to ja tylko dodam od siebie ze ludzi zwiazani z tancem tez mowia roznie, np Michal Pirog mowi puenty, inni mowia pointy, to jest kwesia pisowni polskiej lub zagranicznej, jak auto (zagraniczne) i samochod (polska nazwa) uzywa ich sie na przemiennie dlatego lepiej nie wprowadzac "poprawnej pisowni" i kazac wszystkim pisac tak samo bo obie formy sa ok
poniewaz tego typu tematow jest masa wiec spytam o to tutaj (najwyzej bedziecie krzyczec) czy taniec na puetach/poitach (nie wazne kazdy mowi inaczej) moze pomoc czy przeszkodzic w innych stylach jak jazz czy modern? chodzi mi o te nawyki ktorych sie nabywa tanczac na nich :D pomoga czy nie?
to chyba zależy od tego, jak dużo tańczysz jezzu a jak dużo klasyki. jeśli najpierw wytrwale trenujesz jazz, a potem przejdziesz na balet to będzie ci łatwiej niż zupełnie początkującym, ale trzeba się będzie przyzwyczaić do miękkich ruchów i innych pozycji...
ale wlasnie chodzi mi o przescie w druga strone, innymi slowy czy taniec na pointach moze pomoc w jazzie czy nie ma na to wplywu, chodzi mi o sile stopy itp, czy to pomoze, zaszkodzi, czy bedzie neutralne dla techniki jazzowej
Hmmm, mi się wydaje, że nie ma to większego znaczenia tzn. wpływa neutralnie.
Bo w czym miałby pomagać?
Wiadomo, że jazz/modern wywodzą się z klasyki i na pewno wiele rzeczy te techniki od niej pożyczyły/przejęły/trochę zmieniły, ale pointy nie grają tu większej roli;)
aaa to myślę, że pomoże, jedynie trzeba będzie wyćwiczyć ,,ostre'' ruchy, kanciaste, no przynajmniej mniej płynne ułożenie ciała oraz akcentowanie. ale ogólnie będzie łatwiej...