O wszystkim i niczym
[*]
Może w końcu ktoś nie dopuści do tego aby jednym samolotem podróżowały ważne osobistości, może Polski Rząd w końcu zakupi nowe, bezpieczne samoloty dla VIP'ów, może w końcu ktoś przeanalizuje procedury bezpieczeństwa.
Poniedziałek dniem żałoby w całej Unii Europejskiej. We wszystkich unijnych instytucjach opuszczone będą do połowy flagi, a spotkania będą poprzedzane dwiema minutami ciszy. Żałobę Narodową ogłoszono także na Litwie (3 dni ) oraz w Rosji ( 1 dzień ).
Może w końcu ktoś nie dopuści do tego aby jednym samolotem podróżowały ważne osobistości, może Polski Rząd w końcu zakupi nowe, bezpieczne samoloty dla VIP'ów, może w końcu ktoś przeanalizuje procedury bezpieczeństwa.
Poniedziałek dniem żałoby w całej Unii Europejskiej. We wszystkich unijnych instytucjach opuszczone będą do połowy flagi, a spotkania będą poprzedzane dwiema minutami ciszy. Żałobę Narodową ogłoszono także na Litwie (3 dni ) oraz w Rosji ( 1 dzień ).
powiem tak, zawsze byłam osobą która popierała L. Kaczyńskiego i PiS począwszy od wyborów, wszak jestem osobą która interesuje się polityką od kilku lat, odkąd poszłam do gimnazjum.
o całej tragedii dowiedziałam się będąc przez trzy dni [pt-nd] na wyjeździe, na warsztatach tanecznych odcięta od całej zwykłej codzienności, telewizora i internetu, jakimś cudem zadziałało mi radio w telefonie. mimo że mamy po 13-19 lat [nie licząc trenera] dało się jednak odczuć że coś jest nie tak w grupie, chociażby wtedy kiedy uczyliśmy się to kolejnych choreografii [im więcej ich było tym gorzej one szły]. z początku nie potrafiłam tego ogarnąć i nie mogłam tego sobie jakoś wyobrazić, nie docierało to do mnie. dopiero po powrocie całość zamieniła się w jeden wielki płacz kiedy całość odebrałam wizualnie [akurat wróciłam na przejazd po Warszawie trumny z ciałem].
nie wiem jak to nazwać - w jakimś stopniu drażni mnie to, że to jest dopiero drugi raz jak nasz naród naprawdę docenia swojego prezydenta [pierwszy raz to był jak go wybierali...], kiedy to cały czas krytykowano jego działania, a co grosza jeszcze się naśmiewano.
chociażby fakt jak dużo działał w sprawie Katynia jest dowodem na to że jednak ten człowiek nie był tylko śmiesznym, małym, niewyraźnie mówiącym "kaczorem". tak bardzo chciał zwrócić uwagę świata na mord przedstawicieli polskich elit. i tak sobie pomyślałam: dokonał tego. tylko teraz się nasuwa pytanie, czy aby na pewno "było warto"...
cała ta tragedia zwróciła na Polskę i na sprawę Katyńską oczy całego świata, nawet piłkarze dwóch potęg ligi hiszpańskiej uszanowali nasz dramat. i chyba to najbardziej mnie wzrusza w tym wszystkim.
szkoda mi nie tylko samej postaci prezydenta i pierwszej damy, ale i innych osób chociażby Przemysława Gosiewskiego czy Piotra Nurowskiego. tak strasznie mi jest przykro że nawet nie umiem tego wyrazić, dla mnie jest to wręcz osobisty dramat i czuję się jakbyśmy zostali sami, opuszczeni przez najważniejszego człowieka w państwie i jego najwierniejszych współpracowników.
o całej tragedii dowiedziałam się będąc przez trzy dni [pt-nd] na wyjeździe, na warsztatach tanecznych odcięta od całej zwykłej codzienności, telewizora i internetu, jakimś cudem zadziałało mi radio w telefonie. mimo że mamy po 13-19 lat [nie licząc trenera] dało się jednak odczuć że coś jest nie tak w grupie, chociażby wtedy kiedy uczyliśmy się to kolejnych choreografii [im więcej ich było tym gorzej one szły]. z początku nie potrafiłam tego ogarnąć i nie mogłam tego sobie jakoś wyobrazić, nie docierało to do mnie. dopiero po powrocie całość zamieniła się w jeden wielki płacz kiedy całość odebrałam wizualnie [akurat wróciłam na przejazd po Warszawie trumny z ciałem].
nie wiem jak to nazwać - w jakimś stopniu drażni mnie to, że to jest dopiero drugi raz jak nasz naród naprawdę docenia swojego prezydenta [pierwszy raz to był jak go wybierali...], kiedy to cały czas krytykowano jego działania, a co grosza jeszcze się naśmiewano.
