premiera Wozzecka - afera w TW-ON?

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Kurt
Posty: 16
Rejestracja: sob gru 17, 2005 9:47 pm

Post autor: Kurt »

Kasiu teraz będą zapadały decyzje. Teraz jest moment, aby te sprawy poruszać. Pózniej będzie tak jak jest. Zauważ, że ja nikogo z dyrektorów nie krytykuję. Na pewno są to osoby wybitne, ale oni robią to co dla nich jest sluszne i ważne. Sama mówisz, że na konferencji prasowej nie wspomniano o balecie bo jest to dla nich mało ważne. Czy był tam dyrektor baletu? Może sprawa jest beznadziejna, ale należy o tym mowić
Wystarczy na ten rok!
Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

[quote:02760bc475="Kurt"]na konferencji prasowej nie wspomniano o balecie bo jest to dla nich mało ważne. Czy był tam dyrektor baletu? .[/quote:02760bc475]
Nie, dyrektora baletu nie było....
Oczywiście, ze mówić trzeba, choćby i teraz tylko KTO i do KOGO? Papier cierpliwy, a Internet jeszcze bardziej - tu mozemy sobie "pomówić" 8)

Najlepszego:)
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

na własną prośbę czy jako wywalony?
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

[quote:073a954341]Jak czytamy w "Naszym Dzienniku", "do rangi skandalu moralno-obyczajowego urasta wizja reżyserska Krzysztofa Warlikowskiego, który zdecydował, że holenderski śpiewak Mateo di Monti w jednej ze scen z udziałem dzieci wystąpi... nago".


W "Wozzecku" Albana Berga "w żadnej ze scen nie pojawia się - i nigdy nie miał się pojawić - nagi mężczyzna, tym bardziej w otoczeniu dzieci" - czytamy w przesłanym PAP w poniedziałek oświadczeniu Teatru Wielkiego-Opery Narodowej.


- Na jednej z prób śpiewak Matteo de Monti (Wozzeck) w scenie u Doktora - nie w obecności dzieci - zaimprowizował rozbierając się na scenie do naga, ale ten eksperyment od początku nie znalazł uznania w oczach reżysera Krzysztofa Warlikowskiego. Nie było więc sytuacji, w której dzieci w jakikolwiek sposób narażone były na trudną do zaakceptowania moralnie sytuację - powiedziała PAP w poniedziałek Wojciechowska.


W zeszłym tygodniu dyrektor artystyczny Teatru Wielkiego Mariusz Treliński i Warlikowski zaprosili na próbę przedstawienia rodziców i opiekunów dzieci. "Ta wizyta rozwiała ich wszelkie wątpliwości i niejasności" - czytamy w oświadczeniu.


Wojciechowska podkreśliła również, że: - absurdalnym wydaje się atak na spektakl, który jeszcze nie miał premiery. "Wozzeck" to klasyczna pozycja repertuarowa, bezdyskusyjne arcydzieło teatru operowego XX wieku - zaznaczyła rzeczniczka.[/quote:073a954341]
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

Dzisiejszy artykuł z "Metro"

[b:e7cce844fe]GOŁY ARTYSTA WŚRÓD DZIECI[/b:e7cce844fe]
Wielki skandal w Warszawie? Rzecznik praw dziecka dowiedział się, że w Teatrze Wielkim może wystąpić nagi artysta otoczony dziećmi.

Bulwersujący spektakl ma zostać wystawiony w czwartek w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej. Podczas premiery „Wozzecka” Albana Berga według dramatu Georga Bűchnera holenderski śpiewak Matteo de Monti w jednej ze scen zdejmuje ubranie i nagusieńki zaśpiewa arię otoczony dziećmi. O skandalu napisał „Nasz dziennik”. Sprawą obiecały zająć się rządkowe instytucje, przede wszystkim rzecznik praw dziecka Paweł Jaros: - Do naszego Biura Informacji i Interwencji zadzwoniło już kilka zaniepokojonych osób i poinformowało, że w czwartek w Teatrze artysta rozbierze się wśród dzieci. Wszystko mają tez widzieć dzieci siedzące na widowni – mówi. Pawł Jaros z nikim z Teatru jeszcze nie rozmawiał. Czy zamierza coś w tej sprawie zrobić? – Jeśli artysta naprawdę się rozbierze, będziemy interweniować. Zbadamy, na ile zostało naruszone dobro dzieci – odpowiada. W samym teatrze Wielkim panuje poruszenie. Wczoraj przez cały dzień tłumaczono nie tylko dziennikarzom ale i pracownikom Ministerstwa Kultury, że artysta...jednak nie będzie śpiewał nago... – Rzeczywiście zdarzyło się na próbie że Matteo se Montui w scenie z Doktorem zdjął ubranie ale ten eksperyment nie spodobał się reżyserowi Krzysztofowi Warlikowskiemu i artyści z tego zrezygnowali. Podczas próby nie było dzieci! - zapewnia Ola Wojciechowska, kierownik biura prasowego teatru (...)
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

