ile ćwiczycie w domu?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Veroniquay
Posty: 5
Rejestracja: pn kwie 09, 2007 1:30 pm

Post autor: Veroniquay »

Jeżeli choci o ćwiczenia z klasyki to zawsze kiedy nadarzy się okazja. Ale ogólnorozwojówka jakieś 30 do 60 min dziennie, weekendy wolne. No i łapie się na tym, że idąć ulicą uda mi się zrobić co nieco, aż ludzie się czasami dziwnie patrzą.... Gorąca krew :D
joasia0711
Posty: 1
Rejestracja: śr kwie 11, 2007 9:20 pm

Post autor: joasia0711 »

ćwicze po 3 gdziny lub po cztery godzxiny ale raz na 3 dni jakieś lub po poltorej godziny dziennie... ale wtedy robie potem tydzień przerwy

bo daje to lepsze efekty:)
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

no to masz szczęście, Joasiu. dlatego, że masz warunki 'mieszkalno-pokojowe' i dlatego, że masz czas... ach, gdybym ja miała 3 godziny dziennie na taniec... <rozmarzony>
~ balerinka ~
Posty: 519
Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am

Post autor: ~ balerinka ~ »

No..., ja też bym tak chciała. A tu nie ma kiedy, bo juz mi czasu brakuje. :(
Kiedy ty na to znajdujesz czas (oprócz szkoły)? Bo wtedy zawsze można coś ćwiczyć pod ławką np. podbicie :D
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Jeżeli dobrze zrozumiałam twój post, to wcale nie daje to dobrych efektów, a wręcz przeciwnie. Systematyczne ćwiczenia pochłaniające mniej czasu są dużo bardziej efektowne od długich, ale raz na jakiś czas.
Tak to się można uszkodzić.
Ciarka
Posty: 39
Rejestracja: sob sie 19, 2006 11:01 am

Post autor: Ciarka »

Ja ćwicze w domu codziennie ok 1 - 1,5 godziny plus rozciąganie. Czsami jednak wracam tak padnięta, że nie jestem w stanie. Przerwy w ćwiczeniach robie " na czuja". Najcześciej wiem, kiedy jestem przemęczona i musze odpocząc dzień lub dwa (najczesciej jest to w weekend , kiedy nie mam zajęc w szkole). Wiem, że odpocznek jest bardzo ważny ale czasami po prostu zrobienie dnia przerwy sprawia mi czysto psychologiczną trudność :roll:
kleo
Posty: 94
Rejestracja: ndz kwie 09, 2006 9:57 pm

Post autor: kleo »

Ja ćwicze kiedy tylko mogę i kiedy mam czas .
Czasem nawet jak uczę się historii czy czegoś innego to się rozciagam w szpagacie.Często też po kąpieli skacze wszystkie skoki jakie znam,albo stoje w atiutit(niewiem jak sie pisze)i uczę się .Wszyscy mówią ,że to już choroba a ja to kooooooooooocham. :D
pasiadance
Posty: 6
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 9:05 am

Post autor: pasiadance »

ja gdy przechodze przez korytarz lub przez moj pokoj, to przewaznie musze zrobic wyrzut prawej nogi do przodu. eheh. a rozciagam sie czesto przed snem. pozdrowionka dla wszystkich.:) (to musze to nie znaczy w tym sensie ze ktos lub cos mnie zmusza, tylko samo tak przychodzi:) )
kleo
Posty: 94
Rejestracja: ndz kwie 09, 2006 9:57 pm

Post autor: kleo »

[quote:d576d0a670="Nati"]ja zrozumiałam to tak jakbyś miała skakać w łazience..? dużą musisz mieć tą łazienke...[/quote:d576d0a670]


Dobrze zrozumialas skaczę w lazience i faktycznie jest duża :D
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

no to fajnie się masz ;) ja tam w domu nie lubię ćwiczyć.... nie ma tej atmosfery co na sali baletowej.....
ODPOWIEDZ