chociażby fakt jak dużo działał w sprawie Katynia jest dowodem na to że jednak ten człowiek nie był tylko śmiesznym, małym, niewyraźnie mówiącym "kaczorem". tak bardzo chciał zwrócić uwagę świata na mord przedstawicieli polskich elit. i tak sobie pomyślałam: dokonał tego. tylko teraz się nasuwa pytanie, czy aby na pewno "było warto"...
cała ta tragedia zwróciła na Polskę i na sprawę Katyńską oczy całego świata, nawet piłkarze dwóch potęg ligi hiszpańskiej uszanowali nasz dramat. i chyba to najbardziej mnie wzrusza w tym wszystkim.
szkoda mi nie tylko samej postaci prezydenta i pierwszej damy, ale i innych osób chociażby Przemysława Gosiewskiego czy Piotra Nurowskiego. tak strasznie mi jest przykro że nawet nie umiem tego wyrazić, dla mnie jest to wręcz osobisty dramat i czuję się jakbyśmy zostali sami, opuszczeni przez najważniejszego człowieka w państwie i jego najwierniejszych współpracowników.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
ja w moim srodowisku bylam jedyna osoba, ktora odwazała sie bronic L. Kaczynskiego, jak byl prezydentem, bo nagonka i nieche c do niego (min ze wzgledow swiatopogladowych)byla taka, ze trzeba bylo umiec sie postawic, zeby to robic...
Szanowalam go za KOR, za to, ze byl jednym z niewielu politykow takich jak na zachodzie: czyli nie zasadzie nic nie osiagnalem, bylem szefem kółka rolniczego, kombinowaniem jak kon pod gore i dlatego wbilem sie w polityke, bo tam sa pieniadze, ale na zasadzie jak w Stanach, ze najpierw osiaga sie w zyciu tytul np profesora prawa, duzo sie znaczy, ma sie prestiz i potem wchodzi sie w polityke bardziej dla prestizu niz dla pieniedzy.
Oprocz tego byl chyba pierwszym prezydentem III RP, ktory mial ogromna wiedze historyczna, a to dla mnie wazne. Byl zdecydowany i umiel bronic swoich pogladow nawet jak widzial, ze dzieki temu spada mu poparcie. Nienawidze ludzi, ktorzy nie maja swojego zdania , a tylko zyja zeby osiagac osobiste cele.
Kilka razy za jego kadencji, szykowane byly przez ministerstwo sprawiedliwosci (m.in. super chwalonego p. Ćwiąkalskiego i innych ) ustawy w kwestiach, na ktorych sie troche znam i mowione byly przez Premiera/Ćwiakalskiego i innych rzeczy, ktore byly zenujace i swiadczyly o braku elementarnej wiedzy i rozenania. Prezydent nigdy takiej ustawy nie bronil, mial swoje zdanie, ze to glupota i jasno dawal znaki, ze zawetuje.
Zreszta mnie osobiscie bardzo przekonal do siebie swoim pomysłem na uratowanie sytuacji po pewnym wyroku Trybunalu Konstytucyjnego . Bylo to najlepsze rozwazanie zdaniem moim i wszystkich ktorzy sie znaja bardziej niz ja na tych rzeczach i pracuja w zawodzie po kilkadziesiat lat. Niestety mimo poparcia KRS i wszystkich, ktorzy sie znaja pomysl ten byl blokowany dla samej zasady, zeby nie bylo tak jak chce prezydent. Juz teraz sa tego skutki ale kto sie tym ogolnie przejmuje? Wazne , ze udalo sie pomysl zblokowac.
W kazdym razie dla mnie bylo duzym komfortem, ze jak rzad/ministerstwo/parlament forsowali ustawe z ksiezyca i nie bylo zadnej dyskusji na etapie przygotowywania, klapki na oczach i darcie sie, ze musi by wlasnie tak, to byla przynajmniej 1 osoba, ktora dla swietego spokoju sobie nie odpuszczala i jakos starala sie wybrnac.
Jednym slowem bardzo go szanowalam za 4 rzeczy: 1)ze byl dobrym prawnikiem (a w naszej polityce to ogromna rzadkosc, a polityk- jako ten ktory prawo tworzy musi sie na nim znac. W krajach cywilizowanych rzadza panstwem ekonomisci i prawnicy, u nas zalozyciele kolek rolniczych i inne cwaniaki , wiec czemu sie potem dziwic ze tworzone sa ustawy z kosmosu?), 2)ze znal sie na historii, 3) ze mial swoje zdanie a nie tylko slupki sondazow przed oczyma i nie bylo mu wszystko jedno i narazal sie przez to na mase atakow, 4) ze byl takim patriota jak nasi dziadkowie, bo prezydent dobrze by bylo gdyby umial byc z naszej historii dumny, a nie jak szczuty piesek.
