Halluksy, płaskostopie a taniec

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

O! To moze pomoc tylko chyba niewygodnie sie chodzi. Ale musze sprawdzic.
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

[quote:57ecc188da="Czajori"]Neno, a nie masz problemu np. z nowymi pointami? Przecież takie twarde pointy i dość spore halluksy muszą nieźle boleć w starciu.[/quote:57ecc188da]
Rozrabianie jest katorgą, ale później już nie ma problemu :)
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

Neno, nie przeszkadzają ci takie halluksy?? przecież one nie są małe... ja bym na twoim miejscu leczyła - stópki będziesz miała ładniejsze!!! ;) a nie takie greekowate...
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Nie są małe, ale nie przeszkadzają nic a nic ;) A leczyć... leczyć jak leczyć, ale spałam ze szpulką między palcami ;)

EDIT: A stópki i tak i tak mam feee :twisted:
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

wiecie..... jest operacja na halluxy..... ehhh..... moja mama sobie zrobiła (ale nie rozgadywać, bo mi głowę urwie :D )...w czerwcu..... wszystko jej spaprali (albo natura spaprała), w każdym razie najpierw nic się nie goiło, potem coś, potem coś i do teraz ma niesprawną nogę- chodzi na rehabilitację, po długim chodzeniu/staniu boli ją i oczywiście boli na zmianę pogody... ale możliwe, że to jest jakieś uwarunkowanie, bo mniej więcej w tym samym czasie co moja mama tę samą operację miała inna pani, która po miesiącu miała stópkę jak nową-- bez halluxa, jedynie z blizną po zabiegu, nic jej nie bolało i w ogóle...
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Cóż, jak na razie jedyną metodą operowania halluksó jest prostowanie ich platynowymi drutami, z którym się chodzi jakiś czas (one centralnie wystają z paluchów). Nikomu nie polecam :?
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:7104b275fb="Princess Maron"]chyba gimnastyką palca (wykrzywianie w drugą stronę??) radziłabym jeszcze wsadzać do płaskiego buta coś między te palce...[/quote:7104b275fb]

Gimnastyka owszem, ale polegajaca na np. chwytaniu drobnych przedmiotów palcami u stóp, przenoszenie ich, itd.
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Moja mama podsunęła mi pomysł z operacją, ale i tak to podobno dopiero jak przestanie mi rosnąć noga (jeszcze z 6 lat poczekam). Poza tym najzwyczajniej na świecie się boję - dla mnie zdrowe nogi są przecież bardzo ważne, wiążę swoją przyszłość z tańcem i nie chcę wylądować na rehabilitacji, jeżeli się coś nie uda... Szkoda, że każda operacja wiąże ze sobą stosunkowo duże ryzyko... :x :?
foka
Posty: 35
Rejestracja: czw sty 05, 2006 7:21 pm

Post autor: foka »

Operacja to ostateczne rozwiązanie. Jest dosyć drastyczna o ile pamiętam polega na skróceniu którejś kości śródstopia. Bolesna, rehabilitacja trwa długo i ma prawo dalej boleć. Natomiast uważam, że koniecznie powinnaś w butach na codzień mieć wkładki przeciw płaskostopiu poprzecznemu ( taka poduszeczka-łezka pod przednią część podeszwy). Dobrze wyrobione sklepienie poprzeczne stopy zapobiega powstawaniu haluxów. Sprawdź zresztą od razu: stań boso na podłodze podkładając pod przednią część stopy kłębek waty bądź ze dwie łożone jeszcze na pół chusteczki higieniczne. Zadbaj o to bo będxisz później miała duże kłopoty.
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

Ale sa przeciez specjalne wkładki miedzy palce, któresię nosi 3 miesiące i palce sa prawie całkiem proste. tylko trzeba do ortopedy iść. Moja kolezanka miala własnie te skracanie sciegna czy kości (nie wiem dokładnie) i przy okazji zerwali jej jakiś nerw - wogóle nie czuje dwóch najmniejszych palców w stopie...
ODPOWIEDZ