Odchyły forumowiczów :)
-
bluebird:))
- Posty: 82
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 5:49 pm
[quote:bfd5d5d35f="aankaa_baletnica=)"]Ja najbardziej lubie robic takie głupie zdjęcia. Czyli z głupimi minami, pozami.... [/quote:bfd5d5d35f]
O, ja tak samo:)
[quote:bfd5d5d35f="raisa"]A ja właśnie uwielbiam gorącą wode...! Twisted Evil[/quote:bfd5d5d35f]
Ja tez. Codziennie kapię sie w wannie (nie uznaje prysznica!!!).
O, ja tak samo:)
[quote:bfd5d5d35f="raisa"]A ja właśnie uwielbiam gorącą wode...! Twisted Evil[/quote:bfd5d5d35f]
Ja tez. Codziennie kapię sie w wannie (nie uznaje prysznica!!!).
a ja właśnie nie przepadam za wanną i zawsze korzystam z prysznica [czyt. brak czasu].
nie lubie się codziennie myć [:lol: no wiecie ja nie tańczę...], z resztą ja jakos się nienaturalnie pocę. właściwie wogóle. :roll: [plus brak gruczołów potowych pod lewą pachą ;)] myje za to co drugi dzień głowę. :)
ale ostatnio myję się codziennie, muszę wyleczyć skórę na plecach :)
nie lubie się codziennie myć [:lol: no wiecie ja nie tańczę...], z resztą ja jakos się nienaturalnie pocę. właściwie wogóle. :roll: [plus brak gruczołów potowych pod lewą pachą ;)] myje za to co drugi dzień głowę. :)
ale ostatnio myję się codziennie, muszę wyleczyć skórę na plecach :)
[quote:3c4cb01312="Princess Maron"][quote:3c4cb01312="just_me"]Ach, gdybym miała pointy ze sobą... :)[/quote:3c4cb01312]
nie wziełaś point?! :shock: ja bym je miała w podręcznym bagażu :lol: :mrgreen:[/quote:3c4cb01312]
Gdybym je wzięła, to bym już zupełnie nie miała żadnej możliwości zamknięcia walizki, ani plecaka podręcznego... [size=9:3c4cb01312]Baletki naturalnie miałam :)[/size:3c4cb01312]
Kolejnym odchyłem just_me (muszę się kiedyś zmusić, żeby wypisać je za jednym zamachem, a nie tak dawkować ;)) jest to, że nigdy, przenigdy nie ustawiłam sobie zółtego słoneczka z napisem "Dostępny" na Gadu Gadu. Lepiej być niewidoczną :)
nie wziełaś point?! :shock: ja bym je miała w podręcznym bagażu :lol: :mrgreen:[/quote:3c4cb01312]
Gdybym je wzięła, to bym już zupełnie nie miała żadnej możliwości zamknięcia walizki, ani plecaka podręcznego... [size=9:3c4cb01312]Baletki naturalnie miałam :)[/size:3c4cb01312]
Kolejnym odchyłem just_me (muszę się kiedyś zmusić, żeby wypisać je za jednym zamachem, a nie tak dawkować ;)) jest to, że nigdy, przenigdy nie ustawiłam sobie zółtego słoneczka z napisem "Dostępny" na Gadu Gadu. Lepiej być niewidoczną :)
o to witaj w klubie "niewidocznych" :D ja też nie nastawiam żółtego słoneczka, ewentualnie słoneczko z chmurką - zaraz wracam. dlaczego?
- nie zawsze chce mi się gadać z ludźmi [jak będę chciała to sama napiszę!]
- czekam na kogoś na gg, a jestem zajęta [piszę długiego posta na forum, robię szablon, piszę notkę, czytam coś w necie]
- jestem na gg, ale mogę momentalnie zniknąć. dlatego też piszę komuś w okienku "zaraz wracam" i znikam [bo mnie bierze natchnienie na taniec, bo coś leci w telewizji, bo jem obiad, bo COŚ robię] na dłuższy lub krótszy czas.
jednak niezapomnę jednego... raz miałam taką koleżanke ze szkoły, o rok młodszą. strasznie mnie denerwowała tym że była głupia niesamowicie, ciągle mi nawijała o takim typie który jej się podoba [chodziło dokładniej naszego o szkolnego playboya, który pewnie na nią nawet nie spojrzał.. ona wygląda jak zombie... :shock:] mówiąc że do niej oczko puścił [ - bo uwierzę :lol: XDD] na dodatek, ja mam np. status z ZW: "robię szablon - nie pisać!" to ona i tak pisze i kolejny raz gada o tym typie. ja jej mówię:
- spójrz na mój opis. dowiesz się ciekawych rzeczy.
a ta:
- a po co?
