SYN MARNOTRAWNY Balanchine''a w Warszawie - WRESZCIE!
SYN MARNOTRAWNY Balanchine'a w Warszawie - WRESZCIE!
Czy już czytaliście to na stronie PBN-u? Pracują nad "Synem marnotrawnym" Balanchine'a. Wreszcie go zobaczymy na własne oczy. Tańczył go Lifar, Robbins, Nurejew, Barysznikow, Ruzimatow i Acosta - wszyscy wielcy. Ciekawe kogo zobaczymy w tej roli w Warszawie?
A tymczasem - tyle ile ogłosił już PBN:
Po "Święcie wiosny" w niezwykłej choreografii Wacława Niżyńskiego z 1913 roku, Polski Balet Narodowy włączy do swojego repertuaru kolejne wielkie dzieło choreograficzne XX wieku. To "Syn marnotrawny" w choreografii George'a Balanchine'a z muzyką Siergieja Prokofiewa, stworzony w 1929 roku dla Baletów Rosyjskich i przywołany ponownie do życia przez samego Balanchine'a w 1950 roku dla New York City Ballet, a następnie rozpowszechniony w tej wersji przez najsłynniejsze zespoły świata. Balet Balanchine'a nie był niestety dotąd prezentowany Polsce, jedynie po samą partyturę Prokofiewa sięgnęła kiedyś Opera Bałtycka (1963), realizując ją w choreografii Janiny Jarzynówny-Sobczak.
Prace nad polską premierą "Syna marnotrawnego" Balanchine'a prowadzi z zespołem PBN amerykański artysta Paul Boos, wychowanek Szkoły Baletu Amerykańskiego i były tancerz New York City Ballet. Od 1992 roku jest on jednym z firmowych baletmistrzów nowojorskiej Fundacji George'a Balanchine'a, która posiada i chroni prawa do spuścizny po wielkim choreografie. Realizował już jego balety m.in. w Teatrze Maryjskim w Sankt Petersburgu, Teatro alla Scala w Mediolanie, Holenderskim Balecie Narodowym, Joffrey Ballet, Operze Lipskiej, K-Ballet w Tokio i z kilkoma zespołami amerykańskimi.
Premiera w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej odbędzie się 14 kwietnia 2012 roku w ramach wieczoru baletowego "Opowieści biblijne". Dekoracje i kostiumy odtworzone zostaną jak wszędzie według projektów słynnego francuskiego malarza Georgesa Rouault, a Orkiestrę Opery Narodowej poprowadzi Jakub Chrenowicz.
A tymczasem - tyle ile ogłosił już PBN:
Po "Święcie wiosny" w niezwykłej choreografii Wacława Niżyńskiego z 1913 roku, Polski Balet Narodowy włączy do swojego repertuaru kolejne wielkie dzieło choreograficzne XX wieku. To "Syn marnotrawny" w choreografii George'a Balanchine'a z muzyką Siergieja Prokofiewa, stworzony w 1929 roku dla Baletów Rosyjskich i przywołany ponownie do życia przez samego Balanchine'a w 1950 roku dla New York City Ballet, a następnie rozpowszechniony w tej wersji przez najsłynniejsze zespoły świata. Balet Balanchine'a nie był niestety dotąd prezentowany Polsce, jedynie po samą partyturę Prokofiewa sięgnęła kiedyś Opera Bałtycka (1963), realizując ją w choreografii Janiny Jarzynówny-Sobczak.
Prace nad polską premierą "Syna marnotrawnego" Balanchine'a prowadzi z zespołem PBN amerykański artysta Paul Boos, wychowanek Szkoły Baletu Amerykańskiego i były tancerz New York City Ballet. Od 1992 roku jest on jednym z firmowych baletmistrzów nowojorskiej Fundacji George'a Balanchine'a, która posiada i chroni prawa do spuścizny po wielkim choreografie. Realizował już jego balety m.in. w Teatrze Maryjskim w Sankt Petersburgu, Teatro alla Scala w Mediolanie, Holenderskim Balecie Narodowym, Joffrey Ballet, Operze Lipskiej, K-Ballet w Tokio i z kilkoma zespołami amerykańskimi.
Premiera w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej odbędzie się 14 kwietnia 2012 roku w ramach wieczoru baletowego "Opowieści biblijne". Dekoracje i kostiumy odtworzone zostaną jak wszędzie według projektów słynnego francuskiego malarza Georgesa Rouault, a Orkiestrę Opery Narodowej poprowadzi Jakub Chrenowicz.
