Czy nie jest za późno by zacząć tańczyć?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Buba
Posty: 141
Rejestracja: pt sie 07, 2009 10:32 am

Post autor: Buba »

Titino, nic z tych rzeczy, owszem, rywalizacja jest, ale na co dzień przyjaźnimy się ze sobą, bez tego nie dałoby się wytrzymać. Bywają gorsze dni, bywamy zazdrosne, ale w OSB spotkałam najlepszych przyjaciół, wg mnie ta chora rywalizacja i mało przyjaźni to okropny mit, z tego co słyszałam, to w innych baletówkach również tego nie ma,
pozdrawiam :)
Lorenzo
Posty: 498
Rejestracja: czw paź 30, 2008 3:19 pm

Post autor: Lorenzo »

Dokladnie, zależy jak się trafi, ale zazwyczaj w szkołach spotyka się przyjaznych i życzliwych ludzi, ja też mam to szczęście, że trafiłam na cudowne środowisko, jesteśmy jak rodzina, chociaż doszłam dopiero w tym roku, a niektórzy znają się od np. 10 lat.
Co do chorej rywalizacji to czasami się zdarza, ale zazwyczaj (z mojego doświadczenia) na konkursach/summer intensive/audycjach i nie dotyczy wszystkich, napewno znajdziesz serdecznych przyjaciół.
Powodzenia!
Titina
Posty: 27
Rejestracja: pn sie 06, 2012 9:40 pm

Post autor: Titina »

Trochę mnie pocieszyłyście, bo moja mama stwierdziła, że z moim ugodowym charakterkiem może mi być tam ciężko. :wink:
mnatka
Posty: 1
Rejestracja: wt gru 18, 2012 9:33 am

Post autor: mnatka »

Witam wszystkich :)
Jestem tu nowa i bardzo się cieszę, że tu trafiłam.
Balet zaczął mi się podobać mniej więcej, kiedy moją uwagę zwróciła muzyka klasyczna. Miałam wtedy ok 9-10 lat. Niestety w moim mieście nie było możliwości edukacji w tym kierunku, więc pozostało na podskakiwaniu w domu :P.
Teraz mam 26 lat, po studiach (przeprowadziłam się do Krakowa w tym celu) i zdaję sobie sprawę, że jestem już baletową babcią ale właśnie w tym tygodniu zauważyłam na słupie ogłoszeniowym plakat szkoły tańca klasycznego :D. Okazało się, że prowadzą też zajęcia dla dorosłych i już się nie mogę doczekać, kiedy pójdę tam w styczniu :). Oczywiście wszystko traktuję absolutnie amatorsko ale jak pomyślę o tym, że wreszcie mogę robić to, co mi się zawsze podobało to aż mi się dusza raduje.
:))
Kasul
Posty: 116
Rejestracja: sob sie 08, 2009 2:59 pm

Post autor: Kasul »

Z ugodowym charakterem będzie trudno? Bez nerwów :roll: Gorzej to by było, gdybyś miała nieco inny charakter.. :wink: Nowe osoby, nawet "wolni słuchacze"( myślę, że im więcej ludzi na poważnie zainteresowanych baletem tym lepiej.) są przyjmowane ciepło, nic przeciwko, taka rywalizacja to tylko na sali baletowej, a i tam to taka sportowa..:DD
Nie martw się, jeśli nie będziesz na "dzień dobry" wyskakiwała z czymś..nazwijmy to niemiłym, to bądź pewna,że nikt ci złego słowa nie powie i nie pomyśli. Powodzenia :o
Titina
Posty: 27
Rejestracja: pn sie 06, 2012 9:40 pm

Post autor: Titina »

Jeżeli jest naprawdę tak, jak piszesz - to myślę, że nie byłoby problemu. Jednak mój problem polega w tym, że wolę kiedy inni mają lepiej ode mnie. Albo inaczej, kiedy inni nie są smutni z powodu mojego sukcesu. Myślę, że to ważne w balecie, dlatego mimo wielkiego zamiłowania do tańca, zbyt sceptycznie podchodzę do OSB. :)
ewastanislawown
Posty: 12
Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:49 pm

Post autor: ewastanislawown »

DOBRA, ja też piszę. Mam 20 lat, przeszłość taneczną żadną. Zawsze chciałam chodzić na balet, ale nigdy nie wychodziło, bo rodzice byli przeciwni. od półtora miesiąca mocno się rozciągam, prawie robię szpagat i od stycznia chcę zapisać się na zajęcia baletowe. Zaczęłam nawet ćwiczyć stopy. Chciałabym zapytać, czy mając 20 lat będę mogła stanąć na pointach i coś w nich zatańczyć? Wiadomo, że po dłuższych ćwiczeniach, + praca samodzielna w domu. Wiadomo, że nie taniec zawodowy. O dla własnej przyjemności. A i czy studio taneczno aktorskie jest dobre pod względem nauki baletu?
ewastanislawown
Posty: 12
Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:49 pm

Post autor: ewastanislawown »

Dodam, że w domu mam zupełnie puste poddasze z wysoką poręczą, mogącą uchodzić za drążek, więc dużo przestrzeni i warunki do ćwiczeń jak najbardziej dobre. :)
Ayaka
Posty: 368
Rejestracja: pt sie 26, 2005 3:35 pm

Post autor: Ayaka »

[quote:a1bca508d5="ewastanislawown"]DOBRA, ja też piszę. Mam 20 lat, przeszłość taneczną żadną. Zawsze chciałam chodzić na balet, ale nigdy nie wychodziło, bo rodzice byli przeciwni. od półtora miesiąca mocno się rozciągam, prawie robię szpagat i od stycznia chcę zapisać się na zajęcia baletowe. Zaczęłam nawet ćwiczyć stopy. Chciałabym zapytać, czy mając 20 lat będę mogła stanąć na pointach i coś w nich zatańczyć? Wiadomo, że po dłuższych ćwiczeniach, + praca samodzielna w domu. Wiadomo, że nie taniec zawodowy. O dla własnej przyjemności. A i czy studio taneczno aktorskie jest dobre pod względem nauki baletu?[/quote:a1bca508d5]

Na pointach będziesz mogła stanąć na pewno, żeby w nich "coś" zatańczyć może, może kiedyś... Pointy to nie tylko stopy to cała technika i ustawienie ciała a to osiąga się mniej więcej po naprawdę długim czasie wytrwałej, regularnej pracy. (mówię o poziomie amatorskim).
Studio taneczno-aktorskie to bardzo dobre miejsce do nauki baletu. Moim zdaniem najlepsze w Wa-wie.
ewastanislawown
Posty: 12
Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:49 pm

Post autor: ewastanislawown »

A i chciałam jeszcze zapytać czy na późniejszych poziomach zaawansowanie, np średnim albo zaawansowanym w studiu taneczno aktorskim staje się na pointach, czy to jest element nauki, czy trzeba znaleźć oddzielne zajęcia na pointy lub ew delikatnie próbować w domu? wiem, że nie można stawać na pointach bez przygotowanie, sporo teoretycznie wiem o balecie.
ODPOWIEDZ