Czy 24 lata to za dużo na współczesny????
-
Dancer in the rain
- Posty: 82
- Rejestracja: ndz cze 11, 2006 10:40 pm
Czy 24 lata to za dużo na współczesny????
Witajcie!
Coz... powiem szczerze ze przegladajac to forum... mam mieszane uczucia.. nie zrozumcie mnie zle kochani... tu jest naprawde bardzo milo... tylko ze wy wszyscy jestescie tacy mlodzi... a z drugiej strony ja majac 24 lata takze uwielbiam taniec... bardzo zaluje ze odkrylam to tak pozno... no ale co tu duzo mowic, tam gdzie mieszkalam nie mialam takiej mozliwosci :cry: Zaczelam tu w Krakowie kilka miesiecy temu , majac 24 lata.... zajawilam sie niesamowicie tancem wspolczesnym.... (choc tancze jeszcze inne formy) i co ja mam biedna poczac... uwazacie ze za pozno na mnie??? Wiem ze baletnica to ja nie bede... o profesionalizmie tez nie mysle... sama to widze... czasami chce sie tanczyc ale cialo na to nie pozwala... ale lubie to co robie... widze postepy i nie chce tego przerywac!
Czekam na opinie :)
Coz... powiem szczerze ze przegladajac to forum... mam mieszane uczucia.. nie zrozumcie mnie zle kochani... tu jest naprawde bardzo milo... tylko ze wy wszyscy jestescie tacy mlodzi... a z drugiej strony ja majac 24 lata takze uwielbiam taniec... bardzo zaluje ze odkrylam to tak pozno... no ale co tu duzo mowic, tam gdzie mieszkalam nie mialam takiej mozliwosci :cry: Zaczelam tu w Krakowie kilka miesiecy temu , majac 24 lata.... zajawilam sie niesamowicie tancem wspolczesnym.... (choc tancze jeszcze inne formy) i co ja mam biedna poczac... uwazacie ze za pozno na mnie??? Wiem ze baletnica to ja nie bede... o profesionalizmie tez nie mysle... sama to widze... czasami chce sie tanczyc ale cialo na to nie pozwala... ale lubie to co robie... widze postepy i nie chce tego przerywac!
Czekam na opinie :)
To zależy, co chcesz osiągnąć. Jeśli myślisz o tym poważniej - wiele zależy od Twoich predyspozycji, kreatywności, itd.
W zeszłym roku na festiwalu Rozdroże była np. tancerka (Kitt Johnson), która zaczynała właśnie w wieku 24 lat, chociaż to czym zajmuje się obecnie to bardziej teatr ruchu, ale współpracowała m.in. z Sashą Waltz, więc jak ktoś jest zdolny, to sporo może osiągnąć.
Tańczyć dla przyjemności możesz w każdym wieku, nawet klasykę, więc współczesny tym bardziej, bo jest bardziej 'przyjazny' dla ciała ;)
A to, że ciało nie zawsze raguje Ci tak, jakbyś chciała, może też wynikać z tego, że dopiero zaczynasz tę technikę, ciało potrzebuje trochę casu na oswojenie się z nowym rodzajem ruchu.
W zeszłym roku na festiwalu Rozdroże była np. tancerka (Kitt Johnson), która zaczynała właśnie w wieku 24 lat, chociaż to czym zajmuje się obecnie to bardziej teatr ruchu, ale współpracowała m.in. z Sashą Waltz, więc jak ktoś jest zdolny, to sporo może osiągnąć.
Tańczyć dla przyjemności możesz w każdym wieku, nawet klasykę, więc współczesny tym bardziej, bo jest bardziej 'przyjazny' dla ciała ;)
A to, że ciało nie zawsze raguje Ci tak, jakbyś chciała, może też wynikać z tego, że dopiero zaczynasz tę technikę, ciało potrzebuje trochę casu na oswojenie się z nowym rodzajem ruchu.
Ja tez jestem starsza od wiekszosci na tym forum (mam 22 lata) ,troszke sie tu rozgladam ostatnio.
Kiedys chodzilam na zajecia tanca nowoczesnego,ale jakies 3 lata temu przerwalam,planuje od wrzesnia znow zaczac i tez sie troszke boje ze an poczatku bedzie ciezko ale troche ciezkiej pracy i moze jakos pujdzie
ja mam taka zaprzyjazniona szkole tanca ktora goraco polecam jesli ktos mieszka w Łodzi.
www.lillahouse.com
Kiedys chodzilam na zajecia tanca nowoczesnego,ale jakies 3 lata temu przerwalam,planuje od wrzesnia znow zaczac i tez sie troszke boje ze an poczatku bedzie ciezko ale troche ciezkiej pracy i moze jakos pujdzie
ja mam taka zaprzyjazniona szkole tanca ktora goraco polecam jesli ktos mieszka w Łodzi.
www.lillahouse.com
Witaj Czarna . Dziewczyno nawet się nie zastanawiaj tylko pędź na zajęcia .
Nie chcę się zbytnio powtarzać , ale tak jak napisali inni forumkowicze na taniec dla przyjemności czy może z pasji nigdy nie jest za późno .
A piszę to Tobie forumkowicz czyli wojtek4p , który rozpoczął swoją przygodę z tańcem w wieku 34 lat , przynajmniej o te 20 za późno :) ale żałuję tylko , że się nie da cofnąć czasu .
Pozdrawiam i czemprędzej pomykaj w tany na zajęcia . :D :wink: .
Nie chcę się zbytnio powtarzać , ale tak jak napisali inni forumkowicze na taniec dla przyjemności czy może z pasji nigdy nie jest za późno .
A piszę to Tobie forumkowicz czyli wojtek4p , który rozpoczął swoją przygodę z tańcem w wieku 34 lat , przynajmniej o te 20 za późno :) ale żałuję tylko , że się nie da cofnąć czasu .
Pozdrawiam i czemprędzej pomykaj w tany na zajęcia . :D :wink: .