wszystko o szpagatach
[quote:a760a6a09d="venus-in-furs"][quote:a760a6a09d="Lienka"]Tydzień to nie jest jakiś strasznie dlugi okres, [/quote:a760a6a09d]
Właśnie, szczególnie, że koleżanka kilkanaście postów wyżej pisze, że pomogła jej przerwa miesięczna :) Tydzień, a nawet trochę dłużej, to chyba okres optymalny.[/quote:a760a6a09d]
pokornie się z Wami nie zgodzę, myślę że to zależy nie tylko od wieku ale i indywidualnych predyspozycji, ja np nigdy nie mogłam pozwolić sobie na tygodniową przerwę, bo nie widziałam żadnego postępu a regres;
Alsaganek jeśli wiesz że z jakiegoś powodu będziesz miała przerwę może uda ci się zastąpić trening rozciągania jakąś alternatywą? [ nie wspominam tutaj kwestii kontuzji bo to już inna bajka] Np rozciągać się przy okazji codziennych czynności...zastąpić inna aktywnością fizyczną?
Właśnie, szczególnie, że koleżanka kilkanaście postów wyżej pisze, że pomogła jej przerwa miesięczna :) Tydzień, a nawet trochę dłużej, to chyba okres optymalny.[/quote:a760a6a09d]
pokornie się z Wami nie zgodzę, myślę że to zależy nie tylko od wieku ale i indywidualnych predyspozycji, ja np nigdy nie mogłam pozwolić sobie na tygodniową przerwę, bo nie widziałam żadnego postępu a regres;
Alsaganek jeśli wiesz że z jakiegoś powodu będziesz miała przerwę może uda ci się zastąpić trening rozciągania jakąś alternatywą? [ nie wspominam tutaj kwestii kontuzji bo to już inna bajka] Np rozciągać się przy okazji codziennych czynności...zastąpić inna aktywnością fizyczną?
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
Jak wytłumaczyć to, że jedna noga (prawa) rozciąga się normalnie, widzę postęp, wszystko jest ok, natomiast druga nie współpracuje do tego stopnia, że nawet nie czuję w niej oporu? Całkiem jakby była z drewna, żadnej reakcji na jakikolwiek typ ćwiczenia, zero rozciągnięcia. Nic mnie w niej nie boli. O co chodzi?
Od zawsze najciężej mi rozciągać się na lewą nogę. Ile bym się nie rozciągała po mału widzę w niej postępy. Z prawą nogą mam o wiele lepiej. Czy to normalne? Poza tym ostatnio, a nawet już dłuższy czas, na samej górze lewego uda (zaraz w dół od kości biodrowej, przy rozwarciu tak jakby) mam bóle przy np passe developpe, aż ciężko mi podnieść nogę w tym passe wyżej niż na 90 stopni. I stąd moje pytanie - czy ten ból może być spowodowany przesadzeniem z rozciąganiem?
Mam pewną sytuację i chciałabym żebyście mi pomogli ;)
Mam 15 lat. Od 8 do 12 roku życia chodziłam na balet lecz zrezygnowałam z całkiem głupiego powodu. Chodzi o to że trochę się stęskniłam za baletem i chciałabym znowu umieć szpagat i żeby się zmotywować założyłam się z koleżanką, że w ciągu wakacji, czyli tych dwóch miesięcy nauczę się dowolnego szpagatu. W moim przypadku będzie to szpagat francuski. Wiem że dużo osób o to pytało ale jakie wykonywać ćwiczenia i ile czasu dziennie? Jestem w stanie codziennie się rozciągać ponieważ nie chcę doświadczać skutków niewykonania zakładu ;p Najważniejze dla mnie, to żeby w ciągu dwóch miesięcy nauczyć się szpagatu. Pomóżcie i z góry dziękuję :)
Mam 15 lat. Od 8 do 12 roku życia chodziłam na balet lecz zrezygnowałam z całkiem głupiego powodu. Chodzi o to że trochę się stęskniłam za baletem i chciałabym znowu umieć szpagat i żeby się zmotywować założyłam się z koleżanką, że w ciągu wakacji, czyli tych dwóch miesięcy nauczę się dowolnego szpagatu. W moim przypadku będzie to szpagat francuski. Wiem że dużo osób o to pytało ale jakie wykonywać ćwiczenia i ile czasu dziennie? Jestem w stanie codziennie się rozciągać ponieważ nie chcę doświadczać skutków niewykonania zakładu ;p Najważniejze dla mnie, to żeby w ciągu dwóch miesięcy nauczyć się szpagatu. Pomóżcie i z góry dziękuję :)
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
Cześć wszystkim!
