Filmy baletowe w Internecie (linki)
[quote:bd2116548b="Agnieszka P."]W takim ujecieu, jak piszesz Blanche, ze tanczy od 2007 roku i ze inne tancerki szybkiej zauwazono, to moze zmienia nieco spojrzenie.
ale to tez dziwne. Moim skromnym zdaniem ma dziewczyna predyspozycje, zeby wczesniej zaistniec w solowej roli. Moze wchodzily tu w gre tez jakies niecne knowania :sad: .[/quote:bd2116548b]
Albo może do tej pory nie była wystarczająco dobra, by dawać jej solowe role ;). Nie zapominajmy, że nie kończyła Akademii Waganowej, a tam ważne jest kontynuowanie tradycji. Może dopiero dzięki pracy z pedagogiem z Waganowej lub Maryjskiego osiągnęła odpowiedni poziom. To oczywiście moje przypuszczenia, choć fakt, że różne zakulisowe kwestie mogły mieć znaczenie.
[quote:bd2116548b="Agnieszka P."]Swoja droga, to nie wiem ale to wiele razy pisalam, ze wolalbym byc w corpsie w Berlinie niz solistka w Bolshoj, i w Maryjskim moze i tez. Jacys ci ludzie w Rosji wsciekli troche. Ciezka sprawa. [/quote:bd2116548b]
Z perspektywy nie-Rosjanina rzeczywiście można tak na to patrzeć, ale jednak dla wielu tancerzy praca w Rosji to nie tylko praca, ale też rodzina, przyjaciele; mogą być przywiązani do swojego kraju, miasta, chcą kontynuować tradycje swojego teatru lub szkoły; dodatkowo jest kwestia prestiżu, i większego przywiązania do tradycji baletu rosyjskiego. Tu nie wchodzi w grę tylko to, że w Rosji jest mniej przyjemnie, bo pedagodzy wrzeszczą, a na Zachodzie nie ;).
[quote:bd2116548b="Joanna"]Czy wy naprawdę tak wierzycie w ten film? To, że nauczycielka baletu wyzywa uczennicę, i mówi jej że jest głupia, niezdolna, i nic nie osiągnie, to po 1) nie znaczy, że to prawda, a po 2) to normalne w balecie, chociaż faktycznie w Rosji przybiera to znacznie ostrzejsze formy niż na Zachodzie, gdzie jest więcej praw ucznia w ogóle, itp.[/quote:bd2116548b]
Czy wierzę to nie wiem. Ogólnie sceptycznie odnoszę się do przedstawiania rosyjskich szkół baletowych w Rosji jako miejsc, gdzie nauczyciele wrzeszczą i torturują uczniów, przede wszystkim dlatego, że widziałam też filmy, gdzie 9-letnie dziewczynki z radością szły na przesłuchania i z przekonaniem mówiły, że chcą być jak Diana Vishneva. Również już dorośli tancerze ciepło mówią o szkolnych czasach, np. Obraztsova w jednym wywiadzie opowiadała, że gdy nauczyciel szczypał ją w nogi, to fakt, bolało, ale zapamiętała to na całe życie, a najgorsze określenie padające z ust nauczyciela - "tańczysz jak krowa" - tylko mobilizowało do większej pracy nad sobą. Z drugiej strony po filmie z Oksaną widać, że była w nienajlepszym stanie psychicznym, co jednak może zdarzyć się każdemu, nawet osobom zdeterminowanym, by osiągnąć swój cel. Więc ogólnie nie wiem, czy tak bardzo w to wierzę, nie mówiąc już o tym, że całego filmu nie widziałam ;). I z tego względu też chcę na nią patrzeć obiektywnie, oceniając po nagraniach z występów z Maryjskiego, a nie na podstawie filmu.
ale to tez dziwne. Moim skromnym zdaniem ma dziewczyna predyspozycje, zeby wczesniej zaistniec w solowej roli. Moze wchodzily tu w gre tez jakies niecne knowania :sad: .[/quote:bd2116548b]
Albo może do tej pory nie była wystarczająco dobra, by dawać jej solowe role ;). Nie zapominajmy, że nie kończyła Akademii Waganowej, a tam ważne jest kontynuowanie tradycji. Może dopiero dzięki pracy z pedagogiem z Waganowej lub Maryjskiego osiągnęła odpowiedni poziom. To oczywiście moje przypuszczenia, choć fakt, że różne zakulisowe kwestie mogły mieć znaczenie.
