Ostatnio czytałam już dość stary bo z 2006 roku pt. "Piękno rodzi się w bólu" chciałabym się dowiedzieć czy zgadzacie się z tym zdaniem. Tekst raczej nie przedstawia tańca klasycznego w dobrym świetle. Jest w nim wiele wypowiedzi nauczycieli, choreografów i tancerzy. Myślę, że warto go przeczytać. Mnie osobiście zaciekawił i zaintrygował. Oto jego fragment:
"- Za moich czasów chłopcy w szkołach baletowych byli bardziej bici, u nas to było normą. Trzeba było otrząsnąć się i iść dalej. Właściwie to ja się nauczycielom tak bardzo nie dziwię. Gdyby nie było tresury, nie byłoby takiej mobilizacji. Zresztą, ile razy można powtarzać tę samą uwagę? - mówi Grzegorz Cecherz, solista baletu Opery Nova. Z nowymi bydgoskimi tancerzami spotkała się Emila Iwanciw z Gazety Wyborczej - Bydgoszcz."
z www.e-teatr.pl
oto link do całego tekstu:
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/30114.html
Piekno rodzi się w bólu - tekst na e-teatr.pl
Ja napiszę swoje subiektywne zdanie.
Tak jak napisał Father - ból może zrodzić tak rzeczy piękne jak i straszne.
Także rzeczy piękne nie koniecznie muszą wykuwać się w bólu.
Ale dla mnie najmocniej jednak przemawiają te, które niosą w sobie, niosą ze sobą cząstkę bólu jaka była w nich zaklęta podczas aktu tworzenia.
To je jakoś uszlachetnia, zbliża do absolutu.
Bóg tworząc świat też musiał potem odpocząć aby zobaczyć że to co stworzył było dobre ...
Torin
Tak jak napisał Father - ból może zrodzić tak rzeczy piękne jak i straszne.
Także rzeczy piękne nie koniecznie muszą wykuwać się w bólu.
Ale dla mnie najmocniej jednak przemawiają te, które niosą w sobie, niosą ze sobą cząstkę bólu jaka była w nich zaklęta podczas aktu tworzenia.
To je jakoś uszlachetnia, zbliża do absolutu.
Bóg tworząc świat też musiał potem odpocząć aby zobaczyć że to co stworzył było dobre ...
Torin
Ale lepiej jest jak coś pieknego wyjdzie ot tak bez bólu, przypadkiem od niechcenia.
Mówię to bo korzystam z wlasnych doswiadczeń. Zawsze gdy się sililem na coś na coś wielkiego i pieknego (w moim mniemaniu oczywiście ) to wychodzilo wielkie g...... Natomiast najlepsze rzeczy trafily mi sie od niechcenia :D
Mówię to bo korzystam z wlasnych doswiadczeń. Zawsze gdy się sililem na coś na coś wielkiego i pieknego (w moim mniemaniu oczywiście ) to wychodzilo wielkie g...... Natomiast najlepsze rzeczy trafily mi sie od niechcenia :D