Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
[b:43680462e4]sisha945[/b:43680462e4], wiem jak jest z tym internatem :) Czytałam trochę o nich, tj. o tej całej
bursie szkół artystycznych :) Jeśli chcesz szczegółów, to chętnie podam Ci linki i powiem co i jak. Tak, też jestem spoza Warszawy, mieszkam aż 100 km dalej.. i u mnie w mieście też nie ma żadnego ogniska, trzeba sobie sprowadzać nauczyciela :?
bursie szkół artystycznych :) Jeśli chcesz szczegółów, to chętnie podam Ci linki i powiem co i jak. Tak, też jestem spoza Warszawy, mieszkam aż 100 km dalej.. i u mnie w mieście też nie ma żadnego ogniska, trzeba sobie sprowadzać nauczyciela :?
Odpowiem koleżance, bo na razie nikt nie był łaskaw tego zrobić
[quote:34d5140c70]Cześć!
Mam 13,5 lat. Mam skryte pretensje do mojej mamy ze nie kontynułowala mojej edukacji baletowej. Chodziłam na tekie zajęcia z baletu dla dziewczynek przed egzaminami do szkoły baletowej w Bytomiu przez rok, kiedy byłam malutka. Później jednak nie było pieniedzy etc... moje umiejętności na chwilę obecną szczerze ,mówiąc są żadne.. Moją nadzieją są zapał i gotowosć do pracy które posiadam
Teraz możliwość nauki baletu jest moim marzeniem. Moglabym chodzić nawet z maluchami do 1 klasy, żeby tylko opanować tę niesamowitą sztukę.
czy ktoś z Was, może mi powiedzieć jakie kroki powinnam podjąć zeby wogóle móc się starać o miejcu w szkole?
Czekam z niecierpliwością na odpowiedź
Pozdrawiam
krysia[/quote:34d5140c70]
NIe przyjmą Cie do 1 klasy,a le jak się będziesz pożądnie rozciągać, ćwiczyć podstawy, których na forum znajdziesz pełno, a może się nawet zapiszesz na jakieś zajęcia, jak nie balet to ludowy, modern, jazz. Rozumiem, że bedziesz się starała o przyjęcie do IV klasy OSB w Bytomiu. Z tego, co czytałam, to bytom jest dobrą i surową szkołą, więc będziesz się musiała postarać. Próbuj na puentah itd. Było wiele przypadków,że dziewczęta lub chłopcy zostali przyjmowani do klas IV. Nic straconego, ale ten rok to ostatnia szansa- nie zmarnuj jej !!! :D
[quote:34d5140c70]Cześć!
Mam 13,5 lat. Mam skryte pretensje do mojej mamy ze nie kontynułowala mojej edukacji baletowej. Chodziłam na tekie zajęcia z baletu dla dziewczynek przed egzaminami do szkoły baletowej w Bytomiu przez rok, kiedy byłam malutka. Później jednak nie było pieniedzy etc... moje umiejętności na chwilę obecną szczerze ,mówiąc są żadne.. Moją nadzieją są zapał i gotowosć do pracy które posiadam
Teraz możliwość nauki baletu jest moim marzeniem. Moglabym chodzić nawet z maluchami do 1 klasy, żeby tylko opanować tę niesamowitą sztukę.
czy ktoś z Was, może mi powiedzieć jakie kroki powinnam podjąć zeby wogóle móc się starać o miejcu w szkole?
