Pierwsze pointy
Moja koleżanka je ma. Na moje oko są dość twarde i ciężkie do rozrobienia. Porównując je do modelu Ovation to są dużo bardziej sztywne i twardsze, średniej wielkości czubek. Koleżanka w sumie jest z nich zadowolona, mi średnio się podobały, ale ja ogólnie nie jestem zwolenniczką point Sanshy i Grishko. Zdecydowanie lepiej tańczy mi sie w pointach innych firm.
-
madziadziama5
- Posty: 67
- Rejestracja: pn sty 25, 2010 7:44 pm
Witam. Przybywam tu z kilkoma pytaniami :)
Tańcze od 9 lat. Wcześniej disco-dance. Teraz od 3 lat tańcze w Kieleckim Teatrze Tańca w zespole Impuls II. Zajęcia mamy 2 razy w tygodniu. W środę klasyke a w piątek jazz. Bardzo chciałabym się zacząć uczyć tańczyć na pointach. Tak dla siebie xd.
Ale troche mi głupio iść z tym do pani. A więc:
-Czy mogę się sama nauczyć i sobie nic nie zrobić.?
-Jakie będą dla mnie najlepsze pointy i jakieś nie drogie?
Z góry dzięki za odpowiedzi.. :)
Tańcze od 9 lat. Wcześniej disco-dance. Teraz od 3 lat tańcze w Kieleckim Teatrze Tańca w zespole Impuls II. Zajęcia mamy 2 razy w tygodniu. W środę klasyke a w piątek jazz. Bardzo chciałabym się zacząć uczyć tańczyć na pointach. Tak dla siebie xd.
Ale troche mi głupio iść z tym do pani. A więc:
-Czy mogę się sama nauczyć i sobie nic nie zrobić.?
-Jakie będą dla mnie najlepsze pointy i jakieś nie drogie?
Z góry dzięki za odpowiedzi.. :)
[quote:fbe8f81ae0="madziadziama5"]Czy mogę się sama nauczyć i sobie nic nie zrobić.?[/quote:fbe8f81ae0]
No cóż trochę ryzykowne. Co prawda piszesz, że tańczysz od 9 lat, ale taniec na pointach wymaga specyficznego przygotowania stopy, wykonywania ćwiczeń, które niekoniecznie wykorzystuje się przy nauce disco. Może lepiej się przełamać i poprosić nauczycielkę niż potem nie móc tańczyć przez głupią kontuzję...?
Nie żebym straszyła , ale pamiętam jak kiedyś na lekcji spadłam z pointu i potem przez dwa dni ledwo się poruszałam o własnych siłach. A to było po porządnym przygotowaniu, rozgrzewce, na lekcji przy nauczcielu. Boję się myśleć co może stać się w domu.
Bo jednak samodzielna nauka zalatuje amatorszczyzną...
No cóż trochę ryzykowne. Co prawda piszesz, że tańczysz od 9 lat, ale taniec na pointach wymaga specyficznego przygotowania stopy, wykonywania ćwiczeń, które niekoniecznie wykorzystuje się przy nauce disco. Może lepiej się przełamać i poprosić nauczycielkę niż potem nie móc tańczyć przez głupią kontuzję...?
Nie żebym straszyła , ale pamiętam jak kiedyś na lekcji spadłam z pointu i potem przez dwa dni ledwo się poruszałam o własnych siłach. A to było po porządnym przygotowaniu, rozgrzewce, na lekcji przy nauczcielu. Boję się myśleć co może stać się w domu.
Bo jednak samodzielna nauka zalatuje amatorszczyzną...
-
madziadziama5
- Posty: 67
- Rejestracja: pn sty 25, 2010 7:44 pm
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am