Podejście uczniów do baletu w szkołach polskich...

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

My z dziewczynami zwykle przed lekcją siedzimy sobie na sali i one zmywają paznokcie :twisted: a ja siedzę w szpagacie i ogólnie rozgrzewam stopy itp.
~ balerinka ~
Posty: 519
Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am

Post autor: ~ balerinka ~ »

U mnie przed lekcją rozciągam się tylko ja i kleo, reszta zazwyczaj uważa to za zbędne, tak samo jak zrobienie kilku ćwiczeń przed lekcją!
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

No cóż.. moje koleżanki (oprócz 1) niestety też ;/
kleo
Posty: 94
Rejestracja: ndz kwie 09, 2006 9:57 pm

Post autor: kleo »

Ja nie rozumiem po co chodzić zapisywać się i męczyć jak to co sie robi nie daje nam żadnej satysfakcji ?!
Tak naprawdę to chęć i zamiłowanie u mnie w grupie do tego co robie mam ja balerinka i kossssela a tak to różnie bywa... :roll:
~ balerinka ~
Posty: 519
Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am

Post autor: ~ balerinka ~ »

E tam jeszcze jest Julcia.. ale dziewczyny robią wszystko, żeby nie przychodzić - "bo mam dużo nauki". To ja sobie zadaje pytanie bo co tyle płacić - żeby spełnić marzenia mamy, połudzić się, że jest się najlepszym, pośmiać z innych nie widząc własnych błędów?! Ale tak jest wszędzie i się tego nie zmieni... zresztą już wiele razy było o tym mówione.
kleo
Posty: 94
Rejestracja: ndz kwie 09, 2006 9:57 pm

Post autor: kleo »

My napewno nic nie zdzialamy ale warto by bylo chociaz raz na sto sie potrudzic i jeszcze najbardziej mi sie smiac chce jak chodze na kazde zajecia jak wol sie staram i wogole a przychodza inne maja to wszystko gleboko gdzies i je sie szanuje tylko teraz pytanie za co???!!!!!!
zero sprawiedliwosci na tym swiecie
Agnes
Posty: 134
Rejestracja: pt kwie 25, 2008 6:28 pm

Post autor: Agnes »

U mnie od razu jak wchodzimy na sale to wszystkie się rozciągamy, albo powtarzamy ćwiecznia. I w ogóle jest dyscyplina. Nie przesadzona, ale jest. I nie rozmawaimy między saoba na zajęciach, żeby sie po prostu ni rozpraszć. A jakby ktoś zaczął przeszkadzać za bardzo to poprostu wyleciałby z sali pomimo tego, że nie jest to szkoła państwowa, tylko studio baletowe. Dlatego zdziwiło mnie bardzo to wszystko co tu przeczytałam o lekcjach baletu.
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

na normalnych lekcjach tez niekiedy tej dyscypliny nie ma, w szkolach baletowych taniec jest normalnym przedmiotem wiec dla niektorych moze byc tak jak na fizyce czy matematyce
chmieleslava666
Posty: 303
Rejestracja: pt sty 18, 2008 4:54 pm

Post autor: chmieleslava666 »

ołł...
ostro!
na moich zajęciach też bywało różnie, ale to głównie dlatego, że nasze nauczycielki za wiele sobie z tego nie robiły, tylko mówiły ,,cicho!'' i tyle... teraz jest już inaczej: jak ktoś gada, to siedzi 2 min dłużej w szpagacie, musi wyjść z sali (w ciężkich przypadkach) a za lżejsze przewinienia to pani po prostu podchodzi i dociska winowajczynię do, np. żaby (oczywiście nie jakoś strasznie mocno...). a wcześniej to cienko bywało....
chociaż wszędzie zdarzy się leń- chyba zawsze.

ale jednego nie rozumiem: czy wy- balerinka, kossssela i kleo- chodzicie do OSB?!
czy tam ludzie tak traktują Balet?!?!
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

[quote:7c1bb2ec78]chodzicie do OSB?! [/quote:7c1bb2ec78]
Nie, dziewczyny nie chodzą do OSB
ODPOWIEDZ