Rozciągam się już jakiś czas we własny, że tak powiem, sposób - i chyba skuteczny, bo umiem szpagat francuski, nogę uniosę na 180 stopni... Jeszcze brakuje mi troszeczkę do tureckiego... Niegdy nie chodziłam na żadne taneczne zajęcia (niestety, za mała mieścinka), a więc czysty homemade ;)
Chciałabym jednak rozciągnąć się jeszcze bardziej, nauczyć się czegoś nowego i dojść wreszcie do tego tureckiego :) Bo pójdę do liceum w dużym mieście i chcę się zapisać na jakieś zajęcia - najlepiej baletowe. Dlatego chcę kupić sobie jakiś podręcznik z ćwiczeniami, gimnastyczny - tylko nie wiem jaki. POMÓŻCIE!
Rozciągam się już jakiś czas we własny, że tak powiem, sposób - i chyba skuteczny, bo umiem szpagat francuski, nogę uniosę na 180 stopni... Jeszcze brakuje mi troszeczkę do tureckiego... Niegdy nie chodziłam na żadne taneczne zajęcia (niestety, za mała mieścinka), a więc czysty homemade ;)
Chciałabym jednak rozciągnąć się jeszcze bardziej, nauczyć się czegoś nowego i dojść wreszcie do tego tureckiego :) Bo pójdę do liceum w dużym mieście i chcę się zapisać na jakieś zajęcia - najlepiej baletowe. Dlatego chcę kupić sobie jakiś podręcznik z ćwiczeniami, gimnastyczny - tylko nie wiem jaki. POMÓŻCIE!
[b:75e2eec671]Isolde[/b:75e2eec671], To nie mozliwe ze nie umiessz tureckiego a podnosisz nogi na 180 stopni, nawet w baletowkach niektorzy nie podnosza tak. I NIGDZIE NIE CHODZILAS. tak wiec nie pisz glupot... Chyba ze podnosisz na 180 do przodu na 180, ale nawet saharowa nie ma perfekcyjnego... :?
ksiazkac http://sklep.ymaa.pl/rozciaganie-odprezone-gibkosc-od-zaraz-przez-kontrole-napiecia-miesni-p-61.html
ksiazkac http://sklep.ymaa.pl/rozciaganie-odprezone-gibkosc-od-zaraz-przez-kontrole-napiecia-miesni-p-61.html
Jeśli chodzi o szpagat turecki to bywa różnie. Wielu zawodowych tancerzy w teatrach, operach nie ma całkowitego, perfekcyjnego szpagatu tureckiego. Jest to warunkowane budową bioder, po prostu niektóre osoby nigdy nie zrobią idealnego szpagatu tureckiego, pewnych rzeczy się nie przeskoczy:-) Jednak podniesienie nogi na 180* to jest trochę coś innego niż szpagat turecki, znaczy się, że trochę inne mięśnie pracują i rozciągają się w momencie kiedy siedzisz na podłodze w szpagacie a kiedy podnosisz nogę przy drążku.
Jesli jesteśmy przy szpagacie tureckim to mam pytanie. rozciągam się już dość długo i szpagat francuski robię bez problemu jednak szpagat turecki jest chyba dla mnie rzeczą nieosiągalną. pytanie brzmi :czy jeżeli mam słabe wykręcenie to mam szanse zrobić kiedyś szpagat turecki??? kiedyś słyszałam od koleżanki że jeżeli nie ćwiczyło się go od wczesnych lat (wykręcenia także) to miednica czy jakieś inne kości nie są wyrobione i w późniejszym wieku jest to raczej już nie możliwe :( czy jeśli będę ciężko pracować uda mi się zrobić ten szpagat ?
pozdrawiam :)
pozdrawiam :)