[quote:bd2116548b="Agnieszka P."]Swoja droga, to nie wiem ale to wiele razy pisalam, ze wolalbym byc w corpsie w Berlinie niz solistka w Bolshoj, i w Maryjskim moze i tez. Jacys ci ludzie w Rosji wsciekli troche. Ciezka sprawa. [/quote:bd2116548b]
Z perspektywy nie-Rosjanina rzeczywiście można tak na to patrzeć, ale jednak dla wielu tancerzy praca w Rosji to nie tylko praca, ale też rodzina, przyjaciele; mogą być przywiązani do swojego kraju, miasta, chcą kontynuować tradycje swojego teatru lub szkoły; dodatkowo jest kwestia prestiżu, i większego przywiązania do tradycji baletu rosyjskiego. Tu nie wchodzi w grę tylko to, że w Rosji jest mniej przyjemnie, bo pedagodzy wrzeszczą, a na Zachodzie nie ;).
[quote:bd2116548b="Joanna"]Czy wy naprawdę tak wierzycie w ten film? To, że nauczycielka baletu wyzywa uczennicę, i mówi jej że jest głupia, niezdolna, i nic nie osiągnie, to po 1) nie znaczy, że to prawda, a po 2) to normalne w balecie, chociaż faktycznie w Rosji przybiera to znacznie ostrzejsze formy niż na Zachodzie, gdzie jest więcej praw ucznia w ogóle, itp.[/quote:bd2116548b]
Czy wierzę to nie wiem. Ogólnie sceptycznie odnoszę się do przedstawiania rosyjskich szkół baletowych w Rosji jako miejsc, gdzie nauczyciele wrzeszczą i torturują uczniów, przede wszystkim dlatego, że widziałam też filmy, gdzie 9-letnie dziewczynki z radością szły na przesłuchania i z przekonaniem mówiły, że chcą być jak Diana Vishneva. Również już dorośli tancerze ciepło mówią o szkolnych czasach, np. Obraztsova w jednym wywiadzie opowiadała, że gdy nauczyciel szczypał ją w nogi, to fakt, bolało, ale zapamiętała to na całe życie, a najgorsze określenie padające z ust nauczyciela - "tańczysz jak krowa" - tylko mobilizowało do większej pracy nad sobą. Z drugiej strony po filmie z Oksaną widać, że była w nienajlepszym stanie psychicznym, co jednak może zdarzyć się każdemu, nawet osobom zdeterminowanym, by osiągnąć swój cel. Więc ogólnie nie wiem, czy tak bardzo w to wierzę, nie mówiąc już o tym, że całego filmu nie widziałam ;). I z tego względu też chcę na nią patrzeć obiektywnie, oceniając po nagraniach z występów z Maryjskiego, a nie na podstawie filmu.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:864ef0e8f0="Joanna"]Czy wy naprawdę tak wierzycie w ten film? To, że nauczycielka baletu wyzywa uczennicę, i mówi jej że jest głupia, niezdolna, i nic nie osiągnie, to po 1) nie znaczy, że to prawda, a po 2) to normalne w balecie, chociaż faktycznie w Rosji przybiera to znacznie ostrzejsze formy niż na Zachodzie, gdzie jest więcej praw ucznia w ogóle, itp.
.[/quote:864ef0e8f0]
Wierzymy, przynajmniej ja. Tzn nie ze wierze jak slepy wół, ze to najszczersza prawda, bo kazdy film z zasady ma jakies przerysowania, ale na zasadzie, ze wierze, ze mnie ten film poruszył i uwazam, ze te all emocje byly bardzo prawdziwe. Nawet jesli nie bylyby to emocje tej konkretnej dziewczyny, to z cala pewnoscia sa to emocje kilku dziewczyn ze szkol baletowych w Rosji. Byly to tez sadze emocje Wladimira Malakhova, ktory mowil ze za nic nie chcialby teraz wrocic do szkoly przy Baloshoj, bo to przyjemne nie bylo.
to ze sie jest surowym, to OK. wczoraj przypomnialam sobie film z opery francuskiej, i ta surowosc tam zaakceptuje. Jeśli to by bylo wrzeszczenie i powiedzenie tanczysz jak krowa - ok to i moze motywacja ale ponizanie??? i wywolywanie w kims odczucia bliskiego depresji? Ludzie: o czym Wy mowicie? WG Was to jest OK?
Wiem wiem zaraz sie posypie, ze glupoty gadam, bo all uwazacie ze w szkolach tak musi byc. Wiem to, bo wiele razy pisaliscie tak. Ale mnie to nie przekonuje.
