Filmy baletowe w Internecie (linki)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

[quotea2="Joanna"]Sorry za reakcję, ale naprawdę tancerz to nie jest zbyt poważany zawód, w ogóle artysa rzadko kiedy traktowany jest poważnie, zwłaszcza w Polsce.[/quotea2]
Ehhh Joanna odkąd jestem na forum wciąż to podkreślasz.
Pamiętam nasze pierwsze spięcie na tymże właśnie punkcie :)
Uwierz, że są tacy którzy uważają, że artysta to ktoś więcej niż "zwykły" człowiek ;)
Ale faktycznie rozumiem sytuacje, gdy cały czas prób słysząc że jest coś nie tak po spektaklu tylko brawka i nic więcej.
Będę pamiętał aby przynajmniej kwiaty yyyy ulubionym artystkom przesyłać - zawsze to już lepsze niż nic ;)

Torin
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote1e="Torin"]Ehhh Joanna odkąd jestem na forum wciąż to podkreślasz.
Pamiętam nasze pierwsze spięcie na tymże właśnie punkcie :)
Uwierz, że są tacy którzy uważają, że artysta to ktoś więcej niż "zwykły" człowiek ;)
Ale faktycznie rozumiem sytuacje, gdy cały czas prób słysząc że jest coś nie tak po spektaklu tylko brawka i nic więcej.
Będę pamiętał aby przynajmniej kwiaty yyyy ulubionym artystkom przesyłać - zawsze to już lepsze niż nic ;)
Torin[/quote1e]

Ja wiem, że są tacy, ale uwierz, że na tle całego społeczeństwa, jest ich garstka. Zresztą, nie mówię, że to tylko 'problem' tancerzy - aktorzy np. zwykle mają tak, że ich się od razu pyta, w jakim serialu grają i kiedy będzie ich można zobaczyć na okładkach gazet, bo inaczej to 'eee, to jakiś słaby'... A tancerz to już w ogóle wielkie kuriozum - chociaż te wszystkie programy telewizyjne trochę to podejście 'mas' zmieniły, na plus. Nie mówię w tej chwili o gronie znajomych, bo wiadomo, każdy sobie sam dobiera towarzystwo, ale są sytuacje, kiedy 'zawód: tancerka' mówi się po prostu niezręcznie, kiedy brzmi to mało poważnie, bo mało kto kojarzy taniec z wysoką kulturą, itp...

Co do tych 'braw na końcu i koniec' - no właśnie, dość trafne podsumowanie. Grasz spektakl, wyzewnętrzniasz się, słyszysz brawa, później parę gratulacji (z czego część tzw. grzecznościowych, a niekoniecznie ze szczerego serca płynących) i do domu zmywać naczynia i spać. Tak to wygląda - i gdzie ten romantyzm i boskość? ;)

To nie chodzi o 'łasość na komplementy', czy coś, tylko zwyczajną ludzką potrzebę, że jak się cały czas coś DAJE (co jest właściwie kwintesencją bycia na scenie), to jeśli nie ma co czasem samemu WZIĄĆ od innych, to zwyczajnie powoduje to dysonans, i właśnie takie poczucie braku docenienia, itp. (To m.in. dlatego niektórym artystom odbija, i sobie to rekompensują samodzielnie, rozbuchując swoje ego do niezdrowych rozmiarów, i przeceniają wartość tego co robią, a właściwie to tylko sprawiają takie wrażenie - a w głębi jednak za tym kryje się właśnie brak docenienia, itp...)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

W przypadku bycia tancerzem to napewno jest się kowalem swojego losu.
To jest wolny zawód i to w dosłownym znaczeniu.
Być może tym stwierdzeniem zachowałem sie jak słoń w składzie porcelany za co przepraszam ale jakoś bardzo chcialem to powiedzieć w kontekscie elaboratów Joanny.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Przyznam szczerze, że czasem mam ochotę, żeby komuś powiedzieć, że był świetny, ale jakaś taka moja nienarzucająca się natura nie pozwala mi tego zrobić.
Nie jest takie proste rzucić się do kogoś z kwiatami, czy wyrwać się i coś powiedzieć. Myślę, że takie gety są prostsze dla faceta, ale co do dziewczyny, to może iżle wyglądać.

Jednak często się zdarza w Tw, że jak wystep jest super świetny, to są długie, długie owacje i to też jest dowodem uznania. Oprócz tego w trakcie jakieś pojeduńcze okrzyki są też przejawem podobania się.

Trochę żal, że we wszystich teatrach nie funkcjonuje jakieś forum, na którym można wyrazić swoje uznanie co do konkretnych osób, zespołów, choreografów czy orkiestry. W TW w Łodzi jest i to dobry pomysł. Dobrze by było też, gdyby w ramach takiego forum można było wysłać prywatną wiadomość do tancerza konkretnego, który jakoś przypadł do gustu - to by była forma takiego subtelnego i nienarzucającego się dowodu uznania.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

To jest dobry pomysł jeno, ze nie każdy tancerz upublicznia swój adres
Oczywiście można to zrobic na adres teatru bądż innej placówki kulturalnej w ktorej sie udziela. Ale, Jak znam życie to nie zawsze wyjść może tancerzowi na dobre.
Poza tym wykorzystała by to natychmiast klaka internetowa i obraz tancerza byłby ściemniony. ;)
Katrin
Posty: 10
Rejestracja: ndz gru 13, 2009 5:27 pm

Post autor: Katrin »

Duże wrażenie zrobił na mnie ten fragment filmu:

http://www.youtube.com/watch?v=lqiFY0eGer8

(obok są dalsze części).

Zależy mi na obejrzeniu całości, czy ktoś może wie, gdzie można go dostać?
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

smutne :( :(
a to są tylko 4 części? bo było napisane ze film trwa 58 min
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Też poluję na ten film, na pewno można go kupić na stronie twórcy (adres jest podany w opisie), w innych źródłach nie znalazłam.

Ja z kolei dodam kolejną cegiełkę do regularnie wracających dyskusji o młodych uczennicach tańczących na pointach (bądź tańczących wariacje dla nich nieodpowiednie):
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=pVEKsB919nQ[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=3z5y3e2Pjx0[/URL]
W komentarzach wszyscy się zachwycają. Moja pierwsza reakcja zaś brzmiała: to jest chore. I może to i jest dobre technicznie czy coś, nie wiem, nie znam się, ale póki co nie jestem w stanie mojej opinii zmienić...
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Nie dziwię sie albowiem ta kopia zniekształca postacie dziewczynek do granic absurdu.
A może to celowe zamierzenie twórcy? :o
Domi
Posty: 320
Rejestracja: ndz maja 29, 2005 7:37 am

Post autor: Domi »

[quote9f="Katrin"]

Zależy mi na obejrzeniu całości, czy ktoś może wie, gdzie można go dostać?[/quote9f]

Ten film nosi tytuł Niewolnice Terpsychory i nawet parę razy był w telewizji, chyba też gdzieś na forum go można znaleźć w kawałkach w tym temacie.
ODPOWIEDZ