Co zawdzięczacie temu forum?
Ah Kasiu alez nie ma za co,mam nadzieje ze nie zawiodlam i wielkie dzieki jeszcze raz za wiesz co !!!
Olipio a gdzie Ty sie pytalas? Bo nie wpadlo mi to w oko,tak bym cos skrobnela Tobie.
Warszawskie grono opowiedzialo sie wczesniej tylko ze na watku nie poznanskim moze dlatego nie zauwazylas ale mysle, ze co sie odwlecze to poczeka
Olipio a gdzie Ty sie pytalas? Bo nie wpadlo mi to w oko,tak bym cos skrobnela Tobie.
Warszawskie grono opowiedzialo sie wczesniej tylko ze na watku nie poznanskim moze dlatego nie zauwazylas ale mysle, ze co sie odwlecze to poczeka
Ależ Cheryl, trudno się zaznajamiać z widzami jak się jest na scenie czerwonym łabędziem...

[quotee6="Olimpia"](...)Jakoś bez echa ta wizyta w Pyrlandii przeszla.[/quotee6]
A no bo tak to już często w baletowym życiu bywa, że to co najważniejsze przeważnie jednak pozostaje w ukryciu, droga Olimpio.
Poza tym jestem bardzo zazdrosny o wszystkie poznańskie łabędzie na scenie i choć to może nieładnie i niemądrze sie przyznawać, ale najchętniej przy okazji wystawiania "Jeziora" chciałbym być z nimi sam na widowni, żeby tańczyły dla mnie i tylko dla mnie... i absolutnie dla mnie.... i dla nikogo innego... jak tylko dla mnie...
Seulement pour moi et personne d'autre !
Nur für mich und niemand andere!
Non nessuno soltanto per me ed altro!
¡Sólo para mí y para nadie más!
Только для меня и никого больше!
:684:
(ufff... chyba powinienem zmienić ksywkę na von Rothbart
)
[quotee6="Kasia G"]kolejne znajomosci baletowe, Wielkie podziekowania dla Scarpii za pomoc, bilety, opieke i w ogóle za wsio
oraz dzięki i całuski dla carewny (juz ona wie za co
) To był super wypad do Poznania, w którym przezycia artystyczne okazały siew cale nie najwazniejsze (ale Maks W. jak Zygfryd był boski)
[/quotee6]
Było mi ogromnie miło poznać "na żywo" Przemiłą, Szanowną Administratorkę z koleżanką. No i cieszę się że przy okazji znajmości tejże Administratorki miałem sposobność po raz pierwszy uścisnąć dłoń Najlepszego Obecnie Panującego nam Tancerza Maksima W.

[quotee6="Olimpia"](...)Jakoś bez echa ta wizyta w Pyrlandii przeszla.[/quotee6]
A no bo tak to już często w baletowym życiu bywa, że to co najważniejsze przeważnie jednak pozostaje w ukryciu, droga Olimpio.
Poza tym jestem bardzo zazdrosny o wszystkie poznańskie łabędzie na scenie i choć to może nieładnie i niemądrze sie przyznawać, ale najchętniej przy okazji wystawiania "Jeziora" chciałbym być z nimi sam na widowni, żeby tańczyły dla mnie i tylko dla mnie... i absolutnie dla mnie.... i dla nikogo innego... jak tylko dla mnie...
Seulement pour moi et personne d'autre !
Nur für mich und niemand andere!
Non nessuno soltanto per me ed altro!
¡Sólo para mí y para nadie más!
Только для меня и никого больше!
:684:
[quotee6="Kasia G"]kolejne znajomosci baletowe, Wielkie podziekowania dla Scarpii za pomoc, bilety, opieke i w ogóle za wsio
Było mi ogromnie miło poznać "na żywo" Przemiłą, Szanowną Administratorkę z koleżanką. No i cieszę się że przy okazji znajmości tejże Administratorki miałem sposobność po raz pierwszy uścisnąć dłoń Najlepszego Obecnie Panującego nam Tancerza Maksima W.
Bez widowni? O nie! Specyficzna i za każdy razem trochę inna, charakterystyczna dla tego jedynego wieczoru widownia to integralna część wydażenia jakim jest wystawienie spektaklu. W życiu nie chciałabym oglądać bez widowni! No chyba, że widownia rozmawia w trakcie przedstawienia, czego nieciepię... Poza tym uwielbiam ich obserwować, albo wspólnie bić brawo na stojąco do bólu rąk. Przedstawienia oglądanego samemu nie możnaby tak samo przeżyć, a i przerwy bez widowni były by o wiele nudniejsze...