pływanie synchroniczne

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Żeby zrobic szpagat do góry nogami i to jeszcze w wodzie to trzeba yc chyba SUUUUUUPEEEEEEER rozciągniętym... Ciekawe jak one cwiczą te podbicia...
Śmieszne mają zatyczki na nosy... :D
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

szarpane ruchy pochodzą z tego ze trzeba porządnie "machnąć" aby szybko zmienić pozycję pod wodą - opór wody jest przecież znacznie większy od powietrza. jeśli kiedykolwiek próbowałbyście np. biegać w wodzie to wiecie o czym mowa :D
foka
Posty: 35
Rejestracja: czw sty 05, 2006 7:21 pm

Post autor: foka »

na pewno w dużej mierze masz rację Sisi, ale odnoszę chwilami wrażenie, że, zwłaszcza przy ruchach rękami nad powierzchnią to taki sposób akcentowania rytmu muzyki i synchronizacji między zawodniczkami, tylko to daje wrażenie ruchów maszynowych (Coppelia ) :wink:
just_me
Posty: 372
Rejestracja: wt gru 13, 2005 9:27 pm

Post autor: just_me »

Czy można mówić o pływaniu synchronicznym jeżeli chodzi o solistki?
Przeglądając te zdjęcia zauważyłam, że u niektórych dziewczyn większą rolę w wyglądzie stopy grają mocno obciągnięte palce niż wysokie podbicie. Dodatkowo, warto zwrócić uwagę na ich nieskazitelny wodoodporny makijaż :)
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

właśnie, charakteryzacja tych dziewczyn jest fantastyczna... ciekawa jestem jakich specjalnych kosmetyków używają :D

edit: a lecę! uwielbiam robić makijaż ;)
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Princess, leciesz na te kosmetiki pierwsza? :wink:

A co do ich podbicia to samo zauważyłam. Ona podbicia takie świetnego nie mają, tylko obciągają tak jakoś dziwnie, super mocno palce.
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Post autor: .:Odylia:. »

http://www.youtube.com/watch?v=I6kC2b_xQD0 -filmik z solistką...

http://www.youtube.com/watch?v=6zb20mFErrE&mode=related&search= - z duetem

http://www.youtube.com/watch?v=kQuwPbTZumo&mode=related&search= - z grupą

http://www.youtube.com/watch?v=4DAOZPy40GM&mode=related&search= - a to moja ulubiona solistka Virgine Dedieu z Francji...
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Mam koleżankę, która chodziła na pływanie synchroniczne ładne kilka lat. Chyba z 10? Ale zrezygnowała niestety, bo się pożarła z trenerką. Ma już 20 lat i zrezygnowała 2 lata temu. Ale miło popatrzeć na jej podbicie i np. nad jeziorem jak się popisuje kiedy nikogo nie ma. :D
Lady_Miśka
Posty: 71
Rejestracja: czw gru 25, 2008 8:51 pm

Post autor: Lady_Miśka »

Podbicia mają oczywiście piękne, ale potem na starość siadają barki.
Straszne to musi być... jak ręką machnąć?
Anka
Posty: 30
Rejestracja: śr lut 20, 2008 7:47 pm

Post autor: Anka »

Trenowałam pływanie synchroniczne przez kilka lat. Kiedyś było dla mnie całym życiem, ale zainteresowania się zmieniają, a kolana wysiadają. Niestety jest to dyscyplina, która pozostawia po sobie wiele pamiątek - u mnie przede wszystkim bardzo bolesne przeprosty kolan, bóle w podbiciu i szerokie, umięśnione ramiona.
Na samym poczatku praca ma niewiele wspólnego z artyzmem - cwiczenia przy drążku, rociąganie i 40 basenów na rozgrzewkę. A nauka układu to raczej walczenie z siłami natury i objętością płuc.

Teraz żałuję tego, że odeszłam. Szkoda mi tych lat spędzonych na płycie basenu. Ale jeśli trafisz na kiepskiego trenera, to mimo najszczerszych chęci tracisz ochotę pracy.
ODPOWIEDZ