Ksiazki, czyli co czytacie
[quote:7f3aa938b9="Rozczochrana"]"Na Zachodzie bez zmian" - książka wojenna, której na początku nie mogłam strawić. Strasznie realistyczna.[/quote:7f3aa938b9]
Jakby nie patrzeć, to była pierwsza tego typu książka - po pierwsze o wojnie (przełamanie tematycznegho tabu), oraz pisana stylem b. oszczędnym, realistycznym, można rzecz dziennikarskim (który potem wykorzystywał np. Hemingway), a także pierwszy raz się zdarzyła książka tzw. bestseller, która niechcący wypromowała Remarque'a (który jak wiadomo napisał ją do szuflady, a światło dzienne ujrzała tylko dzięki jego znajomemu) i zapoczątkowała boon na nową tematykę i styk pisania, nagle wszyscy zaczęli rozliczać się z I wojną.
"Śniadanie u Tiffanego" bardzo mi się podobało, a do "Życia Pi" się przymierzam - wiele do dobrego słyszałam o tej książce.
Od siebie jeszcze mogę dodać "Pachnidło" i wszystkie książki Vonneguta - też super :)
Jakby nie patrzeć, to była pierwsza tego typu książka - po pierwsze o wojnie (przełamanie tematycznegho tabu), oraz pisana stylem b. oszczędnym, realistycznym, można rzecz dziennikarskim (który potem wykorzystywał np. Hemingway), a także pierwszy raz się zdarzyła książka tzw. bestseller, która niechcący wypromowała Remarque'a (który jak wiadomo napisał ją do szuflady, a światło dzienne ujrzała tylko dzięki jego znajomemu) i zapoczątkowała boon na nową tematykę i styk pisania, nagle wszyscy zaczęli rozliczać się z I wojną.
"Śniadanie u Tiffanego" bardzo mi się podobało, a do "Życia Pi" się przymierzam - wiele do dobrego słyszałam o tej książce.
Od siebie jeszcze mogę dodać "Pachnidło" i wszystkie książki Vonneguta - też super :)
Ja także kocham "Oskar i pani Róża" wogóle jest wyadny tomik trzech powieści Erica-Emmanuela Schmitta "Opowieści o niewidzialnym" i zawiera on trzy opowiadania:
-"Oskar i Pani Róża"
-"Pan Ibrachim i kwiaty Koranu"
-"Dziecko Noego"
Naprawdę cudna ksiązka po porzeczytaniu daje dużo do przemyślenia.. :) Gorąco polecam ;)
-"Oskar i Pani Róża"
-"Pan Ibrachim i kwiaty Koranu"
-"Dziecko Noego"
Naprawdę cudna ksiązka po porzeczytaniu daje dużo do przemyślenia.. :) Gorąco polecam ;)
Ja polecam twórczość Beaty Pawlikowskiej. Dzięki jej książkom można odbyć ciekawą podróż w egzotyczny zakątek świata nie ruszając się z wygodnego fotela w domowym zaciszu. Mam jednak jedno ostrzeżenie dla tych, którzy się skuszą i sięgną po jedną z jej książek:
Nie należy zabierać się za czytanie po godzinie 22-ej, ponieważ gwarantuję Wam, iż głośnymi atakami śmiechu będziecie zakłócać ciszę nocną. :wink:
Ja właśnie czytam "Blondynkę na Kubie" i muszę przyznać, że ze śmiechu bardziej mnie boli brzuch niż po godzinnych zajęciach pilatesu. :wink:
Na zachętę link do strony Pani Beaty:
http://beatapawlikowska.com/
Warto zerknąć. :)
Nie należy zabierać się za czytanie po godzinie 22-ej, ponieważ gwarantuję Wam, iż głośnymi atakami śmiechu będziecie zakłócać ciszę nocną. :wink:
Ja właśnie czytam "Blondynkę na Kubie" i muszę przyznać, że ze śmiechu bardziej mnie boli brzuch niż po godzinnych zajęciach pilatesu. :wink:
Na zachętę link do strony Pani Beaty:
http://beatapawlikowska.com/
Warto zerknąć. :)
Niusia, ja na początek proponuję Ci tą do której jest najkrótsza kolejka w bibliotece. :wink: Tak naprawdę to nie ma znaczenia. Pawlikowska ma lekkie pióro i naprawdę przyjemnie się ją czyta.Może przejrzyj stronę do której link podałam wcześniej i w dziale książki popatrz co masz do wyboru. Może coś Cię zainteresuje? Ja mogę się wypowiedzieć na temat książek podróżniczych. Jak na razie mam dwie "Blondynka na Kubie" i "Blondynka śpiewa w Ukajali". I tak naprawdę największą różnicę robi dla mnie rodzaj wydania. Obie wydane są przez National Geographic, ale Blondynka na Kubie jest większego formatu, w sztywnej okładce i zawiera w środku przepiękne zdjęcia, co w przypadku książek podróżniczych jest ogromnym walorem. :)