerzoną ale moze mi sie tak wdaje dlatego, ze ja mysle dawnymi schematami...
Maron - Czw Maj 05, 2011 1:57 am

mam ochotę się pochlastać, dlaczego to nie było rok temu ja się pytam? najlepsze jest to że jeszcze motyw tańca i te same utwory miałam w prezentacji na ustny polski.
venus-in-furs - Czw Maj 05, 2011 12:40 pm

Sagittaire napisał/a:
hmm dziwny temat jak na maturę rozszerzoną ale moze mi sie tak wdaje dlatego, ze ja mysle dawnymi schematami...


Ja myślę nowymi i uważam, że temat spokojnie mógł wystąpić na podstawowej. No ale jednak na rozszerzeniu teraz chodzi o to, że wypracowanie rządzi się trochę innymi prawami niż to z poziomu podstawowego.

Sagittaire - Czw Maj 05, 2011 12:57 pm

tzn jakimi? bo dla mnie temat powinien być taki, że pozwalał się "wykazać" bardzo szeroką wiedzą o literaturze, a tutaj cóż. A ile stron musi mieć teraz ta część opisowa??? I ile mniej więcej jest czasu na nią biorąc pod uwagę całość, bo oprócz tego, nazwijmy to wyracowania, jest jeszcze coś tam, tak?
venus-in-furs - Czw Maj 05, 2011 3:52 pm

Na podstawach: masz tekst lub fragment i piszesz o co chodzi, bardzo prosta sprawa. Do tego jest jeszcze test na czytanie ze zrozumieniem, w tym roku był bardzo prosty, ale zdarzają się takie, że można zwątpić, czy pytania są naprawdę do tego tekstu.

Na rozszerzeniu: jest tekst, zwykle spoza kanonu lektur, albo go nie ma - wtedy jest z kanonu. No i standardowe "co autor miał na myśli", do tego parę słów o środkach stylistycznych i innych tam takich + opisanie kontekstów historycznoliterackich, filozoficznych, odwołania do innych dzieł, słowem co tylko się da.

O ile się orientuję, nowa matura jest bez porównania prostsza od starej, no ale cóż. Nie nasza wina ;)

Gdybyś chciała rzucić okiem: podstawowy i rozszerzony.

Biedronka - Czw Maj 05, 2011 5:29 pm

Skandalicznie niski poziom nowej matury jest krzywdzący dla zdających ją. Dla tych zdolniejszych - bo nie daje im się wykazać (na zagłębianie się w Osiecką zamiast np. Lechonia po prostu szkoda czasu - niedługo maturzyści będą analizować skecze kabaretowe może?). Dla tych mniej zdolnych też - bo daje im złudzenie, że coś umieją. I potem osoby, ktore powinny były iść do zawodówki, idą na "studia".
venus-in-furs - Czw Maj 05, 2011 9:36 pm

Laranda napisał/a:
a szukam mojej starej wstążki gimnastycznej, koleżanki z pantomimy mnie natchnęły... Przetrząsnęłam całą piwnicę i nie moge znaleźć... A jak zobaczyłam ceny takich w sklepach to się przeraziłam. Trzeba będzie odkurzyć maszynę do szycia i samemu coś sklecić.


http://allegro.pl/wstazki...1597431832.html

Czy to dużo za wstążkę lub czy to dobra wstążka? :) Wrzucam, bo pomyślałam o tobie, ale przyznam, że się na tym nie znam, więc pozostawiam ocenie własnej.

Sagittaire - Czw Maj 05, 2011 10:11 pm

Tak, rozważania maturalne nt tekstu Osieckiej mi by sie nie śniły... - z całym szacunkiem dla niej ale to nie powinny byc teksty maturalne, bo jak np mają sie do Norwida, gdzie trzeba sporo wiedziec, zeby zinterpretowac.
A czy stra matura byla trudniejsza? Na pewno wymagała zmian, bo dawala ogromne mozliwosci nadużyc... w stapniu, jaki dzis sie chyba naweet nie śni. Oprócz tego umozliwiała - równiez na maturze- jechanie na opinii. Uważam jednak, ze można było ją zmienic nie obniżając poziomu.
Podobnie mozna powiedziec o testach gimnazjalnych - one powinny sprawdzac wiedze a nie byc testami na intelkigencje a tak chyba jest momemtami. Test powinien sprawdzac rzetelną wiedzę. Generalnie własnie w USA wyszło w badaniach, ze najlepsza forma sprawdzania wiedzy jest test. I ja uważam, ze najlepsze co moze byc to test na 50 lub wiecej pytan -im wiecej tym sprawiedliwszy + 1-2 pytania opisowe.

A przede wszystkim: wszystkim naszym drogim maturzystom powodzenia z głebin serca życzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

sisha945 - Pią Maj 06, 2011 7:54 am

Sagittaire napisał/a:
Podobnie mozna powiedziec o testach gimnazjalnych - one powinny sprawdzac wiedze a nie byc testami na intelkigencje a tak chyba jest momemtami. Test powinien sprawdzac rzetelną wiedzę

moim zdaniem właśnie dobrze, ze jest to test bardziej na inteligencje (przynajmniej tak było rok temu kiedy ja pisałam), bo o wiedzy mozna sie przekonac z ocen ktore licza sie do punktów przy rekrutacji do szkół średnich. Chociaz to tez nie do konca z tymi ocenami jest sprawiedliwie, bo w jednej szkole mozna miec 3 a miec tą samą wiedze co uczen 5-kowy z innej szkoły, wszystko zalezy od nauczyciela. wiec moze powinny byc 2 testy? :D jeden na inteligencje, a drugi na wiedze?

Sagittaire - Pią Maj 06, 2011 10:23 am

wiesz, dobrze ułożony test też sprawdza inteligencję czyli jakąś zdolność kojarzenia ale szkoła inteligencji nie nauczy, bo jej celem jest przekazanie wiedzy. Jak się ma dużą wiedzę, to w teście się skojarzy fakty. A test gimnazjalny jest ważny jednak, zbyt wazny, zeby sprawdzal rzeczy nieuchwytne.
venus-in-furs - Pią Maj 06, 2011 6:50 pm

On jest raczej na trafianie w klucz, niż na inteligencję. Jedna z polonistek z mojej szkoły sprawdza prace i powiedziała, że czasami klucz się układa się pod pierwsze prace, jakie się weźmie do ręki. Także ani to na inteligencję, ani to na wiedzę, bardziej na szczęście. Wystarczy tylko nie zrobić tak zwanych błędów kardynalnych, czyli np. napisać, że Mickiewicz tworzył w okresie renesansu. Chociaż nie wiem, czy za to też się po prostu nie odejmuje iluśtam punktów i może z tego też da się wymanewrować.
Giselle12 - Sob Maj 07, 2011 2:46 pm

http://matura.onet.pl/1643204,artykuly.html

widzieliście? mature z wot zdają tylko 83 osoby
myślą o zlikwidowaniu moich ukochanych przedmiotów - wot, historia muzyki itd. :cry:
co o tym myślicie?

edit:
ale mnie się jeszcze powinno udać :) maturę zdaję jeszcze w starej podstawie programowej, a zmiany chcą od 2015

Ewa J. - Sob Maj 07, 2011 5:23 pm

Piszę tutaj bo zbieram się do wyjścia i nie mam zbyt wiele czasu - gdyby kogoś olśniło że chce dziś koniecznie zobaczyć Bejarta a nie ma biletu to mam jeden do odstąpienia w V rzędzie, z boku po prawej.
Niestety jestem spóźnialska, ale mam nadzieję pojawić się w teatrze chociaż 15 minut wcześniej, więc o tym mogę od razu uprzedzić ;)

Ps. Informacje dot. identyfikacji; będę w sukience, góra w czarno-białe paski, dół gładki granatowy i beżowa marynarka. Tylko nie wykorzystywać mi tych poufnych informacji w niecnych celach :wink:

Lienka - Sob Maj 07, 2011 7:53 pm

Giselle12 napisał/a:
myślą o zlikwidowaniu moich ukochanych przedmiotów - wot, historia muzyki itd. :cry:
co o tym myślicie?

Właśnie się zastanawiam, co o tym myśleć. Maturę zdaje się teraz przede wszystkim po to żeby dostać się na studia, a te przedmioty i tak nie są brane pod uwagę w rekrutacji, więc ich zdawanie jest trochę bez sensu. Lepiej może zmobilizować się i zdawać coś co daje lepsze perspektywy, a uczyć się tego dla własnej satysfakcji i tak można, matura chyba nie jest konieczna do tego ;)

madelaine - Nie Maj 08, 2011 1:21 pm

Z historii muzyki uczyć się wyłącznie dla własnej satysfakcji niestety się nie da, bo na koniec drugiego stopnia jest egzamin dyplomowy. :P Poza tym, przedmiot ten liczy się przy rekrutacji, chociażby na muzykologię.
Edit: Chociażby na muzykologię i chyba tylko na muzykologię, bo na akademiach muzycznych, z tego co się orientowałam, jeśli już liczy się matura, to jest to raczej język polski lub, w przypadku reżyserii dźwięku, matematyka albo fizyka. Z wymogiem zdawania historii muzyki się nie spotkałam.

Lienka - Wto Maj 10, 2011 8:45 pm

madelaine napisał/a:
Z historii muzyki uczyć się wyłącznie dla własnej satysfakcji niestety się nie da, bo na koniec drugiego stopnia jest egzamin dyplomowy.


miałam na myśli uczniów inny szkół niż muzyczne czy baletowe, bo wiadomo, że oni i tak muszą się uczyć tych przedmiotów. A jeśli są z nich egzaminy dyplomowe, to matura chyba tym bardziej zbędna, jeśli nie jest konieczna, by dostać się na studia. (zerknęłam na muzykologię na UJ, tam historia muzyki jest jednym z 3 przedmiotów do wyboru)

venus-in-furs - Sro Maj 11, 2011 12:52 pm

Widziałyście, jakie są ładne Google z okazji urodzin Marthy Graham? :)
Biedronka - Sro Maj 11, 2011 1:22 pm

Świetne. Dzięki!
margotczyk - Sro Maj 11, 2011 10:30 pm

Wspaniałe, dziękuję!

http://www.popherald.com/...gle-doodle/6981


Udało się ocalić. Filmik też.
:)

Nataszaa - Sro Maj 11, 2011 10:57 pm

Niestety jutro zniknie ;)
Megara - Czw Maj 12, 2011 1:16 pm

A było fajne, racja:)

A co do matury..moim zdaniem zlikwidowanie tych przedmiotów wcale nie jest dobrym rozwiązaniem. Co ma zdawać ktoś, kto chce iść na ASP? Polski, matematyką, angielski i może fizykę z chemią?

Gosia066 - Czw Maj 12, 2011 2:57 pm

Mam takie pytanie,będzie ktoś czasem w Warszawie w Pałacu Kultury na targach książek.Bo jak ktoś się wybiera,to dostałam kupon rabatowy 50% na książki z wydawnictwa Nowy Świat,jest jak najbardziej autentytyczny wystarczy wydrukować go i pokazać przy zakupie.Ja i tak go nie wykorzystam,a szkoda żeby się zmarnował :) Więc jak coś to piszcie na pw to wyśle na pocztę.Aha te targi są od 12 do 15 maja.
Lienka - Czw Maj 12, 2011 9:21 pm

Megara napisał/a:
Co ma zdawać ktoś, kto chce iść na ASP?

Są trzy obowiązkowe przedmioty, więc więcej zdawać nie musi. Na tego typu uczelniach, chyba w ogóle nie bierze się pod uwagę wyników z jakiejkolwiek matury, liczą się tylko egzaminy wstępne.

