Cześć! Mam 19 lat, kiedy miałam 9 przyszła do nas pani ze szkoły baletowej i wybierała osoby które się nadają, wybrała też mnie

no ale mama powiedziała że na pewno nie będzie mi się chciało tyle trenować (nie byłam i nie jestem zbyt 'usportowiona') i pewnie miała rację. W podstawówce w klasach 1-3 chodziłam na taniec towarzyski (raz w tyg 45 min

) ale zrezygnowałam bo koleś zlikwidował grupę zaawansowaną (brak chętnych). Okropnie mi tańca brakowało, w 5 i 6 klasie chodziłam na takie zajęcia gdzie były głównie tańce nowoczesne, jakieś podstawowe kroki tańca tow, ale osoby w moim wieku szybko odpadały, w końcu byłam najstarsza w grupie i nudziłam się, do innej grupy musiałabym dojeżdżać na drugi koniec miasta co nie wchodziło w grę. Potem jeszcze w 2 kl gimnazjum chodziłam na hiphop i znów zostałam sama z koleżanką i dziewczynki młodsze o 3 lata, po pol roku zrezygnowałyśmy. I jakoś sobie tak żyłam bez tańca ale ciągle mi go brakuje. W liceum miałyśmy takie ćwiczenia z gimnastyki artystycznej (wiadomo - poziom zatrwazajacy) i szlo mi bardzo dobrze, inni nawet uczyli sie nasladujac mnie

no ale nic z tego nie wyniklo. Tak wygląda taneczna edukacja osób które nie mieszkają w centrum miasta i nie mają niepracującej mamy która by je wszędzie woziła

teraz zaczynam studia i chciałabym coś tańczyć, ale nie w grupie z paniami w średnim wieku które chcą się zrelaksować czy schudnąć, tylko tak żeby móc się jednak rozwijać. Szczerze mówiąc nie ma dla mnie znaczenia jaka to będzie technika, pod tym wzgledem jak widac jestem raczej otwarta, liczę na to że polecicie mi coś co po prostu będzie dla mnie najodpowiedniejsze i co da się pogodzić ze studiami. Fajnie jakby ktoś jeszcze mógł polecić konkretną szkołę czy kurs, bo trudno tak coś samemu znaleźć. Będę bardzo wdzięczna za pomoc.