nowoczesny a współczesny
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
primo: modern to nie jest tańcem nowoczesnym, modern nie ma właściwie polskiego odpowiednika, modern u nas jest modernem bądź też zdeczka "mylnie" określany współczesnym, a contemporary to taniec współczesny.
secondo: hip hopem, jazzem, dancehallem, czy tańcem disco można również opowiadać historię, zależy od inwencji choreografa i możliwości artystycznych tancerza.
tertio: a zresztą, modern/contemporary jak i klasyka niekoniecznie muszą opowiadać konkretną historię, emocje i ekspresja jednak muszą być
secondo: hip hopem, jazzem, dancehallem, czy tańcem disco można również opowiadać historię, zależy od inwencji choreografa i możliwości artystycznych tancerza.
tertio: a zresztą, modern/contemporary jak i klasyka niekoniecznie muszą opowiadać konkretną historię, emocje i ekspresja jednak muszą być
Porky nie do końca tak... Już parę razy było pisane na forum, że te pojęcia niedokładnie się przekładają w języku polskim: modern i contemporary to współczesny, nowoczesny to raczej układy grupowe typu 'ręka w lewo, nowa w prawo', oczywiście mówiąc w dużym uproszczeniu;) Aczkolwiek w terminologii bardziej fachowej, tzn. w różnych teoretycznych pracach nt. tańca używa się często określenia 'taniec nowoczesny' a 'współczesny' w kontekście historycznym rozwoju tańca (taniec wyrazisty, nowoczesny - modern, chronologicznie przed contemporary, który z kolei można umiejscowić gdzieś na półce postmodern dance). Generalnie jeśli chodzi o te pojęcia, to nie ma też dokładnej zgodności co do ich użycia/ znaczenia.
parę użytecznych cytatów z innych wątków:
[quote:955a95dcb9="Joanna"]Trudno tutaj mówić o dwóch 'technikach'. W tańcu współczesnym jest bardzo wiele technik i stylów. Termin postmodern odnosi się raczej do tańca w szerszym kontekście jako sztuki performatywnej. Jest tutaj więc poza samą techniką tańca również takie formy jak happening, performance, video art, contact impro, konceptualizm, różne nietaneczne formy ruchu, itd. itp., które wchodzą w skład współczesnego teatru tańca.
Zresztą ten kolaż sztuk wizualnych i performatywnych zgadza się też z postmodernistycznym ujmowaniem sztuki w ogóle.
'Modern' zaś oznacza po prostu technikę tańca współczesnego. Zwykle używany jest w szerokim znaczeniu, ale ściślej chodzi o techniki, które można powiedzieć zapoczątkowała Martha Graham, niż np. contemporary (w modern bardziej chodzi o jakąś formę, ciało nie przybiera bezkształtnej masy z impulsami od różnych części ciała itd. ;) jak w niektórych innych technikach t. współczesnego). Generalnie Amerykanie tańczą dość czysty modern, w Europie wydaje mi się ten taniec współczesny jest bardziej zróżnicowany, i troszkę... współcześniejszy ;)[/quote:955a95dcb9]
[size=9:955a95dcb9][URL=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=4131]modern a postmodern[/URL] [/size:955a95dcb9]
[quote:955a95dcb9="Kasia G"]no tak, na zajęciach z historii tańca XX wieku, doszliśmy do wniosku, że mianem "współczesny" będziemy nazywać taniec modern w jego róznych odmianach - bazujący na technice Marty Graham, natomiast "contemporary" to coś jakby więcej niż "modern" - taniec współczesny z "nadbudową" filozoficzną, swiadomością nie tylko ciała ale i umysły, oparty na medytacji, jodze etc. czyli "najnowsze tendencje" w sztuce tańca. tak to sobie na własny użytek wytłumaczylismy przy wsparciu i pomocy pani Jagody Ignaczak :wink:[/quote:955a95dcb9]
[size=9:955a95dcb9][URL=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1302]Style tańca?[/URL] [/size:955a95dcb9]
Princess - absolutnie nie zgodzę się, że pojęcie 'współczesny' jest używane błędnie w odniesieniu do 'modern'! Tak się przyjęło w naszym języku, i nie ma chyba co budować nowych teorii, a rozwalać stare.
Mówiąc o tańcu współczesnym, na gruncie języka polskiego, mówi się nie tylko o tym, co się dzieje teraz, ale również biorąc całą historię, od Isadory Duncan, Mary Wigman, poprzez Martę Graham, itp., stopniowo aż do czasów dzisiejszych - i nie używamy każdorazowo innego terminu, tylko popularnie mówiąc, można wrzucić wszystko do jednego 'worka'.
