Kolor baletek
A ja od zawsze tańczyłam w czarnych skórzanych i nie bardzo sobie wyobrażam tanczenie w innych. Pewnie kwestia przyzwyczajenia. Na pewno nie chciałabym tanczyć w materiałowych, cały czas bym myślała, czy przetarły mi się już czy przetrą za chwilę.
acha - i "od zawsze" miałam doszywane troczki - jak byłam mała, to wydawało mi się to takie "baletowe" i "profesjonalne", a potem się przyzwyczaiłam, więc pierwszą rzeczą po kupieniu baletek jest doszycie troczków.
Choć przyznam szczerze, że coś mnie kusi, żeby kupić sobie baletki w jakimś nie do końca typowym kolorze, np niebieskim. Ale jak na razie nie potrzebuję, więc przyjdzie mi trochę poczekać ;)
acha - i "od zawsze" miałam doszywane troczki - jak byłam mała, to wydawało mi się to takie "baletowe" i "profesjonalne", a potem się przyzwyczaiłam, więc pierwszą rzeczą po kupieniu baletek jest doszycie troczków.
Choć przyznam szczerze, że coś mnie kusi, żeby kupić sobie baletki w jakimś nie do końca typowym kolorze, np niebieskim. Ale jak na razie nie potrzebuję, więc przyjdzie mi trochę poczekać ;)
-
Porcelaine
- Posty: 130
- Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm
U mnie w klasie muszą być białe. A u chłopaków to chyba czarne. U starszych dziewczyn widziałam jeszcze beżowe. A i jeszcze jeden chłopak miał niebieskie xD
Moje nie aż tak szybko sie brudzą. A po każdym myciu klej spod podeszwy farbuje, no i są oczywiśscie takie twradsze. Dlatego ja piorę najrzadziej jak sie da. zazwyczaj dopiero przed egzaminem lub jak ktos wazny przychodzi na lekcje.
Moje nie aż tak szybko sie brudzą. A po każdym myciu klej spod podeszwy farbuje, no i są oczywiśscie takie twradsze. Dlatego ja piorę najrzadziej jak sie da. zazwyczaj dopiero przed egzaminem lub jak ktos wazny przychodzi na lekcje.