Taniec w TVP Kultura - program
-
Beata-wielbicielka baletu
- Posty: 90
- Rejestracja: sob mar 10, 2007 10:07 pm
Moim zdaniem zawsze warto obejrzeć tę wersję Giselle.To nic, że jest archiwalna, ale jest piękna.Carla Fracci doskonale pasuje do swej roli, jest pełna młodzieńczego powabu, a jednocześnie jest taką...trzpiotką. A już najpiękniej na świecie wykonuje "Wariację Giselle"-
z taką gracją, posyłając jednocześnie całusy swemu ukochanemu...Jakby bez pośpiechu i z całym spokojem podskakuje na jednej nodze, wykonując wszystko tak dokładnie...aż się chce na nią patrzeć, rewelacyjnie odegrana rola Giselle. Cały balet zasługuje na uwagę, także Corps de Ballet. Jedyny minus jaki zauważyłam, to nietypowe ujęcia kamer, które często filmowały łydki i stopy tancerek (zapewne, aby zwrócić uwagę widza, na kunszt tańczenia w puentach i na zespołowe zgranie).
Widziałam siedem wersji Giselle, a ostatnio jeszcze jedną, najświeższą: z Opery Paryskiej z Laetitią Pujol i Nicolas Le Riche i powiem tak: jest pięknie, jak zawsze, niesposób wybrać najpiękniejszą Giselle, ale wariacja najbardziej mi się podoba w wykonaniu Carli Fracci i właśnie Laetity Pujol. Ferri czy Zakharova jakoś tak za szybko ją wykonały, ale generalnie Giselle to piękny balet. Mam Carlę Fracci w roli Giselle także w duecie z Nurejewem, także wykonanie archiwalne, ale zatańczone nie tylko perfekcyjnie technicznie, ale zatańczone aktorsko. Po prostu. I po raz kolejny Fracci mnie oczarowała. Warto obejrzeć w/w balet, to nigdy nie będzie czas stracony.
z taką gracją, posyłając jednocześnie całusy swemu ukochanemu...Jakby bez pośpiechu i z całym spokojem podskakuje na jednej nodze, wykonując wszystko tak dokładnie...aż się chce na nią patrzeć, rewelacyjnie odegrana rola Giselle. Cały balet zasługuje na uwagę, także Corps de Ballet. Jedyny minus jaki zauważyłam, to nietypowe ujęcia kamer, które często filmowały łydki i stopy tancerek (zapewne, aby zwrócić uwagę widza, na kunszt tańczenia w puentach i na zespołowe zgranie).
Widziałam siedem wersji Giselle, a ostatnio jeszcze jedną, najświeższą: z Opery Paryskiej z Laetitią Pujol i Nicolas Le Riche i powiem tak: jest pięknie, jak zawsze, niesposób wybrać najpiękniejszą Giselle, ale wariacja najbardziej mi się podoba w wykonaniu Carli Fracci i właśnie Laetity Pujol. Ferri czy Zakharova jakoś tak za szybko ją wykonały, ale generalnie Giselle to piękny balet. Mam Carlę Fracci w roli Giselle także w duecie z Nurejewem, także wykonanie archiwalne, ale zatańczone nie tylko perfekcyjnie technicznie, ale zatańczone aktorsko. Po prostu. I po raz kolejny Fracci mnie oczarowała. Warto obejrzeć w/w balet, to nigdy nie będzie czas stracony.
Naprawdę warto obejrzeć. W/g mnie jest to najlepsza wersja na rynku. Leżnina jest absolutnie boska w tej roli (zresztą ona jest zawsze cudowna). Faruch jak zwykle powala. Wróżkę bzu robi Machalina w tej roli jest bardzo dobra. No i świetna Florina (bodaj Tieriechowa). No i oczywście sam corps de ballet.....
btw.....Fjedotow to dyrygent;)
btw.....Fjedotow to dyrygent;)