Ergo: termin taniec współczesny można rozpatrywać zarówno w odniesieniu do 'contemporary', oraz całą nadbudową teatru tańca dzisiaj (1), jak i mówiąc ogólnie, o technice (technikach), czy właściwie pasowałoby tu powiedzieć koncepcjach ruchu artystycznego (robocze określenie własne;) ), i całej tej rewolucji 'od-klasycznej', od czasów Isadory (2).
parę użytecznych cytatów z innych wątków:
[quote:955a95dcb9="Joanna"]Trudno tutaj mówić o dwóch 'technikach'. W tańcu współczesnym jest bardzo wiele technik i stylów. Termin postmodern odnosi się raczej do tańca w szerszym kontekście jako sztuki performatywnej. Jest tutaj więc poza samą techniką tańca również takie formy jak happening, performance, video art, contact impro, konceptualizm, różne nietaneczne formy ruchu, itd. itp., które wchodzą w skład współczesnego teatru tańca.
Zresztą ten kolaż sztuk wizualnych i performatywnych zgadza się też z postmodernistycznym ujmowaniem sztuki w ogóle.
'Modern' zaś oznacza po prostu technikę tańca współczesnego. Zwykle używany jest w szerokim znaczeniu, ale ściślej chodzi o techniki, które można powiedzieć zapoczątkowała Martha Graham, niż np. contemporary (w modern bardziej chodzi o jakąś formę, ciało nie przybiera bezkształtnej masy z impulsami od różnych części ciała itd. ;) jak w niektórych innych technikach t. współczesnego). Generalnie Amerykanie tańczą dość czysty modern, w Europie wydaje mi się ten taniec współczesny jest bardziej zróżnicowany, i troszkę... współcześniejszy ;)[/quote:955a95dcb9]
[size=9:955a95dcb9][URL=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=4131]modern a postmodern[/URL] [/size:955a95dcb9]
[quote:955a95dcb9="Kasia G"]no tak, na zajęciach z historii tańca XX wieku, doszliśmy do wniosku, że mianem "współczesny" będziemy nazywać taniec modern w jego róznych odmianach - bazujący na technice Marty Graham, natomiast "contemporary" to coś jakby więcej niż "modern" - taniec współczesny z "nadbudową" filozoficzną, swiadomością nie tylko ciała ale i umysły, oparty na medytacji, jodze etc. czyli "najnowsze tendencje" w sztuce tańca. tak to sobie na własny użytek wytłumaczylismy przy wsparciu i pomocy pani Jagody Ignaczak :wink:[/quote:955a95dcb9]
[size=9:955a95dcb9][URL=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1302]Style tańca?[/URL] [/size:955a95dcb9]
Princess - absolutnie nie zgodzę się, że pojęcie 'współczesny' jest używane błędnie w odniesieniu do 'modern'! Tak się przyjęło w naszym języku, i nie ma chyba co budować nowych teorii, a rozwalać stare.
Mówiąc o tańcu współczesnym, na gruncie języka polskiego, mówi się nie tylko o tym, co się dzieje teraz, ale również biorąc całą historię, od Isadory Duncan, Mary Wigman, poprzez Martę Graham, itp., stopniowo aż do czasów dzisiejszych - i nie używamy każdorazowo innego terminu, tylko popularnie mówiąc, można wrzucić wszystko do jednego 'worka'.
Ergo: termin taniec współczesny można rozpatrywać zarówno w odniesieniu do 'contemporary', oraz całą nadbudową teatru tańca dzisiaj (1), jak i mówiąc ogólnie, o technice (technikach), czy właściwie pasowałoby tu powiedzieć koncepcjach ruchu artystycznego (robocze określenie własne;) ), i całej tej rewolucji 'od-klasycznej', od czasów Isadory (2).
-
Lady_Gold_Moth
- Posty: 107
- Rejestracja: pn gru 15, 2008 1:25 pm
Problemy z terminologia tanca nowoczesnego i wspolczesnego wziely sie byc moze stad, ze kiedy w Polsce dopiero pojawial sie jazz i to, o czym dzis mowimy 'wspolczesny' - to wszystko to nazywano tancem nowoczesnym. W starszych przewodnikach baletowych mozna znalezc pojecia 'balet nowoczesny' jako okreslenie spektakli teatru tanca, o ktorych teraz powiedzielibysmy 'wspolczesny'...
W kazdym razie: wspolczesny powstal jako opozycja do klasyki (oczywiscie dzis tancerze bazuja na elementach techniki baletowej, jednak sam wspolczesny mial byc 'zlamaniem' sztywnych regul klasycznych - E.J. Dalcroze, Isadora Duncan, Marta Graham) i mial stac sie forma sztuki wyrazajaca emocje, wspolgrajaca z muzyka (nie jak w balecie, gdzie muzyka jest jedynie tlem) , gdzie najwazniejsza nie jest technika, lecz przekaz.
