Czy nie jest za późno by zacząć tańczyć?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

[quote:a91f02175a="Albert"]W najgorszym wypadku przeprowadze sie do ameryki i tam zaczne tanczyc.[/quote:a91f02175a]
Chyba w najlepszym wypadku :P

Moim zdaniem, jeśli nie chcesz się przeprowadzać do Ameryki to próbuj w Polsce. Ale jeśli masz taką możliwośc to jedź do Ameryki :P
I czy koniecznie chcesz nauczyć się podstaw baletu w OSB?
briar
Posty: 3
Rejestracja: pt sie 29, 2008 6:24 pm

Post autor: briar »

Ja również marze o tym żeby zostać baletnica, ale zupełnie nie mam takiej możliwości :cry: bo po pierwsze mam za daleko do szkoły baletowej a po drugie chyba najlepiej jest zaczynać jako dziecko a ja mam juz 15 lat wiec teraz jeśli już to tylko amatorsko będę mogła zając=ć się baletem :cry:
kaja93
Posty: 5
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 10:52 am

Post autor: kaja93 »

Witam!
To może najpierw przedstawię w skrócie swoja historie. W wieku 10 lat uczęszczałam na zajęcia gimnastyki artystycznej udało mi się w ciągu nie całego roku przejść do najlepszej grupy już miałam ćwiczyć na zawody, kiedy moja trenerka wyprowadziła się za granicę (była jedyną trenerką gimnastyki artystycznej w Toruniu). Przez następna niecałe 2 lata tańczyłam w szkolnej grupie tanecznej typu disco. Po skończeniu szkoły podst. w 1 klasie gim. przez pół roku uczęszczałam na zajęcia akrobatyki. W 2 klasie gim. przez rok chodziłam na zajęcia z hip hopu do grupy tanecznej fix, jednak stwierdziłam że hip hop jest zbyt jakby to nazwać mocny. Również od 4 klasy podstawówki uczęszczam na zawody sportowe (biegi). Brakuje mi bardzo gimnastyki artystycznej, dlatego chciałabym się zapisać na balet tylko czy ja nie jestem za stara?! Mam już wkońcu 15 lat... Bardzo Was proszę o odpowiedzi. Pozdrawiam. :)
Marysia Z
Posty: 24
Rejestracja: wt gru 11, 2007 11:18 am

Post autor: Marysia Z »

No pewnie ze nie jesli nie chcesz robic tego zawodowo:D Mozesz sie zapisac na zajecia dodatkowe do jakiegos kolka studia
kaja93
Posty: 5
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 10:52 am

Post autor: kaja93 »

A jak chciałabym jeździć na zawody itp. ? :P :(
Natashy
Posty: 341
Rejestracja: czw lut 07, 2008 4:08 pm

Post autor: Natashy »

Myślę, ża masz szansę na balet, bo z tego co piszesz, jesteś i wygimnastykowana i roztańczona i wogóle... ;)
Ale zawody baletowe, czy gimnastyczne?
Moja rada- nie traktuj baletu jako "coś zamiast mojej ukochanej gimnastyki", tylko po prostu, jako taniec, coś innego niż gimnastyka do spróbowania :)
kaja93
Posty: 5
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 10:52 am

Post autor: kaja93 »

Natashy dzięki za rady ;) Chodzi o zawody baletowe. I takie pytanie do Torunianek gdzie są u nas w Toruniu jakieś ogniska baletowe? :065:
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Balet to nie sport, więc nie ma zawodów baletowych. Są oczywiście konkursy, ale nie są celem najwyższym tak jak w sporcie.
Koniec offtopu
Śnieżka_19
Posty: 36
Rejestracja: pt wrz 26, 2008 12:51 pm

Post autor: Śnieżka_19 »

Cześć! Mam 19 lat, kiedy miałam 9 przyszła do nas pani ze szkoły baletowej i wybierała osoby które się nadają, wybrała też mnie :) no ale mama powiedziała że na pewno nie będzie mi się chciało tyle trenować (nie byłam i nie jestem zbyt 'usportowiona') i pewnie miała rację. W podstawówce w klasach 1-3 chodziłam na taniec towarzyski (raz w tyg 45 min ;) ) ale zrezygnowałam bo koleś zlikwidował grupę zaawansowaną (brak chętnych). Okropnie mi tańca brakowało, w 5 i 6 klasie chodziłam na takie zajęcia gdzie były głównie tańce nowoczesne, jakieś podstawowe kroki tańca tow, ale osoby w moim wieku szybko odpadały, w końcu byłam najstarsza w grupie i nudziłam się, do innej grupy musiałabym dojeżdżać na drugi koniec miasta co nie wchodziło w grę. Potem jeszcze w 2 kl gimnazjum chodziłam na hiphop i znów zostałam sama z koleżanką i dziewczynki młodsze o 3 lata, po pol roku zrezygnowałyśmy. I jakoś sobie tak żyłam bez tańca ale ciągle mi go brakuje. W liceum miałyśmy takie ćwiczenia z gimnastyki artystycznej (wiadomo - poziom zatrwazajacy) i szlo mi bardzo dobrze, inni nawet uczyli sie nasladujac mnie :) no ale nic z tego nie wyniklo. Tak wygląda taneczna edukacja osób które nie mieszkają w centrum miasta i nie mają niepracującej mamy która by je wszędzie woziła :) teraz zaczynam studia i chciałabym coś tańczyć, ale nie w grupie z paniami w średnim wieku które chcą się zrelaksować czy schudnąć, tylko tak żeby móc się jednak rozwijać. Szczerze mówiąc nie ma dla mnie znaczenia jaka to będzie technika, pod tym wzgledem jak widac jestem raczej otwarta, liczę na to że polecicie mi coś co po prostu będzie dla mnie najodpowiedniejsze i co da się pogodzić ze studiami. Fajnie jakby ktoś jeszcze mógł polecić konkretną szkołę czy kurs, bo trudno tak coś samemu znaleźć. Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

a z jakiego jestes miasta?
generalnie na wiele zajec dla doroslych przychodza wlasnie glownie osoby w Twoim wieku, studenci. to, na ile bedzie to dla Ciebie rozwijajace, zalezy tylko od tego, ile w to wlozysz wysilku i pracy. naprawde mozna sie bardzo wiele nauczyc na zajeciach dla 'amatorow', gdzie kazdy tanczac ma inny cel - jeden po prostu lubi sie ruszac, inny schudnac, a ktos inny rozwijac tanecznie, itp.
zobaczyc, czy w Twoim miescie sa jakies szkoly tanca, mozesz tez smialo probowac niekoniecznie w balecie, a tez jazzie, wspolczesnym - w niektorych miastach te techniki sa bardziej rozpowszechnione, niz lekcje tanca klasycznego dla doroslych.
ODPOWIEDZ