Dużo jest trudnych rzeczy i nie będę nawet wymieniała to tego co chciałabym mieć lepsze. Ale chyba najdłużej uczyłam się walca w obrocie. Niby nie takie trudne, normalne kroczki. A ja potrzebowałam chyba 2 lata żeby go opanować :P Nie mogłam załapać o co w tym chodzixD (oczywiście nie ćwiczyłyśmy na każdych zajęciach tylko tak raz na jakiś czas)
Ja to mam poważny proble...Otóż wstydzę się :oops: . Nie mogę na zajęciach tak naprawdę pokazac co umiem. Nie chodzi o to, ze nie opanowuję kroków, tylko o to, że nie potrafię jakby pokazac w pełnie siebie w tańcu...Ehh
SYJKA to naprawdę duży problem.
Zwłaszcza, że skoro to kochasz, to powinnaś tańczyć całą sobą, a zwłaszcza sercem.
Jednak zważając na Twój wiek śmiem twierdzić, że jeszcze z tego wyrośniesz:)
I to jest straszne. Zawsze przed zajęciami mówię sobie: "dzisiaj dam z siebie wszystko, nie będę się wstydzic", ale nawet jeżeli uda mi się to wykonac w 80% to i tak mam te 20% jakiejś blokady wewnętrznej:(