Zaczęłam w ogóle o tym pisać, żeby może mnie ktoś przekonał, że nie powinno się tej matury likwidować, a jednak jak na razie nie znalazłam sensownych argumentów za jej zostawieniem.

madelaine - Pon Maj 16, 2011 1:04 pm

Na muzykologię na UW historia muzyki jest obowiązkowa, ma rangę 60% przy bodajże 15% z polskiego. Tak tytułem wyjaśnienia. ;)
Kasia G - Sro Maj 25, 2011 9:03 pm

OK, teraz juz moge na spokojnie poinformować, że 7 maja zmieniłam stan cywilny



venus-in-furs - Sro Maj 25, 2011 9:17 pm

Kasia, gratulacje serdeczne!!!!!! :D
Sagittaire - Sro Maj 25, 2011 11:31 pm

:) STO LAT!!!!!!
agata31 - Czw Maj 26, 2011 3:10 pm

Gratulacje !!!!
Giselle12 - Czw Maj 26, 2011 4:27 pm

to teraz z radością tańcz życiowe pas de deux ;)
Father - Czw Maj 26, 2011 8:46 pm

Życzę Szczęscia w tym Zbożnym Przedsiewzieciu :smile:
Dostojnie wyglądacie.
Wprawdzie na schodach ale "Windą do Nieba" :)

Kasia G - Pią Maj 27, 2011 9:56 am

dzieki fajne to po pas de deux :) Fatherku - dostojnie bo to przed uroczystością, potem oboje szczerzyliśmy się jak "głupi do sera" :)))
Kasiek - Pią Maj 27, 2011 12:14 pm

Ale suknię droga Kasiu miałaś przepiękną..Taka skromna i prosta..takie podobają mi się najbardziej.:))

Życzę Wam dużo szczęścia.:)


PS: To określenie "z radością tańcz życiowe pas de deux" jest piękne Giselle12!:)

venus-in-furs - Pią Maj 27, 2011 2:03 pm

Kasiek napisał/a:
PS: To określenie "z radością tańcz życiowe pas de deux" jest piękne Giselle12!:)


Właśnie, zapiszę sobie :)

Giselle12 - Pią Maj 27, 2011 7:58 pm

venus-in-furs napisał/a:
Kasiek napisał/a:
PS: To określenie "z radością tańcz życiowe pas de deux" jest piękne Giselle12!:)


Właśnie, zapiszę sobie :)


oj, bardzo wam dziękuję :)
to było takie trochę spontaniczne ;)

nin(j)a - Sob Maj 28, 2011 7:15 pm

A ja byłam w piątek na Masie Krytycznej, tuz przed rozpoczęciem bałam się,że jednak nie przejadę tych 12km, po moim górzystym mieście i się wyłoże na tym rowerze w połowie drogi, ale udało się... Bardzo spodobała mi się ta akcja... może w następnym roku też wsiądę na rower i pojadę, mimo iż wiez,że po takiej akcji nabija mi się czworogłów :evil:
ebaleciara - Sob Maj 28, 2011 9:12 pm

Ninjo, bardzo ładny podpis, dopiero teraz go zauważyłam. :)

I jestem pod wrażeniem, za Chiny Ludowe bym czegoś takiego nie przeżyła.

Dolores1984 - Sob Maj 28, 2011 11:39 pm

Ciekawy wazon znalazłam na internecie.







Fajny dodatek do pokoju baletnicy...

venus-in-furs - Nie Maj 29, 2011 3:31 am

Trochę makabryczny, jak już się do niego włoży kwiatki :D
Gosia066 - Wto Cze 21, 2011 8:01 pm

Znalazłam taki oto artykuł na papilot.pl.Przesyłam linka: http://www.papilot.pl/lif...A-ZOBACZYC.html .Co o tym sądzicie?
venus-in-furs - Wto Cze 21, 2011 8:48 pm

Serwis lubuje się w krzykliwej sensacji, styl, jakim napisany jest ten artykuł jest godny politowania (to tak ze strony korektora).
Sagittaire - Wto Cze 21, 2011 8:49 pm

fajnie, szkoda, ze ktos nie doczytal, ze emerytur juz nie ma w wieku 40 lat. no i kasia g znow okazala sie baletnica - a czulam,z e cos kręci :D
Dolores1984 - Wto Cze 21, 2011 9:19 pm

Jak myślicie ile potrzeba czasu regularnych ćwiczeń dla laika żeby stanął demi-pointe?
Rok?

sisha945 - Wto Cze 21, 2011 10:13 pm

hmmm.. z tego co wiem, demi pointe to pół pointy, czyli zwykłe stanie na półpalcach ( :?: )... i do tego chyba nie trzeba żadnych ćwiczeń, każdy robi to naturalnie od dziecka, choćby stając na palcach w sklepie żeby sięgnąc na wyższą półkę :razz:
Oczywiscie inna spawa że można wycwiczyc 'wysokie' polpalce, ale chyba nie o to chodzi.

Dolores1984 - Wto Cze 21, 2011 10:33 pm

Właśnie o takie z ładnym łukiem mi chodzi. Myślicie ,że metal po operacjiny może uniemożliwiać takie coś?
eventail - Pią Cze 24, 2011 10:05 am

Ładny łuk jak to ujęłaś to chyba kwestia podbicia, które można wyćwiczyć. A co do tego metalu pooperacyjnego to nie wiem, musisz lekara zapytać. Zależy jest czy ten metal jest czasowo czy na stałe.
Ja mam do was pytanie, bo chcę zakupić sobie trykot na grishko.pl i mam do wybory z bawełny i lycry. Oba są w tej samej cenie, więc nie chodzi o to, ale też o dobór koloru i materiału. Który materiał jest lepszy podczas tańczenia? I może ktoś się orientuje jak człowiek wygląda w takim 'szarym' trykocie? Bo ciężko mi sobie wyobrazić czy to wygląda dobrze czy źle, wiem natomiast że taki bordowy albo granatowy wygląda bardzo dobrze, ale te jaśniejsze?

Sagittaire - Pią Cze 24, 2011 3:22 pm

bordowy jest dla osob z ciemnymi wlosami, a czarny i generalnie ciemny wyszczupla. siwy czy jakis taki to dla chudzielcow. a jak czlowiek wyglada? ciezko powiedziec- musisz uruchomic fantazje i zobaczyc to oczyma wyobrazni - ja bym w tym wygladala koszmarnie ; moglabym dzieci straszyc niegrzeczne :D
eventail - Pią Cze 24, 2011 3:48 pm

Też racja, tyle że zauważyłam że jasne jednocześnie nadają delikatności i lekkości sylwetce. Zauważyłam to kiedy po raz pierwszy założyłam białe rajstopy na zajęcia z klasyki(wcześniej miałam czarne) i była to kolosalna zmiana! Wcale moje nogi nie wydały się grubsze, a wręcz przeciwnie, były bardziej delikatne. A trzeba do tego dodać że mimo że mam szczupłe i zgrabne nogi to są też bardzo umięśnione na udach.
W każdym razie w końcu zdecydowałam się na bordowy. A ze jestem ciemną blondynką to powinien dobrze wyglądać :D

nin(j)a - Pią Cze 24, 2011 10:46 pm

Ja mam granatowe body(z białymi rajstopami - uwielbiam to połaczenie) z grishko, fajny kolorek,ale wg mnie to bez róznicy jaki kolor...byle nie różowy xD moje body jest całe sztuczne,nie pamiętam jaki to model,ale jak się już spocisz to nie jest przyjemnie,chociaż jak koleżanki mają bawełniane to na takim widać plamy z potu :/ ale chodzi mi teraz o body z krótkim i 3/4 rękawem ;) mamnadzieję,że pomogłam
eventail - Pią Cze 24, 2011 11:44 pm

Dzięki za informację :) Zamówiłam te z lycry i chociaz tyle dobrego ze jest na ramiączkach, więc nawet jeżeli się potężnie spocę pod pachami to źle nie będzie :D Wybrałam kolor bordowy, mój chłopak mnie do niego przekonał xP
Ale dobrze wiedzieć jaka jest różnica pomiędzy strojem z bawełny a z lycry, bo w tych bawełnianych jeszcze nie tańczyłam ;)

Kasiek - Pon Cze 27, 2011 12:25 pm

Słonko świeci, ptaszek śpiewa a mnie w domu krew zalewa (dosłownie;p ) jednym słowem przekichane,paznokieć mi pękł i jak tu w sandałach chodzić.;(
Kasia G - Pon Cze 27, 2011 3:09 pm

mówi się trudno - lepiej nie w sandałach ale chodzić ;) pomyśl o tych co maja eraz np. anginę albo zapalenie migdałków

Ja mam co drugi palec obklejony silikonowym plasterkiem (mimo ze nie tańczę) bo mi każde letnie buty zawsze cos obetrą ale jakos daje rade i prezentuje rózne fajne koturny, sandałki, letnie szpilki etc

Bisiuka - Pon Cze 27, 2011 4:58 pm

Ja to akurat jak mam cos z palcami to tego nie widac bo zawsze mam grube konwersy gdyż nie moge znaleźć żadnych letnich butów na tak niewielka stopę.
ebaleciara - Pon Cze 27, 2011 5:12 pm

A ja za to jestem przeszczęśliwa, że w końcu wszystkie moje rany i zdarcia na stopach zdąrzą się zagoić zanim nabawię się nowych. Nareszcie!
Kasiek - Pon Cze 27, 2011 5:29 pm

Obcasy Kasiu to dla mnie zgroza;p Choć mi to było by wskazane..będąc kurduplem ..;p
Niestety mam 158 wzrostu mając 15 lat...masakra.;p


No ale masz racje,gorzej mają Ci co są chorzy ( POZDRAWIAM CHOROWITKÓW,WRACAJCIE DO ZDROWIA :D )

sisha945 - Sob Lip 02, 2011 8:24 pm

koleżanka wysłała mi przed chwilą tego linka:

http://www.zeberka.pl/art.php?id=13545


napisał/a:
Tak wysoki obcas przy baletce sprawia, że ​​tancerze są bliżej nieba!

rece opadają ... albo to ze mną jest cos nie tak. nie wiedziałam ze mamy obcasy przy pointach :evil: chociaz zaraz, no tak, balet jest taki łatwy prosty i przyjemny, tylko drepczemy na paluszkach a teraz okazuje sie ze nawet nie, bo mamy z tylu niewidzialne obcasy. Załosne. :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :roll: :roll: :roll:

Kasia G - Sob Lip 02, 2011 9:50 pm

oj to po prostu kolejne wjątkowe i nie-do-noszenia szpilki od Pana L i nie ma sie na co wsciekac ani ak oburzac. Mnie aczej ubawiły, zadziwiły i sama rozsyłam ich zdjęcie znajomym baletomaniakom ;)
sisha945 - Sob Lip 02, 2011 9:59 pm

denerwują mnie ludzie którzy takie bzdury piszą, ale co sie spodziewac po jakims takim tanim portalu?
A same buty są hm... ciekawe :D i rzeczywiscie nie-do-noszenia.

Kasiek - Sob Lip 02, 2011 10:05 pm

Ja tylko współczuję modelkom, bo na pewno w jakiejś kolekcji sie one znajdą i będą musiały w tym cacku chodzić.;p
Osobiście nigdy nie była bym w stanie ujść jednego małego kroczku w takiej "szpileczce" .

venus-in-furs - Sob Lip 02, 2011 10:12 pm

sisha945 napisał/a:

rece opadają ... albo to ze mną jest cos nie tak. nie wiedziałam ze mamy obcasy przy pointach :evil: chociaz zaraz, no tak, balet jest taki łatwy prosty i przyjemny, tylko drepczemy na paluszkach a teraz okazuje sie ze nawet nie, bo mamy z tylu niewidzialne obcasy. Załosne. :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :roll: :roll: :roll:


Wiesz, ludzie na tym zawieszą wzrok na trzydzieści sekund, przeczytają tekst albo i nie i zapomną.

arizona - Nie Lip 03, 2011 10:25 am

już kiedyś widziałam takie pointo-szpilki na you tube (poszukując filmików z pointami) :)
Kasiek - Wto Lip 05, 2011 11:29 am

http://www.youtube.com/wa...feature=related

jeden z tego typu filmików.;p znalazłam ich masę i jest sie z czego pośmiać.;p

arizona - Wto Lip 05, 2011 12:51 pm

mam wrażenie że się zaraz połamie. zresztą chodzi jak żyrafa ;)
venus-in-furs - Wto Lip 05, 2011 1:12 pm

Wydaje mi się, że one są zaprojektowane w celach nie mających wiele wspólnego z chodzeniem :D
nathaliye - Wto Lip 05, 2011 1:55 pm

