śmieszne sytuacje ze sceny
Hej
Pamiętam jak miałam około 9 lat tańczyłyśmy (zespół) kankana. Był to przegląd, a my jako organizatorzy tańczyliśmy w przerwie. Było bardzo głośno i ogólnie nie byłysmy poinformowane że już mamy tańczyć. Każda tancerka przebywała w innym miejscu niekoniecznie blisko sceny. Wyobrażcie więc sobie nasze zdziwienie gdy usłyszałyśmy naszą muzykę!!!
Skończyło się tak, że każda dobiegła w różnym czasie, ale dzielnie tańczyłyśmy dalej!
Pozdrowienia
Pamiętam jak miałam około 9 lat tańczyłyśmy (zespół) kankana. Był to przegląd, a my jako organizatorzy tańczyliśmy w przerwie. Było bardzo głośno i ogólnie nie byłysmy poinformowane że już mamy tańczyć. Każda tancerka przebywała w innym miejscu niekoniecznie blisko sceny. Wyobrażcie więc sobie nasze zdziwienie gdy usłyszałyśmy naszą muzykę!!!
Skończyło się tak, że każda dobiegła w różnym czasie, ale dzielnie tańczyłyśmy dalej!
Pozdrowienia
Ja w czerwcu miałam taką hmm... dosyc zabawną sytuację na próbie generalnej w teatrze przed popisem końcowym :smile:
Tańczyłyśmy z dziewczynami "Kalinkę", bardzo żywiołowy taniec, a ja miałam pożyczone od koleżanki baletki, za dużo o jakieś 2 rozmiary, bez gumek. Denerwowałam się jak nie wiem co, bo to nie wypada, żeby na próbie generalnej zdarzały się wpadki z baletkami... Ale znając moje szczęście ;D
Muzyka już grała, dziewczyny po kolei wychodziły na scenę, dosc szybko i nadeszła moja kolej... No i tak nieszczęśliwie jakoś wyszłam, że zahaczyłam drugą stopą o baletkę i ją do połowy ściągnęłam... Oczywiście nie było mowy, żebym przestała tańczyc, więc dzielnie szłam dalej. Byłam pewna, że za chwilę pani na mnie nakrzyczy, na dodatek do mokrofonu. Ale tańczyłam dalej ;D I nagle pani rozbawiona odzywa się "Sylwia, a co to za baletki? Poprawiaj szybko!" Ulżyło mni, a jendocześnie było mi głupi :D
W dzień występu miałam tremę, ale tylko i wyłącznie z powodu baletek, bo nich także miałam tańczyc xD Jednak doszyłam już sobie gumki^^
Tańczyłyśmy z dziewczynami "Kalinkę", bardzo żywiołowy taniec, a ja miałam pożyczone od koleżanki baletki, za dużo o jakieś 2 rozmiary, bez gumek. Denerwowałam się jak nie wiem co, bo to nie wypada, żeby na próbie generalnej zdarzały się wpadki z baletkami... Ale znając moje szczęście ;D
Muzyka już grała, dziewczyny po kolei wychodziły na scenę, dosc szybko i nadeszła moja kolej... No i tak nieszczęśliwie jakoś wyszłam, że zahaczyłam drugą stopą o baletkę i ją do połowy ściągnęłam... Oczywiście nie było mowy, żebym przestała tańczyc, więc dzielnie szłam dalej. Byłam pewna, że za chwilę pani na mnie nakrzyczy, na dodatek do mokrofonu. Ale tańczyłam dalej ;D I nagle pani rozbawiona odzywa się "Sylwia, a co to za baletki? Poprawiaj szybko!" Ulżyło mni, a jendocześnie było mi głupi :D
W dzień występu miałam tremę, ale tylko i wyłącznie z powodu baletek, bo nich także miałam tańczyc xD Jednak doszyłam już sobie gumki^^
Hej!
co do baletek, to również miałam pewną wpadkę....
Tańczyłam w za małych baletkach, ktore po ściągnięciu podbicia zjeżdżały z pięty:) (niestety zauważyłam to z a póżno:P). W pewnym momenice robiłam gwiazdę...przy przerzuceniu nóg moja baletka z ssunęła się ze stopy....i z nieprawdopodobnym rozmachem przeleciała przez środek sceny, kończąc swój lot na... widowni!
