Ja w podstawówce będąc niziutka ważyłam 18 - 20kg, też byłam u lekarza i okazało się, że tak ma być, także wierzę koleżance, bo jest to możliwe, z czasem i tak dostałam kobiecych kształtów, nadal uchodzę za drobną, ale jestem, ze tak powiem "w normie";)
jedzenie dużo niezdrowych rzeczy po prostu zwiększy twoje skłonności do tycia, i z parę lat to może być problem. po prostu jedz, ile chcesz i czego chcesz, ale ograniczaj choć trochę chipsy, słodycze itp - to znaczy jedz je, ale nie żyw się nimi, jeśli wiesz o co mi chodzi . Ja przy wzroście 176 cm waże między 49 a 52 kg, i tylko mnie to cieszy, bo nie muszę stosować diet, wręcz przeciwnie .
Ja mam w klasie dziewczynę, która ma m.w. 156-157 cm wzrostu, a waży 30 kg. Na klasyce świetnie wygląda w świnkowo-różowym kolorze i białych trykotach, a ja wyglądam jak salcesonik.....
Pani od klasyki powiedziała mi, że schudłam i "tylko tak dalej".
Ma rację, ale mi tkanka tłuszczowa znika, zamieniając się w mięśnie nie powodując utraty masy ciała......
No ale chociaż wyglądam ODROBINĘ lepiej (zawsze coś)
Ja nie jem niezdrowych rzeczy, ponieważ musze trzymać wagę należną (u mnie to niecałe 20 kilo) ponieważ chodzę na gimnastykę artystyczną.
A jak to wyjaśniła Kawka jeszcze jestem jak małe dziecko z kształtami ale sie cieszę
[quote0d="Ballet Dancer"]Ja nie jem niezdrowych rzeczy, ponieważ musze trzymać wagę należną (u mnie to niecałe 20 kilo)[/quote0d]
zaraz, zaraz. jeszcze parę postów wyżej pisałaś, że ważysz 15 kilo... 5 kilo to sporo różnicy, a może magicznie przytyłaś przez parę dni...