Tak jak sa trenerzy w sporcie, ktorzy wrzeszcza i ponizaja i sa tacy, ktorzy motywuja w inny sposob. Mozna byc surowym, bo surowosc czesto motywuje a bycie cieplymi kluchami nie motywuje ale ponizanie kogos? Sorry ale ja tego nie kupuje i nie kupie. Ja ponizania nigdy nie zaakceptuje, bo to kompletnie wypacza wszysko w co wierze i piszcie sobie o moich pogladach co chcecie; ja ich nie zmienie
PS jest cos takiego jak mobbing , ktore to pojecie wbrew powszechnemu odczuciu, w nauce nie wywodzi sie wcale od środowiska w pracy ale w szkole. Dzieci, klasa i nauczycielka z filmu Beautiful tragedy, czyli ponizanie i wywolywanie w czlowiekiu mniemania , ze chcemy zebyc stad spadala na Ukraine to mobbing i to jakby ktos nie wiedzial, to to co zostale zagrane w filmie to jest nic innego jak klasyczny naukowo uznany mobbing, czyli zachowanie karygodne i patologczne i nic wspolnego z dobra motywacja nie ma. Bardzo mi szkoda dzieci, ktore maja takie problemy, bo to im zostaje na cale zycie niestety.
PS 2 zdaje sobie sprawe, ze reaguje histerycznie ale taki moj urok, ze na problemy dzieci zawsze reaguje histerycznie: w zyciu prawdziwym nawet bardziej niz tu.
.[/quote:864ef0e8f0]
Wierzymy, przynajmniej ja. Tzn nie ze wierze jak slepy wół, ze to najszczersza prawda, bo kazdy film z zasady ma jakies przerysowania, ale na zasadzie, ze wierze, ze mnie ten film poruszył i uwazam, ze te all emocje byly bardzo prawdziwe. Nawet jesli nie bylyby to emocje tej konkretnej dziewczyny, to z cala pewnoscia sa to emocje kilku dziewczyn ze szkol baletowych w Rosji. Byly to tez sadze emocje Wladimira Malakhova, ktory mowil ze za nic nie chcialby teraz wrocic do szkoly przy Baloshoj, bo to przyjemne nie bylo.
to ze sie jest surowym, to OK. wczoraj przypomnialam sobie film z opery francuskiej, i ta surowosc tam zaakceptuje. Jeśli to by bylo wrzeszczenie i powiedzenie tanczysz jak krowa - ok to i moze motywacja ale ponizanie??? i wywolywanie w kims odczucia bliskiego depresji? Ludzie: o czym Wy mowicie? WG Was to jest OK?
Wiem wiem zaraz sie posypie, ze glupoty gadam, bo all uwazacie ze w szkolach tak musi byc. Wiem to, bo wiele razy pisaliscie tak. Ale mnie to nie przekonuje.
Tak jak sa trenerzy w sporcie, ktorzy wrzeszcza i ponizaja i sa tacy, ktorzy motywuja w inny sposob. Mozna byc surowym, bo surowosc czesto motywuje a bycie cieplymi kluchami nie motywuje ale ponizanie kogos? Sorry ale ja tego nie kupuje i nie kupie. Ja ponizania nigdy nie zaakceptuje, bo to kompletnie wypacza wszysko w co wierze i piszcie sobie o moich pogladach co chcecie; ja ich nie zmienie
PS jest cos takiego jak mobbing , ktore to pojecie wbrew powszechnemu odczuciu, w nauce nie wywodzi sie wcale od środowiska w pracy ale w szkole. Dzieci, klasa i nauczycielka z filmu Beautiful tragedy, czyli ponizanie i wywolywanie w czlowiekiu mniemania , ze chcemy zebyc stad spadala na Ukraine to mobbing i to jakby ktos nie wiedzial, to to co zostale zagrane w filmie to jest nic innego jak klasyczny naukowo uznany mobbing, czyli zachowanie karygodne i patologczne i nic wspolnego z dobra motywacja nie ma. Bardzo mi szkoda dzieci, ktore maja takie problemy, bo to im zostaje na cale zycie niestety.
PS 2 zdaje sobie sprawe, ze reaguje histerycznie ale taki moj urok, ze na problemy dzieci zawsze reaguje histerycznie: w zyciu prawdziwym nawet bardziej niz tu.
Ja nie mówię, że takie traktowanie jest ok, tylko że nie jest zaskaskujące, Rosja to jednak trochę inna mentalność niż Zachód. W Chinach też nie mają łatwiej:/ No i w balecie to tym bardziej nie dziwi.