W Polsacie byla nawet wypowiedz jednego z rodziców dzieci, które miały byc narażone na goliznę.
Tranquility
Posty: 1123
Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm

Post autor: Tranquility »

Golizny nie będzie.

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/20200.html
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

oto podsumowanie "afery"

Kto się boi nagiego Wozzecka?

Muzyka: Próba wywołania skandalu obyczajowego w Operze Narodowej

Konflikt w kierownictwie Teatru Wielkiego od tygodnia podgrzewa tzw. „afera majtkowa” , chociaż od dawna wiadomo, że bohater jutrzejszej premiery nie pojawi się na scenie nago.

Jeszcze przed Bożym Narodzeniem na jednej z prób do premiery „Wozzecka” Albana Berga, grający główną rolę holenderski śpiewak Mateo de Monti, w scenie u Doktora zaimprowizował, rozbierając się na scenie do naga. Eksperyment nie znalazł uznania w oczach reżysera – Krzysztofa Warlikowskiego, który zdecydował, że aktor wystąpi w majtkach. Ale incydent natychmiast wywołał święte oburzenie.
Podniosły się głosy, że w czasach rządów PiS i LPR to niedopuszczalne, zwłaszcza, że w przedstawieniu biorą udział dzieci. Dzieci nagiego Monti nie widziały, ale w ich obronie podniosły się głosy domorosłych moralistów i cenzorów, którzy, podobnie jak one, przedstawienia nie widzieli.

Moraliści czuwają

„Czeka nas kolejna awantura obyczajowa” – zagrzmiał tydzień temu „Newsweek”. „Nie dość, że bohater tego widowiska zaśpiewa swoją partię nago, to w tym samym czasie na scenie pojawią się dzieci” – można było przeczytać w tygodniku, którego dziennikarze, jak usłyszeliśmy w Opery Narodowej, ani z dyrekcją, ani z twórcami nie rozmawiali na ten temat.

Wobec powstałych plotek i niejasności w zeszłym tygodniu dyrektor artystyczny opery Mariusz Treliński zaprosił na próbę przedstawienia rodziców i opiekunów dzieci. – Ta wizyta rozwiała ich wszelkie wątpliwości, rodzice byli zaskoczeni, że spektakl jest tak piękny i głęboki – mówi Ola Wojciechowska, kierownik biura prasowego teatru. – Zresztą, w „Wozzecku” nigdy nie miał się pojawić nagi mężczyzna, tym bardziej w otoczeniu dzieci. Wszyscy w teatrze są zaskoczeni tymi absurdalnymi plotkami.

Konflikt dyrektorów

Na konferencji prasowej przed premierą „Wozzecka” w minioną środę nikt nie był zainteresowany obroną moralności i skandalem obyczajowym, jak określił go wiceminister kultury Jarosław Sellin, na poziomie magla. Dużo bardziej niż rzekomy skandal, dziennikarzy interesował fakt, że ustanowiony przez byłego ministra kultury triumwirat dyrektorów po kilku miesiącach współpracy się rozsypuje.

Mariusz Treliński (dyrektor artystyczny) i Kazimierz Kord (dyrektor muzyczny) ogłosili, że wystosowali wobec dyrektora naczelnego – Sławomira Pietrasa wotum nieufności. Szefów narodowej sceny poróżniły odmienne wizje artystyczne (Pietras odcina się od najnowszej premiery), a także reformy sceny narodowej.

