widzę, że tu u coraz więcej osób przejawia się talent plastyczny :D no ładnie ładnie. A zabka to bardzo łatwe i przyjemne ćwiczenie, polecam wszytskim głównie początkującym :)
Oj, że przyjemne to bym nie powiedziała. O ile przy rozciąganiu mięśnie bolą to przy żabie (jak się dociska, albo ktoś dociska) boli ze dwa razy mocniej. Ale to moje prywatne odczucia :wink:
jeśli się wykonuje prawidłowa żabę, z zachowaniem wszystkiego co niezbędne to nie powiedziałabym że jest przyjemne, chyba że juz ktoś ma genialne rozwarcie i rozciągniecie :D
Sorry że wyciągam stare tematy, ale ja mam taki problem... A mianowicie jak robie tą zabe( znaczy sie rozciągam) to jak na chwilę wstanę i spróbuje jeszcze raz to musze zaczynac od początku i tak jest za kazdym razem. Postanawiam sie regularnie rozciągac, zeby móc wkoncu zrobic szpagat, no ale jak za kazdym razem kiedy juz sie do tego zabieram i widze ze musze zaczynac wszystko od początku to normalnie mnie to zniechęca. Czy to jest normlane, czy jak juz tak czesto i regularnie bede sie rozciagac to czy moja rozwartosc tak na początku codziennego rozciągania bedzie szersza? Ach troche nagmatwałam, jesli mnie nie zrozumieliscie to moge jeszcze raz sprubowac wytłumaczyc...
dąłączam się do pytania. Mam dokładnie tak samo. Gdy na zajęciach się rozciągamy i posiedzę w żabce dłuższy czas to jest w porządku, a po 10 minutach od zejścia z tej pozycji muszę rozciągać się od nowa...