Cytat:
rece opadają ... albo to ze mną jest cos nie tak. nie wiedziałam ze mamy obcasy przy pointach :evil: chociaz zaraz, no tak, balet jest taki łatwy prosty i przyjemny, tylko drepczemy na paluszkach a teraz okazuje sie ze nawet nie, bo mamy z tylu niewidzialne obcasy. Załosne. :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :roll: :roll: :roll:


one powstały w celu zlicytowania na aukcji a wy się już tu oburzacie. Uważam, że pomysł jest bardzo fajny (choć to rzeczywiście żadna nowość). Zamiast się cieszyć, że balet się pojawia w mediach i ma swoją maleńką promocję (kto wie ile laików po przeczytaniu tego artykułu nie zachce sprawdzić czym są prawdziwe pointy, jak się na nich tańczy i może zainteresuje się baletem) to tu słyszę głównie głosy pretensji i żalu za tym co się dzieje z ich "kochanym, nieskazitelnym baletem". Nigdy tego na tym forum nie zrozumiem

venus-in-furs - Wto Lip 05, 2011 2:19 pm

nathaliye napisał/a:
Zamiast się cieszyć, że balet się pojawia w mediach i ma swoją maleńką promocję (kto wie ile laików po przeczytaniu tego artykułu nie zachce sprawdzić czym są prawdziwe pointy, jak się na nich tańczy i może zainteresuje się baletem) to tu słyszę głównie głosy pretensji i żalu za tym co się dzieje z ich "kochanym, nieskazitelnym baletem". Nigdy tego na tym forum nie zrozumiem


Rzeczywiście, masz rację. Ja osobiście lubię, jak hermetyczne rzeczy pozostają hermetyczne, ale z drugiej strony bardzo, bardzo, BARDZO często załamuje się tu ręce nad nieświadomością ludzi, nad tym, że nie doceniają ciężkiej pracy - i gdy tylko pojawiają się jakieś próby popularyzacji, zawsze są bardzo mocno krytykowane. Nie można się spodziewać, że nagle połowa populacji zapragnie wydać 80 zł na bilet, bo uświadomi sobie swoją niewiedzę w tej dziedzinie.

sisha945 - Wto Lip 05, 2011 2:32 pm

Nathylie :) Ale ja nie oburzam sie na te buty, ani na pisanie o balecie, popularyzację itp, tylko na te bzdury (obcasy przy pointach) które są w tym hmm 'artykule'. Nie wydaje mi się, żeby fałszywe informacje pisane przez ludzi którzy nie mają pojęcia o czym piszą mogły cokolwiek pomóc. Moim zdaniem jedynie w popularyzacji stereotypów.
nathaliye - Wto Lip 05, 2011 2:40 pm

sisha945 napisał/a:
(obcasy przy pointach)


nikt tam nie napisał, że na pointy składają się obcasy.
Cytat:
Tak wysoki obcas przy baletce sprawia, że ​​tancerze są bliżej nieba!

a to jest tylko chwytliwe hasło promocyjne tych akurat butów.

venus-in-furs - Wto Lip 05, 2011 4:47 pm

I cytat z artykułu: To wyjątkowe obuwie powstało w wyniku inspiracji pointami, pojawia się też słowo "połączenie", także nikt nie mówi, że jest łatwo, czy że obcasy są naprawdę.
sisha945 - Wto Lip 05, 2011 5:17 pm

w takim razie wybaczcie, zle zinterpretowałam te słowa.. Byłam pewna że mowa jest o prawdziwych pointach.
Torin - Sro Lip 20, 2011 2:47 pm

Stereotypy trzymają się dobrze ;)

No cóż - jeszcze trochę krwi w żyłach musi upłynąć coby się takie skojarzenia zmieniły/znudziły/straciły na wyrazistości ;)

Torin

Father - Sro Lip 20, 2011 3:35 pm

Takie stereotypy rodzą się zwykle w głowach facetów żyjacych stadnie bez kobiet (więżniowie, marynarze itp)
Sagittaire - Nie Lip 24, 2011 11:12 pm

Nie chce pisac pustych postów, więc powiem to tutaj: Aga - dzięki ogromne za podzielenie się z nami linkiem z tą stronką :588:
Nagash - Czw Lip 28, 2011 7:33 pm

ależ ten przedziwny instrument ma fantastyczne brzmienie

http://www.youtube.com/wa...player_embedded

http://www.youtube.com/wa..._DhNLCyVss&NR=1

http://www.youtube.com/wa...feature=related

venus-in-furs - Czw Lip 28, 2011 8:04 pm

Wspaniałe.
Norwegia, wszystko jasne. Ech.

nathaliye - Pon Sie 01, 2011 8:47 pm



Uploaded with ImageShack.us

arizona - Pon Sie 01, 2011 8:57 pm

czyżby to sylvie guillem?
arizona - Pią Sie 12, 2011 7:39 pm

http://thecuttingclass.co...n-paul-gaultier kolejne pseudo-pointowe wynalazki
ebaleciara - Pią Sie 12, 2011 8:35 pm

Widziałam to już wcześniej. No, naprawdę powalające :roll: :lol: ...
Kasia G - Pią Sie 12, 2011 8:50 pm

śliczne, szkoda ze nie maja normalnego obcasa bo bym sie na takie pokusiła, oj, tak tak
Georgia~ - Sob Sie 13, 2011 9:23 am

a mi by do tego koturn pasował....... :D
Sagittaire - Nie Sie 14, 2011 10:21 pm

mam pytanie, co do tej stronki - Balletoman.com. Otóż w kilku filmach zdarzyło mi się, że oglądam je jakiś czas np do 10 minuty, albo do 1 godziny i potem koniec -nie chce dalej się odtwarzac. Czy to wina Internetu mojego, czy czegos innego??? Zdarzało Wam się coś takiego??? Jak z tego wybrnąc???
Nagash - Pon Sie 15, 2011 1:07 pm

A nie myślałaś o tym żeby po prostu sobie ściągnąć to co chcesz obejrzeć a nie męczyć się z oglądaniem tego online?? Całkiem szybko stamtąd idzie :)
Sagittaire - Pon Sie 15, 2011 3:26 pm

Nigdy niczego nie ściągam, bo to nie jest zgodne z prawem (na 100% by było tylko wtedy, gdyby ktoś, jak Daniel Simkin umieszczał swoje nagrania z wariacji, na swojej stronie i by napisał w mailu, ze mogę) :)
Ale juz chyba znalałam rozwiązanie - dobrze jest z 20 minut wczesniej włączyc i zatrzymac, to wtedy ogladanie idzie jak z pąłtka - wczoraj ogladałam do 2 w nocy, bo ta stronka to istne zagłębie, a nigdy nie wiadomo jak długo to potrwa :)
W każdym razie dzieki za odpowiedz:)

Ballerinaa - Pon Sie 22, 2011 6:06 pm

Witam Was po mojej dlugiej nieobecnosci,jak widac znów jestem na forum.Powrocilam do domu z pieknymi wspomieniami i z jeszcze wiekszym zapalem do pracy.Ten wyjazd uswiadomil mi jak balet jest dla mnie wazny,poznalam wielu wartosciowych,madrych i przede wszystkim utalentowanych ludzi.Mysle,ze moje doswiadczenie zwiekszylo sie za sprawa wielu cennych rad i przezyc,ktorych moglam osobiscie doswiadczyc.Wszystko minelo tak szybko,nadal mam wrazenie ze tancze na deskach teatru Bolshoi i przechadzam sie korytarzami akademii.Przepraszam za te moje smety,bo pewnie Was zanudzam.Chcialam sie tylko podzielic moimi wrazeniami,ktorych i tak nie da sie po prostu opisac.Z checia wstawie pare zdjec,jezeli ktos wogole bedzie chcial je ogladac.
venus-in-furs - Pon Sie 22, 2011 8:21 pm

Jak kto "jeżeli ktoś w ogóle", wstawiaj wstawiaj! :D
Gosia066 - Pon Sie 22, 2011 8:23 pm

Ballerinkoo kochana przede wszystkim bardzo gratuluję Ci tego wspaniałego wyjazdu. :) Ja jestem bardzo ciekawa zdjęć i z chęcią je obejrzę.A uważam że wcale nie zanudzasz ponieważ napewno wielu z nas chciałoby dowiedzieć się z pierwszej ręki czegoś o Bolshoi :) .
Ballerinaa - Pon Sie 22, 2011 9:24 pm

Prosze,milego ogladania.Wstawie jeszcze troche zdjec,ale innym razem.Na zdjeciach sa rozne grupy wiekowe.













Georgia~ - Wto Sie 23, 2011 4:54 pm

mogę powiedziec tylko: woooooooow!!!!! No i jeszcze że jestem zazdrosna oczywiście :D
inaenka - Wto Sie 23, 2011 6:36 pm

Łaaa, pięknie, gratuluję! Jakie "o wszystkim i o niczym", to powinno być w "podziel się tym ze wszystkimi" :D Jesteś na tych wszystkich zdjęciach Ballerinko? Z pewnością był to niezwykły czas, niezapomniane wrażenia i na pewno dużo dał Ci w praktyce ten wyjazd.
Sagittaire - Wto Sie 23, 2011 7:09 pm

PS Inaenko , nie chcialam juz tam offtopowac, ale trupy są the best :D
inaenka - Wto Sie 23, 2011 7:43 pm

hihi, nawet gościnne trupy :D
Ballerinaa - Wto Sie 23, 2011 9:13 pm

Jestem praktycznie na wszystkich choc najlepiej mnie widac na dwoch ostatnich,ktore przedstawiaja pas de deux z moim rosyjskim partnerem.Fakt faktem dziewczyny z Bolshoi sa bardzo chude.Jeszcze pare zdjec tym razem bez trupow.















marysienka - Sro Sie 24, 2011 10:15 am

tylko jedno słowo: ŁAAAAŁ... :)
Kasia G - Sro Sie 24, 2011 10:40 am

znakomite - te z drugiego posta jeszcze lepsze! Niektóre typowo baletowe, inne bardzo reporterskie, super!
inaenka - Sro Sie 24, 2011 11:31 am

Oj, tak Ballerino, zdjęcia świetne. Dziękujemy, że zechciałaś podzielić się z nami wrażeniami stamtąd i sprezentowałaś nam taki piękny fotoreportaż :)
Ballerinaa - Sro Sie 24, 2011 12:50 pm

Dziekuje Wam bardzo serdecznie za te wszystkie komentarze,naprawde wiele dla mnie znacza.Przyjemnoscia bylo dla mnie wstawianie tych zdjec.
Blanche - Pon Sie 29, 2011 12:13 pm

Ballerinaa napisał/a:
Jestem praktycznie na wszystkich choc najlepiej mnie widac na dwoch ostatnich,ktore przedstawiaja pas de deux z moim rosyjskim partnerem.

To, jak rozumiem, nazywasz się Alisa Sodoleva i teraz tańczysz w Maryjskim? Ponieważ ona jest na zdjęciu z pas de deux, z Viktorem Lebedevem, oboje ukończyli Waganową w zeszłym roku, a zdjęcie pochodzi z ich zeszłorocznego koncertu.

Giselle12 - Pon Sie 29, 2011 8:47 pm

Blanche napisał/a:
Ballerinaa napisał/a:
Jestem praktycznie na wszystkich choc najlepiej mnie widac na dwoch ostatnich,ktore przedstawiaja pas de deux z moim rosyjskim partnerem.

To, jak rozumiem, nazywasz się Alisa Sodoleva i teraz tańczysz w Maryjskim? Ponieważ ona jest na zdjęciu z pas de deux, z Viktorem Lebedevem, oboje ukończyli Waganową w zeszłym roku, a zdjęcie pochodzi z ich zeszłorocznego koncertu.


hm, to, co napisałaś, podchodzi pod oskarżenie o oszustwo
czy możesz poprzeć swoje słowa jakimś dowodem?