Szanowalam go za KOR, za to, ze byl jednym z niewielu politykow takich jak na zachodzie: czyli nie zasadzie nic nie osiagnalem, bylem szefem kółka rolniczego, kombinowaniem jak kon pod gore i dlatego wbilem sie w polityke, bo tam sa pieniadze, ale na zasadzie jak w Stanach, ze najpierw osiaga sie w zyciu tytul np profesora prawa, duzo sie znaczy, ma sie prestiz i potem wchodzi sie w polityke bardziej dla prestizu niz dla pieniedzy.
Oprocz tego byl chyba pierwszym prezydentem III RP, ktory mial ogromna wiedze historyczna, a to dla mnie wazne. Byl zdecydowany i umiel bronic swoich pogladow nawet jak widzial, ze dzieki temu spada mu poparcie. Nienawidze ludzi, ktorzy nie maja swojego zdania , a tylko zyja zeby osiagac osobiste cele.
Kilka razy za jego kadencji, szykowane byly przez ministerstwo sprawiedliwosci (m.in. super chwalonego p. Ćwiąkalskiego i innych ) ustawy w kwestiach, na ktorych sie troche znam i mowione byly przez Premiera/Ćwiakalskiego i innych rzeczy, ktore byly zenujace i swiadczyly o braku elementarnej wiedzy i rozenania. Prezydent nigdy takiej ustawy nie bronil, mial swoje zdanie, ze to glupota i jasno dawal znaki, ze zawetuje.
Zreszta mnie osobiscie bardzo przekonal do siebie swoim pomysłem na uratowanie sytuacji po pewnym wyroku Trybunalu Konstytucyjnego . Bylo to najlepsze rozwazanie zdaniem moim i wszystkich ktorzy sie znaja bardziej niz ja na tych rzeczach i pracuja w zawodzie po kilkadziesiat lat. Niestety mimo poparcia KRS i wszystkich, ktorzy sie znaja pomysl ten byl blokowany dla samej zasady, zeby nie bylo tak jak chce prezydent. Juz teraz sa tego skutki ale kto sie tym ogolnie przejmuje? Wazne , ze udalo sie pomysl zblokowac.
W kazdym razie dla mnie bylo duzym komfortem, ze jak rzad/ministerstwo/parlament forsowali ustawe z ksiezyca i nie bylo zadnej dyskusji na etapie przygotowywania, klapki na oczach i darcie sie, ze musi by wlasnie tak, to byla przynajmniej 1 osoba, ktora dla swietego spokoju sobie nie odpuszczala i jakos starala sie wybrnac.
Jednym slowem bardzo go szanowalam za 4 rzeczy: 1)ze byl dobrym prawnikiem (a w naszej polityce to ogromna rzadkosc, a polityk- jako ten ktory prawo tworzy musi sie na nim znac. W krajach cywilizowanych rzadza panstwem ekonomisci i prawnicy, u nas zalozyciele kolek rolniczych i inne cwaniaki , wiec czemu sie potem dziwic ze tworzone sa ustawy z kosmosu?), 2)ze znal sie na historii, 3) ze mial swoje zdanie a nie tylko slupki sondazow przed oczyma i nie bylo mu wszystko jedno i narazal sie przez to na mase atakow, 4) ze byl takim patriota jak nasi dziadkowie, bo prezydent dobrze by bylo gdyby umial byc z naszej historii dumny, a nie jak szczuty piesek.
to straszne co sie stało. nawet nie ze względu na liczbe osób która zgineła, bo codzien ginął krocie ludzi na drogach, w domach, w szpitalach.
ale przede wszystkim zal mi Polski. zgineli najwazniejsi, najwybistniejsi ludzie w kraju. zgineli najwieksi Patrioci , którzy walczyli o wolnośc. kraj został pozbawiony po raz kolejny "kwiatu i elity".
zastanawiam sie co dalej bedzie z naszym krajem, skoro jedna z "głównych" partii została zdziesiątkowana. teraz do władzy dojdą komuniści, lewica. jedyna nadzieja w tym, ze ta tragedia cos zmieni w nas, jako w narodzie, ze odrodzi sie w nas patriotyzm.
natomiat podoba mi sie postawa Rosji, Moskwy wobec tego co sie stało. wzieli wszystkie koszty zorganizowania przyjazdu rodzin Zmarłych, i kosztów ich pobytu. Postawili na nogi wszystkie siły i organizacje które mogą pomóc.
wiele osób na niego wrzucało, media i opozycja nie raz przekraczały granice..
