Nasze zwierzęta domowe

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
drCoppelius
Posty: 559
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm

Post autor: drCoppelius »

Mój pies (suczka) też jest wzięty ze schroniska. Była jednym z najbiedniejszych psów tam mieszkających, siedziała w kącie klatki, cała się trzęsła, ślina jej leciała i patrzyła tak na mnie "z nadzieją", kota mam przybłęde a drugi pies to dziecko pierwszego.
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Serce mi się kraje, jak widzę takie wybiedzone zwierzaki... :cry:

Ja niestety z uwagi na moje mini - ZOO nie mogę już mieć żadnych zwierząt, ale nie narzekam, bo wiem, że jest wielu dobrych ludzi z możliwościami...
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Nena, trochę takich ludzi rzeczywiście jest, ale niestety niedużo. Dlatego takie przepełnione schroniska. I nie wszyscy ludzie biorący zwierzaka akurat ze schroniska są dobrzy. Niektórzy biorą je, bo są tanie i wierne, łatwo je wykorzystać do różnych rzeczy. To jest naprawdę smutne. Rzeczywiście są i tacy ludzie, którzy biorą pieski z miłości, no ale niestety jest ich niewielu. W Polsce jest bieda i nie ma pieniędzy na dbanie o schroniska. Może to nawet dobrze? Bo w innych krajach, gdzie są pieniądze robią różne straszne rzeczy ze zwierzaczkami np. wrzucają je do jednego dużego pojemnika(wszystkie leżą na sobie), zamykają i wpuszczają trujący gaz. Koszmar :cry: i ze szczeniaczkami też tak robią...

[color=blue:7711f05e2a]Przypominam, że to temat o [b:7711f05e2a]naszych domowych[/b:7711f05e2a] zwierzętach a nie zwierzętach w schroniskach. A.[/color:7711f05e2a]
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Ja do niedawna hodowałem (przez jakieś pól roku) pająki,ale gdy z kokonów zaczęły sie wydostawać "moje maleństwa" (urodzilo sie ze sto!) , to stwierdzilem,z e za duzo roboty z tym calym interesem, bo musialem jesczze przy okazji hodowac muchy na ubój i sprzatać kupy...
W wakacje wypuscilem je na wolność.
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

[quote:57300f5797="Misour"]A może macie jakieś pomysły na zabawkę dla kota :)[/quote:57300f5797]

papirek zawinięty w trąbke i obwiązany pośrodku sznurkiem. I tak sie bawisz tą "myszką papierkową" na sznureczku z kotkiem. Kot mojej ciotki latał za tym po całym domciu- chodziłam z tym po domu (sznurek był na tyle długi, że papierek ciągnął się po ziemi), a kociak latał jak szalony.
Ten papierek mniej więcej tak wygląda (po środku sznureczek). Najlepiej, żeby był taki od cukierka- szeleszczący.
>-<
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

sfra, to jest straszne... =( az dostalam gesiej skorki =(
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Mnie pająki zawsze fascynowąły,a wiecie co było najlepsze w tej hodowli?
Proces wzrostu muchy plujki!
Kupowało się kubełek larw za 1 zł w wędkarskim i potem robiły sie z tego poczwarki (wtedy trzeba było je wyjąc z pudełka i wsadzić do worków, by dojrzałe osobniki sie nei podusiły) a potem wyrastały piekne, zdrowe, tłuściutkie muchy :-)
jak dla mnei zbyt pracochłonne :roll:

wolę moją pleśń na kwiatach...
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

sfra, a co to był za gatunek pająka??
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

a ja wiem?
zalezy też który, bo był Arkadius - który okzał się kobietą, a takze Ligia- ta się okazała bardzo płodna (wspomniane potomstwo)
Arkadius to taki krzyżak więc arystokracja, a Ligia była taka ze wsi prosta dziewczyna z włosami na nogogłaszczkach .
ODPOWIEDZ