Blanche - Pon Sie 29, 2011 10:59 pm




Tu zdjęcia, niestety nie mogę znaleźć strony, z której je skopiowałam, ale dla porównania inne zdjęcia Alisy Sodolevej:
http://www.mariinsky.ru/e...women/sodoleva/
http://photo.qip.ru/users...7266/133916788/
http://photo.qip.ru/users...7266/133916707/
(dwa ostatnie są stąd)
Oraz:
http://cs10241.vkontakte..../x_5564a8d3.jpg
Które pochodzi stąd - jest tu podpisane "Алиса Содолева".
Z kolei tutaj jest Viktor Lebedev:
http://0ika.livejournal.com/150732.html#cutid8
Wyraźnie widać, że to są te same osoby. Nie mam dowodu, że to z koncertu zeszłorocznego, ale w tym przypadku chyba data nie ma aż takiego znaczenia.
I na koniec coś trochę bardziej prywatnego - zdjęcia na profilu Alisy na rosyjskiej stronie społecznościowej vkontakte.ru:
http://vkontakte.ru/album16946601_112509398
Jest tam kilka zdjęć z Lebedevem z koncertu.

inaenka - Wto Sie 30, 2011 2:56 pm

Niedobrze, nieładnie. Ballerino, mogłabyś to jakoś wyjaśnić?
Giselle12 - Wto Sie 30, 2011 5:35 pm

Sprawa wygląda nie ciekawie. Ballerinoo, ufam, że powiesz nam prawdę.
Katerina - Nie Wrz 04, 2011 12:31 pm

Dla rozluźnienia atmosfery i ożywienia tematu polecam filmiki z tej stronki

http://balletoman.com/2011/07/24/funny-things.html

Po prostu płaczę ze śmiechu jak widzę te wszystkie upadki i wpadki na scenie :D

Wiadomo, nigdy nie ma idealnie :D Epickie zrzucanie baletek w czasie skoków, wpadanie w kulisy, spadanie z póz, wywrotki przy piruetach, żarty zespołu dla solistów, nagle otworzona zapadnia itd.. :lol:

Katia - Nie Wrz 04, 2011 12:47 pm

Zaraz ktoś będzie pisał że "nieładnie się śmiać z takich rzeczy!!!" ;/;/

Hahaha, ale mnie to rozbawiło niesamowicie xD

marysienka - Nie Wrz 04, 2011 6:27 pm

epickie ^^
julianka - Nie Wrz 04, 2011 7:32 pm

ANTY-DEPRESANT!!! :D
Georgia~ - Sob Wrz 10, 2011 11:17 am

ojeju mam nadzieję że nic się nie stało tej dziewczynie, którą facet praktycznie "wyrzucił" za kulisy :shock:
ebaleciara - Sob Wrz 17, 2011 5:01 pm

Mam taką małą zagadkę wiążącą się z historią baletu w Polsce, wszędzie szukam odpowiedzi i nic - potrzebuję tego do szkoły. Byłabym bardzo wdzięczna, gdyby ktoś mi odpowiedział.
Dlaczego Anton Tyzenhauz podarował zespół baletwoy królowi Augustowi Stanisławowi Poniatowskiemu (1785)?

inaenka - Nie Wrz 18, 2011 3:03 pm

Bo pomny zawirowań i problemów, chciał zapewnić tej grupie baletowej opiekę po swojej śmierci? A w ogóle ciekawa historia. Znalazłam to, widziałaś? - www.zpb.org.pl/index1.php?id=h90504 ?
ebaleciara - Nie Wrz 18, 2011 5:02 pm

Jej, nie. Ogromne dzięki, ineanko!
Bella.996 - Pon Wrz 19, 2011 7:06 am

O co chodziło z Balerinką? Oszukała całe forum i mówiła ze to ona jest na zdjęciach bo nie wiem czy dobrze zrozumieałam :oops:
przyjaciolka - Pon Wrz 19, 2011 9:13 am

Chyba jakoś tak, Bello... dziwne-też tego nie rozumiem...
Ma tak niskie poczucie własnej wartości czy uważa nas za kompletne kretynki? :roll:

agata31 - Pon Wrz 19, 2011 2:26 pm

Zapewne i jedno i drugie.
Sagittaire - Pią Wrz 30, 2011 10:55 am

KAZAKY - I'm just a dancer

http://www.youtube.com/wa...feature=related

I jak wam się podoba???

Kawka - Pią Wrz 30, 2011 1:39 pm

Mnie się w ogóle nie podoba i obejrzałam to z lekkim zażenowaniem, zbyt zniewieściałe, inny rodzaj muzyki i tańca preferuję. Tych panów mogłabym na wieczór panieński zaprosić co najwyżej. :wink:
Torin - Sob Paź 01, 2011 1:01 am

Ja się może lepiej nie będę wypowiadał, gdyż jak w starym brodatym dowcipie moja wypowiedź po ocenzurowaniu musiała by brzmieć:
piiii piii pii (i tak przez pół strony) i tradycyjnie na końcu delikatne k...a !!
:)

Sagittaire - Sob Paź 01, 2011 10:18 am

Gdyby nie byli Ukraincami, to pewnie bym ich olała ale sa, więc przyglądam się im, przyglądam i wymysliłam sobie, ze są ładni, fajnie sfilmowani i są Ukraincami. Swoją drogą, to jeden z nich jest tancerzem i to bardzo dobrym z tego co mi ktos powiedział, to spokojnie mógłby zrobic dobra kariere tancerza.
Ale to wszystko to tak na marginesie, bo przyznaje,z e pozioom ich muzyczny jest taki... eee. Zamiescilam link bardziej jako ciekawostkę, bo - jak mowilam jeden z nich jest tancerzem.

jurecq - Sob Paź 01, 2011 5:47 pm

"they're super skilled dancers... but super gay as well"
chyba dosc trafnie to ktos w komentach ujal. co do pierwszego to fachowo niestety nie ocenie, co do drugiego to nie trzeba specjalnego fachu zeby sie zgodzic (;

Father - Sob Paź 01, 2011 7:58 pm

Osobiscie odebralem to jako ciekawostkę i parodię kobiecości. :)
Jesli chodzi o sugestie Jurka to osmielę się nie zgodzic sie z nia albowiem gejostwo wcale nie jest rownoznaczne ze zniewiescieniem. Znam gejow ktorzy swoim wygladem i zachowaniem przypominaja macho ot co i tyle :smile:

Sagittaire - Sob Paź 01, 2011 9:05 pm

jurecq napisał/a:
they're super skilled dancers.

poprzestanę na tym, że z tą częścią zdania się zgodzę :) . Co do reszty - jeżeli facet robi karierę tańcząc na szpilkach, to siłą rzeczy naraża się na takie skojarzenia, więc pewnie to akceptują, jednakże zawsze sądząc po wyglądzie mozna byc w błędzie. Zawsze np może im sie opłacac przymowac taką pozę - dzięki temu są w końcu jedynym ukrainskim zespolem, ktory pokazuje sie na pokazach mody czołowych projektantów, jest na okładkach magazynów zachodnich czy wystepują z gwiazdami z Zachodu.
A stereotypy czasem myla - to fakt F. Znałam wielu facetów zniewieściałych, którzy nie są w związkach homoseksualnych i dwóch gejów, których absolutnie NIKT po wyglądzie by nie zakwalifikował do tej grupy, bo są esencją tego, co zazwyczaj nazywamy męskością przez takie min cechy charakteru jak odpowiedzialnosc, stanowczosc itd i nie maja absotutnie nic ze stereotypowego geja ...

jurecq - Nie Paź 02, 2011 7:28 am

jurecq napisał/a:
"they're super skilled dancers... but super gay as well"
chyba dosc trafnie to ktos w komentach ujal. co do pierwszego to fachowo niestety nie ocenie, co do drugiego to nie trzeba specjalnego fachu zeby sie zgodzic (;

doprecyzuje bo slowa czesto nie mowia tego do nich dopowiada sobie glowa a na dodatek jeszcze oczekuje ze glowy innych ludzi zrobia to samo... na scenie przyjeli taki (stereotypowy oczywiscie - zgadzam sie) wizerunek i on - sadzac po reakcjach publiki - jest odbierany prawidlowo. a czy w rzeczywistosci sa gejami to naprawde lezy poza moimi zainteresowaniami i polem dywagacji, bo tu ocenie podlega to co i jak prezentuja na scenie, a nie jakimi sa ludzmi (:

sam znam/znalem kilku gejow i stereotypy bardzo ich krzywdza, nie mowiac o mediach epatujacych tymi jednak dziwakami z wszelkich parad, w obrazach z ktorych podstawe maja wlasnie potoczne wizerunki...

ostatnio zaslyszalem zamiast 'zwiazek homoseksualny' 'zwiazek nieheteroseksualny' - dla mnie to juz parodia poprawnosci politycznej...

co do tanczenia faceta w kobiecym obuwiu i postrzegania tego tanca - bylo juz kiedys o facetach w pointach: mozna dla jaj, mozna po kobiecemu (bez nabijania sie), mozna dla zabawy i mozna tez po MESKU wnoszac cos nowego.

Sagittaire - Nie Paź 02, 2011 1:29 pm

http://www.wiadomosci24.p...iej_213564.html

Nominowany był K. Pstor jako osobowosc i Święto wiiosny pbn w kategorii spektakl roku - niestety nie wygrali...

Bergsma - Pon Paź 03, 2011 12:33 am

Father napisał/a:
gejostwo wcale nie jest rownoznaczne ze zniewiescieniem. Znam gejow ktorzy swoim wygladem i zachowaniem przypominaja macho ot co i tyle :smile:


Ech, i to jak..

Ja właśnie 20 lat temu [miałam wtedy 19 lat :-) ] tak się "fajnie" nacięłam.. :oops: . Na takim jednym super przystojniaku, który przyjechał na angaż do naszego Teatru Wielkiego zza wschodniej granicy.. (to były pierwsze lata obecności Rosjan na naszej warszawskiej scenie). Cóż on miał za postawę, jakie dumne spojrzenie szaroniebieskich oczu.. 8) Chodziłam nieprzytomna z tego afektu przez wiele miesięcy, kolekcjonując wszystkie upojne momenty minięcia się z nim (+ wymiana spojrzeń!.. ) na korytarzu za kulisami, czy koło Teatru, czy na próbach scenicznych, czy w bufecie.. Nawet moja koleżanka (tancerka z Ukrainy) na moją prośbę zapoznała nas!!!... Lecz świetlaną przyszłość u boku mego wymarzonego diabli wzięli, bo.. W końcu uświadomiono mnie na jego temat... :( Cóż było robić. Wielka miłość do niego przedzierzgnęła się w koleżeńską sympatię! :smile:

sisha945 - Czw Paź 20, 2011 10:13 pm

pochwale się moim obrazem który dostalam dzis od przyjaciolki ze szkoły plastycznej :D :
http://www.digart.pl/zoom...baletnice_.html
nie wiem czemu zdjecie wyszlo takie ciemne.. w rzeczywistosci jest jasniejsze i bardziej pastelowe :)

Kasiek - Czw Paź 20, 2011 10:33 pm

qurcze ciekawy pomysł:) A barwy naprawdę takie przyjemne..:D Ale serio.. pomysł pierwsza klasa..Pogratuluj przyjaciółce talentu Sisha.;))
venus-in-furs - Pią Paź 21, 2011 1:25 pm

Genialne! Bardzo moje klimaty :D Pogratuluj i ode mnie, naprawdę, naprawdę świetne.
ebaleciara - Pią Paź 21, 2011 9:03 pm

Hahaha, świetne, bardzo mi się podoba. Powinna zrobić kilka kopii, bo byłby u nas niezły popyt. Gratulucje, naprawdę super.
Vacances - Pią Paź 21, 2011 9:21 pm

Potwierdzam,bardzo ciekawa koncepcja,jednak trochę przerażająca.
sisha945 - Pią Paź 21, 2011 9:35 pm

ciesze się ze Wam się podoba, i dziekuję w imieniu koleżanki :)
Kasia :)) - Nie Gru 04, 2011 1:02 pm

Haha, ja w tym widzę trochę ironii ;)) Dobry pomysł.
Father - Nie Gru 04, 2011 9:54 pm

Mi tez sie podoba ten "Taniec Szkieletów". Powiem tylko,że kosci wydaja mi sie deko zagrube i przez co kompozycja jest przyciężkawa :smile:
Sagittaire - Wto Gru 06, 2011 8:06 pm

haha patrząc na zakąłdkę złóz życzenia - strzelce górą!!! - w gronie adminowo-moderatorskim!!! - Kasia G, Torin i moja jakże skromna osoba też :) :D
Father - Wto Gru 06, 2011 10:33 pm

Dzieki za przypomnienie Sagi.
A więc skladam Kasi G. zyczenia dalszej owocnej pracy (bardziej może pasji) na polu krzewienia kultury tańca i wszelakiej szczęśliwości :smile:

Kasia G - Sro Gru 07, 2011 9:14 am

dziękuje w imieniu własnym i wszystkich Strzelców ;)
Gosia066 - Sob Gru 10, 2011 10:47 am

Mam do Was wielką prośbę. Szukam pomysłu na jakiś orginalny/śmieszny napis , który umieszczę na koszulce koledze z klasy na mikołaja klasowego.Może w pewnym sensie nawiązane być do tego, że jest jedynym chłopakiem w klasie. W sumie to chciałam umieścić tam jescze zdjęcie całej klasy i pod tym coś napisać. Z góry dziękuję za pomoc. ;)
agata31 - Sob Gru 10, 2011 7:46 pm

Oświadczam, że zawieszam swój udział na Balet forum, ze względu na coraz to nowsze, nieciekawe towarzystwo, które zamiast wzbogacać forum, obniżają jego rangę.
Czytanie tych postów jest już monotonne i nudzące. Mam nadzieję że to się zmieni, i z chęcią będę mogła tu wrócić. :)

Pozdrawiam
agata31 :smile:

margotczyk - Sob Gru 10, 2011 10:28 pm

[quote="agata31"] "...zamiast wzbogacać forum, obniżają jego rangę.
Czytanie tych postów jest już monotonne i nudzące. Mam nadzieję że to się zmieni, i z chęcią będę mogła tu wrócić."