Czekam z niecierpliwością na odpowiedź
Pozdrawiam
krysia[/quote:34d5140c70]
NIe przyjmą Cie do 1 klasy,a le jak się będziesz pożądnie rozciągać, ćwiczyć podstawy, których na forum znajdziesz pełno, a może się nawet zapiszesz na jakieś zajęcia, jak nie balet to ludowy, modern, jazz. Rozumiem, że bedziesz się starała o przyjęcie do IV klasy OSB w Bytomiu. Z tego, co czytałam, to bytom jest dobrą i surową szkołą, więc będziesz się musiała postarać. Próbuj na puentah itd. Było wiele przypadków,że dziewczęta lub chłopcy zostali przyjmowani do klas IV. Nic straconego, ale ten rok to ostatnia szansa- nie zmarnuj jej !!! :D
Przyjęcie w wieku 15 lat do OSB w Warszawie to jest nie lada wyczyn. Nie wystarczą nawet wybitne warunki, bo trzeba mieć już odpowiednie umiejętności, bynajmniej podobne do tych, które mają dziewczyny po 5 latach codziennej pracy. I niestety nie wystarczy umieć stać na pointach czy zakręcić dwa piruety. Niestety ostatnio warszawska szkoła nie jest chętna na przyjmowanie uczniów do starszych klas (szczególnie od III klasy w górę, bo w I-III jest jeszcze spora szansa na dostanie się). Są osoby w waszym wieku (15 l.) o wręcz bardzo dobrych, rzadko spotykanych warunkach, którym niestety nie udało się dostać. Co gorsze - nawet nie chciano ich oglądać. Ja wszystkim zdajacym życzę powodzenia i wytrwałości, ale jeżeli się nie uda - nie zniechęcajcie się. Jest wiele innych sposobów aby tańczyć, zrobić dyplom, spełnić marzenia. Trzeba tylko ogromu pracy, chęci, no i odrobina szczęścia też nie zaszkodzi;-)
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
może ja i jestem trochę taki niepoprawny marzyciel ale ja bym Was jednak dziewczyny, czasem wbrew rozumowi, zachęcała do takich prób, jakie podejmujecie.
Bo jak sie nie probuje to wtedy na 100% nic sie nie osiagnie, a jak sie probuje i nawet nie wyjdzie, to i tak idzie sie do przodu.
W zyciu jest tak, ze jak sie ma jakies aspiracje i poniesie sie porazkę, to potem dopiero po tej porazce widzi sie ze sa jeszcze inne mozliwosci. A jak sie nie ma aspiracji to z takiego punktu nic sie nie osiagnie.
Bo jak sie nie probuje to wtedy na 100% nic sie nie osiagnie, a jak sie probuje i nawet nie wyjdzie, to i tak idzie sie do przodu.
W zyciu jest tak, ze jak sie ma jakies aspiracje i poniesie sie porazkę, to potem dopiero po tej porazce widzi sie ze sa jeszcze inne mozliwosci. A jak sie nie ma aspiracji to z takiego punktu nic sie nie osiagnie.
-
Chiquitkka
- Posty: 17
- Rejestracja: pt lut 20, 2009 10:02 pm
Ja pod koniec poprzedniego roku interesowałam się OSB w Poznaniu, ale było za późno na nadrabianie ( miesiąc ). Teraz napisałam maila do warszawskiej OSB, czekam na odpowiedź. Mam 13 lat, więc z tego, co przeczytałam wynika, że mam nawet nikłą szansę na dostanie się. Szkoda, że mieszkam strasznie daleko ( w okolicach Gorzowa Wlkp. ), ale nawet odległość mnie nie pokona. ;d
-
Chiquitkka
- Posty: 17
- Rejestracja: pt lut 20, 2009 10:02 pm
Tańczę od 6-go roku życia. Na zajęciach mamy podstawy typu plie, battement tendu itp. ( nie wiem, czy dobrze napisałam), choć główny nacisk idzie na jazz, modern itede. Jestem rozciągnięta, raczej nie mam z tym problemów...
A nadrabiać zaczynam. Miałam od dziś, ale siostra złamała nogę i jakoś nie było kiedy. ;/
A nadrabiać zaczynam. Miałam od dziś, ale siostra złamała nogę i jakoś nie było kiedy. ;/
-
Chiquitkka
- Posty: 17
- Rejestracja: pt lut 20, 2009 10:02 pm