Nie mówię, że emocje ukazane na filmie były nieprawdziwe, ale jednak duże (nawet bardzo) znaczenie ma montaż, reżyseria filmu dokumentalnego - tak, że z czyjegoś życia wybiera się tylko jeden aspekt, który chce się pokazać.
Jakby Oksana nie była dobrą tancerką to by się w ogóle nie dostała do Maryjskiego, to jasne. Więc chyba jednak na coś opłaciło się jej być w tej rzekomo strasznej szkole, gdzie niby do niczego się nie nadawała, ale jednak do takiego dobrego zespołu ją przyjęli?... Więc hmm, może nie było to aż tak straszne, że tylko jeden ciąg depresji, jak chce to wmówić film...?
I powtórzę - jakby naprawdę była bardzo słaba, to by ją albo ze szkoły wyrzucili, albo w ogóle nie zwracali uwagi, nie poprawiali, itp.
Nie mówię, że emocje ukazane na filmie były nieprawdziwe, ale jednak duże (nawet bardzo) znaczenie ma montaż, reżyseria filmu dokumentalnego - tak, że z czyjegoś życia wybiera się tylko jeden aspekt, który chce się pokazać.
Jakby Oksana nie była dobrą tancerką to by się w ogóle nie dostała do Maryjskiego, to jasne. Więc chyba jednak na coś opłaciło się jej być w tej rzekomo strasznej szkole, gdzie niby do niczego się nie nadawała, ale jednak do takiego dobrego zespołu ją przyjęli?... Więc hmm, może nie było to aż tak straszne, że tylko jeden ciąg depresji, jak chce to wmówić film...?
I powtórzę - jakby naprawdę była bardzo słaba, to by ją albo ze szkoły wyrzucili, albo w ogóle nie zwracali uwagi, nie poprawiali, itp.
Mimo woli poruszyłyście bardzo ciekawy temat mianowicie: "wychowanie taneczne na wschodzie i zachodzie"
Onegdaj uznaliście, że Azjaci sa zwlaszcza w tańcu zdecydowanie lepsi od Europejczyków a jednocześnie Agnieszko potępiasz azjatyckie metody szkolenia.
Sama widzisz, że jest tu jakas niekonsekwencja :sad:
Onegdaj uznaliście, że Azjaci sa zwlaszcza w tańcu zdecydowanie lepsi od Europejczyków a jednocześnie Agnieszko potępiasz azjatyckie metody szkolenia.
Sama widzisz, że jest tu jakas niekonsekwencja :sad:
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:9d9a7d8ef8="Joanna"]J aNie mówię, że emocje ukazane na filmie były nieprawdziwe, ale jednak duże (nawet bardzo) znaczenie ma montaż, reżyseria filmu dokumentalnego - tak, że z czyjegoś życia wybiera się tylko jeden aspekt, który chce się pokazać.[/quote:9d9a7d8ef8]
co do tego, to sie akurat zgodze, bo sama Oksana, nie wiem czy w filmie, czy gdzies indziej, mowila wprost, ze dla niej najbardziej w zyciu liczy sie taniec i zeby tak zwiewnie sobie tanczyc w teatrze, wiec wola byla. Byla tez strasznie zaparta jesli chodzi o wage i rozciaganie: sama z siebie, to byl dla niej wazny cel.
Tez inny fakt, ze bylo wielkie cisnienie z domu, od matki, dla ktorej kariera corki to byla jedyna szansa, zeby corka sie wyrwala z beznadziejnej biedy Ukrainy. Sama matka ja ponoc rozciagala jak Oksana miala 2 lata czy jakos tak, zeby potem bylo z rozciaganiem latwiej.
A film jak film, gdyby byl taki bardzo prawdziwy, to by mniej zarobił.
Co nie znaczy jednak, ze inaczej oceniam te metody ksztalcenia, ktore sa dla mnie w takim wydaniu jednak patologiczne.
No i na deser zarzut Fathera :) :
Drogi moj a co ma jedno do drugiego? Jest Azjatow duzo, wiec łatwiej statystycznie o talent. Wiecej chce balet cwiczyc, wieksza szansa ze znajdzie sie gwiazda. a jak jest dobry to mi all jedno czy oczy skosne czy proste, czy skora czarna, zołta czy fioletowa. A swoja drogą czemu taki ciety jestes F. na tych biedakow :) ?