Wracaj szybko i nadal pisz posty, które wzbogacą Forum i podwyższą jego rangę.
Właśnie skorzystałm ze stosownego linka w "profilu" i przeczytałam kilka stron Twoich wypowiedzi :D

.

Sagittaire - Sob Gru 17, 2011 12:19 pm

ależ ostatnio cisza na forum - w zeszłym roku i 2 lata temu były dni, kiedy pod dwóch dniach nieobecności wracałam na forum i zastawałam po kilkadizesiąt do stu niemal nieprzeczytanych postów, a teraz po dwóch dniach 10-15 ......
jurecq - Sob Gru 17, 2011 8:05 pm

krzywa odwiedzalnosci/ilosci postow czesto rysuje sie jak wykresy finansowe w ostatnich latach... prowadze/prowadzilem 2-3 fora, jedne dalej istnieja i przetrwaly spadek liczby odwiedzin, a inne padly na dobre... ale temu 'smierc' na pewno nie grozi :)
Sagittaire - Sob Gru 17, 2011 9:23 pm

jak to prowadziłeś?? prowadziłeś? Swoją drogą ciekawe czemu? - w związku z fb itd???
jurecq - Sob Gru 17, 2011 9:32 pm

tj. adminowałem/moderowałem ;) ciezko jednoznacznie powiedziec co jest przyczyna kryzysu. na pewno to, ze ludzie (zwlaszcza ci bardzo mlodzi) rzadko dlugo trwaja w swoich pasjach/zainteresowaniach, prawdziwych zapalencow jednak zawsze jest mniej, a z kolei ci prawdziwi powiedzieli wiekszosc z tego co sie dalo powiedziec (choc akurat w tancu ta regula nie bardzo sie sprawdza). czy FB cos tu zmienil? ciezko okreslic bo jesli zabral to tych, ktorzy i tak dlugo miejsca pewnie by nie zagrzali; zreszta podobno sam FB tez zalicza juz tendencje spadkowa i ludzie uciekaja z powodu nadmiernej ilosci reklam, ogolnie marketingu czy oszustw dokonywanych za jego posrednictwem.

Internet jest tak szybko zmieniajacym sie organizmem, ze ciezko powiedziec co i kiedy sie stanie, a nawet jak ktos podejmuje sie takich przewidywan to zazwyczaj one sie nie sprawdzaja ;) ale mysle, ze formula jaka jest forum przetrwa i spokojnie sie obroni :)

Georgia~ - Sob Gru 17, 2011 10:57 pm

A ja myślę, że po prostu w okresie przdświątecznym wszyscy są bardzo zalatani lub (jak ja) nie mają codziennie dostępu do internetu :wink:
Nie potrzebna żadna filozofia ani wielkie wywody...

Father - Nie Gru 18, 2011 9:17 am

Faktem jest, że FB utrącił rację bytu wielu forum (np: Walley) i napewno na nasze forum też to wpływ ma. Ale nie nalezy tego żałować ponieważ odeszły tam osoby głównie udzielajace się w "Pogadalni" a w szczególności w temacie " O wszystkim i Niczym"
Ja osobiście sie też mniej udzielam ponieważ wiele spraw już tutaj poznałem a nowości dla takiego "starego wygi" wzglednie jest mniej a pracy zawodowej mam wiecej.
Wiele osób z ktorymi lubiałem dyskutować zapadło w stan hibernacji, np: Joanna i Torin. :sad:

A gdzie są padajace gwiazdki?

Kasia G - Nie Gru 18, 2011 10:39 am

Father napisał/a:


A gdzie są padajace gwiazdki?


pojawią się lada dzień :)

Spidi - Nie Gru 18, 2011 12:11 pm

skoro jest to temat o wszystkim i o niczym,to sie pozale,chociaz ta sprawa nie jest wszystkim ale nie jest tez niczym! za kilka godzin zaczyna sie transmisja dziadka do orzechow z bolszoja na ktora to ostrzylam zeby od dawna i na ktora nie udalo mi sie dostac biletow :evil: a wcale nie zamierzalam kupic ich wczoraj :x
Father - Nie Gru 18, 2011 3:26 pm

Spidi! Nie martw sie "dziadkow" bedzie jeszcze dużo na tym świecie. Licz na mnie bo może wreszcie ja nim zaniedługo zostanę. :lol:
Sagittaire - Nie Gru 18, 2011 8:58 pm

o to ładnie, że tak wiele osób chce zobaczyc, ze bilety cięzko dostac. a moge dopytac w jakim miescie???
PS zw z tańcem - pokractwo -cudne:):):)

Spidi - Pon Gru 19, 2011 8:38 am

coz,Father,to prawda z tymi dziadkami,sama mam jednego w domu,ale chcialam obejrzec by poczuc atmosfere swiat z ktora u mnie z roku na rok coraz gorzej,sama sie starzeje :neutral:

Sagittaire,moje miasto to Gliwice,w sumie jest tu teatr muzyczny(dawniej operetka zwany),szkola baletowa i kilka szkolek tanca,wiec w sumie jest to jakas potencjalna baletowa publicznosc.a moj zwiazek z tancem-kombinowalam troche jak okreslic moje 'baletowe' umiejetnosci i jedynie 'pokractwo' moglam wpisac by zyc w zgodzie z sumieniem,ale rock&rolla tancze bardzo przyzwoicie 8)

Kasia G - Pon Gru 19, 2011 5:14 pm

śnieżek prószy! Na forum, bo w Warszawie np. nie ;)
julianka - Pon Gru 19, 2011 5:37 pm

Spidi, w GTMie jest w środę koncert uczniów OSB, może uda ci się jeszcze zdobyć bilety :)
inaenka - Pon Gru 19, 2011 6:16 pm

U nas tak przez ostatni tydzień było biało od ..gradu, jak dla mnie - całkiem na forum podobnie, tylko wolniej ;) .
A kiedyś można było sobie chyba w preferencjach zmienić na gwiazdki. Nie mogę teraz znaleźć :(

Spidi - Pon Gru 19, 2011 6:41 pm

Julianka,dzieki za cynk,napewno sie przejde i spytam o bilety :)

snieg na forum jest super i wyglada jak prawdziwy :mrgreen: w niedziele wrocilam z wloskich alp a tu w Polsce jesien :roll:

Kasiek - Pon Gru 19, 2011 10:01 pm

jeszcze zimy kalendarzowej nie ma..;p może nadejdzie jeszcze?;d nie żebym tęskniła za śniegiem, ale nie czuje świąt bez niego.:P
venus-in-furs - Sro Gru 21, 2011 10:01 am

Kasia G napisał/a:
śnieżek prószy! Na forum, bo w Warszawie np. nie ;)


Nie wiem, gdzie dokładnie mieszkasz, ale dziś w nocy na Saskiej Kępie troszeczkę dosypało :D

Lienka - Sro Gru 21, 2011 5:32 pm

A w Krakowie biało. Zaczęło padać przed południem i jak na razie nie przestaje :D
Torin - Czw Gru 29, 2011 4:58 pm

A więc :)
Juupi ! Muppety wchodzą do kin :) Więc i mój avator zrobi się czytelniejszy dla większej ilości forumowiczów :)
Jak tylko za oknem zrobi się śnieg - to przywrócę na forum zimowy styl - tak to mi jakoś nie pasuje ;)

Zimowy Torin - nie mylić z Trollem !

julianka - Czw Gru 29, 2011 5:29 pm

To może od dzisiaj na Torina mówimy Trollin :D
Torin - Pią Gru 30, 2011 12:52 pm

Wrrrrr - nie radzę ! :twisted: :smile:
Jakoś zbyt kojarzy mi sie z z postawą którą zwalczam ! więc niech już zostanie Torin ;)

Torin właśnie ! ;)

Giselle12 - Pią Gru 30, 2011 4:15 pm

Ale Trollin to tak ładnie i właśnie bardzo przekornie :D
U mnie właśnie za oknem deszcz.
Co szanowni państwo porabiają w Sylwestra? ;)

Father - Pią Gru 30, 2011 4:54 pm

Idziemy do filharmonii na gorace rytmy. :smile:
Kasia G - Pią Gru 30, 2011 5:06 pm

zapraszamy przyjaciół do nas na "domówkę"
ebaleciara - Pią Gru 30, 2011 5:29 pm

Ja będę zapamiętale ćwiczyć o północy, żeby dorównać innym uzytkowniczkom :wink: .
julianka - Pią Gru 30, 2011 7:53 pm

ebaleciara napisał/a:
Ja będę zapamiętale ćwiczyć o północy, żeby dorównać innym uzytkowniczkom :wink: .

HAHAHA...! ebaleciaro, tylko pamiętaj, że musisz zacząć ćwiczenia o 6 rano :D

Georgia~ - Pią Gru 30, 2011 8:07 pm

Ja właśnie skończyłam dekorowac cupcakes na jutrzejszą imprezę :smile: jestem mega dumna z efektów, mimo że wszystko mnie boli (zwłaszcza kręgosłup ała :sad: )
dusia - Sob Gru 31, 2011 1:07 am

Czy dostanę zdjęcie cupcakes'a na pocieszenie, że sama takich nie mam :D ? łączę się w miłości do wszelkich cupcakes'ów i muffinków :3
Torin - Sob Gru 31, 2011 7:26 am

Cwibak power :)
Father - Sob Gru 31, 2011 11:41 am

ebaleciara napisał/a:
Ja będę zapamiętale ćwiczyć o północy, żeby dorównać innym uzytkowniczkom

Haha! Użytkowniczkom, czego?

margotczyk - Sob Gru 31, 2011 12:20 pm

Giselle12 napisał/a:
Co szanowni państwo porabiają w Sylwestra?


W duchu równouprawnienia :wink: w tym roku zamiast Sylwestra świętuję Melanię.

SZAMPAŃSKIEJ, ROZTAŃCZONEJ, NIEZAPOMNIANEJ MELANII ORAZ SUKCESÓW W NOWYM ROKU
życzy margotczyk.

ebaleciara - Sob Gru 31, 2011 12:41 pm

Father, a czytałeś ostatnie newsy z tematu "Ćwiczenia rano" (czy coś takiego)? Niezły ubaw, serio.
Georgia~ - Sob Gru 31, 2011 12:41 pm

dusia napisał/a:
Czy dostanę zdjęcie cupcakes'a na pocieszenie, że sama takich nie mam :D ?

Jasne, podaj emaila to Ci podeślę ;)

Dolores1984 - Nie Sty 01, 2012 10:48 pm

Nie wiem gdzie to dokładnie umieścić dlatego daję to tu.
http://www.youtube.com/watch?v=NONFl_CtNY0
Osobiście jestem w szoku. Dziecko jest małe ,ma słabe mięśnie ,a matka tłumaczy to tym ,że dziewczynka psuła normalne buty takim chodzeniem.
Nie mam na to słów. Sami oceniajcie.

venus-in-furs - Nie Sty 01, 2012 11:39 pm

margotczyk napisał/a:

W duchu równouprawnienia :wink: w tym roku zamiast Sylwestra świętuję Melanię.



Hihihihohohohoho, zrobię tak za rok.

