avatary
Na klimat obrazów Rubensa nie składały sie tylko słusznie wyglądajace panie ale także ich pozy, tajemniczość zwiewnych szat i pólmroczność pomieszczeń.
Ja właśnie te szaty lub częsciowy ich brak miałem na myśli.
Na Twoim avatarze jesteś dość dokładnie ubrana właśnie w zwiewne szaty a głowę masz w lekkim półmroku a to bardzo pobudza przynajmniej moją wyobrażnię.
A więc Columbinko nie jesteś gruba jeno przepraszam za być może niestosowne wyrażenie jakie teraz użyję- jesteś seksowna, albo fizycznie pociągajaca.
Powinnaś sie cieszyć iz Swoim avatarem wzbudzilas tyle zainteresowania. :)
P.S. Przepraszam za moje durne skojarzenia!
Ja właśnie te szaty lub częsciowy ich brak miałem na myśli.
Na Twoim avatarze jesteś dość dokładnie ubrana właśnie w zwiewne szaty a głowę masz w lekkim półmroku a to bardzo pobudza przynajmniej moją wyobrażnię.
A więc Columbinko nie jesteś gruba jeno przepraszam za być może niestosowne wyrażenie jakie teraz użyję- jesteś seksowna, albo fizycznie pociągajaca.
Powinnaś sie cieszyć iz Swoim avatarem wzbudzilas tyle zainteresowania. :)
P.S. Przepraszam za moje durne skojarzenia!
Columbinko! Rubens to Artysta najczystszej próby, najwyższej jakości, Wielki Mistrz i powinnaś uwagę Fatherka traktować jako KOMPLEMENT! To jedynie mdła kultura popularna kojarzy tego wielkiego Człowieka (Rubensa, nie Fathera :wink:) z kobietami o bujnych kształtach.
Ponieważ podobnie jak Olimpia jestem zboczona zawodowo zaznaczę, że Rubens malował przede wszystkim sceny religijne i mitologiczne, a nie akty kobiece. :694:
A Twój av, Columbinko, jak dla mnie przywodzi na myśl zwiewne piękności malowane przez Bractwo Prerafaelitów (kto nie wie, o co chodzi, niech wygoogle'uje sobie w grafice).
Ponieważ podobnie jak Olimpia jestem zboczona zawodowo zaznaczę, że Rubens malował przede wszystkim sceny religijne i mitologiczne, a nie akty kobiece. :694:
A Twój av, Columbinko, jak dla mnie przywodzi na myśl zwiewne piękności malowane przez Bractwo Prerafaelitów (kto nie wie, o co chodzi, niech wygoogle'uje sobie w grafice).