praca związana z tańcem
-
Hildegarda
- Posty: 49
- Rejestracja: wt gru 22, 2009 11:04 pm
praca związana z tańcem
Zastanawiam się jakie są zawody związane z tańcem. Jeżeli komuś nie uda się "zrobić kariery" w tańcu, a jest to jego największą pasją, to gdzie może pracować i jakie studia/kursy skończyć powinien? Wiadomo, że można np. prowadzić sklep z akcesoriami do tańca. Ale co jeszcze? Z góry dziękuję za pomoc!
-
Hildegarda
- Posty: 49
- Rejestracja: wt gru 22, 2009 11:04 pm
-
Hildegarda
- Posty: 49
- Rejestracja: wt gru 22, 2009 11:04 pm
[quote:fd4d68c070]A czy, aby zostać krytykiem tańca, trzeba mieć ukończoną szkołę baletową?
[/quote:fd4d68c070]
Aby nim zostać należy zaskarbić sobie autorytet zarówno publiczności jak i tancerzy swoja fachowoscia i celnoscią wystapień. A do tego droga daleka i prowadzi tylko przez umiłowanie tańca poparte wieloletnia mozolną i konsekwentna pracę publicystyczną i nie tylko.
Krytykowi nikt w papiery nie zagląda. Ten zawód jeśli to tak można nazwać nie jest zaszufladkowany :)
Oczywiście ukończenie szkoły baletowej może w tej profesji pomóc ale nie jest warunkiem koniecznym.
[/quote:fd4d68c070]
Aby nim zostać należy zaskarbić sobie autorytet zarówno publiczności jak i tancerzy swoja fachowoscia i celnoscią wystapień. A do tego droga daleka i prowadzi tylko przez umiłowanie tańca poparte wieloletnia mozolną i konsekwentna pracę publicystyczną i nie tylko.
Krytykowi nikt w papiery nie zagląda. Ten zawód jeśli to tak można nazwać nie jest zaszufladkowany :)
Oczywiście ukończenie szkoły baletowej może w tej profesji pomóc ale nie jest warunkiem koniecznym.
-
Chiaranzana
- Posty: 349
- Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am
Wiedza o Teatrze, daje mzoliwosc pracy w teatrze a kim chce sie tam byc, to powinno sie juz wiedziec na studiach. Aktorem nie, ale krytykiem na pewno, pisac do gazet, czasopism, mozna, miec swoja wlasna grupe baletowa, teatralna, pracowac w domach kultury, byc scenografem itp.
Zeby uczyc trzeba skonczyc studia pedagogiczne albo dopelnic formalnosci na studiach podyplomowych jesli takie studia na ktorych sie jest nie daja tej mozliwosci. Takie studia daja mozliwosc uczenia w szkole podstawowej, gimnazjach i liceach. Nie mozna uczyc w przedszkolach. Studia sa na kazdym uniwerku przynajmniej powinny byc, trwaja 3 sem i sa niestety platne. Na studiach najwazniejsza jest odbyta praktyka w szkole oraz pisanie scenariuszy zajec i obserwowanie zajec. Dydaktyka przedmiotowa musi byc zwiazana z przedmiotem, kierunkiem jaki sie studiowalo.
Zeby byc krytykiem baletowym trzeba miec wiedze na temat tanca, muzyki, historii teatru i sztuki. Praktyka taneczna pomaga.
Zeby uczyc trzeba skonczyc studia pedagogiczne albo dopelnic formalnosci na studiach podyplomowych jesli takie studia na ktorych sie jest nie daja tej mozliwosci. Takie studia daja mozliwosc uczenia w szkole podstawowej, gimnazjach i liceach. Nie mozna uczyc w przedszkolach. Studia sa na kazdym uniwerku przynajmniej powinny byc, trwaja 3 sem i sa niestety platne. Na studiach najwazniejsza jest odbyta praktyka w szkole oraz pisanie scenariuszy zajec i obserwowanie zajec. Dydaktyka przedmiotowa musi byc zwiazana z przedmiotem, kierunkiem jaki sie studiowalo.
Zeby byc krytykiem baletowym trzeba miec wiedze na temat tanca, muzyki, historii teatru i sztuki. Praktyka taneczna pomaga.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:6da463c4ee="Father"]Aby nim zostać należy zaskarbić sobie autorytet zarówno publiczności jak i tancerzy swoja fachowoscia i celnoscią wystapień. A do tego droga daleka i prowadzi tylko przez umiłowanie tańca poparte wieloletnia mozolną i konsekwentna pracę publicystyczną i nie tylko. [/quote:6da463c4ee]
no to mnie rozbawiles do lez. Wedlug mojej wiedzy osoby, ktore pisza w poczytnych pismach recenzje baletowe:
-) nie konczyly SB;
-) nie umieja nazawac po francusku podstaw;
-) nie umieja napisac nic poza "podobalo mi sie", "tancerze tanczyli dobrze, zle, pokazali kuszt itd", "tancerze za malo tanczyli, a za duzo chodzili';
-) warto isc /nie warto isc.
Ani w Gazecie wyborczej ani innym poczytnym czasopismie, ktore zamieszcza czasem recenzje nie sposob znalesc artykul , w jakim ktos napisze, ze solista x zachwycil tym a tym (np skokami, arabeskami, wyrazem artystycznym), a corps byl taki a taki w momencie x a taki w y.
Że juz nie wspomne o roznych "wpadkach" jak tancerze jakcys z zzagranicy spadali z point, i nie wykonywali prawie nic w 100% poprawnie, a krytyk pisze "idealna technika".
Ach nie ma w Polsce fachowych krytykow... Czasem sie trafi garstka, jaka mozna na palcach zliczyc, ale oni niestety nie maja monopolu na pisanie. Nie liczy sie wiedza ile kontakty. Czsem mam wrazenie, ze co niektorzy krytycy pisza
Juz lepiej to chyba jest ze wspolczesnym.
no to mnie rozbawiles do lez. Wedlug mojej wiedzy osoby, ktore pisza w poczytnych pismach recenzje baletowe:
-) nie konczyly SB;
-) nie umieja nazawac po francusku podstaw;
-) nie umieja napisac nic poza "podobalo mi sie", "tancerze tanczyli dobrze, zle, pokazali kuszt itd", "tancerze za malo tanczyli, a za duzo chodzili';
-) warto isc /nie warto isc.
Ani w Gazecie wyborczej ani innym poczytnym czasopismie, ktore zamieszcza czasem recenzje nie sposob znalesc artykul , w jakim ktos napisze, ze solista x zachwycil tym a tym (np skokami, arabeskami, wyrazem artystycznym), a corps byl taki a taki w momencie x a taki w y.
Że juz nie wspomne o roznych "wpadkach" jak tancerze jakcys z zzagranicy spadali z point, i nie wykonywali prawie nic w 100% poprawnie, a krytyk pisze "idealna technika".
Ach nie ma w Polsce fachowych krytykow... Czasem sie trafi garstka, jaka mozna na palcach zliczyc, ale oni niestety nie maja monopolu na pisanie. Nie liczy sie wiedza ile kontakty. Czsem mam wrazenie, ze co niektorzy krytycy pisza
Juz lepiej to chyba jest ze wspolczesnym.