Filmiku z pięciolatką się boję.

martini_rosso - Pon Sty 02, 2012 10:46 pm

Mnie w tym roku przyjemność oglądania Koncertu Noworocznego w Wiedniu ominęła, gdyż nie posiadam w domu telewizora... Telewizora mi nie żal, ale samego koncertu tak... Tym bardziej wdzięczna jestem za YT:
http://www.youtube.com/watch?v=NljmdoGVzcg


Zeszłoroczna sceneria scen baletowych bardziej mi się podobała, ale wtedy widziałam całą transmisję, a tu jedynie fragment. O ile dobrze pamiętam, rok temu tancerze Opery Wiedeńskiej tańczyli w salach Kunsthistorisches Museum, wśród dzieł sztuki...

marysienka - Czw Sty 12, 2012 9:17 pm

Dolores1984 napisał/a:
Nie wiem gdzie to dokładnie umieścić dlatego daję to tu.
http://www.youtube.com/watch?v=NONFl_CtNY0
Osobiście jestem w szoku. Dziecko jest małe ,ma słabe mięśnie ,a matka tłumaczy to tym ,że dziewczynka psuła normalne buty takim chodzeniem.
Nie mam na to słów. Sami oceniajcie.


:shock: :shock: :shock:
przecież to dziecko sobie nogi rozwali.
Chociaż może i talent ma... a jak ma, to powinna być na zajęciach.

Odetta. - Pią Sty 13, 2012 11:18 pm

Czy był ktoś z OSB z Poznania dzisiaj na olimpiadzie z polskiego? :D
ebaleciara - Sob Sty 14, 2012 1:33 pm

Hmmm, haha. Tak. Ja byłam.
Spidi - Nie Sty 29, 2012 7:49 pm

juhuuu,sesja zamknieta i dluga laba! :smile: to teraz mam czas na cwiczenia,moze w koncu opanuje ruszanie glowa zeby sie nie przewracac jak pijana :x bede codziennie cwiczyc popoludniami w salach pracy mojej mateczki,przynajmniej mam taki ambitny plan,oby go zbytni mroz nie pokrzyzowal...nienawidze jak jest zimno :evil:
Lienka - Pon Sty 30, 2012 7:52 pm

Widzę, że nie tylko ja zaplanowałam intensywne ćwiczenia na ferie :) Tylko, że niestety moja sesja kończy się dopiero za tydzień, także na razie praktykuję rozciąganie w czasie przerw w nauce :)
Sagittaire - Czw Lut 02, 2012 11:22 pm

Jim Nowakowski - tanczy w Houston Ballet, urodzony w Korei. OD pół dnia tylko mi nie daje spokoju jego polskie nazwisko - czyżby jakieś polskie geny??? Wypadałoby, że po tatutsiu może?

http://www.youtube.com/watch?v=JlS6Fs5T0ls

Lorenzo - Sob Lut 04, 2012 10:38 am

W USA, Kanadzie, Australii jest sporo tancerzy, którzy mają polskie nazwiska, czasami nawet imiona. Już kilka razy widziałam na filmach, stronach internetowych takie osoby. Możliwe, że mają polskie korzenie, bo przecież wielu Polaków emigrowało na zachód, ale co do tego tancerze to nie wiem.
Sagittaire - Wto Lut 07, 2012 11:38 pm

http://www.youtube.com/watch?v=9Zp_y6rkthE

Jeżeli ktos nie widział jeszcze Nazara Botsiy na żywo to powiem tak - Nazar to tancerz, który łypie oczami ze sceny dokładnie w taki sam sposób jak ten Bohun dziki tutaj (pw w Contakcie). Mam nadzieję, ze wizualizacja dała Wam przyjemne odczucia:):):)

Cisza

venus-in-furs - Pią Lut 10, 2012 10:26 pm

http://www.zeberka.pl/art.php?id=16394
julianka - Sob Lut 11, 2012 7:13 am

W tym wszystkim najfajniejsze jest opakowanie :D
Sagittaire - Sro Lut 15, 2012 7:00 pm

Czy ktoś szukał Pietruszki??? Bo nie mogłam odpisac od razu, a teraz nie wiem w jakim to było temacie :(
Kasia G - Sro Lut 15, 2012 8:48 pm

już załatwione
Georgia~ - Czw Lut 16, 2012 6:54 pm

Czy ktoś może mi polecic jakieś dobre wiersze Mickiewicza, Słowackiego, Wyspiańskiego, Norwida, Herberta, Miłosza?
Szukam czegoś na konkurs recytatorki już bardzo długo, ale nic do mnie nie przemawia... Czy macie jakieś swoje ulubione wiersze? :smile:

marysienka - Czw Lut 16, 2012 7:21 pm

ulubione tak, niestety Baczyńskiego ;)
nic żadnego z tych, których wymieniłaś.

Spidi - Czw Lut 16, 2012 9:00 pm

uwielbiam poezje Herberta,przemawia do mnie mocno. kiedys w gimnazjum chcialam deklamowac jego wiersz 'powrot prokonsula', ale w efekcie stanelo na Szymborskiej 'pierwsz fotografia hitlera' ;) gdybym Ci mogla polecic wiersze ktoregos z tych autorow,to wlasnie poezja Herberta,jest piekna
madelaine - Czw Lut 16, 2012 9:03 pm

Szymborska być nie może? To pierwsze nazwisko, które przychodzi mi do głowy. Może poczytaj jej wiersze, ja akurat lubię np. "Pisanie życiorysu", "Nienawiść", niesamowicie na mnie (zresztą myślę, że nie tylko na mnie) oddziałuje "Kot w pustym mieszkaniu"...
Szukaj wytrwale, ważne, żeby to był "Twój" wiersz i żebyś naprawdę... wiedziała, co mówisz. ;)

venus-in-furs - Czw Lut 16, 2012 9:11 pm

Jeśli może być fragment (całość byłaby zbyt obszerna), to "Godzina myśli" Słowackiego jest wspaniała, robi wrażenie :)
sisha945 - Czw Lut 16, 2012 9:43 pm

a może tren fortynbrasa Herberta? :)

a możesz wybrać cos innych poetów, czy tylko tych, ktorych podałaś?

margotczyk - Czw Lut 16, 2012 10:51 pm

.
Mój ulubiony; Jak po ostatniej kurtynie baletu Prokofiewa...


CYPRIAN KAMIL NORWID

W WERONIE

I
Nad Kapuletich i Montekich domem,
Spłukane deszczem, poruszone gromem,
Łagodne oko błękitu.

II
Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,
Na rozwalone bramy do ogrodów --
I gwiazdę zrzuca ze szczytu;

III
Cyprysy mówią, że to dla Julietty,
Że dla Romea -- ta łza znad planety
Spada... i groby przecieka;

IV
A ludzie mówią, i mówią uczenie,
Że to nie łzy są, ale że kamienie,
I -- że nikt na nie... nie czeka!

Georgia~ - Pią Lut 17, 2012 10:02 am

Dziękuję za rady :smile:
P. Szymborska też by była ok, ale teraz ze względu na ostatnie wydarzenia nastała taka moda na jej poezję. W zeszłym roku mówiłam "Portret kobiecy" Pani Wisławy, więc teraz chciałam odmiany no i podejrzewam, że mnóstwo osób będzie mówiło jej wiersze w tym roku :wink:
Zaciekawiłyście mnie, bo wcześniej nie szukałam poezji Herberta tylko skupiłam się na Mickiewiczu i Norwidzie głównie, ale jeżeli tak go chwalicie to już ruszam na poszukiwania :mrgreen:
PS margotczyk: też uwielbiam ten wiersz, jeżeli nic innego mi się nie rzuci, to wybieram tan :smile:

Sagittaire - Czw Lut 23, 2012 12:05 am

Norwid, Norwid, Norwid - od liceum zastanawiam się czemu zrównuje się geniusz Norwida z innymi jak Mickiewicz czy Słowacki...
Lienka - Czw Lut 23, 2012 6:48 pm

Czyli, że Twoim zdaniem Mickiewicz i Słowacki nie dorastają do pięt Norwidowi? Czy odwrotnie?
Sagittaire - Czw Lut 23, 2012 7:04 pm

to znaczy, że niby nie dorastają oni Norwidowi do pięt (ale ja mam nie swoiste spojrzenie na wiele spraw...)
martini_rosso - Czw Lut 23, 2012 8:41 pm

Ja osobiście uważam, że "zrównywanie" twórców genialnych jest bezsensowne - na tym właśnie polega geniusz, że jest wyjątkowy, odmienny, niepowtarzalny. Można "porównywać" warsztat, miejsce w epoce itd. , ale geniusz to coś nieuchwytnego, coś, dla każdego odbiorcy będzie czymś innym, niejednokrotnie niedefiniowalnym. W przypadku Norwida pojawia się jeszcze problem swoistego niepodobieństwa do epoki, w której żył, a i dzisiaj, prawdę mówiąc, czyta się go znacznie gorzej od większości romantycznych pisarzy. Genialny czy niegenialny, a na pewno trudny poeta. Ja miałam problem z jego wierszami nawet na studiach, chyba głownie dlatego, że były szalenie nowoczesne jak na XIX wiek i dziś też niełatwo się je czyta. A tak jeszcze na marginesie - każdemu z nas chyba się zdarza używać określenia "genialności" dla rzeczy czy osób, które nie do końca na to zasługują. Ot, słowo pełne emocji, więc łatwo o przesadę - do której każdy odbiorca ma całkowite i osobiste prawo.
venus-in-furs - Czw Lut 23, 2012 10:58 pm

Niezależnie od zrównywania, Norwid jest niedoceniany. Zdecydowanie.
Torin - Pią Mar 02, 2012 2:38 pm

Norwid Norwidem - a śnieg na forum zlikwidowałem bo mnię już skubany męczył prawie jak ten czasem pojawiający się za oknem.
Jeśli ktoś go żałuje - to trudno ;)

Torin

Giselle12 - Pią Mar 02, 2012 4:57 pm

I dobrze Torinie! Ja już marzę o wiośnie i o lecie! Żeby słoneczko świeciło i było cieplutko!
Myślę, że dużo osób podziela ten pogląd ;)

madelaine - Pią Mar 02, 2012 7:15 pm

Ja akurat tego entuzjazmu względem wiosny nie podzielam. Ale lato- jak najbardziej, od razu po zimie, właściwie wszystkie te wiosenne miesiące są niepotrzebne, zwłaszcza maja w tym roku mogłoby nie być. :P

MATURA.

venus-in-furs - Pią Mar 02, 2012 11:51 pm

Matura jest bardzo przyjemna, naprawdę.
sisha945 - Sob Mar 03, 2012 8:53 pm

a z matmy pewnie najprzyjemniejsza :twisted: :smile:
venus-in-furs - Sob Mar 03, 2012 9:50 pm

A tam. Ja się bałam, że nie zdam z matematyki, a miałam 50%, wszystko się da.
Kasia G - Nie Mar 04, 2012 10:41 am

matura była o dziwo dośc przyjemna, kiedy ją wspominam, ale na pisemnym tak mi sie powiodło, ze nie musiałam zdawać ustnej historii, polski mielismy tak obryty dzieki polonistce, ze przed matura nic sie dodatkowo nie uczyłam, rosyjski - sama przyjemność, a ój rocznik nie zdawał matmy w ogóle (nie była obowiązkowa)
madelaine - Nie Mar 04, 2012 4:24 pm

Ja zdaję matmę, polski, fizykę i niemiecki, wszystko rozszerzone i to mnie trochę przeraża (zwłaszcza matma i fizyka), poza tym, dwa tygodnie przed maturą mam egzamin dyplomowy w szkole muzycznej- recital fortepianowy, egzamin ustny z historii muzyki i harmonii... Ale dam radę, właściwie nie mam wyjścia. :D
Najgorsze w sumie jest to, że nie wszyscy nauczyciele w naszej szkole chcą nam pomóc w dobrym zdaniu matury, niestety...