– Jest miejsce, pomysł i szansa na stworzenie sceny, która połączy się artystycznym krwiobiegiem z najważniejszymi scenami operowymi świata – twierdzi Treliński, dzięki któremu Teatr Wielki nawiązał współpracę z operami w Waszyngtonie, Los Angeles, Sankt Petersburgu i Frankfurcie. Scena ambitna, to scena kosztowna, a Teatr Wielki – moloch pochłaniający pieniądze – od lat czeka na reformę.

Obiecywał ją dyrektor Pietras, ale wobec oporu sześciu związków działających w operze, zmienił zdanie. Stwierdził, że nie będzie zwalniał pracowników, by znaleźć fundusze na kolejne projekty Trelińskiego. W ministerstwie kultury działania Pietrasa, zwłaszcza powołanie 33-osobowej rady artystycznej, w której zasiadają przedstawiciele wszystkich działów, w tym gospodarczego, nie spotkały się z uznaniem.

Decyzja w sprawie, wszystko na to wskazuje, odwołania dyrektora Sławomira Pietrasa, zapadnie w przyszłym tygodniu. Po rozreklamowanej „majtkowym skandalem” premierze.

Zamierzona prowokacja

W poniedziałek przeciw „nagiej wizji reżyserskiej” Warlikowskiego i w obronie dzieci wytoczył działa „Nasz Dziennik”. Rzecznik praw dziecka, Paweł Jaros, stwierdził, że bez względu na to czy rodzice zgodzili się na udział swych pociech w spektaklu, powinien zaregować minister kultury. „Kontakt z nagim człowiekiem jest bezlitosną formą molestowania seksualnego tych dzieci” – nie bał się nawet stwierdzić ks. Marek Dziewiecki.

Zapytany o swój pogląd na tę sprawę senator Jan Szafraniec (PiS) przekonywał na łamach „Naszego Dziennika”, że nagi aktor wśród dzieci, to zamierzona prowokacja. „Nie omieszkam w tej sprawie interweniować” – zapowiadał na łamach dziennika oburzony senator. Dziś, dowiedziawszy się, że dziennikarze mieli przeterminowane informacje, a w dodatku z nikim z teatru nie rozmawiali, ze swej wypowiedzi się wycofał.

Opera Narodowa w odpowiedzi na rewelacje „Naszego Dziennika” w oficjalnym komunikacie do Polskiej Agencji Prasowej podała wczoraj, że w jutrzejszej premierze „Wozzecka” w Operze Narodowej nie pojawia się żaden nagi mężczyzna.

Naga prawda

Wczoraj wieczorem w Teatrze Wielkim odbyła się próba generalna „Wozzecka” dla mediów. Była szansa przekonać się, że „afera majtkowa” to jedynie nagromadzenie tzw. faktów prasowych. Skądinąd dla samego przedstawienia pożyteczne, bo z pewnością będą na nie walić tłumy, by przekonać się czy bohater ma w końcu te majtki, czy nie.

Nagość, podobnie jak obecność na scenie dzieci czy zwierząt, musi mieć głębszy artystyczny sens. Inaczej staje się tylko celem samym w sobie, służy ukryciu niemocy twórczej autorów spektaklu. Wydawałoby się, że jeszcze mniejszy sens ma opisywanie „afery majtkowej”, której w rzeczywistości nie ma. Choć zapewne negatywny szum medialny wokół premiery „Wozzecka” miał się opłacić grupie trzymającej władzę w Teatrze Wielkim oraz skompromitować nowe kierownictwo artystyczne opery.

Można tylko liczyć na rozsądek urzędników ministerstwa i publiczności operowej.

2006-01-04

ADRIANNA GINAŁ STANISŁAW BUKOWSKI

PS. Potwierdzam - byłam na próbie generalnej KG
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Co by nie mówić, Wozzeck i sam TW zrobił sobie niezłą reklamę...
Kasia W
Posty: 139
Rejestracja: wt cze 28, 2005 5:14 pm

Post autor: Kasia W »

A oto zdjęcie z próby:
[URL=http://imageshack.us][img:28f32fbaad]http://img210.imageshack.us/img210/717/wozzeck6pm.jpg[/img:28f32fbaad][/URL]
Tłum fotografów i kamer telewizyjnych jakiego często się nie widuje, i oczywiście główny temat - majtki.
Mam nadzieję, że zza tych "majtek" zauważyli pozostałych wykonawców, nie mówiąc już o dziele.
(przepraszam, zmniejszanie zdjęcia trochę "zjadło" ostrość)
ODPOWIEDZ