Trzeba przede wszystkim wyciągać korpus w górę (nie wolno go położyć), nogę pracującą ciągnąć w tył (powinnaś mieć wrażenie jakby Ci ją ktoś próbować ciągnąć) i nogę oporną mocno wbijać w podłogę. Najważniejsze otwarte plecy, musisz dążyć do tego, żeby ta poza była wygodna. W żadnym wypadku nie zajmuj sie dźwiganiem nogi pracującej! Jeżeli będziesz pamiętać o tych "odciągnikach" noga z czasem sama będzie sie podnosić... Ogólnie ta poza nie powinna cię w ogóle kosztować. Btw... Nie napinaj mięśni wokół kręgosłupa, bo będziesz wtedy czuła takie gniecenie w krzyżu.
Tak na serio i bez ściemy, czym dalej bedziesz odprowadzać nogę pracującą (i ją wykręcać) to z czasem będzie się dźwigać coraz wyżej sama, bez użycia tych wszystkich mięśni (oprócz tych wewnętrznych w udach, one odpowiadają za dźwiganie nóg)
Jak bedziesz w to wszystko wkładać zbyt dużo siły, to niestety nic nie zdziałasz, szczególnie w balecie. Czym bardziej sie bedziesz napinać, tym gorzej. No niestety, nie tędy droga

:)