ile ćwiczycie w domu?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
CzarnoCzarna
Posty: 42
Rejestracja: wt cze 24, 2008 6:56 pm

Post autor: CzarnoCzarna »

Oj bardzo często. A jak sprzątam to po prostu cały czas. Jak siedzę to obciągam palce i ćwiczę podbicie... itd.:)
arizona
Posty: 189
Rejestracja: czw mar 24, 2011 9:31 am

Post autor: arizona »

ja staram się poświęcić przynajmniej godzinę dziennie. ponieważ mam klasykę prawie codziennie, więc szczerze mówiąc nie chce mi się robić więcej drążka ;) ale często jak przychodzę z zajęć, to powtarzam sobie kombinacje, które były, żeby je lepiej zapamiętać, albo dopracowuję sobie pewne elementy, które nie za bardzo na zajęciach mi wychodziły. potem zawsze trochę się rozciągam, a na więcej niestety nie mam miejsca. tylko w niedzielę daję sobie odpocząć i się relaksuję :)
Odetta.
Posty: 143
Rejestracja: sob kwie 30, 2011 12:19 pm

Post autor: Odetta. »

Ja ćwiczę góra razy w tygodniu.. :roll: Ale nie chodzę do szkoły baletowej. Ale zawsze na wf jak gramy w siatkę albo obojętnie co robimy, to nie mogę przestać robić piruetów, arabesque, pile, releve itd. xD
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

w szkole baletowej masz wf? ( :O )
chyba ze to prywatna sb?
:)
arizona
Posty: 189
Rejestracja: czw mar 24, 2011 9:31 am

Post autor: arizona »

jeżeli to pytania do Oddety, to ja nigdzie nie umiem się doszukać, że mówi, że ma wf w baletówce :P
zacznijmy od tego, że ona nie chodzi do SB.
Odetta.
Posty: 143
Rejestracja: sob kwie 30, 2011 12:19 pm

Post autor: Odetta. »

No bo ja nie chodzę do żadnej szkoły baletowej, ja chodzę na zajęcia z baletu :D
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

jeej, nie wiem jak ja zrozumiałam Twoj poprzedni post Odetto.. chyba jeszcze sie nie obudzilam dobrze jak to pisalam.. :D
madziadziama5
Posty: 67
Rejestracja: pn sty 25, 2010 7:44 pm

Post autor: madziadziama5 »

a ja po domu bardzo często poruszam się robiąc shene ( nie mam pojęcia jak się pisze) czy jakieś pike. Jak się schylam to podnosze nogę do góry. podbicie to cały czas, jak siedze itp. A zawsze jak rozmawiam przez telefon to chodze po pokoju i robie jakieś wymachy nogami ;) A i często na jakimś kawałku podłogi kręce piruety :D
Buba
Posty: 141
Rejestracja: pt sie 07, 2009 10:32 am

Post autor: Buba »

ja, jako uczennica osb, poza codziennymi (sobotnimi też...) zajeciami (średnio 4 godziny lekcujne dziennie) w domu codziennie staram się też ćwiczyć. takie ćwiczenia w domu to dla nas jakby praca domowa ;) rozciągam się i dopracowuję elementy z lekcji, które nie ida tak, jakbym chciała. myslę, że każdy tańczący, bez względu czy to osb, prywatna sb czy jakieś ognisko baletowe, powinien cwiczyć w domu, bo zajęcia to jest baza, ale żeby wyćwiczyć to co się chce jak najlepiej to same zajęcia nie wystarczą, trzeba samemu ćwiczyć
Lorenzo
Posty: 498
Rejestracja: czw paź 30, 2008 3:19 pm

Post autor: Lorenzo »

Ja także dostaje taką pracę domową od mojej nauczycielki. Pracuję nad wykręceniem, rozciągnięciem i stopami przede wszystkim. Jeśli chodzi o ćwiczenia typowo z klasy baletowej to raczej jeśli chcę coś poprawić wolę pójść na salę, bo jest więcej miejsca i dobra podłoga, lustra (no i drążek w razie potrzeby), ale często powtarzam sobie w domu choreografię albo uczę się wariacji:)
ODPOWIEDZ