Jak jesteście rozciągnięci?
hej Martis nie zalamuj sie! Osobiscie uwazam ze masz jakistam potencjal tylko po prostu brakuje ci sporej dawki techniki!! zapisz sie na zajecia zeby ktos ci pokazal jak poprawnie sie wykonuje cwiczenia a mysle ze szybko zobaczysz postepy. cos co mozesz spokojnie cwiczyc w domciu to podbicie, zajrzyj do naszej encyklopedii po wskazowki.
to się zapytaj Pani J. ... ja się zawsze o wszystko pytam i jest ok... taa... może mi dzisija powie, jak się rozciągać na poprzeczny... bo ciągle nie mogę się rozciągnąć... chociaż jest chyba poprawa milimetrowa, bo mam taki sposób na rozciągnięcie:
mam takie ciężąrki na rzepy (było już o nich mówione), kilogramowe. więc "doczepiam" je sobie do kostek. kładę się wszy ścianie tak, żeby plecy były na podłodze proste, ale cała noga, od pośladków po piętę była na ścianie (tak jakby proste nogi pionowo mam) i, że tak się wyrażę, rozkraczam te nogi przy ścianie (no, taki jakby poprzeczny robię tymii nogami), i tak leżę... nie wiem, czy dobrze wytłumaczyłam, więc jakby co to żądać fot itp.
mam takie ciężąrki na rzepy (było już o nich mówione), kilogramowe. więc "doczepiam" je sobie do kostek. kładę się wszy ścianie tak, żeby plecy były na podłodze proste, ale cała noga, od pośladków po piętę była na ścianie (tak jakby proste nogi pionowo mam) i, że tak się wyrażę, rozkraczam te nogi przy ścianie (no, taki jakby poprzeczny robię tymii nogami), i tak leżę... nie wiem, czy dobrze wytłumaczyłam, więc jakby co to żądać fot itp.
prosze.. (nie wiem, czy przypadkiem to nie jest zły temat... jak tak, to wysłać pm-a, to przeniosę tego posta...)
tylko nie patrzeć na burdel w pokoju!!!!!!
[url=http://img167.imageshack.us/img167/4166/szpagat001lc8.jpg]foto1[/url]
[url=http://img89.imageshack.us/img89/7012/szpagat002bf1.jpg]foto2[/url] - to jest nieodwrócone...
tylko nie patrzeć na burdel w pokoju!!!!!!
[url=http://img167.imageshack.us/img167/4166/szpagat001lc8.jpg]foto1[/url]
[url=http://img89.imageshack.us/img89/7012/szpagat002bf1.jpg]foto2[/url] - to jest nieodwrócone...
Trzeba brzucho wciągnąć :)
Wiecie, że obeszłam całe mieszkanie i nie mam wystarczającego kawałka wolnej ściany...
Ale barddzo lubię robić je na zajęciach, bo od długiego stania w szpagacie zaczynają mnie w pewnym momencie boleć pięty, a przy tym to się nawet można trochę zrelaksować:)
ps.to o tym brzuchu to a propos lędźwi
Wiecie, że obeszłam całe mieszkanie i nie mam wystarczającego kawałka wolnej ściany...
Ale barddzo lubię robić je na zajęciach, bo od długiego stania w szpagacie zaczynają mnie w pewnym momencie boleć pięty, a przy tym to się nawet można trochę zrelaksować:)
ps.to o tym brzuchu to a propos lędźwi