Wasze załamania

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

heh może najpierw zacznij w ogóle od ćwiczeń, nie tylko baletowych :) od nowego semestru często są nowe zapisy do różnych grup...
Domi
Posty: 320
Rejestracja: ndz maja 29, 2005 7:37 am

Post autor: Domi »

a z jakiego jesteś miasta?
Spróbuj na zajęciach dla amatorów, tam nie liczy się figura, czy warunki, ale pasja i miłość do tańca. Zresztą dzięki baletowym ćwiczeniom Twoja sylwetka nabierze smukłości i lekkości, więc nie zrażaj się na zapas!!!
Zuzannka
Posty: 12
Rejestracja: ndz paź 26, 2008 8:15 am

Post autor: Zuzannka »

Jestem z Poznania i już sobie upatrzyłam zajęcia w OSB dla początkujących. Chodzę jeszcze na taniec współczesny z el. jazzu i ćwiczę jak mam czas, w czym przeszkadza mi nauka i zad.dom :/ Chciałabym mieć np. gdzie biegać, ale iść przez pół miasta w centrum w stroju sportowym i w ogóle to już nie jest fajne. A jak już ćwiczę w domu to robie podstawowe plie i tendu, motylki, mostki, "foczki", rozciągam się i robie takie ćwiczenia bardziej "dynamiczne" np. jak brzuszki, rowerek itd. Mam zamiar się dokładnie zapytać o te zajęcia i dowiedzieć się jakie są tam grupy itp.
Alice
Posty: 19
Rejestracja: śr sie 13, 2008 5:59 pm

Post autor: Alice »

Ja miałam szansę dostać się do OSB w Warszawie w wieku 13 lat, ale zrezygnowałam , bo rodzice mi powiedzieli, że musiałabym się uczyć się dodatkowo z pewną panią i wtedy normalna nauka trochę, by ucierpiała , a gdy chciałam zapisać się w innym mieście do MDK-u na grupę baletową tak się zestresowałam, że zepsułam podstawowe kroki, odjęło mi mowę...wtedy pani prowadząca zajęcia powiedział mi ,że może kiedyś jak się poduczę , a mnie zostało tylko zacisnąć mocno zęby i wyjść..... :sad: :(
Ale teraz oczywiście chodzę do innej grupy :smile:
Lady_Miśka
Posty: 71
Rejestracja: czw gru 25, 2008 8:51 pm

Post autor: Lady_Miśka »

Po przyjeciu do OSB-wszyscy się znają, znaja dobrze kroki a ja taki cielun...
Oni gadali a ja siedziałam z boku, oni w pointach ja w baletkach...
Dopiero potem przyszedł do mnie chłopak o rok starszy i ćwiczył przy mnie, na lekcji mi pomagał, odrabiał ze mną lekcje. Wtedy był tylko kolegą. Ja żyłam swoim życiem Misiek swoim. Dopiero jak wyjechaliśmy razem i rodzice zgodzili się abyśmy mieli wspólne mieszkanie zostaliśmy parą. Gdyby nie on padła bym już w 4 klasie. :D
A teraz to już leciem razem, i jesteśmy w tym dobrzy :D
Qna
Posty: 16
Rejestracja: pt wrz 12, 2008 6:19 pm

Post autor: Qna »

rooni, trzymaj się! A ja chcę się wyżalić: zdałam do OSB w Warszawie, ale starsi się nie zgodzili, i nadal jestem w SOB :sad: Coś czuję, że zmarnowali mi życie.
baletnicamarta
Posty: 57
Rejestracja: sob mar 29, 2008 7:42 pm

Post autor: baletnicamarta »

A ja czuje że sobie sama zmarnowałam życie bo tata chciał mnie dać do OSB a ja nie chciałam! :cry: :cry: :cry:
.dulce.
Posty: 101
Rejestracja: ndz gru 28, 2008 6:25 pm

Post autor: .dulce. »

Ja się niedawno załamałam bo nie mogłam sobie dać rady z układem a do pokazu był tylko tydzień .. Wziełam sie ostro do roboty, wspierał mnie kolega i jakoś dałam rade :)
fijoletowa
Posty: 196
Rejestracja: sob kwie 19, 2008 3:33 pm

Post autor: fijoletowa »

Lady_Miśka, historia jak na film o tańcu. ;)
.dulce.
Posty: 101
Rejestracja: ndz gru 28, 2008 6:25 pm

Post autor: .dulce. »

Ja teraz jestem załamana :( .. Babka powiedziała mi że mam sie nauczyć takich przeskoków jakby z obrotami ( zawsze mamy to na rozgrzewce a ja nie umiem tego robic chociaż z pozoru jest to łatwe ). jeszcze powiedziała że w układzie będa trudniejszcze rzeczy .. boje sie że sobie nie poradze i wyśle mnie do inej gorszej grupy :(
ODPOWIEDZ