Sporty dla tancerzy

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
JustDance.
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 13, 2009 5:06 pm

Post autor: JustDance. »

Cóż, pretekst znajdzie się zawsze.
Ale ja tam ćwiczę na wf-ie, bardzo go lubię. Myślę, ze taka ogólna sprawnosć się przydaje, jaką czerpiemy z wf-u. A żeby sobie całe ciało na wf-ie połamać to naprawdę trzeba być zdolnym... o0 Poza małymi obtarciami nigdy mi się nic nie stało.

Ja poza tańcem trenuję jeszcze tenisa ziemnego : )
Nie wyobrażam sobie nie zgrać co jakiś czas. : PP
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Wtrącając się przypomnę iz wf ma za zadanie podniesienie kultury fizycznej przeciętnych uczniów. Tancerze z definicji posiadaja ją wstopniu ponadprzecietnym.
I dlatego tak wiele zależy od prowadzącego lekcje aby one były atrakcyjne dla tancerzy.
Nie dziwię sie , że w niektórych szkołach adepci tańca unikaja wf-u.
Myslę, że w szkolach baletowych wf wygląda inaczej niż w szkołach powszechnych.
Czy sie nie mylę?
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

[quote04="Father"]Myslę, że w szkolach baletowych wf wygląda inaczej niż w szkołach powszechnych. [/quote04]

W szkołach baletowych nie ma WF-u.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

No, tak to logiczne :o
JustDance.
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 13, 2009 5:06 pm

Post autor: JustDance. »

Może i nie jest atrakcyjny, ale każdy dodatkowy ruch zamiast siedzenie na kolejnej lekcji jest dobry.
dusia
Posty: 203
Rejestracja: pt cze 29, 2007 11:23 am

Post autor: dusia »

z jednej strony tak, ale wygląd wf mnie przeraża- cwiczę sumiennie. bo wiem że muszę się ruszać. ale po 5 minutach "rozgrzewki" jak wychodzimy na deszcz biegać, to się we mnie gotuje. okropna pogoda, my nie rozgrzane a tu biegaj ileś czasu (piszę to z perspektywy osoby raczej niezbyt utalentowanej sportowo). i to się źle kończy. nie tylko dla mnie.
dodatkowo mam takie koleżanki na wf, że zamiast rozrywki i miłego spędzenia czasu (bo to nie jest tak że ja nie chcę się ruszać) słyszę setki wyzwisk i inne "miłe" rzeczy na swój temat. wuefistka upomina niby, a te lekcje i tak brzydzą. ja mam tam się ruszać, a nie zastanawiać czy koniecznie muszę umieć grać w gry czy szybko biegać, żeby spędzić aktywnie ten czas (i jeszcze dostawać beznadziejne oceny, i to czasem nie ze swojej winy-w grze liczą sie te co umieją odbić odpowiednio).
jakbym miała możliwość, to chyba bym też wolała zwolnienie :D

myślę, że może coś się zmieni po tej obiecywanej reformie wf :) oraz do tego czasu chyba już na studiach będę i wtedy będę zaliczać wf jak mi pasuje i w dobrej atmosferze :)
Siunia
Posty: 198
Rejestracja: śr lis 05, 2008 4:48 pm

Post autor: Siunia »

Reforma wf-u? Można jakieś rozwinięcie?

dusia, ja mam podobnie, tylko zamiast koleżanek to nauczycielka na mnie wyzywa. Kiedyś, jak robiliśmy skok w dal, to kiedy biegłam, to powiedziała z nieukrywaną złośliwością: "ocho, biegnie baletnica". A przy rzucie do kosza z biegu (zapomniałam jak to się nazywa) stwierdziła, że "był to iście baletowy skok". I ja nie wymyslam. Było tak naprawdę.
dusia
Posty: 203
Rejestracja: pt cze 29, 2007 11:23 am

Post autor: dusia »

reforma ma być podobno taka, że będzie godzina wf normalna, a 2 pozostałe do wyboru: taniec, joga, wędrówki, basen itp. nie mam pojęcia od kiedy, i czy dojdzie to do skutku. ale może byłoby lepiej.

no to nie tak źle, u mnie słychać "jak odbijasz k**" albo "idź dzi** tam stań". a to z kosza to chyba dwutakt:)
Śnieżka_19
Posty: 36
Rejestracja: pt wrz 26, 2008 12:51 pm

Post autor: Śnieżka_19 »

ehe, juz ja widze taka reforme, ciekawe kto bedzie uczyl tego wszystkiego, niektorzy nauczyciele nawet nie znaja zasad gier ktorych niby ucza. i gdzie to sie bedzie odbywalo, niektore szkoly nawet sali gimnastycznej nie maja a co dopiero mowic o basenie ;).
Siunia
Posty: 198
Rejestracja: śr lis 05, 2008 4:48 pm

Post autor: Siunia »

Snieżka_19, na basen można jeżdzić do innych szkół. Trzeba tylko chcieć. Kiedyś chodziłam do szkoły z basenem, to mieliśmy oblężenia klas z innych szkół.
Dla chcącego nic trudnego 8)

A tak w zasadzie to przy tej refornie nie muszą ze mnie robić mistrza "nie-wfowych" dyscyplin, ale zamiast głupiej siatkówki (zagrywka:3, odbijanie dołem 3+, odbijanie górą:3) z chęcią pobiegłabym z klasą na pobliski Adriatyk i Bałtyk (nie, nie mieszkam nad morzem, ani oceanem :) ). Już lepsze to niż idotyczne odbijnia piłki w kółko. No bo powiedzcie: czy przyda mi się to w rzyszłości? Bo ja wątpię.
ODPOWIEDZ