Bogu dzięki, to była tylko proba generalna..............
POzdorwienia P.
co do baletek, to również miałam pewną wpadkę....
Tańczyłam w za małych baletkach, ktore po ściągnięciu podbicia zjeżdżały z pięty:) (niestety zauważyłam to z a póżno:P). W pewnym momenice robiłam gwiazdę...przy przerzuceniu nóg moja baletka z ssunęła się ze stopy....i z nieprawdopodobnym rozmachem przeleciała przez środek sceny, kończąc swój lot na... widowni!
Bogu dzięki, to była tylko proba generalna..............
POzdorwienia P.
Może to i nie śmieszne :) Ale w związku z wieloma występami zaliczyłam pare wpadek :P
1. Przy wejściu na scenę rozpieła mi sie z tyłu suknia :) Oczywiście było pełno śmiechu :) To było dosyć niekomfortowe...
2. Tańczyłam w duecie z koleżanką ... niby nic, ale ani ja ani ona nie pamiętałyśmy tańca do końca :P Także improwizowałyśmy, a w duecie to nie jest najlatwiejsze hehe.. nie wiem jak wyszlo ale mam nadzieje, ze nie tragicznie :P
Ja robiłam co innego, ona co innego :)
1. Przy wejściu na scenę rozpieła mi sie z tyłu suknia :) Oczywiście było pełno śmiechu :) To było dosyć niekomfortowe...
2. Tańczyłam w duecie z koleżanką ... niby nic, ale ani ja ani ona nie pamiętałyśmy tańca do końca :P Także improwizowałyśmy, a w duecie to nie jest najlatwiejsze hehe.. nie wiem jak wyszlo ale mam nadzieje, ze nie tragicznie :P
Ja robiłam co innego, ona co innego :)
[quote:e787575f7f="Paulina P"]Hej
Pamiętam jak miałam około 9 lat tańczyłyśmy (zespół) kankana. Był to przegląd, a my jako organizatorzy tańczyliśmy w przerwie. Było bardzo głośno i ogólnie nie byłysmy poinformowane że już mamy tańczyć. Każda tancerka przebywała w innym miejscu niekoniecznie blisko sceny. Wyobrażcie więc sobie nasze zdziwienie gdy usłyszałyśmy naszą muzykę!!!
Skończyło się tak, że każda dobiegła w różnym czasie, ale dzielnie tańczyłyśmy dalej!
Pozdrowienia[/quote:e787575f7f]
Wyobraziłem to sobie, musiało to świetnie wyglądać :lol:
Pamiętam jak miałam około 9 lat tańczyłyśmy (zespół) kankana. Był to przegląd, a my jako organizatorzy tańczyliśmy w przerwie. Było bardzo głośno i ogólnie nie byłysmy poinformowane że już mamy tańczyć. Każda tancerka przebywała w innym miejscu niekoniecznie blisko sceny. Wyobrażcie więc sobie nasze zdziwienie gdy usłyszałyśmy naszą muzykę!!!
Skończyło się tak, że każda dobiegła w różnym czasie, ale dzielnie tańczyłyśmy dalej!
Pozdrowienia[/quote:e787575f7f]
Wyobraziłem to sobie, musiało to świetnie wyglądać :lol:
[quote:da776e5ce3="SYJKA"]Co do postu Pauliny P, to dla mnie jest dziwne to, że organizator czy ktokolwiek kto był odpowiedzialny za puszczanie muzyki, mógł ją włączyc, nie sprawdzając wcześniej czy wszyscy są na swoich miejscach...[/quote:da776e5ce3]
często sie zdarzają takie sytuacje... niestety
kiedys wystepowalismy na jakiejs imprezie sportowej , słyszymy że nas zapowiadaja, my czekamy elegancko az "prezenter" skończy mówic", ale muzyke puszczono w połowie wypowiedzi zapowiadającego. wybiegłysmy ale troche za póżno. na szczęście puszczono od początku :)
często sie zdarzają takie sytuacje... niestety
kiedys wystepowalismy na jakiejs imprezie sportowej , słyszymy że nas zapowiadaja, my czekamy elegancko az "prezenter" skończy mówic", ale muzyke puszczono w połowie wypowiedzi zapowiadającego. wybiegłysmy ale troche za póżno. na szczęście puszczono od początku :)