Czy nie przeszlo wam nigdy przez mysl aby odejsc??

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

ja też uważam, że czasami krzyk mobilizuje, ale jak są też i pochwały. ja ostatnio na zajęciach ułyzałam od pani, że ja lepiej tańczę jak się na mnie pokrzyczy. może to i prawda, ale tańczę lepiej, żeby dostać pochwałę. mnie bardziej mobilizują pochwały.
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Tak naprawde i pochwały i krzyk są potrzebne...
Chaton
Posty: 9
Rejestracja: czw lip 13, 2006 10:30 am

Post autor: Chaton »

Ja rok temu, po trzech latach nauki w Szkole Baletowej, postanowiłam zrezygnować. Ale tańczę nadal ;) chodzę na zajęcia, w wolnym czasie chętnie się rozciągam... Czyli tak ZUPEŁNIE to jeszcze się z baletem nie rozstałam ;) Zwłaszcza, że moja starsza siostra też kiedyś z baletem była związana, a młodszą chcemy zaprowadzić na zajęcia - może wytrzyma dłużej niż my :)
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Chaton a mozna wiedzieć (jeżeli nie chcesz mówić to nie mów) dlaczego zrezygnowałaś z OSB?
tenebra
Posty: 100
Rejestracja: wt gru 13, 2005 12:19 am

Post autor: tenebra »

ja też jestem tego bardzo ciekawa... a jeżeli chodzi o mnie to mi sie smutno robi jak tylko pomyśle ze kiedyś bed.e musiala zakonczyć przygode z tańcem (nie jako takim ale z tańcem bardziej na powaznie) nie wiem jak to zniose jak bede musiala odejsc z zespolu jak bede szla na studia i wogole... ehh ciezko bedzie cięzko...
Chaton
Posty: 9
Rejestracja: czw lip 13, 2006 10:30 am

Post autor: Chaton »

Prawda jest taka, że zdałam sobie sprawę, że nie zwiążę z tym mojej przyszłości i bałam się trochę tego, że będąc tego świadoma z chodzenia do OSB nic nie wyniknie - ani się nie będę dobrze uczyć, ani tańczyć.
Dlatego zrezygnowałam i przeniosłam sie do szkoły, w której miałam duże możliwości jeśli chodzi o rozwijanie zainteresowań innych od tańca, naukę języków.
Ale jeśli mam być szczera to czasami jeszcze żałuję tej decyzji, ale zawsze możemy razem ze starszą siostrą ponarzekać, pożałować, a potem planować przyszłość mojej młodszej siostry :) - ale jeśli najstarsza wytrzymała 5 lat, ja 3, to Julka prawdopodobnie rok, lub mniej :]
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Ale znowu nie można na siłe dać do OSB twojej młodszej siostry. Mozliwe wcale nie będzie jej to pasowało. Ale jednego wam zazdroszczę: zrozumienia co do tańca. To też piękne i nawet moze mobilizować :D :wink:
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

A może akurat wasza siostra skończy OSB... Nigdy nic nie wiadomo :D
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Chaton, w każdym razie życzę twojej siostrze żeby się jej udało przetrwać ciężkie lata w osb i później tańczyc!! :D
Chaton
Posty: 9
Rejestracja: czw lip 13, 2006 10:30 am

Post autor: Chaton »

Dziękuję za dobre słowa dla siostry :)
Nikt jej na siłę na pewno nie odda, na razie zaprowadzimy ją na zajęcia, jeśli jej się nie spodoba, to trudno - będziemy musiały przeżyć :)
Ale jeśli się uda, balet jej się spodoba, to rzeczywiście będziemy ewenementem - trzy siostry w OSB. Może choć jedna wytrwa...
Szkoda, że bracia się nie pofatygowali :lol:
ODPOWIEDZ