SCAT, czyli od pucybuta do milionera
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
SCAT, czyli od pucybuta do milionera
29 grudnia o 20.15 na TVP Kultura bedzie transmitowany "SCAT" spektakl wrocławskiego Teatru Capitol w rezyserii Wojciecha Kościelniaka,z muzyką Leszka Możdżera;znamienne jest to ze to prawdopodobnie pierwszy spektakl na świecie w ktorym nie pada ani jedno słowo -cały jest zaspiewany owym scatem czyli melodyjnymi zbitkami sylab (scatem spiewa w polsce m.in. Urszula Dudziak) Ja widzialam premiere i mam swoje zdanie na temat tego przedsięwzięcia ale zaczekam na Wasze opinie 8)
-
.:Swanilda:.
- Posty: 115
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 9:33 pm
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
[size=9:daf44eb773]Temat tego spektaklu został poruszony w Pogadalni w temacie o musicalach. (została podana informacja o transmisji)
Myślę,że wątek może pozostać i tutaj będziemy prowadzić dyskusję na temat spektaklu.[/size:daf44eb773]
Myślę, że to może być coś bardzo ciekawego, zwłaszcza z muzyką boskiego Leszka Możdżera... ;) ;)
Myślę,że wątek może pozostać i tutaj będziemy prowadzić dyskusję na temat spektaklu.[/size:daf44eb773]
Myślę, że to może być coś bardzo ciekawego, zwłaszcza z muzyką boskiego Leszka Możdżera... ;) ;)
-
drCoppelius
- Posty: 559
- Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm
-
drCoppelius
- Posty: 559
- Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
czyżby nikt nie chciał się wypowiedzieć? :)
Ja "Scata" oglądałem... ciekawe przeżycie, muszę przyznać... I generalnie rzecz biorąc to spektakl mi się podobał... :) Bardzo sympatyczny, zrobiony z pomysłem i komiksową wręcz fantazją... "Plastkiowe" kostiumy, przerysowane postacie, dużo elementów pantomimy i ten nadzwyczajny wokal sprawiły, że spektakl odebrałem bardzo pozytywnie... :D Scen tanecznych niezbyt dużo, ale dało się przeżyć... :)
a co Wy myślicie?
Ja "Scata" oglądałem... ciekawe przeżycie, muszę przyznać... I generalnie rzecz biorąc to spektakl mi się podobał... :) Bardzo sympatyczny, zrobiony z pomysłem i komiksową wręcz fantazją... "Plastkiowe" kostiumy, przerysowane postacie, dużo elementów pantomimy i ten nadzwyczajny wokal sprawiły, że spektakl odebrałem bardzo pozytywnie... :D Scen tanecznych niezbyt dużo, ale dało się przeżyć... :)
a co Wy myślicie?