DIETA ODCHUDZAJĄCA
[quote:3b71903016="raisa"]Zgadza się...
Ale chyba wtedy drastycznie schudłam bo nie tylko czułam ale też widziałam. Mam obsesje na puncie swoich ud... :roll: :wink: :wink: :twisted:[/quote:3b71903016]
Raiso ale czy przez to ze chodzisz do OSB i masz codziennie zajecia nie schudlas? Czy nie masz wysmuklonych miesni - miedzy innymi na udach?
Ale chyba wtedy drastycznie schudłam bo nie tylko czułam ale też widziałam. Mam obsesje na puncie swoich ud... :roll: :wink: :wink: :twisted:[/quote:3b71903016]
Raiso ale czy przez to ze chodzisz do OSB i masz codziennie zajecia nie schudlas? Czy nie masz wysmuklonych miesni - miedzy innymi na udach?
uwaga, uwaga, zaczynam się odchudzać :) od wczoraj- ważyłam się wczoraj i pokazały się magiczne cyferki- 50,4kg... mój cel to 45.. ewentualnie mogę wtedy przytyć 1 kg...zaczynam maraton :twisted: co prawda zaczęłam dziś dzień od kalendarza adwentowego [tak, swojego własnego, a mam 15 lat :D ], ale ograniczam się do:
-zera hamburgerów
-zera szamania po godzinie 18.00
-nie jedzenia śniadań, a jeżeli już to nie zbyt obfitych
-i no koniec z czekoladą, za to witam ryby na parze i brokuły na parze i ziemniaki też....ale na parze... :roll:
3majcie kciuki, bo coś czarno to widzę :?
termin: do sylwestra [chociaż 3 kg, plissssss]
-zera hamburgerów
-zera szamania po godzinie 18.00
-nie jedzenia śniadań, a jeżeli już to nie zbyt obfitych
-i no koniec z czekoladą, za to witam ryby na parze i brokuły na parze i ziemniaki też....ale na parze... :roll:
3majcie kciuki, bo coś czarno to widzę :?
termin: do sylwestra [chociaż 3 kg, plissssss]
-
PavlovaAnna
- Posty: 139
- Rejestracja: sob sie 05, 2006 7:40 pm
Tak! Śniadania zdecydowanie są najważniejsze! Nie musisz jeść przecież na nie pieczywa, może to być np. musli z mlekiem 0,5 %, albo sałatka owocowa.... radzę wejść na www.dieta.pl
Tak wogóle to ja też zaczęłam się odchudzać (od dziś przez cały adwent). Jak zobaczyłam tancerkę TW w Poznaniu, Karolinę wiśniewską, to dostałam kompleksów....
Tak wogóle to ja też zaczęłam się odchudzać (od dziś przez cały adwent). Jak zobaczyłam tancerkę TW w Poznaniu, Karolinę wiśniewską, to dostałam kompleksów....
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
śniadania mają jedną podstawową wadę - jak się już zje przysłowiowe pół kromki z chudą wędliną (chyba każda dieta się od tego zaczyna), to potem od razu przychodzi cały apetyt, jeszcze by się zdjadło jedną, a może i jogurcik, a potem drugie śniadanko....i jakoś tak leci.
jak nie zjem śniadania to praktycznie zapominam że coś takiego jak jedzenie istnieje.
jak nie zjem śniadania to praktycznie zapominam że coś takiego jak jedzenie istnieje.
-
PavlovaAnna
- Posty: 139
- Rejestracja: sob sie 05, 2006 7:40 pm
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
no mówię przeca - patrzę na kromkę to od razu pisk płacz i zgrzytanie zębów, żołądek napchany momentalnie, ale jak wmuszę to już by się dalej jadło...
zresztą to i tak od dnia zależy, w tygodniu mogę nie jeść po 30 godzin niczego, w łykend jest różnie - albo śpię cały dzień i "nie mam czasu na jedzenie", albo przeciwnie - dzień zaczynam na kinder bueno i potem samo jakoś leci, dobrze jedynie że istnieją różne metody i preparaty istnie spod ręki szatana i można się tego przybytku dobroci jakoś w poniedziałek rano pozbyć (bulimia? eee, nie :wink: )
zresztą to i tak od dnia zależy, w tygodniu mogę nie jeść po 30 godzin niczego, w łykend jest różnie - albo śpię cały dzień i "nie mam czasu na jedzenie", albo przeciwnie - dzień zaczynam na kinder bueno i potem samo jakoś leci, dobrze jedynie że istnieją różne metody i preparaty istnie spod ręki szatana i można się tego przybytku dobroci jakoś w poniedziałek rano pozbyć (bulimia? eee, nie :wink: )