Ale to nie zmienia faktu, ze cieszylabym sie, jesli ktos by mowil, ze jakis Azjata jest rujnowany psychicznie przez nauczyciela baletu. Bo nie zycze tego zadnemu czlowiekowi, zeby byl przez kogos dolowany. Inna sprawa, ze czasem sie mowi, ze surowosc wymagana jest zeby trener cos z czlowieka wykrzesal. Ale surowosc a nie ponizanie.
W koncu mamy kilku tancerzy, wybitnych i cudnych tj. Jose Manuel Carreńo, Angela Corellę, Ethan Stiefel `a : oni wszyscy kształceni z wielkim samozaparciem , w bolu, w znoju, moze i surowo motywowani ale wyuczeni w innym modelu ksztalcenia i czy sa gorsi? Wg mnie jedyne co ich odroznia to to, ze w doroslym zyciu nie popadali w depresje tj Vladimir Malakhov.
Wiem oslo jestm uparta ale mysle, ze ponizanie nie jest konieczne. Mozna motywowac, mozna byc surowym, ale nie ponizanie.
Czy sila moich argumentow jest OK?
co do tego, to sie akurat zgodze, bo sama Oksana, nie wiem czy w filmie, czy gdzies indziej, mowila wprost, ze dla niej najbardziej w zyciu liczy sie taniec i zeby tak zwiewnie sobie tanczyc w teatrze, wiec wola byla. Byla tez strasznie zaparta jesli chodzi o wage i rozciaganie: sama z siebie, to byl dla niej wazny cel.
Tez inny fakt, ze bylo wielkie cisnienie z domu, od matki, dla ktorej kariera corki to byla jedyna szansa, zeby corka sie wyrwala z beznadziejnej biedy Ukrainy. Sama matka ja ponoc rozciagala jak Oksana miala 2 lata czy jakos tak, zeby potem bylo z rozciaganiem latwiej.
A film jak film, gdyby byl taki bardzo prawdziwy, to by mniej zarobił.
Co nie znaczy jednak, ze inaczej oceniam te metody ksztalcenia, ktore sa dla mnie w takim wydaniu jednak patologiczne.
No i na deser zarzut Fathera :) :
Drogi moj a co ma jedno do drugiego? Jest Azjatow duzo, wiec łatwiej statystycznie o talent. Wiecej chce balet cwiczyc, wieksza szansa ze znajdzie sie gwiazda. a jak jest dobry to mi all jedno czy oczy skosne czy proste, czy skora czarna, zołta czy fioletowa. A swoja drogą czemu taki ciety jestes F. na tych biedakow :) ?
Ale to nie zmienia faktu, ze cieszylabym sie, jesli ktos by mowil, ze jakis Azjata jest rujnowany psychicznie przez nauczyciela baletu. Bo nie zycze tego zadnemu czlowiekowi, zeby byl przez kogos dolowany. Inna sprawa, ze czasem sie mowi, ze surowosc wymagana jest zeby trener cos z czlowieka wykrzesal. Ale surowosc a nie ponizanie.
W koncu mamy kilku tancerzy, wybitnych i cudnych tj. Jose Manuel Carreńo, Angela Corellę, Ethan Stiefel `a : oni wszyscy kształceni z wielkim samozaparciem , w bolu, w znoju, moze i surowo motywowani ale wyuczeni w innym modelu ksztalcenia i czy sa gorsi? Wg mnie jedyne co ich odroznia to to, ze w doroslym zyciu nie popadali w depresje tj Vladimir Malakhov.
Wiem oslo jestm uparta ale mysle, ze ponizanie nie jest konieczne. Mozna motywowac, mozna byc surowym, ale nie ponizanie.
Czy sila moich argumentow jest OK?
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:601e86ff7c="Agnieszka P."]Jeśli to by bylo wrzeszczenie i powiedzenie tanczysz jak krowa - ok to i moze motywacja ale ponizanie??? i wywolywanie w kims odczucia bliskiego depresji? Ludzie: o czym Wy mowicie? WG Was to jest OK?
Wiem wiem zaraz sie posypie, ze glupoty gadam, bo all uwazacie ze w szkolach tak musi byc. Wiem to, bo wiele razy pisaliscie tak. Ale mnie to nie przekonuje. [/quote:601e86ff7c]
Skoro tak, to nie wiem, czy jest sens, żebym cokolwiek pisała ;). Ja uważam tak, jak napisała Joanna - inna mentalność jest w Rosji, a inna na Zachodzie. Nie można porównywać nauki, a nawet życia w Rosji z USA - w USA ludzie muszą być bardziej ostrożni choćby ze względu na przeczulenie Amerykanów na kwestie rasowe, molestowanie itp., nie mówiąc już o innym podejściu do zdrowia psychicznego człowieka - w końcu słyszy się żarty o Amerykanach czy Brytyjczykach, którzy idą do psychologa czy psychiatry, bo skończyło im się mleko czy coś podobnego ;). Wziąć pod uwagę trzeba też wziąć do niedawna kultywowane na Zachodzie "bezstresowe wychowanie", które doprowadziło do wychowania ludzi słabszych psychicznie. W Rosji, jak przypuszczam, od lat wygląda to inaczej i dlatego ja bym tak nie oceniała szkół rosyjskich - że tam to tylko mobbing i molestowanie psychiczne - jeżeli dokładnie nie znamy ani sytuacji tam panującej, ani podejścia ludzi do życia.
Ale wiem, wiem, i tak Ciebie to nie przekonało ;).
Wiem wiem zaraz sie posypie, ze glupoty gadam, bo all uwazacie ze w szkolach tak musi byc. Wiem to, bo wiele razy pisaliscie tak. Ale mnie to nie przekonuje. [/quote:601e86ff7c]
Skoro tak, to nie wiem, czy jest sens, żebym cokolwiek pisała ;). Ja uważam tak, jak napisała Joanna - inna mentalność jest w Rosji, a inna na Zachodzie. Nie można porównywać nauki, a nawet życia w Rosji z USA - w USA ludzie muszą być bardziej ostrożni choćby ze względu na przeczulenie Amerykanów na kwestie rasowe, molestowanie itp., nie mówiąc już o innym podejściu do zdrowia psychicznego człowieka - w końcu słyszy się żarty o Amerykanach czy Brytyjczykach, którzy idą do psychologa czy psychiatry, bo skończyło im się mleko czy coś podobnego ;). Wziąć pod uwagę trzeba też wziąć do niedawna kultywowane na Zachodzie "bezstresowe wychowanie", które doprowadziło do wychowania ludzi słabszych psychicznie. W Rosji, jak przypuszczam, od lat wygląda to inaczej i dlatego ja bym tak nie oceniała szkół rosyjskich - że tam to tylko mobbing i molestowanie psychiczne - jeżeli dokładnie nie znamy ani sytuacji tam panującej, ani podejścia ludzi do życia.
Ale wiem, wiem, i tak Ciebie to nie przekonało ;).
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
nie mysle, ze Rosji to tylko mobbing :) , nie nie. Mobbing w klasycznym wydaniu to nie jest norma, ze kazdy ale wyjatek- nawet w Rosji
Ale tak jak napisalaś : nasze poglady uwarunkowane sa wychowaniem i tym jak zyjemy. Jak ja na codzien oceniam mobning jako mobbing i jako cos pejoratywnego, to nie umiem innej miary do Rosjanina a innej do Polaka, bo Rosjanin ma twardsza skore i nie poczuje.
Generalnie jestem na to wrazliwa bez wzgledu co to za nacja
A co do bezstresowego wychowania w USA, to nie do konca sie zgodze, ale nie chce zaczynac tematu, w ktorym bym mogla 100 stron.
Ale tak jak napisalaś : nasze poglady uwarunkowane sa wychowaniem i tym jak zyjemy. Jak ja na codzien oceniam mobning jako mobbing i jako cos pejoratywnego, to nie umiem innej miary do Rosjanina a innej do Polaka, bo Rosjanin ma twardsza skore i nie poczuje.
Generalnie jestem na to wrazliwa bez wzgledu co to za nacja
A co do bezstresowego wychowania w USA, to nie do konca sie zgodze, ale nie chce zaczynac tematu, w ktorym bym mogla 100 stron.
[quote:e414416538="Agnieszka P."]ok, to pakaż mi miejsce gdzie napisalam , ze lubie azjatow za to, ze sa katowani?[/quote:e414416538]
Tego nie twierdzisz jeno to,że Ich lubisz bo są lepszymi tancerzami od Europejczyków.
Wybacz nie mogę sobie pozwolic na dłuższe pisanie bo pracuję. Wymiana krótkich mysli z Wami jest świetnym przerywnikiem w pracy :smile:
Tego nie twierdzisz jeno to,że Ich lubisz bo są lepszymi tancerzami od Europejczyków.
Wybacz nie mogę sobie pozwolic na dłuższe pisanie bo pracuję. Wymiana krótkich mysli z Wami jest świetnym przerywnikiem w pracy :smile: