Dlaczego taniec nie ma swej promocji w mediach? Zmieńmy to!
-
Justyna Ch-ipcio
- Posty: 612
- Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm
A.d TVP Kultura
Na Aster niestety nie ma.
Achhh po obejrzeniu filmu o Ejfmanie jestem calkowicie oczarowana! to jest po prostu genialny choreograf! te sceny ze stolem!! ahhhh <rozmarzona_minka> widzialam na zywo jego "Who is who" i nie moglam ochlonac przez tydzien, ale nie spodziewalam sie ze zrobil juz tyle baletow!
Za to "Mity" mnie troche rozczarowaly... szczerze mowiac spodziewalam sie czegos lepszego. nie zeby technika tancerzy byla zla (az tak sie na balecie nie znam zeby to stwierdzic) ale jakos nie bylo w nich "tego czegos" co sprawilo, ze nie moglam oczu oderwac od tancerzy Ejfmana. ale moze sie myle i to tylko specyfika samego spektaklu..
Za to "Mity" mnie troche rozczarowaly... szczerze mowiac spodziewalam sie czegos lepszego. nie zeby technika tancerzy byla zla (az tak sie na balecie nie znam zeby to stwierdzic) ale jakos nie bylo w nich "tego czegos" co sprawilo, ze nie moglam oczu oderwac od tancerzy Ejfmana. ale moze sie myle i to tylko specyfika samego spektaklu..
"Padło takie stwierdzenie ,że jest niewielu choreografów tworzących pełnometrażowe narracyjne balety oparte na literaturze,tradycji i historii,nich będzie że niewielu ,ale pozostało wrażenie że tylko Ejfman,oczekiwałam,że padną chociaż takie nazwiska jak Petit, Neumeier, Maillot"
a przepraszam - padło nie stwierdzenie tylko pytanie, czy Ejfman jako twórca takich spektakli ma nasladowców lub kontunuatorów. A więc nie pasował tu ani Petit, ani Maillot, ani tym bardziej Neumeier. Zgadzam się że walor poznawczy jest istotny, ale parę ciekawych nazwisk padło, kto ich nie znał - ma jakiś trop do przesledzenia. No i jak zwykle okazało się że 45 minut to bardzo mało na choćby szkicowe poruszenie problemu. W każdym razie miło że ktos to z uwagą oglądał
a przepraszam - padło nie stwierdzenie tylko pytanie, czy Ejfman jako twórca takich spektakli ma nasladowców lub kontunuatorów. A więc nie pasował tu ani Petit, ani Maillot, ani tym bardziej Neumeier. Zgadzam się że walor poznawczy jest istotny, ale parę ciekawych nazwisk padło, kto ich nie znał - ma jakiś trop do przesledzenia. No i jak zwykle okazało się że 45 minut to bardzo mało na choćby szkicowe poruszenie problemu. W każdym razie miło że ktos to z uwagą oglądał