Letnia Szkoła Tańca w Koszęcinie 2007
Letnia Szkoła Tańca w Koszęcinie 2007
http://www.lsa.zespolslask.eu/
witam
czy ktos z was byl moze na tych warsztatach?
jak wrażenia?
pozdr
witam
czy ktos z was byl moze na tych warsztatach?
jak wrażenia?
pozdr
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
hej... hmm wiec ja byłam w zeszłym roku na pierwszej edycji tych oto warsztatów, ponieważ była to pierwsza edycja było troszke zamieszania, ale generalnie ok:).
Co do osób biorących udział poziom był zróżnicowany od dziewczyn po szkołach baletowych (krakowskich jesli sie orientuje:)), po te które aktualnie tańczą za granicą, po instruktorów tańca, amatorów (czyli mnie:P), a nawet po małe 11 letnie dziewczynki które nie wiadomo skąd sie tam wzięły;]. Oczywisice wszyscy byli podzieleni w grupach pod względem umiejętności.
Co do instruktorow, w tym roku widze doszły dwa nowe style- Broadway jazz i funky.
Taniec współczesny- pani Kasia prowadzi zajęcia w Krakowie, pan Michaił na codzień pracuje ze Śląskiem i prowadzi jescze gdizes zajecia ze współczesnego, sam o ile mowił (a wlasciwie ile z niego wyciagnelismy) ma duże doswiadczenie, a oni przy tym obydwoje sa straszie sympatyczni.
Pani Milena uczy w gdańskiej baletówce i jak dla mnie jest bardzo dobrym pedagogiem, potrafi wycisnąc ostatnie poty z człowieka.
Pani Zosia z panem Jasiem od ludowego- jak dla mnie swietni;), czasem jak sie nawet nie chcialo isc na te zajecia to sżłysmy specjalnie dla pani Zosi i dla jej wielkiego uśmiechu. :)
Pan z jogi....uuu az mnie boli jak sobie przypomne ;).
Co to funky, nie wiem czy powinnam, ale Mariusz z Magdą byli uczestnikami ostatnich warsztatów... ale nie zaprzeczam dobrzy są;P.
Rany ale sie rozpisałam...to chyba tyle.... aha no i w tym roku strasznie cene podniesli :| brzydaleee....
pozdrawiam m. :)
generalnie wrażenia bardzo pozytywne (chociaz też nie zawsze...), oprocz tego ze po 5 dniach juz sic nie chciało, bo aura ku spaniu była wyśmienita :D a zesżłoroczna ogromna temperatura nie dawała życ :evil:
Co do osób biorących udział poziom był zróżnicowany od dziewczyn po szkołach baletowych (krakowskich jesli sie orientuje:)), po te które aktualnie tańczą za granicą, po instruktorów tańca, amatorów (czyli mnie:P), a nawet po małe 11 letnie dziewczynki które nie wiadomo skąd sie tam wzięły;]. Oczywisice wszyscy byli podzieleni w grupach pod względem umiejętności.
Co do instruktorow, w tym roku widze doszły dwa nowe style- Broadway jazz i funky.
Taniec współczesny- pani Kasia prowadzi zajęcia w Krakowie, pan Michaił na codzień pracuje ze Śląskiem i prowadzi jescze gdizes zajecia ze współczesnego, sam o ile mowił (a wlasciwie ile z niego wyciagnelismy) ma duże doswiadczenie, a oni przy tym obydwoje sa straszie sympatyczni.
Pani Milena uczy w gdańskiej baletówce i jak dla mnie jest bardzo dobrym pedagogiem, potrafi wycisnąc ostatnie poty z człowieka.
Pani Zosia z panem Jasiem od ludowego- jak dla mnie swietni;), czasem jak sie nawet nie chcialo isc na te zajecia to sżłysmy specjalnie dla pani Zosi i dla jej wielkiego uśmiechu. :)
Pan z jogi....uuu az mnie boli jak sobie przypomne ;).
Co to funky, nie wiem czy powinnam, ale Mariusz z Magdą byli uczestnikami ostatnich warsztatów... ale nie zaprzeczam dobrzy są;P.
Rany ale sie rozpisałam...to chyba tyle.... aha no i w tym roku strasznie cene podniesli :| brzydaleee....
pozdrawiam m. :)
generalnie wrażenia bardzo pozytywne (chociaz też nie zawsze...), oprocz tego ze po 5 dniach juz sic nie chciało, bo aura ku spaniu była wyśmienita :D a zesżłoroczna ogromna temperatura nie dawała życ :evil: