wszystko o szpagatach
[quote3b]Od zawsze najciężej mi rozciągać się na lewą nogę. Ile bym się nie rozciągała po mału widzę w niej postępy. Z prawą nogą mam o wiele lepiej. Czy to normalne? Poza tym ostatnio, a nawet już dłuższy czas, na samej górze lewego uda (zaraz w dół od kości biodrowej, przy rozwarciu tak jakby) mam bóle przy np passe developpe, aż ciężko mi podnieść nogę w tym passe wyżej niż na 90 stopni. I stąd moje pytanie - czy ten ból może być spowodowany przesadzeniem z rozciąganiem?[/quote3b]
jeśli chodzi o ból to byłam w takiej samej sytuacjii. ortopeda powiedział mi na początku że to zapalenie przyczepu mięśnia ale w końcu okazało się że to nadwyrężenie (jak to powiedziałaś przesadzenie z rozciąganiem ). Nie ma innej rady jak przerwa. u mnie była to lewa noga i nie moglam się w ogóle na nią rozciągać. ani szpagatu ani nawet developpe.
jeśli chodzi o ból to byłam w takiej samej sytuacjii. ortopeda powiedział mi na początku że to zapalenie przyczepu mięśnia ale w końcu okazało się że to nadwyrężenie (jak to powiedziałaś przesadzenie z rozciąganiem ). Nie ma innej rady jak przerwa. u mnie była to lewa noga i nie moglam się w ogóle na nią rozciągać. ani szpagatu ani nawet developpe.
-
ewastanislawown
- Posty: 12
- Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:49 pm
Musisz mieć mocne mięśnie, które tę nogę w powietrzu utrzymają.
Szpagat robiony na podłodze nie gwarantuje tego, że stojąc podniesiesz nogę na 180.
Ja robię szpagat a noga tak się trzymać nie chce
Musisz wziąć pod uwagę, że podłoga daje Ci opór, który te nogi jakoś utrzymuje w szpagacie. W powietrzu już tego nie ma. No chyba, że chodzi Tobie o wzięcie nogi w rękę i trzymanie jej. To wtedy tak.
Próbuj dojść do ponadszpagatów i wzmacniaj mięśnie, ćwicz rozwartość bioder i mięśnie pleców, mięśnie skośne brzucha (pomagają bardzo utrzymać nogę do boku gdy są silniejsze).
Szpagat robiony na podłodze nie gwarantuje tego, że stojąc podniesiesz nogę na 180.
Ja robię szpagat a noga tak się trzymać nie chce
Próbuj dojść do ponadszpagatów i wzmacniaj mięśnie, ćwicz rozwartość bioder i mięśnie pleców, mięśnie skośne brzucha (pomagają bardzo utrzymać nogę do boku gdy są silniejsze).
-
ewastanislawown
- Posty: 12
- Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:49 pm
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
Przeczytałam cały wątek i nurtuje mnie jedna rzecz:
Część z Was pisze, że w pewnym wieku szpagatu poprzecznego się nie osiągnie, jeśli osoba dorosła dopiero zaczyna rozciąganie.
Część pisze, że to czy ktoś zrobi poprzeczny, czy nie zależy od jego anatomii w biodrach.
Zatem mam pytanie:
Jak mogę poznać, czy mam się dalej rozciągać, czy należę do osób z małym rozwarciem bioder? Mam 20 lat, zaczęłam "taniec" klasyczny i rozciąganie parę tyg temu, chodzę na balet od października, widzę u siebie lekki postęp, ale póki co trudność sprawia mi nawet pół szpagat.
Abstrahując od szpagatów, czy osoba w moim wieku będzie jeszcze w stanie kiedyś zrobić arabesque, czy piruet? Oczywiście przy codziennym treningu w domu po ok 40min
Część z Was pisze, że w pewnym wieku szpagatu poprzecznego się nie osiągnie, jeśli osoba dorosła dopiero zaczyna rozciąganie.
Część pisze, że to czy ktoś zrobi poprzeczny, czy nie zależy od jego anatomii w biodrach.
Zatem mam pytanie:
Jak mogę poznać, czy mam się dalej rozciągać, czy należę do osób z małym rozwarciem bioder? Mam 20 lat, zaczęłam "taniec" klasyczny i rozciąganie parę tyg temu, chodzę na balet od października, widzę u siebie lekki postęp, ale póki co trudność sprawia mi nawet pół szpagat.
Abstrahując od szpagatów, czy osoba w moim wieku będzie jeszcze w stanie kiedyś zrobić arabesque, czy piruet? Oczywiście przy codziennym treningu w domu po ok 40min
Ja należę właśnie do osób z małym rozwarciem bioder, ale na siłę mam poprzeczny, i nie na silę, mam zwykłe ponadszpagaty. Im ktoś starszy, tym dłużej zajmie rozciąganie.( tak mi zawsze mówili
Co do arabesque i piruetów-jestem przekonana,że to nie problem w tym wieku. To nie kwestia ile się ćwiczy, a jak. W Internecie jest wieele na ten temat -powodzenia

moim ogromnym problemem jest właśnie szpagat.
nigdy nie byłam nie wiadomo jak rozciągliwa. w każdym razie ćwiczę codziennie, od 4 tygodni. najpierw rozgrzewka potem długie rozciąganie. mam z milion ćwiczeń i cały czas tkwię w tym samym miejscu. może coś robię źle, a może po prostu muszę się bardziej przykładać bo nic nie jest tak hop siup? nie mam pojęcia o.o
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am