zmarł Ireneusz Wiśniewski
zmarł Ireneusz Wiśniewski
Odszedł solista i baletmistrz Teatru Wielkiego - Opery Narodowej
We wtorek odszedł znakomity tancerz, solista baletów w Berlinie i
Düsseldorfie, baletmistrz zespołu baletowego Opery Narodowej. Miał
51 lat.
Absolwent warszawskiej szkoły baletowej od 1975 roku był tancerzem
Teatru Wielkiego, gdzie w krótkim czasie został solistą, a potem
pierwszym solistą. Na poczatku lat 80-tych wyjechał do Niemiec,
gdzie wkrotce został solistą Baletu Deutsche Oper w Berlinie
Zachodnim, a latach 1982-1996 solistą baletu Deutsche Oper am Rhein
w Düsseldorfie. Współpracował też gościnnie z zespołami w Bazylei,
Berlinie, Essen, Kolonii i Oslo. Wykonywał zarówno partie w baletach
klasycznych jak "Dziadek do orzechów", "Coppelia", "Córka źle
strzeżona" czy "Don Kichot", jak równiez w repertuarze współczesny,
który skusił go do wyjazdu za granicę. Zafascynowany pracą z Erichem
Walterem przygotoującym swoja choreografię wWarszawie postanowił
spróbowac swoch sił na Zachodzie. Miał tam okazję współpracowac z
najwiekszymi choreografami naszych czasów i tanczyć w ich baletach.
Kreował główne role w baletach: Sonata i kantata, Bolero" w
choreografii Maurice Béjarta, Symfonia D", Rückkehr ins fremde
Land" Jiříego Kyliána, baletach Lifara, van Manena i Balanchine'a.
Jego taniec charakteryzowała wielka siła i przenikająca go osobowośc
i charyzma wykonawcy.
Od 1999 roku na zaproszenie Emila Wesołowskiego sprawował funkcję
baletmistrza i pedagoga w zespole baletowym Teatru Wielkiego - Opery
Narodowej w Warszawie. Prowadził poranne lekcje - fundament
prygotowania tancerza do całodziennej pracy, był asystentem
choreografów przygotowujacych z warszawskim zespołem swoje balety
jak np. Boris Ejfman i Mats Ek. Mówił, ze praca z tymi najlepszymi w
Polsce artystami baletu, jakich mamy w Warszawie to sprawdzian i
olbrzymia odpowiedzialność dla pedagoga. Zmarł podczas urlopu w
wyniku pęknięcia tętniaka.
To niepowetowana strata dla polskiego baletu, z którym Irek (jak go nazywali znajomi) mógłby się jeszcze długo dzieliś swym doświadczeniem
We wtorek odszedł znakomity tancerz, solista baletów w Berlinie i
Düsseldorfie, baletmistrz zespołu baletowego Opery Narodowej. Miał
51 lat.
Absolwent warszawskiej szkoły baletowej od 1975 roku był tancerzem
Teatru Wielkiego, gdzie w krótkim czasie został solistą, a potem
pierwszym solistą. Na poczatku lat 80-tych wyjechał do Niemiec,
gdzie wkrotce został solistą Baletu Deutsche Oper w Berlinie
Zachodnim, a latach 1982-1996 solistą baletu Deutsche Oper am Rhein
w Düsseldorfie. Współpracował też gościnnie z zespołami w Bazylei,
Berlinie, Essen, Kolonii i Oslo. Wykonywał zarówno partie w baletach
klasycznych jak "Dziadek do orzechów", "Coppelia", "Córka źle
strzeżona" czy "Don Kichot", jak równiez w repertuarze współczesny,
który skusił go do wyjazdu za granicę. Zafascynowany pracą z Erichem
Walterem przygotoującym swoja choreografię wWarszawie postanowił
spróbowac swoch sił na Zachodzie. Miał tam okazję współpracowac z
najwiekszymi choreografami naszych czasów i tanczyć w ich baletach.
Kreował główne role w baletach: Sonata i kantata, Bolero" w
choreografii Maurice Béjarta, Symfonia D", Rückkehr ins fremde
Land" Jiříego Kyliána, baletach Lifara, van Manena i Balanchine'a.
Jego taniec charakteryzowała wielka siła i przenikająca go osobowośc
i charyzma wykonawcy.
Od 1999 roku na zaproszenie Emila Wesołowskiego sprawował funkcję
baletmistrza i pedagoga w zespole baletowym Teatru Wielkiego - Opery
Narodowej w Warszawie. Prowadził poranne lekcje - fundament
prygotowania tancerza do całodziennej pracy, był asystentem
choreografów przygotowujacych z warszawskim zespołem swoje balety
jak np. Boris Ejfman i Mats Ek. Mówił, ze praca z tymi najlepszymi w
Polsce artystami baletu, jakich mamy w Warszawie to sprawdzian i
olbrzymia odpowiedzialność dla pedagoga. Zmarł podczas urlopu w
wyniku pęknięcia tętniaka.
To niepowetowana strata dla polskiego baletu, z którym Irek (jak go nazywali znajomi) mógłby się jeszcze długo dzieliś swym doświadczeniem
Re: zmarł Ireneusz Wiśniewski
[quote:63ffb57cf4="Kasia G"]. Zmarł podczas urlopu w wyniku pęknięcia tętniaka.
[/quote:63ffb57cf4]
[/quote:63ffb57cf4]