bo był niski? bo miał iny głos? a moze dlatego ze nie robił wszystkiego na pokaz, jak to robia przedstawiciele innych partii.. on przynajmniej cos dla tego kraju zrobił. Dla mnie osobiscie jest to straszna tragedia
ale przede wszystkim zal mi Polski. zgineli najwazniejsi, najwybistniejsi ludzie w kraju. zgineli najwieksi Patrioci , którzy walczyli o wolnośc. kraj został pozbawiony po raz kolejny "kwiatu i elity".
zastanawiam sie co dalej bedzie z naszym krajem, skoro jedna z "głównych" partii została zdziesiątkowana. teraz do władzy dojdą komuniści, lewica. jedyna nadzieja w tym, ze ta tragedia cos zmieni w nas, jako w narodzie, ze odrodzi sie w nas patriotyzm.
natomiat podoba mi sie postawa Rosji, Moskwy wobec tego co sie stało. wzieli wszystkie koszty zorganizowania przyjazdu rodzin Zmarłych, i kosztów ich pobytu. Postawili na nogi wszystkie siły i organizacje które mogą pomóc.
wiele osób na niego wrzucało, media i opozycja nie raz przekraczały granice..
bo był niski? bo miał iny głos? a moze dlatego ze nie robił wszystkiego na pokaz, jak to robia przedstawiciele innych partii.. on przynajmniej cos dla tego kraju zrobił. Dla mnie osobiscie jest to straszna tragedia
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[b
tak Sisha podobnie myslimy
, ja tez sie ciesze, ze z Rosji jakies dobre sygnaly dochodzily od prostych ludzi, bo w pierwszych chwilach, jak swiat obiegla wiadomosc o katastrofie, to balam sie, zeby to nie poszlo w jakims zlym kierunku i nie przyczynilo sie do jakies naszej wrogosci do prostych Rosjan.
A tak na marginesie, to i zupelnie juz odchodzac od tej katastrofy, to zwykly Polak ze zwyklym Rosjaninem był w historii sklocany z przyczyn politycznych i metody walki politycznej prowadzily u nas czesto do hodowania złości do prostych Rosjan, ktorzy tak samo albo jeszcze bardziej byli tez manipulowani.
Czytalam./ czasem slyszalam wiele relacji od osob zeslanych na Syberie itd, ktorzy wspominaja, ze zwykli ludzie/mieszkancy tych wsi czesto dzielili sie z Polakami resztkami jedzenia, ktorego sami mieli malo. Bylo to b czeste. Ale to tak na marginesie jako luźna mysl
tak Sisha podobnie myslimy
A tak na marginesie, to i zupelnie juz odchodzac od tej katastrofy, to zwykly Polak ze zwyklym Rosjaninem był w historii sklocany z przyczyn politycznych i metody walki politycznej prowadzily u nas czesto do hodowania złości do prostych Rosjan, ktorzy tak samo albo jeszcze bardziej byli tez manipulowani.
Czytalam./ czasem slyszalam wiele relacji od osob zeslanych na Syberie itd, ktorzy wspominaja, ze zwykli ludzie/mieszkancy tych wsi czesto dzielili sie z Polakami resztkami jedzenia, ktorego sami mieli malo. Bylo to b czeste. Ale to tak na marginesie jako luźna mysl
Agnieszko i sisho - baaaardzo się cieszę że tak dużo i ładnie napisałyście o NIM.
Niestety bardzo rzadko do tzw szerokiego ogółu dochodziło to co On robił dobrego i jakie naprawdę miał zdanie/poglądy/osiągnięcia.
Nic więcej nie pisze bom chory nieco ..(może nawet więcej niż nieco ..)
Ale do niedzieli ustawiłem nam żałobny motyw (przynajmniej nieco bardziej stonowany...)
Niech przypomina i tu o tej wielkiej tragedii. Stracie jakich dawno już Polska nie poniosła. I nie myślę tylko o prezydencie ale wielu wielu porządnych ludzi których los dopełnił się w tym jakżeż pamiętnym miejscu....
Torin
Niestety bardzo rzadko do tzw szerokiego ogółu dochodziło to co On robił dobrego i jakie naprawdę miał zdanie/poglądy/osiągnięcia.
Nic więcej nie pisze bom chory nieco ..(może nawet więcej niż nieco ..)
Ale do niedzieli ustawiłem nam żałobny motyw (przynajmniej nieco bardziej stonowany...)
Niech przypomina i tu o tej wielkiej tragedii. Stracie jakich dawno już Polska nie poniosła. I nie myślę tylko o prezydencie ale wielu wielu porządnych ludzi których los dopełnił się w tym jakżeż pamiętnym miejscu....
Torin
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am