Z tego tez wzgledu baza klasyczna jest we wpolczesnym mile widziana, ale niekonieczna - czasem nawet typowi tancerze klasyczni maja problem z przestawieniem sie na wspolczesny - i oczywiscie nie chodzi o technike tylko wlasnie przestawienie sie na inny sposob myslenia :)
Nowoczesny to jak juz napisano wczesniej - hip - hop, funky, disco i inne w tym stylu :)
W kazdym razie: wspolczesny powstal jako opozycja do klasyki (oczywiscie dzis tancerze bazuja na elementach techniki baletowej, jednak sam wspolczesny mial byc 'zlamaniem' sztywnych regul klasycznych - E.J. Dalcroze, Isadora Duncan, Marta Graham) i mial stac sie forma sztuki wyrazajaca emocje, wspolgrajaca z muzyka (nie jak w balecie, gdzie muzyka jest jedynie tlem) , gdzie najwazniejsza nie jest technika, lecz przekaz.
Z tego tez wzgledu baza klasyczna jest we wpolczesnym mile widziana, ale niekonieczna - czasem nawet typowi tancerze klasyczni maja problem z przestawieniem sie na wspolczesny - i oczywiscie nie chodzi o technike tylko wlasnie przestawienie sie na inny sposob myslenia :)
Nowoczesny to jak juz napisano wczesniej - hip - hop, funky, disco i inne w tym stylu :)
[quote:ac5342a210="Lady_Gold_Moth"]wspolgrajaca z muzyka (nie jak w balecie, gdzie muzyka jest jedynie tlem)[/quote:ac5342a210]
tutaj bym sprecyzowała - muzyka jako jeden ze środków wyrazu scenicznego, może pełnić również rolę 'tła' (co rozumiem jako np. nadanie atmosfery, itp.) - główną różnicą jest raczej odejście od takiego tańczenia 'po nutach', jak w balecie.
/tzn. generalnie wszystko się zgadza, co pisałaś, tylko pojęcie 'tła' można różnie rozumieć, stąd moje dopowiedzenie ;) /
tutaj bym sprecyzowała - muzyka jako jeden ze środków wyrazu scenicznego, może pełnić również rolę 'tła' (co rozumiem jako np. nadanie atmosfery, itp.) - główną różnicą jest raczej odejście od takiego tańczenia 'po nutach', jak w balecie.
/tzn. generalnie wszystko się zgadza, co pisałaś, tylko pojęcie 'tła' można różnie rozumieć, stąd moje dopowiedzenie ;) /
-
Lady_Gold_Moth
- Posty: 107
- Rejestracja: pn gru 15, 2008 1:25 pm
Wiem, że o to Ci chodziło ;)
Natomiast można to rozumieć różnie - dla mnie muzyka funkcjonuje jako 'tło', kiedy np. nie idzie się do niej 'po nutach', tylko się tak sączy - właśnie w tle - tworząc np. specyficzny klimat, itp., a niekoniecznie odzwierciedlając w tym czasie czy odwzorowując nastroje/ uczucia bohaterów (co za tym idzie ilustracyjność, linearność fabuły, itp.).
Rzecz idzie o interpretację nazewnictwa, bo dla mnie pojęcie 'tło' może oznaczać tak naprawdę różne rzeczy, w zależności od tego, jak spojrzeć - rozumiem Twoją definicję, i też mogę się z nią zgodzić, uściślając wcześniej, co mamy na myśli, bo tak naprawdę nie kłóci się to z moim dopowiedzeniem. Kwestia uściślenia używanej terminologii, jeśli ta może mieć kilka znaczeń (w zależności od tego, które pojęcie bardziej nam przemawia do wyobraźni), tyle.
Natomiast można to rozumieć różnie - dla mnie muzyka funkcjonuje jako 'tło', kiedy np. nie idzie się do niej 'po nutach', tylko się tak sączy - właśnie w tle - tworząc np. specyficzny klimat, itp., a niekoniecznie odzwierciedlając w tym czasie czy odwzorowując nastroje/ uczucia bohaterów (co za tym idzie ilustracyjność, linearność fabuły, itp.).
Rzecz idzie o interpretację nazewnictwa, bo dla mnie pojęcie 'tło' może oznaczać tak naprawdę różne rzeczy, w zależności od tego, jak spojrzeć - rozumiem Twoją definicję, i też mogę się z nią zgodzić, uściślając wcześniej, co mamy na myśli, bo tak naprawdę nie kłóci się to z moim dopowiedzeniem. Kwestia uściślenia używanej terminologii, jeśli ta może mieć kilka znaczeń (w zależności od tego, które pojęcie bardziej nam przemawia do wyobraźni), tyle.