taniec sportowy?

Balet "od kuchni". Style i "szkoły" (np. rosyjska, francuska, włoska, duńska itp.), choreografia, pantomima, poszczególne balety, muzyka baletowa; historia baletu; zagadki;
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Ech, sfra, gdzieś Ty się chował?;)
Taniec sportowy to mówiąc w skrócie taniec towarzyski, i wydaje mi się, że jest on popularniejszy - przynajmniej w Polsce - niż klasyka. Tylko tutaj już bardziej chodzi o naukę wymaganych 10 tańców (łacina i standard), turnieje, klasy. Bo sam termin 'taniec towarzyski' to obejsmuje chyba wszystkie możliwe tańce z partnerem, czyli też jakieś salsy, itp.

A co do podrygiwania w rytm muzyki zamiast aerobiku - to już trochę inna historia :) I ma zupełnie inne nazewnictwo, takie typowo fitnessowe, a w rzeczywistości wygląda to tak, że są to po prostu elementy funky, hiphopu, etc. wplecione w tradycyjne ćwiczenia typu aerobik (właściwie to słowo nie jest zbyt precyzyjne, bo i tutaj można wyodrębnić co najmniej kilknanaście 'technik').
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Wcale nie jest mi wstyd!

Sport, jak wiemy nie ma wymiaru artystycznego (no chyba , ze ma taki przedrostek)... Taniec towarzyski już sie niestety do tego stopnia odizolował, ze stał się czystą formą i czesto oceniany jest jak gimnastyka. A szkoda...

Co do tańca "aerobikowego", to od kilku tygodni nosi mnie do napisania krótkiej rozprawy o upadku prawdziwego tańca wspólczesnego.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:98e6f37c54="sfra"]Wcale nie jest mi wstyd!

1. Sport, jak wiemy nie ma wymiaru artystycznego (no chyba , ze ma taki przedrostek)... Taniec towarzyski już sie niestety do tego stopnia odizolował, ze stał się czystą formą i czesto oceniany jest jak gimnastyka. A szkoda...

Co do tańca "aerobikowego", to od kilku tygodni nosi mnie do napisania krótkiej rozprawy o upadku prawdziwego tańca wspólczesnego.[/quote:98e6f37c54]

A co to ma do współczesnego??

Ad. 1) Są dyscypliny sportowe, w których oprócz techniki brane są również pod uwagę również walory estetyczne - gimnastyka, pływanie synchroniczne, łyżwiarstwo figurowe... A tak w ogóle to sport jest ok :)
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Joanno, nie mówie tutaj,że sport nie jest dobry. aczkolwiek nie ma on wyrazu artystycznego na pierwszym miejscu. Owszem, techniki ewokowane przez Ciebie wiążą się ze specyficzną estetyką. Ale przyznajmy szczerze, że sporcie przede wszystkim liczy się technika , efekt, uczucia pozostają w tyle.

Co do tańca wspólczesnego, to od pewnego czasu obserwuję niepożądane zjawisko jego degenaracji.

Oto krótka charakterystyka układu choreograficznego, jaki miałem niedawno nieszczęscie obejrzeć:
Wejście. Trzy ruchy bioder, siedem ruchów ręki, osiem ruchów nóg, dwa ruchy głowy, kilka podskoków i przysiadów. Zejście.
Ponadto wyliczyć można zero mimiki twarzy i zero przekazu myślowego, ale przecież za to są trzy ruchy bioder, siedem ruchów ręki, osiem ruchów nóg, dwa ruchy głowy, kilka podskoków i przysiadów. Dziewczynki weszły, poskakały i zeszły…

Czy to jest taniec współczesny? To ma być ta forma, o którą tak zaciekle walczyli Graham, Duncan, Dalcroze, Laban i inni wielcy?!

Nic nie odróżnia tych abstrakcyjnych kreatur pseudotanecznych, za wyjątkiem stroju i muzyki, choć i tak rytm powtarza się bez przerwy - umck umck umck umck.

