ile ćwiczycie w domu?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
arizona
Posty: 189
Rejestracja: czw mar 24, 2011 9:31 am

Post autor: arizona »

ja teraz w trakcie wakacji, to ćwiczę około 3 godz dziennie. moje ciało tak bardzo tęskni za zajęciami, że samo chce ćwiczyć. szczerze mówiąc, to już chce wrzesień, tyle, że tylko z baletem ;)
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

Ja nie ćwiczę nic prócz skłonów po pilota do telewizora - dwutygodniowy silny stres odbiera siłę i chęci na ruch, przynajmniej u mnie. Ale jeszcze tylko jutro i powinno już być wszystko w normie.
Ballerinaa
Posty: 48
Rejestracja: ndz maja 29, 2011 6:14 pm

Post autor: Ballerinaa »

Ja na wolne nie moge sobie pozwolic,ale ciesze sie ,bo nie wyobrazam sobie obijac sie przez dwa miesiace,chodze na zajecia do mojej szkoly bo jest otwarta rowniez w wakacje,a w domu staram sie jak najwiecej rozciagac, cwiczyc przy drazku itd. zwlaszcza, ze w sierpniu czeka mnie Moskwa i na sama mysl sie stresuje,a jednoczesnie ciesze.
arizona
Posty: 189
Rejestracja: czw mar 24, 2011 9:31 am

Post autor: arizona »

strasznie Ci zazdroszczę Ballerinaa tego wyjazdu. ja kiedyś myślałam o takim summer intensive w Stanach (mam fioła na punkcie American School of Ballet), ale niestety finansowo nie jestem w stanie sobie na to pozwolić, a poza tym z umiejętnościami też ciężko. więc spędzam wakacje ćwicząc w domu, korzystając z temp. 27 stopni w pokoju. naprawdę dobrze się rozciąga, tylko po parunastu minutach jestem już mokra ;)
Ballerinaa
Posty: 48
Rejestracja: ndz maja 29, 2011 6:14 pm

Post autor: Ballerinaa »

Arizonko,takie warsztaty maja wlasnie na celu podniesc poziom twoich umiejetnosci wiec tym bym sie tak mocno nie przejmowala,tymbardziej ze jestes uczennica SB wiec jakies podstawy musisz miec.Trzeba starac sie spelniac swoje marzenia,wiec odkladaj pieniazki.
PS Z chcecia bym Cie przygarnela wiec nie musialbys sie martwic o kwatere.
arizona
Posty: 189
Rejestracja: czw mar 24, 2011 9:31 am

Post autor: arizona »

trochę mały offtopic=, a co tam (może mnie nikt nie skrzyczy ;) ). bardzo Ci dziękuję za te słowa, Ballerino, ale obawiam się, że jakbym zaczęła dzisiaj odkładać, to bym tam pojechała za parę late, a z tego co wiem to takie warsztaty są do 18 roku życia. ale pomarzyć zawsze można :)
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

O takie miłe offtopy, trudno skrzyczeć, ale nie przesadźcie :P
Giselle97
Posty: 126
Rejestracja: czw lis 17, 2011 8:54 pm

Post autor: Giselle97 »

Ja staram się ćwiczyć codziennie ale nie zawsze mi to wychodzi ( brak czasu). a po domu to nie umiem chodzić jak człowiek. tam gdzie jest trochę więcej miejsca to od razu piruet itp. moja mama ma mnie czasem dosyć i mówi żebym się uspokoiła ale to i tak nie działa. :)
ciksa
Posty: 117
Rejestracja: ndz sty 13, 2013 10:13 am

Post autor: ciksa »

ja co prawda nie chodzę do osb, ale i tak ciągle staram się ćwiczyć. jak nie daję rady, bo np jestem zawalona nauką, to chociaż ćwiczę podbicie albo chodzę po domu na palcach :D to już mi tak jakoś w krew weszło :3
fouette
Posty: 19
Rejestracja: śr sty 16, 2013 8:43 pm

Post autor: fouette »

[quote:3f467afe34="Giselle97"]tam gdzie jest trochę więcej miejsca to od razu piruet itp. [/quote:3f467afe34]
haha, mam tak samo :) korytarz przemierzam piruetami albo początkiem wariacji Kitri, której się teraz uczę - arabesque, glissade grand pas de chat) lub chaînés.
Czasem kończy się to onolałym kolanem po bliskim spotkaniu z dzrwiami lub podłogą :wink:
ODPOWIEDZ