Spidi - Nie Mar 04, 2012 10:55 pm

zeby pzrerwac temat matur zapodaje wiadomosc,ktora mnie dzis obudzila-doslownie,spie w duzym pokoju,z rana nadeszla rodzina,wlaczyli telewizor i dziendobry tvn i mnie obudzili; a w tv wiadomosc o wystawieniu 'dziadka do orzechow' w wersji hip hopowej http://www.olsztyn24.com/...juz-za-rok.html co o tym myslicie? slyszeliscie cos wiecej?wyjdzie szmira? kalanie swietosci czy moze ozywienie baletu? piszcie! (nadaje sie na dziennikarza kolalnej gazety :razz: )
venus-in-furs - Pon Mar 05, 2012 6:33 pm

Kalanie świętości na pewno nie, pomysł ogólnie w porządku, tylko trzeba hip hop lubić... :D Chętniej zobaczyłabym jazzową wersję, ale to nie takie wyzwanie, jak wersja hip hopowa.
Lienka - Wto Mar 06, 2012 3:29 pm

"– Nie będziemy tańczyć tam baletu klasycznego - mówi Pavlović. - Artyści zatańczą między innymi w stylu hip-hop, popping oraz breakdance, przy klasycznym akompaniamencie w wykonaniu orkiestry."

Czego jak czego, ale hip-hopu do muzyki klasycznej to ja sobie nie umiem wyobrazić :shock:

martini_rosso - Wto Mar 06, 2012 10:43 pm

Jak na baletową tematykę, to ten artykuł niczym się nie wyróżnia, ale jednak jest to niespodzianka na stronie onetu o tej porze:

http://facet.onet.pl/znan...80,artykul.html

Georgia~ - Pią Kwi 20, 2012 8:07 pm

Nie mogę się powstrzymać :mrgreen:
http://kwejk.pl/obrazek/1079394/balet.html

martini_rosso - Pią Kwi 20, 2012 10:22 pm

Toż to boskie stopy Alessandry Ferri! Piękne, a jednak trochę przerażają ;)
Georgia~ - Nie Kwi 22, 2012 8:03 pm

Nie wiem czy tylko mi się wydaje, ale jak się przypatrzec to chyba (jej) prawa stopa jest mocniejsza... mam rację czy zwidy jakieś???
martini_rosso - Nie Kwi 22, 2012 9:06 pm

Nie wiem, czy na podstawie tej grafiki można ocenić siłę stopy - ale podbicie prawej stopy wydaje się większe. To chyba dość częste zjawisko, że jedna stopa jest silniejsza od drugiej, albo że rozciągnięcie jednej ze stron jest lepsze - ja mam silniejszą lewą stopę i lepsze rozciągniecie na lewą nogę. Nawet przez jakiś czas lepiej kręciło mi się piruety w lewą stronę, ale niestety utraciłam tę umiejętność. W każdym bądź razie, ilekroć patrzę na stopy Alessadry Ferri, jestem rozdarta między zachwytem a lekkim strachem - ma fenomenalne podbicie. Zresztą, ma też pewnie niesamowicie mocne stopy - o ile mnie wzrok nie myli, to na tej grafice nie ma nawet żadnych gumek przyszytych do point.
marysienka - Wto Kwi 24, 2012 5:47 pm

z tego co widzę, ma tam elastyczną gumkę, taką "bandażowatą" (nie wiem, jak to dobrze określić xD w każdym razie nie widać jej prawie).

Ale te stopy... piękne! :D

Margot - Sro Maj 02, 2012 7:05 pm

Czy są miejsca gdzie szegolnie można spotkać osoby zwiazane z baletem w Warszawie i pogadać ?
Chiaranzana - Pią Maj 04, 2012 12:34 pm

W teatrze.
Georgia~ - Pią Maj 04, 2012 4:48 pm

Witam, nabrałam ochoty na sesję baletową. :wink: Wszystko byłoby ok, ale nie mam pomysłu co do pleneru. Jak myślicie, lepiej w pomieszczeniu czy na dworze? A jeżeli w pomieszczeniu to takie zdezelowane czy lepiej poukładane i eleganckie???
Georgia~

venus-in-furs - Pią Maj 04, 2012 7:34 pm

Chyba raczej plener, a jeśli pomieszczenie, to na pewno nie zdezelowane, bo tego typu sesji jest bardzo dużo i naprawdę rzadko która robi dobre wrażenie :) Sama bym chętnie zobaczyła tancerkę w bibliotece - tak mi właśnie przyszło do głowy. Albo w kuchni. I wiadomo, że do każdego takiego niezwiązanego z sytuacją taneczną miejsca trzeba podejść rozważnie i indywidualnie, żeby nie wyszło groteskowo, niemniej jednak możliwości są nieograniczone ^^
Georgia~ - Pią Maj 04, 2012 9:44 pm

o! z tą kuchnią to dobre :mrgreen: już sobie wyobrażam hiszpańską wariację Coppelii/Swanlidy z drewnianą łyżką :wink:
coppelia - Pon Maj 07, 2012 9:50 pm

Z tą biblioteką to niezły pomysł jest :D Czuję, że niedługo wykorzystam tą myśl :>
Vacances - Czw Maj 17, 2012 7:39 pm

Słyszeliście może o tych pointach firmy nike?Czy ktoś miał z nimi jakąkolwiek styczność?Podobno wolniej się niszczą.Wiadomo,że nie zastąpią tych tradycyjnych,ale zapowiadają się ciekawie.



Spidi - Czw Maj 17, 2012 8:05 pm

ojej, ale dziwne! ale podobaja mi sie : D
martini_rosso - Czw Maj 17, 2012 9:46 pm

Wizualnie nie podobają mi się wcale - ale wydają się być solidne, takie "treningowe" ;) I podejrzewam, że jako buty treningowe mogą się dobrze sprawdzać przez swoją wytrzymałość. I zapewne łatwiej o nie zadbać, czyścić - przynajmniej z zewnątrz.

Edit: już wiem, co jest w nich takiego dziwnego: nie mają "pięty"!

lailana - Pią Maj 18, 2012 1:56 pm

byłyby super gdyby nie tak kolorystyka, ale pomysł bardzo fajny :razz:
Giselle12 - Pią Maj 18, 2012 6:00 pm

a mnie się właśnie kolorystyka podoba ;)
ale brak pięty i tradycyjnego (stabilnego w tradycyjnym przekonaniu) wiązania jakoś mnie odstrasza ;)

Spidi - Pią Maj 18, 2012 7:09 pm

a wg mnie wlasnie sprawiaja takie solidne wrazenie ;)
alsaganek - Pią Maj 18, 2012 11:06 pm

wiecie może gdzie można dostać te nike'owe pointy?
venus-in-furs - Sob Maj 19, 2012 11:50 am

Obstawiam, że w ich sklepach :mrgreen: Chociaż pewnie do Polski nie sprowadzą, tak coś czuję.
Odetta. - Sob Maj 19, 2012 5:22 pm

;o ale fajne! :D mi się podobają, bo wyglądają na niezniszczalne, idealne do ćwiczeń, żeby nie niszczyć normalnych
Vacances - Sob Maj 19, 2012 5:33 pm

Właśnie przejrzałam zagraniczne fora,bo w Polsce o nich ani widu ani słychu i mają dosyć nieprzychylne opinie,chociaż pare osób je sobie chwali.Mi również się wizualnie podobają,ale brak pięty jest dla mnie minusem.Wyczytałam również,że niektóre osoby naciągnęły,a nawet naderwały sobie ścięgna.Dla mnie żadne nowe cudeńko nie zastąpi tych tradycyjnych,wiadomo jest to kwestia indywidualna aczkolwiek nie miałabym nic przeciwko żeby je wypróbować ; )
Spidi - Sob Maj 19, 2012 5:36 pm

They don't really exist. They were done by a design student. There are some major problems with them as I can see right off the bat without having seen a pair in person but just the picture. The elastic could cause achilles problems and the lack of a real shank and heel would make them rather undanceable I would think. I think they may not be for going en pointe but for use like the demi-pointe shoes that some recreational dance schools use before going to real pointe shoes. The shoe has no support at all. The box and vamp are really strange too.

a ja znalazlam o nich takie cos

Vacances - Sob Maj 19, 2012 5:43 pm

Hmmm jedni mówią,że je używali drudzy że one w ogóle nie istnieją,ile w tym prawdy?
Teraz kto ma racje,myślę że to wyjdzie w praniu,bo jeżeli istnieją to będą one wystawiane na ebay'u,chociaż najlepiej byłoby zasięgnąć opinii u źródła i zobaczyć czy firma nike ma takowe w ofercie.

Lienka - Sob Maj 19, 2012 6:12 pm

Pomysł na te pointy całkiem ciekawy. Zastanawiam się tylko czy w takich pointach, które praktycznie nie mają podeszwy da się w ogóle stać na czubkach?
alsaganek - Sob Maj 19, 2012 6:41 pm

Mnie jakoś strasznie do tych point ciągnie, mam na nie ogromną ochotę... :twisted: Czekam tylko aż znajdą się w moim zasięgu
venus-in-furs - Sob Maj 19, 2012 7:27 pm

Lienka napisał/a:
Pomysł na te pointy całkiem ciekawy. Zastanawiam się tylko czy w takich pointach, które praktycznie nie mają podeszwy da się w ogóle stać na czubkach?


Nawet jeśli, to jakoś nie widzę tego w roli point treningowych, bo na pewno jest spora różnica między nimi a normalnymi, więc czy taki trening miałby sens?

Vacances - Sob Maj 19, 2012 8:29 pm

Oczywiście,że nie miałby sensu,ponieważ wszędzie są wymagane te tradycyjne pointy,więc pieniążki wydane na nie byłby trochę stracone,jednak takie urozmaicenie mogłoby być przydatne ; )
martini_rosso - Sob Maj 19, 2012 9:34 pm

Chyba bardziej chodzi o sam sposób tańczenia, samą technikę... stopa zapewne pracowałaby nieco inaczej w takich pointach, więc trening w nich byłby stratą czasu dla tancerki, która po kilku godzinach ćwiczeń wychodzi na scenę i tańczy w tradycyjnych pointach.

A wracając jeszcze do braku tej nieszczęsnej pięty - miałoby to jedną zaletę - satyna w normalnych pointach lubi się ślizgać w tym miejscu, ja mam czasem ten problem. Plisiecka radziła delikatnie moczyć więc piętę wodą, a tu proszę - problem z głowy sam przez się ;)

Georgia~ - Nie Cze 10, 2012 3:26 pm

http://www.danielkaczmare...zioro-labedzie/
Czy ktoś coś wie o tym "Jeziorze"??? :smile:

martini_rosso - Nie Cze 10, 2012 5:14 pm

A to nie jest przypadkiem wersja Giorgia Madii?
Kasia G - Pon Cze 11, 2012 10:35 am

ano jest - więc co mamy odpowiedzieć napytanie coo nim wiemy? Zrealizowane w Łodzi, obecnie nie do zobaczenia. Gdzieś na forum sporo pisała na jego temat Sagittaire
calawtrawie - Sro Cze 13, 2012 10:29 am

http://www.youtube.com/watch?v=LfLIw_5TUDw Zapraszam do obejrzenia :)
Sagittaire - Sro Cze 13, 2012 12:38 pm

Pisałam tutaj


http://www.balet.pl/forum...er=asc&start=50


Jest dużo skrótów w Internecie na youtube z tego spektaklu z premiery.

Spektakl wraca od stycznia (jak zapowiada dyrektor ) do repertuaru.
Najlepsza obsada z Nazarem (Zygfrydem). Valentyna psuje efekt jako Odetta/Odylia ale moze na nią mniej patrzeć

venus-in-furs - Sro Cze 13, 2012 1:20 pm

Sagittaire napisał/a:

Najlepsza obsada z Nazarem (Zygfrydem).


Nikt się nie spodziewał, że stwierdzisz inaczej :D
Ja się tam do Was muszę kiedyś przejechać, chcę sprawdzić, czy naprawdę taki wart zachwytu :)

Sagittaire - Pon Lip 09, 2012 10:31 pm

Czy kojarzy ktoś z Was jakiś balet z postaciami aniołów?
Kasia G - Wto Lip 10, 2012 2:21 pm

współczesny? klasyczny? bo współczesnych to było - chocby ostatnio... Sześć szkrzydeł aniołów :)))
Sagittaire - Wto Lip 10, 2012 2:54 pm

miałam napisać, zę o Skrzydłach wiem.
Nie, chodzi mi o normalnego anioła, żeby mniej więcej było widać o co chodzi. Albo dobrego ducha czy coś.
Może być i klasyczny i wspólczesny, ale żeby było wiadomo wprost , ze chodzi o to.

