Nasze zwierzęta domowe
-
drCoppelius
- Posty: 559
- Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm
Nena, trochę takich ludzi rzeczywiście jest, ale niestety niedużo. Dlatego takie przepełnione schroniska. I nie wszyscy ludzie biorący zwierzaka akurat ze schroniska są dobrzy. Niektórzy biorą je, bo są tanie i wierne, łatwo je wykorzystać do różnych rzeczy. To jest naprawdę smutne. Rzeczywiście są i tacy ludzie, którzy biorą pieski z miłości, no ale niestety jest ich niewielu. W Polsce jest bieda i nie ma pieniędzy na dbanie o schroniska. Może to nawet dobrze? Bo w innych krajach, gdzie są pieniądze robią różne straszne rzeczy ze zwierzaczkami np. wrzucają je do jednego dużego pojemnika(wszystkie leżą na sobie), zamykają i wpuszczają trujący gaz. Koszmar :cry: i ze szczeniaczkami też tak robią...
[color=blue:7711f05e2a]Przypominam, że to temat o [b:7711f05e2a]naszych domowych[/b:7711f05e2a] zwierzętach a nie zwierzętach w schroniskach. A.[/color:7711f05e2a]
[color=blue:7711f05e2a]Przypominam, że to temat o [b:7711f05e2a]naszych domowych[/b:7711f05e2a] zwierzętach a nie zwierzętach w schroniskach. A.[/color:7711f05e2a]
Ja do niedawna hodowałem (przez jakieś pól roku) pająki,ale gdy z kokonów zaczęły sie wydostawać "moje maleństwa" (urodzilo sie ze sto!) , to stwierdzilem,z e za duzo roboty z tym calym interesem, bo musialem jesczze przy okazji hodowac muchy na ubój i sprzatać kupy...
W wakacje wypuscilem je na wolność.
W wakacje wypuscilem je na wolność.
[quote:57300f5797="Misour"]A może macie jakieś pomysły na zabawkę dla kota :)[/quote:57300f5797]
papirek zawinięty w trąbke i obwiązany pośrodku sznurkiem. I tak sie bawisz tą "myszką papierkową" na sznureczku z kotkiem. Kot mojej ciotki latał za tym po całym domciu- chodziłam z tym po domu (sznurek był na tyle długi, że papierek ciągnął się po ziemi), a kociak latał jak szalony.
Ten papierek mniej więcej tak wygląda (po środku sznureczek). Najlepiej, żeby był taki od cukierka- szeleszczący.
>-<
papirek zawinięty w trąbke i obwiązany pośrodku sznurkiem. I tak sie bawisz tą "myszką papierkową" na sznureczku z kotkiem. Kot mojej ciotki latał za tym po całym domciu- chodziłam z tym po domu (sznurek był na tyle długi, że papierek ciągnął się po ziemi), a kociak latał jak szalony.
Ten papierek mniej więcej tak wygląda (po środku sznureczek). Najlepiej, żeby był taki od cukierka- szeleszczący.
>-<
Mnie pająki zawsze fascynowąły,a wiecie co było najlepsze w tej hodowli?
Proces wzrostu muchy plujki!
Kupowało się kubełek larw za 1 zł w wędkarskim i potem robiły sie z tego poczwarki (wtedy trzeba było je wyjąc z pudełka i wsadzić do worków, by dojrzałe osobniki sie nei podusiły) a potem wyrastały piekne, zdrowe, tłuściutkie muchy :-)
jak dla mnei zbyt pracochłonne :roll:
wolę moją pleśń na kwiatach...
Proces wzrostu muchy plujki!
Kupowało się kubełek larw za 1 zł w wędkarskim i potem robiły sie z tego poczwarki (wtedy trzeba było je wyjąc z pudełka i wsadzić do worków, by dojrzałe osobniki sie nei podusiły) a potem wyrastały piekne, zdrowe, tłuściutkie muchy :-)
jak dla mnei zbyt pracochłonne :roll:
wolę moją pleśń na kwiatach...