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
a ja z innej beczki, ale tez na temat "olewania" widzów, bo nie informowanie na 2 dni przed premierą kto kiedy tańczy do "olewania" zaliczam. To samo z biletami: przez ostatni tydzień w ogóle nie mozna było kupic biletów na premiere - sprzedaż była zamknięta, w Internecie nie było znaczka "kup bilet" i żadnych wolnych biletów. Dziś: okazuje się, ze sprzedaz włączono, puste są boki parteru, sporo wolnych miejsc na balkonach, w tym prawie cały wolny 3 balkon! Więc jak ktoś ma jeszcze ochote wybrac się na premiere to jest taka możliwość
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
[quoted4="venus-in-furs"]...Kasia ma rację, przecież to nie powinien być żaden problem, wstukanie na stronę kilkunastu nazwisk...[/quoted4]
Chyba przesadzacie, albo naprawdę nie znacie specyfiki powstawania obsad przedstawień premierowych w zespołach prawdziwie artystycznych. Owszem, są takie, gdzie niektóre gwiazdy mogą gwarantować sobie pewne role - nawet kontraktem sezonowym. Są też takie, gdzie dyrektorzy kształtują repertuar pod określonych z góry solistów, ale także takie, które po prostu nie mają odpowiednich tancerzy na wymianę obsad. Ale w PBN-ie szczęśliwie nie zauważyłem jeszcze tego, by jakieś gwiazdy lub pseudogwiazdy decydowały o tym kiedy i co tańczą, a rozmaitych solistów pretendujących do głównych ról same znacie. Słowem, obsady ustala się pewnie po ostatnich próbach generalnych - dając do ostatniej chwili szansę na występ w premierze wszystkim wypróbowanym obsadom w zależności, które z nich są lepsze i najlepsze w oczach realizatorów. I mnie to się podoba, to chyba jedyny objaw demokracji, który można w balecie zaakceptować. Nie mam więc pretensji o brak obsad na dłuższy czas przed premierami. Wiem, że jak trafię na pierwsze, drugie lub trzecie przedstawienie zaoferują mi wszystko to, co mają najlepszego. Bo nie są chyba samobójcami, by pchać na afisz słabeuszy. Zresztą widzę już obsady pierwszych przedstawień "Opowieści biblijnych" na stronie internetowej TW-ON. Więc o co chodzi?
Chyba przesadzacie, albo naprawdę nie znacie specyfiki powstawania obsad przedstawień premierowych w zespołach prawdziwie artystycznych. Owszem, są takie, gdzie niektóre gwiazdy mogą gwarantować sobie pewne role - nawet kontraktem sezonowym. Są też takie, gdzie dyrektorzy kształtują repertuar pod określonych z góry solistów, ale także takie, które po prostu nie mają odpowiednich tancerzy na wymianę obsad. Ale w PBN-ie szczęśliwie nie zauważyłem jeszcze tego, by jakieś gwiazdy lub pseudogwiazdy decydowały o tym kiedy i co tańczą, a rozmaitych solistów pretendujących do głównych ról same znacie. Słowem, obsady ustala się pewnie po ostatnich próbach generalnych - dając do ostatniej chwili szansę na występ w premierze wszystkim wypróbowanym obsadom w zależności, które z nich są lepsze i najlepsze w oczach realizatorów. I mnie to się podoba, to chyba jedyny objaw demokracji, który można w balecie zaakceptować. Nie mam więc pretensji o brak obsad na dłuższy czas przed premierami. Wiem, że jak trafię na pierwsze, drugie lub trzecie przedstawienie zaoferują mi wszystko to, co mają najlepszego. Bo nie są chyba samobójcami, by pchać na afisz słabeuszy. Zresztą widzę już obsady pierwszych przedstawień "Opowieści biblijnych" na stronie internetowej TW-ON. Więc o co chodzi?
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
No dla mnie pojawienie sie obsad wczoraj było przesadą. Przy dobrej organizacji pracy to mogło być trochę wcześniej.
W każdym razie jak zobaczyłam wczoraj obsady, to od razu oddałam bilet na premierę. Będę tylko drugiego dnia. Nie wiem doprawdy, jakie względy powodują, to co powodują, ale nie rozumiem posunięć obsadowych w tym sezonie.
W każdym razie jak zobaczyłam wczoraj obsady, to od razu oddałam bilet na premierę. Będę tylko drugiego dnia. Nie wiem doprawdy, jakie względy powodują, to co powodują, ale nie rozumiem posunięć obsadowych w tym sezonie.