Jest jeden powód tego, co obserwujemy dzisiaj - niekompetencja polskich (i nie tylko polskich) pedagogów (jeżeli tak można nazwać te osoby, które chałupniczo nauczyły się tańczyć na podstawie MTV czy jednego kursu i już uważają się za wielkich choreografów)

Stanowczo bardziej przemawia do mnie definicja tańca Dalcroze'a - „taniec jest sztuką wyrażania uczuć rytmicznymi ruchami ciała” - niż ta Rameau - „taniec nie jest niczym więcej, jak umiejętnością zginania i prostowania kolan w odpowiednim czasie” .
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

zgadzam sie z toba sfra, ale tylko w czesci, bo napewno nie mozesz miec podstaw do napisania ze taniec wspolczesny taki jak chciala MG albo Limon juz w zasadzie nie istnieje, ze jest calkowicie zdegenerowany. to prawda ze wielu "choreografow" nazywa swoje zajecia tancem wspolczesnym mimo ze robia cos na ksztalt MTV i w ogole nie wiedza ze jest jakas roznica miedzy nowoczesnym a wspolczesnym, i to jest smutne. ALE osobiscie znam (i ty chyba tez) wiele osob, ktore przekazuja go w odpowiednim stanie i ciagle ich efekty pracy znajduja szeroka publike, sa nie tylko poprawni technicznie ale przekazuja cale spektrum emocji i co wiecej, staraja nauczyc sie tego innych...
Isadora
Posty: 77
Rejestracja: ndz cze 05, 2005 4:51 pm

Post autor: Isadora »

Chciałam wyrazić swoją opinię co do tańca, szczególnie towarzyskiego. Trochę się na tym znam, bo mój chłopak tańczy od kilku lat i wiem na co sędziowie zwracają uwagę. Więc tak, na początku jest zawsze nacisk na technikę. W najniższych klasach uczy się właściwie tylko techniki i dla mnie jest to czysty sport. Gdy tancerz zdobędzie wyższą klasę, zawodowca, wtedy taniec dopiero staje się dla niego sztuką. Tutaj nie liczy się już tak bardzo technika i elementy akrobatyczne, tylko mimika, wyraz artstyczny, tak zwany focus i pomysł na ciekawy układ. Tu dopiero jest dowolność i tak naprawdę dopiero wśród zawodowców są artyści. Niektórzy na tym etapie rezygnują, bo nie potrafią się przystosować. Ja też trochę tańczę, ale nie potrafię się obyć bez odpowiednich min, itp. dla mnie to jest potężny żywioł. A co do tańca współczesnego, to byłam w maju w Częstochowie na wojewódzkim przeglądzie zespołów tańca współczesnego i bardzo się zawiodłam. Przygotowaliśmy inscenizację taneczną do muzyki z Dirty Dancing. Chciałam, żeby było ciekawie, dlatego te najbardziej rozpoznawalne figury zostawiliśmy, a resztę zmieniliśmy i znacznie wydłużyliśmy. Jury stwierdziło, że cały układ zerżnęliśmy, a najlepsze miejsca dostały zespoły, które tańczyły bez wyrazu do jałowego techna! Makabra :(
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Sisi, nie twierdzę, że prawdziwy taniec wspólczesny umarł. Na szczęscie są fachowcy, którzy przekazują go i tworzą w odpowiedniej postaci. I chwała im za to...
W swoim poście chciałem zwrócić uwagę na podrzędne zespoły tańca współczesnego, jakich w Polsce jest tysiąc pięćset sto dziewięcset.
I to właśnie na takich wojewódzkich konfrontacjach, o jakich wspomina Isadora okazuje się jaki koń jest...
uleczka
Posty: 161
Rejestracja: ndz mar 13, 2005 2:08 pm

Post autor: uleczka »

Oj Isadora....masz racje nie było ciekawie...Wstyd mi bo to moje miasto...:(
Isadora
Posty: 77
Rejestracja: ndz cze 05, 2005 4:51 pm

Post autor: Isadora »

Nie przejmuj się, w Chorzowie wcale nie jest lepiej :? W ogóle kondycja polskiego tańca współczesnego jest straszna, ale czemu ma się wymagać tyle od tancerzy, skoro jury samo nie wie co ma brać pod uwagę przy ocenianiu. Moim zdaniem najpierw trzeba znaleźć bardziej kompetentnych jurorów, a potem organizować konkursy na skalę wojewódzką, jak zresztą na każdą. Pozdrawiam
uleczka
Posty: 161
Rejestracja: ndz mar 13, 2005 2:08 pm

Post autor: uleczka »

Racja, jury kompletowane pośpiesznie i bez przemyślenia...tak bywa jak organizatorzy są kiepscy
ODPOWIEDZ