Sisi, po co jej łata od środka jak już będzie miała zacerowane od zewnętrznej strony?
Proponowałabym właśnie na odwrót :P (chyba ze o to ci chodzilo)
Łata nie będzie brzydko wyglądać. Nikt nie będzie zwracał na nią uwagi
chodziło mi o to ze jak ktoś nie chce miec łaty od zewnątrz bo mu się nie podoba to niech sobie zrobi od wewnątrz. poza tym flanelka jest miękka więc będzie wygodnie na pięcie. a od zewnątrz mozna tylko ściągnąć i zacerować materiał pasującą nicią. i tym sposobem prawi nie widać :)
moja mamuska wzięła się za pointę i efekt jest taki, że mi zacerowala drobniutkim ściegiem. właściwie z odległości pół metra praktycznie nie widać tej cery. 8)
ja sobie pozwolę wstawić fotkę ;) http://img206.imageshack.us/my.php?image=ostrowite098vi6.jpg 8)
[color=violet:95d257685b]Post edytowany przez moderatora. Wykasowałam tez kilka postów nic nie wnoszących do dyskusji, a nowych użytkowników PROSZĘ o powstrzymywanie się przed pisaniem takowych! Cz.[/color:95d257685b]
Faktycznie z daleka nic nie będzie widać.
P.S a jak ktoś będzie miał brudne pointy, to trzeba zamoczyć je w benzynie bezołowiowej, ale to już może wiecie :wink: !
Wszystko schodzi. Należy jednak nie wkładać point do PRALKI, bo klej puści!!!! Benzynę należy rozcienczyc z wodą, a zamoczoną pointę potrzeć leciutko szczoteczką, ale nie za mocno, by nie zniszczyć materiału. Nie suszyć na kaloryferze, na słońce też nie wystawiać!!! Najlepiej powiesić je gdzieś. Jak ktoś nigdy tego nie próbował radzę zacząć od starych point. I zapomniałam powiedzieć, by pod wodą też ich nie trzymać za długo (skutek taki sam jak z pralką).
O! Ja też nigdy o tym nie słyszałam. Ale czy ta poina nie staje się wtedy, taka lekko sflaczała?
Moje pointy zwykle są tak samo brudne jak i zniszczone więc wtedy już mi się nie opłaca myć tamtych...
Mówiłam, że trzeba pointe zamoczyć tylko na chwilkę, bo jak ędzie się ją trzymało długo pod wodą, to klej puści, a pointa stanie się baletką plastyczną.