co z tym nauczaniem baletu w Polsce?

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

z tym nazwiskiem Maksa to prawdziwe utrapienie - zauwazyłam jednak że wszędzie poza teatrem, gdzie tak a nie inaczej zaczeto pisac jego nazwisko po jego dołaczeniu do zespołu - wszędzie w Polsce na galach baletowych i za granica podaje własnie takie (bo tak się naprawdę nazywa): Maksim Vaitsiul..... Zmiana pisowni w TW-ON to chyba efekt kompromisu: żeby całkiem nie zmieniac funkcjonującej od lat pisowni i brzmienia, ale chocby odrobine zblizyć do oryginału....
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

A co na to sam Maksim Woitiul-Wojtiul-Vaitsiul? Chyba czas wreszcie, aby wyjaśnić sprawę u samego artysty - jak się naprawdę nazywa, według paszportu. I dać w tej sprawie wiarygodny komunikat na forum. A któż zrobi to lepiej i pewniej od Kasi G.
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

Czy to naprawdę aż tak istotne? :smile: Myślę, że sam zainteresowany nie oburzyłby się na żadną z tych pisowni. W ogóle transkrypcja z cyrylicy zawsze jest problematyczna i dopuszcza się kilka pisowni - takich, żeby użytkownicy różnych grup językowych mogli je odczytać w sposób najbardziej zbliżony do brzmienia oryginału.
I z wydzielenia offtopicu zrobił się offtopic kolejny :mrgreen:
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote56="venus-in-furs"]Czy to naprawdę aż tak istotne? :smile: [/quote56]
Moim zdaniem istotne, bo każdy ma swoje nazwisko i ma do niego święte prawo. :cry: Z tą transkrypcją z cyrylicy bywa rzeczywiście problem w różnych krajach, ale ludzie ze Wschodu wyjeżdżając na Zachód otrzymują przecież swoje paszporty i my powinniśmy honorować wpisane tam wersje ich nazwisk. Ja w każdym razie chciałbym uszanować taką wersję nazwiska pana Maksima, jaką on sam uważa za prawidłową. I póki nie dowiem się czegoś innego, będę ufał Teatrowi Wielkiemu, z którym artysta jest formalnie związany. Co doradzałbym także szkole baletowej, by nie robiła swoim wychowankom (i uczniom p. Woitiula) wody z mózgu.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

obawiam się, ze kiedy Maks wyjeżdżał do Polski miał tylko paszport pisany po ichniemu - ale ok, zapytam :)
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote1a="venus-in-furs"]Może masz problemy z przeglądarką? [/quote1a]
Miałaś rację Venus, mam chyba jakiś problem z przeglądarką. :? Ale wszedłem jakoś w tę stronę, w trybie awaryjnym. Niesłusznie podejrzewałem szkołę, że mnie nie wpuszcza. Okazuje się jednak, że i ja miałem nosa, obawiając się wniknąć w tę stronę dokładniej. Zacząłem niewinnie, od prezentacji patrona: http://baletowa.pl/Patron-szko%C5%82y-School-and-_8217%3Bs-Patron.php . I to mi właściwie wystarczy... Bo cóż tam czytamy o Romanie Turczynowiczu? TRZY ZDANIA! Na początku jakieś ogólnikowe, a potem jeszcze dwa, które zacytuję tu - ku wstydowi i wyprostuję:

13-letnią działalność pedagogiczną w szkole baletowej przy Teatrze Wielkim [color=darkred1a][nieprawda, Turczynowicz uczył w szkole aż 35 lat!][/color1a] łączył z pracą choreografa [color=darkred1a][także: tancerza i dyrektora baletu!][/color1a] w teatrze, układając wstawki taneczne do oper i wystawiając własne [color=darkred1a][nie wiadomo co własnego – opery?][/color1a]. Jednymi z najważniejszych [color=darkred1a][chyba: jego realizacji?][/color1a] były balety: „Okrężne pod Kielcami”, „Tańce ruskie” [color=darkred1a][nie „ruskie”, ale „Tańce perskie”][/color1a], „Wesele w Ojcowie” [color=darkred1a][nieprawda: ten balet grano w XIX wieku w choreografii Thierry'ego, Piona i Mierzyńskiej][/color1a], „Giselle” i „Esmeralda”.

I to już koniec wiadomości o patronie na stronie internetowej szkoły jego imienia. Właściwie nie bardzo wiadomo dlaczego uczyniono nim układacza „wstawek tanecznych do oper” i choreografa dwóch (z trzech wymienionych) jednoaktówek oraz dwóch dużych baletów. Żenujące! :evil:
Chiaranzana
Posty: 349
Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am

Post autor: Chiaranzana »

He, he, he a jaka to roznica czy tance ruskie czy perskie?
Jak dla mnie swiadczy to o byle jakosci szkoly, dzis jest modna i pozadana zwlaszcza jak sie tworzy strone w necie. To tez swiadczy o nauczycielach wykladajacych historie tanca. No ale jaki Pan taki kram.
Novice
Posty: 72
Rejestracja: ndz lis 18, 2012 10:30 am

Post autor: Novice »

Balet w Polsce, balet w Polsce.... Jakie techniki królują w naszych OSB oraz innych prywatnych szkołach czy też zajęciach w domach kultury itp. ? Gdzieś jest może technika G. Balanchine'a?
Lorenzo
Posty: 498
Rejestracja: czw paź 30, 2008 3:19 pm

Post autor: Lorenzo »

w osb jest raczej vaganova, ale powiedziałabym, że trochę "zmieniona" i różnie interpretowana.
W studiach, domach kultury...ekhmm...nie wiem czy można mówić tu o jakiejś konkretnej metodyce, napewno wiele zależy od nauczyciela.
Z czystym Balanchine w Polsce się nie spotkałam, prędzej na zachodzie, a najlepiej USA, programy/warsztaty: SAB, PNB, trochę ABT, Ballet West, Chautauqua, CPYB... to chyba takie główne, najlepsze szkoły, mozesz je sprawdzić w google. Tam będziesz miała Balanchine, Balanchine i tylko Balanchine :-)))
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Lorenzo, nie nazwałabym tego Vaganovą, ponieważ nauka w OSB naszych Polskich w większośći nie wiele ma z nią wspólnego.
ODPOWIEDZ