hey,
Dotarłam do tego forum niedawno i mam pare pytan a mianowicie gdzie <korzystając z waszego doświadczenia) polecałybyście mi się zapisać. Interesuje mnie oczywiście balet =)
Obecnie chodzę do grupy tanecznej i chcę się podszkolić w wyskokach i obrotach<bo te wychodzą mi faktycznie bardzo pokracznie>. Jestem zdeterminowana!! :)
Mam 19 lat i zaczęłam studia. Czas to późny na wszelkie zapisy bo listopad ale może z waszą pomocą uda mi się zrealizować swoją pasję.
Chcę się rozwijać dlatego zamierzam zmierzyć się z baletem, który wg mnie jest najbardziej wyrafinowanym i trudnym rodzajem tańca! Od dziecka lubiłam stawiać sobie przysłowiowe "poprzeczki" jednak teraz ta jest mi szczególnie bliska bo robie to co lubie! i chce to robić jak najlepiej będę umiała.
To byłoby na tyle, bardzo liczę na wasze posty.
JOla;)pozdrawiam
Liczę na wasze posty a zarazem pomoc !
[quote:dd7850a9d8="Joanna"] nie trzeba sie jakos specjalnie zapisywac - zajecia maja charakter otwarty, czyli po prostu placisz za lekcje i wchodzisz.[/quote:dd7850a9d8]
No właśnie. Z tego co wyczytałam na stronie to można wykupić karnet albo płacić (nieco drożej) za pojedyńcze lekcje. Ale tak napiszę dla upewnienia - czy to znaczy, że gdybym przez przypadek była w stolicy i przez przypadek znalazła wolną chwilę i przez równie dziwny przypadek miała w plecaku baletki to mogę wpaść sobie na Moliera i potańczyć, pomimo tego, że nie jestem w żaden sposób związana ze studiem? No ale wypada wpierw jakoś zadzwonić i zapisać się czy coś, no nie? Właściwie to i tak zadzwonie dopytać :wink: a nóż, któregoś dnia strój ćwiczebny się zapałęta niechcący w podróżnym plecaku a pociąg nie będzie długo przyjeżdzał, prowokując do wyskoczenia na jakieś zajęcia...
No właśnie. Z tego co wyczytałam na stronie to można wykupić karnet albo płacić (nieco drożej) za pojedyńcze lekcje. Ale tak napiszę dla upewnienia - czy to znaczy, że gdybym przez przypadek była w stolicy i przez przypadek znalazła wolną chwilę i przez równie dziwny przypadek miała w plecaku baletki to mogę wpaść sobie na Moliera i potańczyć, pomimo tego, że nie jestem w żaden sposób związana ze studiem? No ale wypada wpierw jakoś zadzwonić i zapisać się czy coś, no nie? Właściwie to i tak zadzwonie dopytać :wink: a nóż, któregoś dnia strój ćwiczebny się zapałęta niechcący w podróżnym plecaku a pociąg nie będzie długo przyjeżdzał, prowokując do wyskoczenia na jakieś zajęcia...
[quote:23a70f5181]czy to znaczy, że gdybym przez przypadek była w stolicy i przez przypadek znalazła wolną chwilę i przez równie dziwny przypadek miała w plecaku baletki to mogę wpaść sobie na Moliera i potańczyć, pomimo tego, że nie jestem w żaden sposób związana ze studiem? [/quote:23a70f5181]
Tak.
Nigdzie nie musisz dzwonic ani na nic sie zapisywac. Zajecia maja charakter otwarty, jest po prostu lekcja, na ktora przychodzisz i cwiczysz. Z klasyki akurat nie ma zadnego problemu, bo przeciez lekcja wszedzie wyglada tak samo, w sensie battement tendus zawsze sie wykonuje tak samo, gdzie bys nie poszla na lekcje.
Bardzo czesto przeciez studia taneczne funkcjonuja na zasadzie lekcji, na ktore sie po prostu przychodzi, bez zobowiazan, zapisow, stalych, hermetycznych grup (jak np. klasy), itp.
Tak.
Nigdzie nie musisz dzwonic ani na nic sie zapisywac. Zajecia maja charakter otwarty, jest po prostu lekcja, na ktora przychodzisz i cwiczysz. Z klasyki akurat nie ma zadnego problemu, bo przeciez lekcja wszedzie wyglada tak samo, w sensie battement tendus zawsze sie wykonuje tak samo, gdzie bys nie poszla na lekcje.
Bardzo czesto przeciez studia taneczne funkcjonuja na zasadzie lekcji, na ktore sie po prostu przychodzi, bez zobowiazan, zapisow, stalych, hermetycznych grup (jak np. klasy), itp.