- po to byś wiedziała że jestem zajęta.
- a cemu? cym?
KREW MNIE ZALEWA PO PROSTU.... :evil: :evil: :evil: :evil:
- nie zawsze chce mi się gadać z ludźmi [jak będę chciała to sama napiszę!]
- czekam na kogoś na gg, a jestem zajęta [piszę długiego posta na forum, robię szablon, piszę notkę, czytam coś w necie]
- jestem na gg, ale mogę momentalnie zniknąć. dlatego też piszę komuś w okienku "zaraz wracam" i znikam [bo mnie bierze natchnienie na taniec, bo coś leci w telewizji, bo jem obiad, bo COŚ robię] na dłuższy lub krótszy czas.
jednak niezapomnę jednego... raz miałam taką koleżanke ze szkoły, o rok młodszą. strasznie mnie denerwowała tym że była głupia niesamowicie, ciągle mi nawijała o takim typie który jej się podoba [chodziło dokładniej naszego o szkolnego playboya, który pewnie na nią nawet nie spojrzał.. ona wygląda jak zombie... :shock:] mówiąc że do niej oczko puścił [ - bo uwierzę :lol: XDD] na dodatek, ja mam np. status z ZW: "robię szablon - nie pisać!" to ona i tak pisze i kolejny raz gada o tym typie. ja jej mówię:
- spójrz na mój opis. dowiesz się ciekawych rzeczy.
a ta:
- a po co?
- po to byś wiedziała że jestem zajęta.
- a cemu? cym?
KREW MNIE ZALEWA PO PROSTU.... :evil: :evil: :evil: :evil:
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
A ja zawsze, na wszystkie wyjazdy biore za dużo rzeczy. Potem połowy nie wykorzystuje, albo przebieram sie 3 razy dziennie żeby wykorzystac :D Mam wielką, niebieską walizke, do które naprawde bardzo dużo się mieści. I tak muszę ją siłą zawsze domykac (siedzę na niej, stoje na niej, tańcze na niej, skacze po niej i dopiero domykam :mrgreen: ). Zazwyczaj mi się udaje ją domknąc, ale jest po prostu cholernie ciężka. Wręcz ledwo ją sie da podnieśc. Na lotnisku zawsze doczepiają do niej plakietkę z napisem "HEAVY". No i na nastepny wyjazd chociaż wiem, że biore za dużo ciuchów i wiem, że mi to wszystko niepotrzebne to i tak znowu tyle napycham. Nie potrafie życ bez moich ciuchów :D
-
bluebird:))
- Posty: 82
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 5:49 pm
bierzesz tyle rzeczy bo:
- nie możesz się zdecydować które wziąść, bo do każdej jesteś przywiązana tak samo
- nie wiesz co cię może spotkać na wycieczce, więc bierzesz kilka[naście] sweterków by było co nosić jak będzie zimno i kilka[naście] t-shirtów by było co nosić jak będzie upał.
ot, taka moja diagnoza ;)
- nie możesz się zdecydować które wziąść, bo do każdej jesteś przywiązana tak samo
- nie wiesz co cię może spotkać na wycieczce, więc bierzesz kilka[naście] sweterków by było co nosić jak będzie zimno i kilka[naście] t-shirtów by było co nosić jak będzie upał.
ot, taka moja diagnoza ;)
[quote:ae64a0492a="just_me"]
Jednym z ogromnej grupy moich dziwactw jest sprawdzanie podłogi pod względem jej przydatności do tańca. Tańczyć można wszędzie, to jasne, ale niektóre podłogi nadają się do tego bardziej niż inne. [/quote:ae64a0492a]
DOKŁADNIE. Ja zawsze kręcę piruety jak widzę podłoge, która może nadawać się do tańca. Czasami znajduję taką, gdzie kręce po 3, a kilka razy (no nie wiem, może z 5,6) udało mi się 4 :lol:
Podłoga czyni cuda 8)
Jednym z ogromnej grupy moich dziwactw jest sprawdzanie podłogi pod względem jej przydatności do tańca. Tańczyć można wszędzie, to jasne, ale niektóre podłogi nadają się do tego bardziej niż inne. [/quote:ae64a0492a]
DOKŁADNIE. Ja zawsze kręcę piruety jak widzę podłoge, która może nadawać się do tańca. Czasami znajduję taką, gdzie kręce po 3, a kilka razy (no nie wiem, może z 5,6) udało mi się 4 :lol:
Podłoga czyni cuda 8)