Kasia G - Sro Lip 11, 2012 1:19 pm

nic mi się nie kojarzy - w klasycznych baletach nie pamietam żadnego aniołapoza postaciai niemal mimicznymi jak "aniołek" w warszawskim nowym Dziadku do orzechów. Jesli pod duchy nie podciągamy wróżek i zjaw w postaci sylfid albo duchów zakonnic w Robercie Diable (ale to opera nie balet) to nie przypominam sobie zadnych tańczących aniołów.
Anna-Maria - Wto Sie 21, 2012 7:58 am

Dzień dobry! 8)
margotczyk - Wto Sie 21, 2012 12:01 pm

Wracając do lipcowego pytania Sagittaire:


W balecie CRISTOFORO (chor. Gabor Kevehazi)
- rola Anioła była ostatnim występem Rudolfa Nurejewa na scenie, 1 marca 1992 w Budapeszcie.

Wspomnienie oraz zdjęcie znalazłam na stronie Konkursu im.Nurejewa, Budapeszt 2013:

http://www.nureyevibc.com/why/why_e.html


.

Lienka - Czw Wrz 06, 2012 5:55 pm

Na uroczy filmik trafiłam dzisiaj:
https://www.youtube.com/w...d&v=tdylQeg5B9I
:)

Georgia~ - Sob Wrz 08, 2012 9:42 am

Ojej, jakie przeurocze! :smile: Biedna malutka... :wink: a tytuł to już w ogóle rozwala
Father - Czw Paź 18, 2012 10:33 pm

Kłaniam sie nisko bo dawno mnie tu nie było. A jestem ponieważ chce sie podzielić taka ciekawostką, mianowicie: dzisiaj w RMF Classic słuchalem wywiadu z Maksimem Wojtulem który powiedział, że balet to w zasadzie taki sport i metody treningowe są podobne. A mówil tak w w celu zachecenia chłopcow do wstepowania do szkół baletowych. Pewno niektorzy sie oburzą? :roll:
Ali - Czw Paź 18, 2012 10:47 pm

Father napisał/a:
...Pewno niektorzy sie oburzą? :roll:

A czymże mają się oburzać? Może nie dosłownie jest to "taki sport", ale trochę jak sport - jeśli mowa o metodach treningowych. I to "sport" najszlachetniejszy, bo artystyczny. Pan Woitiul ma sporo racji.

Kasia G - Pią Paź 19, 2012 9:58 am

Mysle, że Maks chciał tez w ten sposób trafić do najmłodszych i jakos do ich wyobraźni - skoro dzis balet nie istnieje w mediach, to "sport" cos im mówi. ja też (choć mi to nie w smak) czesto do chłopców mówie o wysiłku, sprawności, wyczynowości tańca, aby ich do niego przekonać - delikatnośc, wdziek i artyzm do pewnego momentu są traktowane jako odrzucające....

zresztą warto posłuchać: http://www.rmfclassic.pl/.../odcinek,6.html - od 29.00 Maks, wcześniej Kama Akucewicz

Father - Pią Paź 19, 2012 9:19 pm

Ja też tak to rozumiem ale czy to przekona chlopców-wątpię. Do baletu, no w ogóle do tańca trzeba mieć wrazliwośc a to faceci nabywaja z wiekiem a wtedy jest już zapóżno.
Giselle97 - Nie Paź 21, 2012 2:10 pm

Znalazłam dzisiaj na You tube filmik z prześliczną solówką Svetlany Zakharovej http://www.youtube.com/wa...feature=related . Zachęcam do obejrzenia. :D

Nie jestem pewna czy umiesciłam post w dobrym temacie mam jednak nadzieję że jest we własciwym miejscu :smile:

Father - Nie Paź 21, 2012 8:37 pm

Wg mnie powinno byc w temacie "Życie baletomana" Ale mniejsza z tym, solówka jest nie tyle prześliczna co wiernie oddajaca klimat filmu "Lista Schindlera" skąd wlasnie jest ta muzyka i dzieki niej bym zaryzykował, że w 50 % uwypuklony jest tragizm a zarazem wielkość człowieka widoczny w jej tańcu. Kto nie widział filmu ten sądzę może miec inne zdanie.
Chiaranzana - Wto Paź 23, 2012 11:58 am

Czyli jak rozumiem, dozylismy czasow gdzie ideologia sportowego "maczo" wkracza na salony baletowe?
Nie wierze w to, ze mowienie o balecie czy tancu jako " o sporcie" ma nagle otworzyc oczy wszystkim malutkim chlopcom, ktorzy marza o tym aby miec Appla w domu , zeby wstepowali w szeregi szkol baletowych. :wink:

Father - Wto Paź 23, 2012 10:05 pm

Teraz to wszystko zaczyna być sportem nawet miłość a co dopiero mówić o tańcu. :shock:
sisha945 - Sob Lis 17, 2012 2:04 pm

Nie chciałam zakładać nowego tematu, więc spytam tu:
wiecie może o jakichś zbliżających się warsztatach tanecznych, z tańca klasycznego, modern, lyrical jazzu najlepiej na Lubelszczyźnie, lub w Warszawie, Rzeszowie( jeśli warto, to inne rejony Polski także)? Zależy mi aby warsztaty nie były rozłożone na kilka dni po 1 h, raczej weekendowe po kilka godzin treningu dziennie :smile: . Jeśli ktoś słyszał o takowych to prosiłabym o info co, gdzie, i jak :D :D

Spidi - Sob Maj 11, 2013 10:06 am

Jestem bardzo zadowolona, bo od wrzesnia zaczynam praktyki w bytomskiej szkole baletowej :D nie moge sie doczekac!
nathaliye - Sob Maj 11, 2013 11:22 am

Spidi napisał/a:
Jestem bardzo zadowolona, bo od wrzesnia zaczynam praktyki w bytomskiej szkole baletowej :D nie moge sie doczekac!


w jakim charakterze będą te praktyki jeśli wolno spytać?

Spidi - Sob Maj 11, 2013 9:56 pm

Jasne, ze wolno: bede prowadzic lekcje historii :wink:
martini_rosso - Nie Maj 12, 2013 9:20 pm

Gratuluję Spidi! Może załapiesz się na jakieś lekcje klasyki? :)
Spidi - Pon Maj 13, 2013 11:45 am

Mam nadzieje ze zalapie sie na taka lekcje jako obserwator :) Bo mam przerobic okreslona liczbe godzin jako nauczyciel oraz sa godziny w ktorych mam sie zaznajamiac z funkcjonowaniem szkoly ;) Bedzie ciekawie :D
przyjaciolka - Sob Cze 22, 2013 2:02 pm

Polecam blog :

http://taniecwczorajidzis.blogspot.com/

świeżutki :) jestem ciekawa,jak się będzie rozwijał...

lailana - Pon Cze 24, 2013 7:36 pm

zapowiada się ciekawie....będę śledzić poczynania 8)
dorra - Pon Sie 12, 2013 3:13 pm

Hej wszystkim!
Mam do Was ogromną prośbę. Od razu mówię, że nie jest ona ani troche związana z baletem, ale to chyba właściwy temat (:
Po wielu zmaganiach, nagrywaniach i lepieniu, zużyciu 6 kg plasteiny, zdarciu palców na wyklejaniu trawy, po paru kłótniach, wielu dniach i wieczorach spędzonych tylko nad tym projektem, pragnę Wam przedstawić, jako współautorka, małe plasteinowe arcydzieło.
Jeśli tylko masz troche czasu i chęci zobacz, będziemy wdzięczni.

WĘŻOIDY - DUDKI I JULKA

Wszelkie komentarze mile widziane, jeśli Ci się spodoba, prosze o podanie dalej i udostępnienie (:
z góry dziękujemy!

Kasia G - Sro Sie 14, 2013 10:20 am

ZNA-KO-MI-TE! udostępniam dalej!
Katia - Sro Sie 14, 2013 11:49 am

Rzeczywiście, bardzo fajna koncepcja i także udostępniam dalej :): )
dorra - Sro Sie 14, 2013 2:25 pm

dzięki wielkie, jesteście kochane! cieszę się, że się spodobało (:
Spidi - Pon Lis 18, 2013 10:19 pm

Mam dwa kupony rabatowe ze sklepu do-tanca, jest to minus 10 zl przy zakupach powyzej 100 zl,wazne do konca listopada, moze ktos chce skorzystac,wysle w privie kod rabatu
inaenka - Czw Sty 23, 2014 2:02 pm

Taki pokaz mody...
http://www.youtube.com/watch?v=XrNSKnUle2E

Celebrindal - Nie Lut 23, 2014 6:25 pm

Oglądacie zakończenie Igrzysk? :) Czy jest tu jakiś dobry człowiek, który może powiedzieć mi nazwiska solistów występujących w części baletowej? :)
raisa - Nie Lut 23, 2014 6:52 pm

Nie pamiętam wszystkich, ale była tam z pewnością Ksenia Zhiganshina (jest jeszcze w Akademii, będzie ją kończyć w tym roku), Alisa Sodoleva, Anastasia Kolegova, Yuri Smekalov...nie mogę już sobie przypomnieć więcej.
Kasia G - Pon Lut 24, 2014 10:22 pm

Yurij tańczył? musze gdzies obejrzeć to zakończenie
martini_rosso - Wto Lut 25, 2014 9:46 pm

Czy ktoś dysponuje linkiem do filmiku z zakończenia igrzysk? Byłabym wdzięczna ;)
Ali - Wto Lut 25, 2014 11:53 pm

Kasia G napisał/a:
Yurij tańczył? musze gdzies obejrzeć to zakończenie

Oj tańczył, bodaj nawet samego Diagilewa (o ile dobrze rozpoznałem w tamtej przestrzeni). Musisz Kasiu obejrzeć. Tym razem żadnych :wink: meduz. Esencja Baletów Rosyjskich. Po prostu wspaniałe widowisko, bardzo trafione i świetnie wymyślone. :smile: Jestem pewien, że pokochasz.

Celebrindal - Wto Mar 11, 2014 6:03 pm

A co powiecie na to? :/
http://demotywatory.pl/4304697/Wojna-z-Rosja

Kasia G - Wto Mar 11, 2014 8:04 pm

oto własnie siła stereotypów :( balet jako niemęskie zajęcie które ma osmieszac wydelikaconych chłopaczków, co w potrzebie nie wezma karabinu do reki a dużo gadają....
Tymczasem tancerze to tacy sami faceci jak inni i pewnie nie zawiedli by w potrzebie! (inna sprawa to narastająca ruso-fobia w obecnej sytuacji)
Fuj!

Celebrindal - Wto Mar 11, 2014 10:41 pm

Ha ha, a właśnie sobie przypomniałam, że na dodatek, o ironio, jedyny znany przeze mnie uczeń szkoły baletowej planuje po ukończeniu szkoły iść do wojska i jechać gdzieś w pustynię ;)
Mikon - Czw Kwi 10, 2014 12:54 pm

czyli balet mu nie służył i postanowił zrobić coś z dziedziny "macho" :D
sisha945 - Pią Kwi 25, 2014 1:25 pm

Mam nadzieję że nie zakłócę bardzo porządku na forum prosząc w ramach forumowego wsparcia o polubienie mojego komentarza:) Do wygrania są warsztaty z Isabelle Ciaravola, na czym bardzo mi zależy :)
https://www.facebook.com/...elevant_count=1
(komentarz "to będzie najlepszy balet w mieście:) "
Z góry serdecznie Wam dziękuję :)

Spidi - Nie Cze 15, 2014 9:58 pm

Czy ktos moze pomoc? Co to za utwor : https://www.youtube.com/watch?v=KyEfgE7OX-U
kaja7717 - Pon Cze 16, 2014 2:51 pm

czy może mi ktoś odpowiezieć na pytanie?

http://www.discountdance....e&SID=582772466 tu są grishko 2007 w cenie podejrzewam powyrzej 150 zł {proszę, aby zwrócić szczególną uwagę na zdjęcie}

http://www.regnum-shop.co...ty-satynowe.htm tu są pointy firma nie podana za 95 zł a zdjęcie i pointy identyczne

czy to możliwe że te drugie pointy to też 2007??? :?

:? :?

inaenka - Pon Cze 16, 2014 4:07 pm

Wyglądają niby tak samo, ale sprzedawca powinien podać nazwę modelu. Rożnica w cenie mnie nie dziwi, w UK Grishko są droższe niż pointy zachodnich producentów.
Celebrindal - Nie Paź 19, 2014 10:28 pm

Woooow :D
http://wiadomosci.gazeta....razylii,,1.html


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group